tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

piątek, 2 sierpnia 2013

"Mariah Mundi i Szkatuła Midasa" - Graham Peter Taylor - recenzja

,,Mariah Mundi i Szkatuła Midasa’’ to pierwsza z trzech część cyklu o przygodach nastoletniego bohatera napisana przez Grahama Petera Taylora. Na jej podstawie powstaje aktualnie film z premierą datowaną na 2013, tj. bieżący rok.

Mariah Mundi i szkatuła Midasa - G.P. Taylor
Kiedy piętnastoletni Mariah wsiada do pociągu, którym chce dotrzeć do swojej nowej pracy w nadmorskim hotelu prowadzonym przez niejakiego Ottona Lugera, otrzymuje tajemniczą talię kart. Nie przypuszcza, że zapoczątkują one kolejny szereg zmian w jego życiu. Gdy Mariah rozpoczyna wreszcie pracę jako pomocnik hotelowego magika, natychmiast zauważa, że na miejscu dzieje się coś podejrzanego. Znikają ludzie, a ekscentryczny Otto Luger wydaje sobie nic z tego nie robić. Razem z pomocą nowo poznanej Saczy, pracownicy hotelu, jego rówieśniczki, Mariah odkrywa straszną i szokującą prawdę o tym, co tak naprawdę się dzieje.


Rozpoczynając wyścig z czasem, Mariah będzie musiał stawić czoła wielkim krabom, krokodylom, a nawet legendarnemu Krakenowi, przed którym ludzie zatrzaskują okiennice i chowają się w domach. Co gorsza, nie wszyscy są tym, za kogo się podają, prawie każdy skrywa jakąś tajemnicę.

Muszę przyznać, że przed przeczytaniem książki wydawało mi się, że mam przed sobą kolejną przeciętną historię z cyklu powieści dla młodzieży, których ostatnio tyle się namnożyło. Po przeczytaniu trochę zmieniłam swój stosunek do książki. To dalej jest powieść dla młodzieży, ale nie taka znów przeciętna, bo miałam okazję zetknąć się z dużo gorszymi pozycjami. Główną zaletą historii jest szybkie tempo akcji. Nie znaczy to jednak, że bohaterowie ciągle gdzieś gnają, bo znajdują momenty, aby trochę odetchnąć, co jest rzeczą niezbędną w dobrej powieści. Jeśli chodzi o postaci same w sobie, nie są złe. Pozytywni bohaterowie wzbudzają sympatię i kibicuje się im do końca. Nieco gorzej, niestety, prezentują się antagoniści, którzy nie wydają się zbyt interesujący i wpasowują się w schematy w przypadku motywacji, bo, niezbyt oryginalnie, dążą do zdobycia pieniędzy i władzy. Jednak w ogólnym rozrachunku, nie jest to aż tak irytujące – klimat historii osadzony w wiktoriańskiej Anglii dobrze to rekompensuje.

Polecam każdemu, kto ma ochotę na trochę przygody, połączonej z magią. Co do mnie, poczekam z ciekawością na ekranizację.


                Dori, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego, a do recenzji otrzymaliśmy ją od Grupy Wydawniczej Publicat. 

1 komentarz:

  1. Nominowałam cię do zabawy "Nie niszcz książek- używaj zakładek".
    Jeśli nie "bawisz się" w takie coś to przepraszam.
    Szczegóły na moim blogu: http://czytelniadominiki.blogspot.com/2013/08/nie-niszcz-ksiazek-uzywaj-zakadek.html

    OdpowiedzUsuń