tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 lutego 2024

"Spełniony sen. Opowieść biograficzna o świętym Janie Bosko" - Teresio Bosco - recenzja

 Czy chcesz dowiedzieć się jak zrodził się pomysł na stworzenie oratorium ? Albo jakie życie miał św. Jan Bosko? 

Jeśli tak, to zachęcam do przeczytania biografii ,,Spełniony sen’’ autorstwa salezjanina Teresio Bosco, który streścił życie św. Jana Bosko w tej książce. 

Św. Jan Bosko od dzieciństwa nie miał łatwo w życiu, mieszkał w ubogiej rodzinie, którą i tak później musiał opuścić ze względu na brata oraz sen, którego przesłania nie rozumiał... do pewnego momentu

Odkrył powołanie do kapłaństwa i realizował swoje cele. Kiedy powstawało oratorium to los nie był łaskawy dla kapłana, ale i tak św. Jan Bosko nie poddawał się, bo nie chciał zostawiać chłopców, którzy wychodzili z kryminalnej przeszłości w dobrą stronę. Za realizację swojej wizji, gotów był oddać życie. Udało się! Osiągnął  co sobie założył.

Życiorys św. Jana Bosko jest ciekawy i można się wiele z tej książki nauczyć. Opowiada też o pomocnikach, którzy z nim tworzyli oratorium oraz o historii Włoch w trakcie powstawania nowych nurtów ideologicznych.

Na mnie ta biografia wywarła duże wrażenie i wiele rzeczy dzięki niej się dowiedziałam. Drugi raz czytam książkę takiego typu w życiu i bardzo mnie wciągnęła, chociaż na co dzień nie czytam biografii. 

Mam nadzieje, że zajrzycie to tej książki, bo warto dowiedzieć się czegoś o św. Janie Bosko oraz przy tym zdobyć parę rad na życie.


Ven


poniedziałek, 15 listopada 2021

"Sekretny dziennik holocaustu" - D. George, J. Bannister, C. Tomlin - recenzja

Książka pt. ,,Sekretny dziennik holokaustu” autorstwa Denise Geogre, Carolyn Tomlin i Johna Bannistera opowiada historie Nonny Bannister, rosyjskiej arystokratki, której sielankowe dzieciństwo zostało przerwane przez wicher II wojny światowej.

Nonna od piątego roku życia pisała pamiętniki, to one pomogły jej przetrwać wszystkie cierpienia i trudy w czasie wojny, a także były skarbcem wiedzy i doświadczenia. Na jej oczach świat zmieniał się, a jej bliscy znikali z niewyjaśnionych powodów. Stabilny obraz domu rozpadł się na kawałki. Mimo młodego wieku posiadała talent językowy, potrafiła mówić po rosyjsku, polsku i niemiecku, co później uratowało jej życie. Wojna przybrała dla niej formę walki o swoją tożsamość, tego skąd pochodzi, kim jest i w co wierzy.

Książka jest pamiętnikiem Nonny, gdzie wpisy są przeplatane retrospekcjami z życia dziewczynki i jej rodziny. Dzięki temu mamy wyraźnie nakreślony kontrast pomiędzy okrucieństwami wojny, a nostalgicznymi wspomnieniami rodzinnego domu. Dodatkowo autorzy zawarli przypisy, które tłumaczą tło socjologiczne i polityczne opisywanych wydarzeń.

Historia Bannister uczy sztuki przebaczania i miłości do bliźniego nawet wtedy, gdy musimy za to zapłacić życiem. Polecam książkę szczególnie tym, którzy chętnie czytają wspomnienia ocalałych. Ta pozycja bardzo mi się podobała i z pewnością kiedyś do niej wrócę.

M., 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika. 


piątek, 10 stycznia 2020

"Wspominając Kurta Cobaina. Biografia lidera Nirvany" - Danny Goldberg - recenzja

Dla pokolenia przełomu lat 80 - tych i 90 - tych ubiegłego wieku muzyka Nirvany była symbolem dorastania i młodzieńczego buntu. Grupa zdobyła światową sławę w 1991 r. po wydaniu studyjnego albumu "Nevermind” i w ten sposób przeszła do historii jako jeden z najważniejszych zespołów nowego gatunku muzyki rockowej - grunge. 

Samobójcza śmierć lidera, gitarzysty, kompozytora, charyzmatycznego Kurta Cobeina, 25 lat temu, spowodowała, że wokół zespołu narosło wiele legend i opowieści. Także i dzisiaj nie brakuje miłośników tej niepowtarzalnej muzyki, dlatego fanów Kurta Cobeina powinna zainteresować książka autorstwa Danny’ego Goldberga.

Okładka książki Wspominając Kurta Cobaina. Biografia lidera NirvanyAutor biografii lidera Nirvany to znany w kręgach show businessu menedżer muzyczny, który towarzyszył zespołowi prawie od początku jego kariery artystycznej. Podczas wielu wspólnych godzin spędzonych podczas koncertów czy podróży miał możliwość dokładnego poznania charakteru i osobowości Kurta Cobaina. W swojej książce przedstawia on postać Cobaina w oparciu o własne wspomnienia oraz relacje najbliższych członków rodziny i przyjaciół z zespołu. W ten sposób powstał obraz frontmana zespołu jako człowieka obdarzonego dużą wrażliwością na świat i twórczą kreatywnością. W książce znajdziemy również wiele informacji i ciekawostek dotyczących spraw związanych z codziennym funkcjonowaniem zespołu.

Jaki wpływ na życie i twórczość Cobeina wywierała telewizja muzyczna MTV? Jakie korzyści finansowe przyniósł zespołowi album „Nevermind”? 
Jaka była historia powstania teledysku do kultowego już utworu „Smells like teen spirit”? 
Czy można było połączyć niezależność muzyczną zespołu z odniesionymi sukcesami artystycznymi? 
Skąd brały się stany depresyjne muzyka i gdzie szukał wtedy ich rozwiązania? 

Na te i inne pytania można znaleźć odpowiedź po przeczytaniu biografii artysty. Są one o tyle istotne, że pozwalają jeszcze lepiej zrozumieć fenomen tego kultowego zespołu i legendę jego lidera. Muzyka, który łączył w sobie wrażliwość artystyczną, niebanalne poczucie humoru i niestety nieobliczalne stany depresyjne.

Biografia jest interesującym uzupełnieniem i podsumowaniem różnych dotychczasowych książek na temat Kurta Cobaina. To pozycja obowiązkowa dla każdego fana zespołu, a dla osób, które jeszcze nie zapoznały się z twórczością Nirvany może stać się inspiracją do nowych muzycznych poszukiwań. Nie da się bowiem zrozumieć wyjątkowej i niepowtarzalnej muzyki zespołu bez znajomości poplątanych losów jego wokalisty. 

Sir Lancelot


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak Horyzont.

poniedziałek, 10 września 2018

"Kosmiczne dziewczyny. 50 historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do podboju kosmosu" - Libby Jackson - recenzja


Okładka książki Kosmiczne dziewczyny. 50 historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły sie do podboju kosmosu50 historii niezwykłych kobiet. Dawno nie czytałam tak przystępnie napisanej encyklopedii. Bo tym jest książka Libby Jackson pt. „Kosmiczne dziewczyny”. Historie astronautek w niej opisanych są tak inspirujące, że sama zapragnęłam polecieć w kosmos, poznać to co najdalej od nas.

Libby Jackson jest jedną z najbardziej cenionych ekspertek w dziedzinie kosmologii i kierowniczką brytyjskiej Agencji Kosmicznej. W wieku 17 lat wysłała podanie o pracę do NASA i właśnie wtedy zaczęła się jej kariera.

Polecam „Kosmiczne dziewczyny” wszystkim, ale szczególnie tym dziewczynom, które kochają kosmos. Niekoniecznie muszą mieć 16-17 lat, nawet myślę, że jest to encyklopedia dla tych trochę młodszych, tych co przeżywają swoje pierwsze pasje i chcą się dowiedzieć czegoś więcej. Kolorowe ilustracje i ciekawie wyodrębnione cytaty kosmicznych autorytetów są ogromnym atutem encyklopedii, która ogromnie inspiruje każdego. Myślę, że dla takiego dziecka to byłaby jeszcze większa frajda niż dla mnie.

A na koniec cytat z książki:

 „Kiedy kończyłam szkołę, dyrektorka wpisywałą w kronikach klasowych motto: „Sięgajcie samego nieba!”, po czym dodała: „Albo i wyżej”. I to dotyczy każdego. Macie cały wszechświat na wyciągnięcie ręki.”
„Staraj się ze wszystkich sił, bez względu na swoje zajęcie. Każde daje jakieś doświadczenie.”



Jeśli macie wątpliwości czy walczyć o swoje marzenia, to sięgnijcie po tę pozycję. Biografia każdej z przedstawionych w niej kobiet może stać się dla Was inspiracją. 

Gabcia, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Kobiece. 

środa, 20 czerwca 2018

"Rok na odwyku. Kronika powrotu" - Katarzyna T. Nowak - recenzja


Okładka książki Rok na odwyku. Kronika powrotuJak to być uzależnionym? Ale tak uzależnionym, że bez leków nie jesteś w stanie funkcjonować, a najlepiej byłoby gdyby się dało popić je wszystkie alkoholem? Ona wiedziała, że jest źle, dlatego zgłosiła się na odwyk. Opisała swoje nieszczęście, doświadczenie, bolesne przeżycia i prawdziwą historię wychodzenia z uzależnienia.

Katarzyna T. Nowak jest córką Doroty Terakowskiej (pisarki) i Andrzeja Nowaka (kompozytora). Musiała dwukrotnie zmieniać liceum z powodu udziału w protestach w 1980 r. Jej charakter idealnie przelewa się na książkę, którą napisała korzystając z własnych doświadczeń.

Zdanie, które według mnie najlepiej opisze ten mały pamiętnik to: „Fajnie się go czyta.”. Jest napisany w sposób bardzo, ale to bardzo przystępny jak na to, że mówi o tak trudnym temacie. Kiedy przechodziłam z autorką przez jej trudności czułam się jakbym byłą tuż obok i obserwowała to o czym pisze. Stała całkowicie z boku, ale tuż obok, to dało mi poczucie więzi z główną bohaterką, pozwoliło głębiej zrozumieć jej problemy i motywy działania, zobaczyć co mogła czuć ona sama. Dzięki temu dotarł do mnie przekaz powieści.

Cieszę się, że w swoim dotychczasowym życiu mogłam napotkać taką książkę i uważam, że każdy w miarę dojrzały nastolatek, czy dorosły coś z niej "wyciągnie". Nie ma sensu czytać tego „dla beki”, ale warto jeśli chcemy poznać siebie, bo każdy z nas zmaga się z presją otoczenia, czasu, ale nie każdy potrafi sobie z tym poradzić. O tym jest „Rok na odwyku”.

Gabcia, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

środa, 24 maja 2017

„Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliwe” – Wojciech Bonowicz, Wojciech Waglewski - recenzja.

Okładka książki Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliweWojciech Waglewski jest gitarzystą zespołu Voo Voo, a także kompozytorem i producentem muzycznym, zajmuje się głównie gatunkami tj. rock, folk czy jazz. Oprócz działalności w zespole kontynuuje też działalności solową, pisze muzykę teatralną oraz filmową.  

Muzyka jest częścią życia każdego człowieka. Jedni słuchają tego, co akurat im wpadnie w ucho, inni są zwolennikami konkretnych gatunków albo twórców. Jednak czasami nasi muzyczni idole są dla nas jedynie głosem na płycie, czasami zapominamy, że to także ludzie z krwi i kości. 

Książka „Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliwe” to pewnego rodzaju biografia, ale spisana w formie rozmowy. Przedstawione są w niej różne anegdoty i historie z całego życia Wojciecha Waglewskiego. Rozmowę prowadzi Wojciech Bonowicz - dziennikarz, poeta i publicysta.  
  
Ta książka jest idealnym potwierdzeniem tego, że to życie pisze najlepsze scenariusze. Rozmowa była prowadzona przez prawie 11 lat (z wieloletnimi przerwami) i wydawałoby się, że czytanie tyle o jednej osobie może być nużące, zwłaszcza, że autor nie miał prawa wprowadzać żadnego rodzaju fikcji literackiej, jednak większość opowiadań Waglewskiego jest interesująca i zaskakująca, czasami nawet drastyczna. Fakt, że historie te wydarzyły się naprawdę, bardzo pobudza ciekawość czytelnika. Luźny język, w jakim poprowadzono rozmowę, sprawia, że jeśli mamy wystarczająco dużo wyobraźni, możemy wcielić się w rolę dziennikarza i czuć jakbyśmy sami rozmawiali z muzykiem. Wojciech Waglewski pokazuje jak dużo ma w sobie człowieczeństwa i dystansu do tego, kim jest.

Kolejną sprawą jest to, że „Wagiel” jest postacią bardzo inspirującą i motywującą. Czytając o ludziach, którzy pokonali przeciwności i wspięli się na szczyt zawsze wzbudza w nas chęć i nadzieję do pokonywania przeszkód i spełniania marzeń. Ta książka to możliwość poznania muzyka, jako człowieka. Dla fanów może być to naprawdę wspaniała rzecz, ale nie tylko dla nich. „Wagiel” jest bardzo barwną postacią, zwraca uwagę w swoim życiu na jego nieoczywiste aspekty, jest człowiekiem bardzo doświadczonym, od którego można się dużo nauczyć.

Myślę, że ta książka jest gratką przede wszystkim dla fanów, ale każdy szukający swojej drogi w życiu, inspiracji może po nią sięgnąć. Uświadamia, że marzenia są bardzo ważne i że nie wolno z nich rezygnować, bo robienie w życiu tego, w czym czujemy się dobrze, jest pierwszym krokiem na drodze do szczęścia.


Aga, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. 

wtorek, 28 marca 2017

,,Dzisiaj rozmawiamy o Pani'' - Agnieszka Nabrdalik - recenzja

Okładka książki Dzisiaj rozmawiamy o Pani,,Dzisiaj rozmawiamy o Pani'' to zbiór wywiadów z żonami sławnych mężów. Autorka przeprowadziła wywiady z siedmioma kobietami: Moniką Gawlińską, Alicją Kapuścińską, Wacławą Myśliwską, Karoliną Niedenthal, Jolantą Pawlik, Anną Religą i Wiesławą Starską. 

Co najważniejsze nie rozmawia z nimi o ich mężach, a o nich samych. Zadaje znaczące pytania : Jakie mają pasje, zainteresowania? Czym się zajmują? Co nimi kieruje? I czy naprawdę ich życie to życie w cieniu sławy męża? A może wygląda ono zupełnie inaczej i wcale nie należy ufać stereotypom?

Książka pokazuje, że te siedem ukazanych w niej osób to nie tylko żony sławnych mężczyzn, a przede wszystkim silne kobiety. Mają one swoje zainteresowania, marzenia, pasje oraz rozmaite profesje, w które wkładają całe serce. Po podjęciu takiej decyzji wcale nie musiały zrezygnować ze swoich planów i nie wiadomo jak się poświęcać. Wiadomo, pojawiało się na ich drodze wiele problemów i przeszkód, ale pojawiały się one po to, żeby je zwalczać.

Choć książka jest niewielkich rozmiarów, zawiera w sobie więcej, niż można sobie wyobrazić. Rozmowy są bardzo ciekawe i szczere. Momentami doprowadzają do wzruszeń, a w innych nie sposób opanować śmiechu. Co najważniejsze wywiady w pewien sposób podnoszą na duchu. Wszystkie bohaterki ukazane w tej niepozornej książce na swój sposób inspirują i można wiele wynieść z ich opowieści i historii.

Z bardziej technicznego punktu widzenia pragnę poruszyć kwestię przeprowadzania wywiadów. Moim zdaniem były one bardzo profesjonalne. Pytania nie były nachalne i zbytnio ingerujące w prywatność rozmówczyń, wręcz przeciwnie były one bardzo ciekawe i interesujące.

Jedynym minusem książki była liczba wywiadów oraz ich długość. Z chęcią poczytałabym więcej o niektórych postaciach, ale również poznałabym parę innych historii. Jednak nie można mieć wszystkiego i pozostaje mi nadzieja na wydanie kolejnego zbioru wywiadów tej autorki oraz spędzenie kolejnego miłego wieczoru w towarzystwie tego pokroju książki.

,,Dzisiaj rozmawiamy o Pani'' to wartościowa lektura. Skłania ku wielu refleksjom, a o nudzie podczas czytania nie ma mowy. Książka świetnie nada się na prezent dla mamy, czy przyjaciółki.


Olivka, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. 

poniedziałek, 28 listopada 2016

„Pilch – w sensie ścisłym” - Katarzyna Kubisiowska – recenzja

Okładka książki Pilch w sensie ścisłym. Pierwsza biografia„Ty masz do opisania całe moje życie. Zostawiam ci baby i chlanie, w ogóle rób, jak tam  chcesz, wtrącać się nie będę. Jeszcze mnie będziesz miała dość, zobaczysz”

Jerzy Pilch to niejaka „tajemnica”, bez względu na to, czy zna się jego książki, czy też miało się styczność jedynie z pojedynczymi opowiadaniami lub felietonami. Po biografię Pilcha nie sięgnęłam na „ślepo”, tylko po przeczytaniu „Mojego pierwszego samobójstwa” jego autorstwa, bez którego trudno by mi było zapewne w ogóle zainteresować się tą biografią. Po lekturze jego książek można odnieść wrażenie, że są wielką metaforą, opisującą różne sfery życia, a przy tym autentyczną, bo zbudowaną na autopsji i jego własnych przeżyciach. 

Sięgając po biografię spodziewałam się opisów pikantnych epizodów z jego życia; to w końcu człowiek o niezwykle barwnym życiorysie, który miał wiele kobiet i chociażby problemy z piciem. Rzeczą, która zniechęciła mnie już na samym początku, był fakt, że autorka zna Pilcha i jego rodzinę osobiście i to bardzo blisko. Mało tego, Pilch jest dla niej autorytetem i jakby nie było - ojcem chrzestnym jej syna, co mocno przeszkadza jej, wydaje mi się, w ostrej krytyce czy na  przykład dotkliwym wytknięciu błędów, co dla mnie w biografii jest konieczne.

Nie przeszkadzało mi to jednak aż tak jak przypuszczałam, bo autorce i tak udało się w miarę wiernie opisać życie pisarza. Może jednak zawieść nieco tych, którzy sięgnęli po książkę w oczekiwaniu na krwawe, sensacyjne wyznania ze strony Pilcha, „godne” pierwszych stron brukowców. Pilch zdecydowanie nie jest osobą, z której życia powinno się robić sensację, bo to mogłoby zdecydowanie zaszkodzić jego książkom; czytelnik potrzebuje miejsca na własną interpretację i domysły.

Kolejnym aspektem, który był wg mnie strzałem w kolano, jest autobiografia prowadzona równolegle na łamach „Tygodnika Powszechnego”. Osobiście chętniej sięgnęłabym po opis życia prowadzony przez samego Pilcha, człowieka o niebywałej charyzmie i dystansie do siebie, który nie może obawiać się, że jeśli powie coś „nieodpowiedniego”, to będzie to miało przykre konsekwencje w najbliższym otoczeniu, niż po biografię napisaną poprzez mało znaną autorkę, która tego komfortu nie ma. Może nam zaoferować chyba tylko bardziej szczere wywiady - zapewne usłyszała od rozmówców takie rzeczy, których nikt nie powiedziałby Pilchowi w oczy. Sam pisarz natomiast tworzy swoją autobiografią niezdrową konkurencję dla tej książki, a same ( dosyć problematyczne jak dla mnie) przypisy zajmujące kilka stron zdają się być tylko tego jasnym potwierdzeniem.

Książka jest podzielona na części, czytamy więc raczej pogrupowane informacje, co jest oczywiście zaletą. Podoba mi się, że jest napisana prostym, „przyjemnym” językiem, oraz że zawiera swobodne dialogi, na które autorka dzięki zażyłości mogła sobie pozwolić, a nie suche fakty rodem z encyklopedii. To chyba jedyny plus przyjaźni autorki z Pilchem. Oprócz opisu jego życia i rodziny zawiera również jego poglądy na świat, religię itp.


Osobiście polecam tę książkę wszystkim, dla których godne uwagi są nie tylko książki pełne akcji; nawet ci, którzy szczególnie nie interesują się Pilchem, docenią jego życiorys. Jednak nie da się nie zauważyć, że dla głębszego zrozumienia niektórych wątków trzeba znać np.kontekst polityczny – co dość ciężkie do osiągnięcia dla przeciętnego 14-latka.   

Gosia, 14 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. 

czwartek, 24 listopada 2016

"Lion. Droga do domu"- Saroo Brierley - recenzja

Lion. Droga do domuPo przeczytaniu tej książki, chciałam dowiedzieć się, ile dzieci rocznie w Indiach uznaje się za zaginione. Okazuje się, że nie ma liczb. Według strony www.missingindiankids.com każdego dnia tysiące dzieci wychodzi z domu i już nie wraca. Niektóre zostają porwane przez handlarzy ludźmi, niektóre giną pod kołami pociągu czy samochodu, inne trafiają na ulicę. Nie sposób wyobrazić sobie, jak ogromną rozpacz muszą czuć rodzice. Nie da się poczuć tego, co czuje matka zaginionego dziecka. Strachu, który ściska za serce i gardło, bo nie wiesz, czy twój synek jeszcze żyje czy już... Czy już go nie ma na tym świecie. Nie sposób poznać przerażenia, które odczuwa ojciec, który zdaje sobie sprawę, co mogło stać się z jego córeczką, jaką krzywdę mogli jej wyrządzić obcy, źli ludzie.

Jednak nie to jest najgorsze.

Najgorsza jest niewiedza. Lata mijają, a rodzice nie wiedzą, co stało się z ich dzieckiem. Nie mają pojęcia, czy wciąż żyje, gdzie jest, jak się miewa, czy powinni zacząć je opłakiwać, czy wciąż mieć nadzieję na nieoczekiwany powrót. I tak płynie czas...

Saroo ma pięć lat, gdy przez przypadek zostaje odłączony od rodziny. Po prostu wsiada do złego pociągu... Później nie może się wydostać z wagonu. W ten sposób dostaje się do Kalkuty. Powiem jedno - to nie jest bezpieczne miasto, w którym można bez obawy wyjść na ulicę. Teraz to miasto nazywa się Kolkata. Saroo walczy o przetrwanie na ulicach, zbiera resztki jedzenia i cały czas zastanawia się, jak wrócić do mamy. Jednak ma dopiero pięć lat - jego słownictwo jest ubogie, pogłębione przez fakt, że pochodzi z biednej i prostej, choć ciężko pracującej rodziny.

Jednak Saroo ma szczęście. Trafia do australijskiej, kochającej rodziny Brierleyów. Tak, przeżywa piekło ulicy. Jeśli nie wierzycie, spójrzcie na autora książki.

Mija dwadzieścia pięć lat. Saroo jest szczęśliwy, mimo wszystko chce odnaleźć swoją utraconą rodzinę. Próbuje poskładać fragmenty wspomnień w całość. I szuka - szuka swojego domu.

Zobacz sam, czy mu się uda. Poznaj przeszłość małego chłopca z Indii, któremu udało się przeżyć.

Myślę, że warto zacząć od tego, że powieść oparta jest na faktach. Napisał ją Saroo Brierley i opowiada ona o Saroo Brierley. Największą siłą książki jest jej autentyczność. Jestem przekonana, że naprawdę nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, co przeżył autor, mieszkając na ulicy. Jednak w książce Saroo skupia się raczej na poszukiwaniu rodziny. Styl autora, przynajmniej według mnie, nie jest zbyt emocjonalny. Jednak jak można opisać ogrom swoich uczuć, zwłaszcza w tak ekstremalnych sytuacjach? Myślę, że najwięcej zyskamy, próbując czytać między wierszami. Nie czytajmy tego jednym tchem. Trzeba się zatrzymać na chwilę, pomyśleć i spróbować poczuć. Warto. Polecam przeczytanie tej powieści, zwłaszcza, że na początku grudnia ma wyjść film oparty właśnie na niej.


Katia, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. 

czwartek, 10 listopada 2016

,,Zanim. Opowieść o życiu Marii Skłodowskiej- Curie.'' - Katarzyna Zyskowska - Ignaciak - recenzja

Okładka książki ZanimNoblistka. Chemik. Fizyk. Niezwykły umysł. Wybitna Polka. A Wy, jak określilibyście Marię Skłodowską - Curie? Często jednak zapominamy, że zanim ta kobieta stała się Marią Skłodowską- Curie, była Manią Skłodowską. Córką zubożałego nauczyciela i półsierotą. Młodą osobą, która musiała dojrzeć wcześniej niż jej rówieśnicy. I właśnie takiej Marii nie znamy.

Jako osiemnastolatka, dziewczyna wyjechała na wieś - do Szczuk, by zostać guwernantką rodziny Żórawskich. Miała tam zostać na trzy i pół roku, z dala od rodziny, przyjaciół i ukochanej Warszawy. Nie spodziewała się wiele po tej pracy. Jej głównym celem było zdobycie pieniędzy na utrzymanie starszej siostry Zofii, która wtedy uczyła się na Sorbonie. Później rodzeństwo miało pomóc jej w rozpoczęciu studiów w Paryżu. Jednak wśród pól, pełnych zboża, dziewczyna odnajduje coś zupełnie nieoczekiwanego. Poznaje smak przyjaźni, miłości, ale i rozczarowania. W Szczukach przeżyła piękne chwile, które zmieniły tę dziewczynę w kobietę.

Co ją ukształtowało?
Co przeżyła za młodu?
Dlaczego, choć miała możliwość zrobić to wcześniej, wyjechała dopiero w wieku dwudziestu czterech lat?

Co by było, gdyby zdecydowała się pozostać w Szczukach na zawsze...
Katarzyna Zyskowska - Jagnaciak ukończyła kierunek dziennikarski na Uniwersytecie Warszawskim. ,,Zanim...'' nie jest jej pierwszą książką. Przedtem napisała takie powieści jak ,,Nie lubię kotów'', ,,Ty jesteś moje imię'' czy ,,Przebudzenie''.

Jeśli chodzi o sam styl pisania,  spodobał mi się. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, bardziej jak normalną powieść. Chwilami zapominałam, że to co czytam, to fragment życia prawdziwego człowieka, a nie wymyślonej postaci. Postacie wydawały się jak żywe, między słowami Zyskowskiej - Jagnaciak, można było odczytać realia polskiej wsi pod zaborami.

Książka jest naprawdę dobra i myślę, że warta przeczytania, szczególnie jeśli ktoś interesuje się właśnie Marią Skłodowską - Curie.


Katia, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa MG. 

wtorek, 4 października 2016

"Okrążyć słońce" - Paula McLain - recenzja

Okładka książki Okrążyć słońceW latach 20. XX wieku brytyjskie kolonie w Afryce, były idealnym miejscem, aby rozpocząć nowe życie w zupełnie innym świecie. Beryl Markham, mając trzy lata, przeprowadziła się z rodzicami do Kenii. Po dwóch latach, jej matka zdecydowała się na powrót do Anglii razem z synem. Od tamtej pory, Beryl, wychowuje się wyłącznie pod opieką ojca, korzysta z wolności, jaką oferuje jej afrykańskie życie – bawi się z Kibiim, chłopcem z plemienia Kikuju, z którym ciągła rywalizacja budzi w niej duch wojownika oraz poświęca się hodowli koni swojego ojca. W ten sposób Beryl dorasta i staje się pewną siebie kobietą, która od najmłodszych lat pragnie niezależności.
                
Paula McLain w swojej powieści pt. „Okrążyć słońce” tworzy obraz skolonizowanej Kenii, który stanowi tło dla wydarzeń dotyczących Beryl. Ziemia jest dla młodej dziewczyny najwyższą wartością. Współgra ona z naturą. Nie obchodzą jej konwenanse, za nic ma chodzenie do szkoły czy dobre wychowanie. Liczą się dla niej tylko konie, poświęca im każdą wolną chwilę. Dzięki przyjaźni z Kibiim, poznaje plemienne zasady, które zapamięta do końca swych dni. Poprzez  wspólne zabawy uczy się niezależności, nabiera pewności siebie, starając się dorównać płci przeciwnej. Życie Beryl zmienia się, kiedy jej ojciec traci majątek i musi przenieść się do Kapsztadu. Przywiązanie do farmy powoduje, że już w wieku siedemnastu lat postanawia poślubić ona zamężnego mężczyznę, aby tylko móc pozostać blisko ukochanego gospodarstwa.
                
W życiu Beryl najważniejsi byli trzej mężczyźni. Ojciec zaszczepił w niej pasję do koni. To dzięki jego wsparciu, stała się pierwszą profesjonalną treserką koni. Kolejną ważną dla niej osobą był Kibii, najdroższy przyjaciel. Z Denysem łączyła ją prawdziwa miłość oraz namiętność. Uwikłana w miłosny trójkąt cały czas walczyła z własnymi uczuciami. W powieści „Okrążyć słońce” znajdziemy wiele różnych wątków, dotyczących romansów Beryl. Nie interesowała ją opinia społeczeństwa. W życiu kierowała się tylko i wyłącznie głosem serca. To sprawiło, że była częstym obiektem plotek. Mimo wszystko, nigdy się nie poddawała i nieustannie dążyła do spełnienia swoich marzeń.
                
Pierwszoosobowy bohater pozwala nam na pełne poznanie uczuć i myśli głównej bohaterki. Paula McLain uczyniła z Beryl kobietę niezależną, silną i zdecydowaną. Co najciekawsze, powieść opiera się na faktach, dzięki czemu możemy poznać niezwykłą historię kobiety, która ustanowiła rekord lotu przez Atlantyk i była inspiracją dla wielu osób. W świecie zdominowanym przez mężczyzn, Beryl stanowiła jasny punkt, wyznaczając nowy sposób życia. Jej zachowanie bliższe było czasom nam współczesnym, w których świetnie by się odnalazła.

                
Autorka książki „Okrążyć świat” przedstawiła historię Beryl Markham w taki sposób, aby wiele z nas mogło się z nią identyfikować. Kibicujemy jej w chwilach słabości lub nie popieramy niektórych jej decyzji. Budzi w nas skrajne emocje. Wszystko to sprawia, że Beryl staje się bliską nam osobą, z krwi i kości. Pochłonięci przez lekturę, możemy poczuć zapach gorącej Afryki, usłyszeć szum wiatru i bicie w bębny. Powieść pozwala nam na chwile zapomnienia, oderwania się od rzeczywistości. Dzięki tej książce, na pewno sięgnę po inne pozycje Pauli McLain, co polecam zrobić także innym. 

Gruszka, 18 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. 

czwartek, 15 września 2016

"Czar Chanel" - Paul Morand, Coco Chanel - recenzja

Okładka książki Czar ChanelChanel jest bez dwóch zdań postacią kultową. Nawet osoba kompletnie modą niezainteresowana zna to nazwisko i potrafi powiedzieć mniej lub więcej na temat jej życia i kariery. Książek o tej niezwykłej kobiecie powstało prawdziwe multum. 

Jednakże mało które, zostały napisane przez osobę, która faktycznie poznały Chanel.  W tym przypadku jest inaczej. Paul Morand poznał Coco już w latach dwudziestych. Kiedy spotkał ją po latach postanowił spisać historię jej życia. I tak powstała pierwotna książka. Poznajemy w niej myśli, rozterki Coco, która obnażyła w niej swój charakter,  zagłębiamy się w życie artystyczne paryskich przyjaciół Chanel. Opowiada ona o swoim niełatwym dzieciństwie, miłościach, namiętnościach, związkach i dramatach, które ją spotkały. Po lekturze wiemy co łączyło projektantkę ze Strawińskim, Picassem czy Diagilewem.

Zaś ostatnimi laty słynny projektant - Kark Lagerferd również zafascynowany postacią Chanel "dorobił" do owej książki dorobić proste rysunki. To połączenie dało zgoła ciekawy efekt. 

Książka jest pięknie wydana, rysunki dopełniają całość. Rozdziały są krótkie, więc czyta się bardzo lekko. Akcja jest wartka, co nie jest niczym zaskakującym, biorąc pod uwagę, jak niesamowite życie miała Chanel. Czytelnik czuje się bardzo blisko głównej bohaterki. I wspaniale jest czytać coś ze świadomością, że autor faktycznie znał taką niesamowitą osobą jaką była Chanel.  


Sheri, 17 lat 

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. 

czwartek, 8 września 2016

"Sekretne życie Chanel No. 5" - Tilar J. Mazzeo - recenzja

Okładka książki Sekretne życie Chanel No. 5. Pierwsza biografia najsłynniejszych perfum świataNa wstępie przyznam się, że nie cierpię biografii. Nigdy za nimi nie przepadałam - no bo co ciekawego jest w tym natłoku dat i historycznych faktów? Jednak książka "Sekretne życie Chanel No. 5"  autorstwa Tilar J. Mazzeo, gwałtownie zmieniła mój pogląd na ich temat. To dzieło pełne skrajności i paradoksów, zupełnie jak flakonik słynnych perfum Coco Chanel.

Chanel No. 5.
Kto o nich nie słyszał?

Przez prawie wiek, najbardziej znane perfumy francuskiej kreatorki mody stały się ikoną. Ikoną skromnego luksusu i elegancji, kobiecości otwartej, ale nie szokującej.
Mało kto zdaje sobie sprawę, jak wiele sekretów kryje ten prosty, zgrabny flakonik i jak bardzo określał Coco Chanel jako kobietę.

Co doprowadziło do powstania najsłynniejszego zapachu na świecie?
Jaki związek ma z perfumami Medyceuszy? 
Jaka była idea samej Chanel? 
Jaki wpływ miało życie jego twórczyni? I jaką magię dostrzegała Coco w liczbie pięć?

Odpowiedzi na wszystkie te pytania i jeszcze więcej, znajdziecie w książce Tilar J. Mazzeo.

"Sekretne życie Chanel No. 5" jest opisane lekko, zmysłowo, pachnąco. Delikatnie, mimochodem wplecione daty, nie psują nam złudzenia, że faktycznie możemy obcować z Francją i samą Coco Chanel. Można na własnej skórze poczuć klimat drobnych uliczek, małych butików, konwenansów, a także zapach perfum opisanych tak barwnie, szczegółowo i poetycko, że ma się wrażenie, że ta książka jest nimi przesycona.

Muszę pochwalić swobodę, z jaką połączone są kolejne wątki i dobór faktów - a raczej ciekawostek - nieraz naprawdę szokujących lub intrygujących.
Nie da się oczywiście przeoczyć też tytułu - w końcu  mówimy o biografii PERFUM, ten nowatorski pomysł pokochałam od razu. Życie Coco jest opisane przez pryzmat tej drobnej buteleczki, jej dzieła, jej dziecka, chciałoby się powiedzieć.

Myślę, że skoro ta książka zachwyciła mnie, chociaż nie jestem fanką biografii, podbije serce każdego. Wystarczy tylko spróbować... i poczuć kultowe nuty Channel No. 5.

Nika, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. 

wtorek, 6 września 2016

"110%. Poznaj prawdziwe oblicze sportu" - Agnieszka Gola-Rakowska - recenzja

Okładka książki 110%. Poznaj prawdziwe oblicze sportuZawsze zastanawiałam się jak wygląda życie sławnych sportowców, jak udało im się osiągnąć tak wielki sukces, ile włożyli pracy by tego dokonać. Dowiedziałam się tego dzięki książce pt.:”110%”. Dzięki temu, że zawiera ona wywiady z poszczególnymi medalistami, posiada także wypowiedzi specjalistów na temat różnych problemów spotykanych w sporcie. 

Zaczynając od Karola Bieleckiego, znanego szczypiornisty, który stracił oko podczas niegroźnego meczu z Chorwacją. Doceniony nie tylko za to jak dobrze gra w piłkę ręczną, ale także jak dobrze poradził sobie ze stratą jednego z najważniejszych narządów potrzebnych do funkcjonowania. Bartłomiej Bonk, ciężarowiec, od najmłodszych lat robi to co kocha i z czym powiązał przyszłość. W jego dyscyplinie najważniejsza jest wytrzymałość fizyczna i psychiczna, pokazuje on w swoich wypowiedziach jak sobie z tym radzi i kto oraz co go motywuje. Tomasz Majewski, fenomenalny sportowiec, który stał na niejednym podium. Od dziecka miał niesamowite predyspozycje do sportu, a ostatecznie wybrał pchnięcie kulą, co dało mu wysokie osiągnięcia. Rafał Majka, który poświęcił bardzo dużo by udało mu się wygrać tak wiele kolarskich starć. Czas dla rodziny, zdrowie, przyjaciół to - czego musi się wyrzekać przez wiele lat swojej pracy. Po nim jeszcze jest Maja Włoszczowska, również kolarka, ale tym razem górska. Przeszła wiele kontuzji, cały czas ocierając się o wiele niebezpieczeństw związanych ze swoją dyscypliną. Kończę na Anicie Włodarczyk, rekordzistce świata w rzucie młotem. Dzięki samozaparciu i pomocy psychologa sportowego podbija coraz to nowsze rekordy i nie poddaje się mimo trudów. To nie wszyscy olimpijczycy i multimedaliści opisani w tej książce, więc zachęcam do przeczytania jej oraz zawartych w niej licznych dopisek specjalistów na tematy kontuzji, radzenia sobie ze stresem, a także sprawności fizycznej i skal jej określających.

Nigdy wcześniej nie czytałam podobnych książek, zaskoczyło mnie to jak dużo mogę się dowiedzieć z niej na tematy nie tylko związane konkretnie z danymi dyscyplinami ale ogólnie ze sportem i sposobami radzenia sobie z codziennymi towarzyszącymi mu problemami. Szczerze polecam dla każdego fana wysiłku fizycznego i nie tylko.

Monia, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Burda Książki

czwartek, 12 maja 2016

"Niegrzeczne księżniczki" - Linda Rodriguez McRobbie - recenzja

Okładka książki Niegrzeczne księżniczki. Prawdziwe historieJakiś czas temu pisałam recenzję książki „Bajki, które zdarzyły się naprawdęAnny Moczulskiej. Tam autorka przedstawiła historie bardziej i mniej znanych kobiet na tronach z perspektywy czytelniczki baśni. „Niegrzeczne księżniczki” to także swego rodzaju opowieść o bajkach, lecz tym razem ich bohaterki napisały własne historie, w żadnym przypadku nie wzorowane na bohaterach baśni.

Linda Rodriguez McRobbie to amerykańska pisarka i dziennikarka, aktualnie zamieszkująca w Londynie. Na całym świecie nie ma tematu, który nie wydałby jej się interesujący. Linda pisze o wszystkim, poczynając od historii papieru toaletowego, na tabliczce Ouiji kończąc. W 2012 roku rozpoczęła pracę nad „Niegrzecznymi księżniczkami”, w których opisała historie z życia wzięte kobiet, o których często odnosimy mylne wrażenie…

W życiu każdej małej dziewczynki nadchodzi okres, w którym pragnie zostać księżniczką. Różowe suknie balowe, lśniące buciki i diamentowa korona stają się największym marzeniem. Ta książka przedstawia prawdziwe historie kobiet zasiadających na tronach państw całego świata. One porzuciły sięgające ziemi suknie na rzecz marynarskich spodni, a nawet stroju mongolskiego zapaśnika. Nierzadko pod przebraniem mężczyzny wyruszały w odległe podróże, byleby tylko uwolnić się od sztywnego kodeksu królewskiego. Stawały do walki w obronie ojczyzny, biły się z silniejszymi od siebie wojownikami, planowały strategie wojenne, a do tego wychowywały dzieci i rządziły królestwem. Mordowały przeciwników, okłamywały bliskich i okradały wrogów. Pod maską wojownika kryły się piękności, które gdyby tylko zostały na dworze i trzymały się zasad, rozkochałyby w sobie niejednego mężczyznę. To nie jest książka o grzecznych księżniczkach chadzających na bale. To prawdziwe historie niegrzecznych ślicznotek z wielu zakątków świata! Po ich lekturze dziewczynki marzące o byciu jedną z baśniowych księżniczek, przemyślą tę decyzję jeszcze raz…

Ta książka jest fenomenem na skalę światową! Na lekcjach historii w szkole, czy w jakichkolwiek publikacjach mało kto przedstawia, jak wyglądało prawdziwe życie ówczesnych kobiet. Linda Rodriguez McRobbie nie dość, że wyciągnęła historie księżniczek, o których istnieniu większość czytelników zapewne nie miała pojęcia, na światło dzienne, to jeszcze przedstawiła je w niesamowicie przystępny i zachęcający sposób – w formie opowieści.
         
Jeśli poszukujecie suchych faktów historycznych to zdecydowanie lepiej sięgnąć po jakąś kronikę, niż po tę książkę. Nie znajdziecie w niej podręcznikowych informacji. Zamiast tego wciągną Was opowieści o księżniczkach, które postawiły się zasadom i ruszyły własną drogą, by odnaleźć szczęśliwe zakończenie dla siebie i podwładnych. Książkę czyta się bardzo szybko i lekko, właśnie głównie dzięki formie krótkich opowieści pisanych dość prostym językiem, które bez problemu trafią do czytelnika w każdym wieku. Mnie, która nie przepadam za historią, ta książka przekonała, że istnieją autorzy, których zamiłowanie do szukania odpowiedzi na wszelkie nurtujące ich pytania, przelane na papier staje się wyjątkowo interesującą lekturą.


Ananaska, 18 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak Horyzont. 

czwartek, 14 kwietnia 2016

"Elżbieta II. O czym nie mówi królowa? - Marek Rybarczyk - recenzja

Okładka książki Elżbieta II. O czym nie mówi królowa?Marek Rybarczyk zna Wielką Brytanię na wskroś. Nic dziwnego, to były dziennikarz BBC i korespondent z Londynu.  W 2013 roku wydał książkę ,,Tajemnice Windsorów''. Tym razem wziął pod lupę życie wyłącznie Elżbiety II. Czy udało mu się zgłębić tajemnicę brytyjskiej królowej? Oceńcie sami.

Ale od początku. Elżbieta II nie miała łatwego życia. Jej losy mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Nigdy nie miała być królową. Losy nie tylko jej, ale i brytyjskiej monarchii oraz całego kraju zmieniły się po abdykacji Edwarda VIII. Był to wujek Elżbiety (zmarł w 1972 roku na raka krtani). Młoda dziewczyna z dnia na dzień przeistoczyła się w osobę, która miała stać się nową twarzą brytyjskiej monarchii. Dla niej zawsze na pierwszym miejscu był obowiązek. Dzieci, życie prywatne - to było odkładane na drugi tor. Dla zachowania twarzy monarchii utrzymała swoje małżeństwo z Filipem, nie zważając na jego wybryki. Poświęciła wszystko, by pozostać królową Brytyjczyków. Jednak skandale dotyczące jej dzieci omal nie zniszczyły tych starań. Zapewne to właśnie ona zapewniła przetrwanie monarchii w Wielkiej Brytanii.

Marek Rybarczyk zrobił wszystko, by jak najbardziej odsłonić prawdziwą twarz Elżbiety. Stworzył ciekawą, dobrze napisaną biografię o osobie, która tak naprawdę nigdy nie miała szansy i nie chciała pokazywać się przed kamerami. To podnosi trudność zadania, jakie postawił sobie ten dziennikarz. Ale udało mu się. Książkę świetnie się czyta i polecam ją wszystkim, nie tylko tym, którzy są zainteresowani kulturą Wielkiej Brytanii. Warto poznać życie osoby, będącej głową Wspólnoty Narodów, zrzeszającą aż 53 kraje. To robi wrażenie, prawda?


Katia, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.

piątek, 8 kwietnia 2016

"Ariana Grande. Z głową w chmurach" - Magdalena Koch - recenzja

Okładka książki Ariana Grande.Z głową w chmurachNiedawno przeczytałam biografię Ariany Grande napisaną przez Magdalenę Koch. Książka w przystępny i ciekawy sposób pokazuje nam życie
młodej gwiazdy, która dzięki ciężkiej pracy i talentowi stała się sławną. Ariana pokazuje nam, że warto nie poddawać się i walczyć o swoje marzenia.

Autorka przedstawia nam również prywatne życie piosenkarki. Możemy dowiedzieć się ciekawych informacji na temat jej rodziny oraz przyjaciół.
Tekst dopełniają kolorowe fotografie Ariany i sławnych aktorów oraz piosenkarzy, z którymi miała okazję się spotkać.

Co sprawiło, że zrobiła tak wielką karierę?
Jak dostała się do programu Sam i Cat? 
Dlaczego jest weganką?

Na te i inne pytania znajdziemy odpowiedzi właśnie w tej książce, która zawiera również ciekawostki na temat jej życia. Biografia Ariany Grande to wspaniały prezent dla każdej fanki, ale również dla osób, które chciałyby ją lepiej poznać.
Dodatkowo z tyłu książki możemy znaleźć ciekawe zadania, które pomogą nam przetestować swoją wiedzę po przeczytaniu książki. 

Gorąco polecam wszystkim fanko Ariany oraz tym, którzy chcą się dowiedzieć jak wyglądała jej droga do kariery!


Alexis, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Między Słowami. 

środa, 6 kwietnia 2016

"Audrey w domu. Wspomnienia o mojej mamie" - Luca Dotti - recenzja

Okładka książki Audrey w domu. Wspomnienia o mojej mamieAudrey Hepburn - tej postaci nie trzeba nikomu przedstawiać. Nawet, jeśli ktoś nie oglądał żadnego filmu z jej udziałem to z pewnością kojarzy słynne zdjęcie ze "Śniadania u Tiffany'ego",  kiedy to aktorka stoi w czarnej sukni i rękawiczkach z wysoko upiętymi włosami, w ustach zmysłowo trzymając długiego papierosa. 

Audrey na przestrzeni lat stała się ikoną, symbolem kobiecości. Takiej niewymuszonej, minimalistycznej, niemalże od niechcenia. Kiedy zrezygnowała z kariery aktorskiej, zaangażowała się w działalność charytatywną w UNICEF. Jeśli dorzucimy do tego jeszcze dzieciństwo przypadające na okres drugiej wojny światowej i kilka burzliwych romansów, otrzymamy postać niezwykle barwną, która aż wręcz prosi się o biografię. Biografie Audrey powstają zaś jak grzyby po deszczu. 

A kto mógłby napisać lepszą niż jej rodzony syn? 

Postać ikony kobiecości widziana oczami dziecka. Taka, którą on zapamięta jako po prostu mamę. Nie Audrey Hepburn, lecz pani Dotti. Jest to naprawdę, bardzo interesujący punkt widzenia. Wszyscy bowiem wyobrażają sobie Audrey w ulizanej fryzurze, nienagannym makijażu i eleganckim stroju. Tymczasem najczęściej była ona w prostej chustce na głowie, wygodnym golfie i kopała w ogródku albo gotowała makaron, który był jej silnym uzależnieniem.

Książka jest bardzo ciekawa. Wciąga jak najlepsza powieść. Przepełniona jest również przepisami kulinarnymi, dlatego nie radzę jej czytać, jeśli jesteście głodni. A świadomość, że takie dania spożywała sama Audrey Hepburn, jest naprawdę fajna. Jest to rodzaj książki na jedno popołudnie, bo naprawdę wciąga i ciężko się od niej oderwać.

Polecam

Sheri, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.  

poniedziałek, 21 marca 2016

„Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej” - Janina Lesiak - recenzja

Okładka książki Wspomnienie o Cecylii smutnej królowejJanina Lesiak w książce „Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej” przedstawiła w sposób zbeletryzowany trzy ostatnie dni życia żony jednego z polskich królów.    
                                         
Cecylia Renata nie należała do kobiet pięknych, energicznych i fantazyjnych. Była raczej cicha, skromna i nieśmiała. Jej życie nie dość, że przepełnione cierpieniem i samotnością wiązało się także z utratą najbliższych i ciężką chorobą. Jako dziecko była surowo wychowywana przez matkę, w młodym wieku poślubiła króla Władysława IV, jednak od początku wiedziała, że mężczyzna na względzie ma wyłącznie korzyści polityczne. Zawsze towarzyszyło jej  uczucie, że została po prostu „sprzedana”.  

To właśnie nieudane życie małżeńskie najbardziej ją smuciło. Chciała być kobietą, która potrafiłaby sprostać oczekiwaniom swego męża, chciała być kobietą kochaną, a przynajmniej szanowaną i wspieraną. Życie na polskim dworze również okazało się nie być łatwym i przysparzało jej wielu przykrości. Poddani także byli do niej wrogo nastawieni. Nie mogła liczyć na niczyją bliskość i zrozumienie. Jedyną jej nadzieją był małoletni syn, który w przyszłości miał zostać władcą. 

Autorka ostatnie dni życia Cecylii przedstawiła jako szereg wspomnień i refleksji młodej Habsburżanki. Historia życia królowej jest przedstawiona w sposób bardzo ciekawy i niezwykle oryginalny. Książka ta jest dość „specyficzna”. Jest w niej coś niezwykłego, przynajmniej według mnie. Czytelnik od samego początku wie, że zakończeniem książki jest śmierć królowej i, dzięki tej wiedzy, nie koncentruje się na przebiegu wydarzeń, ale na tragizmie głównej bohaterki.  

Naprawdę warto przeczytać „Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej” , żeby nie tylko poszerzyć swoją wiedzę historyczną, ale także poznać realia życia polskich władczyń.

Limonka, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa MG. 


czwartek, 10 marca 2016

" Ibra. Chłopak, który odnalazł własną drogę’’ - Yvette Żółtowska-Darska - recenzja

Okładka książki Ibra. Chłopak, który odnalazł własną drogęZlatan Ibrahimovic nie miał łatwego życia: trudna sytuacja rodziców, problemy z kolegami itd. Te i inne tematy porusza Yvette Żółtowska-Darska w swojej książce pt.,, Ibra Chłopak, który odnalazł własną drogę’’.

Zlatan nie miał ,,kolorowej’’ przeszłości. W jego życiu zdarzały się kradzieże np. rowerów i inne drobne wykroczenia. Dość często zmieniał kluby w Szwecji, bo czuł, że tam się nie spełni, albo inni chłopcy dokuczali mu lub krytykowali jego styl gry. 

Rozwojowi jego kariery na pewno nie sprzyjały warunki mieszkaniowe. Raz mieszkał u mamy, raz u taty, co utrudniało mu komunikację, ale stawił sobie za główny cel w życiu, grę w piłkę nożną i naśladowanie najlepszych zawodników. Według mnie, udało mu się, wykazywał olbrzymi zapał do pracy, nie poddawał się gdy było mu ciężko. Nieraz jego kariera była na krawędzi, ale dzielnie przetrwał słabsze sezony w swojej karierze.

Historia Chłopca z Rosengard uczy, że to my decydujemy, kim jesteśmy. Zlatan z biednego stał się bogaty, ze słabego ucznia wyrósł znakomity piłkarz. Osiągnął tak wiele, chociaż od samego początku wiał mu wiatr w oczy i było mu ciężko. Tak autorka podsumowuje Zlatana. 

Bardzo mi się podobała książka o kapitanie drużyny szwedzkiej w piłce nożnej. To pozycja nie tylko dla fanów, ale dla wszystkich czytelników. Przykład Zlatana udowadnia nam, że w życiu wszystko jest możliwe. Możemy wiele razy zbłądzić, lecz zawsze jest powrót na właściwą drogę, jeśli tylko my tego chcemy.


Orwicz, 17 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont.