tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nele neuhaus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nele neuhaus. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 czerwca 2014

„Kto sieje wiatr” - Nele Neuhaus - recenzja

Nele Neuhaus to niemiecka powieściopisarka. Pierwsza powieść autorki została wydana w 2008 roku, od tego czasu jej książki zostały sprzedane w nakładzie 3,5 miliona egzemplarzy w 20 krajach. Sukcesem są kryminały, w których para detektywów Pia Kirchhoff i Olivier von Bodenstein rozwiązują skomplikowane sprawy. W serii ukazały się już: „Śnieżka musi umrzeć”, „Głębokie rany”, „Przyjaciele po grób”. „Kto sieje wiatr” to czwarta książka tej serii.

Kto sieje wiatr - Nele Neuhaus
Niewielkie niemieckie miasteczko w górach Taunus, detektywi Pia i Olivier prowadzą dochodzenie w sprawie włamania do siedziby WindPro. Szybko jednak okazuje się, że jedno włamanie i śmierć ochroniarza ciągną za sobą lawinę nieprzewidywalnych zdarzeń i tragedii. Wszystko kręci się wokół planu budowy farmy wiatrowej w okolicy, miasteczko dzieli się na zajadłych wrogów i zwolenników tego pomysłu. Prawie każdy jest zaangażowany w tę sprawę, prawie nikomu nie można tu tak naprawdę ufać… Przekonuje się o tym nawet Olivier. Sprawy nabierają tempa, ofiar przybywa, krąg podejrzanych dziwnie szybko rośnie.

Czemu więc Pia w najgorszym momencie śledztwa zostaje ze wszystkim sama?
Czy dojdzie do budowy farmy wiatrowej?
Co z tym wszystkim ma wspólnego 16-letni chłopak?



Jest to pierwsza książka Nele Neuhaus, po którą sięgnęłam i już jestem pewna, że nie ostatnia. Chociaż jest to kontynuacja serii o Pii i Olivierze, spokojnie można ją przeczytać nie znając wcześniejszych części. Akcja szybko nabiera tempa, ale autorka prowadzi skrupulatną grę z czytelnikiem, stopniowo odkrywając tajemnice skrywane przez bohaterów. 

Gorąco polecam ;)
Julia, 17 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Media Rodzina. 




środa, 30 kwietnia 2014

„Elena. Burzliwe lato” - Nele Neuhaus - recenzja

Nele Neuhaus - pracowała w agencji reklamowej i studiowała prawo, historię i germanistykę. Pierwsze trzy powieści wydała na własny koszt, a w 2008 roku odkryło ją wydawnictwo Ullstein. Para policjantów, Oliver von Bodenstein i Pia Kirchhoff, zapewniła jej ogromną rzeszę fanów i popularność, czyniąc z niej jedną z najpoczytniejszych niemieckich autorek kryminałów. Od wydanej w 2010 r. "Śnieżki..." każda jej nowa powieść kryminalna od razu znajduje się na 1. miejscu „Spiegla” i pozostaje na tej pozycji przez wiele tygodni. "Śnieżka musi umrzeć" osiągnęła w Niemczech nakład prawie miliona egzemplarzy.

Elena. Burzliwe lato - Nele Neuhaus„Elena. Burzliwe lato” to już druga część trylogii o Elenie, miłośniczce koni, a w szczególności Fritziego, jej własnego rumaka.

Elena nadal potajemnie spotyka się z Timem Jungblutem, synem największych wrogów rodziny Weilandów. Niestety, ich związek wciąż jest zakazany, a na horyzoncie znowu pojawia się piękna Ariane, która tym razem nie zamierza odpuścić sobie Tima – w końcu spotykają się codziennie w Słonecznej Stadninie, więc wydaje się jej, że to będzie łatwizna.  A Christian pała do chłopaka z konkurencyjnej stadniny coraz większą nienawiścią, do czasu, gdy... Ale to już przeczytajcie sami.

Gdy ze stajni znika Fritzi, Elena wraz z Timem i przyjaciółmi postanawia ująć koniokradów i odzyskać swoje ukochane zwierzę. Niestety, sprawy przybierają niepożądany obrót, a zamieszana w przekręty złodziejskiej szajki okazuje się osoba, która jest im bardzo dobrze znana...

Moim zdaniem jest to ciekawa pozycja, którą warto przeczytać. Czytało mi się ją jeszcze lepiej niż pierwszą część, ponieważ była bardzo wciągająca, i wreszcie była przewaga wątków obyczajowych nad opisami jeździeckimi, które takiego laika jak ja po prostu niepotrzebnie odrywały od fabuły. 

Ogólnie książka bardzo mi się podobała i z pewnością sięgnę po finałowy tom trylogii o tytule „Zawody i rozterki”. A tę część serdecznie wszystkim polecam, przeczytacie ją jednym tchem!
  

Madame Noire, 13 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Media Rodzina. 

czwartek, 3 kwietnia 2014

"Elena. Wygrać z losem" - Nele Neuhaus - recenzja

Nele Neuhaus urodziła się w 1967 r. w Münster w Westfalii, a dorastała w Paderborn. Pracowała w agencji reklamowej i studio­wała prawo, historię i germanistykę. Pierwsze trzy powieści wydała własnym sumptem, a w 2008 roku odkryło ją wydawnictwo Ullstein. Para policjantów, Oliver von Bodenstein i Pia Kirchhoff, zapewniła jej ogromną rzeszę fanów i popularność, czyniąc z niej jedną z najpoczytniejszych niemieckich autorek krymina­łów. Od wydanej w 2010 r. "Śnieżki ..." każda jej nowa powieść kryminalna debiutuje na 1. miejscu „Spiegla” i pozostaje na tej pozycji przez wiele tygodni. "Śnieżka musi umrzeć" osiągnęła w Niemczech nakład prawie miliona egzemplarzy.

Elena 1. Wygrać z losemKsiążka "Elena. Wygrać z losem" to pierwsza część trylogii autorstwa Nele Neuhaus, która opowiada o przygodach 13-letniej  Eleny Weiland, dziewczyny mieszkającej w stadninie koni w Niemczech. Nasza bohaterka to pogodna, miła osoba, która kocha jeździć konno i opiekować się swoimi pupilami. Jej najlepszą przyjaciółką jest Melike, a największymi wrogami rodziny tajemniczy Jungblutowie, właściciele konkurencyjnej stadniny. 

Tylko dlaczego ich syn Tim jest taki przystojny? 

Gdy dziewczyna chce trenować swojego konia Fritziego, Tim przychodzi jej z pomocą i zaczynają się potajemnie spotykać. Niestety, między ich rodzinami panuje szczera nienawiść. Zakazany jest jakikolwiek kontakt. Tego zakazu szczególnie przestrzega brat Eleny, Christian. Dziewczyna ma tego dość, więc nie zważając na groźby nadal widuje się z Timem. Nie wie, że obie rodziny kryją mroczną tajemnicę... 

Czy między Timem a Eleną rozwinie się coś więcej prócz przyjaźni? 
Czy rodziny zakopią topór wojenny? 
I kim jest troll leśny, mieszkający w chatce drwala? 

Na te pytania musicie sobie sami odpowiedzieć, czytając tę książkę!

Moim zdaniem powieść jest ciekawa i wciągająca. Jej jedyną wadą jest przewaga opisów stadniny i końskich treningów nad wątkami obyczajowymi, no ale co kto woli. Serdecznie polecam ją wszystkim miłośnikom koni, pasjonatom jazdy konnej, ale nie tylko!



Madame Noire, 13 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Media Rodzina.

piątek, 21 lutego 2014

"Śnieżka musi umrzeć" - Nele Neuhaus - recenzja

Śnieżka musi umrzeć - Neuhaus NeleLato 1997 r. W małym miasteczku dochodzi do okropnej zbrodni. W trakcie dochodzenia śledczy na podstawie zebranych dowodów ujawniają kolejne wydarzenia. To z kolei prowadzi do oskarżenia Tobiasa Sartoricesa o zamordowanie dwóch nastolatek – jego byłej i obecnej dziewczyny. Ciał ofiar nie znaleziono, za to narzędzie zbrodni było ukryte na podwórzu domniemanego mordercy. Jednoznaczność kolejnych dowodów wskazała Tobiasa jako winnego. Za oba morderstwa został skazany na 10 lat więzienia.

11 lat później na terenie opuszczonej bazy wojskowej odnaleziono ciało jednej z ofiar. Komisarz Pia Kirchoff od razu dostrzega niejasności w sprawie, której częścią okazały się zwłoki dziewczyny. Postanawia zapoznać się z całą dokumentacją, przy czym odkrywa wiele nieprawidłowości podczas prowadzenia śledztwa. Czyżby skazany nie był mordercą? Komisarz swoje przypuszczenia zdradza tylko przełożonemu, ale ten zajmuje neutralne stanowisko.

Gdy Tobias wraca do swojego domu, zastaje tylko zaniedbany budynek, który kiedyś nazywał domem, i podupadłego na duchu ojca. Od razu zaczyna pracować nad doprowadzeniem całej posiadłości do dawnego stanu. Jak nietrudno się domyślić, morderca nastolatek nie jest mile widziany w swoim rodzinnym mieście. Przez kolejne dni mieszkańcy dają mu jasno do zrozumienia, że nie chcą go w swojej okolicy.

Amelie, młoda kelnerka w jednym z okolicznych barów, postanawia dowiedzieć się jak najwięcej o Tobiasie. Zaprzyjaźnia się z nim i staje po jego stronie. Ale gdy znika, mieszkańcy nie mają wątpliwości, kto za tym się kryje, i wskazują Tobiasa jako winnego. Sprawa ta nie jest jednak tak prosta, jakby się wydawało śledczym. W tym mieście prawie każdy ma coś do ukrycia. Kto zachowa godność, gdy sekrety wyjdą na jaw? Czy śledczym uda się złamać zmowę milczenia mieszkańców i odkryć tajemnicę sprzed 11 laty?

Powieść niezwykle wciągająca, sięgając po nią musisz od razu uwzględnić, że znikniesz z realnego świata na kilka godzin. Polecam wszystkie powieści Nele Neuhaus, mam nadzieję, że Wydawnictwo Media Rodzina wyda wszystkie jej książki.

Polecam, 
Iguana, 14 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Media Rodzina.

wtorek, 3 grudnia 2013

„Głębokie rany” - Nele Neuhaus - recenzja

Kolejny tom z serii Gorzka Czekolada niemieckiej autorki Nele Neuhaus, która słynie z niesztampowych, ciekawych kryminałów. Po raz kolejny możemy spotkać się z nadkomisarzem Olivierem von Bodesteinem i komisarz Pią Kirchhoff.

Głębokie rany - Nele NeuhausDzieje się coś dziwnego. W swoim własnym domu zostaje zamordowany szanowany Niemiec żydowskiego pochodzenia, dziewiędziesięciodwuletni David Goldberg. Morderca pozostawia po sobie szereg zagadkowych cyfr zapisanych krwią ofiary. Zespół K11 wkracza do akcji, lecz ktoś stara się odciąć ich od sprawy. Niedługo potem ginie kolejny starszy milioner, zapewne z ręki tego samego sprawcy. Sekcja zwłok wykazuje niewielkie tatuaże z grupą krwi, które świadczą o przynależności ofiar do SS. Ta informacja wszystkich szokuje, a Bodenstein i Kirchhoff wcale nie zbliżają się do rozwiązania. Kilka dni potem odnajdują zwłoki mieszkanki domu starości Anity Frings. Jedyną poszlaką łączącą wszystkie ofiary jest nazwisko Kaltensee...

Spodziewałam się czegoś innego. Autorka nawykła do dostarczania niesamowitych wrażeń, tym razem trochę zawiodła. Brakło rasowego dochodzenia, policjanci krążyli w kółko. Wszystkie morderstwa były bardzo przerysowane, zbyt wymyślne. Czytelnik cały czas tkwi w ogromnej niewiedzy, aż czasem trudno się połapać. Prawdą jest, że tajemnica pozostaje tajemnicą, a pomysł intryguje. Niektóre fakty podane zostały bez związku z fabułą, mając na celu jeszcze bardziej pogłębić zagubienie odbiorcy.

„Głębokie rany” jest dobrym kryminałem, ale brakuje jej trochę do innych książek autorki. Mimo to w ciekawy sposób nawiązuje do historii Polski, a zakończenie jest bardzo zaskakujące. Moim zdaniem, warto sięgnąć po tę lekturę w wolnej chwili.




Mina-chan, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Media Rodzina.