tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo replika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo replika. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 listopada 2021

"Sekretny dziennik holocaustu" - D. George, J. Bannister, C. Tomlin - recenzja

Książka pt. ,,Sekretny dziennik holokaustu” autorstwa Denise Geogre, Carolyn Tomlin i Johna Bannistera opowiada historie Nonny Bannister, rosyjskiej arystokratki, której sielankowe dzieciństwo zostało przerwane przez wicher II wojny światowej.

Nonna od piątego roku życia pisała pamiętniki, to one pomogły jej przetrwać wszystkie cierpienia i trudy w czasie wojny, a także były skarbcem wiedzy i doświadczenia. Na jej oczach świat zmieniał się, a jej bliscy znikali z niewyjaśnionych powodów. Stabilny obraz domu rozpadł się na kawałki. Mimo młodego wieku posiadała talent językowy, potrafiła mówić po rosyjsku, polsku i niemiecku, co później uratowało jej życie. Wojna przybrała dla niej formę walki o swoją tożsamość, tego skąd pochodzi, kim jest i w co wierzy.

Książka jest pamiętnikiem Nonny, gdzie wpisy są przeplatane retrospekcjami z życia dziewczynki i jej rodziny. Dzięki temu mamy wyraźnie nakreślony kontrast pomiędzy okrucieństwami wojny, a nostalgicznymi wspomnieniami rodzinnego domu. Dodatkowo autorzy zawarli przypisy, które tłumaczą tło socjologiczne i polityczne opisywanych wydarzeń.

Historia Bannister uczy sztuki przebaczania i miłości do bliźniego nawet wtedy, gdy musimy za to zapłacić życiem. Polecam książkę szczególnie tym, którzy chętnie czytają wspomnienia ocalałych. Ta pozycja bardzo mi się podobała i z pewnością kiedyś do niej wrócę.

M., 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika. 


piątek, 20 listopada 2020

"Siła przeznaczenia" - Agnieszka Stec - Kotasińska - recenzja

 

Książka Agnieszki Stec-Kotasińskiej pt. ,,Siła przeznaczenia" opowiada historię dwóch przyjaciółek Natalii i Marceliny. Za dziecka nierozłączne, mieszkające zaledwie kilka metrów od siebie, tracą kontakt po rozpoczęciu dorosłego życia.

Marcelina poświęca się mężowi i zakładaniu rodziny, natomiast Natalia po zawodzie miłosnym postanawia skupić się na sobie i swojej karierze. Pewnego lata jednak obie przyjaciółki postanawiają spędzić razem trochę czasu w urokliwym rodzinnym miasteczku razem z ciotką która była ich opiekunką za dziecka. Dziewczyny jeszcze nie wiedzą jakie niespodzianki przyszykuje im los i jak wiele te wakacje będą mogły zmienić w ich życiach.

Książka ,,Siła przeznaczenia" to urocza i lekka powieść która na pewno spodoba się wszystkim fanom powoli rozwijającej się historii, rozbudowanych postaci bohaterów i klimatycznych książek, które w jednym momencie przenoszą czytelnika do spokojnego angielskiego miasteczka. Książka bardzo mi się podobała i na pewno jeszcze do niej wrócę.

Maghical, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika. 

wtorek, 13 października 2020

"Leniwe wieczory, burzliwe poranki" - Alina Białowąs - recenzja

 

„Leniwe wieczory, burzliwe poranki” to świetna komedia romantyczna, która równocześnie czytelnika bawi i wzrusza, zachęca do zastanowienia się nad swoją postawą wobec ukochanych, najbliższych osób i nad swoimi oczekiwaniami wobec nich.

Główną bohaterką książki jest pięćdziesięciopięcioletnia Ewelina – kobieta bardzo wybuchowa, nerwowa, uparta, w okamgnieniu wpadająca w konflikty z wszystkimi osobami wokół. Gdy jej mąż, Radek, wyjeżdża bez zapowiedzi do Japonii, Ewelina początkowo czuje ogromny gniew, ale jednocześnie jest przekonana, że będzie jej teraz bardzo dobrze: nie będzie musiała po nim sprzątać, wysłuchiwać jego narzekań ani się do niego dostosowywać. Bardzo szybko zaczyna jej jednak doskwierać samotność, którą dodatkowo pogłębia to, że jej rozwiedzieni rodzice skupieni są głównie na swoich nowych partnerach, a jedyny syn, Igor, wyjechał do Francji, gdzie poznał miłość swojego życia, Yvonne.

Ewelina na zmianę wpada w gniew na męża i smutek z powodu jego utraty. Pragnie jechać do ukochanego albo chociaż do niego napisać, ale duma i nieumiejętność mówienia o swoich uczuciach ją przed tym powstrzymują. W tej trudnej sytuacji pomagają jej mama i jej partner, Gwidon, koleżanki z pracy i… kot.

Alina Białowąs, interesująca się psychiką kobiecą, stworzyła barwną, niebanalną postać. Śledzenie jej losów będzie doskonałym sposobem na umilenie sobie zimnych, jesiennych wieczorów. Polecam. Nie zawiedziecie się:)

 

Włóczykij, 16 lat


Książka ukazała się nakłądem Wydawnictwa Replika. 

wtorek, 26 marca 2013

„Ostatni wilkołak” - Glen Duncan - recenzja


Ostatni wilkołak - Glen DuncanOstatni wilkołak wydany przez Replikę to powieść Glena Duncana – brytyjskiego pisarza zamieszkałego w Londynie – opowiadająca o ostatnim wilkołaku na Ziemi.

Nazywa się Jacob Marlowe, kiedy go poznajemy, znajduje się w Londynie razem ze swoim przyjacielem Harleyem, no i od 167 lat jest wilkołakiem. Niestety nie ma lekko. Syn pewnego mężczyzny, którego niegdyś zabił, chce zemsty. Eric Grainer czeka jednak do pełni księżyca, aby jego zwycięstwo było jak najbardziej spektakularne. Niespodziewanie pojawia się ktoś jeszcze…

Pełno zagadek i spisków sprawia, że czytając przechodzi nas dreszcz. Autor użył prostego języka, lecz posługuje się nim w taki sposób, że czasem trudno się połapać, o co w danej chwili chodzi. 

Mimo tego mankamentu autor utrzymuje napiętą atmosferę, i nie można się doczekać tego, co jest na następnej stronie. 

Polecam tę książkę tym, którzy lubią fantastykę i poplątane historie.


Izabelka, 13 lat

Księgarni Matras serdecznie dziękuję za książkę.

czwartek, 31 stycznia 2013

„Anielscy obrońcy” - Mary Stanton - recenzja


Anielscy obrońcy - Mary StantonMary Stanton jest amerykańską autorką powieści. Popularność przyniosła jej seria książek fantasy dla dzieci pt. ”Jednorożce z Balinor”. Pod pseudonimem Claudia Bishop napisała wiele tajemniczych powieści.

Brianna Winston - Beaufort to dwudziestodziewięcioletnia Amerykanka, która przyjeżdża do miasteczka Savannah w Georgii, aby rozpocząć własną praktykę adwokacką. Poszukiwania lokalu kończą się, gdy trafia w miejscowej gazecie na ogłoszenie wysłane przez ponad siedemdziesięcioletnią staruszkę - Lavinię. Ma ona do zaoferowania parter pięknego domu z wymalowanymi niespotykanymi aniołami na ścianach w wyjątkowo korzystnej cenie, jak na tak bliskie położenie w stosunku do centrum. Lecz to nie wszystko, co Bree powinna wiedzieć. Dom jest zbudowany na cmentarzu dla morderców. Kobieta wynajmuje lokal i otwiera kancelarię. Zatrudnienie asystentów nie jest łatwe. Zgłaszają się same dziwaczne osoby a do tego ta wizja… Widok ponurych kormoranów krążących nad rozbitym statkiem i setkami topiących się ludzi prześladuje ją w snach od dzieciństwa, a teraz dostała identyczny obraz jak ten z koszmaru. Pierwsza sprawa, jaką ma się zająć kobieta, także nie należy do normalnych. Podejmuje się obrony pozbawionego skrupułów biznesmena Skinnera, który zleca jej tę sprawę... kilka godzin po swojej śmierci.

Opisywana akcja na kolejnych stronach książki ujawnia tajemnice z życia głównej bohaterki. Gdy na początku sięgałam po książkę wydawała się nudna, czasami dialogi były zbyt proste, nie bardzo wiadomo było co autorka ma na myśli. W miarę upływu czasu akcja zaczyna się rozkręcać. Tajemnica powoli wciąga, by na końcu mieć wrażenie, że mimo dziwnych zbiegów okoliczności, zagadka koszmaru zostaje rozwiązana. Nie spodziewałam się jednak takiego zakończenia. Pozostały niedopowiedzenia, chociaż wszystko układa się w całość. 

Książka w tłumaczeniu zawiera wiele błędów stylistycznych. Widać niedociągnięcia, niedopracowanie, brak korekty prawdziwego polonisty. To w jakiś sposób wpłynęło na ogólną ocenę. Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę, ale jego wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Niektóre zachowania bohaterki są mało autentyczne, a ciekawie wymyślonym sytuacjom w pewnym momencie zaczyna brakować realizmu. Temat zapowiadał się ciekawie, ale gdzieś pomiędzy licznymi wątkami zatracił swą celowość.

„Anielscy obrońcy”, wydani nakładem Repliki, Mary Stanton to zawiła powieść pełna tajemnic, nierozwiązanych zagadek, wielu pytań bez odpowiedzi, a także aniołów i przerażających wizji oraz wyobrażeń. Razem z bohaterką będziemy drżeć przed tajemniczym obrazem, a chwilę potem śmiać się z Amandą i cudownym psem - Saszą.

Ananaska, 14 lat

Portalowi Zbrodnia w Bibliotece dziękuję za możliwość przeczytania książki. 

piątek, 23 listopada 2012

"Najbardziej tajemnicze morderstwa" - Lionel Fanthorpe, Patricia Fanthorpe - recenzja


Rozwiązanie niektórych zbrodni mogłoby znacznie wpłynąć na zmiany w historii. Autorzy starają się przybliżyć niejasne morderstwa, gdzie zazwyczaj oskarżano za nie niewinnych ludzi, ale czy na pewno niewinnych? 

Najbardziej tajemnicze morderstwa - Lionel FanthorpeFanthorpowie ukazują nam możliwych sprawców oraz motywy, jak i okoliczności popełnionych zbrodni. Jaką możemy mieć pewność, że Juliusz Cezar w trakcie zamachu na jego życie krzycząc „Et tu, Brute” nie miał na myśli, aby Brutus również chwycił za sztylet? Co jeśli tymi słowami Cezar chciał uratować życie Brutusa? A może jednak chodziło mu o jego zdradę? 

Autorzy książki „Najbardziej tajemnicze morderstwa” rozważają wszystkie możliwości w taki sposób, by czytelnik mógł dojść do własnych wniosków, możliwych motywów i podejrzanych. Historie opisane w książce skrywają wiele nieścisłości w dokonanych dawniej osądach. Lionel i Patricia Fanthorpe wyraźnie wytykają błędy popełnione w dochodzeniach, zbieraniu dowodów, jak i wyrokach.

Czytając „Najbardziej tajemnicze morderstwa”, które ukazały się nakładem Wydawnictwa Replika, powracamy do czasów faraona Tutenchamona powoli zbliżając się do czasów współczesnych. Wszystkie sprawy opisane są bardzo ściśle i krótko, przedstawiając tylko te najważniejsze oblicza danej zbrodni. 

Można polecić książkę Lionela i Patrici Fanthorpów każdemu, kto szuka interesującej pozycji, jak i miłośnikom historii.

Rimma, 17 lat

Za interesującą pozycję dziękuję portalowi Zbrodnia w Bibliotece.


środa, 7 listopada 2012

"Wiśniowy jogurt" - Dominika Bel - recenzja


Pomimo dość dużych oporów postanowiłam przeczytać jakiś kryminał polskiej autorki. Dzięki wydawnictwu Replika, którego nakładem książka się ukazała, padło na „Wiśniowy jogurt” Dominiki Bel. Po przeczytaniu książki mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że jest ona najlepszą, polską autorką kryminałów. Oczywiście zaraz po Joannie Chmielewskiej. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrej i zabawnej książki.

Wiśniowy jogurt - Dominika BelGłównym wątkiem jest morderstwo profesora Sylwestra Płonina, którego motywem prawdopodobnie jest pisana przez niego autobiografia. Treść tej książki mogłaby pociągnąć na dno wiele osób. Tylko, która z nich postanowiła zabić autora? Na to pytanie postanawia odpowiedzieć przyjaciel profesora Jan Reising, a nieświadomie pomoże mu w tym sąsiadka profesora - Luiza.

Wiśniowy jogurt nie jest typowym kryminałem, a język jakim został napisany, przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom lekkich opowieści. Nietypowym rozwiązaniem i ciekawym urozmaiceniem był fakt, że sprawą zabójstwa zajmuje się nie policja, a rodzina. Dodatkowo autorka wprowadza do książki dużą ilość bohaterów, a każdy z nich wydaje się nam być odpowiedzialnym za zbrodnię. Na szczęście dla ułatwienia czytelnikom w połapaniu się kto kim jest, autorka umieściła na początku spis osób występujących w książce.

Kiedy po raz pierwszy wzięłam do ręki ten kryminał nie mogłam niczego wywnioskować, a opis znajdujący się na okładce był niewiele bardziej pomocny. Mimo wszystko postanowiłam zaryzykować i go przeczytać. Już od samego początku polubiłam styl w jakim został napisany. Odrobina humoru i tragedii była interesującą mieszanką, przez co nie mogłam się od niego oderwać. Z zapartym tchem śledziłam rozwój wypadków, ale tak niespodziewanego zakończenia nie mogłam przewidzieć. Dużym plusem był też fakt, że praktycznie dopiero na ostatnich stronach poznajemy rozwiązanie zagadki.

Myślę, że książka spodoba się szczególnie miłośnikom ”Lesia” i „Wszystko czerwone”, a jeśli koś z Was uważa, że nie ma już  kryminałów z nieprzewidywalnym zakończeniem, to stanowczo powinien go przeczytać.  

Polecam  
Sunny Girl, 17 lat

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Zbrodnia w Bibliotece.

środa, 3 października 2012

"Złocista Dolina" - Iwona Walczak - recenzja



„Złocista Dolina” to powieść Iwony Walczak. Autorka opowiada nam historię trzech przyjaciółek „ze szkolnej ławy”, które w wyniku jednego spotkania po latach postanawiają zmienić swoje dotychczasowe życie i… otworzyć ośrodek wypoczynkowy w ich rodzinnej miejscowości.

Złocista dolina - Iwona J. WalczakPodczas czytania powieści poznajemy trzy barwne postaci kobiece: artystkę Maję, która boryka się z poważnymi problemami po śmierci ukochanego męża, niepewną siebie Kasię, która nie potrafi walczyć o prawo do własnej opinii, nawet ze swoją matką i Dorotę, urodzoną dominatorkę i despotkę.


Czy trzy tak różne charaktery będą umiały odnaleźć wspólny język, chociażby dla dobra wspólnego przedsięwzięcia?
Czy trzy koleżanki z dawnych lat odnajdą w sobie cień szkolnej przyjaźni?


Wkrótce okazuje się, że będą musiały razem pokonać wiele problemów, o których istnieniu nie miały wcześniej pojęcia. Warto wspomnieć, że w powieści dużą rolę odgrywają także dzieci głównych bohaterek, a zwłaszcza tajemnicza, zahukana Tamara, córka Doroty.

Początkowo obawiałam się, że w powieści głównym tematem okaże się być miłość, i że romantyczne historie zdominują całą opowieść, jednak po pierwszych kilku kartkach zrozumiałam, że autorka skupia się raczej na opisywaniu uczuć i celów do jakich dążą bohaterowie. 

Lektura spodobała mi się, ponieważ pozwoliła mi na chwilę oderwać się od własnych problemów i przeniosła w nieco inny świat. Polecam tę książkę na jesienne wieczory wszystkim nastolatkom i ich mamom!

Ania, 15 lat

Za sympatyczną powieść dziękuję Wydawnictwu Replika.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

"Jak zjeść słonia" - Karolina Kubilus - recenzja





Karolina Kubilus jest autorką książki „Jak zjeść słonia”. Jest to już jej druga powieść, a pierwsza to „Serce nie słucha”, której recenzje również wyglądają bardzo interesująco. Karolina Kubilus przez wiele lat pracowała jako redaktor w trzcianeckiej Telewizji Lokalnej oraz „Gazecie Trzcianeckiej”.


„Jak zjeść słonia” opowiada o życiowych wzlotach i upadkach Alicji. Jest ona utalentowaną projektantką wnętrz. Niestety traci pracę, a narzeczony chcąc się rozwijać, pojechał do Anglii.  Alicja postanawia zostać w kraju, pomimo tego, że nie wyobrażała sobie życia bez Roberta. Walczy m. in. z takimi problemami, jak próba utraty jednego rozmiaru i wciśnięcie się do wymarzonych spodni. Pewnego dnia spotyka Piotra... 

Czy jednak coś z tego wyniknie?

Mają wspólne zainteresowania - przykładem są Beatlesi,  a sąsiedzi Alicji okazują się bliską rodziną Piotra. 

Czy to wszystko jednak wystarczy?

Pomimo trochę nieskomplikowanej fabuły, książka zdecydowanie wciąga. Tytuł również zachęca nas do głębszego przyjrzenia się powieści. 

Książka uczy nas , że warto dążyć do celów, być wytrwałym i przede wszystkim jak zjeść słonia? :)

Powieść czyta się naprawdę przyjemnie. Rozpoczyna się wieloma problemami, które następnie bohaterka próbuje rozwiązać. Choć opowiada typową historię, książka napisana jest lekko i zabawnie. Jeżeli nie czytaliście tego typu powieści, to warto zacząć od tej.


Polecam
Amie, 14 lat

Za sympatyczne chwile z książką dziękuję Wydawnictwu Replika. 

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

"15 blizn. Zbiór opowiadań" - Ketchum, Hill, Masterton, Darda i inni - recenzja

Książa 15 blizn jest antologią opowiadań piętnastu światowych i polskich mistrzów horroru. Aby domyślić się jaką tematykę poruszy ta książka, wystarczy spojrzeć na okładkę utrzymaną w odpowiednim  nastroju i przeczytać widniejące na niej nazwiska autorów.

Znajdziemy w niej zróżnicowane pod względem pomysłu opowiadania połączone jednym motywem – brutalnymi morderstwami. Jest to książka dla czytelników o mocnych nerwach, którzy poradzą sobie z bestialskimi tworami wyobraźni podczas czytania tego zbioru.

15 blizn - Paweł Paliński

Robert Cichowlas serwuje nam opowiadanie pt. Zasiedlenie z udziałem pozaziemskich istot składające się ze zlepek dwóch historii, tak naprawdę bardzo do siebie podobnych.

Spójrz na to z drugiej strony autorstwa Stefana Dardy zdecydowanie nie odstaje od wspaniałych opowiadań zagranicznych autorów. Czy twoi przyjaciele na pewno są twoimi przyjaciółmi? A może tylko ich udają, bo chcą zniszczyć Ci życie? Tak naprawdę nie wiesz, kto mieszka w domu za płotem…

Kazimierz Kyrcz Jr opowiadaniem Amator sugeruje nam samodzielne rozwiązywanie własnych problemów. Inaczej ktoś rozwiąże je za nas…

Według mnie najlepszym opowiadaniem z tego zbioru jest opowiadanie Edwarda Lee pt. Matka. Edward Lee, który jest specjalistą od prozy ekstremalnej ociekającej erotyką i ohydą, stworzył niezwykle śmiałe i moim zdaniem bardzo kontrowersyjne opowiadanie.

Jedyną reprezentantką płci pięknej w tym zbiorze jest Aleksandra Zielińska, która opowiadaniem Ostatnie kuszenie Ewy Betulew przenosi nas w surrealistyczną rzeczywistość, gdzie możemy spotkać niezwykle pysznych bohaterów, którzy tragicznie kończą swój żywot.

F. Paul Wilson pokazuje w swoim opowiadaniu Menage A Trois, jak różne twarze oraz mroczną naturę mogą skrywać na pozór sympatyczne osoby…

Twitterowanie za Cyrku Umarłych napisane przez Joe’go Hilla jest nowoczesnym opowiadaniem składających się w tylko i wyłącznie z wiadomości wysyłanych na Twittera i niosącym ze sobą ważny morał.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko ze względu na nieskomplikowany język jej autorów. Wszystkie opowiadania napisane są składnie i zwięźle – bez zbędnych opisów. Dla fanów grozy jest to lektura obowiązkowa, tak samo jak jej pierwsza część pt. 11 cięć.
Jeżeli chcecie poznać jakie inne mroczne sekretu kryje w sobie ten zbiór opowiadań zapraszam Was do lektury.

Comatose, 15 lat

Te mrożące krew w żyłach opowiadania ukazały się w Wydawnictwie Replika
a ja przeczytałam je dzięki portalowi Zbrodnia w Bibliotece!



piątek, 20 lipca 2012

"Bitwa o gród Sędziwoja" - Tomasz Kruczek - recenzja


Książkę pt. ,,Bitwa o gród Sędziwoja’’ napisał Tomasz Kruczek, wielki fan średniowiecza, muzyk, animator kultury i członek grup rekonstrukcyjnych.

Bitwa o gród Sędziwoja - Tomasz KruczekKsiążka opowiada o wydarzeniach rozgrywających się w 999r., które poprzedzały zjazd w Gnieźnie. Młody cesarz Otton postanawia podjąć pielgrzymkę do grobu św. Wojciecha. Niestety nie wszystkim jest w smak jego  przyjaźń z Bolesławem Chrobrym. Potężny graf Ulrich postanawia nie dopuścić do tego spotkania i wysyła ludzi tropem odważnego posłańca, który wyruszył z listem do słowiańskiego władcy. 

W grodzie Sędziwoja ludzie wiodą spokojne życie pełne codziennych trosk i radości. To tam mieszka młody chłopak o imieniu Leszek, odważny i honorowy, który wpląta się w walkę z Szarym, Szczurem i innymi opryszkami wysłanymi  z Niemiec w celu udaremnienia zjazdu. Pomoże mu piękna księżniczka Wikingów – Dis i Janek. 

Chcesz poznać kulisy wydarzeń z roku 1000 ?
Dowiedzieć się skąd wziął się tajemniczy nóż z białą rybą ?
Kim był tajemniczy posłaniec cesarza ?
Czy trójce dzieci uda się odmienić losy świata, zmienić bieg historii?

SERDECZNIE POLECAM

Niesamowicie wciągająca książka, pełna zwrotów akcji i zaskakujących wydarzeń. Napisana prostym i przystępnym językiem, miła i łatwa w czytaniu. Idealna książka przygodowa na wakacje!
Kataleja, 14 lat

Wydawnictwu Replika dziękuję za spotkanie z mieszkańcami grodu Sędziwoja. 




wtorek, 22 maja 2012

„Świat w pastelach Ingi” – Aneta Rzepka – recenzja


 Aneta Rzepka jest polską pisarką. Z wykształcenia jest historykiem literatury polskiej i teatrologiem. Ma już na swoim koncie kilka powieści. 

„Świat w pastelach Ingi” to tytuł książki opowiadający tak naprawdę o Gabrysi (Inga, to jej blogowy pseudonim). Dziewczyna ma męża i córkę. Pracuje w szkole, jako nauczycielka polskiego. Przez samotność i to, że jej mąż nie traktuje jej najlepiej, postanawia założyć blog. Opowiada tam o swoim życiu. 

Jej wpisami zaczyna się interesować Nikt_Ważny, który radzi jej, co jego zdaniem powinna zrobić, aby nie czuć osamotnienia. 

Tymczasem w szkole, w której Gabrysia uczy, jeden z chłopców ma problemy rodzinne. Dziewczyna pomaga mu, a przy okazji odkrywa, że wicedyrektorka, która zawsze była bardzo ostra dla wszystkich, jest kobietą pełną uczuć. Nasza bohaterka zaczyna prowadzić kółko teatralne, w czym pomaga jej Paweł...

Czy Gabrysia poradzi sobie z problemami w domu, z mężem?
Kim jest Nikt_Ważny?

To wzruszająca i piękna historia, w której główną rolę odgrywa przyjaźń.
Książka bardzo mi się spodobała, ponieważ jest napisana swobodny, językiem. Polecam ją  wszystkim (starszym i młodszym) kobietom, nie tylko tym, które czują się niedowartościowane :)

TUTAJ możesz przeczytać fragment powieści.
                                                                                                         Lampart, 15 lat

Za możliwość poznania Gabrysi - Ingi dziękuję Wydawnictwu Replika