tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

środa, 17 grudnia 2014

"Przysługa" - Anna Karpińska - recenzja

Anna Karpińska urodziła się w 1959 roku. Ukończyła politologię na Uniwersytecie Wrocławskim, uczyła studentów, była dziennikarką i wydawcą. Książki pisze przy kuchennym stole. Jak mówi: „Nie żałuje niczego (…). Bez zdarzeń, ludzi, zajęć, wrażeń nie byłoby ani mnie ani moich bohaterów”.

Okładka książki PrzysługaJagodzie życie zawaliło się w jednej chwili. W katastrofie śmigłowca zginął jej ukochany mąż Dariusz. Teraz, gdy została sama ze swoim synem Wojciechem, musi na nowo nauczyć się żyć. Jej największą podporą, oprócz syna, jest także jej przyjaciółka z pracy Mariola. Gdy próbuje ułożyć sobie życie na nowo bez ukochanego męża podczas jego pogrzebu zauważa coś niezwykłego… a mianowicie Dariusza.

Elwira razem z Karolem oraz swoimi córkami tworzą zgraną i pełną miłości rodzinę. Życie układa im się bardzo dobrze. Elwira i Karol pracują w firmie jej ojca, lecz jej pasją, do tej pory często skrywaną  w gabineciku, jest malarstwo. Wszystko zaczyna się mieszać od jednego niespodziewanego wyjazdu jej męża. Okazuję się, że Karol miał brata bliźniaka, któremu kilkanaście lat temu oddał przysługę.

Co łączy rodziny Jagody i Elwiry?
Jakie skutki będzie mieć śmierć Dariusza i co jego żona odkryje o nim samym?


Aby odpowiedzieć sobie na te pytania zachęcam do przeczytania książki pt.: „Przysługa” Anny Karpińskiej. Jest to bardzo wciągająca historia opowiadająca o niezwykłej historii dwóch rodzin, które do tej pory raczej nic ze sobą wspólnego nie miały. Jedynym minusem są problemy bohaterów, które ciągle się nawarstwiały, no ale jak wiemy życie nie zawsze jest różowe. Akcja toczy się błyskawicznie, a na pewno nie możemy tej książce zarzucić braku zaskakujących zwrotów akcji. Kolejnym plusem są sami bohaterowie, po prostu normalni i realni, którzy mogą mieszkać za ścianą. 

Podsumowując książkę czyta się jednym tchem. To niebanalna oraz piękna książka obyczajowa idealna na prezent po choinkę. Może skłonić nas do refleksji na temat naszego życia, a szczególności do tego, czy nasze decyzje, które podejmujemy mogą zranić bliską nam osobę.

Grazia, 18 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka. 

środa, 10 grudnia 2014

"Piąty smak. Rozmowy przy jedzeniu" - Łukasz Modelski - recenzja

Okładka książki Piąty smak. Rozmowy przy jedzeniuOstatnio miałam ogromną przyjemność zapoznać się z książką autorstwa Łukasza Modelskiego, pt. „Piąty smak. Rozmowy przy jedzeniu”. Utwór ten ukazał się w 2014 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego.

Dzieło składa się z serii wywiadów prowadzonych przez autora z ludźmi, którzy są związani z kuchnią, jedzeniem ale również winem czy whisky. „Piąty smak. Rozmowy przy jedzeniu” nie jest książką kucharską. Osoby udzielające wywiadu pokazują swój stosunek do jedzenia, opowiadają rodzinne historie czy opisują trudne początki kariery. Rozmowy, które zapadły mi w pamięć to wywiady m.in. z Carlo Petrini, założycielem międzynarodowego ruchu Slow Food, czy panią Atkinson, właścicielką winnicy w Bergerance, we Francji. 

Czytając książkę Łukasza Modelskiego łatwo zauważyć, że większość osób wraca w pewien sposób do „natury”. Kładą nacisk na kupowanie warzyw czy owoców od znajomych rolników, jedzenie produktów sezonowych czy prowadzenie własnych upraw. Jest to powrót do tego co robili nasi przodkowie i według nich jest najlepszym rozwiązaniem.

Warto również zwrócić uwagę na wydanie książki. Każdy wywiad oddzielony jest kolorowymi stronami na których znajduje się zdjęcie oraz najważniejsze informacje dotyczące danej osoby. Kolejną rzeczą, która bardzo mi się spodobała to kolorowe, wytłuszczone i znacznie większe cytaty, które od razu rzucają się w oczy. A oto kilka z nich:

„Jeśli coś jest dobre, nie musi być lepsze. Lepiej cofnąć się parę kroków i znaleźć smak, który nie jest „perfekcyjny”, ale po prosu taki, jaki ma być.”
„Warto patrzeć na jedzenie jako na całość – wspólnota stołu, hojność, dzielenie się, wspomaganie, wspólna radość. Człowiek nie jest stworzony do jedzenia w samotności.”
„Produkując wino, jest się skazanym na łaskę natury. W końcu uświadamiamy sobie, że to jednak cud.”
„Co innego mieć złamane serce, a co innego wyrzec się ulubionego dania. Żaden mężczyzna nie jest wart odmawiania sobie najlepszej potrawy na świecie.”

 „Piąty smak. Rozmowy przy jedzeniu” polecam wszystkim, którzy kochają gotować oraz osobom, które chcą dowiedzieć się czegoś więcej w tym temacie i poznać sposób na życie bohaterów książki.


Tilia, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. 

„Pepe i spółka. Znowu na tropie.” – Jean - Philippe Arrou – Vignod - recenzja

Dla Pepe Kulki nie ma rzeczy niemożliwych. Poszukiwanie złotej salamandry w zamku nad Loarą? Polowanie na potwora z Loch Ness z pomocą podwodnej kobzy? Stworzenie prototypu maszyny latającej o dość oryginalnej nazwie – Culbertodaktyl? To pestka. Oczywiście, gdyby nie odwaga Remiego i pomysłowość Matyldy, byłoby trochę trudniej, ale ciii…
Okładka książki Pepe i spółka znowu na tropie

‘Pepe i spółka. Znowu na tropie” to druga część serii Arrou-Vignoda. Nie pierwszy raz stykam się z jego książką – wcześniej miałam okazję poznać „Jaśków”, których z pewnością można porównywać do znanego wszystkim Mikołajka… W tomie zawarte są aż trzy opowieści: „Na tropie salamandry”, „Tajemnica Loch Ness” oraz „Klub wynalazców”.

Na początku byłam sceptycznie nastawiona do tej książki – poszukiwanie skarbów? Loch Ness? Wynalazki? Eee, to już było… Tymczasem autor oprawił ten oklepany motyw w bardzo zgrabną całość! Książkę czyta się z przyjemnością, używając narracji pierwszoosobowej identyfikujemy się z bohaterem, a to pozwala nam „zagłębić się” w świat Pepe. Wszystkie opowieści obfitują w niespodziewane zwroty akcji, ciekawe dialogi, nieszablonowe postacie, dużą dozę humoru, a wszystko to jest na dodatek zilustrowane!

Nie szkodzi, że nie przeczytaliście pierwszego tomu – po drugą część możecie sięgnąć już teraz. Nie zrażajcie się też tym, że książka może się wydawać dziecinna: tak naprawdę, przeczytać ją powinien każdy, niezależnie od wieku.



Almette, 13 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. 

wtorek, 9 grudnia 2014

"Sprawy Sherlocka Holmesa" - Arthur Conan Doyle - recenzja (audiobook)

Sprawy Sherlocka Holmesa (audiobook CD) - Doyle Arthur Conan"Sprawy Sherlocka Holmesa" to  zbiór dwunastu opowiadań, w których Sherlock Holmes i doktor John H. Watson rozwiązują niełatwe i pasjonujące zagadki kryminalne. 

Raczej nie muszę przedstawiać wam Holmesa i Watsona. Tym razem wysilą swoje umysły by odnaleźć klejnot - część cennej korony, rozwiązać zagadki tajemniczych zgonów czy wyjaśnić okoliczności ataku cyrkowego lwa, a to tylko niektóre z ich przygód.  Dzięki wydawnictwu Biblioteka Akustyczna, o wszystkich tych sprawach możemy posłuchać, a czytać je będzie Janusz Zadura. 

Sama przekonałam się że na dobry audiobook składa się kilka elementów: ciekawa fabuła, dobry narrator i porządnie zrealizowane nagranie.  Wszystkie te cechy mogę spokojnie przypisać „Sprawom Sherlocka Holmesa” i o ile fabuła nie jest zasługą wydawnictwa to już za pozostałe atuty warto podziękować wydawcy, ponieważ sprawił że historii słucha się jeszcze lepiej. 

Nie byłam przekonana do takiej formy obcowania z literaturą, jednak przekonałam się, że jest to dobry sposób kiedy nie mamy możliwości czytać, a umili nam to czas, na przykład podczas sprzątania, gotowania czy jazdy samochodem.  Odbiegając już od samej treści płyty, bardzo podoba mi się jej okładka, która w intrygujący i bardzo celny sposób zachęca słuchacza do odtworzenia CD i poznania niezwykłych przygód wytrawnego detektywa i jego przyjaciela. 

Serdecznie polecam audiobook wszystkim zabieganym, którzy mimo to chcą utrzymać kontakt z dobrą literaturą oraz fanom Holmesa, którzy może dzięki takiej wersji odnajdą w przygodach swojego idola coś nowego. 

Ciri, 17 lat 

Audiobook ukazała się nakładem Wydawnictwa Biblioteka Akustyczna. 

"Święty Jan Paweł II: 15 portretów pięknego życia" - Katarzyna Flader, Witold Kawecki - recenzja

Święty Jan Paweł II. 15 portretów pięknego życia - Flader Katarzyna, Kawecki WitoldJan Paweł II to postać powszechnie znana. Jako jednego z niewielu Polaków jego imię i kim był, zna prawie każdy. Również w związku z niedawną jego kanonizacją zainteresowanie tym charyzmatycznym papieżem znacznie wzrosło.

W książce zostało przedstawionych 15 obrazów Jana Pawła II: przyjaciel człowieka, duchowy autorytet, niestrudzony pielgrzym, świadek Ewangelii, duszpasterz młodzieży, dawca wolności, znawca kultury, mistrz słowa, aktor, ulubieniec mediów, apostoł miłosierdzia, człowiek modlitwy, nauczyciel umierania, święty.

Papież Polak jest postacią szalenie fascynującą, podobnie jak książka o Nim. Do każdego podanego obrazu jest dopasowana historia, zdjęcia, także wszystko jest jasne i klarowne, opowieści są ciekawe, niedługie, tematyka może nie zawsze mi odpowiadała, ale mimo to uważam, że dobrze robiłam czytając ją. Często nie zdajemy sobie sprawy jak ciekawą postacią był Jan Paweł II, ponieważ widzimy w nim tylko papieża. Ta książka pomoże nam w uświadamianiu sobie, że tak nie jest. Był przede wszystkim dobrym człowiekiem.


Sheri, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Rafael.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

"Basia i narty" - Zofia Stanecka - recenzja

Basia i narty - Zofia StaneckaPierwszy raz mam okazję recenzować książkę dla najmłodszych czytelników. Będzie to lektura pt. “ Basia i narty”. Autorką przygód dziewczynki jest pani Zofia Stanecka, a książkę ślicznymi obrazkami upiększyła pani Marianna Oklejak.

Tym razem Basia przygotowuje się do wyjazdu na ferie zimowe, podczas których ma zacząć jazdę na nartach (co nie jest takie łatwe jakby mogło się wydawać). Przemoczone ubrania i ciągłe denerwowanie, że coś nie wychodzi to norma, gdy dziecko uczy się jeździć na nartach. W domu zaczyna się istne szaleństwo, poszukiwania zagubionego sprzętu, czyli wszystko co towarzyszy wyjazdom.  Basia chce nauczyć się jeździć na nartach z tatą, ale nie udaje jej to i wymyśla coraz inne wymówki, by tylko nie przypinać butów do nart. Na szczęście stryj Grzesiek ratuje sytuację. Udaje mu się przekupić Basię żelkami i przy tej  okazji dziewczynka znakomicie zaczyna sobie radzić na nartach.

Książka jest wspaniałą lekturą dla najmłodszych. Można dzięki niej doskonalić naukę czytania ponieważ książka posiada bardzo duże litery. Oczywiście oprócz zapoznania się z zabawną historią Basi, można obejrzeć piękne rysunki, które dodają uroku książeczce - czym byłaby lektura dla dzieci bez ślicznych ilustracji?
Czytając tę opowieść przypomniałam sobie jak to ja ponad 10 lat temu stawiałam pierwsze kroki na nartach i w moim przypadku było zupełnie tak samo. Z tego wynika, że książka opisuje normalne sytuacje życia codziennego każdego młodego czytelnika.:)


Życzę miłej lektury,
Klaudii, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont.



wtorek, 2 grudnia 2014

"Bolek i Lolek. Genialni detektywi" - Marcin Wicha - recenzja

Okładka książki Bolek i Lolek. Genialni detektywiBolek i Lolek zostali wyrzuceni z obozu (jednak proszą by nie podawać powodu) i zmuszeni są wyjechać do cioci na wieś. Jest ona bardzo miła, tylko trochę nie zna się na wychowywaniu chłopaków i nieustannie jest zajęta robieniem dziwacznych smakołyków np. lody cebulowe czy konfitura ze szpinaku. Chłopcy bardzo się nudzą, więc postanawiają założyć biuro detektywistyczne BiL, aby niczym bohaterowie filmów rozwiązywać zagadki, odnajdywać skarby i pokonywać złoczyńców. 

Niedługo potem wchodzą w posiadanie tajemniczej mapy, która jest co prawda poplamiona lodami o smaku ,,Nowość", ale mimo to niektórzy zrobią wszystko żeby ją zdobyć...

Książka jest super - wesoła, nieskomplikowana, optymistyczna. Jednak, zdecydowanie dla osób w wieku przedgimnazjalnym. Muszę przyznać, że nie dzieje się tu wiele i dla osób przyzwyczajonych do skomplikowanych intryg z Sherlocka Holmesa lub książek autorstwa Agathy Christie nie będzie to duża przyjemność. Chociaż, umożliwia ona również, choć na krótką chwilę,przeniesienie się w czasy dzieciństwa.  Oprócz tego na końcu znajdują się gry i zabawy, które z pewnością są przeznaczone dla dzieci młodszych. 

Polecam ją, bo fajnie jest dla odmiany przeczytać coś nie-mrocznego i nie-skomplikowanego, a ponadto młodsze rodzeństwo na pewno będzie miało frajdę i mnóstwo radości w trakcie czytania.


Sheri, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. 

„Wszystko będzie dobrze” - January N. Misiak - recenzja

Pierwszy raz, recenzując książki, napotkałam na swojej drodze komiks. I to nie byle jaki, bo jeden z sześciu wyróżnionych w „Konkursie imienia Janusza Christy na komiks dla dzieci”, czyli jednego z najwybitniejszych polskich autorów komiksów, autora m.in. serii „Kajko i Kokosz”.

Czarno - białe obrazki przedstawiają nam historię pewnej dziewczynki, której rodzice się rozwiedli, tata odszedł, a mama chodzi podenerwowana. Samotna kilkulatka wchodzi przez szafę do niesamowitej krainy, gdzie poznaje żabę. Nie wie, gdzie się znajduje, kim jest gadające zielone stworzenie, a pierwsze pytanie, jakie zadaje to „Czy to Narnia?”.

Autor to absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, January Nestor Misiak, a „Wszystko będzie dobrze” nie jest jego debiutem. W 2011 roku wydał pierwszy komiks zatytułowany „Siedem tygodni”. Jednak rozgłos przyniosła mu historia małej dziewczynki  zagubionej w świecie dorosłych.

Bardzo spodobała mi się ta opowieść. W przystępny sposób tłumaczy dzieciom, że rozstanie rodziców nie jest końcem świata i nie oznacza, że już nigdy nie ujrzą jednego z nich. Pan Misiak ma niesamowite poczucie humoru, który wręcz wylewa się ze stron komiksu. Czytając nie raz się zaśmiałam z pytań dziewczynki, czy zachowania Żaby ;)

Jest to komiks skierowany głównie do dzieci, jednak mimo to polecam go także wszystkim innym czytelnikom, jako krótką przerwę na  zaczerpnięcie dawki humoru autora.


Ananaska, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

"Odwet" – Robert Muchamore - recenzja

Okładka książki OdwetNigdy nie zadzieraj z przestępcami. Na to odważyła się matka Fay Hoyt, która została zamordowana. Fay zaopiekowała się ciotką o imieniu Kirsten. Jednak nikt, kto zadziera  z handlarzami narkotyków, zwłaszcza z jednym szczególnie niebezpiecznym - Hagarem, nie żyje długo. Kirsten też została zabita.

Dziewczyna trafiła do poprawczaka. Nie zamierza się załamywać. Pragnie zemsty. I dokona jej. Sprawiedliwości stanie się zadość. A wymierzy ją Fay. Nawet jeśli miałoby ją to zabić.

Nie tylko ona pragnie zniszczyć Hagara. Taki cel ma również  CHERUB, brytyjska organizacja, posługująca się dziećmi-agentami. Takimi szpiegami są Ryan Sharma i Ning. To właśnie oni zostają wybrani do zadania rozbicia szajki Hagara. Decydują się posłużyć Fay... 

Czy jednak chęć odwetu nie okaże się silniejsza od rozsądku?
Czy James Adams, będący koordynatorem w tej misji, da radę pomóc nastolatkom w starciu z bezwzględnymi handlarzami?
Nigdy nic nie  wiadomo…

,,Umiała walczyć i radziła sobie już w wielu groźnych sytuacjach, ale ten facet był dwa razy cięższy od niej i składał się z samych mięśni. (…)
-Nie! – jęknęła, a potem krzyknęła żałośnie: - Pomocy!(…)
Kość pękła z upiornym chrupnięciem.’’

,,Odwet’’ to już szesnasta część bestsellerowej serii Roberta Muchamore’a. O dziwo, Brytyjczykowi wciąż udaje się pisać książki dla młodzieży, pełne akcji i tajemnic. W dalszym ciągu Muchamore potrafi zainteresować czytelnika. Każda powieść to inna przygoda, inna misja. Dlatego, choć to zaskakujące, według mnie można zacząć czytanie serii ,,CHERUB’’ nawet od szesnastej części. Ten, kto sięgnie po tę książkę, niech będzie przygotowany na mnóstwo akcji, dialogów i niesamowitych bohaterów, którzy sprawią, że nie będzie mógł oderwać się od ,,Odwetu’’.
Czytaj i przeżywaj przygody wraz z agentami ,,CHERUBA’’!


Katia, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont. 

„Swobodna” – S. C. Stephens –recenzja

S. C. Stephens to niezależna autorka, która niedawno rozpoczęła swoją podróż z pisarstwem. Jej debiutancką powieścią była „Bezmyślna” opowiadająca o trójkącie miłosnym między Kierą, Dennym a Kellanem – wschodzącą gwiazdą rocka. „Swobodna” jest kontynuacją bestsellerowego romansu.
                
Okładka książki SwobodnaZbudowany na zdradzie związek Kiery i Kellana kwitnie. Oboje postanowili zostawić przykrą przeszłość za sobą, wyzbyć się wyrzutów sumienia i cieszyć się swoją obecnością. Jednak Kierze nie daje spokoju fakt, że burzliwa przeszłość Kellana ujawnia się w słowach, gestach czy spojrzeniach wielu obcych, napotkanych przypadkowo kobiet. Młoda studentka nie może pogodzić się z faktem, że większa część płci pięknej na Ziemi poznała jej chłopaka dogłębniej i bardziej intymnie niżby ona chciała. Jej zaufanie dodatkowo zostaje wystawione na próbę, gdy Blagierzy dostają propozycję wyjazdu w półroczną trasę koncertową, która stanowi dla nich wielką szansę, lecz równocześnie zapowiada długą rozłąkę.

Kiera jak nikt inny zdaje sobie sprawę, że zdrada jest czasami czymś nieuniknionym i niezamierzonym, tylko… po prostu się dzieje. Zna również charakter Killana, a tłumy zakochanych w nim fanek spędzają jej sen z powiek.
Kłopoty zaczynają się, gdy pod nieobecność rockmana do miasta z niezapowiedzianą wizytą wpada Denny, a Kiera zawiązuje sobie na szyi pętlę kłamstw, która powoli zaczyna się zaciskać…

Czy para zdoła sobie zaufać?
Czy dziewczyna uwikła się po raz kolejny w ten sam trójkąt miłosny?
Jak skończy się historia seksownego piosenkarza i niepewnej swojej wartości dziewczyny?

Bardzo podobał mi się ogólny zarys fabuły „Swobodnej”. Z pozoru jest to łatwa i przyjemna powieść, ale można w niej odnaleźć filozoficzny problem między zdradą zamierzoną i niezamierzoną, oraz na błędach kogoś innego sprawdzić, do czego prowadzi brak zaufania w związku. Różnica w charakterach bohaterów, wybuchowego i łobuzerskiego Killana, oraz delikatnej i wstydliwej Kiery, prowadzi do wielu zabawnych sytuacji, co sprawia, że książka nie jest przytłaczająca, lecz lekka i optymistyczna.

Mankamentem tej książki jest jednak nadmiar i nachalność erotyki, na którą autorka upiera się w każdym rozdziale. W jakimś stopniu czyni to lekturę dynamiczną, urozmaiconą, w za dużych ilościach jednak sprowadza ją do fizycznego minimum, które zabija jakikolwiek głębszy sens. Zwróciłam też uwagę na to, co w swojej recenzji „Bezmyślnej” wypunktowała Cavallo, a mianowicie ciągłe powtórzenia, z których autorka nie chce albo nie umie zrezygnować, co wprowadza w tekst szczyptę monotonii.

Z całą pewnością doceniam jednak, ile serca S. C. Stephens włożyła w każde zdanie tej książki, która, koniec końców, przypadła mi do gustu. Myślę, że zważywszy na jej brak doświadczenia w pisaniu, można przymknąć oko na drobne błędy. Polecam wszystkim nałogowym czytelnikom romansów i… książka w dłoń!


Nika, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Akurat. 

"Kubatu. I tak nie uwierzysz!" - Jakub Syty - recenzja

Kubatu. I tak nie uwierzysz - Syty JakubKomiks nagrodzony w pierwszej edycji konkursu im. Janusza Christy na komiks dla dzieci. Został stworzony przez Przemysława „Surpiko” Surmę, który narysował kolorowy świat żyjących maskotek, oraz Jakuba Sytego, który jest autorem całej historii.

„Kubatu. I tak nie uwierzysz!” to opowieść o małym.. dużym już, bo siedmioletnim chłopcu, który pewnego wieczoru, idąc spać, odmawia zabrania ze sobą do łóżka maskotki. Przecież taki, prawie dorosły już chłopiec nie będzie spał z pluszakami, pff. Jednak w chwili, gdy mama wyszła i drzwi do pokoju się zamknęły, rzucony w kąt Kubatu powoli się podnosi i kieruje swe kroki ku wyjściu. Kaj jest w szoku. Nie może dopuścić, by jego ulubiona maskotka, jego przyjaciel tak po prostu odszedł. Zdeterminowany decyduje się towarzyszyć Kubatu w drodze do zamku czarnoksiężnika, który go stworzył.

Historia jest ciekawa, choć bardzo mało realistyczna - dla dzieci wprost idealna! Kolorowe obrazki przykuwają wzrok, a wesoła postać Kubatu prowadzi małego czytelnika przez świat komiksu. Bohaterowie poznają wyjątkowe wynalazki, a Kaj dowiaduje się, z jakiego powodu czarnoksiężnik wysyła żywe maskotki do dzieci.

Podczas lektury, a nawet samego oglądania obrazków, przenosimy się do krainy dzieciństwa, gdy każdy miał ulubioną maskotkę, z którą trudno mu było się rozstać.


Ananaska, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont. 

piątek, 28 listopada 2014

"Matt Hidalf i Błyskawica Widmo" – Christophe Mauri - recenzja

Okładka książki Matt Hidalf i Błyskawica Widmo
Wyobraź sobie, że przygotowujesz się do najważniejszego egzaminu w życiu. Niektórzy zaczynają uczyć się zadanego materiału kilka lat przed samym przeprowadzeniem testu. Inni…liczą na łut szczęścia i łatwe zadania. 

A Ty? Jak byś postąpił?
Grzecznie byś się uczył, po trochu zapamiętując materiał?
A może leniłbyś się, udając, że egzaminu nie ma?
Chyba że…Wybrałbyś drogę, którą obrał Matt Hidalf. Nie wiesz kto to? Już tłumaczę.

Jedenastoletni Matt Hidalf jest typowym rozrabiaką. No, może nie typowym. W końcu, czy znasz jakiegoś ,,rozrabiakę’’, który doprowadziłby do małżeństwa króla z bęzzębną wiedźmą? Założę się, że nie. Ale to nie wszystko. Matt przygotowuje coś specjalnego(czytaj: będą kłopoty). Ma ogromne marzenie. Pragnie wejść w poczet uczniów Akademii Elity-  zostać wojownikiem. Można by pomyśleć, że będzie bez wytchnienia przygotowywał się do tak ważnego egzaminu. O nie, Matt wybrał inny sposób…
Jedenastolatek ma jeden cel: zostać pierwszym kandydatem, który dostanie się do Akademii Elit za pomocą…oszustwa.

Czy uda mu się oszukać nieomylną instytucję?
Spełnić marzenie?
Odkryć, co naprawdę kryje się w Akademii Elity?

Jeśli chcecie poznać odpowiedzi, poszukajcie ,,Matt Hidalf i Błyskawica Widmo.’’
Szukajcie a znajdziecie.

Polecam, polecam, polecam! Napisana lekkim piórem przez Christophe’a Mauri’ego powieść, może wydawać się książką tylko i wyłącznie dla dzieci, a moim zadaniem jest zapewnić Was, że to nieprawda! Zabawna, pisana z przymrużeniem oka, jest doskonałą propozycją na spędzenie zimowego wieczoru zarówno dla dorosłych, nastolatków jak i dzieci. Mogę wymieniać Wam jeszcze więcej i więcej jej zalet, ale lepszym pomysłem wydaje mi się po prostu gorące zachęcenia Was do przeczytania niesamowitej powieści dla czytelników od 3 do 100 lat!

Przekonajcie się sami, czy mój zachwyt jest uzasadniony, sięgając po ,,Matt Hidalf i Błyskawica Widmo.’’. Zapraszam i czekam na Wasze opinie!


Katia,14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.