tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

wtorek, 4 grudnia 2012

"Przyciągnij miłość" - Agnieszka Przybysz - recenzja



Ostatnio miałam przyjemność zapoznać się z przewodnikiem „Przyciągnij miłość” autorstwa Agnieszki Przybysz – ekspertki od spraw relacji, mentorki Biznes z Pasją oraz pionierki coachingu i założycielki pierwszego w Polsce Coachingu Institute.
Przyciągnij miłość - Agnieszka Przybysz             
Ta sympatyczna, filigranowa, przypominająca pamiętnik książeczka jest pierwszym poradnikiem w Polsce odnośnie budowania relacji i poszukiwania drugiej połówki. Z owocu zrodzonego z długoletniego doświadczenia autorki -  powstała seria wskazówek i przykładów tego, jak żyć w zgodzie z samym sobą i innymi ludźmi, jak spełniać się w życiu osobistym i społecznym. 

Tytuł, który może kojarzyć się z radami dla zdesperowanych pań domu, może zmylić. „Przyciągnij miłość” to książka nie tylko dla kobiet. Każdy mężczyzna, który po nią sięgnie dowie się jak umiejętnie zdobyć ukochaną i zatrzymać ją przy sobie. W tym poradniku nie chodzi jednak tylko o miłość. Czytelnik znajdzie tutaj szereg porad odnośnie zdobycia sukcesu w zawodzie i pracy oraz w kontaktach z innymi osobami.
            
Najważniejsze według mnie jest jednak to, że ta książka uczy przykładami. Zagadnienia poparte są wskazówkami oraz autentycznymi listami i zapytaniami skierowanymi do autorki przez zwykłych ludzi. 

Serdecznie polecam wszystkim zainteresowanym!  


Enchanté, 17 lat.



Za fajny poradnik dziękuję Wydawnictwu Nowa Proza.


"Cypisek" - Vaclav Ctvrtek - recenzja (audiobook)



Vaclav Ctvrtek czeski pisarz, autor dobranocek i książek dla dzieci. Dzieciństwo spędził w Jičínie, gdzie później osadził swojego najbardziej znanego bohatera, rozbójnika Rumcajsa. Kawaler Orderu Uśmiechu.

Wszystkie bajki Václava Čtvrteka mają niezwykłe, baśniowe tło: są tu rusałki, wodniki, mówiące zwierzęta. Znajdziemy tu wyraziste postaci stojące zarówno po stronie dobra (jak Żwirek i Muchomorek, Rumcajs), jak i po stronie zła.

Cypisek„Cypisek” to audiobook wydany na podstawie opowiadań o małym chłopcu- Cypisku, który jest synem rozbójnika Rumcajsa i jego żony Hanki. Mieszkają oni w lesie i przeżywają przeróżne przygody.
             
Audiobook  rozpoczyna się opowiadaniem o dniu, w którym Cypisek się urodził. Już wtedy chłopiec przeżył swoją pierwszą przygodę. Jego tata postanowił zrobić mu trzewiki, żeby jak tylko chłopiec zacznie chodzić, miał na nóżkach buciki. Mimo, iż Hanka była pewna, że minie sporo czasu zanim ich malutki wtedy synek stanie na nóżki Rumcajs uparł się i zrobił malutkie buciki, a zaraz potem włożył je na stópki Cypiska. Wkrótce potem Cypisek zaginął. Hanka była zrozpaczona, ale Rumcajs wyruszył na poszukiwania synka. Nasłuchiwał bacznie gdzie może znajdować się jego syn. Jednak nic nie słyszał. Ale dzielny Rumcajs nie poddał się i odnalazł Cypiska. Gdzie? I jak? Dowiedzcie się sami.

Na płycie znajdują się także inne opowiadania takie jak: „Jak się okazało, że Cypisek ma dobre serce”, z którego dowiadujemy się, jak Cypisek pomógł rybce.
„Jak Cypisek uratował źródełko”, które mówi o tym jak Cypisek pomógł rusałkom, a także wiele, wiele innych.
            
Opowiadania są ciekawe i bardzo przyjemnie się ich słucha. (zwłaszcza, że lektorem jest Wiktor Zborowski :) ). W każdym z nich dobro wygrywa ze złem. Na pewno spodobają się każdemu dziecku, które lubi opowiastki z morałami.

Polecam, 
Astraja, 15 lat


Za sympatyczne chwile z Cypiskiem dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.





„Zbuntowana” - Veronica Roth - recenzja

Zbuntowana - Veronica RothVeronica Roth podbiła serca tysięcy czytelników powieścią „Niezgodna”. „Zbuntowana” to kolejny tom o losach młodej Tris Prior.


Tris dokonała wyboru. Porzuciła Altruizm, by zostać jedną z Nieustraszonych. Od czasu rozpoczęcia jej szkolenia wiele się zmieniło, konflikt pomiędzy frakcjami stał się otwartą wojną. Tris targają wątpliwości związane z jej decyzjami, miłością i lojalnością, męczą ją wyrzuty sumienia. W wirze wojny musi ujawnić swą Niezgodność -jest ona siłą, która może przeważyć o losach wszystkich jej przyjaciół. Jednak dziewczyna nie jest sama, Tobias, Nieustraszony, którego kocha jest przy niej.  Czy wszystko zmierza do szczęśliwego końca?

Po kolejnej części 
„Niezgodnej” spodziewałam się wiele, zwłaszcza, że pierwszy tom zrobił na mnie ogromne wrażenie. Dynamiczne walki, ciekawy rozwój postaci, intrygujący świat - to wszystko było wyjątkowo pasjonujące. Jeśli chodzi o „Zbuntowaną” miałam pewne obawy, od kilku osób słyszałam niezbyt pochlebne opinie. Cieszę się, że przemogłam wątpliwości i przeczytałam tę książkę, bo choć według mnie nie dorównuje poprzedniej części, jest całkiem ciekawa. Uwaga! W dalszej części recenzji będę nawiązywała do fabuły pierwszego tomu, kto nie czytał, lepiej niech opuści jeden akapit ;)

Zaczynając od wad, żeby to co najgorsze mieć za sobą… Cóż. Pogłębianie psychiki postaci jest fajne, dobrze o tym się czyta-pozwala to zrozumieć bohaterów. Jednak nie, kiedy cały czas mowa jest tylko o jednym. Dręczące wyrzuty sumienia - wszystko ok, nadaje to realizmu Tris -tylko powód według mnie jest lekko dziwny… Dziewczyna straciła rodziców i zabiła przyjaciela, oczywiście w samoobronie. Młoda Niezgodna nie rozpacza jednak z pierwszego powodu, cały czas myśli tylko o koledze. A mówią, że to więzy krwi są najważniejsze… Zawiódł mnie także wątek miłosny. Można powiedzieć, że zarówno Tris jak i Tobias cały czas unikają jakiejkolwiek szczerej rozmowy, a później mają o to do siebie pretensje. W pewnym momencie czytanie o ich relacji robi się irytujące, a wątek tak ciekawie się zapowiadał!


Do plusów książki można zaliczyć niewątpliwie szybko posuwającą się na przód akcję. Pani 
Roth stworzyła historię niezwykle dynamiczną, a co za tym idzie, wciągającą. Mnogość bohaterów, będących swego rodzaju tłem dla głównych postaci pokazuje ich zróżnicowanie. Poznajemy też kolejne elementy historii Tobiasa, dowiadujemy się czym jest ukrywana przez liderów frakcji tajemnica… Uważam, że zakończenie „Zbuntowanej” zaskoczy sporą część czytelników-i to pozytywnie.

Język książki jest prosty, widać, że przeznaczona jest głównie dla ludzi młodych. Nie psuje to jednak fabuły książki-wręcz przeciwnie - pasuje do jej dynamizmu. Choć nie mamy tu wielu barwnych opisów, to nie czuć tego tak bardzo, tempo akcji wynagradza te braki. 


Książkę polecam głównie nastolatkom, bo właśnie dla nich jest przeznaczona. Jednak nie polecam sięgać do niej bez znajomości
 „Niezgodnej”-znajomość wydarzeń, zwłaszcza z końca pierwszego tomu jest istotna dla  czytelnika, to na nich oparta jest fabuła „Zbuntowanej”. Choć mnie trochę drugi tom losów Tris zawiódł, nie wątpię, że wielu osobom szczerze się spodoba.


Rei, lat 17


Za wciągającą pozycję dziękuję Wydawnictwu Amber.












"Dym i lustra" - Neil Gaiman - recenzja



Neil Gaiman angielski pisarz redaktor i scenarzysta urodzony w 1960 roku w hrabstwie Hampshire.  Twórczość Gaimana to w większości powieści z gatunku fantasy, science fiction i grozy. Zadebiutował w 1984 roku na łamach "Imagine" opowiadaniem Featherquest. Warto również wspomnieć, że na podstawie jego powieści „Gwiezdny pył” i „Koralina” powstały adaptacje filmowe.

Tym razem autor serwuje nam zbiór krótkich nowelek, opowiadań i wierszy pod tytułem „Dym i lustra”. Jest to wznowione wydanie książki, która pod tą samą nazwą w 2004 roku ukazała się w polskich księgarniach. W porównaniu ze swoim pierwowzorem wydanie zawiera pięć nowych tekstów. Pewną innowacją, nie zawsze spotykaną w zbiorach, jest wstęp który zawiera krótkie historie powstania każdego utworu. Niestety zamieszczenie go pomiędzy pierwszym tekstem a całą resztą wprowadza chaos, który niepotrzebnie marnuje czas czytelnika. Całość oprawiona w dość mroczną aczkolwiek, moim zdaniem niezbyt rzucającą się w oczy okładkę.

Każda z krain przedstawionych przez Neila Gaimana jest spowita dymem tajemnicy i zakłamana przez odpowiednio ułożoną lustrzaną taflę. Są to jedyne cechy, które tak naprawdę łączą wszystkie teksty. Jeśli chodzi o treści zawarte w opowiadaniach, to odnośnie nich mam bardzo mieszane uczucia, co zresztą najprawdopodobniej spotka każdego czytelnika. Różnorodność tematów jakie są poruszane w książce sprawia, że część z nich bardziej przypadnie nam do gustu niż reszta. Jak niektóre z utworów zachęcą do dalszej lektury, tak reszta wręcz odwrotnie, może wzbudzić dezaprobatę i niechęć. W swoich opowiadaniach Neil Gaiman często nawiązuje do twórczości innych autorów jak np. do mitologii Cthulhu, co z pewnością spodoba się fanom H.P.Lovecrafta.

„Dym i lustra” jest swego rodzaju odzwierciedleniem bujnej wyobraźni i pomysłowości autora. W większości ukazanych światów granica miedzy rzeczywistością a fikcją w niewyjaśniony sposób zanika. Autor w ciekawych miejscach i zdarzeniach realnego świata potrafi wprowadzić element fantastyki, który z danym elementem sprawia wrażenie spójnej całości. Mnogość niedopowiedzeń i otwartych zakończeń sprawia, że opowiadania mają niezwykle tajemniczy charakter.

Ze względu na treści nieodpowiednie dla dzieci książkę mogę polecić tylko dorosłym.
                                                                                                                                                             Naya, 17 lat


Wydawnictwu Mag serdecznie dziękuję za książkę.



"Wszystkie jutra" - William Gibson - recenzja



William Gibson to amerykański pisarz science fiction, znany przede wszystkim ze stworzenia cyberpunku, słowa cyberprzestrzeń i wizjonerskich opisów Internetu i wirtualnej rzeczywistości na długo przed ich powstaniem.

Wszystkie jutra
Losowe postacie, wydaje się zupełnie ze sobą nie związane, wielka tajemnica i świat wirtualny łączący się z realnym – to główne tematy tej książki. Wszystko zaczyna się od Colina Laneya. Mieszka on w pudle i bardzo różni się od innych ludzi. Wydaje się, że wie o czymś, co ma wydarzyć się w niedalekiej przyszłości i mieć wpływ na świat. Niezbyt chętnie dzieli się swoją wiedzą, działa sam póki może, a ewentualnym sojusznikom przekazuje informacje w postaci wręcz zagadek. To on sprawia, że starzy znajomi znów się spotykają, a w ruch wchodzi broń. Dużo broni.



O co tak naprawdę chodzi? 
Co łączy byłego ochroniarza ze Szczęśliwego Smoka i przyjaciółkę niezależnej twórczyni filmów? 
I jaki tak naprawdę ma udział w tym wszystkim istniejąca jedynie w wirtualnej rzeczywistości Rei Toei?
                
Gibson w książce "Wszystkie jutra" wydanej nakładem Książnicy kreuje brutalną wizję przyszłości, pełną ciemności i tajemnic. Tak naprawdę trudno powiedzieć o co chodzi w jego świecie, ale na pewno jest to coś niebezpiecznego, a jednocześnie intrygującego. Sekrety mnożące się na każdym kroku są główną siłą napędową tej książki. Nic nie jest jasne, nic nie jest pewne.
                
Osobiście nie czuję się zachwycona książką i przyznam szczerze, że dość ciężko mi się ją czytało. No cóż, o gustach się nie dyskutuje. Jeśli mam ją komuś polecić, to zdecydowanie miłośnikom science fiction i cybernetyki.


Dori, 17 lat


Grupie Wydawniczej Publicat serdecznie dziękuję za książkę. 


poniedziałek, 3 grudnia 2012

"Kod" - Rafał Drygalski - recenzja


Rafał Drygalski to łódzki lekarz, który książką „Kod” rozpoczyna swoją karierę pisarską. Jest ona inspirowana popularnym „Kodem Leonarda da Vinci”, ale rozgrywa się w Polsce.

 ksiazka tytul: Kod autor: Drygalski RafałCała akcja, jak łatwo można się domyślić, krąży wokół tytułowego kodu mającego doprowadzić wnuczkę zmarłego profesora do rodzinnego skarbu. W poszukiwaniach towarzyszy jej przyjaciel dziadka i niedawno poznana ciotka, której intencje czasami trudno odczytać.

Po pierwsze chciałabym wspomnieć o tym, co w opowieści nie przypadło mi do gustu. Autor chcąc, jak sądzę, urozmaicić powieść, wplótł w nią wiele informacji historycznych, przez co momentami miałam odczucie, jakbym czytała podręcznik. Większą część stron zajmują rozmowy, w których postacie chwalą się swoją wiedzą o zamierzchłych dziejach. W ten sposób na akcję pozostaje bardzo niewiele miejsca. Nie wiem czy gdyby usunąć te wszystkie rozważania zostałoby coś więcej niż krótkie opowiadanie. Dodatkowo autor jakby przesadził z inspiracją. Zamiast wymyślić coś swojego posłużył się już znanym i lubianym schematem. Pozmieniał okoliczności, miejsca, postacie, ale sam pomysł został zaczerpnięty z zewnątrz.

Jednak nie można powiedzieć, że ta książka jest zła, bo nie jest. Pomimo minusów, które przedstawiłam powyżej, czytałam z wielką przyjemnością, tylko czasami mając ochotę przerzucić stronę, na której bohater opowiada o genezie powstania jakiegoś zakonu. Drygalski pisze tak, że chce się iść dalej i ani Ci w głowie odkładanie jego tworu na później. Ma po prostu dobry styl.

Bardzo spodobała mi się kreacja Gabrieli. Nigdy do końca nie można być pewnym co ta kobieta zrobi i z jakiego powodu. Urozmaiciła historię dodając niepewności i tajemnicy. Dopełniła dwójkę pozostałych głównych postaci, którzy pojedynczo raczej mieli niewiele do zaoferowania czytelnikowi. A tak, w grupie tworzyli ciekawą całość. Niektórzy mogą być oburzeni poglądami pani Gabrieli i jej stosunkiem do religii. Bardzo jasno określa się w tej kwestii i dodatkowo zawsze ma argumenty na poparcie swego stanowiska.

„Kod”, pomimo momentów nudy, bardzo mi się spodobał. Spędziłam z nim parę ciekawych godzin i nie żałuję. To wciąga i tyle. Jednak Rafał Drygalski, przy publikacji następnej książki, powinien opanować swą historyczną pasję i skupić się bardziej na głównej fabule.    


Loremi, 15 lat


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej.

"I ty zostaniesz matematykiem" - David Wells - recenzja



Cóż, to już trzecia moja recenzja książki matematycznej, druga - książki napisanej przez Davida Wells’a. Niestety ... muszę przyznać, że ta książka jest tak samo dobra jak wszystkie poprzednie, a może nawet lepsza.

I ty zostaniesz matematykiemDlaczego?

Po pierwsze wydanie – świetne; twarda okładka, przejrzysty tekst, świetne ilustracje (chociaż niektóre mogłyby być kolorowe) wszystko dobrze złamane.

Po drugie – treść merytoryczna jeszcze bardziej niż w poprzednich książkach nastawiona na człowieka opornego w stosunku do matematyki. Wszystkie zagadnienia przedstawione są w sposób prosty do zrozumienia nawet dla laika. David Wells świetnie pokazuje, że matematyka to nie czysta abstrakcja, a sposób na opisywanie otaczającej nas rzeczywistości.

Po trzecie – dla osób, które lubią wyzwania, zostawiono w tej książce bardzo wiele niedopowiedzeń, które czytelnik sam może rozwiązać, bądź pójść na łatwiznę i zaglądnąć do odpowiedzi (ale co to za frajda :P).

Po czwarte – rozdział „Gry matematyki” oraz „Tworzenie nowych gier matematycznych”! (jak przeczytacie, to zrozumiecie dlaczego to jest argument :)

Po piąte – bo każdy z nas, w mniejszym lub większym stopniu jest matematykiem, a ta książka pozwala sobie uświadomić jak wiele rzeczy w świecie da się lepiej zrozumieć dzięki matematyce.

Polecam, bo warto przeczytać tę książkę. Warto poszerzać swoje postrzeganie świata także w sposób matematyczny. Opornym matematycznie może ta książka pozwoli się przełamać. Generalnie po przeczytaniu tej pozycji na pewno wyjdziecie na plus. Będziecie mogli się też podzielić ze znajomymi paroma ciekawymi matematycznymi szczegółami.


Deaveroman, 19 lat


Wydawnictwu Zysk i S-ka dziękuję za bardzo ciekawą pozycję.



"Krąg Ognia" - Michelle Zink - recenzja



Krąg Ognia to ostatnia część mrocznej, gotyckiej trylogii Michelle Zink.


Krąg Ognia - Michelle ZinkNic się nie zmieniło - Alice nadal jest wrogiem dla Lii. Obie siostry wiedzą, że aby proroctwo mogło się wypełnić, jedna musi zginąć. Która? Obie wiedzą też, że potrzebna jest ich współpraca, co nie wydaje się być jednak możliwe. Lii pozostało odnalezienie tajemniczego kamienia i ostatniego z Kluczy. Musi się spieszyć - czas ucieka niemalże przez palce, a Alice jest coraz silniejsza. Lia, choć zdeterminowana, nie umie poradzić nic na konflikt z przyjaciółkami, który narasta. Tymczasem Alice planuje ślub z… Jamesem.

Czy Lii uda się go ostrzec?
Czy siostry będą umiały współpracować?
Czy Alice zdobędzie upragnioną władzę, czy też Lii uda się zapobiec przybyciu Samaela?



Powieść podobała mi się tak samo, jak dwie poprzednie części. Nie pojawia się w niej tak wielu nowych bohaterów, jak poprzednim tomie, jednak działa to na plus - nie powiększa zamieszania związanego z przepowiednią. Postaci, które epizodycznie pojawiały się w poprzedniej części także nie zostały zapomniane. Autorka dobrze opisuje emocje, ale mimo to Lia czasami zaczynała mnie denerwować - jej konflikt z przyjaciółkami, który mnie wydawał się prosty do rozwiązania, ją całkowicie przerósł.

Ostatnią część trylogii polecam wszystkim fanom pierwszych dwóch tomów. Zachęcam do sięgnięcia po każdy z nich, ponieważ naprawdę warto. Jeśli lubisz opowieści w których przeplata się dobro i zło, miłość i nienawiść, radość i smutek - nie wahaj się- ta seria jest dla Ciebie!


Ania, 15 lat


Wydawnictwu Telbit dziękuję za rewelacyjną powieść.


"Zapomniałam, że Cię kocham" - Gabrielle Zevin - recenzja



Zapomniałam, że Cię kocham - Zevin Gabrielle
Zastanawialiście się kiedyś, jak jeden wybór może zmienić Wasze życie? Naomi Porter pewnie też tego nie wiedziała do pewnego sierpniowego dnia... Wtedy to wybrała orła zamiast reszki i... przegrała. 

Musiała wrócić do redakcji po aparat, gdzie... spadła ze schodów. W drodze do szpitala obudziła się z amnezją. Później uświadomiła sobie, że nie pamięta ostatnich 4 lat ze swojego życia. W całym tym zamieszaniu pomógł jej James, który powiedział, że jest jej chłopakiem. Ale przecież Naomi nie pamięta rozstania rodziców, przeprowadzki czy narzeczonej taty.  A już na pewno nie wie czy jej chłopakiem jej James, Ace czy Will. Nie wie też komu może ufać i w co wierzyć. Jednym słowem jest w kropce... 

Gabrielle Zevin pokazuje nieco banalną historię o nastolatce, gdzie dużą rolę odgrywa zauroczenie. Jednak z drugiej strony mamy opowieść o dziewczynie odkrywającej swoje prawdziwe "ja".

Na początku "Zapomniałam, że Cię kocham" miałam wrażenie, że ten tytuł odnosi się do chłopaka Naomi. Ale czy słusznie?...

Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Ja pochłonęłam ją w zaledwie 3 dni! Szczególnie polecam na deszczowe wieczory z kubkiem herbaty!


Lucinda, 15 lat



Za książkę dziękuję Wydawnictwu  Initium.



"Przyjaciele wieczności i smoczy ogień" - Agata Czyżyk - recenzja


Agata Czyżyk – uczennica liceum zaczynająca dopiero swoją przygodę z literaturą. Aktualnie pracuje nad kontynuacją powieści „Przyjaciele wieczności i smoczy ogień”.


Książka opowiada historię młodej dziewczyny imieniem Carson. Jak mogłoby się wydawać – zwykła nastolatka, może trochę nieśmiała, lecz później przełamuje swoje lęki do bycia ‘tą popularną’. Pewnego dnia dowiaduje się wielu rzeczy ze swojej przeszłości, o których nie miała bladego pojęcia. Dziewczyna ma zostać królową w magicznym mieście Nother oraz dowiaduje się, iż posiada władzę nad smokami. Spotyka przy tym dwóch interesujących chłopców, których niemalże od razu obdarza sympatią.

Jak Carson poradzi sobie w swoim ‘nowym’ życiu ?
Z jakimi konfliktami i trudnościami będzie musiała się borykać ?
Co nowego wniosą w jej życie, ci dwaj chłopcy ?

Powieść czyta się dość łatwo i szybko. W trakcie lektury można zauważyć, iż jest ona pisana przez młodą osobę, ze względu na różne zwroty i wyrażenia. Myślę, iż jest to książka raczej dla młodych czytelników. Czytając, w niektórych fragmentach trochę się zgubiłam i nie do końca wiedziałam, co się wydarzyło. Lecz myślę, iż jest to książka godna polecenia. Biorąc pod uwagę młody wiek autorki, możemy życzyć jej powodzenia.

DeBestka, 15 lat

Za książkę dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej.




„Czworo i kości” - Kazimierz Szymeczko - recenzja

Kazimierz Szymeczko urodził się w 1965 roku w Rudzie Śląskiej. Z wykształcenia jest polonistą (studiował na Uniwersytecie Śląskim). Obecnie pracuje, jako bibliotekarz. Inne jego powieści to m.in:     "Święty w kapeluszu”, „Milion w pięć dni”, a także „Tajemnica jednej nocy”.


Czworo i kości - Kazimierz SzymeczkoKsiążka pt. „Czworo i kości” jest przede wszystkim adresowana do nastolatków. Porusza ważny problem – uzależnienia od gier. 

Zosia, Patryk, Kamil i narrator rozpoczynają naukę w liceum. Są przyjaciółmi od gimnazjum i często urządzają tak zwane sesje, podczas których grają w gry RPG. Sytuacja zmienia się, kiedy poznają Tomka, kolegę z klasy, który również jest zagorzałym fanem świata fikcyjnego. Jednakże spotkania przyjaciół nie dają mu satysfakcji. Uzależnionemu Tomkowi coraz trudniej wrócić do świata rzeczywistego.

Książka ta ma za zadanie nie tylko nas zrelaksować i umilić czas. Autor uzmysławia czytelnikowi, że tak powszechny wśród młodzieży problem - z pozoru błahy - nie jest wcale taki prosty do rozwiązania. Wchodzenie w dorosłość to nie tylko zabawa i przyjemności. Ukazane są realia życia młodych ludzi. Wydaje mi się, iż autorowi udało się realistycznie przedstawić problemy społeczne. 

Po przeczytaniu książki długo nachodziły mnie różne refleksje – lubię powieści z ukrytym dnem. Polecam tę książkę wszystkim nastolatkom.


Kamila 15 lat


Za chwile spędzone z książką dziękuję Wydawnictwu Literatura

"Romans z trupem w tle" - Ewa Stec - recenzja



Główną bohaterką książki Ewy Stec jest Agnieszka Rusałka. Na początku książki dowiadujemy się, że Agnieszka ma  szczęśliwe i spokojne życie... do czasu, gdy przypadkowo nie dowie się o romansie swojego narzeczonego Jacka,  który jest dentystą.

Romans z trupem w tle
Wieczorem, by zrobić Jackowi niespodziankę wybiera się do jego gabinetu, a tam zastaje swojego narzeczonego z inną kobietą. Jest załamana i próbuje utopić swoje smutki w jednym  z krakowskich barów.  Tam spotyka pewnego czarującego i tajemniczego mężczyznę Jerzego (pseudonim Bond :D .)
Agnieszka opowiada o wszystkim swoim przyjaciółkom, które w pierwszej chwili jej nie wierzą. Gdy spotyka się z Jackiem i wyjaśnia wszystko, dowiaduje się że Jacek chce zabrać pewnego krasnala, który miał  być ich ślubnym podarunkiem z Rosji - twierdzi, że jak go odzyska, to odczepi się od niej raz na zawsze. Agnieszka postanawia  zemścić się na niedoszłym mężu i nigdy nie oddać mu prezentu z Rosji.   

W niecodziennych przygodach i groźnych akacjach, Agnieszce pomagają nieustraszone  przyjaciółki wraz  z ... czarującym brunetem .

Książka Ewy Stec -"Romans z trupem w tle" jest idealną książką na jesienne wieczory. Książkę szybko się czyta, jest pełna humoru i zabawnych sytuacji. Jeśli przeczytacie pierwszą stronę, to już nie będziecie mogli się oderwać!

Serdecznie polecam    
Lily, 17 lat

Wydawnictwu Otwarte dziękuję za zabawną pozycję.