tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 czerwca 2026

"Caraval" - Stephanie Garber - recenzja

 „Caraval” Stephanie Garber to niezwykła powieść fantasy, która od pierwszych stron przenosi czytelnika do świata pełnego magii, iluzji i tajemnic. Historia opowiada o dwóch siostrach – Scarlett i Donatelli – które od wielu lat marzą o uczestnictwie w legendarnym Caravalu. Jest to tajemnicza gra organizowana przez Legendę, czyli człowieka owianego wieloma plotkami i sekretami. Caraval nie jest jednak zwykłą zabawą – uczestnicy muszą rozwiązywać zagadki i wykonywać różne zadania, a granica między rzeczywistością a iluzją bardzo szybko zaczyna się zacierać.

Największym atutem książki jest zdecydowanie jej niesamowity klimat. Stephanie Garber stworzyła świat przypominający sen albo magiczny spektakl. Wszystko jest pełne kolorów, świateł, tajemniczych miejsc i dziwnych wydarzeń. Podczas czytania miałam wrażenie, że razem z bohaterami uczestniczę w czymś niezwykłym. Autorka bardzo dokładnie opisuje miejsca i atmosferę Caravalu, dzięki czemu łatwo wyobrazić sobie wszystkie wydarzenia. Momentami książka przypominała baśń albo magiczny teatr, w którym nic nie jest pewne.

Bardzo ciekawie zostały przedstawione również postacie. Scarlett początkowo jest ostrożna, przestraszona i przyzwyczajona do życia pod kontrolą ojca. Całe życie podporządkowywała obowiązkom i zasadom, dlatego udział w Caravalu staje się dla niej czymś zupełnie nowym. W trakcie historii bohaterka zaczyna się zmieniać, staje się odważniejsza i bardziej samodzielna. Bardzo podobało mi się obserwowanie jej rozwoju, ponieważ dzięki temu postać wydaje się bardziej realistyczna.

Ważnym elementem książki jest również relacja między Scarlett a jej siostrą Donatellą. Mimo że bohaterki różnią się charakterami, bardzo się kochają i są gotowe wiele poświęcić dla siebie nawzajem. To właśnie więź między siostrami napędza wiele wydarzeń w książce. Dzięki temu „Caraval” nie jest tylko historią o magii i tajemnicach, ale także opowieścią o rodzinie, zaufaniu i poświęceniu.

Akcja książki jest bardzo dynamiczna i praktycznie cały czas coś się dzieje. Autorka regularnie zaskakuje czytelnika nowymi informacjami i zwrotami akcji. Do samego końca trudno przewidzieć, komu można ufać i co jest prawdą. Wiele sytuacji okazuje się jedynie częścią gry, przez co czytelnik razem z bohaterką próbuje odróżnić rzeczywistość od iluzji. To sprawia, że książka jest niezwykle wciągająca i trudno się od niej oderwać.

Styl pisania Stephanie Garber jest bardzo obrazowy i momentami wręcz poetycki. Autorka skupia się nie tylko na samej akcji, ale także na emocjach i atmosferze. Dzięki temu książka wyróżnia się spośród wielu innych powieści fantasy. Nie jest to historia oparta wyłącznie na walce czy przygodach, ale bardziej opowieść o marzeniach, iluzji, strachu i odkrywaniu prawdy.

Według mnie „Caraval” to książka idealna dla osób, które lubią magiczne światy, tajemnice i historie pełne niespodziewanych wydarzeń. Powieść potrafi całkowicie wciągnąć czytelnika i sprawić, że jeszcze długo po zakończeniu myśli się o jej bohaterach i niezwykłym świecie. To jedna z tych książek, które wyróżniają się przede wszystkim klimatem i oryginalnością, dlatego zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

Zuza

czwartek, 21 maja 2026

"Besties" - Kamila Kolińska - recenzja

„Besties” Kamili Kolińskiej to książka młodzieżowa, która bardzo dobrze pokazuje życie nastolatków i problemy, z jakimi mierzą się na co dzień. Historia skupia się głównie na przyjaźni, relacjach między ludźmi oraz emocjach, które często są trudne do zrozumienia nawet dla samych bohaterów. Już od pierwszych stron można zauważyć, że autorka chciała stworzyć historię realistyczną i bliską młodym ludziom. Dzięki temu podczas czytania łatwo wczuć się w sytuacje bohaterów i zrozumieć ich zachowanie.

Najbardziej spodobało mi się to, że postacie nie były idealizowane. Każdy bohater miał swoje wady, problemy i momenty słabości. W wielu książkach młodzieżowych bohaterowie są przedstawiani w sposób bardzo schematyczny, natomiast tutaj wydawali się bardziej prawdziwi. Popełniali błędy, podejmowali złe decyzje i czasami ranili innych, nawet jeśli nie mieli takiego zamiaru. To sprawiło, że historia wydawała się bardziej autentyczna. Czytając książkę, można odnieść wrażenie, że podobne sytuacje naprawdę mogłyby wydarzyć się w szkole lub w grupie znajomych.

Autorka bardzo dobrze pokazała też temat przyjaźni. W książce można zobaczyć zarówno dobre momenty, pełne wsparcia i zaufania, jak i konflikty czy nieporozumienia. Relacje między bohaterami nie były idealne, ale właśnie dzięki temu wydawały się realistyczne. „Besties” pokazuje, że nawet najbliższe osoby mogą się od siebie oddalać, zazdrościć sobie albo ukrywać swoje prawdziwe emocje. Jednocześnie książka przypomina, jak ważna jest szczerość i rozmowa. Wiele problemów bohaterów wynikało właśnie z braku komunikacji i niedomówień.

Kolejną zaletą książki jest sposób przedstawienia emocji. Autorka pokazuje presję otoczenia, potrzebę akceptacji i strach przed odrzuceniem. Są to problemy bardzo aktualne, szczególnie dla młodych ludzi. W liceum wiele osób próbuje dopasować się do innych i często boi się pokazać swoje prawdziwe uczucia. Myślę, że właśnie dlatego ta książka może być bliska wielu czytelnikom. Pokazuje, że każdy ma swoje problemy, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się pewny siebie i szczęśliwy.

Styl pisania Kamili Kolińskiej jest lekki i bardzo przystępny. Dialogi brzmią naturalnie i nie wydają się sztuczne, co często zdarza się w książkach młodzieżowych. Dzięki temu bohaterowie wypadają wiarygodnie. Książkę czyta się szybko, ponieważ akcja cały czas się rozwija i trudno się od niej oderwać. Nie ma w niej długich, nudnych opisów, a wydarzenia są przedstawione w ciekawy sposób. Dodatkowo język jest młodzieżowy i łatwy do zrozumienia, co sprawia, że historia wydaje się jeszcze bardziej autentyczna.

Według mnie „Besties” to książka, która oprócz rozrywki daje też czytelnikowi coś do przemyślenia. Pokazuje, jak ważne są relacje z innymi ludźmi i jak łatwo można je zniszczyć przez brak szczerości czy zaufania. Jednocześnie przypomina, że prawdziwa przyjaźń wymaga pracy i wzajemnego wsparcia. 

Myślę, że ta książka szczególnie spodoba się nastolatkom, ponieważ porusza problemy, z którymi wiele osób może się utożsamiać. To historia pełna emocji, wzruszeń i momentów skłaniających do refleksji nad własnymi relacjami z innymi ludźmi.

Zuza

wtorek, 19 maja 2026

„Ruthless Vows. Rozdzieleni przez wojnę" – Rebecca Ross - recenzja

„Ruthless Vows” to druga część serii zaczętej w Divine Rivals i od razu można powiedzieć jedno – tu wszystko jest bardziej intensywne. Więcej emocji, więcej bólu i zdecydowanie więcej trudnych wyborów.

Historia znowu skupia się na Iris i Romanie, ale ich sytuacja jest już zupełnie inna niż wcześniej. Wojna trwa, robi się coraz bardziej niebezpiecznie, a oni sami muszą radzić sobie nie tylko z tym, co dzieje się wokół nich, ale też z tym, co czują. I nie zawsze jest łatwo.

Największym plusem tej książki są zdecydowanie bohaterowie. Nadal są bardzo prawdziwi – popełniają błędy, czasem podejmują decyzje, które mogą irytować, ale właśnie dzięki temu wydają się bardziej „ludzcy”. Ich relacja też się zmienia – nie jest już taka delikatna i niepewna jak wcześniej, tylko dużo bardziej skomplikowana i… bolesna momentami.

Świat przedstawiony robi się tutaj mroczniejszy. Konflikt bogów nabiera znaczenia i czuć, że stawka jest dużo wyższa niż w pierwszej części. Wszystko ma większy ciężar, a historia momentami naprawdę potrafi przytłoczyć emocjonalnie.

Styl pisania Rebecci Ross dalej jest lekki i przyjemny, więc książkę czyta się szybko, ale jednocześnie nie brakuje w niej momentów, które zostają w głowie na dłużej. Motyw listów nadal jest obecny i dalej robi robotę – dodaje klimatu i sprawia, że relacja bohaterów jest jeszcze bardziej wyjątkowa.

Podsumowując – „Ruthless Vows” to bardzo dobra kontynuacja. Jeśli ktoś polubił pierwszą część, to tutaj dostanie jeszcze więcej emocji i głębi. To historia, która pokazuje, że miłość wcale nie jest prosta, zwłaszcza kiedy wszystko wokół się rozpada.

Artemis

piątek, 9 stycznia 2026

„Nie wiesz wszystkiego” Marcel Moss – recenzja

„Nie wiesz wszystkiego”  to książka autorstwa Marcela Moss’a. Jest on jednym z najpopularniejszych autorów powieści kryminalnych i młodzieżowych w Polsce. Jego książki poruszają tematy przemocy fizycznej i psychicznej, hejtu w Internecie, depresji oraz samobójstw wśród nastolatków. A przykładem jednego z jego dzieł jest ta książka. 

Powieść opowiada o okolicznościach śmierci nastolatków. 

Dwoje uczniów prestiżowego warszawskiego liceum popełnia samobójstwo. Co ciekawe Otylia i Alan nie znali się, nie mieli ze sobą nic wspólnego, pochodzili z innych środowisk, a jednak skoczyli wspólnie z dachu hali. Mimo to wszyscy przyjęli wersję wydarzeń, że to Otylia nakłoniła Alana do popełnienia samobójstwa, bo wcześniej dziewczyna próbowała sobie podciąć żyły. Przyjaciółka Otylii, Marta, nie może zapomnieć o tym wydarzeniu i za wszelką cenę chce odkryć prawdę i dowiedzieć się, co wtedy naprawdę się stało.  

W trakcie czytania obserwujemy spojrzenia z różnych perspektyw. Przedstawione są wspomnienia uczniów oraz nauczycielki, z ostatnich lat i miesięcy. Narracja się zmienia. Dzięki temu czytelnik nie tylko poznaje fakty, ale także rozumie motywacje, słabości i cierpienie bohaterów. 

Książka jest świetna, ponieważ przedstawione postacie stykają się z problemami młodzieży w XXI wieku m.in. bullying w szkole, brak wsparcia, brak zrozumienia i akceptacji, wykluczenie, hejt, problem otyłości oraz życie według oczekiwań rodziców. Problemy są życiowe, a bohaterowie ludzcy.

Jest to dopiero pierwsza część  serii "Liceum Freuda", a ja na pewno będę chciała przeczytać kolejną.  

Ven 

środa, 29 października 2025

„Nie poddawaj się” - Rainbow Rowell - recenzja

Wyobraź sobie, że masz jedenaście lat i odkąd pamiętasz mieszkasz w domu dziecka. Nie znasz swoich rodziców, swojej daty urodzin, a jedyne co wiesz o sobie to to, jak się nazywasz i tylko dlatego, że było to napisane na twojej ręce.

Można powiedzieć, że twoje życie wygląda jak życie wielu innych sierot z Wielkiej Brytanii. Przynajmniej wyglądało dopóki nie odwiedził Cię, dziwnie ubrany, mężczyzna i nie zaczął opowiadać Ci o czarodziejach, wampirach, czarach i jakiejś szkole, w której niejako masz zacząć naukę o tym wszystkim. Brzmi to jakby człowiek uciekł z psychiatryka i wmawiał Ci jakieś zmyślone bujdy. 

Zapewne już wydaję się wam to dziwne i nie z tej ziemi, a co ma powiedzieć o tym Simon, któremu to wszystko się przydarzyło! A na dodatek te bujdy okazały się prawdą! 

Od odwiedzin jak się później okazało Maga - Dyrektora Szkoły Magii w  Watford - zaczął się dla młodego czarodzieja, którym Simon okazał się być, czas poznawania prawdy nie tylko o świecie, ale przede wszystkim o sobie.

Historia Simona Snowa i jego przyjaciół została napisana przez Rainbow Rowell,- amerykańską pisarkę, która jest również znana ze swoich innych dzieł takich jak: „Fangirl”, „Eleanor & Park” oraz „Runaways”. 

Rowell stworzyła całkiem nowy, wypełniony magią aż po brzegi świat, do którego z wielką chęcią bym się przeniosła chociaż na chwilę.  

Gorąco polecam tę książkę każdemu fanowi fantastyki, a zwłaszcza fanom Harrego Pottera, ponieważ jestem pewna że pokochacie tą historię równie mocno.

Na koniec tak jak zawsze mam dla was małą sugestię przed wskoczeniem do nowego książkowego świata:

Słowa oraz czyny nie zawsze są odzwierciedleniem myśli i emocji. 


Artemis


czwartek, 23 października 2025

„Dar Anomalii” – Paweł Zbroszczyk – recenzja

Nie ma czegoś takiego jak przypadek. Wszystko rozpoczyna się w rytm Anomalii. Zdarzenia wybrzmiewają niczym nuty, wygrywane na lutni Piewcy, rozbijające się na kształt echa. Wszyscy poszukują Anomalii, każdy chce polepszyć swój los, lub przysłużyć się światu, służąc jej tajemnicy. Lecz nie każdego potraktuje litościwie...

Leba jest za młody, by udowodnić swoją wartość. Ale spotykając przedwcześnie Anomalię, nie ma zamiaru czekać, aż los mu podaruje miejsce na igrzyskach śmierci. Bren wykupił sobie lepsze życie, za pomocą bezczelnego kłamstwa i przekrętu. Nieświadomie, wpada w ręce okrutnych zabójców, a Anomalia staje się jego jedynym źródłem ratunku.

Skrupulatny i bohaterski Leba, łączy się z kłamcą i złodziejaszkiem. Sprytny i impulsywny Bren łączy się z tajemniczym skrzydlatym chłopcem, wspierającym istoty z innych światów. Leba i Bren. Bren i Leba. Jak dwie strony medalu, dwie strony ostrza, połączeni losem przez Anomalię, która zostawiła im misję do ukończenia i życie do uratowania. Rodzi się pytanie: czy się zgodzą na ten los?.

Oto świat, w którym za magiczny talent zapłacisz kalectwem. 

Czy jesteś dość silny, by przetrwać jako wyrzutek, czy skonfrontujesz się z ciążącym fatum, wśród mistycznych ścieżek miasta pradawnej rasy? 

Postawisz na walkę, czy na ucieczkę? 

Nie wybieraj, Anomalia i tak wybierze za ciebie.

„Dar Anomalii” to powieść fantasy autorstwa Pawła Zbroszczyka. Można o tej książce powiedzieć bardzo dużo dobrych rzeczy.

Najlepszą częścią tej powieści jest świat przedstawiony na jej kartach. Każde miejsce i postać wydaje się tak żywe i pełne charakteru, że można o nich napisać osobną książkę. Zaimponowały mi też oryginalne pieśni i inkantacje, śpiewane w niektórych miejscach przez bohaterów. Dobrze napisana była również magia wykorzystywana w wielu różnych scenach.

Postacie Leby i Brena są głównymi gwiazdami tej historii, i nie bez powodu. Ich dynamika popychająca akcję do przodu jest przyjemna do czytania, i jakimś cudem wydaje się różnić od innych w tym stylu przyjaźni. Ogólnie fabuła jest dobrze przemyślana, choć w trzecim rozdziale wydaje się niepotrzebnie przyspieszać i rozmywać z tego powodu. Jedyne, co mogę jej zarzucić to to, że w niektórych miejscach z powodu pokręconego opisu ciężko było się rozeznać w sytuacji.

Przez karty powieści przewija się znany wielu osobom z lekcji polskiego motyw Fatum, niepowstrzymanej siły kontrolującej nasze życie... a może na odwrót? Właśnie takie pytanie zadaje ta powieść. I nie tylko takie; porusza też kwestię odwagi, odpowiedzialności, zdrady oraz poświęcenia.

Podsumowując, „Dar Anomalii” to intrygująca historia uzbrojona we wszystko, co lubią fani fantasy: rozbudowany świat, wielowarstwowi i (prawdopodobnie) przystojni bohaterowie, pradawne zło i dobro, potężna magia i wciągające zakończenie, dzięki któremu czekasz niecierpliwie na kolejną część. 

Polecam serdecznie, nawet jeśli nie jesteś fanem gatunku fantasy. A może dzięki tej książce się do niego przekonasz.


Alicjan

piątek, 19 września 2025

„Loki. Gdzie zaległy kłamstwa” – Mackenzi Lee – recenzja

„Loki. Gdzie zaległy kłamstwa” to powieść dla młodzieży autorstwa Mackenziego Lee. Przyznam szczerze; sięgałem po tą książkę oczekując porywającej akcji i humoru znanego czytelnikom Marvela. Finalnie okazała się być emocjonującą przygodą, której się za nic nie spodziewałem.

Wszyscy znają Lokiego z mitologii. Bóg chaosu, oszustw i kłamstw. Szachraj i manipulant, bez ani krzty skruchy. Jednak nie zawsze taki był.

Dawno temu starał się ze wszystkich sił udowodnić, że potrafi być zdolny i dzielny, lecz nikt wokół go nie doceniał. Wszystkie oczy były skierowane w stronę Thora, jego brata, idealnego wojownika i lidera. Każdy go wielbił... prawie każdy.Każdy poza Amorą. Była dla Lokiego przyjaciółką i bratnią duszą – kimś, kto ceni mądrość i magię. Lecz spotkał ją los tragiczny, gorszy niż śmierć. Loki, pozbawiony wsparcia jedynej osoby, widzącej w nim kogoś więcej niż „tego drugiego syna Odyna” pogrąża się w rozpaczy i znika w cieniu swojej rodziny.

Jednak pewnego dnia, Loki dostaje swoją szansę. Ktoś w Midgardzie, dla śmiertelników zwanym Ziemią, dokonuje okropnych morderstw. Ktoś tak potężny, że nawet Odyn, najsilniejszy z Bogów, nie może go znaleźć. Loki ma za zadanie wyjaśnić sprawę i złapać mordercę.

Tajemnica, przesiąknięta intrygą, przenosi Lokiego do końca XIX wieku, gdzie trafia na zaułki starego Londynu i rozpoczyna podróż z ekscentrycznymi śmiertelnikami. Kłamstwa wiszą wszędzie w powietrzu, a on sam nie jest wyjątkiem. Bo to niby proste pytanie: kto zabił? Ale odpowiedzi jest o wiele więcej, a sam Loki może z tej misji nie wrócić taki sam...

Historia tej książki ma wiele elementów, które dla wielu mogą przypominać film lub komiks Marvela: super bohaterowie, zwroty akcji, fabuła pędząca z prędkością rakiety, długie sceny walki... Można by tak długo wymieniać. To, co czyni ją wyjątkową, to tematy poruszane na jej kartach. Dorastanie, poznawanie samego siebie, próba odnalezienia swojego miejsca, dobro i zło, prawda i fałsz, odpowiedzialność, odwaga i poczucie wartości to tylko kilka z nich.

Najlepszą rzeczą w tej powieści jest postać głównego bohatera – Lokiego. Tutaj go poznajemy jako młodego i niedoświadczonego chłopca, uczącego się jeszcze jak działa świat wokół niego. Jego rozważania i decyzje efektywnie zmieniają historię w powieść psychologiczną, szukającą odpowiedzi na niekomfortowe dla wielu z nas pytania. 

Kim jesteśmy? 

Czego poszukujemy? 

Dla kogo prowadzimy nasze życie? 

Czy mamy kontrolę nad naszym losem? 

Czy wszyscy mogą się zmienić, jeśli tylko tego chcą?

Przeplatane wątki komediowe i tragiczne na tle dziewiętnastowiecznego Londynu tworzą idealne tło do powieści, która doprowadzi was do łez z wielu różnych powodów. Mnie pod koniec pękło serce, i przez dwa miesiące nie chciało się skleić.

Warto też wspomnieć, że książka ta, jako że powstała spod znaku Marvela, zawiera różne odniesienia do filmów i seriali tejże wytwórni, ale nie trzeba ich znać na pamięć, żeby cieszyć się lekturą.

„Loki. Gdzie zaległy kłamstwa” zawiera wszystko, co można chcieć od powieści kryminalno-przygodowej dla młodzieży: tajemnicę, niezwykłe perypetia, cudownie napisane postacie, nastoletnią miłość, wielobarwne światy, kreatywny humor i zakończenie, zostawiające czytelnika z chaosem w głowie. Ta książka wzbudza całą gamę emocji, od radości i śmiechu, przez strach i bezsilność, aż po złość i smutek. Gwarantuję wam, że jak tylko zaczniecie czytać, to będziecie musieli skończyć tego samego dnia. Inaczej sobie nigdy nie wybaczycie.

Alicjan


piątek, 13 czerwca 2025

„Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki”- Holly Jackson - recenzja

Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki autorstwa Holly Jackson to wciągający kryminał młodzieżowy, który nie bez powodu szybko zdobył popularność.  

Główna bohaterka, Pippa Fitz-Amobi, to uczennica ostatniej klasy liceum. W ramach projektu maturalnego postanawia przyjrzeć się sprawie zaginięcia Andie Bell – nastolatki, której zniknięcie wstrząsnęło małym miasteczkiem. Według oficjalnych ustaleń, dziewczynę zabił jej chłopak, Sal Singh, który niedługo potem popełnił samobójstwo. Jednak Pip nie wierzy w tę wersję i rozpoczyna własne śledztwo. 

Fabuła jest bardzo dynamiczna, a autorka przeplata narrację z notatkami bohaterki, fragmentami wywiadów oraz e-maili. Taka forma sprawia, że książka przypomina momentami reportaż lub podcast kryminalny, dodaje książce autentyczności i pozwala czytelnikowi poczuć się jak uczestnik śledztwa. 

Język  jest prosty, ale potrafi utrzymać napięcie, a jednocześnie zmusza do refleksji nad rolą uprzedzeń i stereotypów. Autorka umiejętnie podsuwa fałszywe tropy, dzięki czemu zakończenie okazuje się zaskakujące i dobrze przemyślane. 

To nie tylko ciekawa propozycja dla miłośników zagadek kryminalnych, ale także powieść, która pokazuje, że prawda nie zawsze jest oczywista. Przewodnik po zbrodni...  to książka, która może zainteresować nie tylko młodych czytelników, ale również tych starszych. To lektura dla każdego kto ceni przemyślaną i dobrze skonstruowaną fabułę. 

Marta

środa, 11 czerwca 2025

„The Inheritance games” tom 1 – Jennifer Lynn Barnes – recenzja

„The Inheritance games” jest pierwszym tomem z serii, którą pokocha każdy fan zagadek i plot twistów. Książka praktycznie cały czas trzyma w napięciu oraz  jest napisana w bardzo przyjemny i lekki sposób.  

Grambs znajduje się w trudnej sytuacji rodzinnej – jest wychowywana przez swoją przybraną siostrę Libby, ponieważ jej matka nie żyje, a ojca nigdy nie poznała. Pewnego dnia dowiaduje się, że odziedziczyła fortunę po zmarłym miliarderze Tobiasie Hawthorne’ie, którego imię po raz pierwszy usłyszała dopiero podczas odczytywania testamentu. Wydarzenie to wywołuje ogromne poruszenie w rodzinie, ponieważ Hawthorne praktycznie wydziedziczył swoich najbliższych, zapisując cały dorobek życia Avery. Zgodnie z warunkami testamentu dziewczyna musi przez rok zamieszkiwać Hawthorne House, aby otrzymać spadek. Avery zgadza się, nie mając pojęcia, co ją czeka. Nieustannie nurtuje ją pytanie Dlaczego ja? W rezydencji poznaje wnuków miliardera – Jamesona, Xandra i Graysona – i wraz z nimi odkrywa tajemnicze zagadki ukryte w zakamarkach posiadłości. Wszystkie zostały starannie przygotowane przez Tobiasa Hawthorne’a, prowadząc Avery do odkrycia prawdy o sobie i swojej roli w tej historii.  

Wszystkie niewiadome w książce są bardzo przemyślane i spójne – nic nie dzieje się bez przyczyny, a cała fabuła jest niezwykle wciągająca. Wydaje się, że wiemy, co wydarzy się dalej, lecz autorka nieustannie zaskakuje nas nowymi łamigłówkami i zwrotami akcji. 

Mimo że porusza czasami poważne tematy, powieść napisana jest bardzo przyjemnym i przystępnym językiem, co jest jej dużą zaletą. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Avery, co uważam za  plus, ponieważ dzięki temu możemy wczuć się w jej sytuację. 

Choć niektóre części tej serii są dosyć obszerne, kiedy już zaczęłam czytać, nie mogłam się oderwać. Autorka dzieli książkę na krótkie rozdziały, które niemal zawsze kończą się otwartym pytaniem lub niedopowiedzeniem, co sprawia, że trudno przestać czytać. 

Szczerze polecam The Inheritance Games osobom, które lubią zagadki, gry słowne i dynamiczną akcję. 

Marta

piątek, 30 maja 2025

„Loki. Gdzie zaległy kłamstwa”- Mackenzi Lee - recenzja

 „Szachraj”

„Bóg chaosu”

„Pyszny”

„Próżny”

„Manipulant”

„Okrutny drapieżca”

„Ojciec kłamstw”

„Oszukuje”

„Kradnie”

„Morderca”

„Nikczemny”

„Łotrowski”

„Łotr”

Loki...

Zapewne zgodzisz się z tym opisem, prawda? Przecież każdy wie kim jest Loki. Bratem Thora, drugim, gorszym, synem Odyna. Zawsze za bratem, zawsze tym drugim. 

A co jeśli Ci powiem, że taki nie jest? No… taki nie był. 

Tylko co się stało? 

Co skierowało go do obrana ścieżki tego złego? 

Co spowodowało, że pogodził się z nazywaniem go Szachrajem skoro wcześniej tak usilnie próbował udowodnić, że nim nie jest? 

Ja wam tego na pewno nie powiem, bo zajęło by mi to stanowczo za dużo czasu, ale mogę zdradzić gdzie taką informację znaleźć. Wystarczy, że otworzycie książkę „Loki. Gdzie zaległy kłamstwa”, która wyszła spod pióra Mackenzi Lee. Nie kłamiąc ta książka zabierze was w swój opowiadany świat tak, że oderwanie od niej oczu będzie równe z niemożliwym. I ostrzegam was, bo gdy przeczytacie ostatnią stronę i opowieść się skończy wasza przygoda z nią niekoniecznie. Będziecie do niej wracać myślami i wzrokiem, a szczególnie sercem. Ta książka nie tylko zostanie w waszym sercu jako jedna z najlepszych przygód, ale również jako jedna z najboleśniejszych. 

„Miałam duże oczekiwania, ale i obawy, że lektura nie dorówna wyobrażeniom. Na szczęście nic takiego się nie stało, a wręcz przeciwnie – powieść jest świetna.” Tak pisze Katarzyna Sałtawa ze strony Mechaniczna Kulturacja i zgadzam się z nią w stu procentach!

„Loki. Gdzie zaległy kłamstwa” to cudowna opowieść, która wzbudza całą gamę emocji, począwszy od radości i śmiechu aż po złość i smutek. Jeśli poszukujecie książki, która skradnie wam serca i zrobi w nim totalny misz masz- to ta jest strzałem w dziesiątkę! 

Zanim zdecydujecie się ją przeczytać, mam dla was jedną radę:

Nie zapominajcie o szczegółach, bo to one najbardziej się liczą.

Artemis


czwartek, 22 maja 2025

"Będziesz moja" - Natasha Preston - recenzja

„Będziesz moja” jest to książka autorstwa Natashy Preston. Autorka swoją przygodę z pisaniem rozpoczęła od amatorskiego pisania na pewnej stronie internetowej co przerodziło się w jej pasję. Do teraz możemy czytać owoce jej pracy, czego przykładem jest ta książka.

Książka ta opowiada o grupce przyjaciół, którą napotkało coś przerażającego.


Historia skupia się na Lylah. Jest to studentka, lecząca się psychiatrycznie po śmierci rodziców, którzy zginęli w walentynki. Przez to główna bohaterka nienawidzi tego święta.  Kiedy zbliża się rocznica śmierci rodziców, kolega Lylah dostaje dziwną wiadomość, po otrzymaniu której zniknął pewnego wieczoru. 

Grupka przyjaciół postanawia go zacząć szukać i po kilku dniach znajdują jego ciało. Ta śmierć rozpoczyna ciąg zabójstw, którego nie umieją powstrzymać. Policja ma podejrzanego i próbuje go znaleźć. Na końcu, jak to w powieściach bywa, okazuje się że zabójcą jest zupełnie inna osoba, która nawet nie przyszła by samej Lilah do głowy. 

Kto może być mordercą?

Jakie motywy mogły go do tych okrutnych czynów skłonić? 

Przekonajcie się sami czytając tą książkę.

Książka jest bardzo ciekawa oraz mroczna. Epilog zrobił na mnie duże wrażenie, przez to, że zakończenie jest otwarte i możemy tylko się domyślać co stało się dalej.

Podsumowując, autorka napisała super książkę oraz dobrze stworzyła bohaterów. 

Ven

środa, 19 marca 2025

"Tweet cute" - Emma Lord - recenzja

Jako fanka uroczych komedii romantycznych, słodkości i Nowego Jorku nie mogłam przejść obojętnie koło tej pozycji. 

,,Tweet Cute” Emmy Lord to książka którą przeczytałam już dwa razy i wyznam, że za każdym razem wciąga tak samo. Dzięki przyjemnemu i lekkiemu stylowi autorki z łatwością byłam w stanie przenieść się na Upper East Side w Nowym Jorku, gdzie poznałam głównych bohaterów - Pepper i Jacka. 

Mimo różnych charakterów i przeżyć łączy ich jedno - rodziny  obojgu rywalizują na rynku kanapkowym. Podczas gdy prowadzony przez rodziców Pepper fastfood Big League Burger podbija świat, rodzinna kanapkarnia Jacka z każdym dniem traci klientów. Wszystko zmienia się w dniu w którym BLB kradnie przepis babci Jacka, a chłopak oskarża o to fastfood na twitterze. Prowadząca firmowe konto Pepper zostaje zobowiązana do odpowiedzi i tym samym nieumyślnie rozpoczyna największą wojnę kanapkową w dziejach twittera. Tymczasem poza ekranami komputerów nastolatkowie zaprzyjaźniają się, zmuszeni do współpracy podczas szkolnych treningów pływackich, a z czasem zaczynają czuć do siebie coś więcej… 

,,Tweet Cute” to powieść o dorastaniu, poszukiwaniu w życiu swojej drogi, a także o tym że miłość można znaleźć w najmniej oczekiwanych miejscach. Jak można się domyślić historia Pepper i Jacka znalazła sobie miejsce w moim sercu. Z łatwością mogłam utożsamić się z ich motywacjami, problemami i przeżyciami. Wielką zaletą jest to że narracja jest prowadzona z punktu widzenia obu bohaterów, a nie tylko dziewczyny, jak zwykle ma to miejsce w przypadku podobnych książek. Prawdziwą przyjemnością było odkrywanie jak potoczą się ich losy oraz jakim nowym wypiekiem uraczy czytelnika Pepper (odradzam czytania tej książki bez słodkiej przekąski obok!). Nic jednak nie jest idealne, a i ta pozycja miała swoje głupotki, czy wątki októre wydawały się niepotrzebne. Ogólnie nie przeszkadzały jednak one w czytaniu i były łatwe do zignorowania. 

Polecam ,,Tweet Cute” wszystkim którzy szukają lekkiej, uroczej ale niebanalnej książki z ciekawym pomysłem i sympatycznymi bohaterami. Gwarantuję, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Dominika

środa, 8 stycznia 2025

"Gołąb i wąż" (seria) - Shelby Mahurin - recenzja

„Gołąb i wąż” to spektakularny debiut Shelby Mahurin. Jest to trzytomowe romantasy, po które powinien sięgnąć każdy miłośnik właśnie takiej tematyki. 

Trylogia przedstawia historię dwóch osób należących do zupełnie różnych światów: ona – czarownica, on – łowca czarownic, i choć może się wydawać, że takie połączenie nie ma prawa bytu, to ta dwójka udowodni, że kiedy do głosu dochodzi miłość, żadne zasady nie obowiązują.

Louise le Blanc to córka okrytej złą sławą przywódczyni białych czarownic, czyli La Dame des Sorcières – Morgane le Blanc, która jednakże wcale nie darzy swojej potomkini żadnymi ciepłymi uczuciami. Przeciwnie, Morgane najbardziej na świecie zależy na tym, żeby poderżnąć gardło Lou. I to dosłownie. Wszystko za sprawą czaru widocznego jedynie dla obecnej La Dame des Sorcières.

Reid Diggory – najmłodszy kapitan chasseurów w historii bractwa i największy pupilek Arcybiskupa. Porzucony przez rodziców, musiał sam wywalczyć sobie miejsce w hierarchii społeczeństwa, a status łowcy czarownic zdecydowanie daje mu wiele przywilejów. Szczególnie w świecie, gdzie takie jak Lou czy Morgane są bez żalu palone na stosie.

Ta dwójka zdecydowanie powinna unikać się nawzajem jak ognia, jednakże przypadek sprawia, że ich drogi połączy nierozerwalny węzeł. Jak to wszystko się skończy? W końcu obowiązkiem Reida jest zabijanie czarownic, a Lou zdecydowanie nie powinna stanowić wyjątku od tej reguły.

Serdecznie zachęcam do sięgnięcia po tę serię. Gwarantuję, że poczujecie się wciągnięci do uniwersum czarownic białych i krwawych, które jednak nie są jedynymi nadnaturalnymi postaciami w tej historii.


Madison

wtorek, 12 listopada 2024

"Krew, która nas dzieli" - Edyta Prusinowska - recenzja

„Krew która nas dzieli” to powieść pióra Edyty Prusinowskiej i pierwszy tom w jej najnowszej serii książek. Pisarka jest znana z takich tytułów jak „Truskawkowy Blond” i „Opowiem o Tobie gwiazdom”.

Powieść przenosi nas do Windermore, spokojnego i urokliwego miasteczka w Wielkiej Brytanii, które poszczycić się może jedynie tym, że znajduje się w nim siedziba słynnej firmy medycznej. Życie w mieście jest spokojne i ciche. Sielanka Winderemore zostaje jednak przerwana, kiedy w tragicznych i tajemniczych okolicznościach ginie jeden z mieszkańców, nauczyciel w tutejszym liceum. 

Największym marzeniem Dakoty Winter jest dostać się na medycynę i zostać lekarzem. Dziewczyna jest zdeterminowana, aby wbrew przeciwnościom losu osiągnąć cel, więc kiedy kolega z klasy prosi ją o pomoc w nauce biologii, w dodatku za pokaźną sumę, Dakota zgadza się bez wahania. Wkrótce jednak okaże się, że Henry skrywa dość spory sekret - jest wampirem, a za jego przyczyną życie Dakoty ma się znacznie skomplikować. 

Razem z Henrym i wampirzycą Erin dziewczyna przeżyje przygody, podczas których będzie musiała stawić czoła zagrożeniom które nadciągają nad Windermore i uratować swoich bliskich.

Przed Dakotą zostaje też postawione najważniejsze pytanie: Czy serce, które nie bije, jest w stanie kochać?

W „Krwi, która nas dzieli” autorka przedstawia czytelnikom świat, w którym trudności natury fantastycznej mieszają się z tymi boleśnie prawdziwymi. Bohaterowie są dobrze wykreowani i wielowymiarowi, a z ich historiami można się z łatwością utożsamiać, nawet nie będąc wampirem:). Fabuła jest wciągająca, a jej przebieg nieraz śledziłam z zapartym tchem. Obfituje ona w liczne zwroty akcji i trzyma w napięciu. Niektóre, jak ten na koniec, były dla mnie świetnym zabiegiem, jednak zdarzały się też takie, które w mojej opinii były zbyt niedopracowane. 

Mimo że przepiękną okładkę książki cechuje jasny, różowy kolor, kojarzący się z pogodnymi historiami, powieść nie jest lekką lekturą. Przyznam, że czasami wręcz brakowało mi momentów oddechu, w którym razem z bohaterami moglibyśmy rozluźnić się i zapomnieć na chwilę o problemach, szczególnie pod koniec powieści. Tematy poruszane w książce są trudne i dla wielu osób niestety, rzeczywiste, dlatego radzę zapoznać się z nimi, przed podjęciem decyzji o lekturze.

Polecam tę książkę nie tylko fanom wampirów, ale przede wszystkim czytelnikom pragnącym zagłębić się w klimatycznie jesienną powieść z niebanalnymi bohaterami i dobrze poprowadzonym wątkiem romantycznym oraz fantastycznym. Ja ocieniam tę pozycję na 3.5/5 gwiazdek i zamierzam niedługo sięgnąć po drugi tom.

Dominika

wtorek, 29 października 2024

"Tweet cute" - Emma Lord - recenzja

"Tweet cute" to leciutki, bardzo przyjemny młodzieżowy romans, który wyszedł spod pióra Emmy Lord. Jest to pierwsza i zarazem najpopularniejsza publikacja tej autorki, która zdecydowanie zasłużyła na swoją rozpoznawalność.

Fabuła książki skupia się na relacji Pepper – kapitan szkolnej drużyny pływackiej – i Jacka określanego mianem klasowego klauna. Rodzina dziewczyny jest właścicielem szybko rozwijającego się fast-foodu figurującego pod nazwą Big League Burger, natomiast Jack i jego bliscy prowadzą małą, lokalną knajpkę. 

Kiedy BLB kopiuje przepis na kanapkę skonstruowany przez babcię Jacka, ten wpada w gniew i postanawia zniszczyć ogromną sieć fast-food za pomocą Twittera. Nie wie jednak, że prowadząc twitterową wojnę z BLB tak naprawdę wymienia tweety z Pepper, która zajmuje się firmowym kontem Big League Burger. W tym samym czasie bohaterowie piszą ze sobą anonimowe wiadomości na aplikacji, którą stworzył Jack.


"Tweet cute" cechuje się niezwykle relaksującą i lekką atmosferą, która jest wyraźnie odczuwalna podczas czytania. Książka jest przepełniona obrazami całego mnóstwa autorskich przepisów kulinarnych bohaterów. Lord nie skupiła się tylko na tym, aby przedstawić swoją wizję romansu Pepper i Jacka. Autorka zadbała o wszystkie najdrobniejsze szczegóły, aby książkę można było przyjemnie czytać i się w niej zatracić. 

To wprost idealna lektura, jeśli ktoś ma ochotę się odprężyć i przenieść w świat nastoletnich problemów i romansu.


Madison

"Kosogłos" - Suzanna Collins - recenzja

„Kosogłos” to kontynuacja „Igrzysk śmierci” i „W pierścieniu ognia” powieści Suzanne Collins. 

Opowiadają o państwie Panem i jego mieszkańcach, którzy wzniecili bunt, aby obalić rządy wrogiego Kapitolu. Katniss przeżyła Ćwierćwiecze Poskromienia, a jej dom w zemście został zniszczony przez władzę. Teraz razem z mamą i siostrą mieszka w Trzynastce – podziemnym, legendarnym dystrykcie, który przetrwał i szykuje się do wojny z dyktatorską władzą. 

Główna bohaterka mimo początkowej niechęci zgadza się zostać Kosogłosem – symbolem oporu przeciw Kapitolowi. Dziewczynie przyjdzie się mierzyć z własnymi dylematami moralnymi... 

Czy podczas wojny jest miejsce na miłość albo współczucie? 

Gdzie jest granica między własnym dobrem, a poświęceniem się dla innych?

Trzecia część jest najbardziej krwawa i dynamiczna. Według mnie jest najtrudniejsza do przeczytania, bo porusza coraz poważniejsze treści, ale mimo tego trzyma do samego końca w napięciu. 

Końcówka skłania nas do refleksji na tematy wojny i konsekwencji jakie ze sobą niesie, bez względu na to, dla jakiego celu się rozpoczyna. Jest ona najgorszym rozwiązaniem, niestety w niektórych przypadkach jedynym możliwym. 

Mimo że „Kosogłos” nie zajmuje wysokiego miejsca w moim sercu, jest idealną propozycją dla wszystkich, którzy uwielbiają dwie poprzednie części.


Wiktoria

środa, 2 października 2024

" W pierścieniu ognia" - Suzanne Collins - recenzja

W pierścieniu ognia” jest to druga część trylogii  Suzanne Collins opisującej losy Katniss Everdeen – dziewczyny która nieoczekiwanie stała się symbolem i początkiem buntu. 

Pozostałe dwie części to „Igrzyska śmierci” i „Kosogłos”

Książka opowiada o wydarzeniach, mających miejsce po Głodowych Igrzyskach, które wbrew przewidywaniom wygrywa Katniss oraz Peeta. Stanowili oni parę na arenie. Po powrocie do Dwunastego Dystryktu sprawy głównych bohaterów bardzo się komplikują, ponieważ ich zachowanie nie spodobało się władzom. Jako zwycięzcy muszą odwiedzić wszystkie dystrykty i spotkać się z ich mieszkańcami. Ta podróż uświadamia im, że ludzie są skłonni  zbuntować się przeciwko okrucieństwu władzy. 

Rozpoczynając czytanie tej niesamowitej powieści od razu nasuwa się kilka pytań: 

„Czy z iskry wybuchnie pożar? 

Czy się rozprzestrzeni? 

Jaka będzie zemsta Kapitolu?”.

Uwielbiam tę część jeszcze bardziej niż poprzednią. Jej wydarzenia zmieniają się z kartki na kartkę i wszystkie są niesamowite. Fabuła jest bardzo wciągająca i na pewno nie będziecie mogli się od niej oderwać. Dużym plusem w tej części jest postawa głównej bohaterki, która ma w sobie odwagę oraz determinację, aby osiągnąć swoje cele i nie dać się zmienić innym. 

Polecam tę powieść każdemu kto jest miłośnikiem fantastyki.

Wiktoria


wtorek, 1 października 2024

Cykl "Villains Złoczyńcy" - Victoria Schwab - recenzja

„Villains. Złoczyńcy” to dylogia napisana przez V.E. Schwab składająca się z „Vicious. Nikczemni” oraz „Vengeful. Mściwi”. Pierwsza część została wydana w oryginale w 2013 roku, a na półkach polskich księgarni znalazła się dopiero w 2019 roku. 

Victorowi Vale’owi, jednemu z głównych bohaterów powieści, mogło wydawać się, że zaprzyjaźnił się ze swoim nowym współlokatorem, Elliotem Cardalem. 

Jednak, czy można nawiązać bliską relację z kimś, kto odbił Ci Twoją wybrankę serca? 

Gdyby tego było mało, Eli wcale nie jest taki, jaki wydaje się być wszystkim wokół. Wszystkim, oprócz Victora, którego fascynuje osoba ukryta za maską grzecznego chłopca. „Przyjaźń” głównych bohaterów zaczyna nieuchronnie zmierzać do upadku, gdy Eli postanawia napisać swoją pracę na studia na temat osób PonadPrzeciętnych, czyli w skrócie PP. Ich istnienie nie zostało potwierdzone naukowo, jednak Elliot pragnie spróbować własnych sił i sprawdzić, czy ta teoria jest prawdziwa, a następnie odkryć przyczynę nagłego pojawiania się u zwykłych ludzi zdolności PonadPrzeciętnych. 

Dekadę później Victor wraz ze swoim nowym przyjacielem, Mitchellem Turnerem, ucieka z więzienia i postanawia odpłacić dawnemu współlokatorowi pięknym za nadobne. Towarzyszy im dwunastoletnia Sydney Clarke. Jednakże Elliot także nie działa sam – współpracuje z Sereną Clarke, która jest nikim innym, jak starszą siostrą Sydney.

„Villains” pozwala znaleźć się w świecie, w którym liczy się władza i spryt. Jest to opowieść o tym, czym na pewno nie jest przyjaźń. Fabuła jest przedstawiona w sposób niecodzienny, gdyż akcja powieści rozgrywa się w dwóch przestrzeniach czasowych, co sprawia, że na początku czytelnik jest zdezorientowany i nie do końca wie, jakie motywy kierują głównymi bohaterami. Jednakże w miarę rozwoju akcji, wszystko zaczyna się ze sobą łączyć i można zobaczyć pełen obraz historii, którą pragnie opowiedzieć nam V. E. Schwab.

Dylogia „Villains” na pewno nie jest typową młodzieżówką. Miłośnicy romansu nie znajdą w niej swojego ulubionego wątku, ale za to seria porusza wiele innych motywów, jak choćby kwestia zemsty czy relacji rodzinnych. Ta seria pokazuje, że aby stać się rodziną, ludzi wcale nie muszą łączyć więzy krwi. 


 Madison


piątek, 27 września 2024

"Wszystkie jasne miejsca"- Jennifer Niven - recenzja

"Wszystkie jasne miejsca" autorstwa Jennifer Niven to poruszająca i wstrząsająca powieść, która prowadzi czytelników przez labirynt ludzkich emocji. Pisarka nie boi się poruszać trudnych tematów, głęboko zanurzając się w psychologii postaci i ich codziennym życiu.

Główni bohaterowie, Finch i Violet, są dwiema zagubionymi duszami, które z pozoru różnią się od siebie, ale ostatecznie łączą się w walce z własnymi demonami. Finch, pomimo swojego zewnętrznego entuzjazmu, zmaga się z ciężką depresją, podczas gdy Violet próbuje pozbierać się po traumatycznym doświadczeniu utraty siostry. Ich zaskakujące partnerstwo na szkolnym projekcie prowadzi do podróży pełnej odkryć, wybaczenia i ostatecznie do zrozumienia siebie nawzajem.

Jennifer Niven nie unika trudnych tematów, takich jak zdrowie psychiczne, samotność i traumy, podchodząc do nich z empatią i delikatnością. Książka nie tylko skupia się na problemach, ale także podkreśla piękno chwil i znaczenie małych rzeczy w życiu.

Język Niven jest zarówno piękny, jak i bezpośredni, co pozwala czytelnikowi na utożsamianie się z bohaterami i współczucie im. Narracja prowadzona jest z dwóch punktów widzenia, co umożliwia głębsze zrozumienie uczuć obu postaci.

"Wszystkie jasne miejsca" to nie tylko opowieść o miłości, ale także o akceptacji, zrozumieniu i wspólnym przemienianiu się nawzajem. Książka ta zostawia czytelnika z mocnymi emocjami i refleksją nad kondycją ludzką (oraz ze złamanym sercem po poznaniu zakończenia ). Pomimo swojej trudności, to także historia o nadziei i tym, jak istotne jest dla nas nawzajem bycie światłem w ciemności.

Magda


czwartek, 29 lutego 2024

"Trylogia czasu" - Kerstin Gier - recenzja

„Trylogia czasu” to seria książek napisanych przez niemiecką autorkę Kerstin Gier. Składa się ona z „Czerwienieni Rubinu”, „Błękitu szafiru” oraz „Zieleni szmaragdu”. Pierwsza część została wydana w 2011r., a ostatnia – w 2012r. Trylogia doczekała się ekranizacji i powstały z niej trzy filmy figurujące pod tymi samymi tytułami, co książki.

Seria to opowieść o szesnastoletniej Gwendolyn Shepherd, uczennicy liceum Saint Lennox, która odkrywa u siebie umiejętność podróżowania w czasie. Jest ostatnią, czyli dwunastą podróżniczką w czasie, tzw. Rubinem; pomimo że wszyscy spodziewali się, że będzie nią jej rozpuszczona kuzynka – Charlotta Montrose, która przygotowywała się do tej roli od dzieciństwa. 

Przeciwnie do tego, co myśli nieprzychylna Gwen część rodziny, ona wcale nie cieszy się z takiego obrotu spraw. Wszystko dodatkowo komplikuje fakt, że ma współpracować z Gideonem de Villiers, który nie dość, że jest jednym z podróżników w czasie, to jeszcze jest nieziemsko przystojny.

Historia przedstawiona na stronach „Trylogii czasu” jest bardzo wciągająca, pochłaniająca bez reszty. Cała seria jest napisana z idealnym wyczuciem pomiędzy wątkiem miłosnym, fantastycznym i rodzinnym – Kerstin Gier jest istną królową intrygującej fabuły.

„Trylogia czasu” pozwala przeżyć prawdziwie niezapomnianą przygodę z Gwendolyn Shepherd, razem z nią podróżować w czasie i zakochać się w pewnym bardzo przystojnym osiemnastolatku. 

Książki z tej serii powinny znaleźć się na liście to be read każdego miłośnika romansu z nutą fantastyki.

  

Madison