tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dominika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dominika. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 marca 2025

"Tweet cute" - Emma Lord - recenzja

Jako fanka uroczych komedii romantycznych, słodkości i Nowego Jorku nie mogłam przejść obojętnie koło tej pozycji. 

,,Tweet Cute” Emmy Lord to książka którą przeczytałam już dwa razy i wyznam, że za każdym razem wciąga tak samo. Dzięki przyjemnemu i lekkiemu stylowi autorki z łatwością byłam w stanie przenieść się na Upper East Side w Nowym Jorku, gdzie poznałam głównych bohaterów - Pepper i Jacka. 

Mimo różnych charakterów i przeżyć łączy ich jedno - rodziny  obojgu rywalizują na rynku kanapkowym. Podczas gdy prowadzony przez rodziców Pepper fastfood Big League Burger podbija świat, rodzinna kanapkarnia Jacka z każdym dniem traci klientów. Wszystko zmienia się w dniu w którym BLB kradnie przepis babci Jacka, a chłopak oskarża o to fastfood na twitterze. Prowadząca firmowe konto Pepper zostaje zobowiązana do odpowiedzi i tym samym nieumyślnie rozpoczyna największą wojnę kanapkową w dziejach twittera. Tymczasem poza ekranami komputerów nastolatkowie zaprzyjaźniają się, zmuszeni do współpracy podczas szkolnych treningów pływackich, a z czasem zaczynają czuć do siebie coś więcej… 

,,Tweet Cute” to powieść o dorastaniu, poszukiwaniu w życiu swojej drogi, a także o tym że miłość można znaleźć w najmniej oczekiwanych miejscach. Jak można się domyślić historia Pepper i Jacka znalazła sobie miejsce w moim sercu. Z łatwością mogłam utożsamić się z ich motywacjami, problemami i przeżyciami. Wielką zaletą jest to że narracja jest prowadzona z punktu widzenia obu bohaterów, a nie tylko dziewczyny, jak zwykle ma to miejsce w przypadku podobnych książek. Prawdziwą przyjemnością było odkrywanie jak potoczą się ich losy oraz jakim nowym wypiekiem uraczy czytelnika Pepper (odradzam czytania tej książki bez słodkiej przekąski obok!). Nic jednak nie jest idealne, a i ta pozycja miała swoje głupotki, czy wątki októre wydawały się niepotrzebne. Ogólnie nie przeszkadzały jednak one w czytaniu i były łatwe do zignorowania. 

Polecam ,,Tweet Cute” wszystkim którzy szukają lekkiej, uroczej ale niebanalnej książki z ciekawym pomysłem i sympatycznymi bohaterami. Gwarantuję, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Dominika

środa, 5 marca 2025

"Caraval" - Stephanie Garber - recenzja

Stephanie Garber jest autorką cyklów „Caraval” i „Baśń o Złamanym Sercu”. To właśnie ta druga seria zainteresowała mnie najbardziej, ponieważ najwięcej o niej słyszałam. Jednak jako że jest spin-offem „Caravalu”, postanowiłam najpierw zapoznać się z oryginalną trylogią.

„Caraval” to trylogia romantasy opowiadająca o losach sióstr Scarlett i Donatelli Dragna. Mieszkają – a właściwie są więzione – na wyspie Trisda, rządzonej przez ich okrutnego ojca, gubernatora. Ich los odmienia się, gdy otrzymują zaproszenie na Caraval, niezwykłe widowisko organizowane przez tajemniczego Mistrza Legendę. Decyzja o udziale w tej niezwykłej grze staje się punktem zwrotnym, który kieruje ich życie na zupełnie nowe tory. Wkrótce siostry doświadczą prawdziwej przygody, odkryją sekrety przeszłości i poznają jak potężna i niebezpieczna jest miłość. Tymczasem nad ich krainę nadciąga wielkie zagrożenie – legendarne Mojry, potężne i nikczemne istoty uwięzione w Talii Przeznaczenia, po wiekach wygnania powracają, by odzyskać swoje moce i pogrążyć świat w chaosie. Jedynymi, które mogą je powstrzymać, są… Scarlett i Tella.

Ocena tej serii nie jest łatwa – choć ma wiele zalet, nie brakuje jej również wad. Pierwszy tom, „Caraval”, uważam za najsłabszy, co przyjęłam z żalem, bo naprawdę chciałam go polubić. Świat przedstawiony jest słabo zarysowany, a fabuła pełna nieścisłości i luk. Historia opowiedziana jest z perspektywy Scarlett, bohaterki równocześnie ciągle niezdecydowanej i podejmującej najgorsze decyzje. Julian, jej towarzysz podczas Caravalu, ma z kolei jedynie dwie cechy: jest okropnie przystojny i okropnie irytujący, o czym Scarlett bez przerwy czytelnikom przypomina. Przez większość książki ich relacja sprowadza się do tego, że Julian z nią flirtuje, a ona nie wie, czy powinna go pocałować, czy mu przyłożyć.  Sam tytułowy Caraval również mnie rozczarował. Oczekiwałam pełnego magii turnieju a dostałam… no właśnie, nie wiadomo co. Rozgrywka polega głównie na tym, że Scarlett błąka się po mieście, a wskazówki same wskakują jej w ręce. Mimo że gra toczy się w miejscu pełnym cudowności, trudno to odczuć, zwłaszcza że Scarlett, choć rzekomo zafascynowana Caravalem od lat, rzadko kiedy decyduje się go odkryć. Zakończenie powieści jest konfundujące oraz zawiera w sobie tuzin zwrotów akcji, przeczących i sobie nawzajem, i wszystkiemu co dowiedzieliśmy się z reszty powieści. Na szczęście wszystkie nieścisłości zostają wytłumaczone… stwierdzeniem że od początku to wszystko była przecież tylko gra.

Dwa kolejne tomy są zdecydowanie lepsze, choć wciąż nie idealne. Świat przedstawiony zostaje rozwinięty, a koncept Talii Przeznaczenia, Mojr oraz przeklętych miejsc i przedmiotów jest bardzo ciekawy. Fabuła staje się bardziej przemyślana, a Tella okazuje się lepszą protagonistką niż Scarlett, którą doceniłam, gdy przestała być jedyną główną bohaterką. Cieszyło mnie, że obie siostry otrzymały tyle samo uwagi i żadna z nich nie była wyraźnie faworyzowana. Postacie Juliana czy Mistrza Legendy również zyskują na głębi w kolejnych tomach. Głównym problemem serii jest jednak nadmierne skupienie na wątkach miłosnych obu sióstr, co odbiło się na pozostałych aspektach fabuły. Paradoksalnie, wątki romantyczne są mało wiarygodne – bohaterowie w jednej chwili nie znoszą się, a w drugiej darzą się bezgraniczną miłością. Zabrakło mi także większego rozbudowania świata przedstawionego, który zgłębiany był tylko wtedy, gdy fabuła nie mogła się bez tego obyć, przez co wiele wątków pozostało niedopowiedzianych lub porzuconych. Przykładowo nadal nie znamy przeszłości Mistrza Caravalu czy Juliana, a wątek babci sióstr i jej powiązań z Caravalem, poruszony w pierwszym tomie, zostaje całkowicie zapomniany w następnych.

Mimo wszystko polecam tę serię. To ciekawe i przyjemne książki, a wielu innych czytelników darzy je zdecydowanie większym uwielbieniem niż ja, więc powinny przypaść do gustu większości fanom młodzieżowego romantasy. 

Warto pamiętać, że to debiutancka seria autorki, a każdy kolejny tom wypada lepiej od poprzedniego. Ja zdecydowanie sięgnę po spin-off serii, którego nie mogę się doczekać.


Dominika


wtorek, 12 listopada 2024

"Krew, która nas dzieli" - Edyta Prusinowska - recenzja

„Krew która nas dzieli” to powieść pióra Edyty Prusinowskiej i pierwszy tom w jej najnowszej serii książek. Pisarka jest znana z takich tytułów jak „Truskawkowy Blond” i „Opowiem o Tobie gwiazdom”.

Powieść przenosi nas do Windermore, spokojnego i urokliwego miasteczka w Wielkiej Brytanii, które poszczycić się może jedynie tym, że znajduje się w nim siedziba słynnej firmy medycznej. Życie w mieście jest spokojne i ciche. Sielanka Winderemore zostaje jednak przerwana, kiedy w tragicznych i tajemniczych okolicznościach ginie jeden z mieszkańców, nauczyciel w tutejszym liceum. 

Największym marzeniem Dakoty Winter jest dostać się na medycynę i zostać lekarzem. Dziewczyna jest zdeterminowana, aby wbrew przeciwnościom losu osiągnąć cel, więc kiedy kolega z klasy prosi ją o pomoc w nauce biologii, w dodatku za pokaźną sumę, Dakota zgadza się bez wahania. Wkrótce jednak okaże się, że Henry skrywa dość spory sekret - jest wampirem, a za jego przyczyną życie Dakoty ma się znacznie skomplikować. 

Razem z Henrym i wampirzycą Erin dziewczyna przeżyje przygody, podczas których będzie musiała stawić czoła zagrożeniom które nadciągają nad Windermore i uratować swoich bliskich.

Przed Dakotą zostaje też postawione najważniejsze pytanie: Czy serce, które nie bije, jest w stanie kochać?

W „Krwi, która nas dzieli” autorka przedstawia czytelnikom świat, w którym trudności natury fantastycznej mieszają się z tymi boleśnie prawdziwymi. Bohaterowie są dobrze wykreowani i wielowymiarowi, a z ich historiami można się z łatwością utożsamiać, nawet nie będąc wampirem:). Fabuła jest wciągająca, a jej przebieg nieraz śledziłam z zapartym tchem. Obfituje ona w liczne zwroty akcji i trzyma w napięciu. Niektóre, jak ten na koniec, były dla mnie świetnym zabiegiem, jednak zdarzały się też takie, które w mojej opinii były zbyt niedopracowane. 

Mimo że przepiękną okładkę książki cechuje jasny, różowy kolor, kojarzący się z pogodnymi historiami, powieść nie jest lekką lekturą. Przyznam, że czasami wręcz brakowało mi momentów oddechu, w którym razem z bohaterami moglibyśmy rozluźnić się i zapomnieć na chwilę o problemach, szczególnie pod koniec powieści. Tematy poruszane w książce są trudne i dla wielu osób niestety, rzeczywiste, dlatego radzę zapoznać się z nimi, przed podjęciem decyzji o lekturze.

Polecam tę książkę nie tylko fanom wampirów, ale przede wszystkim czytelnikom pragnącym zagłębić się w klimatycznie jesienną powieść z niebanalnymi bohaterami i dobrze poprowadzonym wątkiem romantycznym oraz fantastycznym. Ja ocieniam tę pozycję na 3.5/5 gwiazdek i zamierzam niedługo sięgnąć po drugi tom.

Dominika

niedziela, 9 grudnia 2012

"Żona oligarchy" - Anna Blundy - recenzja


Anna Blundy, brytyjska dziennikarska i pisarka. Urodziła się w Londynie, w 1970 roku. Była moskiewską korespondentką „Timesa”.

Żona oligarchy - Anna BlundyKsiążka  pod tytułem "Żona oligarchy" jest niesamowitą mieszanką miłosnych rozterek, niebezpiecznego życia, namiętności, nienawiści i gorącej chęci zemsty. Blundy połączyła w swoim dziele losy czterech odmiennych osobowości. Ludzi o zupełnie innych potrzebach, zainteresowaniach oraz  innych doświadczeniach i ambicjach.

Przyjaciele Mo i Eli, pochodzący z Anglii na klasowej wycieczce do Rosji poznali piękną Katię i zaradnego Pawła, którzy przybyli do Moskwy z wizją lepszego, łatwiejszego życia. Od tego spotkania w latach 80-tych ich losy miały wciąż się przeplatać.  

Paweł wydostał się z rodzinnej syberyjskiej wsi, gdzie mieszkał ze swoim bratem i matką w skrajnej biedzie. Rozpoczął nowe życie w moskiewskiej rzeczywistości i zaczął piąć się w górę hierarchii społeczeństwa. Czy jednak nie zapłaci za to za wysokiej ceny?

Katia, uboga dziewczyna z Kirgaska dostrzegła szansę na poprawienie swojego statusu społecznego poprzez bycie modelką. Gdy w  rosyjskiej szkole ogłoszono konkurs piękności zgłosiła się bez namysłu,  marząc o wielkiej karierze w modelingu. Jednak życie zgotowało jej zupełnie inny, bardziej skomplikowany, naszpikowany cierpieniem i upokorzeniem los.

Mo, pisze artykuły dla angielskiej gazety, jest ambitna i interesująca. Podczas pierwszego wyjazdu do Rosji zafascynowała się ich kulturą, językiem i krajem. Poznała tam uroczego i władczego Pawła.

Eli, młody i intrygujący żydowski mężczyzna, prawnik. On tak samo jak jego przyjaciółka Mo, zapałał wielkim entuzjazmem wobec Państwa Rosyjskiego. W przyszłości wyświadczy dużą przysługę Kati. Czy jednak obędzie się bez kłopotów?

"Żona oligarchy" to fascynująca książka, która ma wiele akcji i punktów zwrotnych. Nic nie jest oczywiste i łatwe jak w większości książek zawierających elementy  romansu. Do ostatnich stron, wersów i słów wszystko się zmienia, pojawiają się nowe okoliczności, rozwiązania tajemnic i niewiadomych.

Jest to książka dla doroślejszych czytelników. Nie polecam jej dzieciom i młodszej młodzieży, ponieważ występują w niej wulgaryzmy, sceny przemocy i seksu. 

Dominika, 18 lat

Za książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu Damidos.

czwartek, 29 listopada 2012

"Ucieczka przez Himalaje" - Maria Blumencron - recenzja


Książka pod tytułem "Ucieczka przez Himalaje" Marii Blumencron nie jest jej pierwszym dziełem. "Ucieczka przez Himalaje" to poruszająca opowieść o Tybetańskich uchodźcach, którzy decydują się na morderczą przeprawę przez najwyższe góry świata w poszukiwaniu lepszej przyszłości.

Ucieczka przez Himalaje - Maria Blumencron"Co roku niemal tysiąc tybetańskich dzieci przedziera się przez pokryte lodem granice w Himalajach. Ich cel: szkoły Dalajlamy w północnych Indiach. Tam - mają nadzieję ich rodzice - czeka ich lepsza przyszłość. Dla wielu małych uchodźców jest to pożegnanie na zawsze. Dokumentalistka Maria Blumencron towarzyszyła sześciorgu dzieciom w ich ucieczce"

Ubodzy tybetańscy rodzice, dręczeni przez chiński terror, zmuszani są do wielkich poświęceń jakimi są decyzje o wysłaniu swoich pociech do Indii. Chcą zmienić ich życie, dać im wolność, możliwość wierzenia w Buddę i słuchania mądrości Dalajlamy. Jednak najpierw muszą znaleźć zaufanego górskiego przewodnika, zapłacić wielką sumę za opiekę nad dziećmi i próbę przeprowadzenia ich na drugą stronę Himalajów. Jednak skrajnie biedni Tybetańczycy, po wykosztowaniu się na przewodnika, nie mają już pieniędzy, aby zaopatrzyć swoich podopiecznych w ciepłe buty, zimowe kurtki, czapki, rękawiczki a nawet jedzenie...

Małe dzieci dreptające w  dziurawych tenisówkach, lekkich okryciach, bez rękawiczek i ciepłych skarpetek oraz jedzenia i picia, pomimo mroźnego wiatru i gęstego śniegu, dzielnie podążają za dorosłymi aby dotrzeć do Indii i pokłonić się przed Dalajlamą.
Ukrywając się przed sadystycznymi chińskimi policjantami i strażnikami granicznymi dążą do nowego świata, otwierającego przed nimi nowe  lepsze życie.

Co musi czuć matka wysyłająca dwójkę swoich małych dzieci w nieznane, przez mordercze góry?
Jaką odwagą musi cechować się przewodnik, który pomaga uchodźcom?
Czy pomimo strachu, zimna i ekstremalnych warunków małe dzieci mają szansę przedostać się na drugą stronę?

Ta książka odpowiada na większość pytań, które możemy postawić. Smutna (bo prawdziwa) opowieść o tybetańskich uchodźcach porusza trudny i kontrowersyjny temat. Warto przeczytać, aby przekonać się do czego są zdolni ludzie, aby odmienić swój los.

Dominika, 18 lat 


Wydawnictwu Hachette dziękuję za poruszającą lekturę.



wtorek, 20 listopada 2012

"Osobliwy dom pani Peregrine" - Ransom Riggs - recenzja


Powieść "Osobliwy dom pani Peregrine"  napisana przez Ransoma Riggsa przez 56 tygodni znajdowała się na liście bestsellerów New York Timesa! 

Osobliwy dom pani Peregrine - Ransom RiggsZastanawialiście się czasem czy opowiadania waszych babć i dziadków są prawdziwe? Czy jako dzieci wierzyliście w każdą, choćby najdziwniejszą historię, którą słyszeliście od nich? Przed tymi pytaniami staje główny bohater, Jacob Portman...

Abraham Portman był dziadkiem Jacoba. Od samego początku uwielbiał swojego wnuka i chętnie opowiadał mu historie o swoich przygodach związanych z jego żydowskim pochodzeniem, podróżami po świecie, udziale w wojnie oraz z dzieciństwem, które spędził w niezwykłym domu dziecka na odległej walijskiej wyspie. 

Zafascynowany opowieściami dziadka Portmana, Jacob postanowił w przyszłości zostać odkrywcą i podróżnikiem. Chciał wieść równie fascynujące życie co jego ukochany dziadek.
Niestety dorastający Jacob uświadomił sobie, że wszystkie zakątki świata zostały już dawno odkryte a historie dziadka są nieprawdopodobne i zbyt fantastyczne, żeby mogły być prawdziwe...

Gdy już pogodził się z wizją nudnego życia, Jacob przeżywa wielki wstrząs. Jego przyczyną była obecność przy śmierci dziadka Abrahama, którego ostatnie słowa głęboko zakotwiczyły się w pamięci Jacoba, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi.
Chcąc wyleczyć traumę po śmierci kogoś bardzo bliskiego oraz rozwiązać tajemnice związane z osobą dziadka, Jacob postanawia jechać na wymienianą w opowieściach wyspę i odszukać sierociniec, w którym się wychował stary Portman.

Jakie osobliwe postacie Jacob spotka na swojej drodze?
Czy odnajdzie opisywane przez dziadka cudowne i radosne miejsce, w którym się wychował?
Jakich niesamowitych rzeczy doświadczy jeszcze Jacob?

Książka fantastyczna! Wywołuje dreszczyk grozy i emocji. Umieszczone między stronami fotografie dodają bardzo osobliwego nastroju, pomagają wczuć się w opowieść. Bardzo wciągająca fabuła i niesamowite zakończenie. Jakbym mogła poprosiłabym Ransoma Riggsa o dalszy ciąg przygód Jacoba! Język jest współczesny, szybko się czyta. Naprawdę, gorąco polecam każdemu! 

Dominika, 18 lat

Za rewelacyjną powieść dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.




środa, 14 listopada 2012

"Z kim płaczą gwiazdy" - Ewa Barańska - recenzja


Książka Ewy Barańskiej pod tytułem "Z kim płaczą gwiazdy" jest przeznaczona dla młodzieży, a szczególnie dla dziewcząt. Autorka prezentuje nam krótką, smutną opowieść, o pięknej miłości od pierwszego wejrzenia....

Z kim płaczą gwiazdy - Ewa BarańskaWeronika to mądra i ambitna dziewczyna, urodzona w bardzo majętnej rodzinie. Mieszka z piękną matką w jednorodzinnym domku w bogatej dzielnicy Rzeszowa. 
Michał to pracowity, inteligentny i wysportowany chłopak, mieszkający na przedmieściach Rzeszowa ze swoją liczną rodziną. 
Tych dwoje połączyła bardzo silna więź, która wróżyła piękną idealną miłość. Jednak tragiczny wypadek wystawia ich związek na trudną próbę. 

W jaki sposób życie poprowadziło dwoje ludzi, aż ich nici przeznaczenia połączyły się w jedną silną wstęgę? 
Czy ich miłość przezwycięży wszystkie przeciwności? 

Fabuła książki "Z kim płaczą gwiazdy" zaskoczyła mnie swoją bardzo szybką akcją. Osobiście lubię dłuższe powieści, więc trochę się obawiałam, czy ta pozycja przemówi do mnie. Stwierdzam teraz, że warto ją było przeczytać, gdyż autorka opisuje skutki nieszczęśliwego wypadku oraz bardzo trudną sytuację, w której może znaleźć się każdy z nas. Skłania to odbiorcę do chwili zadumy i kontemplacji nad własnym życiem.

Czytelniku, przeczytaj i przekonaj się o tym sam!

Dominika, 18 lat

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Telbit. 



piątek, 12 października 2012

"Cyrk nocy" - Erin Morgenstern - recenzja


"Cyrk nocy" Erin Morgenstern to debiutanckie dzieło, które podbiło serca czytelników w 30 krajach na świecie. Książka była w tym roku nominowana do Nagrody Locusa 2012.

Cyrk nocyPisarka wykreowała obraz niesamowitego, zaczarowanego cyrku, w którym wszystko balansuje na granicy iluzji i prawdziwej magii. Cyrk nocy pojawia się znikąd. Nagle, w różnych stronach świata rozbija swoje zachwycające namioty z aksamitu, w czarno - białe pasy. Zadziwia widzów różnorodnością kształtów i wielkością konstrukcji. Le Cirque des Reves znika równie nagle i niezwykle jak się pojawia...

Twórcami tego niecodziennego przedsięwzięcia jest grupa wyjątkowych osobistości, które wkładają w Cyrk Snów całe swoje serce i niezwykłe umiejętności. Spoiwem Le Cirque des Reves są wyjątkowi magicy - Celia Bowen i Marco Alisdair. Dla nich cyrk jest areną, na której rozgrywają magiczny pojedynek, w której bronią jest wyobraźnia. Gra się komplikuje gdy między zawodnikami wytwarza się silna więź...

"Cyrk nocy" to ekscytująca historia o magii, rywalizacji i miłości. Pełne napięcia przygody sprawiają, że książka przenosi czytelnika w inny zadziwiający świat. Ja dałam się tej opowieści porwać, Wam też tego życzę!

                                   Dominika, 18 lat

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.


czwartek, 4 października 2012

"Szpady kardynała" - Pierre Pevel - recenzja


Szpady kardynała
"Szpady kardynała" Pierre'a Pevela, to opowieść zawierająca ekscytujące przygody grupy najlepszych muszkieterów Paryża, których sława i rozgłos sięga całej XVII - wiecznej Francji oraz Europy. Książka naszpikowana jest niesamowitymi zwrotami akcji, intrygami, tajemnicą oraz zagadką, którą nie każdy może rozwikłać...

Ciekawa fabuła jest wzbogacona również o elementy fantastyki, co nadaje książce niepowtarzalny mistyczny charakter.

Kardynał Richelieu jest najważniejszą osobą w Paryżu. Jest on zaufanym doradcą króla Francji. Równo pięć lat po rozbiciu najwybitniejszej grupy muszkieterów, która zajmowała się tajnymi misjami w imieniu kardynała, znów zostaje ona zwołana i przywrócona do służby. Rozpoczyna się gra, w której nie liczy się śmierć, lecz poświęcenie, waleczność i oddanie królowi.  

Jakie sprawy zagrażają bezpieczeństwu kardynała i całej Francji?
Jaką tajemnicę skrywa kapitan La Fargue?
Kto dopuścił się zdrady?


Jeżeli ktoś lubi czytać o przygodach dzielnych muszkieterów, przenosić się do świata tajemnicy, intryg i czarów, bądź jest miłośnikiem książki pt. "Trzej muszkieterowie", to bardzo mu polecam tę książkę. Osobiście z niecierpliwością czekam na drugi tom tej pasjonującej powieści.

Dominika, 18 lat

Za tę ciekawą pozycję dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.