tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

czwartek, 29 maja 2014

"Igrzyska śmierci" - Suzanne Collins - recenzja



Suzanne Collins – urodziła się w roku 1963r. Jest amerykańską scenarzystką filmową i pisarką. Swoją pracę pisarską rozpoczęła w 1991 r. jako twórca programów dla dzieci. Zasłynęła z pięciotomowej serii o Gregorze, który mieszkając pod ziemią znajduje nieodkryte obszary. Ta powieść razem z Igrzyskami Śmierci znalazła się na liście bestsellerów The New York Timesa. Była też scenarzystką filmu kręconego na podstawie jej powieści „Igrzyska Śmierci”, który miał premierę 23 marca tego roku. Mieszka w Connecticut razem z rodziną.

Akcja rozgrywa się w przyszłości i opowiada o 16-letniej Katniss Everdeen mieszkającej w dwunastym dystrykcie Państwa Panem, którego stolicą jest potężny Kapitol. Jedną z tradycji owego Państwa jest wybieranie 2 dzieci – dziewczyny i chłopca od 12 do 18 lat z każdego dystryktu do brania udziału w tzw. Głodowych Igrzyskach. Polegają one na tym, że 24 osoby walczą na śmierć i życie na arenie i tylko jedna z nich może przeżyć.
Kiedy siostra Katniss zostaje wybrana na jednego z trybutów dziewczyna sama zgłasza się do Igrzysk zamiast niej. Do walki staje też jej kolega – Peeta Mellark.
Oboje zdobywają sponsorów, którzy w razie potrzeby na arenie mogą im dostarczać potrzebne produkty i lekarstwa.
Aby zdobyć przychylność widzów oglądających Igrzyska z ekranów telewizorów udają, że są w sobie szaleńczo zakochani.

Czy Katniss uda się przeżyć ?
I czy na pewno uczucia Peety do dziewczyny są udawane ?

Książka jest świetna !!!

Owszem, na swój sposób brutalna, ale opowiada też o miłości i poświęceniu. Zwroty akcji, opisy sytuacji - wszystko napisane ciekawie i niesamowicie precyzyjnie. Jest też bardzo poruszająca i wzruszająca i w niektórych momentach nie mogłam powstrzymać łez.. Powieść bardzo wciąga. Okładka przedstawia ptaka uwięzionego w złotym kole – jest to prawdopodobnie brożka którą Katniss dostała od … ale tego dowiecie się już z książki :)



Serdecznie polecam :)

  
Sophie lat 13

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za książkę.








środa, 28 maja 2014

"Pakt Złodziejki" - zapowiedź

Pakt Złodziejki



Poznać przeszłość. Zrozumieć siebie.

W jedną noc Adrienne Satti straciła w powodzi krwi wszystko, co kochała. Od tej chwili przestała wieść normalne życie i przemieniwszy się w Złodziejkę, przemierza świat, torując sobie drogę przy pomocy ulubionego rapiera. W ten sposób pojmuje sprawiedliwość. Razem ze swoim bóstwem, Olgunem, próbuje zrozumieć, co i dlaczego stało się dawno temu w jej życiu.

Ceglane ściany i drewniane płoty stanowiły granicę jej świata, pełnego zakurzonych dróg, popękanego bruku, placów, rozklekotanych schodów i drzew. Dla kogoś w jej wieku i jej rozmiarów miasto nie było tylko „dużym miejscem” - było wszystkim, co znała; wszystkim, co miała znać.



Premiera w Fabryce Słów już 30 maja!

TUTAJ możesz przeczytać fragment powieści.

Fotorelacja z 5. Warszawskich Targów Książki

Targi Książki to impreza bardzo wyczekiwana przez wielu moli książkowych. W ostatnim czasie wiele miast zaczęło organizować podobne akcje – Kraków (już od 18 lat), Katowice, Łódź, Poznań oraz Warszawa. W minioną sobotę (24 maja) miałyśmy okazję uczestniczyć w 5. Warszawskich Targach Książki i powiemy Wam, że opłacało się wstać o 3:00 w nocy, aby znaleźć się tamtego dnia na Stadionie Narodowym!

Do Warszawy troszkę się jedzie, ale ciągle towarzysząca nam myśl, że za chwilę znajdziemy się wśród moli książkowych sprawiła, że droga minęła bardzo szybko. Kilka minut przed 9:00 rano wjechaliśmy do Warszawy, a chwilę później znaleźliśmy się pod Stadionem Narodowym.

Targi zaczynały się dopiero o 10:00, dlatego przed otwarciem mogłyśmy spotkać się ze znajomymi blogerkami, które również przyjechały na 5. Warszawskie Targi Książki z różnych stron Polski. Radości nie było końca. To cudowne, że wielu ludzi przyjeżdża z tak daleka, aby uczestniczyć w wielkim, książkowym święcie.

O 10:00 w korytarzach Stadionu Narodowego było niewielu gości, prawdziwy tłum przybył tam dopiero między 12:00 a 13:00. Korzystając z porannych godzin, odwiedziłyśmy kilka stoisk ulubionych wydawnictw i kupiłyśmy pierwsze książki. Wydawnictwa spisały się znakomicie, przygotowując bardzo atrakcyjne rabaty, promocje, spotkania z autorami i dodatki.

Najlepiej według nas prezentowało się Wydawnictwo Jaguar, Wydawnictwo DREAMS, Wydawnictwo Prószyński i S-ka oraz Wydawnictwo Rebis, które przyciągały klientów pięknym wystrojem i atrakcyjnymi ofertami.

Zaletą organizacji Targów Książki na Stadionie Narodowym były duża przestrzeń, klimatyzowane korytarze oraz mnóstwo miejsca na trybunach. Po kilku godzinach chodzenia od stoiska do stoiska przyjemnie było usiąść sobie na wygodnych fotelach, złapać oddech i odpocząć. Na płycie głównej zostały zorganizowane gry i zabawy dla dzieci. Ponadto rozłożono leżaki, na których można było położyć się i przyglądnąć się nowo zakupionym książkom.

5. Warszawskie Targi Książki zostały bardzo dobrze zorganizowane. Było bardzo ciekawie, a po kilku godzinach chodzenia byłyśmy dosłownie padnięte. Nie zmieni to faktu, że sobota była dniem idealnie spędzonym! Pobudka o 3:00 w nocy opłaciła się :). Tyle czasu wśród ludzi, którzy też kochają książki, utwierdziło nas w przekonaniu, że czytelnictwo wcale nie umiera! Miło było patrzeć na pełne korytarze, rozmawiać z wydawcami i dowiadywać się ciekawych rzeczy o nadchodzących premierach. Oby w Polsce podobne targi były organizowane częściej!

Przygotowały:
Weronika Włodarczyk (Vivien)

Gabriela Matlak (Layla)

„Moc z Lortycji” - Paulina Marta Deptuła – recenzja

Paulina Marta Deptuła napisała „Moc z Lortycji” mając dwanaście lat. Obecnie jest  trzynastolatką, która chce spełniać marzenia. W 2013 roku rozpoczęła naukę w Warsztatowej Akademii Musicalowej.

Natalia jest typową, pustą i bogatą dziewczynką, chociaż… Nie wiem czy mogę ją tak określić. W książce była przedstawiana różnie, zawsze inaczej, nie mogłam dokładnie rozpoznać jej cech, ale mniejsza z tym. Pewnego dnia przyjeżdża do niej Klara, daleka kuzynka. Dziewczynka z powodu choroby ojca i braku pieniędzy została wysłana do wujostwa. Już na pierwszych stronach książki (czyli tak naprawdę w jej środku – powieść liczy zaledwie sto trzydzieści jeden stron) widać, że jest typową tą „dobrą”. Przewidywalną, bohaterską postacią, nie okazującą złych cech, broń Boże! Jeszcze ten jej wygląd, oczywiście musi być lepsza od Natalii we wszystkim.

Mimo, że to właśnie tę bogatą dziewczynkę autorka chciała przedstawić w sposób negatywny, wyszło jej raczej na odwrót – może bierze się to z zamiłowania do tych „złych”? Wracając do powieści od początku widać, że dziewczynki uratują świat! Woow, ta tajemniczość! W kolejnych rozdziałach (czyli zaledwie dwie czy trzy strony dalej) dowiadujemy się, że kiedy dziewczynki znalazły się w dole, który wykopały zupełnie same, wędrują do Lortycji. Nie, wcale nie jest to historia z Alicji w krainie czarów.

Na następnych stronach sekrety, które jak mi się wydaje, miały być pełne tajemniczości, mamy wyłożone kawa na ławę. Zero jakiegokolwiek napięcia. Przez całą książkę w głowie szumiała mi myśl – czy autorka naprawdę nie może uniknąć powtórzeń? Były one tak liczne, że w mojej głowie się mieszało. Jeszcze nie spotkałam się z tak przewidywalną fabułą, a kiedy przeczytałam dwie strony młodszej siostrze – miała dość. 

Wnioskuję, że powieść przeznaczona jest dla ludzi bardzo młodych. Zdania były chaotyczne i napisane zbyt prostym stylem. Brakowało mi opisów emocji bohaterów, nie mogłam wczuć się w ich sytuację. Myślę, że autorka musi jeszcze trochę popracować nad warsztatem, życzę Jej, by każda kolejna ksiązka była coraz lepsza, aż napisze cudowny bestseller!

A Wy czytaliście już tę powieść, co niej sądzicie?



Domina Nigrum, 13 lat


Książka ukazała się nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej. 

wtorek, 27 maja 2014

"W pierścieniu ognia" - Suzanne Collins - recenzja


„W pierścieniu ognia” to druga część bestsellerowej serii słynnej amerykańskiej pisarki - Suzanne Collins.

Nikt nigdy nie spodziewałby się takiego obrotu spraw. Głodowe Igrzyska po raz pierwszy wygrywa dwóch uczestników. Szesnastoletnia Katniss i jej rówieśnik Peeta. Jak wszyscy myślą - kochankowie. Jednak nie wszyscy wiedzą, że to przyjaciele, którzy wykorzystali trujące jagody przeciwko sile Kapitolu. I właśnie dzięki temu przeżyli.
W pierścieniu ognia - Suzanne CollinsPo powrocie z areny Katniss i Peeta odwiedzają wszystkie dystrykty, wygłaszają mowy, spotykają z ważnymi osobistościami i jedzą przepyszne kolacje. Najważniejsze jednak jest to, iż zaczynają zdawać sobie sprawę, że są ludzie, których stać na zbuntowanie się przeciwko władzy prezydenta Snowa. Katniss jest teraz postrzegana jako wróg władz, a wszystko przez trujące jagody. Snow składa jej niezapowiedzianą wizytę i nakazuje, aby ona i Peeta dalej grali zakochaną parę. 

Katniss zgadza się na to, nie ma wyjścia. Ulega, ponieważ boi się o swoją rodzinę, o swoich przyjaciół, ale także o swoje życie. Dziewczyna jest załamana. Jest jej nie tylko trudno żyć w Panem ze względu na nękającego ją prezydenta Snowa, ale także dlatego, że niełatwo rozeznać się jej teraz we własnych uczuciach. Dziewczyna bardzo polubiła Peetę, który, jak wszyscy sądzą, zostanie niedługo jej mężem, ale jest przecież jeszcze Gale... Jego z kolei wszyscy uważają za jej kuzyna, dla niej jest to tylko stary dobry przyjaciel, którego nie chce zranić.

W Panem panuje coraz większy rygor, dla Katniss i Peety jest to znak, że państwo poczuło się zagrożone, a ludzie zbuntowali się. Młodzi nie wiedzą czy cieszyć się, czy smucić. Wybuchają kolejne powstania. Pewnego dnia Katniss przeżywa przygodę, która rodzi w jej głowie nadzieję na lepsze jutro. 

Przyjaciele mają na głowie kolejne problemy. Zbliżają się kolejne igrzyska, Ćwierćwiecze Poskromienia, na tę okazje Panem planuje coś specjalnego. Katniss i Peeta trafiają na arenę drugi raz. Ale tym razem zwycięzca może być tylko jeden.

Czy któreś z nich przeżyje Ćwierćwiecze Poskromienia?
Czy powstania w dystryktach zostaną zażegnane?
Czy Snow straci władzę?
Czy trzynasty dystrykt jeszcze istnieje, jak głoszą plotki?

Przeczytaj i dowiedz się sam.

Zarówno drugą jak i pierwszą część tej znakomitej trylogii śledziłam z wielkim zapałem i zaciekawieniem. Druga część ciekawiła mnie równie bardzo, a może nawet bardziej niż pierwsza.

Serdecznie polecam,
Astraja,15 lat

Za fantastyczną pozycję dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.

"GórFanka. Na szczytach Himalajów" - Anna Czerwińska - recenzja



Panią Annę Czerwińską mieliście okazję już poznać przy poprzednich recenzjach jej książek. Ta niestrudzona, twarda kobieta, zdobywczyni Korony Ziemi tym razem opowiada nam o swoich przygodach na trzech himalajskich ośmiotysięcznikach – Mount Evereście (8848 m n.p.m.), Lhotse (8516 m n.p.m.) oraz Makalu (8481 m n.p.m.)

GórFanka. Na szczytach Himalajów - Anna CzerwińskaW książce, w typowy dla Pani Anny bezpośredni sposób,  przedstawione są jej zmagania z potęgą gór. Liczne wyprawy, niekoniecznie zakończone sukcesem, zimno przejmujące każdą komórkę ciała, spartańskie warunki w bazach noclegowych  - to wszystko jest w górach wysokich na porządku dziennym. A Pani Anna to kocha, mało tego, opowiada swoje przygody z takim zapałem, że człowiek sam ma ochotę  doświadczyć w życiu czegoś takiego. Z każdego akapitu przemawia do nas niesamowita pasja i miłość do gór, przez co książka po prostu wciąga. Całość dopełniają fantastyczne zdjęcia, które w pełni ukazują piękno himalajskich szczytów, ale i trud, jaki trzeba podjąć, by je zdobyć.

Z chęcią sięgam po książki podróżnicze, więc ta opowieść pani Czerwińskiej bardzo przypadła mi do gustu. Przeczytałam ją z takim samym zaangażowaniem jak niejedną powieść z fabułą. Uważam, że autorka ma dar ciekawego i barwnego przedstawiania swoich przeżyć. Istotną rolę na pewno odgrywa język – bezpośredni, zwyczajny, taki z jakim stykamy się na co dzień, a nie naukowy z licznymi specjalistycznymi terminami. 

Serdecznie polecam wszystkim, którzy mają ochotę, chociaż "książkowo" przybliżyć się trochę do nieba i zachwycić czystym pięknem przyrody.

         
   PumpkinPie, 18 lat


Za kolejne przygody bardzo dziękuję Wydawnictwu Annapurna.    

"Igrzyska śmierci" - Suzanne Collins - recenzja



Suzanne Collins to amerykańska pisarka, która mieszka wraz z rodziną w Connecticut. Zasłynęła jako autorka pięciotomowego cyklu o podziemnym świecie i Gregorze- chłopcu, który odkrywa nieznane nikomu obszary.
Igrzyska śmierci - Suzanne CollinsŚwietnymi opiniami cieszy się również jej seria, która opowiada o państwie Panem. W skład tej serii wchodzą „Igrzyska śmierci”, „W pierścieniu ognia” i „Kosogłos”



Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem z niesamowitym Kapitolem otoczonym przez 12 dystryktów. Każdego roku w Panem odbywają się Głodowe Igrzyska. Każdy dystrykt musi dostarczyć na nie chłopca i dziewczynkę w wieku od 12-18 lat. Losowanie zawodników odbywa się na corocznych dożynkach. Katniss szesnastoletnia dziewczyna, bohaterka książki, zamieszkująca dwunasty dystrykt trafia na arenę igrzysk wraz ze swoim szkolnym kolegą Peetą. Chłopakiem, który niegdyś uratował życie jej i jej rodzinie. Głodowe Igrzyska to walka 24 młodych ludzi. Jest to walka na śmierć i życie. Przeżyć może tylko jedna osoba. Igrzyska odbywają się na arenie znajdującej się w Kapitolu. Uczestnicy nie wiedzą co ich na niej czeka. Nie wiedzą czy arena będzie pustynią, czy dżunglą. Muszą sami zdobyć sobie pożywienie, sami muszą opatrywać sobie rany. Nikt im w tym nie pomoże. Najgorsze jest jednak to, że zawodnicy muszą zabijać się nawzajem.

Katniss jest przerażona, że to właśnie ona musi trafić na arenę. Zanim jednak dziewczyna i jej rywale trafiają na arenę, są oni bardzo dokładnie przygotowywani i sprawdzani. Podczas tych przygotowań Katniss i Peeta zaprzyjaźniają się. Z biegiem czasu także rodzi się uczucie. Jest to jednak tragiczny romans, ponieważ wiadomo, że któreś z nich zginie. Może nawet oboje.

Książka jest napisana w sposób zachwycający. Narratorką książki jest Katniss, która relacjonuje wszystko na bieżąco.

Osobiście książka podobała mi się ogromnie. Nigdy nie przeczytałam lepszej. Jestem zachwycona, ale również zdruzgotana, ponieważ zakończenie pierwszej części nie w pełni mnie zadowala.

Polecam każdemu, każdy powinien ją przeczytać. Nie czytajcie jednak tej książki do poduszki, ponieważ będzie to wówczas bezsenna noc.



Dziękuje Suzanne Collins za to, że napisała tak przejmująca i zachwycająca powieść o miłości, walce, chęci przetrwania i poświęceniu.


Serdecznie polecam,
Astraja, 15 lat


Za fascynującą pozycję dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.



"Słoneczny zakątek" - Debbie Macomber - recenzja



Debbie Macomber - jedna z najpopularniejszych amerykańskich autorek powieści dla pań, ma w swoim dorobku ponad pięćdziesiąt książek sprzedanych na całym świecie. Najbardziej znane powieści pisarki to m.in. „Żona z ogłoszenia”, „ Pewnego dnia”, „Wszystko albo nic”. Za swoją twórczość otrzymała wiele nagród.


„Słoneczny zakątek” to obyczajowa powieść mówiąca o mieszkańcach miasteczka Cedar Cove, znajdującego się w pobliżu Seattle. Książka opowiada o wielu bohaterach, ich codziennym życiu i problemach, oraz o tym jak sobie z nimi radzą. Macomber w swojej książce ukazuje zróżnicowaną społeczność pięknego miasta. W lekturze opisane są ważne wartości, takie jak przyjaźń czy miłość. Mimo, iż niektórym osobom nie układa się dobrze, a w miasteczku trudno zostać anonimowym, każdy może liczyć na nawet najmniejszą pomoc. 

Jeden z wątków opowiada o miłość fryzjerki i geniusza szachowego, których uczucia nie może nikt zrozumieć jednakże oni pokażą, że ich związek jest silny.

Książka ta bardzo przypadła mi do gustu. Autorka stworzyła interesującą opowieść dotyczącą mieszkańców miasteczka i wykreowała cudowny i malowniczy świat. Różnorodność postaci w tym wypadku mi nie przeszkadzała. W książce ukazane są głównie problemy miłosne, w niektórych fragmentach lektury można się szczerze pośmiać. Jednak istnieją dramatyczne chwile, które przeżywamy razem z bohaterami. 

Polecam tę książkę fanom takich lekkich przyjemnych i sympatycznych książek, które jednak wnoszą coś więcej.

Kamila, 15 lat


Za możliwość przeczytania tej ciekawej książki dziękuję Wydawnictwu Harlequin

"Jutro 2. W pułapce nocy" - John Marsden - recenzja


Jutro 2. W pułapce nocy - John Marsden
Autorem książki pt. ,,Jutro 2. W pułapce nocy” jest John Marsden, który pisać zaczął dla swoich uczniów, gdyż chciał ich przekonać do czytania. Serię napisał łatwym, ,,młodzieżowym’’ i przystępnym językiem. Akcja wartka i szybka  nie daje się nudzić.


Dalsze losy Ellie, Homera, Robyn, Fi, Lee, Corrie, Kevina i Chrisa będą zależały od kilku ważnych decyzji.
Na początku była ich ósemka teraz została szóstka. 

Czy zdecydują się na szaloną akcję ratunkową? 
Może już czas żeby garstka nastolatków złożyła broń i dała walczyć dorosłym? 
Może już czas się poddać?  
Albo może już czas na szalony i brawurowy ruch? 
Jak daleko są wstanie się posunąć? 
Czy są gotowi zabijać ? 

Autor świetnie buduje napięcie. Bohaterowie balansują na krawędzi życia i śmierci, szaleństwa i spokoju. Postacie są bardzo dopracowane przez co łatwo się z nimi utożsamiać. Ta część skupia się głównie wokół aspektu psychicznego bohaterów. Oczywiście nie zabraknie wybuchów i innych nieoczekiwanych zwrotów wydarzeń. Spirala obsesji, ten mechanizm jest tu świetnie pokazany i w bardzo intrygujący sposób.

Ta książka to połączenie thrillera może trochę horroru i przygodówki. Bardzo mi się spodobał nietypowy pomysł na fabułę, podobnej książki jeszcze nigdy nie czytałam. Jestem mile zaskoczona. Serdecznie polecam wszystkim fanom adrenaliny i jazdy bez trzymanki :)

Kataleja, 14 lat

Ta rewelacyjna książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.

"Księga Sandry" - Tamora Pierce - recenzja


Tamora Pierce (ur. 13 grudnia 1954) to autorka literatury fantasy dla młodzieży. Oprócz „Kręgu Magii” ma na swoim koncie ponad 20 wydanych książek, w tym także kilka serii. Jedną z bardziej znanych jest „Pieśń o lwicy”

Księga Sandry - Tamora Pierce„Księga Sandry” to pierwsza część serii „Krąg Magii”, opowiadającej o czwórce dzieci: Sandrilene, Tris, Daji i Briarze. Każde z nich pochodzi z zupełnie innego świata i jest w jakiś sposób odrzucone przez swoich rodaków. Ale też każde z nich jest obdarzone magicznym talentem. 

Talentem nietypowym, bo nie potrafią komunikować się telepatycznie, ani walczyć magią. Ich moce są związane z nieco bardziej przyziemnymi sprawami: roślinami, obróbką metali, tkactwem. Losy dzieci splatają się ze sobą w Wietrznym Kręgu, gdzie powoli uczą się panować nad sobą oraz swoimi talentami i odnajdują akceptację. Jednak czeka ich jeszcze próba – nie tylko mocy, ale i wzajemnego zaufania…

Ta książka to opowieść o poszukiwaniu akceptacji przez młodych ludzi, pracy nad sobą oraz o tym, że nie warto trzymać się stereotypów i szufladkować innych ze względu na pochodzenie.

Tamora Pierce pisze żywym, barwnym językiem, który łatwo wprowadza nas w Krąg Magii, ale jednocześnie skłania do zastanowienia. Naprawdę polecam!


Maggie, 14 lat

Wydawnictwu Initium dziękuję za fajną rozrywkę podczas czytania tej książki.

„Intruz” - Stephenie Meyer – recenzja



Stephenie Meyer jest absolwentką literatury angielskiej na Brigham Young University. Jest autorką niesamowicie popularnej sagi „Zmierzch”, która ma miliony fanów na całym świecie. „Intruz” to książka napisana z myślą o dorosłych, lecz zaciekawi każdego.

Intruz - Stephenie Meyer
„Intruz” jest powieścią fantastyczną, która opowiada o Ziemi opanowanej przez obce istoty, które wszczepia się do ciała człowieka. Dusza przejmuje swojego żywiciela i żyje w jego ciele.


Główną bohaterką jest Melanie, która jest jednym z nielicznych ludzi. Razem z bratem ukrywają się. Spotykają Jareda, w którym ona się zakochuje. Jednak pewnego dnia dziewczyna zostaje złapana przez Łowczynię. Do jej ciała zostaje wstawiona dusza Wagabundy mająca na celu zdobycie wszystkich informacji o innych rebeliantach. Melanie tworzy jednak mur w swoim umyśle. Wagabunda odczuwa różne emocje związane z dawnym życiem Melanie. W końcu obie kobiety zaprzyjaźniają się i idą na poszukiwania ukochanego mężczyzny.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Autorka bardzo dobrze przedstawiła życie wroga na naszej planecie. Powieść niesamowicie mi się podobała, ponieważ lubię książki, w których cały czas coś się dzieje. Poza tym jest to historia o potędze miłości, więc czyta się ją z dużymi emocjami.

„Intruza” polecam wszystkim, nie tylko dorosłym, dla których ta książka została napisana, ale także nastolatkom.
                                                                              
                
  Polecam.
 Lampart, 15 lat



Za ciekawą historię dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu.

"Pierwsza dama" - David Baldacci - recenzja


Pierwsza dama - Baldacci DavidJednym z lepszych kryminałów jakie ostatnio czytałam jest „Pierwsza dama” Davida Baldacci’ego, pisarza i prawnika urodzonego w Richmond w 1960 roku.

Większość książek sensacyjnych skupia się na jednym wątku akcji. Tutaj jest inaczej. Jej główni bohaterowie to byli agenci Secret Service: Sean King i Michelle Maxwell, którzy obecnie pracują jako prywatni detektywi. Na prośbę pierwszej damy i przyjaciółki Seana, Jane Cox, równolegle do FBI prowadzą oni śledztwo w sprawie porwania dwunastoletniej bratanicy żony prezydenta. Podczas śledztwa wychodzi na jaw głęboko skrywana tajemnica pierwszej damy. Jednocześnie ktoś morduje matkę Michelle, a głównym podejrzanym okazuje się być jej ojciec - były policjant.

Wciągająca akcja, tragedie rodzinne i prowadzone śledztwo, to dosłownie mieszanka wybuchowa. Dawno nie czytałam tak świetnie napisanego kryminału. Obok Cobena jest to mój ulubiony autor powieści sensacyjnych i naprawdę gorąco go Wam polecam. Książka świetnie ukazuje jak dużo może ujść bezkarnie ludziom, którzy mają władzę i pieniądze. Jednak „ponura przeszłość wystawia rachunek wielkim tego świata”.     

Książka z serii Fabryka Sensacji ukazała się nakładem wydawnictwa Buchmann.


                                                                                     Sunny Girl, 17 lat 


"Tunele. Otchłań" - Roderick Gordon, Brian Williams - recenzja


Wyobraź sobie, że spadasz ciemnym tunelem w głąb Ziemi. Nie wiesz, czy kiedykolwiek się zatrzymasz, czujesz się, jak w chorej parodii „Alicji z Krainy Czarów”. Twój lot kończy się niespodziewanie, spadasz na coś cuchnącego i tracisz przytomność. 

Tunele. Otchłań (okładka twarda)Budzisz się w połowie zanurzony w czymś przypominającym kapelusz gigantycznego grzyba. Nie możesz się poruszać, bo utkwiłeś w pseudogrzybie. Boli cię całe ciało. Nie wiesz, gdzie są twoi przyjaciele, nie masz nawet pewności, czy przeżyli upadek. Ciemność wokół ciebie rozprasza tylko mdłe światło twojej latarki, a ty nie masz pojęcia, co robić dalej. 

Tak zaczyna się trzecia część popularnego cyklu fantasy „Tunele” pod tytułem „Otchłań”. Will wraz z ojcem, Chesterem i Elliott kontynuują swoją wędrówkę w głąb ziemi. Na swojej drodze, jak zwykle, spotkają wielu barwnych bohaterów.

Czy wewnątrz Ziemi może się znajdować drugie Słońce i cywilizacja podobna do naszej? 

Czy Willowi uda się pokonać bliźniaczki Styksów? 
Kto wróci na powierzchnię, a kto postanowi zejść jeszcze dalej?

 Przekonaj się!

Cykl „Tunele” został napisany przez Rodericka Gordona i Briana Williamsa, którzy ponownie pokazują, że ich wyobraźnia nie ma granic. Książka „Tunele. Otchłań” jest napisana bardzo bogatym językiem, czyta się ją łatwo i z przyjemnością. Książka będzie odpowiadać zarówno młodszym jak i trochę starszym czytelnikom. Każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. 

Kiedy sięgałam po pierwszą część cyklu „Tunele”, byłam nastawiona raczej sceptycznie. Oczekiwałam bardziej niestrawnej kopii „Harry’ego Pottera”, niż epickiej opowieści o przyjaźni i człowieczeństwie. Cóż. Każdy może się pomylić, prawda?
- Mimbla, 15 lat


Wydawnictwu Wilga dziękuję za wydanie tej rewelacyjnej powieści.

poniedziałek, 26 maja 2014

"Histerie rodzinne" - Izabela Pietrzyk-recenzja

Histerie rodzinne - Izabela Pietrzyk
Mela marzy o beztroskiej rodzinie jak z serialu. I nie dziwię jej się. Z córcią Dodoidem, synem o niewiadomych upodobaniach obdarzonym niezwykłą umiejętnością doprowadzania ludzi wokoło do szału, sama chyba bym zwariowała. Ale gdy już życie z mężem na morzu i ciągle przysparzającymi  sobie problemów rodzicami, wydaje się być naprawdę nie do pobicia, jedna osoba wywraca dom do góry nogami.


Jeden telefon… tajemnicza mała walizka i wiadra łez. Wiktoria naprawdę nieźle się wpakowała. Na pomoc jednak przyszła jej kochająca starsza siostra i wszystko znowu zyskało sens.

Dziewczyna dochodzi do siebie i wchodzi między wiecznie skaczące sobie do gardeł rodzeństwo, coraz więcej się dowiadując o stanie familii. Przejmujące wpadki i zdarzenia ciągle zwalają na jej głowę kolejne wyzwania. W tym całym chaosie brakuje jej tylko starej przyjaciółki i konta na portalu randkowym. Nawet lampka wina nie pomaga na odwieczny problem kobiet-facetów. Odpowiedzcie sobie sami-czy to się może dobrze skończyć?

Pierwsze wrażenie - historia wywołująca co chwilę uśmiech na twarzy, lekko pozbawiona ładu i składu, ale jak się dobrze wczytać naprawdę lepsza od każdego serialu. Perypetie krewnych głównej bohaterki nie pozostawiają na modelu idealnej rodziny suchej nitki!

Polecam każdemu, kto w tak piękną, letnią pogodę zamiast siedzieć przed telewizorem przy serialu woli poczytać równie ekscytującą książkę. Ciekawa jestem czy też tak odbierzecie tę powieść! A,  i żebym nie zapomniała:

Gratuluję autorce poczucia humoru!



Śliwka, 15 lat



Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka. 

„Kto to być może o tej porze?” - Lemony Snicket - recenzja

Lemony Snicket jest autorem serii Niewłaściwych Pytań, a zarazem głównym bohaterem wielu swoich powieści. Jedną z nich jest właśnie „Kto to być może o tej porze?”.

Kto to być może o tej porze? - Lemony SnicketKsiążka ta jest krótka, lekka i przyjemnie się ją czyta. Powieść przeznaczona dla każdego – spodobała się zarówno mnie, jak i mojej młodszej siostrze.

Marzący o byciu tajnym agentem Lemony zostaje terminatorem i pod okiem mistrzyni, S. Teodory Markson, odbywa szkolenie. Okazuje się jednak, że wbrew temu co mówi o sobie Teodora, nie jest ona najlepszą agentką, a Snicket przerasta ją intelektualnie. Zważywszy na to, że chłopak ma dopiero trzynaście lat, jest to ewenement w agencji. „Uczeń przerasta mistrza” – to stwierdzenie idealnie tutaj pasuje. Dzięki swojemu sprytowi Snicket zaskakuje, a jego osobowość sprawia, że nie można go nie lubić. Mimo nawyku zadawania niewłaściwych pytań jest bardzo sympatycznym bohaterem.

Książka bardzo mi się podobała i wiele razy uśmiałam się do łez. Jej minusem jest jednak to, że opisy są zbyt długie i szczegółowe jak na tego typu książkę. Nudzą one i sprawiają wrażenie jakby autor chciał na siłę przedłużyć akcję powieści. Drugim minusem jest zbyt zaawansowane słownictwo, jak na dzieci. „Ekscentryczny chłopiec”, nie może zaciekawić maluchów lubiących historie proste i w których wiele się dzieje.


„Kto to być może o tej porze” polecam wszystkim, którzy uwielbiają opisy, szalone przygody, a przy tym kochają się śmiać.

Domina Nigrum, 13 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont.