tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lisa see. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lisa see. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 lutego 2016

"Kości smoka" - Lisa See - recenzja

Okładka książki Kości smoka
Lisa See to amerykańska pisarka chińskiego pochodzenia. Jest autorką wielu bestsellerów, m.in. "Dziewczęta z Szanhaju", "Miłość Peonii" czy "Sieć rozkwitającego kwiatu". W swojej twórczości nawiązuje do chińskiej kultury i tradycji.

"Kości smoka" to finał trylogii Czerwona księżniczka. Minął rok odkąd inspektor Liu Hulan straciła córkę. Rok wyrzutów sumienia, bólu po jej śmierci i budowania wokół siebie muru, który odgrodził ją od męża. Jednak kolejne zadanie z Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego zmusza ją do stanięcia twarzą w twarz z problemami i ... Davidem.

Małżeństwo zostaje wysłane w malownicze tereny Trzech Przełomów, aby zbadać sprawę kradzieży cennych artefaktów z tamtejszego stanowiska archeologicznego oraz śmierci ich młodego odkrywcy - Amerykanina Briana. Jego ciało zostało rytualnie oznakowane i wrzucone do rzeki, która poniosła je wiele kilometrów dalej.

Uwagę Hulan odwraca jednak rosnąca w siłę sekta religijna. Wyznawcy Xiao Da zagrażają nie tylko państwu i ustrojowi, ale i jej samej. Sprawa staje się coraz bardziej tajemnicza, gdy małym miasteczkiem nad brzegiem Jangcy wstrząsa seria okrutnych morderstw. Trzeba odnaleźć zabójcę zanim będzie za późno.

"Kości smoka" to bardzo sprytnie skonstruowany kryminał. Mimo, że nie czytałam dwóch poprzednich części, bardzo mi się spodobał. W książce nie ma wielu odwołań do przeszłości bohaterów, a nawet jeśli się pojawiają, są wyjaśnione i nie mają wpływu na akcję. Autorka płynnie przeplata przeszłość i teraźniejszość zacierając granicę czasu.

Dzikie tereny, oryginalne rozwiązania i orientalne motywy dodają tajemniczości całej fabule, pozwalając doczekać się momentu końcowego szoku, o który przecież chodzi w książkach tego typu.

W "Kościach smoka" każdy znajdzie coś dla siebie:
Zagadka do rozwiązania? Jest. 
Miłość unosząca się w powietrzu? Jest. 
Dreszczyk emocji? Jest. I to Jaki!

Po przeczytaniu powieści mogę bez przeszkód stwierdzić, że Lisa See to mistrzyni w ukrywaniu tajemnic tajemnicami. Bohaterowie są zamknięci w sobie, skryci. Autorka nie daje nam żadnego znaku, co się dzieje w ich głowach i sercach. Tym samym skutecznie odwraca naszą uwagę od głównej zagadki, powierzając nam rozwiązanie o wiele trudniejsze. Czytanie między wierszami.


Nika, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Świat Książki. 

piątek, 23 listopada 2012

"Marzenia Joy" - Lisa See - recenzja

Marzenia Joy - Lisa See„Marzenia Joy” to druga część powieści „Dziewczęta z Szanghaju” autorstwa Lisy See. Co ważne, książkę można czytać bez znajomości pierwszej części!

Jest rok 1957. W pewnym spokojnym dotychczas domu w Chinatown dochodzi do awantury. Młoda Joy przypadkiem słyszy nieprzeznaczoną dla jej uszu rozmowę i całe jej życie ulega dramatycznej zmianie. Ma za złe matce i ciotce, że nigdy nie wyjawiły tajemnicy jej pochodzenia, ani tego, kto naprawdę jest jej ojcem. Wzburzona dziewczyna pakuje się i wyrusza w niebezpieczną podróż do Chin, gdzie planuje odnaleźć swoje korzenie…

Przerażona matka Joy, Pearl, rusza jej śladem. Wie, że córka nie jest przygotowana na to, co zastanie w Chinach. Wkrótce okazuje się jednak, że dziewczyna odnalazła ojca i razem z nim zdecydowała się wyjechać na wieś, gdzie ma on uczyć wieśniaków rysunku. Zrozpaczona matka trafia do domu, który wiele lat temu opuściły razem z siostrą, spotyka się z dawnymi przyjaciółmi i opiekunami i podejmuje pracę. Postanawia czekać na Joy, choćby miało to trwać wiecznie…

„Marzenia Joy” okazały się być jedną z najlepszych, ale i najbardziej wstrząsających książek jakie do tej pory czytałam… Autorka w niesamowity sposób opisała nie tylko uczucia postaci, ale i odmalowała przed czytelnikami obraz komunistycznych Chin. Opisani tu ludzie, miejsca i sytuacje są bardzo prawdziwe - tak, że kiedy czytamy o czymś co nas przeraża nie możemy powiedzieć sobie: „to tylko książka”...

Kolorowa, pogodna okładka może kusić, jednak polecam tę książkę raczej starszym czytelnikom - młodzieży i dorosłym, ponieważ jej lektura niejednokrotnie wymaga zastanowienia...

Ania, 15 lat

Wydawnictwu Świat Książki bardzo dziękuję za książkę.

niedziela, 28 października 2012

"Marzenia Joy" - Lisa See - recenzja


Lisa See urodziła się w Paryżu, ale wychowała się w chińskiej dzielnicy w Los Angeles. Jej debiutancka powieść "On Gold Mountain: The One Hundred Year Odyssey of My Chinese-American Family" od razu stała się bestsellerem 1995 roku. Do tej pory napisała cztery powieści, które po kolei stawały się bestsellerami. „Marzenia Joy” to kontynuacja lektury „Dziewczęta z Szanghaju”.

Jest rok 1957. Joy słyszy zaciekłą kłótnię matki z ciotką i dowiaduje się wstrząsającej prawdy o swoim pochodzeniu. Opuszcza bezpieczne Los Angeles i wyrusza do egzotycznych, fascynujących ją Chin, by odnaleźć prawdziwego ojca. Jej przybrana matka Pearl podąża za nią. Ciężka praca i trudne warunki życia na wsi sprawiają, że Joy zaczyna realnie patrzeć na komunistyczne Chiny. Polityka gospodarcza Mao doprowadza do tego, że ludzie masowo umierają z głodu. Pearl i Joy toczą walkę nie tylko ze swoją przeszłością, lecz także z bezduszną machiną urzędniczą państwa, w którym nie ma miejsca na normalność.. 

Dość podejrzliwie zabierałam się do czytania tej pozycji patrząc na jej objętość, a także tematykę z którą nie spotykam się w książkach, które czytam na co dzień. Trochę to trwało, zanim ją skończyłam, z powodu braku wolnego czasu, a także akcji, która momentami ciągnęła się niemiłosiernie. Mimo wszystko nie żałuję, że dotrwałam do końca. W książce jest wiele nudzących opisów, ale jest to konieczne, by dobrze przedstawić sytuację panującą w komunistycznych Chinach.

 „Marzenia Joy” podejmują wiele ważnych tematów i  dokładnie opowiadają o problemach z jakimi musieli się wówczas zmagać ludzie. Jest to naprawdę dobrze napisana, życiowa książka. Duch epoki jest oddany z wielkim autentyzmem, można także wczuć się w dramatyczną sytuację w Chinach.

 Cała historia jest skomponowana ciekawie. Nie brakuje tu skrajnych emocji, trudnych, bądź nawet niemożliwych do podjęcia decyzji i odnośników do chińskiej kultury. Główna bohaterka zmaga się z tajemnicami z przeszłości jej rodziny, oraz próbuje zrozumieć rządy Mao, jednocześnie walcząc o przetrwanie w bardzo trudnych warunkach. Widać też, że autorka pisała książkę z zaangażowaniem, co polepszyło znacznie odbiór książki.

Moim zdaniem, „Marzenia Joy” to książka niezwykła i poruszająca. Pięknie opowiada o miłości, odkrywaniu swoich korzeni, szukaniu szczęścia, dojrzewaniu i wewnętrznej przemianie. Poleciłabym ją raczej starszym czytelnikom, gdyż książkę mimo końcowych wrażeń, czyta się dość trudno i wolno, a tematyka raczej nie trafi do młodszych osób. 

DarkSmile, 15 lat

Za pasjonującą lekturę dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.