tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwen smith. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwen smith. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 października 2012

"Cherub. Republika" - Robert Muchamore - recenzja


To już trzynasta część sensacyjno-przygodowej serii CHERUB. Fani serii nie będą zawiedzeni – obfituje ona w nowe przygody, mnóstwo niebezpieczeństw a nade wszystko – supertajne operacje.

Cherub. Republika - Muchamore Robert
Seria CHERUB opowiada o dzieciach szkolonych na tajnych agentów brytyjskiego wywiadu. Dzieci są przydatne, bo jak tłumaczy autor - nikt nie podejrzewa nieletnich o szpiegostwo. Dlatego mogą zwalczać siatki przestępcze, robić zwiady w niebezpiecznych sektach, a nawet rozpracowywać międzynarodowe spiski!


Trzynasta część jest zarazem pierwszą, w której bohaterem nie jest znany do tej pory James Adams. Jeśli przywiązaliście się do tego bohatera – musicie jakoś przeboleć brak pojawienia się tej postaci. Jednak książka wcale nie jest przez to mniej ciekawa! Pojawią się nowe postacie (przy współpracy z już poznanymi) a także nowa misja. 

Tym razem debiutancką misję odbędzie Ryan. Będzie musiał zaprzyjaźnić się z wnukiem przywódczyni azjatyckiego imperium przestępczego i okaże się, że jest to jedna z najważniejszych misji w historii CHERUBA.

Książka, trzeba to przyznać jest bardzo wciągająca. Nagłe zwroty akcji (typowe dla serii), pościgi i strzelaniny tworzą całkiem niezłą fabulę sensacyjną. Polecam!

Książka niewskazana dla młodszych czytelników!

P.S Jeżeli lubicie lub dopiero poznaliście serię CHERUBA, i jesteście zainteresowani – polecam również serię Henderson’s Boys (tego samego wydawnictwa i autora), która opowiada o początkach CHERUBA.


Gwen Smith, 18 lat

Wydawnictwu Egmont dziękuję za porywającą lekturę.

czwartek, 11 października 2012

"Trzydziesty kilometr" - Stefano Redaelli - recenzja

Trzydziesty kilometr to wbrew pozorom wcale nie opowieść o maratonie i bieganiu. Przygotowania do pokonania maratonu są tak naprawdę tylko pretekstem do rozwinięcia całej fabuły, choć oceniając książkę „po okładce” (czego robić nie należy), można by tak pomyśleć.

Trzydziesty kilometr - Redaelli Stefano
Główny bohater – Radek, znajduje się w trudnej sytuacji życiowej – bez słowa pożegnania zostawiła go ukochana, jest bez pracy. Trzydziestoośmiolatek zdaje się przeżywać kryzys wieku średniego. Pediatra, dzięki pomocy kolegi i psychologa, próbuje sobie ułożyć życie. Zaczął od biegania. Dzięki dawkom serotoniny udaje mu się jako tako funkcjonować.

Mimo tego, że Radek stał się wrakiem człowieka i zdarzają się mu momenty rozczulania się nad sobą i rozckliwienia - powiem wprost – nawet potrafimy mu współczuć! Może to moje osobiste, bliźniacze doświadczenia sprawiają, że potrafię się wczuć w jego sytuację? A może to po prostu dobrze napisana książka? Jedno jest pewne – mimo, że nie znajdziemy tu ciekawych tajemnic, nagłych zwrotów akcji, a fabuła nie jest porywająca – książkę czyta się przyjemnie (choć to raczej nie lektura dla nastolatków – w ostateczności dla nastolatek ;) ).

Zarysowując fabułę we wstępie, Giovanni D’Alessandro  zwraca uwagę na metaforyczny charakter „Trzydziestego kilometra”. Walka ze słabościami i próg, który każdy z nas musi przekroczyć, czyli maraton, mogą być obrazem całego życia.

Gwen Smith, 18 lat

Wydawnictwu Jedność serdecznie dziękuję za książkę.

"Dochodzenie w sprawie Jezus" - Charles Foster - recenzja


Dochodzenie w sprawie "Jezus"Trudno zrecenzować książkę, która nie ma fabuły. Pozycja ta jest unikalna, jeśli chodzi o połączenie tematyki przez nią poruszanej i sposób napisania. Nie mamy tu do czynienia z dialogami, czy opisami – jesteśmy raczej jakby „świadkami” dyskusji na sali sądowej. Obaj rozmówcy starają się przekonać drugą stronę do swoich racji, używając niebagatelnych argumentów. I o ile w rzeczywistości do takiej sprawy by nie doszło – tutaj mamy do czynienia z jak najbardziej poważną dysputą dotyczącą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. 
Co więcej! Mimo, że książka Dochodzenie a sprawie "Jezus" została napisana przez chrześcijanina, Charlsa Fostera – odpowiada na najbardziej niewygodne zarzuty ateistów, pozostając bezstronna niczym sprawiedliwy sędzia. Jednocześnie pokazuje chrześcijanom z jakimi wątpliwościami mogą mieć do czynienia. Trzeba przyznać także, że przeciętnemu chrześcijańskiemu czytelnikowi przekazuje informacje, o których ów nie miał dotychczas pojęcia!
                
A więc, jaki zapadł wyrok? W tej jednej z najważniejszych spraw dla wielu chrześcijan na całym świecie? 
Czy Jezus naprawdę zmartwychwstał? 
Czy jest to tylko naiwna nadzieja wierzących? 

Żeby się dowiedzieć – musicie przeczytać tę książkę!

                Gwen Smith, 18 lat

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Salwator.

czwartek, 31 maja 2012

Autor serii „Felix, Net i Nika” - Rafał Kosik w Krakowie – relacja



18 maja, w piątek, o godzinie 17.30 w krakowskim Publicznym Salezjańskim Liceum Ogólnokształcącym, odbyło się spotkanie z panem Rafałem Kosikiem – autorem m.in. przeznaczonej dla dzieci i młodzieży serii „Felix, Net i Nika”. 

Pan Kosik oraz jego żona – Pani Katarzyna Sienkiewicz- Kosik, odpowiedzieli na wiele ciekawych pytań zadanych przez organizatorów i czytelników przybyłych na spotkanie. Słuchacze dowiedzieli się jak powstaje okładka (przypominam, że Pan Rafał sam ilustruje swoje książki), zobaczyli kolejne etapy powstawania obwoluty na prezentacji, oraz mieli okazję obejrzeć zdjęcia z filmu „Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa” (na podstawie drugiej książki z serii). 


Największą atrakcją było jednak wyświetlenie trailera z tego filmu (dotąd widzieli go nieliczni). Pan Kosik zdradził, że premiera nastąpi prawdopodobnie po wakacjach – we wrześniu, mimo że film jest gotowy od października. Część zebranych skorzystało z możliwości nabycia książek po atrakcyjnej cenie, a większość zdobyła autograf z dedykacją. Niektórzy zrobili sobie także pamiątkowe zdjęcie z pisarzem. 


Warto zaznaczyć, że Pan Kosik jest również autorem powieści dla dorosłych Mars, Kameleon i Vertical czy zbioru opowiadań Obywatel, który się zawiesił, a jego książki zdobyły wiele prestiżowych nagród literackich.

Gwen Smith, 17 lat

środa, 16 maja 2012

"11 cięć. Zbiór opowiadań" - recenzja


Okładka żywcem wyjęta z filmu „Piła”. Taak.. to chyba to sprawiło, że zapragnąłem sięgnąć po tę książkę, gdy tylko ją zobaczyłem. Nie to, żebym był sadystą i lubował się w okrucieństwie, ale musicie przyznać, że jak na zbiór horrorystycznych opowiadań obwoluta robi naprawdę dobre wrażenie.
11 Cięć. 11 autorów. 11 strasznych historii, które mają sprawić, że będziesz bał się własnego cienia, nie mówiąc o wychodzeniu w środku nocy do toalety.
Zdziwiłem się niezmiernie widząc koło jednego z moich ulubionych pisarzy horrorów – Grahama Mastertona, polskie nazwiska. Wydawnictwo Replika zapewnia, że to „jedenastu najgroźniejszych pisarzy świata” (stąd moje zdziwienie), i że „będą szarpać, wyrywać trzewia i grzebać w mózgach”.
Ciężko zrecenzować tę książkę jako jednolitą całość – na pewno różnorodność opowiadań i kontrast między nimi utrudnia takie podejście. Dlatego postaram się podejść do każdej historii indywidualnie.

Graham Masterton ze swoim opowiadaniem „Sponiewierana” trochę mnie rozczarował – krótko i mało horrorystycznie. Znam tego pisarza z lepszej strony. Czy nieznajoma kobieta z dziwnym ostrzeżeniem może mieć rację?
„Marzenie” Pawła Palińskiego wzbudza w czytelniku niepokój. Ta dramatyczna, a zarazem przerażająca historia, uświadamia nam jak bardzo chcemy, by nasze marzenia pozostały niespełnione. Jorge Bellamy – młody chłopak spędza niezapowiedziane wakacje w Meksyku. Nie jest jednak szczęśliwy z tego wyjazdu. Rodzice się rozwodzą. We wspomnieniach przywołuje cios zadany przez miejscowego, kłótnie z rodzicami, próbę ukrycia rozbitego nosa, a przede wszystkim potworną noc. Ostatnią noc, w której…
Następne opowiadanie „Futerka” Paula Wilsona jest przeznaczone dla czytelników o mocnych nerwach. Od pierwszych stron widać, że autor lubuje się w makabresce. Czy zabijanie zwierząt można czymś usprawiedliwić? Czy chorobliwą chęć pożądania pięknego futra można zaspokajać zabijając zwierzęta? Może najwyższy czas, by przyroda zaczęła się bronić?
„Radość Hetmana” Jakuba Małeckiego to ciekawe i jednocześnie dziwne opowiadanie. Wnuczka, dziadek i partia szachów. Czy to mnie ma przerazić? Nawet zakończenie nie pozostawia po sobie gęsiej skórki. Nie powiedziałbym, że mnie szczególnie poruszyło czy przestraszyło, niemniej jednak może się komuś spodoba. Ja liczyłem na więcej…
Kolejnej historii – „Doktor, dziecko i duchy z jeziora” Morta Castle zupełnie nie zrozumiałem. To jest – żeby nie było nie porozumień – rozumiem o czym jest, jednak jakoś specjalnie mnie nie zafascynowała. Mogę zdecydowanie powiedzieć, że nie jest to nawet horror. Bo co? Psychiatra? Biwak? Czy morderstwo powinno mnie wciągnąć? Może to kwestia stylu – zupełnie mi nie podszedł, ale nie podobało mi się to opowiadanie.
Jacek M. Roztocki ze swoim „Wyborem Lucy” zaskoczył mnie zupełnie. Mogę stanowczo stwierdzić, że nie jest to horror ale…pasuje do tych opowiadań. Sick i Lucyna. Dwójka dzieciaków, o których prawie nic nie wiemy. Spotykają się, żeby trenować parkur. Wsłuchać się w głos miasta. Wkrótce nadejdzie czas, by rozróżnić dobro od zła. I wymierzyć sprawiedliwość. Zakończenie bardzo przyjemne, ale pozostawia po sobie lekki niedosyt. Mimo to – spodobało mi się.
„Powiedz im, że kochasz” to horror z miłością w roli głównej. Zagubiony dzieciak, którego rodzice są po rozwodzie, a matka pije, tworzy swój własny cmentarz dla zwierząt. Zabija z lubością. Jego kumpel próbuje mu uświadomić ile magii jest w słowach wyrażających miłość…Przyjdzie czas, że chłopak zrozumie jaka to potężna moc.
„Głód” to najlepsze z opowiadań jakie przeczytałem w tym zbiorze. Tajemniczy jegomość, perfumy, a nade wszystko głód…Świeże mięso i wampiryzm…naprawdę przerażające opowiadanie…Opowiadanie Roberta Cichowlasa mogę polecić z czystym sumieniem. O ile się nie boisz…
„Diabeł z mrocznego lasu” był pisany z myślą o dzieciach. A przynajmniej takie sprawia wrażenie. Guy N. Smith nie popisał się. Myśliwy kontra bestia i miły staruszek. Żadnej krwi, zero grozy. Ot – średniej klasy bajeczka na dobranoc. Liczyłem na więcej.
„Amerykański horror” uplasował się na drugim miejscu na mojej top-liście. Przede wszystkim opowiadanie jest długie – nadawałoby się na osobną książkę i idealnie buduje klimat, nie pomijając wątków pobocznych. Emigracja zarobkowa oraz sposoby radzenia sobie grupki Polaków w Ameryce, to główny temat. Opowiadanie jest bardzo realistyczne i świetnie napisane. Jestem mile zaskoczony, że Polak, Łukasz Orbitowski, potrafi napisać taki dobry horror.
„Dyniogłowy” można zaliczyć do kategorii horrorów mających wywołać obrzydzenie, a nie strach. Perwersyjne wyczyny młodego chłopaka i zbliżające się Halloween. Najbardziej prymitywne odruchy na jakich opiera się chwyt mający nas obrzydzić – kiepskie jak dla mnie.

Podsumowując – książka warta przeczytania. Mimo, że nie wszystkie opowiadania trzymają poziom – przeważają te „fajne”. Dlatego mimo, że książka jest przeznaczona dla dojrzalszego czytelnika – mogę śmiało polecić „11 Cięć”.
      
TUTAJ możesz przeczytać fragment powieści.     

Gwen Smith, 17 lat

Za przesłanie książki dziękuję portalowi Zbrodnia w Bibliotece