tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

piątek, 9 grudnia 2011

"Ty" - Zoran Drvenkar - recenzja


Na okładce książki Zorana Drvenkara „TY” powinien być zamieszczony znaczek 18+.  Jestem pewien, że wszystko, co teraz napiszę i jak bardzo będę odradzał przeczytanie, odniesie to odwrotny skutek i zachęci WAS do przeczytania tej książki. A oto moja opinia.

Autentycznie, książki tego autora zawierają w sobie okropnie nieprzyjemne treści, są to lektury dla ludzi o mocnych nerwach.

Co właściwie jest nienormalne w tej książce?

Brutalność, jest oczywiście wiele książek brutalnych, ale tutaj jest ona innego rodzaju, odkrywamy bohaterów, którzy się nią napawają, którzy widzą w niej jedynie środek do osiągnięcia celu.

Erotyzm, którym jest przesycony praktycznie każdy rozdział, który jest wszechobecny i który jest strasznie odrzucający. Erotyzm – ohydny, odrażający, bezsensowny.

Sposób narracji, który zmusza Cię do zastanowienia nad wciągającą cię paranoją. Narracja prowadzona z pozycji różnych osób, która każe ci się utożsamiać z poszczególnymi bohaterami, nawet z tymi, z którymi wolałbyś nie mieć nigdy nic wspólnego.

I ten przymus przeczytania kolejnego rozdziału, bo stale masz nadzieję, że uwolnisz swoją psychikę od tego koszmaru, ale nie, brniesz w niego coraz bardziej i po prostu MUSISZ czytać dalej.
Te chore sytuacje, w sam środek których zostajesz wciągnięty wbrew swojej woli.
Ten przestępczy półświatek, w którym wszystko działa w sposób logiczny i uporządkowany.
Wszechobecna PARANOJA.

Jeżeli ktoś by się mnie wprost zapytał , czy podobała mi się ta książka, stwierdziłbym: była dramatyczna i jednocześnie dramatycznie dobra. Była nienormalna i nienormalnie wciągająca. Fabuła i konstrukcja bohaterów były przerażające i przerażająco nietypowe.

Niemniej jednak moja opinia odnośnie tego autora pozostanie niezmienna: „Świr, na którego trzeba uważać.”

Deaveroman, 18 lat

Książkę przekazało nam Wydawnictwo TELBIT

czwartek, 8 grudnia 2011

Książka z okazji 4000 odwiedzin naszego bloga

Zgodnie z obietnicą, że co tysięczne odwiedziny będziemy losować nagrodę, dziś zachęcam do zgłaszania się po książkę Charlotte Grieg "Mistrzowie zbrodni" Wydawnictwa Buchmann.

"W książce opisano historie 50 najbardziej bezlitosnych, przebiegłych i skutecznych przestępców wszech czasów, m.in.: rabusiów pokroju Anthony’ego Pino, który szczegółowo zaplanował napad na bank, nazwany później przestępstwem stulecia; potężnych baronów narkotykowych – takich, którzy jak Howard Marks stosowali coś w rodzaju kodeksu moralnego, i takich, jak bracia Arellano-Félix, którzy obywali się bez niego; charyzmatycznych zamachowców, którzy uderzyli w serce cywilizacji Zachodu – przywódców organizacji terrorystycznych, jak nieuchwytny przez dekadę Osama bin Laden, a także zatwardziałych samotników                                         
Niektóre opowieści o mistrzach zbrodni obywają się bez ponurych akcentów, wywołując rozbawienie, inne zaś budzą niekłamane przerażenie. Zawsze jednak pojawia się refleksja,
że zło bywa bardzo fotogeniczne, że potrafi uwodzić i fascynować. "

Aby wziąć udział w losowaniu, które odbędzie się 18 grudnia 2011, należy tylko zgłosić taką chęć w komentarzu do tego posta i oczywiście zostawić jakiś swój mail kontaktowy.


Zapraszamy do zabawy!

"Córka kata" - Olivier Pötzsch


„Córka Kata” to pierwsza książka napisana przez Olivera Pötzscha. On sam jest potomkiem głównego bohatera powieści,  kata Kuisla.
Z zawodu jest on autorem programów dla bawarskiego radia i telewizji.

Muszę przyznać, że biorąc tę książkę do ręki ,spodziewałam się  czegoś innego. Nie twierdzę przez to, że książka jest zła, po prostu zapowiedź wydarzeń z okładki nastawia czytelnika na opowieść o kobiecie z rodziny kata. Kiedy w końcu zgłębiłam się w fabułę, zaczęła mi się ona coraz bardziej podobać.

Akcja przedstawiona w „Córce Kata” rozgrywa się krótko po zakończeniu wojny trzydziestoletniej w miejscowości położonej w malowniczej Bawarii – Schongau. Na jej terenach dochodzi do kilku morderstw osieroconych dzieci. Na ciałach znajdują się znaki, które wskazują na szatana. Mieszkańcy podejrzewają o to Martę, miejscową akuszerkę, twierdząc, że jest ona czarownicą. Miejscowy kat otrzymuje od rady miasta zadanie wydobycia z oskarżonej (nawet torturami) przyznania się do winy. Sam kat nie wierzy w jej winę i postanawia wraz z medykiem Simonem na własną rękę rozwiązać tę sprawę. Niestety, w mieście dochodzi do kolejnych tragedii. Zostaje spalony magazyn z towarami, zniszczony plac budowy przytułku i na dodatek ginie kolejne dziecko. Ranna akuszerka mdleje w areszcie uderzona kamieniem przez innego więźnia, a graf, który ma prowadzić przesłuchania,  lada chwila dotrze już do miasta. 

Czy Kuislowi uda się uratować Martę, czy dojdzie do kolejnej tragedii jak przed siedemdziesięciu laty, kiedy spłonęło kilkadziesiąt kobiet?

Nie wiem, czy tylko jak tak uważam, ale tytuł tej powieści całkowicie nie pasuje do przedstawionych w niej zdarzeń. Tytułowa córka kata nie jest nawet główną bohaterką i gdyby ją wykreślić z książki, nikt nie zauważyłby różnicy.

Mimo tych kilku wad książka na pewno nie będzie się kurzyć na mojej półce i polecam ją wszystkim zainteresowanych morderstwami w czasach, gdy ludność jeszcze wierzyła w czarownice i ich złe moce.

TUTAJ możecie zobaczyć krótkie zaproszenie do przeczytania tej powieści! 

Sunny Girl, 16 lat


Za możliwość przeczytania tej niezwykłej historii dziękuję Wydawnictwu Esprit 

"Carrie" Stephen King - recenzja


„Carrie” była pierwsza powieścią Stephena Kinga, została ona wydana w 1974 roku. King jest pisarzem znanym na całym świecie, zajmuje on się historiami grozy, dlatego jest nazywany „Mistrzem Horroru”. Jest on autorem takich książek, jak: „Lśnienie”, „Podpalaczka”, „Ręka mistrza”  i wiele innych.
Na początku swojej kariery pisarskiej King ukrywał się pod pseudonimem Richard Bachman.

„Carrie” to książka opowiadająca  o Carrie White mieszkającej w małym miasteczku z matką, która jest fanatyczką religijną. Carrie jest nieśmiałą nastolatką, niezbyt lubianą i popularną. Często  jest wyśmiewana i wytykana palcami a także przezywana Dziwadłem. Pewnego dnia wraz z pierwszą miesiączka, odkrywa w sobie moce telekinetyczne, dzięki którym mogła poruszać przedmiotami, a nawet czasami kontrolować umysły innych .
Pewnego dnia, gdy na balu spotkało ją znowu okropne upokorzenie i została ponownie wyśmiana, postanowiła użyć swoich mocy, by zemścić się na swoich prześladowcach.
Ale raz wyzwolone zło spowodowało, że Carrie zabijała i niszczyła wszystko i wszystkich, w ten sposób małe miasteczko zamieniając w piekło.

Książka ta doczekała się ekranizacji  w 1976 roku (reżyser: Brian De Palma). Premiera w Polsce odbyła się 31 grudnia 1976 roku.

Książka bardzo mi się podobała.
Polecam ja wszystkim  lubiącym dobre horrory i oczywiście wszystkim wiernym fanom Stephena Kinga.

Adi, 17 lat

wtorek, 6 grudnia 2011

"Dziewczyny z Hex Hall" - Rachel Hawkins- recenzja


Zanim zaczęłam czytać „Dziewczyny z Hex Hall” Rachel Hawkins, przejrzałam kilka recenzji w necie. Właściwie w każdej z nich jest wzmianka o podobieństwie do „Harrego Pottera”. Ja osobiście takiego podobieństwa nie widzę. 
Hex Hall jest szkołą specjalną dla czarownic, wilkołaków i elfów, a od niedawna można w niej spotkać wampiry. Taki motyw pojawia się w wielu nowych książkach i nie jest to wystarczający powód do porównywania z Hogwartem.

Główna bohaterka naszej powieści, Sophie Mercer jest córką czarnoksiężnika. Podczas balu maturalnego chce pomóc jednej dziewczynie zdobyć chłopaka, rzucając na niego zaklęcie miłosne. Jednak coś idzie nie tak i chłopak powoduje wypadek samochodowy. Ponieważ nie jest to pierwsze wykroczenie Sophie, zostaje ona wysłana do tytułowego Hex Hall. Jest to poprawczak, do którego Rada wysyła tych, którzy ryzykują ujawnieniem swoich zdolności w sposób zbyt drastyczny. Uczniowie nie są grzeczni,  często kłócą się między sobą ze względu na różnice rasowe. Ale wszyscy są świadomi jednego - swojej mocy.

Kiedy Sophie przyjeżdża do szkoły, przekonuje się, że tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia o tym, czym jest magia. Wychowywana przez matkę, która jest człowiekiem, nie posiada takich informacji jak ci, którzy byli wychowywani w magicznych rodzinach. Na dodatek najpopularniejsze dziewczyny jej nienawidzą, a powodem tego jest fakt, że ojciec, którego tak naprawdę nigdy nie widziała, okazuje się być przewodniczącym Rady, która ją tutaj wysłaał. Niedługo potem okazuje się, że jest ona najpotężniejszą czarownicą w historii i na dodatek demoniczną (czerpie moc z innego źródła). Bojąc się, że może postąpić tak jak jej własna babka, która pewnej nocy zabiła swojego męża, postanawia pojechać do Londynu i poddać się Redukcji - czyli zabiegowi pozbawienia mocy. Niestety istnieje ryzyko, że Sophie tego nie przeżyje.

Książka napisana jest dobrze i czyta się ją przyjemnie, nie wybijając się z rytmu ( ja przeczytałam ją w jeden dzień!). Gorąco polecam tym, którzy nie boją się lektur dla nastolatek i lubią się śmiać w trakcie czytania!

TUTAJ możesz przeczytać fragment powieści!
 Sunny Girl, 17 lat

"Szmaragdowy Atlas" John Stephens - recenzja


John Stephens – przez dziesięć lat pracował w telewizji. Był producentem wykonawczym serialu „Plotkara” i scenarzystą seriali „Kochane kłopoty” oraz „Życie na fali”. Studia pisarskie ukończył na wydziale artystycznym Uniwersytetu Wirginii.

„Szmaragdowy atlas” to pierwsza część trylogii „Księgi Początku”.

Książka opowiada o trójce rodzeństwa: Kate – najstarsza siostra, Michael – mól książkowy, zauroczony opowieściami o krasnoludach, Emma – najmłodsza z rodzeństwa, bardzo waleczna i odważna.  Pewnej nocy dzieci zostały zupełnie niespodziewanie zabrane do sierocińca,  i od tego czasu ich życie gruntownie się zmienia. Wędrują od jednego domu dziecka do drugiego, nigdzie nie zagrzewając miejsca na dłużej. Ostatnim ich miejscem pobytu zostaje Cambridge Falls,  sierociniec, w którym mieszkać będzie tylko ich troje. Rodzeństwo w piwnicach domu odnajduje magiczną księgę, nie wiedzą jednak na początku jaką posiada moc. Księga przenosi ich w przeszłość, za pomocą zwykłej fotografii.  Po kolejnym powrocie do przeszłości tracą księgę, i wtedy stają przed wyzwaniem odszukania jej i doprowadzenia porządku w tajemniczej krainie. Poznają tam krasnoludy, czarodzieja (okazuje się nim być doktor Pym – właściciel sierocińca), złą księżną i ‘ludzi’ z wioski Gabriela. Dowiadują się o proroctwie i pozostałych dwóch magicznych księgach. Kate poznaje prawdę, o tym dlaczego 10 lat temu w Wigilię rodzice porzucili ich oraz jaką pełnią rolę w całej tej niesamowitej historii. Czytając tę powieść przeżywamy wraz z bohaterami  mnóstwo niesamowitych przygód strasznych i podszytych humorem, a wszystko takie niesamowite!

Czy Emma, Michael i Kate uwolnią dzieci z Cambridge Falls z rąk okropnej ale pięknej księżnej? 
Czy sprowadzą pokój i szczęście na miasto i jego mieszkańców?

Książka z pewnością spodoba się wszystkim lubiącym czytać powieści fantasy. Przedstawione są w niej różne ciekawe postacie. Opisane jest również co Kate, Michael lub Emma myślą i przeżywają w danej sytuacji, wydarzenia przedstawione są z punktu widzenia któregoś z nich, myślę że to bardzo urozmaica  czytanie. Powieść czyta się łatwo i lekko. Zachęcam wszystkich do lektury.

DeBestka, 15 lat

Dziękuję Wydawnictwu Bukowy las za przesłanie nam tej fantastycznej książki!


"Musisz to komus powiedzieć" - Barbara Ciwoniuk - recenzja

Główną bohaterką książki Barbary Ciwoniuk  „Musisz to komuś powiedzieć"  jest piętnastoletnia  Milena.

Książka rozpoczyna się zakończeniem roku szkolnego głównej bohaterki. Milena odbiera świadectwo z wyróżnieniem, dowiadujemy się, że była prymuską, i co roku osiągała coraz wyższe stopnie.  Potem udaje się z koleżankami do pobliskiej restauracji gdzie śledzi poczynania Pawła, w którym jest zakochana. Niestety chłopak nie odwzajemnia jej uczucia.
Milena prawie  całe wakacje  spędza w swoim rodzinnym mieście Suwałkach, gdzie pojawia się Łukasz, syn przyjaciółki matki. Razem wyjeżdżają do Magdalenowa, miejscowości gdzie mieszkają dziadkowie Kamy, najlepszej przyjaciółki Mileny, a następne na warsztaty poświęcone Marii Konopnickiej .  W Magdalenowie  dziewczyna widzi bardzo złe rzeczy –  wulgarne zachowanie kolegów, którego się nie spodziewała,  alkohol, narkotyki - przez które jej koleżanka Monika ląduje w szpitalu. Gdyby nie Milena i dojrzałą postawa Łukasza, to nie wiadomo jak by się to wszystko skończyło dla Moniki. Na   szczęście nasza bohaterka jest na tyle mądra, że nie ma zamiaru próbować tych wymysłów XXI w., ponadto ostrzega swoją przyjaciółkę, która zagubiona w  świecie, co chwile znajduje sobie nowe obiekty zainteresowań.

Autorka  pokazuje, że życie nastolatka nie jest łatwe, jest pełne niebezpieczeństw i trudnych wyborów, z którymi nie zawsze możemy sobie poradzić. W powieści poruszone jest kilka ważnych tematów : przyjaźń, miłość, zauroczenia młodych ludzi, zagrożenie wywołane narkotykami, czy wreszcie problem tożsamości seksualnej i tolerancji, która  w dzisiejszym świecie jest bardzo trudna.

Bohaterowie książki zastanawiają się nad twórczości Marii Konopnickiej i nad jej życiem prywatnym. Szczególnie interesuje ich  to, jaką  byłą pisarką, matką i czy łączyły ją stosunki intymne z kobietami.

Uważam, że nie powinno się poruszać takich problemów sławnych ludzi  w  książkach dla dzieci i młodzieży. Trochę mi to przeszkadzało, bo czy orientacja seksualna Konopnickiej ma mieć jakieś znaczenie, ma nas zachęcić do poznania lepiej jej twórczości?

Książka napisana jest w bardzo prosty sposób, czyta się ją szybko. Sądzę, że jest  przeznaczona  dla każdego rodzaju czytelnika, ponieważ nie tylko dzieci i młodzież mają problemy z akceptowaniem drugiej osoby, ale także starsi.
Osobiście jestem zawiedziona zakończeniem, ponieważ miałam nadzieję, że ... no nie, nie mogę nic więcej napisać, żeby nie odebrać Wam przyjemności  czekania na koniec  przygód i uczuciowych rozterek Mileny. Poza tym powieść bardzo mi się podobała  i szczerze wszystkim polecam .

Lily, 16 lat

Książkę mogłam przeczytać dzięki Wydawnictwu Literatura 

poniedziałek, 5 grudnia 2011

"Odwiedź mnie we śnie" - Lena Wilczyńska- recenzja

„Odwiedź mnie we śnie” jest debiutancką książką Leny Wilczyńskiej, która ukazała się w Wydawnictwie Skrzat.
 
Lena opisuje polską prowincje, porusza ona trudne i bolesne sprawy, z którymi zmaga się cały świat.

Książka opowiada historię nastoletniego chłopca  Łukasza, który nie marzy o o nowej grze na Playstation ani o tym, aby ta blondynka z domu naprzeciwko umówiła się z nim do kina.
On marzy o tym, żeby ojciec przestał pić i wybudował dom dla swojej rodziny, w którym każdy będzie miał swój pokój.

Ojciec cały czas  chleje  i robi awantury o byle co, matka Łukasza jest ciężko chora. Lecz nie tyle choroba ją wykańcza , co jej mąż, który gdy pije znęca się nad nimi psychicznie i fizycznie. Matka często uciekała z domu z dziećmi do cioci Wiesi, gdy ojciec wracał pijany, lecz czasami tylko dzieciaki zdążały uciec, a matka zostawała.

Pewnego dnia nauczycielka od biologii zaproponowała, by Łukasz pojechał z rodzeństwem na dziewięciodniową kolonię nad morze. Chłopcy byli zachwyceni tym pomysłem. nie przeraziło ich to, że musieli ciężko pracować na plantacji truskawek u Emila. Wystarczała im nadzieja, że po raz  pierwszy zobaczą morze i przejdą się po plaży. 
Po powrocie do domu Łukasza i jego braci spotkały duże zmiany, cała rodzina przeprowadziła się do domu cioci Wiesi ,bo ona wyjechała do Irlandii na rok do męża. Od brata Łukasz usłyszał o powrocie z Wielkiej  Brytanii Olgi, w której kochał się od podstawówki.
Cała wieś huczała o tym, że  wróciła mama Olgi, choć wszyscy myśleli, że ona nie żyje.
I gdy mamy nadzieję, że Łukaszowi życie chociaż trochę się odmieni, że uczucie i nowy dom wprowadzą spokój, dochodzi do tragedii, a właściwie całej serii dramatycznych wydarzeń, z którymi rodzeństwo będzie musiało sobie poradzić.
Ale czy im się to uda?

Książka przedstawia to, w jakich czasach teraz żyjemy, uświadamia nam tragedie jakie rozgrywają się w rodzinach, w których ojciec lub matka piją.
Niestety wielu ludzi w trudnych czasach nie potrafi sobie poradzić z tym ciężkim problemem.

Książka bardzo mi się podobała i szczerze polecam ją wszystkim, bo warto przeczytać historię o życiu pewnie wielu naszych kolegów i koleżanek.

                  
                                                                                             Adi lat 17 

Książkę do recenzji przesłało nam Wydawnictwo Skrzat


piątek, 2 grudnia 2011

"Doskonałe" - Sara Shepard - recenzja


Autorką książki po tytułem „Doskonałe” jest Sara Shepard. 

To już trzecia część ekscytującej serii „Pretty Little Liars”, jeszcze bardziej dynamiczna i wciągająca.

A. zaczyna pokazywać, że nie żartuje i na jaw wychodzą tajemnice dziewczyn, które znała tylko Ali. Rodziny zaczynają się od nich odwracać, dziewczyny nie wiedzą już komu mogą zaufać. Czy połączą siły i odkryją kto za tym wszystkim stoi? Czy dziewczyny dadzą sobie radę?

Każda z dziewczyn jest coraz bardziej  przerażona, nie wiedzą kiedy A. znowu zaatakuje.  Jednak A.  popełnia błąd, i ... musicie same przeczytać, żeby się przekonać, czy to wystarczyło, aby zdemaskować przeciwnika....

Książka jest naprawdę super, polecam ją wszystkim, którzy kochają książki trzymające w napięciu. 
Okładka jak zwykle piękna, luksusowa i elegancka, tylko zachęca do przeczytania "Doskonałych", tak samo jak czcionka, przestrzeń na kartkach - wszystko ci mówi: musisz mnie przeczytać, i to natychmiast!
Fabuła książki jest bardzo ciekawa, co powoduje, że bardzo szybko się ją czyta. Książka do samego końca trzyma nas w napięciu.
Polecam również inne części „Pretty Little Liars”, które tak jak ta są również ciekawe i świetnie opisane.   
I oczywiście nie mogę się już doczekać piątej części!
                   
                                                                                         Polecam 
Cassandra

Książkę do recenzji przekazało nam Wydawnictwo Otwarte

 



"Naznaczona" - recenzja

P.C. Cats i Kristin Cats to pisarski duet, który tworzą matka i córka. Ich pierwsza wspólnie napisana książka to "Naznaczona", w Polsce wydana przez Książnicę . 

Główną bohaterką jest Zoey Montgomery z początku zwyczajna nastolatka.  Jak każdy w jej wieku zajmuje się głównie szkołą i rodzinnymi kłopotami.  Kiedy pewnego dnia zostaje Naznaczona przez Trackera, jej życie staje na głowie. Musi zmierzyć się z tajemniczym i fascynującym światem wampirów.

Przyjeżdżając do jedynego miejsca,  w którym jej przemiana się dopełni - Domu Nocy- odkrywa, że jest wyjątkowa, co przysparza jej wielu wrogów. Sytuacja pogarsza się jeszcze bardziej, kiedy wychodzi na jaw, jak wielką mocą obdarzyła ją bogini Nyks. Jak gdyby tego było mało, dziewczyna poznaje Erika, najbardziej atrakcyjnego i utalentowanego przyszłego wampira w szkole. Kiedy zaczynają się spotykać, Afrodyta, jego była dziewczyna i przewodnicząca Cór Ciemności postanawia zniszczyć życie towarzyskie Zoey. 

Książka rozpoczyna najbardziej rozchwytywany cykl o wampirach "Dom Nocy", oczywiście zaraz po "Zmierzchu" Stephenie Meyer. Czyta się ją szybko i przyjemnie, gdyż został w niej przełamany sterotyp wampira. Moim zdaniem autorki stworzyły coś niesamowitego, ich seria o Domu Nocy strasznie mi się podoba.

Dla zainteresowanych: do tej pory pojawiło się już siedem części tej niesamowitej serii, wszystkie informacje o poszczególnych tomach znajdziecie TUTAJ
   Sunny Girl, 17 lat

Wyniki przedmikołajowego candy

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy zgłosili się do naszego przedmikołajowego candy, w którym można było wygrać drugi tom książki Elizabeth Gaskell "Północ - Południe". W drodze losowania wyłoniliśmy osobę, która niebawem otrzyma upragniony egzemplarz. Tym szczęśliwcem została : Cassin, gratulujemy!

Postanowiliśmy, że będziemy takie candy organizować co tysięczne odwiedziny na naszym blogu, więc zapraszamy już niebawem do nowej zabawy!

czwartek, 1 grudnia 2011

"Idę na łatwiznę" - Helen Bailey - recenzja

Ostatnio przeczytałam książkę Helen Bailey pt. "Idę na łatwiznę". Jest to powieść kierowana do młodszych nastolatek.

Opowiada o Elektrze, dziewczynie z wielkimi kompleksami. Przez całą książkę największym problemem Elektry stała się odpowiedź na pytanie, czy odziedziczy po matce ogromny biust! Nasza bohaterka martwi się także swoim imieniem, kojarzonym raczej z pseudonimem pewnej "gwiazdy" o wątpliwej reputacji. Oczywiście swoje uczucie lokuje w chłopaku, który kompletnie nie jest nią zainteresowany - scenariusz klasyczny w takich książkach.
Pewnego dnia życie Elektry wywraca się do góry nogami, gdy jej ojciec oznajmia, że odchodzi. Ale zdziwiłby się każdy, kto podejrzewałby dziewczynę o depresję z tego powodu... w końcu ma przecież inne zmartwienia (nierówne piersi,rozdwajające się końcówki włosów, itp.)

Według mnie książka jest ciekawa, ale pod koniec już miałam zamiar ją odłożyć! Elektra nie dość, że nie przejmuje się poważnymi rzeczami, to jeszcze przeraża swoją bezmyślnością i jak to sama określa "intelektualną ułomnością". Nie interesuje jej nikt inny, tylko ona sama.

Muszę szczerze przyznać, że mając wiele fantastycznych, mądrych książek wokół siebie szkoda tracić czasu akurat na tę, chyba, że ktoś podejdzie do niej na kompletnym luzie i potraktuje jako żart z niektórych ,wolno myślących nastolatek.

Grazia, 15 lat

Książkę przekazało nam Wydawnictwo Akapit Press