tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

poniedziałek, 14 maja 2012

"Olka"- Elżbieta Jodko- Kula- recenzja

Autorką książki "Olka" jest znana nam już Elżbieta Jodko-Kula.
 
Jest to opowieść o piętnastoletniej dziewczynie, która zmaga się z trudną sytuacją rodzinną.
Po śmierci jej ojca, matka zaczyna pić, a nasza bohaterka musi zmienić szkołę. Oczywiście nikogo  tam nie zna, traci kontakt z dawnymi przyjaciółmi i zostaje całkiem sama ze swoimi problemami, które z dnia na dzień coraz bardziej ją przytłaczają. 
 
W nowej szkole zaprzyjaźnia się z Iwoną, która poznaje ją ze swoim starszym bratem Robertem. Olka zaczyna wciągać się w złe towarzystwo, ale nie umie się z tego wyplątać, bo za bardzo boi się Roberta. Na szczęście może na chwilę od niego odpocząć, ponieważ jedzie na obóz, gdzie poznaje dwoje psychologów. Starają się jej pomóc, jednak dziewczyna nie chce się przed nimi otworzyć. 
Po powrocie dalej musi robić wszystko, czego żąda Robert. Ma tego dość, ale wie że nie ma jak przed tym uciec, ponieważ brat Iwony szantażuje ją i zmusza do handlu narkotykami.
Bezradna Ola wraca do domu i przez nie uwagę  wpada pod samochód ...
 
Jak potoczyły się dalej losy dziewczyny dowiecie się jeśli przeczytacie tę książkę. To kolejna część z serii "Nastoletnie Problemy". Jednak Sprawa Olki jest całkiem  inna od tych, które czytałam wcześniej. Są tu poruszone ważne tematy, od rodzinnych problemów, poprzez brak akceptacji, do poważnych wykroczeń.
 
To lektura dla każdego miłośnika powieści o problemach z życia młodych ludzi.
 
 Carmen, 14 lat
 
 
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Skrzat! 

 
 
 

"Koszmarny Karolek: Sekrety szkieletów" - Francesca Simon - recenzja


Francesca Simon spędziła dzieciństwo na plaży w Kalifornii. Potem studiowała historię i literaturę średniowiecza na uniwersytetach w Yale i Oxfordzie. Obecnie mieszka w Londynie. Kiedy nie pisze książek, publikuje recenzje teatralne oraz rekomenduje różne restauracje.

„Sekrety szkieletów” to kolejna książka Francesci Simon z serii „Koszmarny Karolek”. Znajdziecie w niej ciekawostki i informacje o ludzkim ciele, zwierzętach i o rekordach. Ciekawostki, które dotyczą nas samych i otaczającego świata są tu w większości wstrząsające, a nawet wzbudzające wstręt. Jednak czym byłaby książka o Koszmarnym Karolku bez tych wszystkich obrzydliwości i okropności? Tymi wiadomościami można zadziwić kolegów, a nawet swoich rodziców.

Książki nie trzeba czytać od początku do końca. Można „na wyrywki”. Śmiałam się przy niej często, bardzo mi się podobała.
Nie ma tutaj żadnych ograniczeń wiekowych, ale zanim sięgnięcie po tę książkę, zastanówcie się, czy naprawdę chcecie wiedzieć jak długie były włosy wyhodowane w uszach przez pewnego Hindusa albo ile decybeli miało najgłośniejsze odnotowane… beknięcie…

„Sekrety szkieletów” nie przypominają żadnej innej naukowej książki. I dobrze! Polecam Wam ją gorąco.

 Martyna, 12 lat

Za możliwość odkrycia wielu sekretów dziękuję Wydawnictwu Znak





czwartek, 10 maja 2012

"Galeony wojny. T.1" - Jacek Komuda - recenzja


Książkę pt. "Galeony wojny” napisał Jacek Komuda, autor thrillerów historycznych, powieści i zborów opowiadań rozgrywających się w XVII-wiecznej Polsce. 

Ta powieść opowiada o  ataku Szwedów na Gdańsk. Flota wojenna wypływa na morze, a tam czeka krew i śmierć lub bogactwo i chwała. 

Główny bohater Kapitan Arendt Dickmann zostaje przyparty do muru; długi zdają się nie mieć końca, jego żona coraz bardziej zapada na zdrowiu, a on tęskni za morzem. Aby zdobyć pieniądze, pomóc żonie i znaleźć spokój musi wyruszyć na poszukiwanie morskiego potwora-lewiatana, który napada na statki wypływające z Gdańska. Razem ze szlachcicem, Markiem Jakimowskim, uciekinierem z tureckiej galery, spróbują odkryć czy diabeł morski naprawdę istnieje czy to tylko sprytna szwedzka pułapka na polskie statki. 

Jeśli ktoś myśli, że zakończenie będzie takie jak w innych tego typu powieściach, to nic bardziej mylącego. Pierwszy tom skończy się ogromnym zaskoczeniem i nagłą zmianą akcji. 

Książka napisana dość skomplikowanym językiem z użyciem fachowych terminów żeglarskich. Akcja wartka i szybka, bez niepotrzebnych i nudnych opisów. 

Polecam ją zarówno fanom książek obyczajowych, fantastycznych, jak i historycznych, każdy znajdzie tu coś dla siebie. A emocjonujące przygody i nieoczekiwane zdarzenia nie pozwolą wam odłożyć tej książki. Ja z niecierpliwością czekam już na następny tom. W tej historii nic nie jest takie jak się wydaje. Serdecznie polecam!

Kataleja, 13 lat

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Fabryka Słów


środa, 9 maja 2012

"Królowa Lata" - Melissa Marr - recenzja


Melissa Marr – autorka serii o mrocznym świecie wróżek. Jej pierwszą częścią jest „Królowa Lata”.

Siedemnastoletnia Aislinn urodziła się z przekleństwem. Jest Widzącą – podobnie jak jej babcia i matka, potrafi zobaczyć wróżki, dla zwykłych śmiertelników zazwyczaj niewidoczne. Musi to jednak ukrywać; gdyby wróżki dowiedziały się o jej „darze” mogłoby to oznaczać dla niej zgubę. Tymczasem Aislinn wzbudza zainteresowanie Króla Lata – jednego z władców wróżek – i nie ma to nic wspólnego ze Wzrokiem. Wróż po prostu szuka wśród śmiertelnych dziewczyn tej, którą mógłby przemienić w swoją Królową…

Wróżki z serii Melissy Marr mają mniej więcej tyle wspólnego ze skrzydlatymi istotkami przelatującymi od kwiatka do kwiatka, ile skrzące się osobniki ze „Zmierzchu” z wampirami. Tym razem jednak w tym dobrym znaczeniu. Ktoś, kto uznał, że wróżki = bajka dla dzieci, nie mógł być bardziej w błędzie.

Książka bardzo wciąga. Sama przeczytałam ją w jeden wieczór, bo nie mogłam się oderwać. Postacie są doskonale nakreślone, mamy zarówno zwykłych nastolatków, np. Setha, jak i nieludzkie istoty – wróżki. Oba światy przeplatają się ze sobą, co może dostrzec wyłącznie Aislinn. Fabuła rozwija się we wzorowy sposób, im bliżej końca, tym bardziej wzrasta napięcie. Poruszany jest również pewien problem – czy namiętność jest tym samym co miłość?

Zdecydowanie jest to porywająca historia, którą polecam każdej nastolatce nie stroniącej od magii i romansu w jednym! I oczywiście czekam na kolejne tomy!

Rachel, 14 lat i 365 dni ;)

Naszej Księgarni dziękuję za to, że mogłam się przenieść w inny wymiar!



"Zakochana modelka" - Alyson Richman - recenzja

Do sięgnięcia po tę powieść zachęciła mnie jasna, przyjemna dla oka okładka oraz nietypowy tytuł- „Zakochana modelka”. Kiedy wyczytałam, że powieść ma opowiadać o ostatniej muzie Vincenta Van Gogha zdziwiłam się, ale ponieważ każdej książce warto poświęcić trochę uwagi, zabrałam się za lekturę.

Rzecz dzieje się w malowniczym miasteczku Auvers-Sur-Oise, a akcja zaczyna się w momencie, gdy przybywa tutaj sławny malarz- Vincent Van Gogh, który ma zamiar podreperować swoje wątłe zdrowie pod opieką doktora Gacheta. Zgodnie z zaleceniem tego ostatniego, Vincent oddaje się całkowicie sztuce. Przez ostatnie siedemdziesiąt dni swojego życia stworzy kilkadziesiąt obrazów- wśród nich dwa portrety młodej córki lekarza- Marguerite.

Dziewczyna nie zauważyła, że w ciągu kilku lat od śmierci matki, jej pozycja w domu znacznie się zmieniła- od ukochanej córki, przeszła w rolę służącej, gotowej na każde wezwanie wyręczyć zarówno ojca jak i brata.
Co zaskakujące, to w ich domu, oprócz licznych dzieł sztuki kolekcjonowanych przez lekarza, można przypadkiem wpaść na trop skrzętnie skrywanych tajemnic…

Absolutnie polecam tę książkę!

Już po przeczytaniu pierwszych kilku stron poczułam, że nie będzie mi łatwo jej odłożyć- choćby na chwilę. Niesamowite w tej książce jest to, że jest oparta na dokładnie zebranych przez Alyson Richman, faktach. Wyobraź sobie, że sto lat temu, przechadzając się po Auvers-Sur-Oise prawdopodobnie miałbyś okazję poznać Marguerite Gachet!

Ania, 15 lat

Za możliwość poznania ostatniej muzy Van Gogha dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las


"Błękitnokrwiści. T. 2 Maskarada" - Melissa de La Cruz - recenzja


Tym, którzy polubili bohaterów pierwszej części "Błękitnokrwistych"  Melissy de La Cruz, polecam drugą część pt. "Maskarada". 
 
Po tragicznej śmierci babci, Schuyler jedzie do Wenecji w celu odnalezienia dziadka i w nadziei, że uzyska jakieś informację o Croatanie. Niestety Lawrence dokładnie strzeże swoje tajemnice i dziewczyna wraca z niczym na Manhattan, gdzie trwają przygotowania do Balu Czterystu, na którym prezentowani są powołani do życia nieśmiertelni. 
Tymczasem Mimi Force planuje własne przyjęcie- niezapomnianą imprezę. Ma być to bal maskowy tylko dla błękitnokrwistych. Niedługo po tym wydarzeniu do Nowego Yorku przylatuje dziadek Schuyler i opowiada jej o powstaniu nieśmiertelnych. Są to upadli aniołowie, którzy wieki temu stanęli w czasie wielkiej wojny, po stronie Lucyfera. Tylko Gabriela, matka Schuyler i Michał, ojciec Jacka, udali się z własnej woli na ziemię, towarzysząc swoim rodzicom.

 Dla niezainteresowanych samą akcją warto wspomnieć, że na razie powoli ale jednak, rozwija się wątek miłosny Jacka i Schuyler. Tylko, że chłopak jest przeznaczony Mimi... 

Jakie decyzje podejmą główni bohaterowie?

Dobrze, że przede mną jeszcze kilka części tej serii, bo muszę odkryć kolejne tajemnice i przekonać się jak autorka pokieruje losami moich ulubieńców...

Polecam, Sunny Girl,17 lat


Wydawnictwu Jaguar dziękuję za książkę!