tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agata christie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agata christie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 stycznia 2026

„A.B.C” – Agata Christie – recenzja

Komuś mogłoby się wydawać, że widział każdy możliwy kryminał, jaki został napisany ludzką ręką. Zawsze jest martwy bogacz, miejsce zbrodni, świadkowie, motywy i ten jeden detektyw wystarczająco mądry, żeby rozwiązać sprawę. „A.B.C” obraca ten koncept do góry nogami. 


Seryjny morderca zabija ludzi w niecodzienny sposób. Każda ofiara jest w porządku alfabetycznym; litery A, B i C już leżą nieżywe na podłodze. Dodatkowo zostawia przy każdej ofierze rozkład pociągów, zwany potocznie jako ABC oraz wysyła policji listy zaadresowane ABC z wskazówkami, gdzie i kiedy należy szukać kolejnego nieboszczyka. Zawsze wydaje się być o krok przed wszystkimi, ale czy na pewno? Herkules Poirot podejrzewa, że chodzi tutaj o psychopatyczną grę, a wszystkie wskazówki mają skierować policję na fałszywy trop. 

„A.B.C.” (znane też jako „Morderstwa A.B.C.”) to jedna z najbardziej pomysłowych i wciągających powieści kryminalnych Agaty Christie, w której autorka bawi się konwencją klasycznego detektywistycznego śledztwa, jednocześnie stawiając przed czytelnikiem intelektualne wyzwanie, w postaci morderstw których po prostu nie da się połączyć ze sobą. 

Największą zaletą powieści jest jej konstrukcja. Autorka umiejętnie wodzi czytelnika za nos, wykorzystując pozornie oczywiste tropy i fałszywe założenia. Poirot – jak zwykle błyskotliwy, pedantyczny i przenikliwy – pokazuje tu nie tylko siłę dedukcji, ale także głębokie zrozumienie ludzkiej psychiki. Warto również docenić dodatkowe narracje, prowadzone częściowo z perspektywy kapitana Hastingsa, oraz zwykłego obserwatora Custa, które kontrastują z chłodną logiką detektywa i nadają historii bardziej naturalny ton. 

Zagadka jest mistrzowsko skonstruowana. Każda kolejna zbrodnia wydaje się potwierdzać logiczny, wręcz mechaniczny schemat działania mordercy, który jednak z czasem zaczyna budzić wątpliwości. Bo w końcu jaki może być schemat pomiędzy starą sprzedawczynią, kelnerką i laryngologiem? Paradoksalnie, tajemnica ta z powodu swojej chaotyczności może też nie podobać się zagorzałym fanom logiki, ale nie sądzę, żeby była złą intrygą z tego powodu. 

Podsumowując, „A.B.C.” to znakomity przykład kryminału klasycznego, lecz z małym przekrętem. Jest inteligentny, dopracowany i pełen zwrotów akcji. To kryminał, który angażuje, zaskakuje i zmusza do aktywnego udziału w śledztwie aż do ostatnich stron. Zarówno dla wiernych fanów Agaty Christie, jak i dla osób dopiero zaczynających przygodę z jej twórczością, jest to pozycja zdecydowanie godna polecenia.  


Alicjan 


środa, 10 grudnia 2025

„Dom zbrodni” – Agata Christie – recenzja

Każda klasyczna powieść kryminalna zaczyna się w starej, sędziwej posiadłości z poczciwą, trochę staromodną rodziną. Ale Krzywy Domek i zamieszkująca go rodzina Leonidesów nie są typowymi bohaterami. A już zwłaszcza Arystydes Leonides, głowa rodziny i sprytny do bólu bogacz. Jednego dnia niespodziewanie umiera, i policja nie ma wątpliwości; został otruty, i to w dziecinnie trywialny sposób.

Od razu podejrzenia padają na Brendę, młodziutką wdowę, z długą listą podejrzeń. Lecz Charles Hayward, narzeczony jednej z wnuczek Leonidesa, dostrzega podwójne dno tej sprawy. Zwłaszcza, gdy dochodzi do serii zamachów na małą Josephine... która wie o wiele więcej o morderstwie niż chce powiedzieć. Atmosfera w domu gęstnieje. Nikt nie czuje się bezpieczny, każdy może być mordercą. A jaka jest prawda? Każdy chce to wiedzieć.

„Dom zbrodni” to jeden z najlepszych kryminałów autorstwa królowej kryminałów, Agaty Christie. Na początku wydaje się zwyczajną powieścią tego typu, można podejrzewać wręcz rzecz banalną i ograną: zabity staruszek, chciwa rodzina domagająca się spadku, niestrudzeni detektywi, bezradna policja, zaskakujące wszystkich poszlaki i niespodziewany zwrot akcji który sprawia, że pod koniec mówisz: „Powinienem był się tego spodziewać!”. 

Kluczową częścią historii, która daje tej książce unikalny charakter jest rodzina Leonidesów. Każdy z jej członków jest bezwzględny, nieuczciwy i może być potencjalnym mordercą. Nie można nikogo pominąć, i to właśnie tworzy niezwykłą atmosferę Krzywego Domku, w której czytelnik siedzi od pierwszych stron fabuły.

Interesujący jest też Charles Hayward, narrator całej powieści. Nie jest detektywem, jedynie synem nadinspektora, przez co jego narracja wydaje się zaskakująco inna od reszty książek z dorobku Christie. Wprowadza również łatwe do zrozumienia opisy i głębokie refleksje, dzięki czemu książka nie staje się nudnym monologiem i jest, według mnie, przystępna i łatwa do czytania dla każdego.

Jedyne, co można jej zarzucić to zbyt szybkie tempo historii, jako że wiele wątków przewija się między sobą, i często brakuje momentu na oddech. Dla fanów wolniej rozwijającej się fabuły, mogę jedynie przekonać was do spróbowania innego formatu.

Podsumowując, „Dom zbrodni” jest jedną z tych książek, które się czyta z przyjemnością. Od początku wciąga i zachęca swymi wątkami, a jej nieoczekiwany finał nie tylko zaskakuje czytelnika, ale i wywołuje niepokojącą refleksję nad źródłem zła. Nic dziwnego, że to jedna z ulubionych powieści Agaty Christie, która uważała, że „każdy jest zdolny do zbrodni”.

Alicjan

czwartek, 29 maja 2025

„Godzina zero” – Agatha Christie – recenzja

„Godzina zero” to powieść kryminalna Agathy Christie. Jak każdy kryminał jej autorstwa, ta książka od początku do końca gwarantuje misterną intrygę, pełną zwrotów akcji i psychologicznych zagrywek.

Godzina zero, to zgodnie z tezą starego kryminologa, chwila do której prowadzą wszystkie chwile i działania, zarówno te zaplanowane przez mordercę, jak i splot przypadkowych zdarzeń i losów ludzi. Tak więc śmierć ofiary następuje w godzinie zero, ale odliczanie zaczyna się w tej samej sekundzie co zaplanowanie przestępstwa. Lecz co to ma do powieści? Całkiem dużo.

W posiadłości lady Tressilian dochodzi do kontrowersyjnego spotkania: bogaty sportowiec, jego obecna  i była żona, oraz wcześniejsi adoratorzy wyżej opisanych kobiet. Napięcie rośnie, konflikty się rozpoczynają, a każdy wydaje się mieć coś za uszami. Kiedy jeden z nich umiera na skutek ataku serca, rozpoczyna się prawdziwa akcja. Pojawiają się kolejne ofiary, a wśród zamordowanych jest sama gospodyni.

Co łączy obie te sprawy? 

Kto jest psychopatycznym mordercą? 

Potencjalnych kandydatów jest wielu, a poszlaki prowadzą w ślepe zaułki. Lecz Inspektor Battle podejrzewa, że ktoś starannie zaplanował te wszystkie wydarzenia na długo przed ''godziną zero''...

Fabuła powieści jest typowa dla kryminału z tamtego okresu: wiejska posiadłość, bogata ofiara morderstwa i grupa osób, które profitują z jej straty. Co czyni ją unikatową jest ogromna ilość motywów i psychologicznych elementów, które posuwają akcję do przodu i nadają książce wyjątkowy charakter. Nieudane małżeństwo, miłość do byłej żony, poczucie zagrożenia u obecnej, a przede wszystkim zazdrość adoratorów bardzo dobrze się komponują w zagadkowej atmosferze, rozpoczynającej się od nieudanego samobójstwa pewnego sprzedawcy i spotkania grupy prawników. A to dopiero szczyt góry lodowej.

Co ciekawe, autorka skupia się tutaj bardziej na psychologii postaci niż na samym dochodzeniu. Szczególnie interesujące są relacje między Nevillem, a jego dwiema żonami – Audrey i Kay – a także stopniowo ujawniane napięcia między pozostałymi bohaterami. W historii też występuje Inspektor Battle, którego fani Christie mogą kojarzyć z innych jej książek.

„Godzina zero” to nie tylko kryminał, ale również studium ludzkich emocji – zazdrości, miłości, poczucia winy i zemsty. Agatha Christie jak zwykle nie zawodzi, dostarczając lektury zarówno rozrywkowej, jak i wymagającej skupienia. Nie jest to może jej najbardziej znane dzieło, ale z pewnością jedno z bardziej dojrzałych i przemyślanych. Choć nie występuje w niej słynny Herkules Poirot ani panna Marple, autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi konstruować historię wciągającą w fotel od pierwszej do ostatniej strony. Polecam serdecznie.

Alicjan

poniedziałek, 13 maja 2013

„Rendez vous ze śmiercią” - Agata Christie - recenzja


Randez-vous ze śmierciąAutorki - czyli niekwestionowanej Królowej Kryminałów – Agathy Christie, nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Do jej twórczości zaliczyć można 66 powieści kryminalnych, wydanych ponad miliardem egzemplarzy w języku angielskim i kolejnym miliardem przetłumaczonym na 45 różnych języków obcych. Zwana Pierwszą Damą Zbrodni wciąż podbija serca czytelników, jej sztuka Pułapka na myszy, wystawiona po raz pierwszy w 1952 roku w Londynie, jest nadal grana po 60 latach i 20 tysiącach przedstawień.
Najsłynniejszą postacią wykreowaną przez Christie jest słynny detektyw Hercules Poirot, pojawia się w ponad 30 z jej powieści. Ciekawostką jest to, że sama autorka miała po jakimś czasie dość jego ekscentrycznej i męczącej osoby, napisała więc powieść w której uśmierca słynnego bohatera. Zmuszona jednak była odstawić książkę do bankowego depozytu z adnotacją, by opublikować ją dopiero po jej śmierci, gdyż publiczność wciąż domagała się nowych przygód bohatera. 


Natychmiast po publikacji powieści,  New York Times zamieścił nekrolog: „Herkules Poirot, słynny belgijski detektyw, nie żyje”.

Powieść „Rendez vous ze śmiercią”, jest szesnastą z kolei, w której występuje słynny detektyw. Akcja rozgrywa się  w Jerozolimie, gdzie na wakacje przybywa między innymi rodzina Boyntonów, stara, zrzędliwa pani Boynton, wraz z córką – Ginevrą i trójką przybranych dzieci - Lennoxem, Carol, Raymondem. Tam spotykają między innymi Sarę King – młodą lekarkę. Kobieta szybko zauważa, że w rodzinie źle się dzieje. Macocha bowiem, mimo swego złego stanu zdrowia tyranizuje dzieci, które, co warto zaznaczyć, mimo swej dorosłości, boją się ją opuścić. Wciąż odcinani od świata i rówieśników, dopiero na wycieczce odkrywają lepszą rzeczywistość, coś… mimochodem zaczyna popychać ich do buntu. Wiele osób po cichu życzy kobiecie śmierci, gdy jednak staruszka faktycznie umiera podczas jednej z wypraw, pojawia się sporo pytań.

Czy śmieć tyrana może być stratą? 
Czy była to śmierć naturalna? 
Czy mogło się przyczynić do niej jedno z dzieci? 

Tu do akcji wkracza Poirot, w ciągu dwóch dni przesłuchuje wszystkich członków rodziny, oraz uczestników wyprawy,  a układanka błyskawicznie się układa..


Ta powieść Agaty Christie zaintrygowała mnie tak jak większość pozycji z jej twórczości, choć przyznam, że początek, będący swoistym zapoznaniem z bohaterami i ich historią nieco mi się dłużył. 

Wynagrodziła mi to jednak skomplikowana intryga i całkowicie zaskakujące zakończenie.

Polecam wszystkim miłośnikom gatunku!

Julia, 16 lat

Grupie Wydawniczej Publicat serdecznie dziękuję za kryminał.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

„Uśpione morderstwo” - Agata Christie - recenzja


„Uśpione morderstwo” to ostatnia część przygód nieustraszonej panny Marple. Agata Christie, zmarła w 1976, to jedna z najbardziej znanych pisarek kryminałów. Jest autorką największych klasyków,  jak np.: ”Dwanaście prac Herkulesa”, czy „Nemezis”

Uśpione morderstwo - Agatha Christie
Hillside to mała, biała wiktoriańska willa, znajdująca się na obrzeżach Dillmouth, uroczego nadmorskiego kurortu. Dom zostaje kupiony przez Gwendę i Gilesa – młodą parę świeżo po ślubie. Gwendzie zaczyna wydawać się, że kiedyś już tu była. Jest pewna, że schodki na taras powinny być w innym miejscu, odkrywa, że w pokoju dziecinnym była kiedyś taka sama tapeta jaką sobie wyobrażała i ciągle jest pewna, że drzwi do kuchni powinny być gdzie indziej... 

Okazuje się, że tak właśnie było przed wieloma laty. Dziewczyna dowiaduje się bowiem, że mieszkała w Hillside z ojcem, prawie 18 lat temu, jako małe dziecko. Gwenda i Giles zaczynają rozgrzebywać przeszłość, aby dowiedzieć się, czy młodej dziewczynie słusznie wydaje się, że doszło w ich domu do... uduszenia. Rozpoczynają nieoficjalne śledztwo. Pomaga im w tym nie kto inny, jak panna Marple, która specjalnie przeprowadza się do Dillmouth. Uważa, że młode małżeństwo nie powinno rozdrapywać starych ran, jednak martwi się o nich i dzięki umiejętności dedukcji i wielu... znajomym plotkarkom, udaje jej się rozwiązać sprawę. Czuwa gdzieś niedaleko i zawsze wkracza w odpowiednim momencie.


Ale może niepotrzebnie patrzą w mroczną przeszłość...?
Może należałoby  skupić się na tym, co będzie?

To morderstwo nie jest martwe, tylko... uśpione. Wystarczy je obudzić, a nie wiadomo, jak się to skończy...

Agata Christie po raz kolejny (i ostatni) zachwyca niespodziewanym biegiem zdarzeń i nieprzewidywalnymi zachowaniami postaci. Pozwala czytelnikowi włączyć się w śledztwo, powoli odkrywając kolejne tajemnice skrywane przez bohaterów. Książka idealna dla każdego miłośnika kryminałów. Zaskakujące zakończenie, którego nigdy w życiu bym się nie spodziewała. 

Jeśli lubisz klasyczne powieści o zbrodniarz i przestępcach w klimacie XX-wiecznej Anglii, koniecznie sięgnij po ten tytuł.

WeruSSia, 15 lat

Za rewelacyjny kryminał dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat.


wtorek, 2 kwietnia 2013

"Uśpione morderstwo" - Agata Christie - recenzja


Agata Christie urodziła się 15 września 1890 r. w Anglii. Po śmierci ojca razem z matką zaczęła jeździć po świecie. Pierwszą jej powieścią była Tajemnicza historia w Styles wydana w 1920 r. Agata Christie napisała 80 kryminałów a także kilka powieści obyczajowych wydanych pod pseudonimem Mary Westmacott. W księdze Guinnessa figuruje jako najlepiej sprzedająca się autorka wszech czasów.

Gwenda Reed wprowadza się do swojego nowego domu. Od razu wydaje się jej on dziwnie znajomy. Okazuje się, że jako małe dziecko była prawdopodobnie świadkiem uduszenie kobiety w tym właśnie domu. Teraz nie wie czy to prawda, a jedyną osobą która mogła by odpowiedzieć na wszystkie pytania Gwendy był jej ojciec. 

Lecz on zmarł żyjąc w przekonaniu, że zabił własną żonę. Zagadkę  Gwendy pomaga jej rozwiązać mąż, a także starsza pani Marple.

Czy morderstwo kobiety, które widziała Gwenda okaże się prawdą?

Książka Uśpione morderstwo, które ukazało się nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego,  to początek mojej przygody z Agatą Christie, już teraz cieszę się, że napisała ona aż tyle kryminałów. 

Lektura jest bardzo dobrze napisana, a akcja wciąga zarówno na początku jak i końcu tej książki. Nie ma się nawet odczucia, że książka była pisana dość dawno, gdyż wydaje się że cała akcja dzieje się w teraźniejszości. 

Polecam nie tylko miłośnikom kryminałów. Książka ma cudowny, tajemniczy klimat i na pewno nie będziesz mógł jej odłożyć zanim nie wyjaśnisz zagadki. W dodatku okładka książki bardzo przyciąga wzrok.


Grazia, 16 lat

Grupie Wydawniczej Publicat serdecznie dziękuję za ten kryminał.