tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

wtorek, 17 października 2017

„Córka wiatrów” - Magdalena Kordel –recenzja

Okładka książki Córka wiatrówNie miałam wcześniej styczności z powieściami Magdaleny Kordel może dlatego, że nie specjalnie przepadam za polskimi obyczajówkami. Cały czas czekam na książkę, która zmieni moje zdanie o tego typu literaturze. Niestety „Córka Wiatrów”  nią nie będzie, mimo że na tle innych tego typu publikacji prezentuje się nie najgorzej, ale o tym za chwilę.

Jest to historia Konstancji, która po utracie męża i serii innych strasznych zdarzeń, podnosi się i zaczyna żyć od nowa. Posiada duży majątek, jest silna, zdeterminowana i zamierza stawić czoła swoim przeżyciom. Pewnego dnia, po dwunastu latach rozłąki, odwiedza ją Jan, a wraz z nim wiele wspomnień, traum, wydarzeń z przeszłości. Wszystko zaczyna się zmieniać.\

Zacznijmy może od pozytywnych aspektów. Odebrałam „Córkę wiatrów” przede wszystkim, jako historię o pogodzeniu się z przeszłością i przyjmowaniu teraźniejszości z otwartym umysłem. Ten wątek podobał mi się w tym utworze, był bardzo wyraźny. Sama postać Konstancji też mi się podobała, jest przykładem silnej, a jednocześnie delikatnej kobiety, która potrafi stawić czoła przeciwnościom. Kolejny plus to osadzenie powieści w dalekiej przeszłości. Jest to dobry pomysł, zapowiadający wspaniały klimat.

Ale przechodząc do negatywnych stron „Córki wiatrów” ten klimat został moim zdaniem zepsuty przez język. W zamyśle ma być starodawny, ale czytając miałam wrażenie, że jest bardzo wymuszony i z każdą stroną coraz bardziej mnie męczył. Najgorszą cechą tej książki, na której się mocno zawiodłam, to jej monotonność i to, że nie wywołała we mnie przeżyć, ani refleksji.  Bardzo gryzie mi się to z opisem na okładce: „Dzięki niej przeniesiesz się do świata ponadczasowych emocji”. Czytając tą książkę czułam jedynie obojętność.

Myślę, że dużej ilości osób ta książka może się spodobać, zresztą widziałam, że zbiera dobre oceny. Na pewno można sobie przy niej odpocząć, zrelaksować się. Trzeba wziąć też pod uwagę, że jest pierwszym tomem serii, więc może być to tylko pewnego rodzaju wstęp, a w późniejszych częściach wszystko się może rozkręcić. Jeżeli zaciekawiła cię fabuła, przeczytaj ją, jest bardzo lekka, więc nie zajmie ci dużo czasu, jednak nie spodziewaj się po niej głębszych przeżyć czy refleksji. Mimo tego porównując ją do innych tego typu książek, jest całkiem dobra, oryginalna, z ciekawym pomysłem.


Aga, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz