tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

poniedziałek, 6 lutego 2012

"Zepsute" - Sara Shepard - recenzja


Kto nie pamięta przeszłości, na pewno popełni stare błędy.
                                                                                                                  A.


Sara Shepard to amerykańska autorka dwóch bestsellerowych serii książek dla nastolatek: „Pretty Little Liars” i „The Lying Game”. Ja właśnie skończyłam czytać „Zepsute”, czyli niedawno wydaną, piątą część pierwszej z nich.

Pisarka już po raz piąty przenosi nas do niezwykłego świata czterech nastolatek: Arii, Emily, Hanny i Spencer. Świata pełnego intryg, tajemnic
i kłamstw. Sprawia, że przez te kilka godzin czytania nic nas nie obchodzi, oprócz tego co przygotowała dla nas Sara Shepard.


Przeszłość to najmniejszy z twoich problemów.
                                                                                             A.


Mieszkańcy Rosewood w dalszym ciągu przeżywają chwile grozy po zabójstwie Alison. Kiedy już wydaje się, że sprawca został złapany i niedługo zapadnie wyrok skazujący, znowu pojawiają się komplikacje. Okazuje się, że matka oskarżonego jest poważnie chora, więc zostaje on zwolniony z aresztu.
W dodatku nasze bohaterki dostają wiadomości od kogoś kto znowu podszywa się pod A. Myślały, że to wszystko już za nimi… Jednak dawne przyjaciółki Alison jeszcze długo nie będą mogły spać spokojnie… 

To nie wszystko! Przecież oprócz sprawy ich zmarłej koleżanki mają także inne problemy!

Czy uda się im udźwignąć takie wielkie obciążenie?! Czy dziewczyny w końcu będą mogły zaznać spokoju  w swoim życiu?! I jeszcze jedno ważne pytanie… Czy na ławie oskarżonych zasiada właściwa osoba!?!

Zdradziłabym Wam jakieś szczegóły, ale wykazałbym się litością, a to nie w stylu A.!

Według mnie ta część jest tak samo emocjonująca jak poprzednie! Do ostatniej strony trzyma
w napięciu, a zakończenie jest zaskakujące! W dodatku zmusza nas do niecierpliwego wyczekiwania na kolejny tom Pretty Little Liars. 

Nie sposób nie wspomnieć o ślicznej okładce i przejrzystym druku. „PLL. Zepsute.” Czyta się bardzo szybko
i zdecydowanie jest to jedna z tych pozycji, które jak się już zacznie czytać, to nie można przerwać! 
Polecam wszystkim nastolatkom i nie tylko!!

Mary Jane, 15 lat

Gorąco dziękuję Wydawnictwu Otwarte za przekazanie nam książki do recenzji!

piątek, 3 lutego 2012

"Za zakrętem" - Marika Krajniewska - recenzja

Autorką powieści „Za zakrętem” jest tłumaczka i dziennikarka urodzona w Petersburgu, Marika Krajniewska. Jej debiutancką powieścią jest „Papierowy motyl”, która ukazała się w maju 2009 roku. Pisarka ta jest finalistką konkursu literackiego magazynu „Pani” oraz laureatką konkursu literackiego zorganizowanego przez Oświęcimskie Centrum Kultury.

Bohaterkami tej powieści są dwie kobiety, mieszkające w niezwykłym mieście, jakim jest Petersburg. Anna i Irina to samotne matki, które los złączy w nadzwyczaj brutalny sposób. Anna to matka Julii, a Irina- Romka. Młodzi, których łączyło płomienne uczucie, zginęli w wypadku samochodowym.

 „Zrozum, ja nie umiem inaczej. Wciąż uciekam i nie umiem się zatrzymać”.

Najpierw kobiety połączyła nienawiść, która stopniowo zmieniła się w przyjaźń. Powiedzenie, że czas leczy rany, nie jest tu najlepszym stwierdzeniem. Mimo upływu czterech lat kobiety nie mogą poradzić sobie z tym ciężarem, który tak nieoczekiwanie spadł na jakże już utrudzone ich barki. Opuszczone przez mężów, zapomniane przez rodzinę… nie traciły nadziei, póki miały swoje pociechy. Miały dla kogo wstawać wcześnie rano i pracować, do kogo się uśmiechać, dla kogo się nie poddawać. Ale co jeśli to tracą? Jak żyć ze świadomością tak wszechobecnej pustki?

Marika piętnuję rolę Boga w życiu każdej z kobiet. Irina odwiedza cerkiew, przepraszając Boga za to, że nie potrafi się do Niego modlić, a Anna czuje się odrzucona i niekochana, nawet przez Stwórcę.  Więc jak zaufać komuś, kto tyle razy nas zawiódł, kto jest tak blisko nas, a nie chce nam pomóc? Pod koniec powieści Irina i Anna znalazły lek, który uśmierzył cały ból i zaszczepił w nich chęć do życia.

Książka ”Za zakrętem” to bardzo długie opowiadanie. Autorka daruje sobie bezsensowną ‘paplaninę’ czy opisy. Stara się w jak najbardziej rzeczywisty sposób oddać relację tych dwóch kobiet. Narracja została poprowadzona w prosty sposób, lecz chciałam przestrzec przed próbowaniem odczytywania niektórych aluzji w zbyt dosłowny sposób. 

Komu polecam? Wszystkim osobom, które nie umieją same poradzić sobie z własnymi problemami. Bo czasem ukojenie może znajdować się w drugiej osobie, która jest równie utrudzona  jak my. Życzę wszystkim czytelnikom, aby umieli dostrzec odpowiedzi na pytania, których sobie nie zadajemy.

Gryfka, 16 lat
Wydawnictwu Papierowy Motyl
bardzo dziękuję za umożliwienie mi przeczytania tej niesamowitej książki!



"Ślady: winny niewienny" - Malcolm Rose - recenzja


Świat przyszłości. Szesnastoletni Luke zdaje egzamin końcowy z kryminalistyki i zostaje śledczym. Już kilka godzin później otrzymuje do rozwiązania swoją pierwszą sprawę. Ktoś zastrzelił z łuku studenta uczelni, na której kształcił się Luke. Nie ma jednak żadnych śladów ani świadków. Jest za to jeden podejrzany, który ma motyw i nie ma alibi. Jest nim sam Luke! Czy śledczy wybrnie z tej sytuacji? Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy morderca dokonuje kolejnej zbrodni, tym razem przy użyciu jadu grzechotnika…

Ślady: winny niewinny” Malcolma Rosa, jest pierwszym tomem z kryminalnej serii science – fiction dla młodzieży, która została uznana przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Czytelnicze za najlepszą książkę międzynarodową.

Wartka, wciągająca fabuła sprawiają, że nie można się oderwać od książki nawet po to, by zjeść kolację ;). 


Szczególnie przypadł mi do gustu język i styl, w jakim została napisana książka. Jest on przystępny dla Czytelnika, a jednocześnie na tyle naukowy, na ile to możliwe. Podobać się również mogą postacie, które zostały znakomicie wykreowane. Wspólnie z głównym bohaterem zagłębiamy się w umysły świadków i potencjalnych morderców, starając się rozwikłać kryminalną zagadkę. Wszystkie te elementy tworzą całość godną uwagi. 


Polecam!

Iza, 17 lat

Wydawnictwu Wilga dziękuję za przekazanie tej fantastycznej książki!


"Nic" - Maria Marjańska- Czernik - recenzja


Autorką książki jest Maria Marjańska – Czernik. Zanim napisała „Nic”, pracowała jako tłumacz czeskiej literatury dziecięcej oraz w redakcji  m.in. „Misia”, „Płomyka, „ Płomyczka” .

Już sam tytuł książki „Nic”, jak również dotycząca go opowieść jest bardzo intrygujący. Większość książek opowiada o losach kogoś lub czegoś. Z tą książką jest inaczej, ponieważ opowiada o losach „Nic”, które wygląda „nijako, pewnie dlatego, że nie miało w ogóle ciała”. Pewnego dnia postanawia ono, że wyruszy w podróż dookoła  świata. Nic podróżuje różnymi środkami lokomocji, co chwile je zmieniając.

Książka jest przeznaczana głównie dla młodszych dzieci, jednak raczej to starsi zrozumieją głębsze przesłanie, jakie niesie. Nic odgrywa tu główną rolę, by uświadomić czytelnikom, że wszystko co jest ignorowane i pomijane, też zasługuję na uwagę. 

To przyjemna proza, którą bardzo łatwo się czyta. Warto zauważyć zabawne gry słów i wspaniałe ilustracje autorstwa Krystyny Lipki - Sztarbałłs. Są one proste i  niesamowite zarazem, doskonale pasujące do tekstu.

Książka jest wesoła i ciekawa, dlatego polecam ją wszystkim czytelnikom – małym i dużym.

Zuzka, 12 lat

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu STENTOR


"Dotyk mroku" - Dorota Wieczorek - recenzja


Książką, którą ostatnio przeczytałam jest „Dotyk mroku” debiutującej, polskiej pisarki Doroty Wieczorek.

Głównym bohaterem książki jest Jacek – piętnastoletni czarodziej, który musi zmierzyć się z wieloma problemami. Niektóre z nich są znane młodzieży – nauka, rodzice, podejmowanie trudnych decyzji, rozterki dorastającego chłopca. Inne problemy mają charakter magiczny – Jacek musi nauczyć się panować nad swoimi mocami, oraz staje przed trudnym wyborem : czy uratować ginącą społeczność czarodziejów, czy może zająć się swoimi własnymi sprawami…

Autorka świetnie wplata w rzeczywistość elementy fantastyki, takie jak :  czarodzieje, latające statki i konie, elfy, rusałki, oraz wszelkie inne podobne stwory. Malownicze opisy, prosty język, i  liczne retrospekcje Jacka sprawiają, że czytelnik ma wrażenie jakby brał udział w bieżących wydarzeniach.  Trzymająca w napięciu akcja, i ciągłe zwroty zaskakują.   

Dla mnie książka wydała się interesująca, lecz na początku trudno było mi zrozumieć, co Dorota Wieczorek próbowała przekazać. Po kilku stronach jednak sytuacja się wyjaśniła.
„Dotyk mroku” polecam wszystkim, a w szczególności młodzieży, która lubi książki w stylu Harry’ego Pottera, gdyż myślę, że ta książka zachwyci i wciągnie ich bez reszty.

TUTAJ możesz zobaczyć zapowiedź tej książki na You Tube.                                                         

Dydelf, 13 lat

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa za umożliwienie mi przeczytania tej książki!



czwartek, 2 lutego 2012

Konkurs z okazji 10 000 wejść na naszą stronę!

Tak po cichutku, nie wiadomo kiedy, przekroczyliśmy taką okrągłą liczbę 10 000 wejść na naszego bloga. Jest to powód do wielkiej dumy i radości! Zaczynając, nie spodziewaliśmy się, że ten pomysł tak się pięknie rozwinie. Do Kubu Młodzieżowego Recenzenta należy już 35 osób z 7 krakowskich szkół, a mamy nadzieję, że niebawem to grono się powiększy :)
Przy tej okazji gorąco dziękujemy wszystkim wydawnictwom, które powierzają nam swoje książki do recenzji!

Oczywiście  z takiej okazji musimy zorganizować zabawę - konkurs. Tym razem zadanie będzie ściśle związane z naszymi recenzjami...

Do wygrania będą trzy książki:

Marian Keyes "Najjaśniejsza gwiazda na niebie"
Karen Blixen "Uczta Babette"
Arkadij i Borys Strugaccy "Piknik na skraju drogi"

Aby wygrać jedną z tych wspaniałych książek należy w komentarzu do tego posta napisać, która z recenzji prezentowanych na naszym blogu najbardziej Ci spodobała (dlaczego, też byłoby mile widziane, ale nie obowiązkowe).

Na zgłoszenia czekamy do 10 lutego do godz. 12.00. Nie zapomnijcie o podawaniu kontaktowego maila!


Życzymy miłej zabawy i dziękujemy za to, że jesteście z nami!

środa, 1 lutego 2012

"Pomiędzy światami" - Jessica Warman - recenzja

Jessica Warman jest amerykańską autorką trzech znakomitych powieści dla młodzieży Ukończyła studia w zakresie kreatywnego pisania. Ma trzydzieści lat, jest matką dwóch córek i zapaloną uczestniczką maratonów. Wraz z rodziną mieszka w Pensylwanii.                                                       


Szczególnie polecam wam „Pomiędzy światami”.
Jest to historia Elizabeth Valchar, najpopularniejszej dziewczyny w szkole. W swoje osiemnaste urodziny budzi się na jachcie, na którym odbywała się impreza. Dziewczyna słyszy dziwny hałas na zewnątrz i nie mogąc nikogo dobudzić sama postanawia sprawdzić co się stało. Przy pomoście odnajduje ciało dziewczyny obijające się o burtę. Po chwili orientuje się że ciało należy do niej samej, a wszystkie wspomnienia sprzed wypadku zniknęły. Wkrótce pojawia się przy niej Alex, chłopak który zginął rok wcześniej potrącony przez samochód. Uświadamia on Elizabeth, że znaleźli się między światami.
Nie mogą przejść dalej ani wrócić i że mają tylko siebie.                                                                                                                                                                               Jessica Warman stworzyła powieść, która początkowo wywołała we mnie sporą dawkę sceptycyzmu i zniechęcenia. Dopiero z biegiem czasu zaczęłam się przekonywać do fabuły, która mimo standardowych powtórzeń w tej tematyce, skrywała w sobie także wiele tajemnic. To właśnie one sprawiły, że przez całość tej historii, nie mogłam się od niej oderwać, aż do samego końca. Ilekroć sądziłam, iż jestem w stanie przewidzieć dalszą akcję, to za każdym razy przekonywałam się, że mimo wszystko nie mam racji. Polecam tę książkę  przede wszystkim miłośnikom życia po śmierci, ale także tym, którzy po prostu lubią dobrą, zaskakującą powieść.

TUTAJ możesz przeczytać fragment powieści, a TUTAJ możesz wysłuchać fragmentu w interpretacji Magdaleny Lamparskiej. 

Sunny Girl, 17 lat

Serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka za umożliwienie przeczytania tej książki!



 

"Tajemnica drabiny Jakubowej" - Brian Keaney - recenzja

Brian Keaney, urodzony w Londynie, bardzo wcześnie postanowił zostać pisarzem. 

Oto co sam powiedział o tej książce: "Zawsze czułem, że istnieje inny świat poza granicami naszej rzeczywistości. Pewnego dnia obudziłem się z przekonaniem, że chcę go poznać, odnaleźć historie, które czekają w ciemności".
"Tajemnica drabiny Jakbubowej" wydana w 2007 roku przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia, to książka zdecydowanie wykraczająca poza ludzką wyobraźnię. Główny bohater tej opowieści przenosi nas w inny wymiar rzeczywistości, ale czy ten "inny wymiar" możemy jeszcze nazwać rzeczywistością?
Oto jest pytanie na, które sami sobie odpowiecie dopiero po przeczytaniu tej niesamowitej powieści!

Co byście zrobili budząc się na środku pustego pola pokrytego trawą, w oddali mieli las, kompletnie nic nie pamiętali i wiedzieli tylko jak macie na imię? Otóż w takiej właśnie sytuacji zostaje postawiony mały chłopiec, który zna tylko swoje imię. Jakub, nie pamięta zupełnie nic, nie wie kim jest,czy ma rodzinę, przyjaciół, co się z nim stało, ale przede wszystkim nie ma pojęcia gdzie się obudził. Nie może sobie nawet przypomnieć niektórych słów. Jest przerażony. 
Nagle zjawia się mężczyzna o imieniu Wergiliusz, który prowadzi chłopca w nieznany świat. Nie udziela mu żadnych wskazówek, ani informacji na temat miejsca, w którym się znajdują. Jakub ma jednak nadzieję, że ten człowiek zaprowadzi go do domu, gdzie wszystko sobie przypomni. Jednak po przybyciu na miejsce okazuje się, że tak nie jest. Chłopiec dalej nic nie poznaje. Wergiliusz pokazuje mu nowy dom nazywany Locus. Zaprowadza Jakuba do sali pełnej chłopców, pokazuje mu jego łóżko i odchodzi bez wyjaśnienia. Chłopcy wymieniają się swoimi spostrzeżeniami odkrywając, ze każdy z nich w ten sam sposób znalazł się w Locus. Znajduje tam przyjaciela, Toby'ego. On udziela Jakubowi rad jak żyć i przystosować się do nowego miejsca. Nasz bohater za wszelką cenę próbuje przywołać jakiekolwiek wspomnienie, jednak na próżno, jego pamięć jest zupełnie pusta...

Książkę czytało się bardzo przyjemnie i szybko, ponieważ ma dosyć dużą czcionkę. Pochłonęłam ją w 4 dni, więc śmiało mogę stwierdzić, że jest wciągająca!

Jeśli chcecie, aby wasz umysł pobiegł innym torem myślenia niż dotychczas, to właśnie trafiliście na idealną książkę dla Was!
                                                                                           
                                                                         Życzę miłej lektury!

Lucinda, 15 lat

"Adam" - Elżbieta Jodko - Kula - recenzja

Elżbieta Jodko - Kula to autorka książek z serii ‘Nastoletnie problemy’, każda jej powieść zatytułowana jest innym imieniem.

„Adam” to przede wszystkim historia chłopca, który po nieszczęśliwej śmierci siostry i rozwodzie rodziców, nie może odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Oddala się od swojego  ojca, który nie potrafił go pokochać. Do tego zaczyna tracić kontakty z matką, która w trakcie trwania małżeństwa otaczała całą rodzinę nadmierną miłością, jak określił to jej były mąż.

Wszyscy w trójkę trafiają w końcu do pani psycholog, która sama po części potrzebuje psychologa, i to właśnie jej historia jest drugim wątkiem opisywanym w tej książce, na przemian z perypetiami Adama. 

Na początku chłopak nie może się przekonać do sesji z psycholożką, spowodowane jest to przede wszystkim przez ojca, którego nienawidzi za brak miłości do siebie, a z którym musiałby się wtedy spotykać.
Pewnego dnia jednak trafia na sesję i tak kroczek po kroczku poznajemy jego historię i przyczyny jego zachowania. Równocześnie opisywane są problemy pani psycholog, która nie może dogadać się ze swoją matką ani córką, i tak powoli, z Adamem zaczynają pomagać sobie nawzajem.

Wszystko razem tworzy całkiem interesującą powieść dla nastolatków o nastolatkach.
Jest napisana czytelnie i zwięźle. Tak naprawdę wbijamy się w pewien moment życia grupy ludzi i obserwujemy ich, aż wszystko się skończy. 
A czy dobrze?
Musicie przekonać się sami.

Książka jest krótka, ale nie przeczytałam jej tak szybko jak na to wygląda, potrzebowałam trochę czasu na wejście w jej klimat. 

Polecam ją tym, którzy zdążyli poznać serię „Nastoletnie Problemy” oraz tym, którzy lubią zagłębiać się w psychikę młodzieży i czytać o problemach innych.
Ciri, 14 lat

Wydawnictwu Skrzat bardzo dziękujemy za podarowanie tej książki!