tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo skrzat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo skrzat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lutego 2017

"Magiczna Winnica" - Maja Górska - recenzja

Okładka książki Magiczna winnicaMagiczna Winnica to powieść czternastoletniej autorki, która jest amatorką włoskiej kultury. Zaczęła ją pisać w wieku jedenastu lat, tworząc, chciała połączyć swoje dwie wielkie pasje: Italię i magię.

            

Poznajemy historię rodziny Febbrario: ojca – Luki, dwójki dzieci – starszej Francescy i młodszego Marca oraz mieszkającej z nimi ciotki Carlotty. Mieszkali na Manhattanie, jednak gdy dostali w spadku winnicę we Włoszech, mimo wielkiej niechęci dzieci, zostawiają swoje dawne życie i przeprowadzają się do malutkiego miasteczka w Toskanii. Po dwóch miesiącach pobytu ojciec musi niespodziewanie wyjechać, aby pomóc swoim krewnym, którzy tak jak i on prowadzą winnicę. Gdy dzieci zostały jedynie z ciocią Carlottą, zaczynają ich spotykać niezwykłe sytuacje. Poznają kobietę, która wydaje się być elfką, wokół nich zdarzają się rzeczy, które wydają się być spowodowane magią. Gdy podsłuchują rozmową ich wujka z tajemniczą nieznajomą, okazuje się, że ich ojciec został porwany. Dzieci muszą zaufać niedawno poznanej kobiecie, aby uratować ojca i swój nowy dom.
            
Do przeczytania tej lektury zachęcił mnie fakt, że sama kiedyś też miałam pomysł na książkę. Myślę, że wielu osobom, które także chciały kiedyś samemu coś napisać, przypomni to własne doświadczenia. Na pewno można zauważyć wiele niedociągnięć, ale autorka miała ciekawy pomysł na fabułę. Mimo że książka jest bardzo krótka, to wiele się dzieje. Akcja szybko się toczy, mamy niewiele czasu na zastanawianie się nad dalszą fabułą, a dialogi i opisy krajobrazu są sporadyczne. Brakowało mi rozmów między bohaterami, mieliśmy mało czasu, aby dokładniej ich poznać. Myślę, że autorka mogłaby w wielu miejscach rozbudować fabułę, która mimo iż była ciekawa, to nie tworzyła napięcia, wszystko było napisane tym samym tonem, jak w sprawozdaniu. 

Zanim zdążyłam się zorientować, doszłam do kulminacyjnego momentu i dopiero potem zauważyłam, że praktycznie przeczytałam już całą książkę. Podobało mi się to, że książka jest pełna wiary w ludzi, w to, że każdy może wrócić na dobrą drogę. Dawno nie czytałam książki, w której wina za całe zło świata nie była zrzucona na jednego mrocznego bohatera.
            
Powieść na pewno spodoba się miłośnikom włoskiej kultury. Bardzo często wspominane są włoskie potrawy, przysmaki i obyczaje, do których przypisy zajmują prawie połowę strony, co nawiasem mówiąc trochę przeszkadza w lekturze. Jednak można dowiedzieć się mnóstwo o italijskiej kulturze, geografii i kuchni.
            
Myślę, że książkę tę warto jest przeczytać, zwłaszcza, że jest to króciutka lektura na jeden wieczór. Nie jest to profesjonalnie napisana książka, ale z ciekawym pomysłem na fabułę i pełna ciepła. Autorka ma przed sobą przyszłość, w której może zostać kolejną wielką pisarką książek fantasy.


Nikana, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat. 

poniedziałek, 2 marca 2015

"Elf i dom strachów" - Marcin Pałasz - recenzja

Okładka książki Elf i dom strachówPrzyjemna okładka, utrzymana w ciemnych barwach z wyróżniającym się różowym tytułem i jasną postacią Dużego, przykuwa wzrok.  Zapowiada historię Elfa. Ale kim jest Elf? Kojarzy się z mitycznym stworzeniem z uszami w szpic, lekko skośnymi oczami. Ze stworzeniem, które włada magią. Czeka nas nie lada niespodzianka. 

Elf to imię psa, który wychowuje swojego Dużego. Podczas lektury poznajemy spojrzenie na świat oczami kudłacza z wysokości kilkudziesięciu centymetrów nad ziemią.  Jest to specyficzne, ale za to jak wyjątkowe doświadczenie. Tutaj nie człowiek oswaja psa, a pies człowieka.

Wydawać by się mogło, że taka relacja nie utrzyma się zbyt długo. Jednakże "Elf i dom strachów" to już czwarta z kolei książka opisująca perypetie dwóch wyjątkowych przyjaciół. Poprzednie części: "Sposób na Elfa", "Elfie, gdzie jesteś?" oraz "Elf Wszechmogący" odniosły sukces na rynku literatury dziecięcej. Nie ma się co dziwić, historia stworzona przez Marcina Pałasza podbije serce każdego czytelnika!

Nasi bohaterowie wybierają się w podróż do nieznanej im miejscowości. W planach mają zamieszkać w pensjonacie. To właśnie tutaj zaczyna się akcja. Pensjonat jest nawiedzony! Przyjaciele zdobywają specjalistyczny sprzęt do wykrywania duchów i wyruszają na poszukiwania. Mające miejsce zdarzenia mrożą krew w żyłach. Duży i Elf odkrywają mroczną historię nawiedzonego pensjonatu.

Autor wprowadza czytelnika w nastrój grozy. Dopingujemy naszych poszukiwaczy już od samego początku. Takiej przemiłej parze partnerów nie może się nie udać. Powieść jest wypełniona komicznymi sytuacjami, ale także są momenty, gdy naprawdę można się wystraszyć.

Polecam szczególnie młodszym czytelnikom, by razem z Elfem wyruszyli w podróż do przerażającego pensjonatu i odkryli jego mroczną historię.


Ananaska, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat. 

środa, 14 stycznia 2015

"Mariolka: zwariowanych przygód ciąg dalszy" - Katarzyna Dembska - recenzja

"Mariolka: zwariowanych przygód ciąg dalszy" jest kontynuacją "Mariolki: zwariowanej powieści dla nastolatek" napisanej przez Katarzynę Dembską. Książka została bardzo ciepło przyjęta przez czytelników o czym świadczą same pozytywne recenzje krążące w Internecie.

Okładka książki Zwariowanych przygód ciąg dalszyTytułowa bohaterka Mariolka myśli, że najgorsze dni w gimnazjum imienia Koziołka Matołka ma już za sobą. Udało jej się zdobyć rozgłos, nowe, fajne przezwisko i Kamila, największe ciacho w szkole, przy okazji ucierając nosa swojemu największemu wrogowi - Barbie Pustoblond.
Jednak w życiu Mariolki nigdy nie będzie chwili spokoju.

Gdy jej mama oznajmia dzieciom, że ma dla nich niespodziankę, przerażona nastolatka wysnuwa teorię, że kobieta planuje ślub z tatą Kamila. Myśl, że jej chłopak może wkrótce zostać jej bratem, zajmuje Mariolkę tak bardzo, że nieświadomie daje się wciągać w intrygi Angeli.
Jednak podczas rodzinnego, weekendowego poszukiwania skarbów dziewczyna może odetchnąć i odpocząć od wszystkich problemów, które sama stworzyła i nabrać sił by stawić im czoła.

Jakie są plany mamy nastolatki?
Co będzie skarbem zakopanym dawno temu przez zakochanych, młodych rodziców Mariolki i Kamila?
Czy dziewczyna zdoła w porę zwietrzyć podstęp Barbie Pustoblond?
I co z tym wszystkim mają wspólnego cheerleaderki?!

"Mariolka: zwariowanych przygód ciąg dalszy" to lekka i zabawna historia dla nastolatek, rozśmieszająca niedomówieniami, zbiegami okoliczności i kłopotami w jakie pakuje się główna bohaterka. Pokazuje codzienne problemy okresu dojrzewania z innej, ciekawej perspektywy, z przymrużeniem oka, a postacie są naturalne, przez co wydaje nam się, że znamy je od zawsze.

Mimo wszystkich zalet tej powieści myślę, że nie jest to lektura, która mogłaby wzbudzić zainteresowanie gimnazjalisty, zważywszy na dużą czcionkę, prostą fabułę i dziecinność głównej bohaterki.


Polecam ją jednak każdemu dziecku, które musi zmierzyć się  z przeprowadzką, zmianą szkoły lub gwałtownymi zmianami w swoim życiu. Ta książka pozwoli mu oderwać się na chwilę od strachu przed nieznanym, uśmiechnąć się i zauważyć, że są to problemy, z którymi poradziła sobie już niejedna osoba.

Nika, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat

środa, 29 października 2014

"Antek Bystre Oczko” - Małgorzata Hrynkiewicz-Czarnecka - recenzja

Antek Bystre Oczko 1 - Hryniewicz-Czarnecka MałgorzataOstatnio miałam okazję zapoznać się z serią dwóch książeczek dla dzieci, pt. „Antek Bystre Oczko” autorstwa Małgorzaty Hrynkiewicz-Czarneckiej. Książeczki zostały wydane w 2014 roku nakładem Wydawnictwa Skrzat w Krakowie.

Antek Bystre Oczko 2 - Hryniewicz-Czarnecka MałgorzataPozycje zostały poświęcone dzieciom w wieku wczesnoszkolnym i zawierają serie zadań, które pomagają ćwiczyć pamięć i koncentrację. W książeczkach znajdują się ćwiczenia, w których maluchy muszą wykazać się spostrzegawczością, dobrą pamięcią oraz umiejętnością kojarzenie faktów. Zadania są naprawdę ciekawe i zróżnicowane, np. czytanie liczb od tyłu a potem wybranie najmniejszej i największej, szukanie różnic między obrazkami, wyszukiwanie w ciągu liter nazw gwiazdozbiorów czy ras psów. Takie zadania nie tylko rozwijają spostrzegawczość dzieci, ale również poszerzają ich wiedzę. W książeczce znajduje się bardzo dużo czarno-białych, konturowych ilustracji i w większości zadań należy pokolorować te rysunki według zamieszczonego wcześnie opisu.

Dodatkowo bardzo trafną formą motywującą dla dzieci są naklejki, które w ramach nagrody czy dobrej „oceny” mogą wklejać rodzice przy prawidłowo wykonanym zadaniu. Na końcu, po zrobieniu wszystkich zadań, dzieci otrzymują medale „Mistrza Koncentracji” i „Mistrza spostrzegawczości” oraz puchar „Mistrza Bystrzyków”.

Uważam, że książeczki pt. „Antek Bystre Oczko” autorstwa Małgorzaty Hrynkiewicz-Czarneckiej, są świetną pozycją dla uczniów pierwszych klas szkoły podstawowej, choć przy niektórych ćwiczeniach niezbędna będzie pomoc kogoś dorosłego.



Tilia, 17 lat 

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat. 

wtorek, 30 września 2014

"Wakacje na medal" - Agnieszka Byrska - recenzja

Wakacje na medal - Byrska AgnieszkaDziewięcioletni Mateusz, jego młodsza o dwa lata siostra Tosia i nieodłączny towarzysz – pies Bemol  - wyjeżdżają na pierwsze w ich życiu wakacje bez rodziców. Jak można się spodziewać, są podenerwowani i lekko przestraszeni, ale klamka już zapadła – przecież ich nowy brat nie może urodzić się w środku lasu, a sama matka potrzebuje odpoczynku. 

Tak więc rodzeństwo trafia na dwa miesiące do cioci Leny mieszkającej w  Borach Tucholskich.  Tam szybko zaprzyjaźniają się z okolicznymi dziećmi: nastoletnią Sabiną, kuzynem Konradem, Janką i Kariną. Rozmaite wypady do lasu, obserwowanie dzikich zwierząt, kąpiele i ogniska staną się miłym urozmaiceniem dnia. Wszystko mogło by być pięknie, gdyby nie to, że wakacyjna sielanka wkrótce zostaje przerwana przez Oliviera i jego bandę.

Tak rysuje się mniej więcej zarys książki Agnieszki Byrskiej ,,Wakacje na medal”. Jest to typowy przykład powieści dla młodszych dzieci, gdzie bohaterami są ich rówieśnicy, a dobro zawsze zwycięża. Droga do celu jest jednak trudna i niełatwa, wymagać będzie od Mateusza i Tosi wielkiego serca oraz zdolności do przebaczania.

Czy da się zaprzyjaźnić z wrogiem?

Co mali dziewięcioletni chłopcy myślą o swoich młodszych siostrach?

Kim okaże się być mała Rozalka mieszkająca w lesie z rodziną i cóż takiego wniesie do akcji?

Na to i na kilka innych pytań, odpowiedzi (niestety, dość przewidywalne) znajdą się w książce ,,Wakacje na medal”. Warto ją przeczytać choćby po to, aby ,,cofnąć” się do dawnych lat i z uśmiechem pomyśleć: ,,czy naprawdę ja też tak myślałam/myślałem?”. 

Ethne, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat.

środa, 17 września 2014

“Lumpetta”- Christine Nöstlinger – recenzja

Christine Nöstlinger jest jedną z najlepszych niemieckojęzycznych autorek książek dla dzieci i młodzieży. W 2003 roku została uhonorowana prestiżową nagrodą Astrid Lindgren, przyznawaną za walory artystyczne książek oraz promowanie praw dziecka. Na swoim koncie ma również drugą najważniejszą nagrodę w dziedzinie literatury dla dzieci – nagrodę im. Hansa Christiana Andersena, nazywaną „Małym Noblem”. Jej książki tłumaczono na wiele języków.

Okładka książki Lumpetta13 - letni Glaca mieszka na zwyczajnym osiedlu, którego codzienność zostaje przewrócona do góry nogami, gdy do domu naprzeciwko wprowadza się Loretta razem ze swoją jakże oryginalną rodziną. Okazuje się, że nowi sąsiedzi handlują rupieciami i w żaden sposób nie wpisują się w normy przyjęte przez osiedlową społeczność. Lumpetta – jak złośliwie nazywają ja osiedlowe mamy nosi nietypowe ubrania, spija deszcz podczas burzy i marzy, by pracować w cyrku. 

Co się jednak stanie gdy Glaca zakocha się w Lorettcie? 

Jak zareagują jego przyjaciele i rodzice – przewrażliwiona matka oraz starający się jej nie denerwować ojciec? 

Małomówny Glaca jest zainteresowany odmiennością dziewczyny i zdecydował się wiele poświęcić dla tego uczucia. Niestety nowa sąsiadka raczej nie bierze go na poważnie. Glaca, aby uporządkować myśli coraz częściej przesiaduje na swoim „kamieniu myśliciela”, który podobno ma dobroczynny wpływ na jego procesy myślowe. Jednak nic nie jest w stanie poradzić na problemy związane z pierwsza miłością.

Oprócz wątku miłości głównego bohatera do Loretty, istotne jest zderzenie dwóch zupełnie odmiennych światów – Glacy z dobrego domu, regularnie chodzącego do szkoły, jedzącego zdrową żywność i Lumpetty, której rodzina nie jest zbyt odpowiedzialna, głośno słucha muzyki, a sama dziewczyna z edukacją nie ma zbyt wiele wspólnego i z całą pewnością nie jest na tyle dojrzała, by obdarzyć kogoś głębszym uczuciem. Jednak Glaca jest cierpliwy...

Książkę czyta się łatwo, zawiera kilka ilustracji, czcionka jest duża. Bohaterowie są wyraziści, akcja pozwala oderwać się od szarej rzeczywistości i toczy się wartko. Autorka opisuje trudny czas dorastania i buntu, gdy młodzież w imię uczuć gotowa jest sprzeciwić się rodzicom i pognać za swoją pierwszą miłością.



                                                                                                   NiecnyOm, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat. 

środa, 10 września 2014

"Dziewczyny i chłopaki 2" - Sławomir Hanak - recenzja

    "Dziewczyny i chłopaki 2" - to sympatyczna powieść obyczajowa napisana przez Sławomira Hanaka dla dzieci w przedziale wiekowym mniej więcej od ośmiu do dwunastu lat.

Dziewczyny i chłopaki 2. Właściwe podkreślić - Hanak Sławomir    Książka opowiada o czwartoklasistach, którzy nie przestają ze sobą walczyć. Dziewczynom przewodniczy Martyna, a chłopakom Smalec. Ciągle robią sobie psikusy, a pojedynki słowne to już codzienność. W tym roku dodatkowo dużo się dzieje. Wycieczka do Krakowa i Wieliczki, mikołajki oraz zbliżająca się spartakiada to okazja do nowych zabaw i kawałów.

    "Dziewczyny i chłopaki 2" to bardzo fajna książeczka. Myślę, że wszystkie dzieci, które ją przeczytają będą odczuwały dużo radości z tego powodu. Przepełniona jest humorem i zabawnymi sytuacjami. Dodatkowo na każdej stronie znajduje się kilka rysunków związanych z akcją. To ciekawy i oryginalny pomysł. Powieść pisana jest w narracji pierwszoosobowej prowadzonej raz przez Martynę, a raz przez Smalca. To też plus, ponieważ te same wydarzenia możemy poznawać z perspektywy dwóch szkolnych wrogów.

     Zachęcam wszystkie dzieci do przeczytania tej książki. Jest bardzo sympatyczna i ciekawa, a zawarty w niej humor to dodatkowy plus.

Cavallo, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat.

czwartek, 28 sierpnia 2014

"Opowieści z Kapciuchowa” - Agnieszka Urbańska - recenzja

W 2014 roku nakładem wydawnictwa Skrzat ukazała się książeczka dla dzieci, pt. „Opowieści z Kapciuchowa”. Autorką utworu jest Agnieszka Urbańska.

Opowieści z KapciuchowaKsiążka opowiada o przygodach kapci i innych przedmiotów zamieszkujących Kapciuchowo. Mieszkańcy Kapciuchowa mają zarówno swoich przyjaciół jak i przedmioty, za którymi nie przepadają. Razem przeżywają różne przygody i stawiają czoło przeciwnościom i kłopotom.  Mają swoje humory, potrafią być zazdrosne i kapryśne, jednak gdy choć jeden z kapci wpakuje się w kłopoty wszyscy czym prędzej śpieszą mu z pomocą.

W kim zakocha się pantofelek Felek?
Z kim zaprzyjaźni się Kapciuszek Leniuszek?
Dlaczego kapcie szukały babci zastępczej?
Kim jest kapciownica?

Książeczka została bardzo ładnie i starannie wydana. Kolorowa, twarda okładka, duża czcionka oraz liczne barwne ilustracje, które znajdują się prawie na każdej stronie książeczki, przykuwają uwagę. Autorką tych rysunków jest  Alicja Rybicka.  Ilustracje sprawiają, że mali czytelnicy, bez wątpienia, będą chcieli zapoznać się z przygodami mieszkańców Kapciuchowa.

„Opowieści z Kapciuchowa” zostały napisane bardzo prostym i przystępnym językiem, zrozumiałym dla dzieci. Książeczkę czyta się szybko i z przyjemnością. Agnieszka Urbańska wykorzystała fakt, że najmłodsi mają bardzo dobrze rozwiniętą wyobraźnię i bez trudu wczują się w położenie przedmiotów.

Książeczka Agnieszki Urbańskiej to idealna pozycja dla wszystkim dzieci, które chcą poznać przygody mieszkańców Kapciuchowa i zakosztować nieco rozrywki.


Tilia, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat.

poniedziałek, 12 maja 2014

"Bibliotekarki" - Teresa Monika Rudzka - recenzja

Jak sam tytuł wskazuje, akcja książki Teresy Moniki Rudzkiej toczy się w bibliotece. Poznajemy tu wiele barwnych osobowości: Żywię - główną bohaterkę, a zarazem narratorkę większej części książki, kierowniczkę Grażynę, stażystki Agatę i Kasię, sprzątającą panią Stenię czy też Elżbietkę prowadzącą zajęcia z przedszkolakami…


Bibliotekarki - Teresa Monika RudzkaTrudno jest opisać fabułę książki, ponieważ nie występuje w niej w zasadzie wartka akcja. To po prostu zbiór powiązanych ze sobą historii rozgrywających się w bibliotece. Owe historie łączy ze sobą postać pani Żywii, a fragmenty jej pamiętnika przewijają się przez całą książkę na zmianę z wpisami z księgi skarg i zażaleń oraz krótkimi rozdziałami pisanymi z perspektywy każdego bohatera powieści.

Podczas czytania książki najbardziej podobało mi się urozmaicenie - to, że każdy rozdział przekazywał opinię innej osoby, a że postaci patrzyły z różnej perspektywy na te same sprawy, trzeba było wyrobić sobie własne zdanie na każdy z tematów poruszonych w lekturze. Dodatkowo spodobało mi się wprowadzenie humorystycznego akcentu - bez niego książka byłaby bardzo ponura, ponieważ autorce częściej zdarza się przywoływać smutne wydarzenia niż radosne.  

Książkę mogę polecić zarówno dorosłym czytelnikom, jak i nastoletnim, jednak ostrzegam, że nie jest to lekka i pogodna lektura. Mimo to, zdecydowanie warto ją przeczytać!  

Ania, 15 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat.

czwartek, 27 lutego 2014

,,Demoniczny Damianek czyli strach ma moje oczy” – Mariusz Niemycki – recenzja

Demoniczny Damianek czyli strach ma moje oczy - Mariusz NiemyckiUważasz, że twoje dzieciństwo nie było sielanką?

Damianek pokaże ci, że jego życie jest iście demoniczne! Już nie biorąc pod uwagę jego równie zwariowanego rodzeństwa, uważam, że takie zbiegi przykrych i komicznych okoliczności się niestety nie zdarzają. 

Zazdroszczę mu spotkania z babokiem. Ponadto nie dostałam listu z Hogwartu! Kto z was wie gdzie kupić miksturę na porost włosów? O ile interesuję się zwierzętami, to tak ekstremalnie odjazdowego psa jak Parmezan nie miałam jeszcze przyjemności spotkać. I do tego zaznajomienie się z mumią! Ale najbardziej mu zazdroszczę jaja Człapoklapka… co się z nim stało? Przekonajcie się sami! Tak więc z nutą zazdrości porównuję nasze losy. Kto jak kto ale on ma genialne życie.

Z pewnością mogę powiedzieć, że kolejna dawka przygód naszego nieprzewidywalnego bohatera zwala z nóg. Nie muszę chyba podkreślać, że książka jest napisana w bardzo wygodnym i luźnym stylu, czyta się ją jednym tchem. Losy chłopca dostarczają wiele pozytywnych emocji, a takie historie nigdy się nie nudzą. Z pozoru łatwa i przyjemna opowieść jest jednak bardzo wciągająca, a gdy już zacznie się czytać, nie można się oderwać. Od razu ostrzegam, sama nie mogłam przestać się śmiać, dowiadując się o coraz to nowych wybrykach i przygodach Damianka. Moją uwagę przykuły także, po prostu perfekcyjnie dopasowane i świetnie wyrażające emocje danego momentu, ilustracje.

Szczególnie polecam tym, którzy są przekonani, ze mają zbyt wyrafinowany gust na takie książki. To dzieło nie dość, że pozytywnie was zaskoczy, to nie pozwoli jeszcze długo o sobie zapomnieć.


Miłej lektury,

Śliwka, 15 lat



Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat.

środa, 26 lutego 2014

"Mariolka" - Katarzyna Dembska - recenzja

MariolkaW końcu natrafiłam na rewelacyjną książkę dla nastolatek - o nastolatce. Główna bohaterka Marianna (bo tak naprawdę ma na imię) przeżywa typowe problemy charakterystyczne dla młodzieży, a zwłaszcza płci pięknej.

Pierwszy dzień w nowej szkole Mariolki nie był zbyt udany - na którejś z kolei lekcji wdaje się ona w spór z Eryczkiem - nadinteligentnym lizusem, jej odwiecznym wrogiem. Kończy się to dla Mariolki możliwie najgorzej - główna bohaterka ląduje na dywaniku u pani dyrektor i to razem z mamą (!). 

Dlatego postanawia nie tylko - jak wcześniej planowała - uwieść Kamila (najprzystojniejszego chłopaka w szkole), ale także odgryźć się Erykowi, knując intrygę. Aby tego dokonać najpierw musi zmienić swoją tożsamość - i tak, od drugiego dnia w szkole staje się Mariolą - klasową bohaterką. Co było dalej? Nie będę zdradzać, aby nie popsuć Wam przyjemności czytania :)

Pełna zabawnych perypetii, ciekawych wątków i niesamowitego zakończenia książka, rozśmieszy, zaciekawi i zapewni wiele niezapomnianych chwil. Polecam ją każdej dziewczynie, która ma ochotę na lekką, przyjemną lekturę, przy której można się odstresować i zrelaksować.

                  życzę dobrej zabawy

                          Mia,13 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat.


P.S. Przypominamy o naszym konkursie związanym właśnie z tą książką. Po szczegóły zajrzyj TUTAJ


poniedziałek, 24 lutego 2014

"Mariolka" - Katarzyna Dembska - recenzja

MariolkaMariolka to zwariowana nastolatka, która już od początku zwraca na siebie uwagę w nowej szkole. 
Problemów przysparza jej klasowy prymus – Eryk, który najwidoczniej coś do Marioli czuje! 
Dziewczyna za to zauroczona jest szkolnym ciachem – Kamilem, przez co wpada w niemałe kłopoty.
Z całych sił stara się zdobyć chłopaka, który na razie spotyka  się z Barbie Pustoblond. 

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze zakręcona rodzinka w postaci mamy, brata- Gada i psa–  Fusa. Kiedy dziewczyna, ze wszystkich sił, stara się wyleczyć Eryka z niepożądanego zainteresowania swoją osobą i  zdobyć wymarzonego chłopaka, niespodziewany splot sytuacji sprawia, że na chwilę zdobywa rozgłos, a wszystko za sprawą starszego pana i nauczyciela wf…

„Mariolka” to szalona i ciekawa pozycja wyróżniająca się spośród powieści dla nastolatek. Przepełniona jest humorem i optymizmem, przez co nawet w krytycznych momentach możemy spodziewać się nietypowego i  prześmiesznego wyjścia z sytuacji.  Bardzo spodobał mi się styl pisania autorki, Katarzyny Dembskiej, która w prosty sposób oddaje charakter sytuacji, przez co z łatwością trafia w wyobraźnię czytelnika. 
Jest to książka wydana pod patronatem Młodzieżowego Klubu Recenzenta, co w stu procentach popieram. 

„Mariolkę” polecam wszystkim nastolatkom, które na pewno mają równie niełatwe życie co główna bohaterka. Może właśnie razem z nią odnajdziecie rozwiązanie swoich problemów?  Jest to książka nie tylko dla młodszych, tak samo trafia w gusta starszych czytelników, mających ochotę na lekką powieść młodzieżową, nie do końca romantyczną. 

Polecam 
Ciri, 16 lat



Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat.

wtorek, 3 grudnia 2013

"Astropodróze Ariela. Podróż 1" - Sławomir Hanak - recenzja

Sławomir Hanak, raciborzanin, niegdyś tekściarz i wokalista grupy rockowej. Autor "Lipcowych przypadków Agatki" i "Dziewczyn i chłopaków. Niepotrzebne skreślić". Tata Martyny, dla której na każde urodziny pisze książkę :).

Ariel to trzynastoletni, trochę zarozumiały chłopak, niewiele różniący się od nas. Pochłonięty przez swój świat (w którym roboty są wszędzie, a latanie kosmobusem, to normalka), nie zauważa w nim roli swoich rodziców. Jednak zmienia się to, gdy odwiedza pracę taty, a potem drży o życie mamy.

Moim zdaniem książka jest świetna - momentami wesoła, ale także zagadkowa. Polecam wszystkim - chłopakom i dziewczynom, miłośnikom i przeciwnikom science fiction, słowem - każdemu, kto ma ochotę na lekką, ciekawą przygodę z 2213 roku.

Jedynym minusem tej książki jest, według mnie, zbyt wzruszające zakończenie (choć dla innych to może być oczywiście plus). Jednak dla całej reszty naprawdę warto ją przeczytać. Dla wszystkich, których książka wciągnie bez reszty, mam dobrą wiadomość. To dopiero pierwsza część pasjonującej trylogii.

                             Zachęcam do lektury

                                  Mia, 13 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat.

poniedziałek, 25 listopada 2013

„Wierszyki na giętkie języki” - Maurycy Polaski - recenzja

„Wierszyki na giętkie języki” Maurycego Polaskiego zostały wydane w 2013 roku przez Wydawnictwo Skrzat. Autor jest gwiazdą Kabaretu pod Wyrwigroszem. Do książeczki dołączony jest audiobook, gdzie utwory czyta sam Maurycy Polaski.

Wierszyki na giętkie języki - Polaski Maurycy
W skład książki wchodzi trzydzieści krótkich i śmiesznych wierszyków. Autor porusza w nich różne tematy, pisze o abstrakcyjnych problemach swoich bohaterów w sposób zabawny i trochę irracjonalny.

Przykładem może być wiersz „Rozpacz Szymona”:

„Pryszczaty Szymon raz szukał szczoteczki.
Nie znalazł i skoczył z rozpaczy do rzeczki.
Lecz w rzeczce nie było powyższej szczoteczki,
Więc Szymon w proteście się schował do beczki”.

Z racji tej, że utwory są krótkie czytanie ich sprawia ogromną radość, ale czasami i trudność. Nagromadzenie obok siebie trudnych do wypowiedzenia zgłosek, powoduje plątanie się języka:

„Słynny mistrz skrzypek z Orzysza…”
„Nurek nurka dał w nurt Narwi…”
„…Moja mama ma omamy.
Czy omamy i my mamy?”
„Szarawa szyszka pod szczotką szeleści…” 

Największą frajdę sprawia czytanie wierszyków drugi, trzeci i kolejny raz.

Książeczka jest ładnie wydana, jest bardzo kolorowa, zawiera mnóstwo ilustracji, wiersze pisane są różnymi czcionkami. Po przeczytaniu książki stwierdzam, że panuje idealna harmonia między treścią wierszyków a rysunkami i ich kolorystyką – co jest zasługą Agi Semaniszyn-Konat..

Uważam, że jest to bardzo dobra propozycja dla starszych dzieci, które samodzielnie i płynnie czytają, a także dla młodszych czytelników, którzy mogą posłuchać wierszyków z płyty, a w książeczce obejrzeć ilustrację. Składam duże ukłony dla Wydawcy, który przewidział różne potrzeby czytelników i docenia poczucie humoru młodego pokolenia. Moim zdaniem największą radość sprawia czytanie wierszy z kimś bliskim.

Zachęcam małych czytelników do zapoznania się z utworem.



Tilia, 16 lat 


Książeczka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat. 

czwartek, 21 listopada 2013

‘’Demoniczny Damianek czyli Mistrz Kłopotów’’ – Mariusz Niemycki – recenzja

Demoniczny Damianek czyli mistrz kłopotów - Mariusz Niemycki
Określenie użyte w tytule mówi samo za siebie. Autor odkrywa przed nami przygody nieprzeciętnego dwunastolatka. Śledząc losy chłopca poznajemy życie, z zupełnie wywróconej do góry nogami, perspektywy. 

Demonek prowadzi poważne interesy m. in. sprzedaż księżniczki zaklętej w guzik, staje się menagerem swojej bliźniaczej siostry, oraz stara się o pracę w OPEC. Ramie w ramię ze swym zwariowanym psem Parmezanem sieje ogólną destrukcję i spustoszenie. Wbrew pozorom jest to jednak równy gość. Ja tak uważam, ale Demonek po spotkaniu z utopcem, wysłaniu ciężarówki w kosmos i konwersacji ze sznurówką wcale nie był tego pewien. Damianek uświadomił mi, że krowy nie ubierają się na czerwono. Ta książka opowiada także o Nędznym żywocie bagiennego wampira.

Nie zdradzę Wam więcej! Ani słówka! Gwarantuję, że tej książki długo nie zapomnicie. Nieważne jaki gatunek książek czytasz ani w jakim jesteś wieku, przygody Demonka rozbawią cię do łez. Szczególnie polecam osobom, które widzą świat w biało-czarnych barwach, dotknęła je nuda. Nasz Mistrz nauczy Was jak wyjść z najgorszej opresji! 

Polecam także serię ,,Detektyw Zuzia na tropie”, bo właśnie ona skłoniła mnie do sięgnięcia po tę książkę. Byłam mile zaskoczona.


Miłej lektury,


Śliwka, 14 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat.

poniedziałek, 18 listopada 2013

"Akademia wyobraźni" - Edyta Łaszkiewicz - recenzja

Edyta Łaszkiewicz to pisarka mająca na swoim koncie również "Niezwykłe światy Arabelki", książkę porównywaną z "Alicją w Krainie Czarów".

Akademia wyobraźniStary budynek, leżący u podnóża wielkiej skały, pachnący kurzem i skrzypiący przy każdym podmuchu wiatru, nie wygląda, jakby skrywał jakieś tajemnice. Wątpliwości budzi jedynie lśniąca tabliczka wisząca przy drzwiach, obwieszczająca, że jest to "Akademia wyobraźni".

Kilkoro dzieci, z całkiem innymi marzeniami i charakterami zjawia się tam, nie wiedząc, czego się spodziewać. Dom stoi pusty i nie wygląda na to, żeby jego właściciel spodziewał się gości. W dodatku dzieją się w nim dziwne rzeczy... Bohaterowie uciekają z książek, w lustrach odbija się inna rzeczywistość, znikąd pojawiają się nowe pokoje. I najważniejsze - kiedy coś sobie wyobrazisz, pojawi się przed tobą.

Jak dzieci opanują trudną sztukę posługiwania się wyobraźnią z umiarem?
Czy zdołają pokonać swoje lęki, brak pewności siebie, słabe strony?

Pamiętajcie! "Nigdy nie wiadomo, co jest czym, ani czym może się stać..."

Książka ta opowiada  o tym, jak ważne jest pozytywne nastawienie do życia, wsparcie innych i wiara w siebie. Zwraca też uwagę na takie wartości, jakimi są prawdziwa przyjaźń i szczypta wyobraźni, która sprawia, że życie jest weselsze i bardziej kolorowe. "Akademia wyobraźni" to książka z ukrytym sensem, morałem, który okryty baśniową otoczką, jest niczym nadzienie dodające smaku całej opowieści.
Wbrew pozorom, nie jest to książka tylko dla dzieci. Nadaje się do czytania w każdym wieku i każdy wyciągnie z niej jakąś naukę.


Gorąco polecam!
Nika, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat. 

czwartek, 19 września 2013

"Makary" - Elżbieta Jodko - Kula - recenzja

Elżbieta Jodko-Kula to autorka wielu książek- „portretów” naszych rówieśników, wydanych przez wydawnictwo Skrzat w serii „Nastoletnie problemy”. Oprócz „Makarego”, na którym skupię się w tej recenzji, inne powieści jej autorstwa to m.in.: „Anka”, „Olka”, „Julka” oraz „Maciek”.

Makary - Jodko-Kula Elżbieta
Tym razem jednak czas na Makarego. Musicie przyznać, że jego imię nie zalicza się do najczęściej spotykanych i łatwo wpaść na to, że to głównie po nim chłopak będzie z początku kojarzony w nowej klasie. Szybko jednak zostanie przewodniczącym i zaskarbi sobie sympatię nowych znajomych z jednego z najlepszych liceów w mieście.


Co innego, jeśli chodzi o koleżankę z jego klasy, Ewę. Dziewczyna od początku nie może znaleźć dla siebie miejsca w nowej szkole, a jej milczenie oraz to, że bez specjalnych wysiłków jest najlepsza w klasie, szybko zaczynie wzbudzać irytację i zawiść wśród znajomych (zwłaszcza dziewczyn).

Po pewnym czasie Makary zauważa, że dziewczyna tajemniczo znika między lekcjami i po nich, oraz że nie utrzymuje kontaktu właściwie z nikim w klasie. To budzi jego zaciekawienie. Od tej pory będzie starał się dowiedzieć, dlaczego Ewa tak bardzo odstaje od reszty jego kolegów i koleżanek. Nagle, kiedy relacje Makarego i Ewy bardzo się poprawiają, dzieje się coś dziwnego. Ewa znika. W szkole pojawiają się zaaferowani tą sprawą dorośli, a wśród młodzieży krążą różne pogłoski na temat tajemniczej koleżanki. W tym jedna, wkrótce potwierdzona przez dyrekcję i nauczycieli która zmienia stosunek znajomych do Ewy o sto osiemdziesiąt stopni.
Jaka to nowina?
Makary nie jest jednak typem, który spokojnie będzie czekał na rozwój wydarzeń.
Czy odnajdzie Ewę?
Jak zakończy się ta niezwykła historia?
Czy na pewno wszystko to może zakończyć się dobrze?


„Makary” to niezwykła książka dla wszystkich moich rówieśników. Pokazuje, że są rzeczy, których nie warto ukrywać oraz przestrzega przed szufladkowaniem ludzi bez ich uprzedniego poznania. Elżbieta Jodko - Kula napisała powieść, w której udało jej się przekazać bardzo wiele, mimo, że całość nie jest naszpikowana naukami i przesiąknięta dydaktyzmem. Możesz przeczytać tę książkę jako zwykłą lekturkę i szybko o niej zapomnieć. Możesz przeczytać, zastanowić się i coś zapamiętać. Warto!

Ania, 16 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat.

piątek, 2 sierpnia 2013

„Wakacje w Ladispoli” - Agnieszka Olszanowska - recenzja

Agnieszka Olszanowska to autorka serii o wesołej rodzinie Jesionków, adresowanej do młodszych (klasy 1-3 szkoły podstawowej) czytelników. Choć o pani Agnieszce trudno uzyskać wiele informacji, warto wiedzieć, że jest autorką znanej książki „Genetyczna samotność” oraz „Wirtualnika egoistki”, który również możemy dostrzec na księgarnianych półkach.

Wakacje w Ladispoli - Agnieszka Olszanowska
Wróćmy jednak do „Wakacji w Ladispoli”… Znani nam już bohaterowie, czyli Mama, Tata oraz ich trójka dzieci: Edka, Szczurek i Kari wybierają się na wakacje. Nie jest to jednak zwyczajna podróż - po pierwsze, wybierają się do Włoch, a po drugie, bilety na podróż zafundowała swojej rodzinie… Edka!


Z Włoch zamierzają pisać maile do ukochanej Cioci, jednak tu sytuacja się komplikuje - ciocia jest osobą starej daty, i stanowczo odmawia uczenia się obsługi komputera. Wkrótce problem zostaje rozwiązany, ale na jego miejsce w mig pojawiają się nowe… Męcząca podróż autokarem, upał, a wreszcie i kradzież mocno dają się Jesionkom we znaki. Dzielnie znoszą jednak przeciwności losu, zdecydowani wykorzystać urlop do maksimum.

Co jeszcze spotka ich w Italii?
Gdzie mieszkał Pinokio, i co można tam dziś zobaczyć?
Jak to właściwie było z tymi lwami w Koloseum?



Moim zdaniem „Wakacje w Ladispoli” to idealna książka właśnie na lato, choć właściwie i zimą, kiedy mróz za oknem mogłaby wnieść do domu trochę promieni słońca. Polecam tę lekturę każdemu, kto chce przeżyć prawdziwe włoskie wakacje, odrobinę się pouśmiechać i westchnąć z zachwytu czytając o najpiękniejszych włoskich zabytkach. 

Ania, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skrzat. 

środa, 12 czerwca 2013

"Hej, hej kurczaki" - Agnieszka Olszanowska - recenzja

Hej, hej kurczaki! - Agnieszka Olszanowska
Życie Kari przewraca do góry nogami zachcianka jej małego braciszka Szczurka. Szczurek to oczko w głowie rodziców, którzy oczywiście postanowili spełnić jego marzenie, czyli hodowaćć małe kurczaczki. Od tej pory zaczyna się szaleństwo w domu Kari. Rodzice przez Internet zamówili specjalny inkubator, aby pisklaczki mogły się spokojnie wykluć! W dodatku dziewczyna, aby mieć celującą ocenę z biologii, musi poprowadzić dziennik inkubacji kurczaków. Wszyscy przejmują się tylko małymi kurczaczkami i ich dom staje na głowie.



Książka Agnieszki Olszanowskiej pt. „Hej, hej kurczaki” to lekka i przyjemna lekturka dla dzieciaków. Na każdej stronie można zauważyć śmieszne rysunki kurczaczków, jajek i innych przedmiotów czy buziek. 

Książkę czyta się lekko i szybko, a młodszym na pewno pomogą w tym większe litery. Hej, hej kurczaki to już druga część przygód Kari, Szczurka i Edki.  Książka godna polecenia. Moim braciom bardzo się spodobała, a parę razy nawet pojawiło się kilka eksplozji śmiechu!!!

Jedynie czego mi brakuje, to trochę informacji o autorce tej zabawnej książki.

Grazia, 17 lat

Za fajną opowieść dziękuję Wydawnictwu Skrzat.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

„Wszystkie moje marzenia” - Agnieszka Sikorska – Celejewska - recenzja


Wszystkie moje marzeniaŻycie jakie jest, każdy widzi. Nie zawsze wszystko wychodzi po naszej myśli, ale jedno jest pewne: trzeba dalej iść naprzód. Również wkraczanie w dorosłe życie bywa trudne dla niejednego młodego człowieka. Każdy z nas musi się zmierzyć z licznymi przeciwnościami, jakie zgotował nam los.

Ta książka to dalsza historia trzech przyjaciółek: Anki, Jagody i Doroty. (poprzednie części to Jest super i Smak lata). Każda z nich ma swoje życie i swoje problemy, ale łączy je jedno: młodość i pierwsze kroki w dorosłym życiu. Studia, znajomi, rodzina i... miłość. To jest to, co je czeka. We „Wszystkich moich marzeniach” odnajdziemy opowieść o Ani, jej życiu, rozterkach, marzeniach i jej planach na przyszłość. 

Jak poradzi sobie młoda kobieta?
               
Książka Agnieszki Sikorskiej – Celejewskiej opowiada o codziennych problemach i przeciwnościach z jakimi muszą się mierzyć młodzi ludzie. To historia zwykłych ludzi, takich jak my. 

Gorąco polecam ją każdemu, kto lubi zaczytywać się w książkach o pięknie życia.

Iza, 18 lat

Za kolejne przygody przyjaciółek dziękuję Wydawnictwu Skrzat.