tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą enchante. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą enchante. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 czerwca 2013

"Sophia Loren – życie jak film” - Silvana Giacobini - recenzja

Ostatnio miałam przyjemność przeczytać książkę pt.:”Sophia Loren – życie jak film”. Autorką tej biografii jest Silvana Giacobini- włoska dziennikarka i pisarka, napisała m.in.  "La signora della città".

Sophia Loren. Życie jak film - Silvana GiacobiniOsoby Sophii Loren nie trzeba nikomu przedstawiać, gdyż samo jej nazwisko to symbol wielkiego piękna i niezwykłego talentu do gry. 

Ten ideał kobiety, na którym wzorowało się i wzoruje wiele pań, nie miał jednak w życiu tak łatwo. Od dzieciństwa znosiła biedę i głód. Walczyła z okrutnym ojcem, któremu zawsze zależało tylko na pieniądzach. Oczerniona przez najbliższych jej ludzi, ale wspierana przez matkę, zaczęła grać na wielkim ekranie. Zaczynała od drobnych, epizodycznych ról dopóki na swej drodze nie spotkała Carla Pontiego. 

To on z Sophii Scicolone zrobił signoritę Loren, to z nim pomimo sporej różnicy wieku spędziła całe swoje życie. Jej życie- jak sugeruje tytuł- jest jak film, pełne przygód, wrażeń ale i licznych tragedii i złych dni.

Według mnie ta książka nie tylko daje poznać „słynne narodowe dobro Włoch” od każdej strony. Dzięki tej książce poznajemy realia tamtych czasów, powojennej Italii – jej wady i zalety. Wkraczamy w świat kina, który rządzi się swoimi prawami, gdzie trudno o dobrego przyjaciela, łatwo natomiast o wroga. 

Polecam tę książkę wszystkim  miłośnikom kina i talentu tej pięknej i niezwykłej kobiety. 
            

Enchante , 18 lat

Za ciekawą biografię dziękuję Wydawnictwu Znak.

poniedziałek, 11 lutego 2013

"Katarzyna Wielka. Prawda i mit" - Andrzej Andrusiewicz - recenzja


Ostatnio miałam możliwość przeczytania książki pt: Katarzyna Wielka. Prawda i mit, dzieła Andrzeja Andrusiewicza – profesora historii i politologii oraz autora takich pozycji jak „Carów i cesarzy Rosji”; „Iwana Groźnego”; „Dymitra Samozwańca i Maryny, Mniszech” czy też „Piotra Wielkiego”.

Katarzyna Wielka. Prawda i mit - Andrzej AndrusiewiczTa niezwykła biograficzna encyklopedia życia wielkiej carowej, to dla czytelnika prawdziwa podróż przez niezwykłe życie tej sławnej kobiety. To pozycja, która zachwyci nie tylko pasjonata historii, ale wciągnie również osoby rządne wiedzy i ciekawe interesujących faktów nie tylko z życia Rosji i Rosjan czasów oświecenia. 

Od momentu narodzin niemieckiej księżniczki Zofii Anhalt-Zerbst znanej wszystkim, jako Katarzyna II, po nieszczęśliwe życie z Piotrem III Romanowem i romanse, które gorszą nawet w dzisiejszych czasach, Semiramida Północy, jak nazwali ją twórcy epoki, była kobietą inteligentną, pewną siebie i śmiało dążącą do celu, potrafiącą postawić na swoim, nawet w tak ważnych momentach jak choćby rozbiory Rzeczpospolitej. 

Nawiązując do ostatniego zdania, czytelnika może zaskoczyć fakt, iż carowa Rosji ze związku z Stanisławem Augustem Poniatowskim, notabene późniejszym królem Polski, miała córkę Annę, Piotrownę, która jednak zmarła w dwa lata po narodzinach.

Cała książka ocieka takimi, rzec można „smaczkami”, jakie wprawiają w zdumienie i zaskoczenie. Dlatego bardzo polecam tę pozycję poszukiwaczom ciekawostek o sławnych osobach, którzy chcą poznać inną historie, niż tę nauczaną w szkole.                                                                
                                                                                                 

Enchanté, 18 lat


Za ciekawą pozycję dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.

wtorek, 8 stycznia 2013

"Kiedy spadłam z nieba" - Juliane Koepcke - recenzja



Ostatnio miałam przyjemność przeczytać książkę "Kiedy spadłam z nieba". Jej autorką  jest Juliane Koepcke, a opowiedziana przez nią historia to niewyssana z palca bajka, a udokumentowany fakt, który sama przeżyła.

Kiedy spadłam z nieba - Juliane Margaret KoepckeKobieta w powieści zdaje nam relacje ze swojego życia. O swoim dzieciństwie w Peru razem z dwojgiem rodziców - naukowców, niezwykłych i barwnych wyprawach do dżungli i nastolatce, jaką była. Jej niecodzienna egzystencja skończyła się niestety w jednej chwili, kiedy samolot, którym leciała spadł w głąb peruwiańskiej dżungli. 

Nie tylko przestała wtedy być dzieckiem, ale straciła także matkę. Sama, jedna, oszołomiona i ranna przedzierała się przez dzikie lasy deszczowe, stale dążąc do tego, aby się nie poddać. Nie posiadając ani mapy, ani kompasu z garścią cukierków w ręce wierzyła, że ktoś oprócz niej przeżył katastrofę lotniczą. Niestety w momencie, gdy dotarła do cywilizacji jej nadzieja ją zawiodła, a sytuacja się nie polepszyła. Zaczęły się telefony, listy i natrętni dziennikarze, niedający spokoju. Najtrudniejsze jednak było zaakceptowanie potwierdzenia śmierci własnej matki.

Juliane po czterdziestu latach od katastrofy zdecydowała się opowiedzieć prawdziwą historię wypadku, dzięki któremu uwierzyła w cuda i w samą siebie. Teraz wraz z mężem próbuje stworzyć rezerwat przyrody, w miejscu gdzie jej rodzice prowadzili stacje badawczą. 

Ta niezwykle wzruszająca opowieść wciąga czytelnika od pierwszej strony. Autorka emocjonalnie, ale zarazem rzeczowo przytacza nam koleje swojego życia, co sprawia, iż lekturę czyta się łatwo i przyjemnie. Mnie osobiście zachwyciły zdjęcia z peruwiańskiej dżungli i Limy –stolicy. Polecam na długie zimowe dni!          
     
P.S. Dla ciekawych, istnieje film dokumentalny odnośnie tej katastrofy nakręcony przez Wernera Herzoga.
 

Enchanté, 17 lat


Za ciekawą historię dziękuję Wydawnictwu Hachette


wtorek, 4 grudnia 2012

"Przyciągnij miłość" - Agnieszka Przybysz - recenzja



Ostatnio miałam przyjemność zapoznać się z przewodnikiem „Przyciągnij miłość” autorstwa Agnieszki Przybysz – ekspertki od spraw relacji, mentorki Biznes z Pasją oraz pionierki coachingu i założycielki pierwszego w Polsce Coachingu Institute.
Przyciągnij miłość - Agnieszka Przybysz             
Ta sympatyczna, filigranowa, przypominająca pamiętnik książeczka jest pierwszym poradnikiem w Polsce odnośnie budowania relacji i poszukiwania drugiej połówki. Z owocu zrodzonego z długoletniego doświadczenia autorki -  powstała seria wskazówek i przykładów tego, jak żyć w zgodzie z samym sobą i innymi ludźmi, jak spełniać się w życiu osobistym i społecznym. 

Tytuł, który może kojarzyć się z radami dla zdesperowanych pań domu, może zmylić. „Przyciągnij miłość” to książka nie tylko dla kobiet. Każdy mężczyzna, który po nią sięgnie dowie się jak umiejętnie zdobyć ukochaną i zatrzymać ją przy sobie. W tym poradniku nie chodzi jednak tylko o miłość. Czytelnik znajdzie tutaj szereg porad odnośnie zdobycia sukcesu w zawodzie i pracy oraz w kontaktach z innymi osobami.
            
Najważniejsze według mnie jest jednak to, że ta książka uczy przykładami. Zagadnienia poparte są wskazówkami oraz autentycznymi listami i zapytaniami skierowanymi do autorki przez zwykłych ludzi. 

Serdecznie polecam wszystkim zainteresowanym!  


Enchanté, 17 lat.



Za fajny poradnik dziękuję Wydawnictwu Nowa Proza.


czwartek, 22 listopada 2012

"Tropiciele" - Madlen Namro - recenzja


Ostatnio miałam możliwość przeczytania książki „ Tropiciele” autorstwa Madlen Namro, która jest drugą częścią trylogii.

Tropiciele - Namro MadlenW powieści zostały zawarte dalsze koleje losów głównych postaci z pierwszej części trylogii. Cała historia dzieje się w 2169 roku, kiedy to po III wojnie światowej ludzkość zmaga się z globalnym terroryzmem. Codziennie na oczach wielu giną niewinni. Trwają ciągłe zamieszki i rzezie na ulicach miasta. Wszędzie można dostrzec krew i popiół, a ludzie zachowują się jak zwierzęta. 

Władze są bezsilne, nie oznacza to jednak, że nie działają. Agenci Narodów Zjednoczonych próbują wykonać zadanie, od jakiego zależą losy świata – mają złapać nowo wybranego kalifa terrorystycznego państwa. Ten opętany złudzeniami i chorobą klon, w przekonaniu o własnym geniuszu, tworzy, coś, co ma dać mu władzę nad całym wszechświatem, a jednocześnie zniszczyć doczesny porządek.

Ta opowieść z pewnością realistycznie oddaje wizję przyszłości. Co stronę spotykamy się z dziwacznymi nazwami przyrządów i broni, krzywimy się, kiedy bohaterowie piją napoje z owadów, a przede wszystkim doświadczamy jak poważnym zagrożeniem może stać się terroryzm i do czego doprowadza żądza władzy oraz chęć stania się Bogiem. 
   
Pomimo, iż nie było mi dane przeczytać pierwszej części, ani nie przepadam za fantastyką, książka mnie oczarowała. Cały czas coś się dzieje, akcja płynie wartko poprzez coraz nowe przygody i problemy, z jakimi zmagają się bohaterowie. Historia ta wpływa również na czytelnika, wciąga go i skłania do refleksji nad otaczającym go światem. 

Serdecznie polecam!!!            
      
                                                                          Enchanté, 17 lat.


wtorek, 6 listopada 2012

"Preludium brzasku" - Tracie Peterson - recenzja


„Preludium brzasku” to obyczajowa powieść Tracie Peterson autorki ponad osiemdziesięciu tytułów, z których większość stała się bestsellerami.

Preludium brzasku - Tracie Peterson Główną bohaterką tej historii jest Lydia – wdowa po mężu tyranie, którego poślubiła nie z własnej woli, w wieku szesnastu lat. Kiedy więc  mężczyzna umiera, kobieta odczuwa ulgę. Pragnie rozpocząć nowe życie, z dala od przeszłości, przemocy, okrutnych pasierbów i spadku, którego stała się pełną posiadaczką. 

Wyrusza potajemnie w podróż, a jej celem jest dziewicza Alaska, dopiero od niedawna należąca do Ameryki. To właśnie tam chce uleczyć swą udręczoną duszę, kontemplując piękno przyrody i prowadząc proste życie wraz ze Zereldą - swoją ciotką i jedyną bratnią istotą, jaka jej została. Nie wie jeszcze, że los planuje dla niej całkiem inną przyszłość...


„Preludium brzasku” to pełna nadziei, miłości i ciepła opowieść o stawianiu czoła przeciwnościom losu, walce o najbliższych, troskliwości, ale także o ludzkim okrucieństwie, podłości i żądzy zysku. Największym urokiem tej książki są opisywane krajobrazy, które w niezwykły sposób odzwierciedlają piękno Alaski. Mnie do tej powieści zachęciły tytuł i piękna okładka, a potem przekonałam się jak trafny był to wybór. 
Serdecznie wszystkim polecam!
                                                                                     Enchanté, 17 lat.

Za rewelacyjną powieść dziękuję Wydawnictwu WAM.

"Nic nie trwa wiecznie" - Maureen Lee - recenzja


Ostatnio miałam możliwość przeczytania powieści pt; „Nic nie trwa wiecznie”. Maureen Lee to angielska autorka wielu powieści obyczajowych, głównie dla kobiet. Polscy czytelnicy znają ją głównie z ,,Matki Pearl" i ,,Wrześniowych dziewczynek". 

Nic nie trwa wiecznie - Maureen Lee W swej kolejnej powieści prezentuje los czterech kobiet, które do tej pory wiodły nieskomplikowane, szczęśliwe życie. Jednak jak mówi sam tytuł, nic nie trwa wiecznie… Czasami nieprzewidywalny los zmienia je o sto osiemdziesiąt stopni.

Główną bohaterką jest Brodie, czterdziestotrzyletnia matka dwójki dorosłych dzieci i żona przystojnego nauczyciela. Jest to typowa pani domu, której pracą było zapewnienie swoim bliskim miejsca, gdzie zawsze odnajdą spokój i rodzinne ciepło. Sytuacja niestety zmienia się, kiedy jej córka okazuje się narkomanką i znika. Zrozpaczona, zostaje sama z tym problem, znikąd nie zaznając pocieszenia i pomocy. Przeprowadza się wiec do rodzinnego domu, wynajmując go jeszcze trzem innym kobietom: nastoletniej matce -Rachel, porzuconej i otyłej - Vannesie oraz Dianie, dziewczynie, która całą swoją młodość przeznaczyła na wychowanie swoich młodszych braci. 

Kobieta stara się odnaleźć swoją córkę i pojednać z mężem. Nie jest to jednak prosta sprawa. Z pomocą przychodzi jej matka oraz powoli nawiązująca się przyjaźń między czterema lokatorkami. 

Czy wspólnie rozplątają, zawikłane ścieżki życia? 
Czy uda im zacząć wszystko od nowa? 
Odpowiedzi na te pytania znajdziecie czytając książkę „Nic nie trwa wiecznie”.
           
Tę pozycję polecam przede wszystkim kobietom na długie jesienne i zimowe wieczory. Z całą pewnością, pełna ciepła opowieść o tym, że w życie nic nie trwa wiecznie rozbawi i zaskoczy wiele z nas. Chociaż, niektórych może zdenerwować i zniechęcić prostota języka i infantylne zachowania bohaterek, to na pewno wciągnie ciekawie skonstruowana fabuła. 

Serdecznie polecam!
Enchanté, 17 lat


Wydawnictwu Świat Książki serdecznie dziękuję za  sympatyczną powieść

poniedziałek, 15 października 2012

"Mroźnym świtem apokalipsy " - Andrzej Rekiel - recenzja



Przyszłość. Pomimo, iż w każdym państwie wprowadzona jest demokracja, nie przedstawia ona sobą słownikowej definicji. Każdy posiada wolność słowa, wyznania, prawo do wyborów i kierowania własnym życiem. Jednak naiwni obywatele nie wiedzą, że ich życie jest ściśle i dokładnie obserwowane, a każdy najmniejszy ruch zapisany w niezniszczalnych cyfrowych archiwach. Wszędzie brakuje solidarności, każdy na siebie donosi. Ludzi wsadza się do więzienia za absurdalne przekroczenia. Panuje ukryta anarchia, która niewidoczna gołym okiem, kiełkuje w ludzkich sercach. Jedno z takich państw opisuje Andrzej Rekiel w książce „Mroźnym świtem apokalipsy”.

Mroźnym świtem apokalipsy Głównym bohaterem tej historii jest niejaki Lucjan Bażant. Jako jeden z oficerów Urzędu Policji i Państwowych Tajemnic wymyśla i przygotowuje najbardziej tajną i skomplikowaną operację w historii służb specjalnych. Wspomnianą sprawę zatwierdza premier rządu, kierowany pychą i żądzą kariery oraz sławy. Nikt jednak nie spodziewa się tego, jak wielkie szkody przyniesie przeprowadzona akcja. Jest ona, bowiem tak absurdalna, jak wszystko w tym państwie. Nazwiska, instytucje i sami ludzie, którzy wypierają się swojego człowieczeństwa, twierdząc, iż są obywatelami. 

Czy tajna misja dojdzie do skutku? 
Czy przewidywana apokalipsa nadejdzie? 

Tego dowiecie się czytając Mroźnym świtem apokalipsy!

Szczerze mówiąc, książka mi się nie podobała, a to z takiego powodu, że nie przepadam za futurystycznymi wizjami końca świata. Powieść, być może, przypadnie do gustu fanom political fiction. Plusem tejże powieści jest przystępny język i dziwaczne nazwy własne, które momentalnie unoszą brwi człowiekowi ze zdziwienia. Można się pośmiać! 
                                                                
Z pewnością jest to książka warta przeczytania,  

Enchanté, 17 lat.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Salwator.

czwartek, 6 września 2012

"Czego dusza pragnie. Elementarz duchowy" - Joachim Badeni OP - recenzja


Ostatnio miałam możliwość przeczytania elementarza duchowego, „Czego dusza pragnie”, będącego zbiorem siedmiu konferencji wygłoszonych przez krakowskiego dominikanina ojca Joachima Badeniego.

Przednia okładka
Ten niezwykły człowiek, którego świętość i głęboką wiarę w Boga odkrywamy już po kilku przeczytanych stronach, w sposób nietuzinkowy i z ogromnym poczuciem humoru odpowiada na problemy najbardziej trapiące ludzką duszę. 

Jego wypowiedzi są pełne żywych przykładów z codziennego życia  zwyczajnych świeckich ludzi, poszukujących właściwej drogi we współczesnym świecie. Porusza on tak ważne dla ludzi tematy jak miłość, nienawiść, dobro i zło, spowiedź, nawrócenie, nałogi czy rozwój. Nie jest to niezrozumiały monolog, przy którym się usypia. Często zakonnik krytykuje pychę Kościoła i własną osobę. Stara się wytłumaczyć uniwersalne dla wszystkich chrześcijan prawdy, a także nakłonić do pracy nad sobą.


Książka wydana jest w twardej oprawie i zawiera płytę CD z pełnym zapisem konferencji. Oprócz tego, co bardzo mi się spodobało, najważniejsze myśli poruszanego problemu wzięte są w ramkę.

Muszę powiedzieć, że ta książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Moje podchody do jej przeczytania trwały całe wakacje, a kiedy w końcu zdecydowałam się, nie mogłam oderwać się od lektury. Każdy, kto zdecyduje się na tę pozycje dowie się nie tylko ciekawych rzeczy odnośnie wiary, ale przede wszystkim uśmieje się z na przykład z …… dziwacznych pokut, jakie zadawał ojciec Badeni. 
Polecam!

                                                                                     Enchanté, 17 lat.

Wydawnictwu M bardzo dziękuję za elementarz.


czwartek, 23 sierpnia 2012

"Złudne marzenia" - Alexandra Bullen - recenzja



Każdy człowiek posiada marzenia licząc, że kiedyś się spełnią. Są to życzenia małe, łatwe do urzeczywistnienia oraz te nieco bardziej obszerne, na jakich ziszczenie czeka się latami. 

Wyobraźcie sobie teraz, że nagle otrzymujecie trzy magiczne sukienki, jakie pomogą wam w zrealizowaniu marzeń. O co zatem byście poprosili? Może o odkrycie własnej, zagadkowej przeszłości, tak jak bohaterka powieści „Złudne marzenia” autorstwa Alexandry Bullen, znana z pierwszego tomu cyklu „Życzenie”.

Cała opowieść wspomnianej Hazel Snow, zaczyna się w dniu jej osiemnastych urodzin, kiedy dostaje adres swojej biologicznej matki. Dziewczyna, bowiem, porzucona jako niemowlę, wędrowała od jednej rodziny do drugiej. Postanawia, zatem spotkać się z tajemniczą Rosanną. Lecz kiedy oddaje do krawcowej jedyną sukienkę, by ją zreperować i iść na spotkanie z matką, okazuje się, że przy odbiorze otrzymuje trzy inne, spełniające życzenia. Kiedy więc Hazel zdobywa szansę spełnienia swoich pragnień, nie zastanawia się długo. Od zawsze przecież pragnęła poznać swoją matkę.

Dzięki pierwszej sukience przenosi się o osiemnaście lat wstecz. Poznaje swoją matkę, zakochuje się, zawiązuje nieoczekiwane przyjaźnie, odkrywa swój talent i spędza niezwykłe lato na urokliwej wyspie. 

Czy jednak próba zmienienia przeszłości, odniesie skutek w jej obecnym życiu? 

Tego wszystkiego dowiecie się czytając „Złudne marzenia”.

Ta współczesna powiastka o złotej rybce, w której największe pragnienie to zaznanie miłości i troski, jest niezwykle przejmującą historią samotnej dziewczyny poszukującej swojej tożsamości i samej siebie. 

Książka jest naprawdę niezwykła, nie można się od niej oderwać, z niecierpliwością wyczekuje się jej zakończenia. Serdecznie polecam!
                                                                                      
Enchanté, 17 lat.

Za tę pasjonującą historię dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las.

wtorek, 21 sierpnia 2012

"Uczta naszego życia " - Paula Butturini - recenzja


Każdy w swoim życiu ma gorsze chwile, kiedy brak perspektyw na jutro demobilizuje do dalszego działania. Zatracamy się we własnym cierpieniu izolując się od innych ludzi, a tym samym tracąc kontrolę nad własną codziennością. Często mówimy, że przechodzimy tak zwaną „ deprechę ”. Nie wiedząc nic o tej chorobie, porównujemy ten termin z definicją przewlekłego kaszlu. Niestety jest to schorzenie, które trudniej wyleczyć ze względu na różne typy dolegliwości. Istnieje od zawsze, jednak dopiero w XX wieku stała się chorobą cywilizacji, atakującą osoby w różnym wieku. 

Uczta naszego życia - Paula ButturiniHistoria pewnego małżeństwa opisana w książce Pauli Butturini Uczta naszego życia opowiada właśnie o walce z tą chorobą i cieszeniu się prostymi, codziennymi radościami w cieniu ciągłych zmartwień i lęków.

Ta autobiograficzna powieść, przez większość rozdziałów, dzieje się we Włoszech, gdzie nie brak miejsc pełnych magii i kuchni o smakach znanych na całym świecie. To opowieść o amerykańskiej dziennikarce o włoskich korzeniach, która dwa tygodnie przed ślubem została pobita w Pradze, gdzie śledziła przebieg czechosłowackiej aksamitnej rewolucji. Trzy tygodnie po weselu jej mąż, John został postrzelony w Rumunii, gdzie przygotowywał materiał na temat upadku Ceausescu. Rany się zagoiły, ale trauma otworzyła drzwi głębokiej, wieloletniej depresji...

Książka ta opisuje nie tylko ból codzienności, która nie ma końca, zwany potocznie depresją, ale zwraca uwagę na to, jak choroba dotyka bliskich nam ludzi, jak oni przechodzą własną prywatną depresję. Autorka opowiadając o własnym dramacie, zmaganiu się z nieprzychylnym losem i zwycięstwie, chce się podzielić tym, co powstało, tym, co pokrzepia do dalszej walki… miłością, wiarą i nadzieją.

Jedyne co mi w tej książce przeszkadzało (ale pewnie dla wielu będzie to zaletą) , to  fakt, że chwilami przypomina książkę kucharską, a ciągłe wyliczenia produktów mogą nużyc i denerwować zwłaszcza, jeżeli samemu odczuwa się głód. Pomijając to, sama historia jest piękna i przejmująca. Serdecznie polecam!
                                                                                        Enchanté, 17 lat.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.

wtorek, 7 sierpnia 2012

"Za wszystko trzeba płacić" - Aleksandra Marinina - recenzja


Za wszystko trzeba płacić - Aleksandra Marinina
Nie ma nic za darmo w naszym świecie. Każdy goni za pieniądzem, sławą, miłością i często tak się w tym zatraca, iż zapomina, że nie wszystko można przeliczyć na złoto, układy, pozycje. Nie wszystko da się kupić! O tym jednak nie wszyscy pamiętają lub chcą pamiętać. Często wygórowane ambicje sprawiają, że człowiek jest w stanie zrobić wszystko, aby osiągnąć wytyczony sobie cel. 

Historia podobnej intrygi rozgrywa się w Moskwie na łamach powieści „Za wszystko trzeba płacić” Aleksandry Marininy, która jest kolejnym tomem z cyklu o niezrównanej oficer Anastazji Kamieńskiej.   

Wspomniany spisek toczy się, w pewnej moskiewskiej klinice, wokół badań nad specjalnym preparatem wzmacniającym aktywność intelektualną. To magiczne lekarstwo nie ma na celu stworzyć z człowieka geniusza, ale wytężyć pracę szarych komórek zwłaszcza tym, których nagle dopadła niemoc twórcza. 

Pracami nad wynalezieniem produktu kieruje Aleksander Innokientjewicz Borodankow - profesor nauk medycznych oraz jego żona Olga Rieszyna. Oboje pragną znaleźć taką wersję opisywanego lakreolu, który nie powodowałby efektów ubocznych, czyli śmierci pacjentów. Do tego jednak potrzebne jest archiwum zmarłego profesora Lebiediewa, znajdującego się tymczasem w rękach wdowy - w Austrii. 

Kobieta żąda miliona dolarów za cenne dokumenty, których oczywiście nigdy nie dostanie. Oszukana, zostaje zabita przez płatnego mordercę. Ten oprócz niej zabija niewinną kobietę i dziecko, świadków zabójstwa i bliskich ludzi dla pewnego mafiosa z Rosji - Eduarda Piotrowicza Denisowa, znajomego pani oficer Nastazji Kamieńskiej, który zleca jej śledztwo.

„Rosyjska Agata Christie” jak często mówi się o Aleksandrze Marininie ma coraz większe rzesze czytelników w Polsce. Bestsellerowa seria o komisarz Kamieńskiej z pewnością zasługuje na to miano, gdyż od jej książek nie sposób się oderwać. Autorka w sposób niezwykły konstruuje fabułę i zmusza czytelników do myślenia. Sama postać Nastazji Kamieńskiej z pewnością przyciąga do lektury. Z pozoru wygląda na delikatną, zaniedbaną pracoholiczkę, a te pozory często skutecznie mylą przeciwnika. Pod tą skorupką, bowiem ukrywa się silna, stanowcza i pewna siebie kobieta.

Osobiście mogę się przyznać, że już dawno nie czytałam tak dobrego kryminału. Polecam wszystkim, którzy chcą pogłówkować nad rozwiązaniem zagadki!                

Enchanté, 17 lat.

Za rewelacyjny kryminał dziękuję Wydawnictwu W.A.B.



środa, 20 czerwca 2012

"Poczucie kresu" - Julian Barnes - recenzja


Młodość. Czas, kiedy nie myśli się o spisywaniu testamentu, pożegnaniu z najbliższymi, a przede wszystkim o rozrachunku z przeszłością. Jednak później przychodzi starość, tak jak w przypadku naszego bohatera, Anthony’ego Webstera, którego historię poznajemy w powieści, światowej sławy pisarza Juliana Barnesa- „Poczucie kresu”. Książki uhonorowanej prestiżową brytyjską nagrodą The Man Booker Prize.

 Poczucie kresu opowiada o losach wspomnianego już Tony ‘ego Webstera, emeryta. Tę życiową „spowiedź” zaczyna od czasów szkolnych czworga przyjaciół, o wielkich ambicjach zrozumienia niejasnej rzeczywistości. 

Swoją opowieść jednak najbardziej wiąże z Adrianem Finnem, błyskotliwym, nad wyraz inteligentnym chłopcem, który w przyszłości zdobędzie najwyższe lokaty na uniwersytecie w Cambridge. Ich przyjaźń stosunkowo silna w szkolnych latach, powoli zaczyna wygasać wraz z pójściem na studia. Nasz główny bohater studiuje, pracuje i wydaje się zakochany w tajemniczej Veronice. Popełnia niestety błąd, który będzie go słono kosztować, zapoznając ją ze swoimi kolegami, a zwłaszcza Adrianem. Jak łatwo można się domyślić Veronica porzuca Tony’ego i wiąże się z jego najlepszym przyjacielem. Ten po paru miesiącach popełnia samobójstwo.

Wspomnienia tych chwil powracają do doświadczonego życiem bohatera, gdy dziedziczy, po matce byłej dziewczyny, pieniądze i pamiętnik zmarłego Adriana. Próba zrozumienia sensu otrzymania przedmiotu od pani Ford, jest nieodłącznie związana z jej córką, która jedyna zna odpowiedź na nurtujące go pytania. To, co odkryje, niestety pozostawi niesmak i wyrzuty sumienia do końca życia.

Książka, aż kipi od niedomówień, cały czas trzymając czytelnika w napięciu. Według mnie zawiera najbardziej zaskakujące zakończenie, z jakim kiedykolwiek w literaturze się spotkałam, a sama historia, język i pomysł jest doprawdy arcydziełem sztuki. Bardzo serdecznie polecam!          
                                                  
Enchanté, 17 lat.

Za doskonałą lekturę dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.



piątek, 15 czerwca 2012

„Życie, które znaliśmy”- Susan Beth Pfeffer - recenzja


Ludziom od zawsze towarzyszyły myśli o końcu świata. Opierając się na przepowiedniach prastarych ludów, z niepokojem wypatrywali wyznaczonej daty i obserwowali przyrodę, a zwłaszcza nieosiągalne, niezbadanie niebo. Ten temat stał się tak powszechny, że zaczęły powstawać o tym filmy, książki. 

Przykładem takiej, jest powieść Susan Beth Pfeffer „Życie, które znaliśmy”- część pierwsza serii Ocaleni. Wspomniana trylogia została wyróżniona przez American Library Association, docierając do finału prestiżowych nagród Andre Horton Award, a także cieszy się niegasnącym uznaniem czytelników na całym świecie.

Główna bohaterka, Miranda Evans, jest zwyczajną nastolatką. Chodzi do pierwszej klasy liceum, pragnie zostać światowej sławy łyżwiarką, ma przyjaciół, kochający dom. Nagle jednak wszystko się kończy. Pewnej majowej nocy w księżyc ma uderzyć asteroida. Zdarzenie to obserwuje cały świat. Ludzie hucznie świętują w domach i na ulicach. Nie zdają sobie, bowiem sprawy, że jutro tego pożałują. Nagle całe dotychczasowe życie wywraca się do góry nogami. Nie działa prąd, brakuje wody i jedzenia. Ludzie zapadają na dziwaczne choroby, które w zeszłych stuleciach dziesiątkowały całe społeczeństwa. Giną pod falami tsunami i wdychają powietrze przesycone pyłem wulkanicznym. Już nie widać słońca. Nie można stwierdzić czy jest dzień, czy noc. Marzą o końcu zimy, która rozpoczęła się latem. Nadszedł dla nich czas próby, liczy się, bowiem tylko pragnienie powrotu do życia, które znali.

„Życie, które znaliśmy” uświadamia człowiekowi, co tak naprawdę w życiu jest ważne. W tak trudnych czasach, każdy niepokoi się o niepewne jutro i buntuje przeciwko niesprawiedliwości. Miłość i wsparcie bliskich ludzi są jedyną szansą na przetrwanie.

Powieść ta, pisana jest w formie pamiętnika. Dzięki temu, losy Mirandy i jej rodziny stają się nam bliższe, a osobiste przeżycia bohaterki bardziej dramatyzują przedstawioną sytuacje. Według mnie jest to książka warta uwagi. Serdecznie polecam!

Enchanté, 17 lat.

Wydawnictwu Jaguar dziękuję za cudowne chwile z książką.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

"Oczarowanie" - Carrie Jones - recenzja



 
Od niepamiętnych czasów istniała walka pomiędzy dobrem a złem. Przejawiała się ona pod postacią wojen, kataklizmów, często bywa niewidoczna dla ludzi. Mało, bowiem kto wierzy, że istnieją istoty okrutne, rządne krwi, dla których zabijanie to czysta zabawa. Łatwiej o okrutny czyn obwinić drugiego człowieka, niż uwierzyć w coś niepojętego dla rozumu.

Podobne historie zdarzają się w stanie Maine w małym miasteczku Bedford, gdzie miejscowi funkcjonariusze policji dawno już załamali ręce, a słynne FBI nie chce przyznać się do porażki. Nie wiedzą wszak, że osoba, którą ścigają nie jest człowiekiem, poza tym nie jest jedyna. Są to pixy –istoty o niebieskiej skórze i nieludzko twardych zębach. Polują zwłaszcza na nastolatków, wysysając z nich krew, często nawet duszę. Występują też mniej przerażający przedstawiciele ich gatunku.  Jednym z nich jest główna bohaterka – Zara White, a cała ta opowieść zawarta jest w trzeciej części cyklu Pragnienie – „Oczarowanie”, amerykańskiej pisarki Carrie Jones, laureatki nagrody literackiej Main Academy Award.

Głównym celem wspomnianej postaci jest odnalezienie zaginionego ukochanego Nicka, który został zabrany do tajemniczego miejsca spoczynku wojowników, zwanego Walhallą. Razem z przyjaciółmi i królem Piksów- Astleyem próbuje go odnaleźć, okazuje się to jednak nie takim łatwym zadaniem. Ponadto w jej miasteczku rozpoczyna się krwawa wojna pomiędzy złymi i dobrymi piksami. Jej kolejnym priorytetem staje się, więc obrona mieszkańców.

Czy zatem Zara odnajdzie Nicka? 
Czy poradzi sobie ze swoim nowym ja? 
Czy złe istoty odpuszczą i  przestaną zabijać?
Tego wszystkiego dowiecie się czytając Oczarowanie.

Czytając tę książkę niezmiernie żałowałam, że wcześniej nie dane mi było przeczytać dwóch poprzednich części. Jednak później przekonałam się, że historia ta nie wymaga ich znajomości i łatwo po krótkich streszczeniach wyrobić sobie obraz całości. Serdecznie polecam!



                                                                       Enchanté, 17 lat.

TUTAJ możesz obejrzeć trailer książki.


Za możliwość przeczytania tej wspaniałej książki dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las.

czwartek, 12 kwietnia 2012

"Błędne siostry"- Renata L. Górska - recenzja


Każdy z nas ma tajemnicę, którą ukrywa przed całym światem, często nawet przed sobą. Wydaje mu się, że jego życie jest uporządkowane, jednak to tylko kamuflaż ucieczki przed przeszłością, brak nadziei na jutro i rutyna dnia codziennego. 

Taki los nie ominął także Karoli, bohaterki powieści „Błędne siostry” Renaty L. Górskiej, autorki powieści obyczajowych jak „Cztery pory lata” czy „Za plecami anioła”, mieszkającej na emigracji.

Niezwykła historia wspomnianej Karoli dzieje się w polskich Karkonoszach. Po latach emigracji kobieta wraca do ojczyzny, aby wyleczyć się z napadów migreny i odpocząć od zabieganego i miejskiego życia. Trafia w miejsce, które odmieni jej dotychczasową egzystencję, pozwoli przeżyć niejedno w tajemniczym domu na polanie i da jej upragnioną miłość i ciepło drugiego człowieka, na które długo musiała czekać. Będzie musiała zmierzyć się z prawdą o swoich bliskich, współlokatorze Arminie o niejasnej tożsamości i z miejscową legendą o "błędnych siostrach". Historia pewnej, nieszczęśliwej miłości, dziejącej się w murach zamieszkanego przez nią domu w dziwny sposób przeplata się z jej własną. 

„Błędne siostry” to opowieść o odkrywaniu szczęścia z ukochaną osobą, oswajaniu się z tym, co minęło, naprawie stosunków z bliskimi, a zwłaszcza z siostrą, którą do tej pory uważało się za obcą, zbędną, a dopiero z czasem docenia.

Jest to powieść, która zachwyci każdego, nawet najbardziej opornego czytelnika. Ja czytałam ją dosyć długo, robiłam to świadomie, delektując się tą historią powoli i z prawdziwą przyjemnością. Wciąga, bowiem jak rzadko która, pobudza do rozmyślań i zostaje na długo wyryta w pamięci. Polecam!!!    

TUTAJ możesz przeczytać fragment książki.

Enchanté, 17 lat

Za możliwość przeczytania tej niezwykłej powieści dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka