tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

piątek, 30 listopada 2012

"Szafranowa brama" - Linda Holeman - recenzja



Szafranowa brama - Linda HolemanGłówna bohaterka, Sidonie przychodzi na świat w 1900 r. w Albanie, niedaleko Nowego Jorku. Narodziny długo wyczekiwanej córeczki są darem dla jej niemłodych już rodziców. Dziewczynka staje się dla nich najważniejsza, jest przysłowiowym oczkiem w głowie. Życie rodziny toczy się spokojnie, niestety wszystko zmienia epidemia, która przechodzi przez całą okolicę. Sidonie zapada na polio i długi czas leży w łóżku nie mając czucia w nogach. Lekarze nie dają jej szans na wyleczenie i powrót do sprawności. Według nich dziewczynka do końca życia będzie siedzieć na wózku inwalidzkim. Matka czule i z niezwykłym oddaniem opiekuje się córką. Jej wysyłki zostają nagrodzone po dwóch latach, gdy Sidonie zaczyna wstawać z łóżka i choć kuleje nieco na jedną nogę, która już zawsze będzie jej wadzić, z determinacją dąży do powrotu do jak największej sprawności. 

Przebyta choroba przekreśla jednak wiele w życiu Sidonie. Nie pozwala jej skończyć szkoły i zdobyć zawodu, to przez nią dziewczyna traci dawne przyjaciółki, przekreślone zostają plany wyjścia za mąż, założenia rodziny. Po śmierci matki, Sidonie wraz z ojcem próbują rozpocząć nowe życie. Lecz wypadek samochodowy znów przewraca życie dziewczyny do góry nogami. Traci ojca i pozostaje na świecie całkiem sama. W szpitalu pomocną dłoń do nieszczęśliwej i zrozpaczonej kobiety wyciąga lekarz Etienne Duverger.

Ich przyjaźń dość szybko przeradza się w gorący romans. Sidonie czuje się doceniona i spełniona u boku lekarza. W dalszym ciągu jednak marzy o ślubie i rodzinie. Wieść o ciąży przyjmuje z radością. Jednak przyszły tata nie jest bardzo szczęśliwy i zadowolony. Po prawdzie obiecuje przyszłej matce ślub, ale na krótko po tym ginie po nim wszelki ślad. Jak dowiaduje się Sidonie, Etienne niespodziewanie wyjeżdża do Afryki. Kobieta postanawia go za wszelką cenę odnaleźć i wsiada na statek. Ta podróż wydaje się szaleństwem, ale przecież miłość zwycięży wszelkie przeszkody...

Co dalej stanie się z Sidonie? 
Czy szczęśliwie ułoży sobie życie z Etienne? 

Odpowiedź na te pytania znajdziecie w napisanej z rozmachem i widoczną wprawą powieści. To romantyczna historia, ale nie spodziewajcie się klasycznego, słodkiego romansu. Pamiętajcie, że akcja rozgrywa się w świecie, gdzie kobiety nie są wyzwolone i samodzielne jak w Ameryce. Im dłużej główna bohaterka przebywa w Afryce, tym bardziej się tam zadomawia. Kraj zaczyna ją coraz bardziej urzekać, podlega ona całkowitemu czarowi tego miejsca. 

Dzięki tej książce mamy szansę poznać to egzotyczne miejsce wielu kultur,  oczami zwykłej zagubionej w życiu kobiety. Tam wszystko wydaje się przeciwieństwem dawnego życia, dawnych nieszczęść i tragedii. I choć proste czynności urastają czasem do rangi problemów, bo np. kobieta nie może chodzić publicznie z odsłoniętą twarzą, ani poruszać się samodzielnie bez męskiego towarzystwa to Sidonii stara się tam odnalźć.

Śledząc losy Sidonie poznajemy piękny, pełen tajemnic kraj. Możemy zobaczyć prawdziwe odzwierciedlenie miejsca z „Baśni 1001 nocy”… Miejsce pełne złych duchów pustyni. Autorka nie pomija też opisów życia w mieście. Szczegółowo pokazuje czytelnikowi obyczaje i zasady życia w arabskiej rodzinie, opisuje parki i ogrody, minarety. Pokazuje życie w nomadzkiej wiosce czy  różnorodność arabskiej kuchni. Jej opisy choć długie i czasem zagmatwane, doskonale pozwalają wyobrazić sobie życie w Maroku. Dzięki nim czytelnik czuje się jakby sam był na zatłoczonych ulicach afrykańskiego miasteczka, czy w spokojnym pokoju Sidonie .

Książkę, mimo obszerności, czytało mi się szybko i przyjemnie. Zakończenie jest bardzo zaskakujące i na szczęście „Szafranowa brama” to nie kolejna książka z łatwo przewidzianym happy endem.  Jest to poruszająca historia o sile uczuć, determinacji kobiety, odnajdywaniu i poznawaniu siebie oraz  miłości – tej prawdziwej, nie będącej tylko młodzieńczym zauroczeniem.

Przeczytanie tej książki polecam czytelnikom lubiącym książki o tematyce afrykańskiej lub arabskiej, ale także dziewczynom, które cenią sobie klasyczne babskie romansidła. Mam nadzieję, że marokański świat porwie wiele z Was...


Michalina, 15 lat


Wydawnictwu Świat Książki dziękuję za tę urzekającą historię.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz