tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo hachette. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo hachette. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

"Klara Hokus. Zbyt wiele zaklęć" - Ruth Symes - recenzja

„Zbyt wiele zaklęć” to drugi tom serii o Klarze Hokus, małej czarownicy. Autorką cyklu jest Ruth Symes, brytyjska autorka, która na co dzień oprócz książek dla dzieci, pisze także scenariusze programów telewizyjnych. Zanim rozpoczęła przygodę z pisarstwem pracowała jako nauczycielka, zajmując się głównie dziećmi o specjalnych potrzebach.

Klara Hokus. Zbyt wiele zaklęć - Symes RuthJak zapewne pamiętacie z pierwszej części cyklu, Klara Hokus to dziewczynka, która przeżyła niesamowitą historię. Wychowywana w sierocińcu, nawet nie przypuszczała, że to właśnie jej przydarzy się coś tak dziwnego. Zostaje adoptowana przez tajemniczą Lili, która okazuje się być… czarownicą! Od tej pory mała Klara prowadzi „podwójne życie”- dla szkolnych znajomych wciąż jest tą samą dziewczynką, która nie znosiła różowego i w przeciwieństwie do koleżanek, wcale nie marzyła o przyszłości księżniczki. Jednak dla mieszkańców Magicznego Zaułka to początkująca czarownica, a od niedawna… uczestniczka Konkursu Rzucania Czarów!

Klara zmaga się nie tylko z problemami związanymi z turniejem, ale także z codziennymi, małymi sprawami jak trudności w szkole. Bardzo nie chce zawieść swojej przybranej mamy, więc stara się jak może nauczyć się trudnej algebry. Nagle w szkole pojawia się nowa nauczycielka, panna Staśko.

Co stało się z panią Szwymer? 
Czy to przypadkiem nie sprawka nie do końca ujarzmionych magicznych mocy Klary? 
Dlaczego najlepszy przyjaciel dziewczynki, Sam, nie do końca ufa nowej wychowawczyni? 
Czy wygrana w turnieju może mieć wpływ na relacje Lili i Klary?



Moim zdaniem, „Zbyt wiele magii” to książka idealna dla najmłodszych dzieciaków, które same powoli zaczynają przygodę z czytaniem. Historia małej Klary jest wciągająca oraz zrozumiała dla każdego szkraba. W książce autorka opisuje problemy, które mogą spotkać każdego - niepowodzenia w szkole, stres związany z udziałem w konkursie, próba odnowienia relacji ze starymi znajomymi, czy też różnice zdań pomiędzy przyjaciółmi, jednak pokazuje też, że z każdych kłopotów można jakoś wybrnąć, przez co na pewno podniesie na duchu małego czytelnika. Sądzę, że to idealna książka do rodzinnego, wieczornego czytania.

Ania, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette. 

piątek, 14 marca 2014

„Dziewczyna, która nie płacze” - Khadra Sufi - recenzja

Książka „Dziewczyna, która nie płacze”  jest jedną z wielu publikacji ukazujących się w serii „Pisane przez życie”.

Dziewczyna, która nie płacze - Khadra SufiMając kilka lat, Khadra Sufi, razem z liczną rodziną przenosi się do Berlina Wschodniego. Jest to początek ich wspaniałego życia. Jako córka somalijskiego dyplomaty dziewczynka cieszy się licznymi przywilejami takimi, jak piękny dom czy możliwość nauki w najlepszych prywatnych szkołach. Zawiązuje pierwsze przyjaźnie, a nawet po raz pierwszy się zakochuje!

Jednak pewnego dnia, gdy główna bohaterka ma 8 lat, w jej domu wybucha pożar, w wyniku którego posiadłość została prawie doszczętnie spalona. Rodzina podejmuje decyzję o powrocie do Somalii…

Na początku wszystko świetnie się układa, ale po pewnym czasie do ojca Khadry zaczęły dochodzić wieści o początkach wojny domowej. Dzieci o niczym nie wiedziały, dlatego też nie były zdziwione kolejna przeprowadzką. Myślały, że wyjeżdżają ze względu na to, iż ich nowy dom jest lepiej przystosowany do tak dużej ilości mieszkańców. Niedługo potem w odwiedziny przyjeżdża kuzyn Jassar.  Pierwszą noc po tym, jak przyjechał oraz to co jej zrobił, Khadra zapamiętała do końca życia. Długo musiała czekać zanim znów zaakceptowała siebie. Spokój nie trwał długo…
                
Wszyscy po raz kolejny są zmuszeni do ucieczki przed wojną domową.  Rebelianci grabią wszystko nie wyłączając bogatej rodziny Sufich. Po męczącej walce udaje im się uciec przez Kenię do Egiptu. Rok później wracają do Niemiec. Tam w ośrodku dla uchodźców, pozbawieni jakichkolwiek przywilejów ledwo wiążą koniec z końcem. Pogodzili się jednak z zaistniałą sytuacją i starają się normalnie żyć. Po latach ojciec Khadry zauważa szansę, by zapewnić rodzinie godny byt, tyle tylko, że oznacza to kolejną przeprowadzkę. Tym razem do Londynu. Szesnastoletnia Khadra od zawsze czuła, że pomimo somalijskich korzeni to Niemcy są tak naprawdę jej ojczyzną. Decyduje się na samotne pozostanie w Bonn zdana tylko na siebie…


Główna bohaterka chce zawalczyć o siebie i o to kim była kiedyś. Próbuje odnaleźć szczęście, miłość oraz własną drogę… Ale czy jej się to uda?? Dowiedz się koniecznie!
                
Według mnie, książka jest naprawdę warta przeczytania. Pokazuje zupełnie inny świat, który często trudno jest nam w ogóle sobie wyobrazić. „Dziewczyna, która nie płacze” może się z początku wydać Wam nudna, ale nie zniechęcajcie się!  Gdy akcja nabierze tempa nawet nie zauważycie kiedy skończycie czytać historię odważnej i wspaniałej Khadry!

             Igła, 13 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette.


wtorek, 28 stycznia 2014

"Odzyskane dzieci" - Keith Schafferius, Grantlee Kieza - recenzja



Keith Schafferius to prywatny detektyw zajmujący się głównie odzyskiwaniem dzieci, które zostały porwane przez jednego z rodziców. Pomógł blisko stu uprowadzonym dzieciom powrócić do tego rodzica, z którym będzie mu się na pewno lepiej żyło. Na odnajdywanie dzieci poświęcił około 30 lat. Pracował w takich krajach jak Jemen, Filipiny a także w Polsce.

ODZYSKANE DZIECIKsiążka Odzyskane dzieci to napisane przez Keitha  Schafferiusa i Grantlee Kieze zbiór paru poruszających historii odzyskiwania dzieci poprzez prywatnego detektywa. Dwie z nich rozgrywają się w Polsce. Sytuacje dzieci wydawały mi się beznadziejnie, ale Keith Schafferius w wielu przypadkach ratował ich często z narażeniem własnego życia. 

Nawet nie podejrzewałam, że historie opisane w książce są tak poruszające a zarazem opisane w bardzo fajny i przystępny sposób.  Możemy zobaczyć jak naprawdę wygląda praca prywatnego detektywa zajmującego się tak delikatnymi sprawami. Rodzice, który chcieli odzyskać swoje pociechy często wpędzali detektywa w jeszcze większe problemy, ale większość spraw udało się rozwiązać w sposób dobry dla dzieci jak i rodziców. 

Książka dobitnie pokazuje postawy dorosłych osób, które często nie patrząc na dobro dziecka odbierają je swojemu współmałżonkowi, aby po prostu się na nim zemścić. Uzmysławiamy sobie, że przecież dziecko nie jest niczemu winne, a tak często jest krzywdzone, tylko dla tego, żeby dopiec drugiej stronie.

Książka jest dobrze napisana, czyta się ją z zapartym tchem. Polecam każdemu, gdyż dzięki niej możemy sobie uzmysłowić, że w życiu ponosimy odpowiedzialność nie tylko za sobie, ale także za innych.


„Dzieci rodzą się po to, by były kochane. To straszne, że czasami dorośli- przez egoizm, nieodpowiedzialność, chciwość bądź złośliwość- przysparzają im cierpień lub wykorzystują je, żeby zniszczyć i upokorzyć byłych współmałżonków. Na szczęście udało mi się naprawiać niektóre błędy dorosłych.”

Grazia, 17 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette.







środa, 22 stycznia 2014

"Droga do nadziei" - Tina Rothkamm - recenzja


Droga do nadziei - Tina RothkammGdy młoda Tina Rothkamm decydowała się na spędzenie wakacji w Tunezji, nie spodziewała się, że pozna tam swoją wielką miłość. Farid, tunezyjski lekarz, bardzo szybko podbija serce Niemki. Zakochana do szaleństwa Tina nie może znieść rozłąki z ukochanym, dlatego podejmuje decyzję o tym, że razem z Faridem chce spędzić resztę życia. Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że kobieta spodziewa się dziecka. Jednak romantyczna historia szybko się kończy. Po ślubie Tunezyjczyk pokazuje swoją prawdziwą twarz. Tina rozpoczyna życie w ciągłym strachu, jest szantażowana i poniżana przez męża, który ma ją za nic. Na każdym kroku wypomina jej, że nie umie gotować, zajmować się domem czy ich córką. Kobieta w końcu ma dość i rozpoczyna walką o swoją godność oraz o szczęśliwe życie dla swojej córki.

„Droga do nadziei” to książka z serii „pisane przez życie”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Hachette. Autorką utworu jak również jej główną bohaterką jest Tina Rothkamm, która dokładnie opowiada swoją historię od momentu przyjazdu po raz pierwszy do Tunezji, aż do chwili gdy razem ze swoją córką, były już bezpieczne. Dzięki dokładnym opisom sytuacji oraz przeżyć wewnętrznych, bez trudu można wczuć się w ciężkie położenie bohaterki. Język jest momentami drażniący, jednak nie stanowi on przeszkody w zrozumieniu położenia kobiety. Cała historia jest bardzo ciekawa i wciągająca, a książkę czyta się jednym tchem. W środku książki znajdują się zdjęcia przedstawiające autorkę w Tunezji. Dzięki temu, dramatyczne momenty życia Tiny można zobaczyć na fotografiach. Utwór ten można traktować jako pewnego rodzaju przestrogę. Tina Rothkamm na swoim przykładzie udowadnia, że oprócz miłości w życiu, liczą się religijne i kulturowe różnice.

Myślę że po książkę „Droga do nadziei” powinni sięgnąć wszyscy ci, którzy są ciekawi jak  wygląda życie w Tunezji. Jest to relacja bardzo wiarygodnego światka - kobiety, która przeżyła tam wiele lat.




Tilia, 16 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette.



czwartek, 2 stycznia 2014

"Przerwany rejs"- Heike Dorsch- recenzja

Przerwany rejs - Heike DorshBiorąc książkę z "recenzenckiego" regału szkolnej biblioteki przez chwilę przemknęła mi myśl: "Hm, obieujący tytuł.". Następnego wieczoru sięgając po książkę zastanawiałam się z czym przyjdzie mi się zmierzyć. Fantasy, kryminał, science- fiction? 

Otwierając książkę całkiem przypadkowo natrafiłam na znajdujące się w samym środku zdjęcia. Zaskoczona dokładniej obejrzałam okładkę. Nic niezwykłego. Tytuł, autor, krótka notka. Moją uwagę przykuły jednak dwa słowa zapisane u rogu:  "Prawdziwa historia"! Przez całe swoje życie  nie przeczytałam choćby jednej książki opierającej się na prawdziwej historii. Chociaż no może... To nie ważne! Postanowiłam wziąć się w garść i nie zważając na niedokończone wypracowanie z polskiego zaczęłam czytać.


Czy to możliwe by coś co zaczyna się tak obiecująco skończyło się tak tragicznie? Historia Heike i Stefana dogłębnie mnie poruszyła. Ois podrózy dookoła świata taki niesamowity. Tyle szczęścia, by na końcu zaznać takiej tragedii? Nie mogę wam nic zdradzić, aby nie popsuć przyjemności czytania. Zamykając książkę wpatrywałam się w okno i myślałam o Przerwanym rejsie.

Książka, która tak mną wstrząsnęła jest bezwarunkowo godna polecenia! Zastanawiam się tylko nad jednym: Czy ten rejs na pewno został przerwany?

Sprawdźcie sami, a nie pożałujecie!


Bestseller, 13 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette.

czwartek, 7 listopada 2013

"Kobieta bez przeszłości" - Cathy Glass - recenzja

Cathy Glass to autorka bestsellerów i ponad 100 000 książek sprzedanych w Polsce. Jej książki to historie dzieci, którym los nie szczędził bolesnych chwili.

Kobieta bez przeszłości - Cathy GlassMandy gdy była mała często jeździła do domu swojego wujka. Lecz co jest dość zadziwiające nic z tego okresu nie pamięta. Nie pamięta, żeby bawiła się ze swoją kuzynką ani rozkładu pomieszczeń, które tak naprawdę powinna dobrze znać. Gdy okazuje się, że jej dziadek jest w bardzo ciężkim stanie, Mandy postanawia pojechać do niego. Wtedy uświadamia sobie, że przecież była częstym gościem w tym domu, lecz po jakimś tajemniczym wydarzeniu, gdy miała 13 lat, przestała odwiedzać wujka.  Ta tajemnica jest skrywana przez jej rodzinę. Wszyscy wokół wiedzą co się stało, a Mandy nie. Lecz pewnego dnia dowiaduje się, co wydarzyło się dziesięć lat temu…

Dlaczego jej bliscy zataili przed nią tak ważne wydarzenie?


Książka Cathy Glass Kobieta bez przeszłości to powieść zainspirowana prawdziwą historią. Już od pierwszych stron żyłam tą opowieścią. Jest to książka piękna, a także bardzo wzruszająca.  

Powieść zawiera też poruszające opisy zmagania się z chorobą dziadka Mandy. Trudne sytuacje i trudne wybory to w tych dniach chleb powszechni dla Mandy. Tajemnica ukrywana przez rodzinę naprawdę jest szokująca, a postępowanie Mandy zaskakujące. Książka też potwierdza jak ważna jest obecność drugiej osoby w trudnych chwilach. 

Polecam tę historię wszystkim, bez żadnych ograniczeń. Od dłuższego czasu nie miałam w rękach tak wzruszającej i pięknej opowieści. W dodatku okładka po prostu przyciąga wzrok, ale również tajemniczy tytuł nie pozwala obojętnie przejść obok utworu. Wiadomo, że treść książki jest najważniejsza, ale w tym przypadku wszystko jest idealne, dlatego z czystym sercem polecam!!!


Grazia, 17 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette.

wtorek, 24 września 2013

"Maximum Ride. Ostatnie ostrzeżenie, globalne ocieplenie" - James Patterson - recenzja

Pragniesz poczuć smak przygody? 
Być w niebezpieczeństwie i mieć dreszczyk emocji?
Takich wrażeń dostarczy Ci IV część z serii Maximum Ride pt. „Ostatnie ostrzeżenie, globalne ocieplenie”. Autor książki James Patterson opisuje niesamowite przygody szóstki przyjaciół wciągniętych w akcję przeciwną globalnemu ociepleniu.

Maximum Ride: Ostatnie ostrzeżenie. Globalne ocieplenie - James PattersonWyruszają oni na Antarktydę w towarzystwie kilku naukowców i badają różne zjawiska temu sprzyjające. W międzyczasie odkrywają, że ich działalność przez cały czas była pod okiem przebiegłego Uber – Dyrektora, przygotowującego armię, by zarzucić na nich swoje sidła. Pewnego dnia grupa przyjaciół natrafiła na burzę śnieżną i musi przeczekać pod śniegiem parę godzin. Jest to na rękę wspomnianemu wcześniej przebiegłemu zarządcy. Czy dzieciom uda się uciec, a może jednak nie dadzą rady wymknąć się z klatki porywacza?

Jak wiadomo z poprzedniej części, nie są oni w 100% ludźmi. W tajnych laboratoriach 2% z ich DNA zostało zmienione na ptasie. Z przemyślanym po setki razy planem udaje im się w końcu uciec z laboratorium. Muszą się jednak „trzymać się na baczności”. Po pewnym czasie zaczynają się ich mutacje genetyczne, czyli zyskują nowe umiejętności i cechy. Niestety, przez to są oni w ciągłym niebezpieczeństwie. Wiele tajnych organizacji rządowych próbuje ich usidlić i kontynuować swoje badania. Składają najróżniejsze propozycje, byle tylko pozwolili prowadzić na sobie dalsze eksperymenty. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat Max, Kła, Iggiego, Gazownia, Kuks i Angeli to koniecznie przeczytajcie tę książkę.

Powieść bardzo mi się podobała i z chęcią sięgnę po kolejną część. Wciąga swoim charakterem i ciągłym niepokojem o bohaterów. Zachęcam do jej przeczytania, zwłaszcza osoby przepadające za książkami przygodowymi z nutką science fiction.



Monia, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette.

poniedziałek, 16 września 2013

"Maximum Ride. Żegnaj, szkoło - na zawsze" - James Patterson - recenzja

ZERO RODZICÓW, ZERO SZKOŁY, ZERO ZASAD!!!

Maximum Ride: Żegnaj, szkoło - na zawsze - James Patterson Właśnie tak zaczyna się ta książka. Brzmi cudownie i nierealnie. Jednak jeśli jesteś mutantem (pół człowiekiem – pół ptakiem), ścigają Cię szaleni naukowcy i Likwidatorzy, oskarżają o morderstwo własnego brata oraz masz pod opieką pięcioro młodszych mutantów, jakieś zasady byłyby jak najbardziej na miejscu, a pomoc rodziców nieoceniona.

Jednak Max nie może liczyć na ich pomoc, gdyż została porwana rodzicom będąc jeszcze niemowlakiem. Wtedy też zaczęto robić na niej eksperymenty, przez co teraz ma skrzydła, tak jak reszta mutantów. Była przetrzymywana 14 lat, ale udało jej się uciec i teraz wraz ze swoim stadem przemierza Amerykę Północną w poszukiwaniu bezpiecznej kryjówki. Ucieczka jednak nie przebiega po jej myśli i jeden z jej przyjaciół – Kieł, zostaje ciężko ranny. Uratować go może tylko operacja, ale wtedy lekarze dowiedzieliby się, że są mutantami. Niespodziewanie do akcji wkracza FBI, które proponuje im pomoc, w zamian za informacje o nich.

Max zostanie postawiona pod ścianą. Co zadecyduje? Zaryzykuje życie Kła i znów będą uciekać? A może zgodzi się na współpracę z FBI?
  
Tego można dowiedzieć się w tylko jeden sposób i nawet Wam zdradzę w jaki ;) 

Trzeba sięgnąć po książkę i przeżyć tę niesamowitą przygodę razem z Max, Kłem i całą resztą. Obiecuję Wam, że będziecie zachwyceni i z radością sięgniecie po kolejną część.

,,Żegnaj szkoło – na zawsze” – Jamesa Pattersona to druga część o przygodach Maximum Ride, w której nie brakuje walk, ucieczek, pościgów, ratowania siebie i przyjaciół. Książkę czyta się bardzo szybko i zanim się zorientujemy już skończymy.
   
James Patterson należy do ścisłej czołówki najpopularniejszych autorów amerykańskich; Dana Browna, Johna Grishama i Stephana Kinga, a jego powieści najczęściej pojawiają się na światowych listach bestsellerów.

SERDECZNIE POLECAM MŁODSZYM I STARSZYM CZYTELNIKOM, KTÓRZY  LUBIĄ GDY DUŻO SIĘ DZIEJE!!!



                                                                                           Nikki, 15 lat





Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette.

piątek, 13 września 2013

„Maximum Ride: Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne” - James Patterson - recenzja

„Czytają go takie tłumy? Przecież on ledwie umie pisać!”- takie oto ‘złote myśli’ pojawiły się w głowie Max, głównej bohaterki książki i pomimo tego, że to moja pierwsza notka na tym blogu mam nadzieję, że moje recenzje też podbiją czyjeś serce i zachęcą do ciekawej lektury.

Maximum Ride: Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne - James PattersonMacie kiedyś tak, że gdy pani z fizyki robi Wam niezapowiedzianą kartkówkę uważacie, że w tej chwili jesteście najbardziej pechowymi ludźmi na świecie? W takim razie wyobraźcie sobie teraz, że do Waszego ludzkiego DNA ktoś, a mianowicie zwariowani naukowcy, wszczepili ptasie geny. Tak mistrzowie dedukcji :D ! Możecie latać, co jak dotychczas jest plusem, ale wyobrażacie sobie jak niewygodnie musi się spać z takimi skrzydłami na plecach :< . 

Dalej uważacie, że gorsza jest kartkówka? Dodajmy do tego fakt, iż owa grupa zwariowanych naukowców uważa Was jednak za "niewypały" i postanawia zamknąć Was w klatkach i pozabijać, albo sprzedać jako super tajną broń na wrogów. Jeśli to Was nie przekonało to z przykrością muszę stwierdzić, że życie zwykłych ludzi też jest zagrożone. Pozostaną tylko I- D- E- A- L- N- I. Czyli ponad połowa ludzkości zostanie zabita. Nie za ciekawie, powiecie? 
Fakt. A co jeśli dzieci- ptaki to prawdziwe dzieci. Co jeśli najmłodsze z nich ma sześć lat, a Wy musicie zapewnić mu bezpieczeństwo? Co - jeśli musicie oznajmić ośmiolatkowi, że jego matka oddała go na pewną śmierć za dziesięć tysięcy? Myślę, że teraz już macie pewność co do tego, że te dzieci to PRAWDZIWI PECHOWCY. 

Nie mam pewności, że każde z Was ma tylko ludzkie DNA, ale jestem przekonana do tego, że każde z Was NAPRAWDĘ musi sięgnąć po tę fenomenalną książkę. Zdecydowanie polecam twórczość Jamesa Pattersona.


Bestseller, 13 lat.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette.

wtorek, 10 września 2013

"Berlin Crossing" - Kevin Brophy - recenzja

Berlin Crossing - Kevin BrophyLata 60. dwudziestego wieku w Niemczech to mroczny okres państwa rządzonego przez Stasi. Powszechna inwigilacja i szykanowanie obywateli było na porządku dziennym. Ciągły strach o jutro przeplata się z codziennym życiem i przypadkami, które na stałe odmieniają ludzki los. Wystarczy jedno przypadkowe zdarzenie, które na zawsze odmieni życie bohaterów, Rolanda i Petry. Gorące uczucie, które połączy tę dwójkę młodych ludzi, będzie silniejsze niż śmierć, której wokół pełno. Roland wykonuje tajną misję dla brytyjskich służb wywiadowczych. W NRD jednak coś idzie nie tak i nie może przekroczyć ponownie muru berlińskiego. Stasi rozpoczyna polowanie na swoją ofiarę.

Po wielu latach historię Rolanda i Petry odkrywa Michael, ich syn. Zrobił on wielką karierę dzięki partii, ale po upadku muru berlińskiego wszystko utracił. W nowym kraju nikt nie akceptuje takiej przeszłości, jaką ma Michael i jemu podobni. Bohater teraz może już jedynie poznać swoje korzenie.

Berlin Crossing to wciągająca powieść o wartkiej i dynamicznej fabule. Autor w znakomity sposób wykreował bohaterów, a także realia tamtych czasów. Czytając książkę ma się wrażenie, jakby przemierzało się wraz z bohaterami ulice NRD-owskich Niemiec i przeżywało to, co oni.

Polecam.

Iza, 19 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

"Pogromcy szyfrów. Potęga trójki" - H. L. Dennis - recenzja

Helen Louise Dennis – angielska pisarka. W swoich książkach posiłkuje się legendami i mitami, choć ich akcja osadzona jest we współczesnym świecie.

Pogromcy szyfrów. Potęga trójki - Helen Louise DennisBrodie Bray jest młodą nastolatką, dobrą w rozwiązywaniu szyfrów i zagadek. Pewnego dnia otrzymuje tajemniczą wiadomość – która okazuje się zawierać zakodowany przekaz. W ten sposób, krok po kroku, daje się wciągnąć do Grupy Badawczej, której celem jest rozwiązanie najbardziej tajemniczego i skomplikowanego szyfru ludzkości – dokumentu zwanego MS 408.

Dzieło to zdecydowanie zostało skierowane do młodszego widza, powiedziałabym, że celuje w ostatnie klasy podstawówki. 

Sympatyczni bohaterowie, lekki styl pisania – nie jest to książka dla ambitnych, którzy poszukują wyzwania intelektualnego. Fabuła zbudowana w standardowy sposób, nie dłuży się, ale też nie pędzi jak szalona. W treść zręcznie wplecione są różnorodne szyfry i zagadki, co znacznie umila lekturę.

Podsumowując, jest to pozycja dobra do polecenia młodszemu rodzeństwu, ewentualnie do przeczytania w deszczowe popołudnie, kiedy człowiek nudzi się jak mops. Nic nadzwyczajnego, ale raz miło do tego zajrzeć.


Rachel, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette.

czwartek, 20 czerwca 2013

„Maximum Ride: Eksperyment Anioł” - James Patterson - recenzja

„Gratulacje. Skoro to czytasz, zrobiłeś wielki krok ku temu, by przeżyć do swoich następnych urodzin. Tak, ty, który stoisz i kartkujesz tę książkę. Nie odkładaj jej. Mówię śmiertelnie poważnie – być może od tego zależy twoje życie.”

Po przeczytaniu czegoś takiego nie możesz po prostu odłożyć książki na półkę i spokojnie odejść. Masz świadomość, że opowieść, która zaczyna się w ten sposób nie może być nudna i banalna. Choćbyś nie wiem jak bardzo próbował, nie przestaniesz o niej myśleć. W końcu w chwili przeczytania pierwszych zdań „Maximum Ride: Eksperyment Anioł” stałeś się częścią ogólnoświatowego spisku…

Maximum Ride:  Eksperyment Główną bohaterką serii „Maximum Ride” jest Max, czternastolatka stworzona przez naukowców w ramach genetycznego eksperymentu. Gdy była niemowlęciem, odebrano ją rodzicom, zabrano do laboratorium i wszczepiono jej ptasie DNA. Rezultatem było wyrośnięcie jej skrzydeł, zmiana struktury kości, wyrośniecie worków powietrznych… i wiele, wiele innych mutacji. Razem z nią eksperymentowi poddano pięcioro innych dzieci: Kła, Iggy’ego, Kuks, Gazika i Angelę. Max i jej Stado wychowali się w klatkach, w laboratorium zwanym Szkołą. Pewnego dnia uwolnił ich jeden z naukowców, Jed, i zabrał ze sobą do domku na pustkowiu. Nauczył ich latać, walczyć, orientować się w terenie. Teraz zniknął bez wieści. 

Czy Max i jej Stado poradzą sobie bez opiekuna?

Dzieci-ptaki nie są jedyną udaną krzyżówką człowieka ze zwierzęciem. Są jeszcze Likwidatorzy, ślepo posłuszne naukowcom, brutalne hybrydy ludzi i wilków. Ich zadaniem jest złapanie nieposłusznego Stada i przyprowadzenie go z powrotem do Szkoły, by naukowcy nadal mogli kontynuować na nich zabójcze badania. Kiedy Likwidatorzy łapią najmłodszą Angelę, reszta Stada może tylko wyruszyć w pościg… 

Czy uda im się uratować małą, zanim naukowcy zrobią jej krzywdę?

Autor „Maximum Ride”, James Patterson, jest jednym z najbardziej poczytnych amerykańskich autorów kryminałów i thrillerów, takich jak seria o detektywie Alexie Crossie. „Maximum” to jego pierwsza książka przeznaczona dla młodzieży wydana w Polsce.

Historia Max i Stada wciąga już od pierwszej strony i sprawia, że nie możesz się oderwać do samego końca. Tempo akcji jest niesamowicie szybkie, napięcie przez cały czas wzrasta. „Eksperyment Anioł” czyta się szybko i lekko, ale książka ta zostaje w pamięci przez dłuższy czas. W końcu podejmuje ważne tematy, takie jak istota rodziny czy słuszność eksperymentów genetycznych.

Na całym świecie cykl o Max i jej Stadzie sprzedał się w ponad 16 milionach egzemplarzy. Seria liczy osiem części, w Polsce na razie zostały wydane cztery, ale mam nadzieję, że za niedługo ukażą się następne. Nie mogę się doczekać kolejnej przygody z dziećmi-ptakami w roli głównej!


- Mimbla, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Hachette.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

"Dolina Jednorożców" - Rosie Banks - recenzja

W skład serii pt. „Magiczne Królestwo” wchodzi sześć niewielkich książeczek, a jedną z nich jest „Dolina Jednorożców” napisana przez Rosie Banks.

Dolina Jednorożców Magiczne KrólestwoTak jak w poprzednich częściach głównymi bohaterkami są trzy dziewczynki: Ela, Zuza i Jaśmina. Przyjaciółki posiadają czarodziejską szkatułkę, dzięki której mogą się przenieść do Magicznego Królestwa. Tam rządzi dobry król Wesołek, który boryka się z problemami zsyłanymi przez zawistną i złą siostrę – Jej Złośliwość. 

Dziewczynki są przyjaciółkami króla i wróżki Belli i zawsze pomagają strapionemu władcy w walce z jego siostrą. Tym razem Jej Złośliwość zaatakowała Dolinę Jednorożców, czyli jedno z najpiękniejszych miejsc w królestwie. Dolinę zamieszkują wspaniałe zwierzęta, które są nie tylko piękne, ale i dobre. Dziewczynki poznają panią wszystkich Jednorożców – Srebrnogrzywę i jej córkę Jednoróżkę oraz innych mieszkańców. Jej Złośliwość stara się przeszkodzić w zorganizowaniu Złotych Gier i w Wielkim Wyścigu, dlatego zsyła piorun, który ma uniemożliwić odbycie się wielkiego święta. 

Czy dziewczynki zapobiegną katastrofie?
Czym różni się młody Jednorożec od dorosłego?
Jakie nowe imiona otrzymały dziewczynki do swoich nowych przyjaciół?

Serdecznie zapraszam kilkuletnie dzieci do zapoznania się z najnowszymi przygodami Eli, Zuzy i Jaśminy. Myślę, że książeczka im się spodoba, bo autorka wykreowała baśniowy świat, który przemawia do wyobraźni dzieci. Dodatkowo książeczka zawiera wiele, bo praktycznie na każdej stronie, czarno-białych ilustracji.




Tilia, 16 lat  

Za kolejne przygody Eli, Zuzy i Jaśminy dziękuję Wydawnictwu Hachette. 

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

"Uwięzieni w raju" - Jennifer Barrie - recenzja


Jennifer Barrie nie jest pisarką. Jest to jej jedyna książka napisana pod wpływem wrażeń z autentycznej podróży.

Uwięzieni w raju - Jennifer Barrie"Uwięzieni w raju" to książka, która opowiada o niezwykłej morskiej wyprawie państwa Barrych. Ich marzeniem było wyruszyć wraz z dwoma córkami w kilkuletni rejs po wyspach Australii i Oceanii. Dziesięć lat przygotowań, wszystko zaczęło się zgodnie z planem, jednak w najmniej spodziewanym momencie rodzinie przyszło się zmierzyć z bardzo groźnym sztormem. Walka trwała całą noc. Jacht został poważnie uszkodzony, a bohaterowie ledwo uszli z życiem...

Statek osiadł przy brzegu niedużej wyspy Mogmog. Zamieszkiwali ją nieznani tubylcy. Zaczęła się walka o przetrwanie każdego dnia. Trzeba było również naprawić jacht. Na wyspie nie było niczego, więc trzeba było wszystkie potrzebne rzeczy sprowadzać na różne sposoby, co stanowiło nie lada wyzwanie dla rodziny. Z biegiem czasu relacje z mieszkańcami wyspy, którzy na początku wydawali się przyjaźnie nastawieni zaczęły się psuć. Okazało się, że tubylcy mają zupełnie inną mentalność, inne normy moralne, które dla bohaterów były nie do przyjęcia.

Jak rodzina Barrych poradzi sobie wśród tylu trudności?
Jaki będzie finał tego pechowego rejsu?

Książka pt."Uwięzieni w raju" jest pisana w formie dziennika z poszczególnych dni. Czytając ją można się wczuć w dobrze oddany australijski styl życia. Emanuje ciepłem, pozytywną energią, pokazuje, że w życiu w każdej sytuacji można sobie jakoś poradzić, a także jak ważna jest rodzina i jak silne mogą być relacje z przyjaciółmi. 

Moim zdaniem wadą książki są zbyt dokładne i powtarzające się opisy nieistotnych szczegółów naprawy jachtu, a za mało jest wspomniane na przykład o dzieciach. Akcja jest dosyć chaotyczna, często za dużo wydarzeń jest opuszczanych. Można się też pogubić w natłoku imion i miejsc wymienianych przy różnych okazjach. 

Książkę poleciłabym głównie  miłośnikom książek podróżniczych.

Aneczka, 15 lat

Za relaks z książką dziękuję Wydawnictwu Hachette.

piątek, 12 kwietnia 2013

"Śmiertelna terapia" – Louise Voss, Mark Edwards - recenzja


CO KRYJE SIĘ ZA DRZWIAMI PEWNEGO INSTYTUTU?

Śmiertelna terapia - Louise Voss Kate Maddox razem z swoim małym synkiem Jackiem, ucieka z Ameryki przed zaborczym mężem. Postanawia wrócić do swojego rodzinnego kraju – Anglii. Jednak zaraz po przylocie natyka się na brata bliźniaka swojego byłego chłopaka, który zginął przed laty…

W czasie tego spotkania wszystkie wspomnienia Kate, na temat tej tragicznej nocy powracają. Zaczyna opowiadać Paulowi, że 20 lat temu, jako ochotniczka wzięła udział w badaniach nad znalezieniem lekarstwa na przeziębienie. Badania odbywały się w Instytucie do czasu straszliwego pożaru, który zniszczył cały budynek i zabrał życie kilku ludziom. Podczas rozmowy Kate i Paul dochodzą do wniosku, że cała ta sprawa nie jest do końca jasna, więc postanawiają rozpocząć własne, małe śledztwo.

Na domiar złego, mąż Kate, Vernon rusza za nią w pościg, chcąc odzyskać syna. A Samson, pewien płatny morderca, chce zlikwidować kobietę…

  Jak potoczy się ta historia?
  Czy Kate odkryje prawdę?

Ta powieść choć zaczynała się troszkę niemrawo i nieciekawie, pozytywnie zaskoczyła mnie, ukazując przerażającą historię. Troszkę za długie były opisy, różnych wirusów i bakterii, ale tę wadę, nadrabiała wartka akcja.

Książka bardzo mi się spodobała, gdyż ukazuje również pewne zagrożenie dla dzisiejszego świata, mianowicie, stworzenie wirusa tak silnego, że mógłby zniszczyć całą Ziemię. Okładka zachęciła mnie do sięgnięcia po tę pozycję, choć po przeczytaniu książki, stwierdziłam, że nie ma ona zbyt dużo wspólnego z treścią, mogła więc zostać trochę bardziej dopasowana.

Louise Voss i Mark Edwards stali się pierwszymi ,,niezależnymi’’ autorami, których powieści trafiły na pierwsze miejsca rankingów najlepiej sprzedających się e-bookow ,,Amazon Kindle’’ oraz beletrystyki ,,Amazon Fiction’’. Oboje wraz z rodzinami mieszkają w południowym Londynie.

Książkę polecam wszystkim osobom kochającym dobre kryminały.

                                        Nikki, 14 lat

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Hachette. 

czwartek, 11 kwietnia 2013

"Klara Hokus. Magiczny Zaułek" - Ruth Symes - recenzja


MAgiczny Zaułek"Najfajniejsze w magii jest to, że można o niej pisać opowiadania"- powiedziała Ruth Symes i stworzyła pierwszą z serii książek o Klarze-młodej czarownicy. Nie sięgajmy jednak myślą aż tak daleko i wróćmy do czasów, kiedy Klara była zwyczajną małą dziewczynką... No, może nie aż tak bardzo zwyczajną. 

Kiedy była zupełnie mała wraz z przyjacielem Samem złożyła uroczystą obietnicę, że nie da się zaadoptować (oboje wychowują się w sierocińcu) nikomu, oprócz absolutnie Idealnej Rodziny. Warto jeszcze dodać, że Idealna Rodzina wcale nie oznacza dla Klary tego samego, co dla większości ludzi... Dziewczynka pragnie bowiem zostać czarownicą. W przeciwieństwie do swoich szkolnych koleżanek nie marzy o ubieraniu się na różowo i byciu bardzo grzeczną. Zamiast tego woli śnić o szczurach, kociołkach i czarach i nosić gotyckie, czarne stroje. Jak prawdziwa wiedźma!

Już wkrótce do drzwi domu dziecka zapuka tajemnicza Lili pragnąca adoptować małą dziewczynkę...

Czy to właśnie Lili jest Wymarzoną Rodziną dla Klary?
Jak zmieni się życie Klary, kiedy przyjdzie jej zamieszkać z niemalże obcą osobą?
Jak powinna zachowywać się Idealna Dziewczynka- czy noszenie różowych ubrań jest konieczne, by zrobić dobre wrażenie?

Jedno jest pewne- za zakrętem czeka całe mnóstwo niespodzianek, a te Klara zdecydowanie gotowa jest odkryć.

Książkę czytało mi się świetnie, mimo, że adresowana jest do odrobinę młodszych czytelników. Magia obecna jest wprost na każdej stronie- wystarczy przy pierwszym przekartkowaniu zatrzymać się na chwilę, a przypadkowo przeczytane zdanie uporczywie ciągnie nas do dalszej lektury. Dla starszych- książka do poczytania z młodszym rodzeństwem, dla młodszych- wspaniała lektura do ćwiczenia samodzielnego czytania (duże litery). Dajcie się porwać czarom, ale lepiej nie rozpoczynajcie lektury, jeśli planujecie zrobić coś ważnego...

P.S. Trzeba też wspomnieć, choćby jednym zdaniem o wspaniałych ilustracjach autorstwa Marion Linsday. Są bardzo tajemnicze i naprawdę pomagają wyobrazić sobie wszystkie niezwykłości Magicznego Świata. Jeżeli o mnie chodzi, to zakochałam się w wizerunku malutkiego pajączka zdobiącego niektóre strony.

Ania, 16 lat

Dziękuję Wydawnictwu Hachette za uroczą lekturę. 

środa, 10 kwietnia 2013

"Potęga Bestii. Kroniki Avantii" - Adam Blade - recenzja


Potęga Bestii - Adam Blade
Avantia jest krainą nękaną przez okrutną wojnę. Wojska Derthsina są bezlitosne. Trójka przyjaciół - Tanner, Castor i Gwen - wraz z ich Bestiami – Firepos, Nerą i Gulkienem - kontynuują wyprawę, której celem jest odnalezienie trzeciej części Maski Śmierci zanim zrobi to zły Derthsin, który zdobył już dwie.


Podczas podróży Tanner spada z grzbietu Firepos (jest ona ognistym ptakiem). Ten wypadek zmusza przyjaciół do zatrzymania się i poszukania pomocy. Udaje im się znaleźć wioskę, jednak mieszkają w niej ludzie o dosyć barbarzyńskich zwyczajach. Pomimo negatywnego nastawienia do przybyszów godzą się, aby ich szamanka Hilda pomogła rannemu chłopcu. Gdy Tanner odzyskuje przytomność, Hilda daje mu fiolkę z tajemniczą substancją i każe wypić. Chłopiec jednak zachowuje fiolkę. Nagle zachowanie Hildy zmienia się. To Vendrake, pomagier Lorda Derthsina opanował ciało staruszki. Grozi przyjaciołom, a także nastawia mieszkańców wioski przeciwko nim. Rozpoczyna się trudna dla nich bitwa. Na szczęście udaje im się wyrwać z opresji i czym prędzej zmierzają do Południowych Jaskiń. Spotykają tam chłopca o niezwykłych mocach.

Kim jest ten chłopiec?
Po czyjej stoi stronie?
Czy przyjaciele odzyskają Maskę?

„Potęga Bestii”, trzeci tom Kronik Avantii, Adama Blade'a to dość krótka książka. Mimo to jakoś nie mogłam przez nią przebrnąć – może dlatego, że nie czytałam poprzednich części i niezbyt orientowałam się w fabule. Jeżeli mam być szczera, to powiem, że średnio przypadła mi do gustu. Jednak muszę stwierdzić, że ilustracje – jest to, o dziwo, ilustrowana książka – bardzo mi się podobały. Kiedy pierwszy raz wzięłam ją do ręki byłam przekonana, że będzie to książka dla dzieci mniej więcej dziesięcioletnich. Sprawiła to gigantyczna, jak dla mnie, czcionka, no i ilustracje. Po jej przeczytaniu stwierdzam, że jest ona zdecydowanie dla nastolatków.

Annabeth, 15 lat

Dziękuję Wydawnictwu Hachette za możliwość przeczytania tej książki.


wtorek, 9 kwietnia 2013

„Wyspa chmur” - Rosie Banks - recenzja


„Wyspa chmur” to kolejna, trzecia część z serii „Magiczne królestwo”, opowiadająca o przygodach przyjaciółek, napisana przez Rosie Banks.


W tej części przyjaciółki zostają wysłane na Wyspę Chmur, aby odszukać i zniszczyć piorun złej królowej. Dziewczynki mają dużo zabawy, skacząc z chmurki na chmurkę, jedząc watę cukrową i bawiąc się z królikami. Niestety sielanka nie trwa długo, gdyż okazuje się, że królowa chce zniszczyć to miejsce. Przyjaciółki nie chcą na to pozwolić, ale niespodziewanie czarownica rozdziela miejsce na dwie części.

Na jaki pomysł wpadną Ela, Zuza i Jaśmina?
Czy po raz kolejny pokonają złą królową?

Jeśli jesteście ciekawi jak skończą się przygody dziewczynek, zachęcam Was do przeczytania tej książki. Jest ona jednak głównie adresowana do najmłodszych czytelniczek. Piękne rysunki wzbogacają powieść, a duże literki ułatwiają czytanie dzieciom.

Polecam tę książkę małym czytelniczkom, które nie będą w stanie się od niej oderwać.

Kamila, 16 lat

Za miłe chwile spędzone z książką dziękuję Wydawnictwu Hachette.


wtorek, 2 kwietnia 2013

„Zagadka Stambułu” - Laurence O’Bryan - recenzja


Laurence O’Bryan to irlandzki pisarz, autor powieści „Zagadka Stambułu” i „Zagadka Jerozolimy”. Obie te powieści są wciągającymi thrillerami.

ZAGADKA STAMBUŁU
Fabuła recenzowanej powieści jest dość prosta – ginie mężczyzna, a jego przyjaciel wyrusza do Stambułu, aby zidentyfikować jego ciało. Ofiara tylko pracowała nad mozaikami w Kościele Mądrości Bożej, czemu więc została znaleziona z odciętą głową przed budynkiem? 

Celem Seana jest rozwiązanie tej zagadki, jednak już pierwszego dnia pobytu w Turcji ktoś próbuje targnąć na jego życie. W ucieczce pomaga mu Isabel z Konsulatu Brytyjskiego. Wspólnie odkrywają coraz więcej tajemnic prowadzących do zagadkowej śmierci. Nie wiedzą, że ściga ich bezwzględny zabójca…

Czy uda im się odkryć, kto i dlaczego zabił Aleka?
Jakie tajemnice skrywają podziemia miasta?

Aby udzielić odpowiedzi na powyższe pytania, przeczytajcie tę powieść, ponieważ jest ona tego warta. Narratorem nie jest tylko główny bohater, w niektórych rozdziałach został przedstawiony punkt widzenia różnych postaci. Ocenę podnoszą opisy miasta, które są szczegółowe i bardzo dobrze przybliżają czytelnikowi jego wygląd.

Podobał mi się również przekaz autora, że wszystko, co robimy ma swoje konsekwencje w przyszłości. Laurence O’Bryan ukazał, że jedno z pozoru nic nieznaczące wydarzenie, może zmienić życie o 180 stopni. Te właśnie wątki historyczne z przeszłości podniosły moja ocenę dotyczącą książki.

„Zagadka Stambułu” to obowiązkowa powieść dla fanów thrillerów z elementami historii. Mimo, iż posiada ona prawie 400 stron, szybko się ją czyta. Na końcu znajdują się ciekawe czarno-białe fotografie.  


Serdecznie polecam
Kamila, 16 lat

Wydawnictwu Hachette dziękuję za ciekawy thriller.

wtorek, 5 marca 2013

„Wyprawa wzdłuż Amazonki" - Ed Stafford - recenzja


Wyprawa wzdłuż Amazonki - Ed Stafford
W kwietniu 2008 roku Ed Stafford podjął próbę - jako pierwszy człowiek na świecie - przejścia  pieszo wzdłuż całej  Amazonki.
Wyprawie towarzyszyło nieustające ryzyko - Ed musiał radzić sobie z aligatorami, jaguarami i węgorzami elektrycznymi, nie mówiąc już o kontuzjach i burzach tropikalnych. Książka zabiera czytelników w brawurową podróż przez niezwykle zróżnicowane biologicznie krainy, śladami najpotężniejszej rzeki na świecie.
Przyznam się, że jest to jedna z tych książek, które przeczytałam w jeden wieczór :) fascynująca,  trzymająca w napięciu!
Podziwiałam cały czas jak Ed Stafford wpadł na ten pomysł!! Realizacja zajęła Mu 860 dni, niektórym wyda się to niemożliwe, ale ten człowiek dał radę! 

Jest to ponad osiem tysięcy kilometrów bardzo niebezpiecznej trasy.
Czy uda mu się?
Czy nie obędzie się bez kontuzji? 
Jak poradzi sobie z przedziwnymi i fascynującymi zwierzętami mieszkającymi nad wybrzeżem Amazonki? 

Na te pytania nie zdradzę odpowiedzi :) Zapraszam serdecznie do lektury, przede wszystkim osoby takie jak ja - kochające podróże i niezwykłe wyzwania. W książce znajdują się zdjęcia ukazujące wspomnienia z wyprawy , sądzę że zainteresują one nie jednego. Książka pokazuje także, że marzenia się spełniają i jeżeli tylko będziemy wytrwale dążyć do celu i uwierzymy, że damy radę, to na pewno tak się stanie :).

Mam cichą nadzieje że, Ed Stafford napisze jeszcze jakąś książkę i kto wie może pobije kolejny rekord :).


Lily, 17 lat

Wydawnictwu Hachette dziękuję za fajną książkę.