tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbrodnia w bibliotece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbrodnia w bibliotece. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 lutego 2013

„Dogrywka” - K. Gacek, A. Szczepańska - recenzja


„Dogrywka” nie jest pierwszą książką napisaną przez duet Gacek i Szczepańska. Jest to kontynuacja bestsellerowego „Zabójczego spadku uczuć”, w którym para przyjaciółek była zmuszona do przeprowadzenia własnego śledztwa.

Dogrywka - Agnieszka Szczepańska
Również w „Dogrywce” pogmatwana sytuacja zmusi bohaterki do samodzielnego stawienia czoła problemom. Beata i Monika, niczym Haley Randolph („Torebki i morderstwo”), bez wahania wezmą wszystkie sprawy w swoje ręce, bo tym razem będzie chodziło nie tylko o miłość i szczęście, ale także o życie! Z każdą chwilą sytuacja będzie się bardziej gmatwać, a jej rozwiązanie będzie... szokujące.


Muszę przyznać, że książka zaskoczyła mnie w pozytywny sposób. Autorki z dużą lekkością stworzyły trzymającą w ciągłym napięciu historię, a przy tym niezwykle barwną i zabawną. Wszystkie postaci zostały wykreowane w ciekawy i wyrazisty sposób. Bardzo podobało mi się to ironiczne spojrzenie i dystans autorek. 

Czytając „Dogrywkę” od razu przypomniały mi się przyjemne chwile, przepełnione śmiechem, które spędziłam choćby przy lekturze „Luizę pilnie sprzedam”. „Dogrywka”, wydana nakładem Nowego Świata, już dołączyła do grona moich ulubionych książek, a mam nadzieję, że wkrótce trafią tam też inne książki autorstwa tych pisarek. 

Polecam.
Iza, 18 lat


Portalowi Zbrodnia w Bibliotece serdecznie dziękuję za książkę. 

"Zgubne dziedzictwo" - Jacek Krakowski - recenzja

„Zgubne dziedzictwo” Jacka Krakowskiego to kryminał należący do serii „Super kryminał”.

Zgubne dziedzictwo - Jacek KrakowskiAkacja utworu rozgrywa się w Kostrzynie nad Odrą, mieście położonym w zachodniej części Polski. W związku ze śmiercią bogatej krewnej, Zenobii Kruszyńskiej, na pogrzebie zebrała się jej rodzina. Są to nie tylko najbliżsi krewni, ale pojawiła się też Laura Sawicka, daleka powinowata, z zawodu policjantka. Autor przedstawia nam rodzinę zmarłej z różnych gałęzi rodu, przebywa tam brat Zenobii – Franciszek, razem z synem i wnukiem oraz rodzina jej zmarłego w Brazylii męża.

Nie jest to jednak zwyczajny pogrzeb. Ciało seniorki rodu zostało skremowane w Chinach – gdzie przebywała na kuracji dla poratowania zdrowia – i złożone na cmentarzu w Kostrzynie. Po południu zostaje odczytany testament Zenobii Kruszyńskiej, gdzie w swojej ostatnie woli cały wielomilionowy majątek przekazuje młodemu krewniakowi Krystianowi. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nagle w drzwiach nie pojawiła się we własnej osobie… Zenobia Kruszyńska! Zaskoczenie zebranych osób było ogromne. 

Kogo zatem złożono do grobu parę godzin wcześniej? 
Co się dzieje? 
Czy policjantce Laurze Sawickiej uda się rozwiązać nietypową zagadkę? 

Kryminał Jacka Krakowskiego jest misternie skonstruowaną intrygą rodzinną, gdzie  nieuprawnione do spadku osoby, chcą zdobyć ogromną fortunę Kruszyńskiej. Książkę czyta się bardzo dobrze i szybko, jest dużo dialogów. Wiele postaci przewija się przez strony utworu i na początku trudno się zorientować kto z kim jest spokrewniony i jakie relacje łączą poszczególne osoby. Narratorem utworu jest Laura, która czynnie uczestniczy w wydarzeniach zawartych w kryminale.

Serdecznie polecam książkę „Zgubne dziedzictwo”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Pi, tym czytelnikom, którzy lubią odczuwać dreszczyk emocji związany ze stopniowym odkrywaniem faktów, mających na celu ukazanie całej prawdy.


Tilia, 15 lat

Za fajny kryminał dziękuję Portalowi Zbrodnia w Bibliotece.

czwartek, 31 stycznia 2013

„Anielscy obrońcy” - Mary Stanton - recenzja


Anielscy obrońcy - Mary StantonMary Stanton jest amerykańską autorką powieści. Popularność przyniosła jej seria książek fantasy dla dzieci pt. ”Jednorożce z Balinor”. Pod pseudonimem Claudia Bishop napisała wiele tajemniczych powieści.

Brianna Winston - Beaufort to dwudziestodziewięcioletnia Amerykanka, która przyjeżdża do miasteczka Savannah w Georgii, aby rozpocząć własną praktykę adwokacką. Poszukiwania lokalu kończą się, gdy trafia w miejscowej gazecie na ogłoszenie wysłane przez ponad siedemdziesięcioletnią staruszkę - Lavinię. Ma ona do zaoferowania parter pięknego domu z wymalowanymi niespotykanymi aniołami na ścianach w wyjątkowo korzystnej cenie, jak na tak bliskie położenie w stosunku do centrum. Lecz to nie wszystko, co Bree powinna wiedzieć. Dom jest zbudowany na cmentarzu dla morderców. Kobieta wynajmuje lokal i otwiera kancelarię. Zatrudnienie asystentów nie jest łatwe. Zgłaszają się same dziwaczne osoby a do tego ta wizja… Widok ponurych kormoranów krążących nad rozbitym statkiem i setkami topiących się ludzi prześladuje ją w snach od dzieciństwa, a teraz dostała identyczny obraz jak ten z koszmaru. Pierwsza sprawa, jaką ma się zająć kobieta, także nie należy do normalnych. Podejmuje się obrony pozbawionego skrupułów biznesmena Skinnera, który zleca jej tę sprawę... kilka godzin po swojej śmierci.

Opisywana akcja na kolejnych stronach książki ujawnia tajemnice z życia głównej bohaterki. Gdy na początku sięgałam po książkę wydawała się nudna, czasami dialogi były zbyt proste, nie bardzo wiadomo było co autorka ma na myśli. W miarę upływu czasu akcja zaczyna się rozkręcać. Tajemnica powoli wciąga, by na końcu mieć wrażenie, że mimo dziwnych zbiegów okoliczności, zagadka koszmaru zostaje rozwiązana. Nie spodziewałam się jednak takiego zakończenia. Pozostały niedopowiedzenia, chociaż wszystko układa się w całość. 

Książka w tłumaczeniu zawiera wiele błędów stylistycznych. Widać niedociągnięcia, niedopracowanie, brak korekty prawdziwego polonisty. To w jakiś sposób wpłynęło na ogólną ocenę. Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę, ale jego wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Niektóre zachowania bohaterki są mało autentyczne, a ciekawie wymyślonym sytuacjom w pewnym momencie zaczyna brakować realizmu. Temat zapowiadał się ciekawie, ale gdzieś pomiędzy licznymi wątkami zatracił swą celowość.

„Anielscy obrońcy”, wydani nakładem Repliki, Mary Stanton to zawiła powieść pełna tajemnic, nierozwiązanych zagadek, wielu pytań bez odpowiedzi, a także aniołów i przerażających wizji oraz wyobrażeń. Razem z bohaterką będziemy drżeć przed tajemniczym obrazem, a chwilę potem śmiać się z Amandą i cudownym psem - Saszą.

Ananaska, 14 lat

Portalowi Zbrodnia w Bibliotece dziękuję za możliwość przeczytania książki. 

wtorek, 8 stycznia 2013

"Boss z bagien" - Jerry Cotton - recenzja


Jerry Cotton to fikcyjna postać serii powieści kryminalnych, tworzonych od ponad pół wieku w Finlandii i innych krajach niemieckojęzycznych. Jest on jednym z najlepszych agentów FBI. Żaden szczegół nie umknie jego uwadze, a każdy przestępca zostanie złapany i ukarany. Za kierownicą czuje się jak ryba w wodzie, a pistolet jest przedłużeniem jego reki. Każde dochodzenie rozpoczęte przez niego kończy się, nie pozostawiając żadnych wątpliwości co do rozwiązania.
   
Tak było i tym razem. Podczas wykopalisk, archeolodzy natrafili w bagnie na szczątki ludzkie. Nic strasznego, przecież szukali pozostałości po Algonkinach, którzy żyli bardzo dawno temu. Jednak ku zdumieniu naukowców trup ma protezę stawu biodrowego i parę plomb. Wniosek więc jest tylko jeden: Algonkini mieli dobrze rozwiniętą medycynę albo denat jest ,,świeży’’. Okazuje się jednak, że jest to ciało od dawna poszukiwanego szefa mafii. W tym samym czasie zaczynają ginąć osoby związane z mafią. Tropy prowadzą do jednej osoby… Tego, kto za tym wszystkim stoi, już Wam nie zdradzę, gdyż zepsułabym całą przyjemność z czytania tego kryminału. ;)
  
Łatwy i lekki styl książki Boss z bagien, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Pi,  wciąga czytelnika w wir niesamowitych wydarzeń i niebezpiecznych sytuacji. Powieść jest napisana w taki sposób, że odbiorca sam zaczyna myśleć nad tym, kto zabił. Styl prowadzenia śledztwa jest podobny do tego jaki ukazują nam różne seriale kryminalne np. ,,Kryminalne zagadki Nowego Jorku’’.
  
Moim zdaniem powieści z tej serii (super kryminał) są świetne. Bardzo lubię książki tego typu, bo pobudzają szare komórki i człowiek zaczyna myśleć, kombinować. Wspaniale opisane pościgi i sceny walki są łatwe do wyobrażenia i przezywania w głębi siebie.

Bardzo gorąco polecam tę książkę wszystkim fanom kryminałów i zagadek.  Mam nadzieję, że czytając, spędzicie czas równie miło jak ja.

                                                                                                         Nikki, 14 lat


Portalowi Zbrodnia w Bibliotece dziękuję za fajny kryminał.

sobota, 29 grudnia 2012

"Śmierć w klasztorze" - Adrianna Ewa Stawska - recenzja


Książka Adrianny Ewy Stawskiej pt. „Śmierć w klasztorze” jest częścią nowej serii kryminałów  o zbiorczej nazwie „Super kryminał”.

Akcja utworu rozgrywa się w dawnym klasztorze kamedułów nad jeziorem Wigry. Podinspektor policji Ewa Lewicka przyjeżdża na weekend do klasztoru, by wraz z mężem spędzić miło czas, odpocząć oraz naprawić swoje małżeństwo. Niestety, nie dane im było cieszyć się spokojem i ciszą z dala od zgiełku Warszawy. 

W niewyjaśnionych okolicznościach ginie kierownik ośrodka. Lewicka znajduje ciało Jerzego Marciniaka, i od tej chwili w pełni angażuje się w śledztwo, pomagając miejscowej policji wyjaśnić okoliczności śmierci mężczyzny. Wspólnie z komisarzem Banasikiem rozwiązują zagadkę tajemniczej śmierci kierownika. W czasie wspólnej pracy Ewa Lewicka zaprzyjaźnia się z Dariuszem Banasikiem. 

Co wspólnie odkryją? 
Kto okaże się mordercą Marciniaka? 
Jakie tajemnice ukrywają pracownicy hotelu?
                
Zachęcam do przeczytania książki, bo spędzicie przy niej kilka wspaniałych chwil. Jest to typowy kryminał, ale napisany bardzo przystępnym językiem. Postaci w utworze są wyraziste, główna bohaterka jest skrupulatna i dokładna w tym co robi, dlatego wzbudza szacunek podwładnych i odnosi sukcesy w pracy. Akcja książki wciąga czytelnika, autorka powoli buduje napięcie, zaciekawia i sprawia, że nie sposób się oderwać od książki, póki nie przeczyta się ostatniego zdania.

Adrianna Ewa Stawska bardzo barwnie opisuje dawne zabudowania klasztorne, okolice, jezioro Wigry, to wszystko sprawia, że ma się ochotę odwiedzić to miejsce, odpocząć tam i pomedytować.


Tilia, 15 lat


Za ciekawy kryminał dziękuję Portalowi Zbrodnia w Bibliotece.

poniedziałek, 26 listopada 2012

"Całując grzech" - Keri Arthur - recenzja



Całując Grzech to drugi tom z cyklu Zew Nocy Keri Arthur, który gorąco Wam polecam. 

Jego główna bohaterka Riley Jenson budzi się w nieznanym sobie miejscu, całkiem naga i nie pamięta nic z ostatnich kilku dni. Na dodatek leży koło niej trup. Wkrótce orientuje się, że jest na terenie ośrodka do badań genetycznych. Udaje się jej uciec dzięki pomocy Kade’a - zmiennokształtnego, przybierającego postać konia. Ona sama jest potomkiem wilkołaka i wampira. Teraz razem walczą o utrzymanie się przy życiu, gdyż nie wszystkim spodobała się ich ucieczka. 

Nowa część to również nowe związki. Oprócz Kade’a niespodziewanie pojawia się Quiny - wampir, który odrzucił Riley w poprzedniej części, oraz Keller - wilkołak i samiec alfa. Niestety z reguły ostrożna dziewczyna ma osobliwą umiejętność wpadania w kłopoty i dobierania sobie partnerów z nieciekawymi charakterami.                                                                                                                                                       

Książka jest ekscytująca i przepełniona wartką akcją. Autorka splata trzymającą w napięciu fabułę z upojnym romansem. Nie przypomina mi ona żadnej z przeczytanych do tej pory książek o wilkołakach i wampirach. Jest inna, ale w pozytywny sposób. Cały cykl ma w sobie urok, a do tego staje się coraz ciekawszy z każdą kolejną częścią. Tę część czyta się równie łatwo i przyjemnie jak poprzednią. 


Sunny Girl, 17 lat


Za książkę bardzo gorąco dziękuję Portalowi Zbrodnia w Bibliotece.


piątek, 23 listopada 2012

"Najbardziej tajemnicze morderstwa" - Lionel Fanthorpe, Patricia Fanthorpe - recenzja


Rozwiązanie niektórych zbrodni mogłoby znacznie wpłynąć na zmiany w historii. Autorzy starają się przybliżyć niejasne morderstwa, gdzie zazwyczaj oskarżano za nie niewinnych ludzi, ale czy na pewno niewinnych? 

Najbardziej tajemnicze morderstwa - Lionel FanthorpeFanthorpowie ukazują nam możliwych sprawców oraz motywy, jak i okoliczności popełnionych zbrodni. Jaką możemy mieć pewność, że Juliusz Cezar w trakcie zamachu na jego życie krzycząc „Et tu, Brute” nie miał na myśli, aby Brutus również chwycił za sztylet? Co jeśli tymi słowami Cezar chciał uratować życie Brutusa? A może jednak chodziło mu o jego zdradę? 

Autorzy książki „Najbardziej tajemnicze morderstwa” rozważają wszystkie możliwości w taki sposób, by czytelnik mógł dojść do własnych wniosków, możliwych motywów i podejrzanych. Historie opisane w książce skrywają wiele nieścisłości w dokonanych dawniej osądach. Lionel i Patricia Fanthorpe wyraźnie wytykają błędy popełnione w dochodzeniach, zbieraniu dowodów, jak i wyrokach.

Czytając „Najbardziej tajemnicze morderstwa”, które ukazały się nakładem Wydawnictwa Replika, powracamy do czasów faraona Tutenchamona powoli zbliżając się do czasów współczesnych. Wszystkie sprawy opisane są bardzo ściśle i krótko, przedstawiając tylko te najważniejsze oblicza danej zbrodni. 

Można polecić książkę Lionela i Patrici Fanthorpów każdemu, kto szuka interesującej pozycji, jak i miłośnikom historii.

Rimma, 17 lat

Za interesującą pozycję dziękuję portalowi Zbrodnia w Bibliotece.


"Wielka inwersja" - Catherine Asaro - recenzja


Catherine Asaro to amerykańska pisarka science fiction i fantasy, zdobywczyni nagród Nebula. Zasłynęła przede wszystkim cyklem ,,Saga of the Skolian Empire’’, którego pierwszą część miałam okazję niedawno przeczytać.

Wielka inwersja - Catherine AsaroJagernauci nie są zwykłymi żołnierzami, a i ich człowieczeństwo można kwestionować. Ci doskonale przeszkoleni wojownicy nie używają maszyn tak jak reszta populacji, oni po części sami są maszynami. Ich umysły są połączone z nowoczesnymi komputerami, szkielety wzmocnione, by mogli lepiej i wydajniej walczyć. Mówi się, że łatwo popadają w obłęd i nie znają litości. 

Brzmi strasznie? Nie, jeśli usłyszy się o wszystkim od jednego z nich, w tym wypadku od wysokiej rangą Sauscony, czy też raczej Soz, Valdorii. Jako Jagernautka wie dokładnie, o co i z kim walczy. I wie dokładnie, że Aristo są bardzo niebezpieczni. Do jej zadań należy chronienie przed nimi Skolii i ogółem całego wszechświata. Poczucie obowiązku potęguje jej trauma z przeszłości, kiedy to znajdowała się w niewoli wroga.
                
Tylko czy wszyscy Aristo są tak źli? Soz zaczyna mieć wątpliwości po poznaniu Jaibriola Qoxa, następcy tronu wrogiego jej narodu. Ale czy młody chłopak jest naprawdę tym, za kogo się podaje? Zmagając się z wątpliwościami, kalectwem bliskiego przyjaciela z załogi i narastającymi konfliktami politycznymi, musi się jeszcze borykać z pytaniem, czego właściwie chce w swoim życiu. Bo pewnego dnia może nie być pewna, czy jest jeszcze człowiekiem, czy już maszyną.
                
Muszę przyznać, że książka "Wielka Inwersja" wydana przez Fabrykę Słów, trochę mnie rozczarowała, ale tylko dlatego że spodziewałam się czegoś innego. Krótki opis na tylnej części okładki wskazywał na nieco inny klimat historii. Nie znaczy to jednak, że jest to zła książka, bo czytało się ją całkiem szybko i przyjemnie. Osobiście nie sięgnę po kolejne części, ale fanom gatunku science fiction mogą one przypaść do gustu.

Dori, 17 lat

Za książkę serdecznie dziękuję Portalowi Zbrodnia w Bibliotece.


czwartek, 22 listopada 2012

„Na tropie sensacji. Magiczna zagadka” - P.D. Baccalario, A. Gatti – recenzja


Obydwaj autorzy, Baccalario i Gatti, urodzili się w Piemoncie. Już w młodości pisali krótkie opowiadania. Lubili tajemnicze historie oraz wymyślali fantastyczne światy. 

„Na tropie sensacji”
jest serią książek opowiadających o detektywach – amatorach, którzy lubią rozwiązywać zawikłane zagadki. Siedmiu ludzi w różnym wieku spotyka się często w mieszkaniu dawnego detektywa. Razem omawiają najnowsze wydarzenia.

Tym razem okazało się, że ktoś chciał zabić sławnego magika. Na początku wszyscy oskarżają innego iluzjonistę, który od zawsze zazdrościł mu tego, że tamten był lepszy. Detektywi z zaułku Woltera sięgają jednak do głębszych informacji z życia magika i znajdują innych podejrzanych.


Książka, wydana przez Zieloną Sowę, wydrukowana 
jest dużą czcionką, więc szybko się ją czyta. Co jakiś czas pojawiają się też zdjęcia, co pomaga w wyobrażeniu sobie niektórych scen.


To opowiadanie podobało mi się, ponieważ nie dało się od razu odgadnąć zakończenia tej historii. Zainteresowały mnie również sposoby dedukowania i inne rodzaje zdobywania informacji, niezbędnych do rozwiązania zagadki.


Ciekawa i humorystyczna książka, którą polecam wszystkim, którzy lubią czytać pozycje detektywistyczne.

                                                                                                      Lampart, 15 lat

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Portalowi Zbrodnia w Bibliotece.

wtorek, 20 listopada 2012

"Martwi żyją dłużej" - Jerry Cotton - recenzja

Martwi żyją dłużej - Jerry Cotton
Wyobraź sobie, że wychodzisz z baru i spotykasz mężczyznę, który jest mężem Twojej najlepszej przyjaciółki Jessiki.  Na razie nic dziwnego, prawda? Hmm… no to dodam, że oboje nie żyją od prawie dziewięciu lat. 

Taka sytuacja przydarzyła się Maureen Stapleton. Zdezorientowana kobieta dzwoni do jednego z najlepszych agentów FBI – Jerrego Cottona. Niestety przyjeżdża on za późno. Kobieta jest już martwa. Jerry wraz ze swoim najlepszym przyjacielem, Philem Deckerem, postanawiają zająć się tą sprawą. 

Zaczynają od sprawdzenia okoliczności śmierci małżeństwa sprzed lat. Dowiadują się, że Jessica miała skręcony kark, a ciała jej męża nie odnaleziono. Tymczasem w więzieniu na wyrok śmierci oczekuje domniemany morderca. Agentów FBI goni więc czas. Jednak w czasie tego ,,wyścigu z czasem’’ natrafiają na całkiem sprzeczne informacje.


Czy uda im się rozwiązać tę mroczną zagadkę?  
Czy znajdą prawdziwego mordercę? 
Czy znajdą człowieka, którego widziała Maureen ?

Dowiecie się tego tylko i wyłącznie, jeśli przeczytacie ten świetny kryminał. Akcja toczy się bardzo szybko i nie ma niepotrzebnych porównań. Bohaterowie są barwni, budują ciekawe i zabawne dialogi. W książce bardzo fajnie są opisane kroki, jakie stawiają agenci w drodze do rozwiązania sprawy.

Serię przygód Jerrego Cottona tworzy wiele osób, choć na niektórych stronach można się zetknąć z wiadomością, że to właśnie on (Jerry Cotton) napisał te książki. Jest to jednak fikcyjny bohater serii powieści kryminalnych. Kryminały te tworzone są w Finlandii i w krajach niemieckojęzycznych już od ponad 50 lat.

Moim zdaniem jest to naprawdę cudowna książka, która wciąga już od pierwszej strony. Czytelnik w czasie lektury, sam zaczyna snuć rozwiązanie zagadki, ale pod koniec następuje tak niesamowity zwrot akcji, że pomysł na rozwiązanie niestety upada.
W tej powieści można znaleźć pewne wątki, które powtarzają się w serialach telewizyjnych np. w Kryminalnych zagadkach Nowego Jorku. Uważam, że bardzo fajne są fragmenty, kiedy agent wysyła próbki np. włókien do laboratorium i czeka na wyniki analizy. Dodaje to tej książce nowoczesności, co z kolei przybliża czytelnika do lektury.

Martwi żyją dłużej, wydana przez Pi, to powieść, która na pewno spodoba się młodym detektywom i fanom seriali kryminalnych. Ja jednak polecam tę książkę wszystkim czytelnikom, gdyż uważam, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
                                                                                                                 
Nikki, 14 lat



Portalowi Zbrodnia w Bibliotece dziękuję za rewelacyjny kryminał.



środa, 7 listopada 2012

"Wiśniowy jogurt" - Dominika Bel - recenzja


Pomimo dość dużych oporów postanowiłam przeczytać jakiś kryminał polskiej autorki. Dzięki wydawnictwu Replika, którego nakładem książka się ukazała, padło na „Wiśniowy jogurt” Dominiki Bel. Po przeczytaniu książki mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że jest ona najlepszą, polską autorką kryminałów. Oczywiście zaraz po Joannie Chmielewskiej. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrej i zabawnej książki.

Wiśniowy jogurt - Dominika BelGłównym wątkiem jest morderstwo profesora Sylwestra Płonina, którego motywem prawdopodobnie jest pisana przez niego autobiografia. Treść tej książki mogłaby pociągnąć na dno wiele osób. Tylko, która z nich postanowiła zabić autora? Na to pytanie postanawia odpowiedzieć przyjaciel profesora Jan Reising, a nieświadomie pomoże mu w tym sąsiadka profesora - Luiza.

Wiśniowy jogurt nie jest typowym kryminałem, a język jakim został napisany, przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom lekkich opowieści. Nietypowym rozwiązaniem i ciekawym urozmaiceniem był fakt, że sprawą zabójstwa zajmuje się nie policja, a rodzina. Dodatkowo autorka wprowadza do książki dużą ilość bohaterów, a każdy z nich wydaje się nam być odpowiedzialnym za zbrodnię. Na szczęście dla ułatwienia czytelnikom w połapaniu się kto kim jest, autorka umieściła na początku spis osób występujących w książce.

Kiedy po raz pierwszy wzięłam do ręki ten kryminał nie mogłam niczego wywnioskować, a opis znajdujący się na okładce był niewiele bardziej pomocny. Mimo wszystko postanowiłam zaryzykować i go przeczytać. Już od samego początku polubiłam styl w jakim został napisany. Odrobina humoru i tragedii była interesującą mieszanką, przez co nie mogłam się od niego oderwać. Z zapartym tchem śledziłam rozwój wypadków, ale tak niespodziewanego zakończenia nie mogłam przewidzieć. Dużym plusem był też fakt, że praktycznie dopiero na ostatnich stronach poznajemy rozwiązanie zagadki.

Myślę, że książka spodoba się szczególnie miłośnikom ”Lesia” i „Wszystko czerwone”, a jeśli koś z Was uważa, że nie ma już  kryminałów z nieprzewidywalnym zakończeniem, to stanowczo powinien go przeczytać.  

Polecam  
Sunny Girl, 17 lat

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Zbrodnia w Bibliotece.

poniedziałek, 29 października 2012

„Kłopotliwa Dziewczyna” - Peter Janees - recenzja


Peter Janees znany również, jako Marian Piotr Rawinis to były bibliotekarz, a obecnie dziennikarz i autor wielu powieści historycznych, sensacyjnych i obyczajowych. W swoim dorobku ma książki takie jak „Siedem kamyków” czy „Martwa natura z księżycem”.

Akcja „Kłopotliwej Dziewczyny” rozgrywa się w Nowym Jorku. Tutaj właśnie, mieszka i pracuje prywatny detektyw Peter Sherman. Pewnego dnia policja znajduje w jego biurze martwego człowieka. Ze względu na niewinność, mężczyzna zostaje wypuszczony z aresztu. Kiedy wraca do domu, jego uwagę przykuwa spacerująca boso dziewczyna w sukni ślubnej. 

Zaskoczony detektyw udziela jej pomocy, gdyż niedoszła panna młoda nie wie jak się nazywa i nie ma przy sobie żadnych pieniędzy. Peter postanawia na własną rękę rozpocząć śledztwo. Z przerażeniem odkrywa, że natrafił na ślad wielkiej afery narkotykowej, w którą zamieszani są nawet policjanci.


Jak zakończy się śledztwo?
Kim jest tajemnicza panna młoda?
Kim był zamordowany w biurze detektywa mężczyzna?

Moim zdaniem książka, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Pi, nie należy do najlżejszych, ale przyjemnie się ją czyta. Akcja powieści jest wartka, a napięcie czuć do ostatniej strony. Szczególnie spodobał mi się główny bohater – samotny, działający na własną rękę i inteligentny były policjant, niespecjalnie lubiany przez otoczenie. Zakończenie jest zaskakujące. 

Polecam szczerze tę książkę wszystkim, którzy lubią w wolnym czasie czytać kryminały.

Kamila, 15 lat

Za miło spędzony czas z książką dziękuję portalowi Zbrodnia w Bibliotece.

środa, 24 października 2012

„Zbrodnia nie zawsze doskonała” - Piotr Jędrosz- recenzja


Piotr Jędrosz to urodzony na Śląsku prozaik, dziennikarz i grafik. „Bigamista”, czy „Opiekun” to jedne z wielu powieści w jego dorobku, które zyskały sobie sporą popularność wśród czytelników oraz uznanie krytyków. Pasje pisarza to historia starożytna, religioznawstwo, muzyka i sport.

Zbrodnia nie zawsze doskonała - Piotr JędroszKsiążka „Zbrodnia nie zawsze doskonała”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Pi, to zbiór krótkich opowiadań o przestępstwach popełnionych przez ludzi – zarówno drobnych kradzieżach, jak i ciężkich - dokładnie zaplanowanych morderstwach. Nie wiadomo, czy są prawdziwe, jednak autor przedstawił je w sposób wiarygodny (jedynie czasami sprawiały wrażenie podkoloryzowanych). 

Przedstawiony nie tylko jest moment popełniania przestępstwa – również ukazanie zwyczajnego życia bohaterów przed i po popełnieniu zbrodni. Czytający zastanawiają się często, co skłoniło ludzi do takich czynów. Nie wszyscy podejrzani zostają ukarani w sposób, jaki im się należy – życie płata figle i wszystko odwraca się do góry nogami.

Dość duże litery i łatwy język sprawiają, iż powieść czyta się szybko. Mnie osobiście książka bardzo się podobała, a szczególnie zabawny styl pisania jej autora - bardzo polubiłam grę słów, którą stosuje pan Jędrosz.

Kamila, 15 lat
Za książkę dziękuję portalowi Zbrodnia w Bibliotece.

piątek, 19 października 2012

"Tropiciel duchów" - Michelle Paver - recenzja


„Tropiciel duchów”, wydany przez W.A.B. jest szóstą i ostatnią książką z sagi „Kroniki pradawnego mroku” autorstwa angielskiej pisarki Michelle Paver . Na półkach księgarni pojawił się w 2010 roku .

Tropiciel Duchów - Michelle PaverJest to powieść fantasty której akcja rozgrywa się za Czasów epoki kamiennej. Opowiada o Podróży trójki przyjaciół do wnętrza Góry Duchów.

Główny Bohater – Torak, syn maga klanu wilka, który liczy już sobie 15 wiosen, musi stawić czoło swojemu przeznaczeniu i zmierzyć się ze swoim ostatecznym i najgroźniejszym wrogiem, przedstawicielką pożeraczy dusz – Eostrą.

Z kolei Wilk – jego wilczy brat żyje jak na razie spokojnie ze swoim stadem i wydaje się, że jego największym zmartwieniem będzie tylko podzielenie czasu między rodziną a wilczym bratem. Jednakże los szykuje dla niego coś innego.

Ich przyjaciółka – Renn ma niedługo zostać szamanką w wiosce. Mimo wszystko wyrusza za Torakiem w nadziei, że odnajdą się jak najszybciej i Eostra ich nie rozdzieli.


Czy wyjdą cało z walki z niezwykle groźnym przeciwnikiem?
Czy dokonają wyboru właściwych decyzji?

Powieść jest bardzo ciekawa. Niektóre rzeczy mogą naprawdę zaskoczyć czytelnika. Nie można się od niej oderwać, niesamowicie wciąga. Momentami potrafi rozśmieszyć i wzruszyć. Zaletą jest też to, że akcja jest pokazana z perspektywy paru osób.

Ja zaczęłam czytać tę serię właśnie od tej książki i po przeczytaniu jej chętnie sięgnę też po wcześniejsze części.

Polecam!
VioletAngel, 14 lat

Za powieść bardzo dziękuję portalowi Zbrodnia w Bibliotece.

czwartek, 18 października 2012

„Sherlockista”- Graham Moore- recenzja


„Sherlockista” to powieść napisana przez młodego debiutanta. Graham Moore, absolwent uniwersytetu Columbia, stworzył fikcję literacką, która pozwala spojrzeć na autora przygód Sherlocka Holmesa w zupełnie innym świetle.
Sherlockista - Graham MooreKsiążkę trudno jest sklasyfikować do jednego gatunku. Jest to powieść detektywistyczna z elementami sensacji i wartkich, niespodziewanych zwrotów akcji.

Akcja rozpoczyna się w Londynie, miejscu ukochanym przez miłośników słynnego detektywa. To tam odbywają się spotkania Chłopców z Baker Street - zgromadzenia wielbicieli i badaczy kariery pisarskiej Arthura Conan Doyle’a.  Do elitarnego stowarzyszenia należy młody Harold White. On i jego przyjaciele z niecierpliwieniem oczekują przybycia Alexa Cale’a, człowieka, który znalazł legendarny dziennik Conan Doyle’a. Niestety, badacz nie pojawia się w szeregach sherlockistów.

Akcja powieści dzieli się na dwa główne wątki. Pierwszy to historia Harolda White’a. Stara się on rozwiązać sprawę morderstwa i tajemnicę dziennika autora przygód Sherlocka Holmesa. Drugi dotyczy burzliwego życia Arthura Conan Doyle’a, który próbuje poznać tożsamość londyńskiego mordercy, zabójcy niewinnych, młodych kobiet.

Powieść została napisana zrozumiałym językiem, dzięki któremu książkę czyta się lekko. Autor zamieścił dużo opisów miejsc i postaci, które wpływają na wyobraźnię i nie nudzą czytelnika. Dialogi między bohaterami są realistyczne, ich wypowiedzi bystre.

Książkę Grahama Moore’a przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. Nie sposób się od niej oderwać! Wielokrotnie wydarzenia przybierały niespodziewany obrót. Zakończenie powieści również wprowadziło mnie w osłupienie. 

„Sherlockistę”, wydanego nakładem Prószyński i S-ka poleciłabym nie tylko miłośnikom dzieł Arthura Conan Doyle’a, ale również wielbicielom zagadek kryminalnych. To idealna pozycja dla ludzi, którzy chcą przeżyć wspaniałą przygodę i rozwiązać tajemnicę zagadkowego dziennika. Polecam!


Kasia, 16 lat

Portalowi Zbrodnia w Bibliotece bardzo dziękuję za książkę.

"Inne anioły" – Lili St. Crow - recenzja


Książka "Inne anioły" została wydana w lipcu 2010 roku, jako pierwsza z serii o gatunku fantastycznym. Czytając o fabule powieści nie byłam pozytywnie nastawiona. W ostatnich latach popularne stały się książki surrealistyczne typu: samotna bohaterka mieszkająca w małym miasteczku, bez przyjaciół, wrażliwa poznaje chłopaka i w tej chwili zmienia się jej życie. Pomysł na historię nie był jednak zły, a autorka dokładnie przemyślała fabułę.

Inne anioły - Lili St. CrowGłówną bohaterką jest Dru – dziewczyna, która wraz ze swoim tatą chronią świat przed złymi potworami, o których większość ludzi nie ma pojęcia. Pewnego dnia ojciec nie wraca do domu z wyprawy. Bohaterka już wie, że coś się stało. Że została sama. Że jej ostatnia ukochana osoba już nie wróci. Nie mając matki ani babci musi radzić sobie sama. Początkowo nie idzie jej to łatwo, lecz później spotka chłopaka, który będzie przy niej. Życie nastolatków zakłócą jednak stwory, którym zależy na ich śmierci.

W książce przeszkadzały mi zbyt szczegółowe opisy i język autorki. Miałam wrażenie, że słownictwo jest bardzo ubogie, a zdania się nie kleją. Tytuł książki nie nawiązuje do niczego. W powieści był tylko jeden anioł – i to postać epizodyczna. Niektóre momenty nie były interesujące – na przykład, kiedy bohaterka w walce z wilkołakami myślała o tym jakby to bardzo chciała iść do toalety.

Podsumowując myślę, iż książka „Inne anioły” wydana przez Amber to powieść, jakich wiele. Nie żałuję, że ją przeczytałam, ale drugi raz bym tego nie zrobiła. Książka spodoba się osobom, które lubią tego typu lekkie historie.


Kamila , 15 lat

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Portalowi Zbrodnia w Bibliotece.

piątek, 12 października 2012

"Wschodzący księżyc" - Keri Arthur - recenzja

Keri Arthur uznawana jest za jedną z wielu autorek, które specjalizują się w gatunku fantasy, fantastyki grozy i romansu paranormalnego.  Pisarka regularnie pojawia się wśród nominowanych do nagród, przyznawanych przez jeden z największych amerykańskich portali poświęconych literaturze popularnej.


Wschodzący księżyc - Keri ArthurWschodzący księżyc to pierwsza z wielu książek opowiadających historię Riley Janson - pół wampira i pół wilkołaka, która w wieku osiemnastu lat została wygnana ze stada. A jedynym tego powodem była jej odmienność. Teraz razem z bratem bliźniakiem pracuje ona w departamencie do spraw Innych Ras. Jednak pewnego dnia Rhoan, brat Riley,  pracujący jako Strażnik, nie wraca z tajnej misji.

Czy Riley która do tej pory pracowała tylko za biurkiem jest w stanie odnaleźć brata?
I co z tym wszystkim ma wspólnego nagi wampir, którego dziewczyna zastała na schodach swojego mieszkania?

Keri Arthur
napisała książkę, która doskonale nadaje się na długie popołudnia czy ciągnącą się w nieskończoność podróż. Muszę ostrzec, że cała seria o Riley jest naszpikowana pikantnymi scenami, więc nie polecam jej dla osób, które chcą tu znaleźć drugi Zmierzch.

Język jakim posługuje się autorka jest lekki i plastyczny, a akcja bardzo wciągająca.  Trzeba też przyznać, że sama okładka aż krzyczy „weź mnie ze sobą”. Pomimo że jest raczej utrzymana w biało-szarej barwie to rude włosy dziewczyny działają po prostu jak magnes.

Cała seria o Riley zatytułowana jest Zew Nocy i składa się z dziewięciu tomów. Do tej pory ukazały się cztery części i jako osoba, która przeczytała już trzy z nich, mogę zaświadczyć, że na sto procent nie jest to kolejna niekończąca się opowieść. 

Polecam
Sunny Girl, 18 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Erica,
a ja  za ciekawą pozycję dziękuję portalowi Zbrodnia w Bibliotece.



                                                                                                                                      


wtorek, 9 października 2012

"Baśniarz" - Antonia Michaelis - recenzja


Książka Antonii Michaelis to naprawdę trudna do zrecenzowania lektura. Każdy po jej przeczytaniu będzie miał inne odczucia. Kiedy ja po raz pierwszy zetknęłam się z to opowieścią, kierując się opisem na okładce, myślałam, że znowu będzie to jakaś zakazana miłość dziewczyny i wilkołaka. Jakież było moje zdumienie, gdy odkryłam prawdę. 

Baśniarz - Antonia MichaelisA dokładnie mówiąc, książka opowiada historię Anny, która dotąd żyła we własnym idealnym świecie z planami na przyszłość. Wtedy jednak poznaje ona Abla Tannatka, wyrzutka społecznego i jak mówią o nim inni - polskiego handlarza pasmanterią. Z czasem Anna poznaje też jego drugie oblicze - starszego, łagodnego brata, który otacza opieką swoją młodszą siostrę- porzuconą przez matkę, a do tego baśniarza, którego fantastyczna opowieść niebezpiecznie oczarowuje Annę. Tylko które jego ja jest prawdziwe?

Dużym plusem tej książki jest fakt, że jej zakończenia nie można przewidzieć. Początkowe wydarzenia trochę się ciągną, ale potem akcja stanowczo nabiera tempa. Im bardziej się w nią wciągamy tym poważniejsza i okrutniejsza się ona staje, a główny wątek miłosny schodzi na drugi plan. Teraz pozostaje już tylko smutek i panika, a czytelnik z zapartym tchem czeka na to, jaką decyzje podejmie Anna. Czy jest ona w stanie wybaczyć? Czy upora się z własnymi wątpliwościami i lękami?

„Baśniarz” Antonii Michaelis - autorki wielu interesujących książek m.in. „Tygrysi księżyc", „Mikołajkowe historie” czy „Lato w Ammerlo” – jest niesamowitą powieścią, która docelowo miała być przeznaczona dla młodzieży, ale znalazła też uznanie wśród starszych czytelników. Mimo, że akcja nie zawsze jest  oszałamiająca, to bardzo trudno odłożyć tę książkę na bok. Dodatkowym plusem jest jej klimat, niesamowicie smutnej opowieści, który pozostaje z czytelnikiem nawet po odłożeniu lektury. 

Pomimo, że Baśniarz miał być książką miłosną to naprawdę bardzo dużo w niej grozy, krwi i morderstw. Autorka jako tło do tych dramatycznych wydarzeń wybrała mroźną zimę. Biel śniegu jest tu genialnym kontrastem dla kropel krwi.

Książka ma jednak dla mnie jedną wadę. Niektóre odczucia bohaterów wyrażane są za pomocą słów piosenek Leonardo Cohena, a ponieważ moja znajomość języka angielskiego jest raczej mierna, nie zawsze rozumiałam tekst. Jednak ze względu na samą fabułę, jestem naprawdę tą książką oczarowana. 

Polecam ją każdemu komu znudziły się już lekkie historyjki, które z założenia muszą się skończyć dobrze.

Baśniarz ukazał się nakładem Wydawnictwa Dreams.

                                                                                                                                Gorąco polecam
                                                                                                                             Sunny Girl, 18 lat

Za rewelacyjną powieść dziękuję Portalowi Zbrodnia w Bibliotece.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

"Gra" - Krystyna Kuhn - recenzja


Gra - Krystyna KuhnKrystyna Kuhn urodziła się w 1960 roku w Würzburgu. Obecnie mieszka w okolicach Frankfurtu nad Menem. Przez wiele lat zajmowała się redakcją książek. Jej powieści Pułapka Królewny Śnieżki i Trutka Śpiącej Królewny stały się bestsellerami, tak jak i Gra, która ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Telbit.

Julia i jej brat Robert wyjeżdżają do college'u w Grace, położonego w Kanadyjskich Górach Skalistych. Wszyscy z pierwszego roku są zaproszeni na odlotową imprezę w chacie, w środku lasu, nad jeziorem. Wtedy zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Brat Julii widząc skaczącą  do wody dziewczynę, spieszy jej na ratunek, lecz nie ma po niej nigdzie śladu. W dodatku wokół uczelni jest wiele tabliczek ostrzegawczych, a Google nie znajduje tajemniczej doliny w swoich mapach.

Gra to pierwszy tom serii Dolina, serii  o tajemniczym miejscu oddalonym od najbliższego miasta aż o dwie godziny jazdy samochodem. 

Książkę czyta się bardzo szybko i dobrze. Wiele wątków pozostaje nierozwiązanych, dlatego czytelnik czeka na następną część z zapartym tchem. 

Polecam książkę każdemu, kto lubi mroczne i tajemnicze historie.

                                                                                              Grazia, 15 lat

Za chwile oderwania od rzeczywistości dziękuję Portalowi Zbrodnia w Bibliotece!