tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo rafael. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo rafael. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 czerwca 2014

"Niebo zmienia wszystko" - Todd i Sonja Burpo - recenzja

Niebo zmienia wszystko. Żyjąc perspektywą wieczności - Todd i Sonja Burpo e-religijne.plTodd Burpo – pastor mieszkający w stanie Nebraska, strażak-ochotnik, autor książki „Niebo istnieje… Naprawdę!”. Sonja Burpo – żona Todda i matka trójki dzieci. Z zawodu kierownik biura nieruchomości, z zamiłowania nauczycielka i katechetka. Colton Burpo – drugie dziecko Todda i Sonji. W wieku czterech lat, podczas skomplikowanej operacji, odbył podróż do nieba. Zwyczajna rodzinka.

„Niebo zmienia wszystko” to druga książka T. Burpo, który dzieli się swoimi doświadczeniami i informacjami otrzymanymi od syna. Publikacja ma bardzo ciekawą formę: czterdzieści króciutkich rozdziałów, zbudowanych w ten sam sposób: cytat z „Niebo istnieje… Naprawdę!”, komentarz państwa Burpo, pytanie do przemyślenia lub porada oraz fragment Biblii. Doprawdy unikalna konstrukcja idealnie wpasowuje się w klimat książki.

Todd i Sonja mają jasny cel: przekazać ludziom radosną nowinę, że niebo naprawdę istnieje. A wiara w zbawienie zmienia nasze życie tu, na ziemi. Autorzy dzielą się swoją historią i przemyśleniami. Książka jest prawdziwą kopalnią sentencji i praktycznych porad dotyczących życia, jak i sposobu postrzegania nieba.

Książki autorstwa państwa Burpo osiągnęły niebywały sukces na całym świecie. Potwierdzam, to wcale nie jest przypadek! Ta pozycja jest po prostu warta zainteresowania. Polecam „Niebo zmienia wszystko” każdemu Czytelnikowi. Jestem przekonana że poprawi ona wasze życie!

„Czym obdarzył cię niedawno Bóg, co ty potraktowałeś jako zbieg okoliczności?”

Głębokich wzruszeń i refleksji oraz powodzenia we wprowadzaniu zmian do swojego życia życzy


Tania,18 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Rafael.


piątek, 21 marca 2014

“Pamiętnik Natolatki 8 - Julia” - Beata Andrzejczuk - recenzja

Pamiętnik nastolatki 8. Julia wyd. Dom Wydawniczy Rafael

Na początku tygodnia przyszłam do biblioteki, a na recenzenckiej półce zobaczyłam właśnie tę pozycję. Musiałam ją przeczytać, ponieważ byłam bardzo ciekawa losów jednej z moich ulubionych bohaterek - Natalii.  

Beata Andrzejczuk jest polską pisarką oraz laureatką wielu nagród literackich.: “Sosnowieckie Pióro”, “O Rubinową Hortensję”, “Polaków pamiętnikarski portret własny”, “Młodzież o sobie i o Polsce”.


Julka. Tym razem pamiętnik jest prowadzony przez młodszą kuzynkę Natalii. Nastolatka, jak to nastolatka, ma swoje dobre i złe dni. W pierwszych dniach szkoły Julii udaje się poznać chłopaka - Filipa, który bardzo podoba się dziewczynie, choć po pierwszych minutach znajomości zraża do siebie Julkę. Szybko udaje mu się naprawić karygodne zachowanie i zostają po kilku dniach oficjalnie parą, ale przecież nie wszystko musi być takie wspaniałe i kolorowe. 

Związek zakochanych zaczyna się psuć. Filip chce, aby ograniczyli kontakt, ponieważ chłopak chce korzystać z życia, a nie całymi dniami siedzieć z dziewczyną. Na domiar złego, Julka ma problemy ze wzrokiem, zamazuje się jej obraz. Za namową Natki i Maksyma udaje się na leczenie do Centrum Zdrowia Dziecka. W efekcie ma mieć poważną operację, przez co musi obciąć włosy, a na dodatek do końca życia będzie musiała brać leki, przez co nigdy nie schudnie. Spędza tam dużo czasu, przyjaciółki i koledzy godzinami rozmawiają z nią na skype, facebook’u czy też piszą sms’y, natomiast od Filipa nie dostaje żadnych oznak życia. Na forum internetowym o książkach  poznaje Eliasza. Zaprzyjaźnia się z nim, spędzają dużo czasu na rozmowach za pomocą komunikatorów. Chłopak chce się spotkać z Julką w "realu", przez co dziewczyna musi cały czas kłamać.

Jak potoczą się losy bohaterki?
Którego chłopaka wybierze - Filipa czy Eliasza?

Książka mi się podobała, choć nie tak bardzo jak ostanie dwie części. Szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś zupełnie nowego. A tutaj takie wielkie zaskoczenie! Zauważyłam, że kilka wątków powtórzyło się. Życie Julki jest bardzo podobne do życia Natki w gimnazjum. Jacek to Filip, a Maksym to Eliasz. Dwie miłości w jednym czasie, to już chyba było. Lecz mimo wszystko autorka stworzyła kolejną postać, którą pokochają miliony czytelniczek. 

Jak w pozostałych częściach, tutaj również nie zabrakło rozmów na facebook’u, wpisów znajomych Julii na portalach społecznościowych, co wpłynęło na lepszy odbiór książki.

Książkę chcę polecić głównie dziewczynom - uczennicom szkół podstawowych i gimnazjów. 


Klaudii, 15 lat



Książka ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rafael.

wtorek, 18 marca 2014

"Pamiętnik nastolatki 7" - Beata Andrzejczuk - recenzja

Pamiętnik nastolatki 7 - Andrzejczuk BeataBeata Andrzejczuk jest polską pisarką oraz członkinią “Stowarzyszenia Pisarzy Polskich”. Sławę przyniosła jej seria “Pamiętników nastolatki”. Tym razem zrecenzuję dla Was siódmą już część.

Z wielkim żalem muszę stwierdzić, że to moja ostatnia recenzja ‘Pamiętnika nastolatki’, dlatego też musiałam wziąć książkę z recenzenckiej półeczki. Szkoda, że to ostatnia część, ponieważ przez te części bardzo ‘zaprzyjaźniłam’ się z Natką. Słyszałam, że  jest planowana kontynuacja poczynań Natki i Maksyma, ale tym razem, pisaniem pamiętnika zajmie się Julka - gimnazjalistka i kuzynka Natki - “Klub pamiętnika nastolatki” - tak będzie się nazywać nowa seria. Oczywiście nie mogę się jej doczekać!

Wakacje się skończyły - zaczyna się kolejny rok szkolny, tym razem 3 klasa liceum - ostania - bardzo trudna dla Natki - bo trzeba jakoś zdać maturę, wybrać dobry kierunek studiów, wszystko zaplanować. Na domiar złego coś zaczyna się psuć w związku Natki i Maksyma, brak zaufania, kłamstwa, oszustwa, rozstania i powroty, przez ten rok będzie tego naprawdę dużo. Aleksandra z Kamilą znów będą ingerowały w wspólne życie zakochanych, pojawi się wiele nowych konfliktów oraz wyjaśnią się te stare, Kamila za wszelką cenę będzie chciała odebrać Maksyma naszej bohaterce. Po raz kolejny w życiu Natki pojawia się Jeremi, któremu bardzo zależy na Natce i w głębi duszy cieszy się ze wszystkich niepowodzeń jakie pojawiają się w związku Natki. Nie chce jej o wszystkim powiedzieć, jak jest naprawdę, bo nie chce przestać się z nią przyjaźnić, a przez ten fakt ich relacje mogą się tylko pogorszyć.

Jak to się zakończy?
Maksym czy Jeremi?
Czy Natce mimo wielkiego stresu uda się dobrze napisać maturę i czy dostanie się na wymarzoną uczelnię?

Styl, którym pisane są wszystkie ‘pamiętniki’ jest bardzo młodzieżowy, dodatkowo lektura jest urozmaicona, różnym dodatkami takimi jak sms’y, rozmowy na facebook’u, czy też wpisy znajomych bohaterki na różnych portalach społecznościowych.

Lekturę wspaniale się czyta, mam nadzieję, że jeszcze nie jeden raz będę mogła spotkać się z tego typu książką. 
Chcę tę serię polecić wszystkim gimnazjalistkom, licealistkom i nie tylko, a ja już nie mogę się doczekać na kontynuację.

Jeszcze raz serdecznie polecam

Klaudii, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rafael.

czwartek, 20 lutego 2014

"Święty na polu chwały" - Tomasz Pompowski - recenzja

Święty na polu chwały
W 2014 roku nakładem Wydawnictwa Rafael ukazała się książka autorstwa Tomasza Pompowskiego, pt. „Święty na polu chwały”. Utwór ten opowiada historię amerykańskiego księdza Vincentego Capodanno, który walczył i pomagał żołnierzom w trakcie wojny w Wietnamie. Duchowny wspierał wojskowych, dając im poczucie, że robią coś wielkiego. Niezależnie od opinii innych ludzi, dawał im poczucie, że robią coś ważnego i wykonują swoją misję. Żołnierze darzyli księdza Capodanno ogromnym szacunkiem i sympatią. Bardzo dobrze obrazują to słowa emerytowanego szefa policji Michaela Johnsona:

„(…) Miał ogromny i pozytywny wpływ na moje życie. Będę zawsze dziękował Bogu, że pozwolił mi dzielić z ks. Vincentem tę krótką część jego życia”

Ksiądz Capodanno zginął podczas trwania operacji "Swift", kiedy udzielał pomocy rannym żołnierzom. Jeden z nich John Lobur pisze o tym tak:

„Wydaje mi się to trochę zabawne, kiedy przypomnę sobie, że nieraz widziałem żołnierzy wroga dokonujących czynów brawurowych i wymagających szalonej odwagi, ale ani razu nie widziałem, by któryś ryzykował życie dla drugiego albo choć próbował opatrzyć rannego kolegę. Ciekawe, co sobie myśleli, patrząc na księdza wychodzącego na linię ognia ze stułą, ale bez broni, Bożego człowieka oddającego w istocie własne życie, aby wspomóc umierającego towarzysza w jego podróży z tego na tamten świat. Jeśli ktokolwiek z tych Wietnamczyków przeżył, to pewnie do tej pory o tym opowiada”

„Święty na polu chwały” to książka, która bardzo dobrze opisuje życie i poświęcenie księdza Vincentego Capodanno. Utwór jest napisany prostym i przystępnym językiem tak, że czyta się go z wielką przyjemnością. W środku książki znalazły się kolorowe zdjęcia przedstawiające duchownego oraz żołnierzy w różnych sytuacjach. Fotografie te pozwalają lepiej wczuć się i wyobrazić sobie wydarzenia opisywane w książce. Na uwagę zasługuje również wydanie dzieła. Bardzo ładna okładka na której zostały umieszczone wypukłe i błyszczące litery wraz z wizerunkiem duchownego.

Polecam tę pozycje wszystkim tym, którzy chcę poznać losy niezwykłego człowieka, który poświęcił życie dla swoich żołnierzy.



Tilia, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Rafael.

poniedziałek, 20 stycznia 2014

"Caterina" - Antonio Socci- recenzja



Caterina - Antonio SocciAntonio Socci to autor książki „Caterina” i zarazem ojciec tytułowej bohaterki.

Caterina to młoda, a zarazem uzdolniona, studentka architektury, której życie zmienia się diametralnie, gdy jej serce przestaje bić i zapada w śpiączkę...
Ta opowieść jest przede wszystkim o przeżyciach ojca, który modli się, walczy o życie swojej córki, ale także napełnia innych nadzieją. Ze współczuciem, chęcią pomocy oraz wsparcia duchowego zwraca się do niego mnóstwo osób, którym to właśnie on dał nadzieję, pisząc swojego bloga i opowiadając o każdym chociażby najmniejszym znaku jaki dostaje od Boga.

W tej książce najbardziej niesamowita jest właśnie ta wiara ojca, który nie zwątpił pomimo tak ciężkiego doświadczenia życiowego, a wręcz przeciwnie, zyskał niezachwianą wiarę w Pana Boga.

Gorąco polecam tę książkę każdemu kto czuje, że utracił wiarę, bądź zbłądził w życiu, ponieważ napawa ona energią do lepszego życia. 

Wzruszająca, mądra, pełna miłości, ciepła i nadziei, szczerze polecam!



KaeS, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rafael.




środa, 8 stycznia 2014

"Święta Barbara. Patronka ciężkiej pracy" - recenzja filmu


Święta Barbara. Patronka ciężkiej pracy.

Niedawno miałam okazję zobaczyć film o znanej nam wszystkim świętej Barbarze, patronce górników. Mimo, że to popularna święta, bardzo mało o niej wiemy. Dlatego tym bardziej ucieszył mnie fakt, że będę mogła zgłębić wiedzę o Niej. 

Jest to włoski film fabularny i opiera się na  wielu faktach zaczerpniętych z różnych opowieści o tej świętej, które  w połączeniu dają wzruszającą historię. Pokazuje ona jak wielkim człowiekiem była Barbara i jak wiele musiała wycierpieć, aby zostać tym kim była. Zginęła bardzo młodo  w obronie wiary chrześcijańskiej.

Film wywarł na mnie ogromne wrażenie. W sposób niesamowity ukazał życie tej niezwykłej dziewczyny, jej odwagę i wytrwałość w dążeniu do osiągnięcia celu. Film wydany przez wydawnictwo Rafael należy do kolekcji Uczta Duchowa. Jest to jedyny film fabularny opowiadający o losach św. Barbary.

Nie mogę też nie wspomnieć, że reżyserka Carmine Elia, w tytułową rolę powierzyła prześlicznej Vanessie Hessler (znanej z Asterixa na olimpiadzie), która swoim wdziękiem bardzo dużo dała temu filmowi!

Polecam tym, których patronką jest św. Barbara i tym, którzy chcą poznać biografię tej nietuzinkowej dziewczyny.


Mary Jane, 17 lat

Film ukazał się nakładem Domu Wydawniczego Rafael.





poniedziałek, 25 listopada 2013

„Niebo istnieje… Naprawdę!” - Todd Burpo, Lynn Vincent - recenzja

Niebo istnieje... Naprawdę! - Todd BurpoCzteroletni Colton Burpo to tej pory wiódł spokojne życie. Razem z rodzicami i starszą siostrą mieszkał w Imperial, w stanie Nebraska. Ojciec chłopca jest pastorem Kościoła Wesleyańskiego, a oprócz tego, prowadzi firmę zajmującą się montażem bram garażowych. Niestety, problemy zaczynają się gdy mały Colton zaczyna chorować. Początkowo lekarze uspokajają rodziców, że to nic poważnego, jednak stan chłopca z dnia na dzień coraz bardziej się pogarsza. W końcu okazuje się, że złe samopoczucie chłopca wynika z pękniętego wyrostka robaczkowego. Czterolatek zostaje poddany operacji. Pomimo tego, że szanse Coltona na przeżycie były znikome dziecko bardzo szybko wraca do zdrowia. Po opuszczeniu szpitala czterolatek zaczyna snuć opowieści o tym, jak w czasie operacji odwiedził Niebo. 

Zaskoczeni rodzice zaczynają bardzo ostrożnie wypytywać malca o szczegóły jego podróży. Colton bez zastanowienia odpowiada na wszystkie ich pytania, mówi co robili w czasie gdy był operowany oraz opisuje wygląd Nieba. Chłopiec z wielką radością i prostotą opowiada o swoim spotkaniu z Jezusem oraz aniołami. Zadziwiające jest również to, że słowa malca pokrywają się z przekazem biblijnym oraz opisuje sceny, o których wcześniej nie mógł wiedzieć, np. obraz Apokalipsy. Ponadto, czterolatek relacjonuje swoją rozmowę z pradziadkiem, którego nigdy nie poznał, ponieważ zmarł wiele lat przed jego narodzeniem oraz opowiada o spotkaniu ze swoją siostrą, która nigdy nie przyszła na świat.

„Niebo istnieje… Naprawdę!” to fantastyczna książka autorstwa Todda Burpo – ojca małego Coltona oraz Lynn Vincent. Wzruszający utwór o małym chłopcu, który podczas operacji na trzy minuty odwiedził Niebo.

Ciężko przejść obojętnie obok dzieła, w którym czterolatek ze swoją dziecięcą naiwnością i prostotą opisuje Niebo, anioły oraz Trójcę Świętą. Todd Burpo na potwierdzenie słów syna często przytacza wybrane fragmenty Pisma Świętego, które pokazują jak precyzyjne i poukładane są opisy chłopca. Książka rzetelnie i logicznie  opisuje przeżycia Coltona, skłania do refleksji nad tym co czeka nas po śmierci oraz daje nadzieję, że trafimy do idealnego świata, gdzie „nikt nie jest stary i nikt nie nosi okularów”.

Polecam tę książkę wszystkim tym, którzy są ciekawi jak wygląda Niebo oraz chcą poznać prawdziwą historię wyjątkowego czterolatka.


Tilia, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Rafael.

piątek, 15 listopada 2013

Pamiętnik nastolatki 6" - Beata Andrzejczuk - recenzja

Pamiętnik nastolatki 6 - Beata Andrzejczuk
Kolejne wakacje!

Nie będą one już takie same, jak w ubiegłych latach.
Teraz Maksym leży w szpitalu, po ciężkim wypadku motocyklowym, nie wiadomo, czy będzie jeszcze kiedyś w pełni sprawny. Natka jest załamana całą tą sytuacją. Na miejscu wypadku dziewczyna znajduje łańcuszek, tak ten, który dała Maksymowi, dość dawno, ale wie tylko jedno, pamiątka musi wrócić do chłopaka. „Jesteś największą miłością mojego życia! Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie, ani teraz, ani za 20 lat. Słyszysz wariacie?- powtarzała Natka kilkakrotnie na miejscu wypadku”.

Czy Maksym znów będzie sprawny?
Czy łańcuszek wróci do właściciela?

Pewnego dnia, gdy Natka przychodzi odwiedzić Maksyma w pokoju siedzi Aleksandra – kuzynka chłopaka. Między dziewczynami dochodzi do kłótni, Aleksandra zrzuca całą winę na Natkę, wielokrotnie ją obrażając. Natka wychodzi ze szpitala z oczami zalanymi łzami. Przecież to nie jej wina, że Maksym leży teraz w szpitalu, przecież ona go kocha, nigdy nie pozwoliłaby, aby coś mu się stało, to był nieszczęśliwy wypadek. Przez zachowanie Aleksandry, pogarsza się sytuacja w związku Natki i Maksyma.

Czy, gdy atmosfera opadnie, będzie dobrze?
Czy dziewczyny się wreszcie się pogodzą?

Natka nie chce pokazywać się na oczy Maksymowi, przez ostatnie zajście w szpitalu, lecz tata Maksyma – Piotr Górski przyjeżdża ze Stanów do Polski i zostaje zaproszony na obiad do domu dziewczyny. Gorzej być nie mogło, na pewno tata Maksyma o wszystkim wie, zapowiada się prawdziwy horror. Natka chce uciec przed spotkaniem z ojcem chłopaka.

Po kilku dniach Natka jednak zdobywa się na odwagę by zobaczyć się z Maksymem. Spędza z nim, wspaniały dzień w szpitalu. Wszystko doskonale się układało, do momentu  gdy Natka spotkała się z Kamilą – przyjaciółką Maksyma, przy jego łóżku, i co... kolejna kłótnia. Kamila twierdzi, że Natka wykorzystuje to, że Maksym leży w szpitalu i potajemnie spotyka się z Bartoszem. Bo widziała ich razem na basenie, w czasie wspaniałej zabawy.

Czy Maksym nie zajmuje już pierwszego miejsca w życiu Natki?
A może zajął je Bartosz?

Prawda jest taka, że Natka w czasie wakacji spotykała się ze znajomymi i czasami w ich gronie również pojawiał się Bartosz, oczywiście Maksym o tym wiedział, sam nawet pozwolił jej w pełni korzystać z wakacji. Bartosz honorowo powiedział, że zawiesza rywalizację o Natkę, gdy Maksym jest w szpitalu i nie może chodzić, bo przecież muszą mieć równe szanse .

Czy przez to wszystko, Maksym spadnie na dalszy plan?

Napisałabym, jeszcze więcej, no, ale cóż niestety nie mogę, bo idea jest taka, że chcę Was zachęcić do przeczytania „Pamiętnika Nastolatki”, a nie streścić całą historię. Oczywiście serdecznie Wam go polecam, jest to najwspanialsza książka jaką czytałam. Pamiętnik czyta się bardzo szybko. Jest napisany w taki sposób, że można zaprzyjaźnić się z Natką i razem z nią przeżywać wszystkie chwile. Wiele razy złapałam się, na tym, że dopingowałam Natkę w jej związku, bacznie obserwując jej poczynania. Kilka razy moje oko uroniło łzę, w czasie gdy, Natce nie najlepiej się układało. Choć czasem też zastanawiałam się nad jej postawą i czy słusznie postąpiła w danej sytuacji, lecz sama wiem, że zrobiłabym tak samo, ponosząc ciężkie konsekwencje mojego wybryku. Właśnie zabieram się do czytania kolejnej części, lecz bardzo mi smutno z powodu, że to ostania część pamiętnika Natki.

Życzę miłego czytania i serdecznie pozdrawiam wszystkie czytelniczki.

Klaudii, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rafael.

wtorek, 12 listopada 2013

"Hak pośrodku nieba" - Giulia Gabrieli - recenzja

Hak pośrodku niebaKsiążka  pt. “Hak pośrodku nieba” to historia autobiograficzna.

Czternastoletnia Giulia opowiada nam o swojej chorobie, o walce z rakiem i uczeniu się życia w tak odmiennej rzeczywistości. Ale absolutnie nie jest to historia ponura, ani przygnębiająca. Dziewczyna jest niesamowicie radosna, pełna chęci do życia i pomysłów na to życie!

Ogromne znaczenie ma dla niej Bóg, choć oczywiście miała też okresy zwątpienia, kiedy chciała poznać odpowiedź na pytanie: dlaczego to właśnie ją dopadła ta okropna choroba. Ale zrozumiała, że Pan ją kocha i zawsze przy niej jest.

Będąc tak długo chorą, Giulia poznała wielu wspaniałych ludzi, przede wszystkim lekarzy, których zaczynała traktować jak własną rodzinę.

Książkę, mimo takiej trudnej tematyki czyta się bardzo przyjemnie, szybko i z zaciekawieniem. Bardzo podobały mi się listy, które Giulia pisała np. do świętych, jej, ufność, prostota, szczerość, wzruszają.

Cieszę się, że mogłam spędzić z tą niesamowitą osobą trochę czasu, a Was także do tego zachęcam. Z pewnością nie będą to chwile stracone!

„ To książka dla osób chorych, ale przede wszystkim dla ludzi zdrowych; nie trzeba doświadczyć choroby, aby odkryć wartość życia; wystarczy ruszyć głową i mieć trochę dobrej woli, żeby to zrozumieć…”


Gorąco polecam 
Ola, 13 lat

Książka ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rafael.

czwartek, 17 października 2013

"Pamiętnik nastolatki 5" - Beata Andrzejczuk - recenzja

Pamiętnik nastolatki 5 - Beata AndrzejczukKoszmar!
Życie Natki się wali!
Czyżby to był koniec wspaniałego związku Natki i Maksyma?

Natka postąpiła niesłusznie, zatajając prawdę o pocałunku z Jackiem przed Maksymem, choć chłopak wiele razy pytał Natkę czy coś się wydarzyło, o czym chciałaby mu powiedzieć, niestety nie odważyła się.
Lecz od czego są byłe przyjaciółki?

Donia po swoim powrocie z odwyku i w dniu wyjazdu Maksyma do Stanów informuje go o wybryku Natki, by jak najszybciej rozwalić ich związek i zabrać chłopaka koleżance. Maksym nie może uwierzyć w słowa Doni, nie może tego pojąć, jak osoba, którą kocha, mogła zataić przed nim zdradę? Dla potwierdzenia informacji pyta Jacka, niestety wszystko okazuję się prawdą. Natka dowiaduje się o incydencie od Jacka, chce jak najszybciej wytłumaczyć to wszystko Maksymowi, jednak, nie udaje jej się zatrzymać go na lotnisku, ostanie słowa jakie Maksym wypowiada to: „ Natalia jak mogłaś mi coś takiego zrobić, byłaś miłością mojego życia. Myślałem, że traktujesz mnie tak poważnie jak ja ciebie, jak mogłaś mi to zrobić?!”, Natka zaniemówiła. Z pewnością nie tak wyobrażała sobie to pożegnanie.
Czyżby zapowiadały się najgorsze wakacje w życiu Natki?

Można tak powiedzieć, Maksym przez całe dwa miesiące nic nie napisał, nie odezwał się. Zachowywał się tak jakby chciał zniknąć z życia Natki, ale to jest niemożliwe, bo ona, nadal bardzo go kocha i nie myśli o niczym, innym jak o jego powrocie. Mijają minuty, godziny, dni, tygodnie, miesiące, żadnych wieści od Maksyma. Czy on kiedyś jeszcze wróci?!
Rok szkolny się zaczął, czas powrócić do codzienności, ale co z niej, gdy przy Natce nie ma Maksyma?
Wszyscy się od Natki odwrócili, jest sama, nie może się na niczym skupić. Najlepsza przyjaciółka Natki – Blanka, zapomina o niej, bo zaczęła się przyjaźnić z Andżeliką, a Natka nie ma z kim szczerze porozmawiać, wyżalić się, wypłakać. By zapomnieć o problemach tata proponuje jej udział w konkursie fotograficznym pt. „My, okularnicy”, dzięki czemu Natka będzie mogła się oderwać od szarości i nudnych dni przepełnionych tęsknotą za ukochanym, i spokojnie pospacerować po Wrocławiu z aparatem szukając osób w okularach. Czyż to nie wspaniały sposób na zapomnienie?

I ostatni wątek, według mnie najważniejszy, nie wiem czy powinnam o nim mówić, bo zdradzam zakończenie, tylko jedno powiem: wypadek Maksyma i teraz już milczę, nic więcej Wam nie powiem, aby się wszystkiego dowiedzieć sięgnijcie po 5 już część „Pamiętnika Nastolatki”. Tę część jak i pozostałe czyta się jak swój własny pamiętnik, dosłownie. Na 'piątkę" bardzo długo czekałam, nie przespałam przez nią kilka nocy, bo kończąc czwartą cześć cały czas zastanawiam się czy Maksym wróci czy jednak nie. Gdy odebrałam ją z recenzenckiej półeczki, od razu zabrałam się do czytania, po powrocie, tak bardzo byłam ciekawa co się stanie dalej, więc szukając kluczy wyciągnęła również z plecaka Pamiętnik, zabrałam się za czytanie, dopiero po skończonej książce zauważyłam, że siedzę w trampkach i płaszczu w pokoju :)

Chciałabym polecić tę książkę wszystkim nastolatkom. 

UWAGA! Nie radzę zaczynać od piątej części, zacznijcie od pierwszej, po prostu lepiej będziecie się orientować w bohaterach, bo wiele postaci pojawia się z poprzednich części.

Życzę miłego czytania i pozdrawiam
Klaudii, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Rafael.


wtorek, 8 października 2013

"Pamiętnik nastolatki 4" - Beata Andrzejczuk - recenzja

Pamiętnik nastolatki 4 - Beata AndrzejczukKolejny rok z Natką!

Natka dostała się do wymarzonego liceum, chodzi do klasy sportowej z Donią i Blanką - najlepszymi przyjaciółkami. Bardzo była szczęśliwa, że się dostała, 'czekała' na wyniki rekrutacji z Maksymem, który wieczorem przeddzień wyników rekrutacji, niespodziewanie zapukał do drzwi mieszkania Natki. Zaczęły się dla Natki upragnione wakacje, każdy dzień spędzała z ukochanym i były to dla niej cudowne chwile. Ale wszystko się po pewnym czasie kończy, trzeba wrócić do szkoły. Zapomnieć o wakacjach i skoncentrować się na nauce.
Liceum! Nowy rok, nowa szkoła, nowi przyjaciele, wszystko nowe!
Jak będzie w tym roku?

Związek z Maksymem kwitnie! Natka ma najlepszego chłopaka na świecie, o takim większość dziewczyn może tylko pomarzyć. Opiekuńczy, pomocny i do tego tak mega przystojny! Ach... Lecz Natka musi uważać, Maksym wpadł nie tylko jej w oko, ale również innym dziewczynom, a co najgorsze najlepsza przyjaciółka Natki – Donia podkochuje się w Maksymie. W każdej wolnej chwili chce się z nim spotykać, prosi go o pomoc w zadaniach i o inne rzeczy, co bardzo denerwuje Natkę. Maksym nie zgadza się na to, bo nie chce, aby Natka była zła czy zazdrosna. Dodatkowo Donia w czasie wakacji wpadła w naprawdę złe towarzystwo, zaczęła pić, palić, zapomina o szkole, zadaniach.

Co się stało z dawną Donią?
Czy ona jeszcze kiedyś wróci?

W nowej klasie Natki od pierwszego dnia zaczęły się konflikty w związku z tym, że jeden z kolegów dziewczyny – Krzysiek jest harcerzem i udziela się w wielu akcjach charytatywnych, z czego drwi i naśmiewa się Damian. Wiele razy obrażał go na forach internetowych. W szkole cała społeczność uczniowska wie o ich sprzeczce, sądzi, że prowodyrem był Krzysiek. Harcerz nie może sobie z tym poradzić, przestaje przychodzić do szkoły, cała ta sprawa trafia do pani dyrektor. Podczas rozmowy z klasą wszyscy boją się powiedzieć jak jest naprawdę, bo boją się Damiana. Jedyną, odważną osobą jest Natka.

Czy coś się jej stanie ponieważ powiedziała prawdę?
Jak zareaguje Damian?
Kiedy skończy się ta cała dziecinada?

Monika – koleżanka z klasy Natki, zorganizowała małą imprezę, wiele osób zostało u niej na noc, bo mieszka na wsi i był spory problem z powrotem do Wrocławia. Spóźniona na imprezę weszła Donia, już lekko pijana, przyniosła własny ekwipunek i upiła się prawie do nieprzytomności. Wszyscy uczestnicy imprezy proponowali jej powrót do domu w towarzystwie kolegów z klasy lecz ona chcąc wykorzystać sytuację szantażuje całą grupę - chce, aby do domu odprowadził ją Maksym i nikt więcej.

Jaką decyzję podejmie Maksym?
Czy zostawi Natkę i bez żadnych wyrzutów sumienia odprowadzi Donie?

Nie wszystko układa się tak jak by chciała Natalia - będąc u Maksyma znajduje chustkę Doni. Dowiaduje się również, że przyjaciółka spędziła u chłopaka noc. Jej ukochany wyjeżdża na święta do ojca do Stanów, a ona w tym czasie dowiaduje się o strasznych rzeczach m.in. o Doni i Maksymie. W czasie Sylwestra Natka całuje się z Jackiem, co kątem oka zauważa Doni.
Czy wszyscy będą o tym wiedzieć?
Czy Maksym dowie się o tym incydencie?
Czy dzięki temu Doni uda się odbić Maksyma Natce?

Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w książce Beaty Andrzejczuk, którą bardzo serdecznie chciałabym Wam polecić. Zbliżają się długie jesienne wieczory, kiedy jeszcze jest za wcześnie aby iść spać, a nie chce się już uczyć, bo ile można? Wtedy radzę wziąć tę przemiłą lekturę do ręki wraz z kubkiem gorącej herbaty z cytryną, usiąść w fotelu i zagłębić się w książce.

Z jednej strony nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam kolejne części, ale z drugiej, po skończeniu całej serii, będzie mi przykro, że skończyłam moją przygodę z Natką i innymi bohaterami.
Po raz kolejny bardzo dziękuję Pani Beacie, za tak wspaniałą książkę, wiele ona mnie nauczyła.  
Gratuluję, tak wielkiego sukcesu. Kończąc tę recenzję już biorę do ręki kolejną Pani książkę.

Pozdrawiam wszystkich czytelników i życzę miłego czytania!

Klaudii, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rafael.

poniedziałek, 7 października 2013

"Pamiętnik nastolatki 3" - Beata Andrzejczuk - recenzja

Pamiętnik nastolatki 3 - Beata AndrzejczukNatka powraca w kolejnej odsłonie!

Najlepsze wakacje dobiegły końca, wszystko co dobre i piękne kiedyś się kończy, te wakacje też musiały. Po wielu dniach spędzonych nad cichym i spokojnym polskim Bałtykiem, trzeba przystosować się do miejskiego gwaru. Zapomnieć o tym, co było na wakacjach, nie żyć wspomnieniami ale teraźniejszością i przygotowywać się do przyszłych egzaminów gimnazjalnych.

Łatwo powiedzieć trudniej zrobić, prawda?
Czy jest czas na naukę, gdy z drugiej strony godzinami można powspominać wakacje, jeszcze raz przeżyć ten wolny i beztroski czas?
Niezwykle trudne...

Ten rok szkolny dla Natki zapowiada się naprawdę ciekawie: związek z Jackiem (tak z tym Jackiem, o którym marzyła od dawna, nareszcie są razem!!!), próby skontaktowania się Maksymem (tym z wakacji o pięknych blond włosach!), egzaminy gimnazjalne (o zgrozo!), wybór szkoły średniej (liceum czy technikum?), wyciąganie ocen na jak najlepsze (z piątek na szóstki, z szóstek na siódemki :D ).

Ale zastanówmy się dobrze, co w tym roku tak naprawdę będzie ważne dla Natki?
Szkoła i nauka czy Jacek i Maksym?
Czy Natce uda się pogodzić to wszystko?

Związek z Jackiem nie jest wcale tak cudowny jak mogłoby się wszystkim wydawać, Natka oczekiwała na niego bardzo długo, a tu życie wywinęło jej takiego psikusa. Lecz nie załamujmy się, bo w każdym związku bywają czasami złe, a dużo częściej dobre dni.
Ile będzie tych dobrych, a ile złych?
Które przeważą?
Czy związek Jacka i Natalii, będzie na tyle silny i przetrwa wszystkie „burze”?

Maksym wyjechał do Stanów, do ojca, by tam zdać maturę, Natka nie ma z nim totalnie żadnego kontaktu, ani przez sms’y, rozmowy telefoniczne, Tlen, facebook czy coś w tym rodzaju. Na szczęście kilka razy dostaje od niego list (tak list, dobrze przeczytałeś, taki napisany ręcznie ze znaczkiem :D ).
Ale czy to wystarczy, by Natka o nim pamiętała?
Czy może pojawi się ktoś inny, kto odsunie Maksyma na dalszy plan?
Przed Natką znów pojawia się problem Jacek czy Maksym, kogo wybrać?

W związku z tymi problemami nauka Natki leży w opłakanym stanie. Zuzka (siostra Natki) skończyła związek z Mateuszem, korepetytorem z matematyki Natki, teraz zaczyna spotykać się z Witoszem, niby po przyjacielsku, ale sami się dowiecie co z tego wyniknie. Przez to również Maksym może się więcej dowiedzieć o Natce od swojego najbliższego przyjaciela.
Czy Mateusz dalej będzie jej korepetytorem, mimo, że zerwał z Zuzką?
A jak z Zuzką, czy na przyjaźni z Witoszem się zakończy, czy będzie to coś więcej?
Czy informacje od Witosza przydadzą się Maksymowi?

Jeszcze na domiar złego Kacper najwierniejszy przyjaciel Natki zostaje potrącony przez samochód, będzie trzeba go uśpić. Natka jest załamana tą sytuacją, powiernik jej największych tajemnic i problemów, miałby odejść?
Jak Natka pogodzi się ze stratą czworonożnego przyjaciela?
Czy zyska wsparcie od przyjaciół czy od kogoś innego?
            
Pozostają jeszcze egzaminy, tak te nieszczęsne egzaminy. Egzamin sprawności do liceum o profilu sportowym. To wszystko czeka na Natkę w tym roku.
Jak sobie poradzi na egzaminach, czy wystarczy jej punktów by dostać się do wybranej szkoły, czy będzie trzeba szukać jakiejś innej?

Na te i pewnie inne nurtujące Was pytania znajdziecie odpowiedź w „Pamiętniku Nastolatki 3” autorstwa Beaty Andrzejczuk. Ta część jak wszystkie pozostałe jest tak samo cudowna. Daje wiele do myślenia i nie pozwala zakończyć czytania bez uronienia łzy. Chcę tę jak i również inne części polecić wszystkim nastolatkom, by mogły przenieść się do wspaniałego świata Natki i razem z nią mogły przeżyć jej historię. Obiecuję Wam dziewczęta, wiele razy złapiecie się na tym, że u Was jest podobnie jak u Natki, te same problemy w szkole, z rodzicami, a może z chłopakami? Ta część doskonale odwzorowuje też moje życie, ja tak samo jak Natka w tej części, jestem trzecioklasistką i już na początku roku odczuwam ten wielki stres związany z egzaminami, gdzieś pomiędzy tym zamieszaniem są przyjaciele, znajomi, problemy i uczucia, ale da się wszystko pogodzić. Sama też jestem bardzo ciekawa jak minie u mnie ten rok.

Życzę miłego czytania jak i również powodzenia w nowym roku szkolnym, mam nadzieję, że dla wielu z Was będzie on lepszy niż poprzedni ;D

Klaudii, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Rafael.



piątek, 27 września 2013

"Pamietnik nastolatki 2 ½. Wakacje Natki" - Beata Andrzejczuk - recenzja

Pamiętnik nastolatki 2 1/2. Wakacje Natki. - Beata AndrzejczukWAKACJE! - upragniony czas każdego ucznia! A tym razem, dowiemy się jak spędza je Natka – bohaterka „Pamiętnika nastolatki”.
Przed wakacjami Natka zerwała z Bartoszem, Jacek dalej jest z Agą, ale tak naprawdę kocha Natkę i chce z nią być, ale Aga nie daje mu spokoju. Właśnie zaczęły się długo oczekiwane przez Natkę wakacje, ale co z tego, i tak będzie musiała wyjechać z Wrocławia nad morze i siedzieć tam przez cały kalendarzowy miesiąc. Nikogo tam nie zna, a pojedzie z ciotką i jej psem – Kacprem, potem zwalą się rodzice, siostra, brat z dziewczyną i cała rodzina w jednym domku!

Czy Natalia pozna kogoś nad morzem?
Co zaskoczy ją podczas pobytu nad Bałtykiem?
Czy związek Agnieszki i Jacka się rozpadnie?


W czasie opalania Kacper ucieka ciotce, Natalia musi go gonić. Pies zaprowadza ją do grupy rówieśników, którzy wypoczywają nad morzem i śpią w namiotach. Poznaje tam – Paulinę – mistrza fotografii, Stefkę – przyjaciółkę Pauliny, strasznie zazdrosną o Maksyma, Witosza – bardzo miłego szatyna, Łukasza – wysokiego blondyna i Maksyma – bardzo mądrego kolegę, który poszedł dwa lata wcześniej do szkoły i który od razu wpada Natce w oko. I tym samym znów w życiu Natki pojawia się ten sam problem co zawsze - którego chłopaka wybrać tym razem - Jacka czy Maksyma? Wszystko się komplikuje, Natka ma mętlik w głowie. Podoba jej się Maksym, jest taki dojrzały mądry, można z nim pogadać o wszystkim, a Jacek jak to Jacek zapatrzony jest w Agę.

Jak długo Natka może na niego czekać?
I czy w ogóle się doczeka?
Kim okażą się nowo poznani koledzy i koleżanki?
Jaką rolę w jej życiu odegra Maksym?
Czy będzie to coś więcej niż wakacyjna przygoda?

Na te i inne pytania dotyczące życia Natki znajdziecie odpowiedź w książce pt. „ Pamiętnik nastolatki 2 ½ – Wakacje Natki” autorstwa Beaty Andrzejczuk. Książkę polecam przede wszystkim dziewczynom z gimnazjum. Jest to bardzo fajna lektura na jesienne wieczory, by zimno za oknem ogrzać gorącymi wspomnieniami lata, ciepła i słońca. Pamiętnik jest napisany w przyjemny dla czytelnika sposób. Tak jak w poprzednich częściach bardzo urzekły mnie okienka czatu czy rozmowy sms'owe, dzięki, którym możemy jeszcze lepiej przeżyć przygodę Natalii. Dziewczyny! Ta książka jest specjalnie dla Was. To bardzo dobra powieść o młodzieży, problemach, pierwszych miłościach i uważam, że każda gimnazjalistka powinna ją przeczytać.

Życzę miłej lektury!


Klaudii, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Rafael.

czwartek, 26 września 2013

"Pamiętnik nastolatki 2" - Beata Andrzejczuk - recenzja

Beata Andrzejczuk jest znakomitą polską pisarką co potwierdzają liczne nagrody, m. in. Sosnowieckie Pióro, O Rubinową Hortensję, Polaków pamiętnikarski portret własny, Młodzież o sobie i o Polsce i wielu innych. Jest jedną z moich ulubionych polskich pisarek dzięki cudownej serii książek pt. „Pamiętnik nastolatki”. Ta książka otrzymała również wiele nagród: „Najlepsza książka na jesienno-zimowe wieczory” (wybór jury), „Najlepsza książka na jesienno-zimowe wieczory” (wybór internautów) oraz „Najlepsza książka na gwiazdkę”.

Natka powraca!
A co tym razem?
Pamiętnik Nastolatki 2 - Beata AndrzejczukNowy rok szkolny, nowi przyjaciele, nowi wrogowie, nowe oceny, nowe zadania, lecz te same problemy, ten sam wybór, ta sama miłość, wiele podobieństw, ale jakże różnych .

Wakacje się skończyły, czas wrócić do szkoły. Natka jest w drugiej klasie gimnazjum, jest dobą uczennicą, lecz w tym roku tak samo jak w ubiegłym, pojawia się problem, którego chłopaka wybrać, Bartosza czy Jacka? Wiele osób nie czytających tej książki powiedziałoby, że to monotonia, lecz trzeba temu kategorycznie zaprzeczyć!

Jacek stwierdził, że musi wziąć sprawy w swoje ręce, dlatego wyznaje miłość Natalii, ona zapytana co do niego czuje odpowiada: nie wiem, no cóż, nie każdy jest pewny miłości. Zrezygnowany Jacek odchodzi, wtapia się w tłum, w którym poznaje Agnieszkę, wielką rywalkę Natki. Adze bardzo zależy na związku z Jackiem, to dla niego z pustej koleżanki, zmienia się w normalną, miłą dziewczynę z lekkim makijażem. Natalii bardzo się to nie podoba. Ostateczny wybór Natalii pada na Bartosza, to z nim właśnie Natka spędzi dużo czasu w tym roku, on będzie jej pomocą, podporą, on poświęci dla niej wszystko czas, oceny, naukę, przyjaciół. Natka jest strasznie zajęta nauką, bo finał konkursu historycznego tuż, tuż, a zostało jeszcze tyle pracy.

Jak to będzie w tym roku?
Czy Natalia da radę w konkursie historycznym?
Czy związek Natalii i Bartosza przetrwa?
Czy poświecenie Bartosza okaże się uzasadnione?
Czy to koniec przyjaźni z Jackiem?

Na te pytania i inne odpowie wam druga część „Pamiętnika nastolatki” autorstwa Beaty Andrzejczuk.
Książka bardzo mi się podobała, chyba jeszcze bardziej niż pierwsza część. Miałam ją przeczytać wiele lat temu, lecz gdy zaczynałam Pamiętnik nie rozumiałam go, teraz gdy jestem starsza doskonale rozumiem problemy z którymi spotyka się Natalia, bo są mi bardzo bliskie. 

Teraz gdy zbliżają się długie jesienne wieczory zachęcam wszystkie gimnazjalistki do zabrania kubka gorącej herbaty i przeczytania serii Pamiętników nastolatki. Tylko nie czytajcie do późna, by nie zaspać do szkoły, jak było w moim przypadku :D Dziewczyny doskonale porozumieją się z Natką, zaprzyjaźnią się z nią nie w sposób dosłowny, ale będzie im bardzo bliska, niczym najlepsza przyjaciółka. Język i styl jakim jest napisana ta książka, jest bardzo młodzieżowy, strasznie podobają mi się wstawki w postaci okienek czatu czy sms'ów, co bardzo urozmaica czytanie. Lektura pozwala czytelnikowi wiele razy się uśmiechnąć, oraz zastanowić się nad życiem, mi wiele razy podczas czytania, głównie wątków miłosnych, zdarzało się uronić łezkę .

Bardzo chciałabym podziękować Pani Beacie za tę książkę, ponieważ jest to najlepszy pamiętnik jaki kiedykolwiek czytałam. Momentami zastanawiam się czy ta opowieść nie dotyczy  mnie, bo wiele dni z życia Natki jest bardzo podobnych, a czasem takich samych jak moje. Jeszcze raz bardzo dziękuję.

Życzę miłego czytania

Klaudii, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Rafael.

środa, 19 czerwca 2013

„Uwierzcie w Anioła” - Grzegorz Fels - recenzja

Grzegorz Fels urodził się na Śląsku, z wykształcenia jest teologiem. Pracuje jako katecheta i publicysta. Założyciel i redaktor naczelny kwartalnika „Sekty i fakty”(1998-2008), autor książek i artykułów na temat wiary w miesięcznikach „Któż ja Bóg” czy „Egzorcysta”.

Uwierzcie w Anioła
W swojej najnowszej książce Grzegorz Fels stawia pytanie o wiarę w anioły, a szczególnie w Anioła Stróża. Chrześcijanie często zapominają o istnieniu tych Bożych posłańców. O ile modlitwy do Boga, Maryi czy świętych są (częściej lub rzadziej) odmawiane, to czy popularne jest myślenie o aniołach? Wydaje mi się że nie. Pytanie o wiarę w te byty nadziemskie kierowane jest także do ateistów oraz ludzi trzymających dystans do Kościoła. Bowiem każdy człowiek otrzymał opiekuna, który czuwa przez cały czas. Jak pisze autor „Anioł Stróż nie pyta o wyznanie”. Nie każdy dostrzega ingerencję Anioła w swoim życiu, bo jak czytamy w książce: „Działanie jego jest subtelne i czasem trudno je dostrzec, niejako „na siłę” szukając racjonalnych tłumaczeń tego, co nas spotkało”.


W książce „Uwierzcie w Anioła” znajdujemy opisy historii, kiedy to aniołowie pomogli swoim podopiecznym. Pierwsza z nich dotyczy doświadczenia samego Grzegorza Felsa. Zdarzenia są mniej lub bardziej spektakularne, lecz wszystkie – bardzo przekonujące. 

Świadectwa ludzi i komentarze autora skłaniają do refleksji, poruszają, a także utwierdzają w przekonaniu o istnieniu Anioła Stróża u boku każdego śmiertelnika. W kolejnym rozdziale opisane są anielskie interwencje w życiu świętych i błogosławionych na przestrzeni lat. Zauważyć można, że bezpośrednie spotkania zmieniają ludzi na lepszych, wskazują dobrą drogę dalszego życia. Objawieniom anielskim poświęcony jest oddzielny rozdział. Przeczytać w nim można jak wyglądały takie spotkania, z podziałem na poszczególne kraje. Kolejna część książki ma charakter pytań i odpowiedzi na temat aniołów w Biblii. Jest to niewątpliwie bardzo dobre źródło wiedzy na ich temat. Na końcu można dowiedzieć się jak Kościół odnosi się do tych niebiańskich stworzeń oraz jakim kultem cieszą się one we wspólnocie wierzących.

Książka napisana jest bardzo przejrzyście; posiada rozdziały i podrozdziały, co pomaga w zrozumieniu i usystematyzowaniu informacji. Dostarcza wielu ciekawych i pożytecznych wiadomości na temat Aniołów. Jest napisana językiem zrozumiałym dla każdego. Porusza, inspiruje do myślenia nad własnym życiem, nie tylko na temat wiary. Polecam wszystkim czytelnikom – niezależnie od wieku, wiary, zainteresowań. Jestem pewna, że ta książka zmieni Was na lepszych ludzi. Nawet jeżeli nie dacie się przekonać w istnienie aniołów.

„Ktoś może żachnąć, że nie ma w tej historii nic niezwykłego. Ot, spotkali po drodze przypadkowo wiejskiego chłopca. Może tak, może nie. (…) Nawet jeśli założymy, że był to zwykły chłopiec, to za sprawą Bożej opatrzności znalazł się on we właściwym miejscu i czasie (…). Dla nich był aniołem. A czy Ty, drogi czytelniku, byłeś dla kogoś aniołem? Jeśli nie, to nic straconego…”


Tania, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rafael.