tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strażnicy historii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strażnicy historii. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 marca 2013

„Circus Maximus” - Damian Dibben – recenzja


Damian Dibben jest pisarzem pochodzącym z Londynu. Ostatnio miałam przyjemność spotkać się z pierwszą częścią „Strażników historii”. Teraz przeczytałam drugą część - Circus Maximus 
Circus Maximus - Damian Dibben
Są to książki fantastyczne, w których bohaterowie przenoszą się w czasie.

Po ostatniej wyprawie w celu ratowania swoich rodziców Jace zauważa, że do tej pory marnował życie. Pragnął podróżować w czasie, lecz jego małe doświadczenie mogło przynieść coś złego. Kiedy zostaje wysłany po odebranie atomium wpada w kłopoty i nie przywozi cennego płynu. 

Jego przyjaciele zostają wysłani w podróż do Rzymu do I w n.e. w poszukiwaniu Topaz i Agaty Zeldt. Jace pragnie jechać z nimi, jednak rodzice postanawiają wrócić z nim do prawdziwego domu. Wtedy pojawia się szansa na naprawdę niesamowitą przygodę.


Ta część, tak jak poprzednia, bardzo mi się podobała. Ciągłe zwroty akcji i pomysłowość bohaterów sprawiają, że czytelnik się nie nudzi.

Na początku myślałam, że ta książka jest podróbką wszystkich innych o podróżach w czasie, jednak po kilku stronach zorientowałam się, że każdy bohater ma swój odrębny charakter, a każda przygoda nie zawsze kończy się powodzeniem.
            
Polecam wszystkim, którzy lubią podróżować w czasie:)

            Polecam.
            Lampart, 16 lat


Za Strażników historii dziękuję Wydawnictwu Egmont. 

czwartek, 12 kwietnia 2012

"Strażnicy Historii : Nadciąga burza"- Damian Dibben - recenzja


18 kwietnia 2012 roku w księgarniach ukaże się nowa książka Damiana Dibbena pt. „Nadciąga burza”, która rozpoczyna serię Strażnicy Historii.
 
Jest to opowieść o czternastoletnim Jake'u, którego rodzice niespodziewanie zaginęli. Chłopak odkrywa ich największy sekret. Są oni podróżnikami w czasie i najlepszymi agentami wśród strażników. Teraz Jake wyrusza w swoją pierwszą podróż do przeszłości. Do roku 1506 do Wenecji, aby odszukać zaginionych agentów i ocalić przeszłość.

Pierwsze co przyszło mi się na myśl, gdy zaczęłam czytać tę książkę, to jej podobieństwo do serii Ulyssesa Moora. Głównym powodem jest zapewne statek, na którym bohaterowie przenoszą się w czasie. Drugą rzeczą na którą zwróciłam uwagę to wątek miłosny, Jake zakochuje się w uroczej Topaz pochodzącej z przeszłości, co skojarzyło mi się z kolei z Hyperversum, ale im bardziej zagłębiałam się w akcję tym szybciej to uczucie mijało. Nie licząc tych drobnych podobieństw książka jest  sama w sobie unikatowa. Naprawdę można się w nią wciągnąć. Jej język jest lekki i dowcipny,  a postacie świetnie wykreowane. Sama historia powinna zaciekawić nawet najwybredniejsze gusta. Mnie bardzo się ona podobała zresztą tak samo jak Wrota Czasu. Jeśli one też wam się podobały, to w Strażnikach Historii po prostu się zakochacie!

Jest to lekka, przyjemna i naprawdę wciągająca lektura. Akcja książki jest naprawdę szybko rozgrywana i nie sposób się przy niej nudzić. Czytając ją można się też trochę „pouczyć”. Jest to naprawdę dobry przewodnik po historii. Widać że autor wie o czym pisze. Myślę, że książka spodoba się wszystkim miłośnikom historycznych opowieści i podróży w czasie, pisanych współczesnym językiem. 

TUTAJ możesz zobaczyć trailer do książki.

Polecam,
Sunny Girl, 17 lat

Za możliwość przeczytania książki jeszcze przed wydaniem serdecznie dziękuję Egmontowi!