tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prl. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 stycznia 2016

"Uwodzicielki, skandalistki i seksbomby PRL" - Iwona Kienzler - recenzja

Okładka książki Uwodzicielki, skandalistki i seksbomby PRL
„Tak książka jest (…) podróżą sentymentalną w przeszłość, do czasów, kiedy cenzor miał czasem więcej do powiedzenia niż twórca, a wszystko, co wyrastało ponad przeciętność, mogło być publicznie piętnowane”


PRL- okres biedy w Polsce oraz walk z władzą. Jednak nie dla wszystkich kojarzy się tylko z szarą codziennością. W całym tym zgiełku było kilka kobiet, które potrafiły skutecznie oderwać myśli ludzi od problemów. Ich gwiazdy. Opisała je Iwona Kienzler w książce „Uwodzicielki, skandalistki i seksbomby PRL”.

Violetta Villas, znana ze swoich długich włosów i niesamowitego głosu. Wspaniała aktorka Nina Andrycz, zwana pierwszą damą teatru. One i wiele innych takich jak m.in. Agnieszka Osiecka czy Kalina Jędrusik przyciągały uwagę jak barwne ptaki w zimie.

Iwona Kienzler odkrywa przed nami nie tylko ich drogę do sławy, ale również prywatne życie. Wprowadza nas za kulisy teatru i kabaretów, plany filmowe i różnego rodzaju kluby. Pokazuje wielkie gwiazdy jako zwyczajne osoby z wielkim talentem, którym poszczęściło się w tym ciężkim okresie.

Całość jest ciekawą podróżą w dawny świat rozrywki. Każda z pań została przedstawiona na swój sposób. Autorka pokazała jak widział ją świat, rodzina i znajomi, współpracownicy, i co najcenniejsze, one same.
Jedyne co nie podobało mi się, to fakt, że wszystkie przypisy zostały umieszczone na końcu tomu.

Mimo to polecam fanom PRL-owskich piękności i ich tajemnic.


Dydelf, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Bellona. 

wtorek, 6 października 2015

"Życie na przekąskę" - Monika Małkowska - recenzja

Okładka książki Życie na przekąskę. Pustki w sklepach, pełnia w kulturze czyli opowieści nie tylko z PRL-u
PRL. Czas przysłowiowego octu na półkach i pustkach w sklepie. Wydawać by się mogło, że jakiekolwiek eksperymenty kulinarne nie były wtedy możliwe. A jednak.

Monika Małkowska w swej książce prezentuje pomysły na bardzo ciekawe dania. Jednak nawet osoby nie zainteresowane sferą kulinarną mogą bez wątpienia ją przeczytać. Stanowi ona bowiem pewne przywołanie ducha tamtych czasów. I pokazuje jak było naprawdę. Przepisy podane są w przejrzysty i przystępny sposób. Ze znalezieniem składników też nie powinno być problemu w przeciętnej kuchni. Tym bardziej, skoro były dostępne w czasach pustych półek i długich kolejek z kartką żywnościową w ręku, to obecnie tym bardziej są łatwe do zdobycia.

Każde danie posiada tam swoją unikatową historię. Żadne nie jest planowane, powstaje mimochodem. A i geneza każdego z nich jest niezmiernie ciekawa. Mimo, że każda z potraw odgrywa niemalże kluczową rolę w każdej opowieści, to autorka nie skupia się wbrew pozorom na jedzeniu. Historyjki są krótkie, każdy rozdział nie jest dłuższy niż dwie strony. Przez to czyta się bardzo łatwo, można by nawet rzec - mimochodem. Nie zauważamy, kiedy to lektury ubywa, ubywa i ubywa, a my czujemy, jakby po wejściu do sklepu na półkach stać powinien tylko ocet...

Polecam!

Sheri, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Świat Książki.