tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

czwartek, 4 października 2018

"Posłuszna żona" - Kerry Fisher - recenzja


OkÅ‚adka książki PosÅ‚uszna żonaMaggie i Lara. Dwie bohaterki. Dwie synowe. Dwie drugie żony… Z ich perspektywy poznajemy członków i relacje włoskiej rodziny Farinelli.

Nico, po śmierci żony poślubia Maggie. Z pierwszego związku ma nastoletnią córkę Franceskę, której względy stara się zaskarbić kobieta. Nie będzie to łatwe bo, choć bez złych intencji, pozbyła się jednej z pamiątek po matce dziewczyny. 

Lara żyje w na pozór idealnym małżeństwie, dzieląc los z Massimem. Nikt jednak nie wie, co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami ich domu. 

Jest jeszcze jedna dość istotna postać kobieca w tej powieści. To Anna. Nestorka roku. Chodząca alfa i omega. Nic, co kłóci się z jej wyobrażeniami, nie zasługuje na uwagę. Zapatrzona fanatycznie w swoich synów, uważa że Maggie i Lara nie są wystarczająco dobre by należeć do rodziny. Bez przerwy je krytykuje, punktuje, wytyka błędy w niewybredny sposób. Przez większą część książki miałam ochotę ją udusić…

Kerry Fisher idealnie utrafiła w moje gusta czytelnicze. W książce znalazłam to co lubię: tajemnicę, zazdrość, miłość, trudne wybory, skomplikowane relacje rodzinne, czarny charakter. 

Autorka poruszyła wiele istotnych kwestii:

Jak sprostać wyobrażeniom będąc „tą drugą”?
Jak się odnaleźć w roli macochy?
Jak uwolnić się od męża tyrana?
Co niesie za sobą tkwienie w toksycznym związku?
Czy kłamstwo w dobrej wierze jest usprawiedliwione?

Książka wciąga. Styl Fisher sprawia, że strony ulatują niezauważenie. Wątki są ciekawe, a kreacja bohaterów świetna. Dlatego cieszę się ogromnie, że ta pozycja nie umknęła mi w gąszczu nowości wydawniczych. Bardzo mi się podobała. Polecam z czystym sumieniem czekając z niecierpliwością na kolejne powieści Kerry Fisher.

Bruksenka

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. 

piątek, 28 września 2018

"Ugotuj mi tato" - Tomasz Jakubiak, Joanna Jakubiak - recenzja


OkÅ‚adka książki Ugotuj mi tatoKtóry z panów nie głowił się nad posiłkiem dla swoich milusińskich? Ile razy na stole lądowały nieśmiertelne parówki, pizza , hot-dogi czy frytki z paluszkami rybnymi? Od teraz koniec z tego typu praktykami. Na rynku wydawniczym pojawiła się książka kucharska adresowana do ojców. Książka proponująca kuchnię zdrową, pyszną, kolorową, szybką i łatwą.

Autorzy zamieścili w niej przepisy na śniadania, drugie śniadania, obiad, zdrowe fast foody i desery. Spotkamy tu recepty na dania bez polepszaczy smaku, wszędobylskiego cukru i ciągle panoszących się konserwantów. Zaznaczono też przepisy, w których nie znajdziemy glutenu czy laktozy.

Moją uwagę przykuły przepisy na mannę z mango, owocowe jo-jo, brzoskwiniową pieczeń, zupę cytrynową, zakręcenych  szpinakiem, domowe nuggetsy, lody o smaku mascarpone i koktajl – dzienna dawka witamin. Pychota :).  Oprócz tego, że wszystkie składniki otrzymamy w przysłowiowym osiedlowym spożywczaku, to przepis jest podany w takiej formie, że nie ma możliwości by coś nie wyszło. Ponadto fotografie potraw są tak cudowne, że pożera się je wzrokiem i nie sposób przejść obok nich obojętnie. Kolejną ważną sprawą jest to, że większość dań 7-8 latek może, pod czujnym okiem taty, przyrządzić samodzielnie.  Fajne jest też to, że w „Ugotuj mi tato” oprócz przepisów znajdziemy inspiracje do wspólnych zabaw z pociechami po skończonym posiłku.

„Ugotuj mi, tato” to nie tylko książka kucharska dla początkujących w kuchni ojców. To też propozycja dla zabieganych matek, które chcą szybko i zdrowo nakarmić małe głodomory. To także świetna wskazówka jak produktywnie spędzić czas z dziećmi, zacieśnić więzi rodzinne i po prostu pobyć razem.

Bruksenka

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Edipresse Książki. 

piątek, 21 września 2018

„Nie chodź po lesie nocą” - Danka Brown – recenzja


OkÅ‚adka książki Nie chodź po lesie nocÄ…Danka Brown to autorka wielu thrillerów i kryminałów, które osiągają sukcesy na rynku czytelniczym i szybko zyskują status bestsellerów. 

W ostatniej serii książek tej autorki znalazły się między innymi „Krwawy medalion” czy „Krew na sutannie”. Jej najnowszą powieścią natomiast jest książka pod tytułem „Nie chodź po lesie nocą”.

Do grona głównych bohaterów należy cala rodzina Ostrowskich i Wąsowskich. Mark Biegler – austriacki dziennikarz opisuje wiele napotkanych przez niego zbrodni. Styczność z nimi miał dzięki współpracy z komisarzem miejscowej policji – Biedą. Wkrótce napotka go kolejna sposobność, by z nim pracować, gdyż w Żuradzie dojdzie do kolejnej zbrodni.

Jacek Wąsowski zostaje zamordowany. Był on niezwykle zamożnym biznesmenem, którego życie rodzinne mocno się pokomplikowało. Podczas trwającego śledztwa na jaw wychodzą kolejne głęboko skrywane tajemnice. Szybko okazuje się, że poza kochanką, mężczyzna ukrywał też fakty o aspekcie finansowym swojej firmy. Nieoczekiwanie ujawnione również zostaje również to, że nie tylko denat miał przed swoimi najbliższymi wiele tajemnic. Oni nie pozostawali mu dłużni. Cały dramat jego śmierci rozgrywa się wokół głęboko skrywanej, żarliwej miłości. Tutaj należy zadać sobie pytanie, czy dla prawdziwej miłości wiek nie gra roli? I kto tak naprawdę chciał śmierci Wąsowskiego.

Ta książka niezwykle do mnie trafiła. Między innymi poprzez swoją wyjątkowość. Chwytając wiele kryminałów, człowieka może dopaść pewna nuda, spowodowana schematycznymi historiami zawartymi w powieściach. W tym przypadku było zupełnie na odwrót. Urzekło mnie to, w jaki sposób autorka połączyła thriller z romantycznymi wspomnieniami bohaterów. W ten sposób książka nie tylko intrygowała, ale również chwytała za serce w momentach przepełnionych miłością. Serdecznie polecam ją przeczytać, szczególnie osobom, które poszukują w literaturze czegoś nowego.

                                                                                                                                                                            Julia, 18 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Prozami

wtorek, 11 września 2018

"Zwiadowcy. Cz. 13. Klan Czerwonego Lisa" - John Flanagan - recenzja


OkÅ‚adka książki Zwiadowcy. Klan Czerwonego LisaJohn Flanagan to pochodzący z Australii pisarz, którego nazwisko zapewne wielu osobom jest znane. To właśnie on jest autorem słynnej na całym świecie serii ,,Zwiadowcy'', której trzynastą częścią jest właśnie ,,Klan Czerwonego Lisa''.

Królestwo Araluenu już od dłuższego czasu boryka się z problemami. Rosnąca w siłę grupa rebeliantów, pragnie pozbyć się regentki Cassandry i  przywrócić stare prawo, według którego dziedziczy się tron tylko w linii męskiej. Idea trafia na podatny grunt. Grupa ta zawiązuje sekretne stowarzyszenie pod nazwą Klan Czerwonego Lisa na czele z Vulpusem Rutiliusem. To właśnie on jest mózgiem całej operacji... 

Jaki jest więc jego prawdziwy cel? 
Co tak naprawdę chce ugrać, pozbawiając Cassandry tronu?

Niestety, ani regentka ani jej córka Maddie nie zdają sobie do końca sprawy jak niebezpieczna może być ta grupa. Nastolatka zajęta jest zaliczaniem ostatnich egzaminów wieńczących trzeci rok szkolenia na zwiadowcę. Potem może ona liczyć na wakacje. A jednak nie jest to do końca miła perspektywa dla dziewczyny. Choć stęskniła się za rodzicami, powrót do nich oznacza powrót na zamek, a tym samym do etykiety i dyplomacji.

Czy Cassandra i Maddie w porę zdążą ustrzec się przed niebezpieczeństwem?
Czy zamek w Araluen zdoła się obronić?
Jaki jest prawdziwy cel Klanu Czerwonego Lisa?

Odpowiedzi w trzynastym tomie serii ,,Zwiadowcy''...

Muszę przyznać, że nieco bałam się sięgać po tę powieść, ze względu na nieznajomość wcześniejszych pozycji. O ,,Zwiadowcach'' tylko słyszałam (same dobre opinie), ale nic konkretnego nie wiedziałam. Nie przeszkodziło mi to jednak czerpać przyjemności z czytania i w pewnie sposób zrozumieć fenomen tych książek. Są to idealne powieści dla nastolatków, akcja jest wartka, bohaterowie jak żywi, a sam styl pisania również mi się spodobał. Co więcej, o dziwo, nieznajomość w ogóle serii, nie przeszkodziła mi w czytaniu ,,Klanu Czerwonego Lisa''. Więcej, zachęciło mnie to jedynie do sięgnięcia i zapoznania się z całą serią ,,Zwiadowcy''. To chyba najlepszy dowód na to, że faktycznie była to książka bardzo przyjemna i godna polecenia.


Katia, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Jaguar. 

poniedziałek, 10 września 2018

"Kosmiczne dziewczyny. 50 historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do podboju kosmosu" - Libby Jackson - recenzja


OkÅ‚adka książki Kosmiczne dziewczyny. 50 historii niezwykÅ‚ych kobiet, które przyczyniÅ‚y sie do podboju kosmosu50 historii niezwykłych kobiet. Dawno nie czytałam tak przystępnie napisanej encyklopedii. Bo tym jest książka Libby Jackson pt. „Kosmiczne dziewczyny”. Historie astronautek w niej opisanych są tak inspirujące, że sama zapragnęłam polecieć w kosmos, poznać to co najdalej od nas.

Libby Jackson jest jedną z najbardziej cenionych ekspertek w dziedzinie kosmologii i kierowniczką brytyjskiej Agencji Kosmicznej. W wieku 17 lat wysłała podanie o pracę do NASA i właśnie wtedy zaczęła się jej kariera.

Polecam „Kosmiczne dziewczyny” wszystkim, ale szczególnie tym dziewczynom, które kochają kosmos. Niekoniecznie muszą mieć 16-17 lat, nawet myślę, że jest to encyklopedia dla tych trochę młodszych, tych co przeżywają swoje pierwsze pasje i chcą się dowiedzieć czegoś więcej. Kolorowe ilustracje i ciekawie wyodrębnione cytaty kosmicznych autorytetów są ogromnym atutem encyklopedii, która ogromnie inspiruje każdego. Myślę, że dla takiego dziecka to byłaby jeszcze większa frajda niż dla mnie.

A na koniec cytat z książki:

 „Kiedy kończyłam szkołę, dyrektorka wpisywałą w kronikach klasowych motto: „Sięgajcie samego nieba!”, po czym dodała: „Albo i wyżej”. I to dotyczy każdego. Macie cały wszechświat na wyciągnięcie ręki.”
„Staraj się ze wszystkich sił, bez względu na swoje zajęcie. Każde daje jakieś doświadczenie.”



Jeśli macie wątpliwości czy walczyć o swoje marzenia, to sięgnijcie po tę pozycję. Biografia każdej z przedstawionych w niej kobiet może stać się dla Was inspiracją. 

Gabcia, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Kobiece. 

piątek, 7 września 2018

„Obca w świecie singli” - Krystyna Mirek - recenzja


OkÅ‚adka książki Obca w Å›wiecie singliKrystyna Mirek to popularna autorka powieści obyczajowych, które nasiąknięte są przede wszystkim  humorem i życiowymi obserwacjami. Ta autorka jest nie tylko matką czwórki dzieci, ale również pisarką, która ma na swoim koncie już niemalże dwadzieścia powieści, plasujących się na liście bestsellerów. Jedną z takich książek jest jej najnowsze dzieło pod tytułem „Obca w świecie singli”.

Główni bohaterowie – Karolina i Jakub to ludzie z dużym bagażem życiowych doświadczeń. Niestety, życie postanowiło ich nie oszczędzać i przyszykowało im kolejną niespodziankę. Obydwoje stracili to, co było dla nich najważniejsze, czyli miłość drugiej osoby. Doświadczyli najgorszego, czyli zawiedli się na najbliższych. Teraz nie potrafią już nikomu zaufać, ich wiara w miłość został pogrzebana, a oni sami usiłują odnaleźć się w zupełnie obcej dla nich sytuacji. 

Karolina poprzez niedołężne kierowanie biznesem przez jej męża tonie w długach, a w dodatku musi stawić czoła samotnemu wychowaniu córki. Jednym słowem jej sytuacja wydaje się być opłakana, podobnie jak zresztą Jakuba. 

Mężczyzna usiłuje za wszelką cenę uczestniczyć w życiu swojej córeczki, ale uniemożliwia mu to jego partnerka. Obydwoje znajdują się pod ścianą. Na szczęście los tych dwojga może się jeszcze odmienić, gdy spotykają siebie nawzajem. Dwójka ludzi postawiona w tak nowej dla siebie sytuacji postanawia pomóc sobie nawzajem. Od momentu, kiedy spotkają i bliżej poznają, staną się niesamowitą i niespotykaną parą singli.

Ta książka z pewnością posiada ciekawą fabułę, a jej bohaterowie stanowią całą galerię barwnych postaci. Jednakże mi osobiście nie podobała się historia tych dwojga. Prawdopodobnie spowodowały to zbyt dramatyczne opisy uczuć Karoliny i Jakuba, którzy niezwykle mocno przeżywali napotkane przez nich problemy. 

Pomimo to serdecznie polecam ją przeczytać być może Wam bardziej przypadnie do gustu. Wiem, że autorka wielu zachwyca. Sprawdźcie, jak będzie z Wami:)

Juia,18 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Edipresse Książki. 

czwartek, 6 września 2018

"Projekt miłość" - Karolina Krauze - recenzja

Okładka książki Projekt miłość
“Projekt miłość” autorstwa Karoliny Krauze to, jak wierzyć okładce, książka dla każdego, kto przeżył rozstanie. Książka podzielona jest na kilka rozdziałów, które z kolei podzielone są na mniejsze podrozdziały. Każdy z nich opowiada o innych zjawiskach w naszym społeczeństwie. Np. o typach mężczyzn, typach kobiet oraz typach związków. Autorka obiecuje odpowiedzi na pytania oraz rozwiązania trudnych sytuacji.

Książkę samą w sobie możemy sklasyfikować jako “poradnik” dla kobiet. Autorka pierwotnie znana z prowadzenia bloga ROZWIEDZIONA.PL postanowiła podzielić się z nami swoim doświadczeniem(?). Jednak blog a książka to mimo wszystko niemała przepaść. Ja różnicy między “Projekt miłość” a blogiem zbytnio nie widzę,

Sama treść dla nie zainteresowanej osoby nie będzie interesująca i mimo pięknej okładki, nie szczególnie zachwyca. W rozdziale o facetach autorka postanowiła przybliżyć nam typy, z którymi nie powinnyśmy się umawiać. W rozdziale o kobietach jest nie lepiej, w tym przypadku chyba najlepiej przytoczyć powiedzenie “każda potwora znajdzie swego amatora” zamiast szufladkować i klasyfikować ludzi wyjętych z hiszpańskich telenoweli.

“Nie musisz uczyć się na własnych błędach” to kolejny dopisek na okładce, który sam w sobie jest nieporozumieniem. Przecież gdzie nauczymy się najwięcej jak nie właśnie na własnych błędach. Książka ni to przyjemna, ni to specjalnie pomocna, dłuży się niemiłosiernie i nikomu kto pomocy potrzebuje raczej jej nie polecam. W ogóle nikomu jej nie polecam, omawia oczywistości, których każda zdroworozsądkowa kobieta ma świadomość.

Forma w jakiej została napisana książka również nie zachęca, niby udaje powieść, mamy rozdziały mamy wstęp, niby prolog, ale co blogiem było, blogiem pozostanie i wciskanie tego na siłę w ramy książkowe nie przysłużyło się autorce ani trochę. W mojej opinii treść oraz forma wypada słabo i nie poleciłabym jej nikomu, a zwłaszcza osobie, która boryka się z prawdziwymi problemami.


Palcia, 15 lat



Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.

środa, 5 września 2018

„Gra poza prawem” - Magdalena Zimniak – recenzja


OkÅ‚adka książki Gra poza prawemMagdalena Zimniak to przede wszystkim autorka thrillerów psychologiczno - obyczajowych, jak również laureatka wielu nagród literackich. 

Ostatnio na rynku ukazała się jej najnowsza powieść pod tytułem „Gra poza prawem”. Jest to zdecydowanie jedna z lepszych książek jakie ostatnio czytałam. 

Czym wyróżnia się z grona pozostałych? Między innymi odrębną fabułą, która została ukazana przez autorkę w niezwykle niespotykany sposób. Same wydarzenia nie są może zbyt unikatowe, gdyż podobne motywy z łatwością można odnaleźć w innych książkach, jednakże czynniki kierujące bohaterów do działania, jak również ich psychika, relacje panujące między nimi i zasady jakimi się kierują wzbudzały we mnie naprawdę skrajne uczucia.  

Kolejne przeczytane strony wywoływały we mnie zarówno zdziwienie, jak również momentami sprawiały, że czułam wstręt do niektórych zachowań bohaterów. Nawet po przeczytaniu tej książki nadal nie wiem co sądzić o niektórych sytuacjach, które zostały w niej przedstawione, gdyż są one tak skomplikowane pod względem psychologicznym.

Główna bohaterka Dorota ma dwadzieścia lat i jest niepełnosprawna. Nigdy nie opuściła progu swojego domu, nie ma dostępu do telefonu ani internetu. Zajmuje się nią wyłącznie matka - jedyna osoba z którą może rozmawiać. Drugą główną bohaterką jest Ola - bibliotekarka, wychowanka domu dziecka, która do dziś zmaga się ze swoją trudną przeszłością. W momencie, gdy drogi obu bohaterek się krzyżują, dochodzi do zbrodni. Obydwie kobiety usiłują rozwikłać tajemnicę popełnionego morderstwa, nikomu o tym nie mówiąc, co sprowadza na nie jeszcze większe niebezpieczeństwo. 

Jak zakończy się ich prywatne śledztwo? Tego dowiecie się sami. Mogę tylko zapewnić, że na pewno będzie się dużo działo , a chwilami będzie bardzo dramatycznie.

Julia,17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Prozami. 

wtorek, 4 września 2018

"Piosenki o miłości oraz inne kłamstwa" - Jessica Pennington - recenzja


OkÅ‚adka książki Piosenki o miÅ‚oÅ›ci i inne kÅ‚amstwaJest jedna taka rzecz od której nigdy nie zdołamy uciec.
Nieważne jak daleko byśmy biegli.
I tak nas dopadnie.

Przeszłość.

Przekonał się o  tym Cameron. Na pierwszy rzut oka zwykły chłopak. Za tą fasadą kryło się jednak dużo więcej. Wspomnienia o pożarze, w którym zginęli jego rodzice, poczucie winy, od którego nie może się uwolnić, ból, którego nie był nawet w stanie wyrazić słowami. Postanowił uciec od tego, chociaż na chwilę. Przyjechał więc do niewielkiego miasteczka w Michigan. Chciał tylko spokoju ducha... A znalazł dużo więcej. Dziewczynę, która skradła jego serce. Virginię. Jednak nawet jej nie zdołał wyjawić  dlaczego tak właściwie przyjechał do Michigan. Po pojawieniu się w mieście byłej dziewczyny Camerona - Sierry - Virginia podejmuje decyzję o zerwaniu z Cameronem. Za mało było zaufania w tej relacji, za dużo tajemnic...

Los jednak ponownie splata drogi Vee i Camerona. Po dwóch latach spotykają się ponownie na trasie koncertowej, która jest pod pilną obserwacją mediów.

Czy Cameron zdobędzie się na ujawnienie swoich tajemnic?
Czy to wystarczy?
Coś ich do siebie przyciąga...

Pytanie, czy to wystarczy, by zbudować prawdziwą relację?

Powiem szczerze, nie miałam zbyt wielkich oczekiwań wobec tej powieści. Ot, kolejna książka o miłości dla nastolatków. Po części miałam rację, ale nie do końca. ,,Piosenki o miłości oraz inne kłamstwa'' czytało się zaskakująco przyjemnie. Tak po prostu. Bardzo przypadł mi do gustu styl pisania autorki, postacie skradły moje serce, a to wszystko pozwoliło oderwać się na chwilę od trosk dnia codziennego. Czy jest to książka w jakikolwiek sposób odkrywcza? Nie powiedziałabym. Czy przyjemna do czytania i oderwania się na chwilę? Jak najbardziej.       

I dlatego mogę ją spokojnie polecić jako zaskakująco przyjemną lekturę na wieczór.

Katia, 17 lat



Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Jaguar.

czwartek, 21 czerwca 2018

"Moje serce, mój wróg" - A. J. Steiger - recenzja


OkÅ‚adka książki Moje serce, mój wrógChoć brzmi to banalnie, Alvie jest inna niż wszyscy. Bardziej krucha. Inteligentniejsza, ale nieprzystosowana. Wycofana. Z zespołem Aspergera, który powoduje, że jest jej nieco trudniej. Ale, ale... Alvie sobie poradzi. Plan jest taki, by dotrwać na spokojnie do osiemnastych urodzin. Wtedy to w końcu pod kątem prawnym wreszcie stanie się dorosła, a więc i niezależna od wszelkich instytucji. W końcu wolna. To nie może być zbyt trudne, prawda? To tylko parę miesięcy?
Prawda?

No nie do końca.

W życiu nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem.

Alvie spotyka Stanleya, chłopaka nieco dziwnego, nietypowego. Ciągle widzi go z laską... Ma więc jakąś tajemnicę. Zapewne niejedną. 

Czy to ich właśnie przyciąga do siebie? Chcąc nie chcąc, zbliżają się do siebie.
Czy uda im się przełamać mury otaczające ich serca?
Czy może być to takie proste?
Co ukrywa Stanley?
I czy w ogóle można odpowiedzieć na te pytania jednoznacznie...

,,Kiedy byłam młodsza, niektórzy lekarze uważali, że nigdy nie będę zdolna do samodzielnego życia. Do normalnej egzystencji. Chcę im udowodnić, że się mylili.''

Muszę przyznać, że choć wydaje się, że to książka jedna z wielu, ta jednak mnie czymś urzekła. Nie jestem do końca pewna czym, ale na pewno czytało mi się tę powieść bardzo przyjemnie. Akcja toczy się powoli, historie bohaterów spokojnie wyłaniają się, jednocześnie tworząc ich samych.

Uważam, że jest to dobra powieść, która jednocześnie utożsamia sam fakt istnienia czegoś takiego jak zespół Aspergera. A to jest bardzo ważne i jest jednym z powodów, dla których uważam, że warto zapoznać się z tą pozycją.

Katia, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Bukowy Las.

środa, 20 czerwca 2018

"Rok na odwyku. Kronika powrotu" - Katarzyna T. Nowak - recenzja


OkÅ‚adka książki Rok na odwyku. Kronika powrotuJak to być uzależnionym? Ale tak uzależnionym, że bez leków nie jesteś w stanie funkcjonować, a najlepiej byłoby gdyby się dało popić je wszystkie alkoholem? Ona wiedziała, że jest źle, dlatego zgłosiła się na odwyk. Opisała swoje nieszczęście, doświadczenie, bolesne przeżycia i prawdziwą historię wychodzenia z uzależnienia.

Katarzyna T. Nowak jest córką Doroty Terakowskiej (pisarki) i Andrzeja Nowaka (kompozytora). Musiała dwukrotnie zmieniać liceum z powodu udziału w protestach w 1980 r. Jej charakter idealnie przelewa się na książkę, którą napisała korzystając z własnych doświadczeń.

Zdanie, które według mnie najlepiej opisze ten mały pamiętnik to: „Fajnie się go czyta.”. Jest napisany w sposób bardzo, ale to bardzo przystępny jak na to, że mówi o tak trudnym temacie. Kiedy przechodziłam z autorką przez jej trudności czułam się jakbym byłą tuż obok i obserwowała to o czym pisze. Stała całkowicie z boku, ale tuż obok, to dało mi poczucie więzi z główną bohaterką, pozwoliło głębiej zrozumieć jej problemy i motywy działania, zobaczyć co mogła czuć ona sama. Dzięki temu dotarł do mnie przekaz powieści.

Cieszę się, że w swoim dotychczasowym życiu mogłam napotkać taką książkę i uważam, że każdy w miarę dojrzały nastolatek, czy dorosły coś z niej "wyciągnie". Nie ma sensu czytać tego „dla beki”, ale warto jeśli chcemy poznać siebie, bo każdy z nas zmaga się z presją otoczenia, czasu, ale nie każdy potrafi sobie z tym poradzić. O tym jest „Rok na odwyku”.

Gabcia, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

wtorek, 19 czerwca 2018

"Tamta dziewczyna" - Erica Spindler - recenzja


OkÅ‚adka książki Tamta dziewczyna“Tamta dziewczyna” E. Spindler to niebanalny kryminał dla miłośników tajemniczych historii. 

Akcja powieści toczy się w Luizjanie, gdzie mamy przyjemność poznać nietuzinkową postać Mirandy Rader. Randi, jak znajomi zwykli ją nazywać, już jako piętnastolatka pakuje się w kłopoty i jest na bakier z prawem. Jej młodzieńczy wizerunek jaki ukazuje nam się na samym początku książki zdaje kłócić się z osobą dorosłej Mirandy, funkcjonariuszki policji w Harmony. Autorka decyduje się przedstawić nam Mirandę z dwóch różnych stron, które w ogóle do siebie nie pasują. 

Czytając książkę Spindler, co kilka rozdziałów dostajemy szansę zaznajomić się z przeszłością detektyw Rader. Poznajemy jej młodzieńcze problemy oraz środowisko z jakiego się wywodzi, ale również jej mroczną tajemnicę, którą dzisiaj stara się wymazać z pamięci. Jednak wraz z nieoczekiwanym morderstwem wykładowcy miejscowej uczelni sprawy zaczynają się komplikować, nieprzyjemne wspomnienia wracają ze zdwojoną siłą, a wszystko obraca się przeciwko naszej pani detektyw. 

Co z tym wspólnego ma denat, jego ojciec - rektor uczelni oraz komendant Cadwell?

Książkę czyta się przyjemnie i z zaciekawieniem, wraz z każdą przeczytaną stroną byłam żądna wiadomości i rozwiązań. Kiedy już rozpocznie się przygodę z Randi Rader nie można odłożyć jej na później. Powieść Erici Spindler bez wątpienia można zaliczyć do tych z gatunku na jedną noc lub nużącą podróż. Czytając możemy poczuć unikalny klimat Luizjany i zamykając oczy przenieść się na ciemną ulicę gdzieś za miasteczkiem Jasper w letnią parną noc. Bohaterowie wykreowani przez pisarkę pozostają jedynymi ludźmi liczącymi się w danej chwili i po skończeniu czytania ciężko jest uwierzyć, iż oni oraz ich losy są tylko fikcją, kiedy przecież jeszcze niespełna minutę temu byli dla nas najbliższymi przyjaciółmi, wrogami czy rodziną. 

Główna bohaterka jest pełną wad kobietą z trudną przeszłością, być może nawet problematyczną, mimo to dla czytelników staje się wzorcem postępowania oraz chodzącą zagadką. Detektyw Rader została świetnie wykreowana, widzimy jej przemiany i to jak radzi sobie z powracającą do niej przeszłością, jest bohaterką dynamiczną i dzięki niej mamy do czynienia z dobrze rozwiniętym wątkiem psychologicznym, który z pewnością nadrobi mniejsze niedociągnięcia autorki.

Historia Mirandy z pewnością przypadnie do gustu zarówno zaczytanym weteranom jak i tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z kryminałami.
Podsumowując książkę oceniam na plus oraz gorąco polecam zwłaszcza na długie wieczory. “Tamta dziewczyna” nie raz zaskakuje oraz zajmuje myśli na długie godziny.

Palcia, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Edipresse.