tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

wtorek, 7 lutego 2012

"Tajemnica zaczarowanego klasera" - Danuta Zawadzka - recenzja


Danuta Zawadzka – absolwentka Collegium Języków Obcych na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od wielu lat pracuje z dziećmi ucząc języka angielskiego, pisze wiersze i książki dla najmłodszych.

„Tajemnica zaczarowanego klasera” to opowieść o trójce przyjaciół, którzy wyruszają na poszukiwanie elementów herbu znaczkowego królestwa. Ostatni element znajduje się w Krainie Cieni, w komnacie Gobnata.

Najbardziej spodobał mi się moment poszukiwań, gdy Aleks, Zuzka i Kamil przemykają pod skórą kameleona pomiędzy wrogami i niezauważeni docierają do wielkiego pałacu króla cieni.

Historia o zaczarowanym klaserze jest ciekawa i pełna humoru. Nie pożałujecie sięgając po nią. Zwłaszcza na końcu, gdy bohaterom grozi prawdziwe niebezpieczeństwo, czyta się ją szybko i z zaciekawieniem.

„Tajemnica zaczarowanego klasera” będzie dobrą lekturą dla dzieci  w wieku 7 – 10 lat, dzięki dużej czcionce i zrozumiałej treści. Zapewniam jednak, że starszym dzieciom też się spodoba

 Martyna, 12 lat


Dziękujemy wydawnictwu Skrzat za przekazanie nem książki do recenzji!

 

"Zauroczenia" - Pamela Wells - recenzja


To już druga odsłona historii o dziewczynach, które szukają nie tylko miłości. Pierwszy tom (Złamane serca’) spodobał się czytelnikom tak bardzo, że stał się bestsellerem. I tym razem autorka nie zawiodła swoich wiernych fanów. 

Stworzona przez Pamelę Wells historia jest jeszcze bardziej interesująca niż pierwsza. A co najważniejsze, pozostawia niedosyt, który każe z niecierpliwością wyczekiwać na następną część przygód.

Tradycyjnie już, akcja toczy się wokół czterech przyjaciółek: Alexii, Sydney, Raven i Kelly, a tematem będą rozterki miłosne głównych bohaterek. Tym razem jednak wszystkie są w poważnych związkach. 

Więc w czym problem…? Zgasła iskra, która powodowała nieustanne motyle w brzuchu? Czy może to były tylko głupie ‘zauroczenia’?
Przyjaciółki wiedzą już, że czasem od miłości ważniejsza jest przyjaźń. 

Dlatego układają ‘Kodeks Zauroczeń’. Tych 41 prostych reguł doprowadzi do takich komplikacji i zawirowań, że nawet najinteligentniejszy czytelnik nie jest się w stanie domyślić się zakończenia. Niewinne flirty i nowe znajomości spowodują uczucie niepewności, czy nasze uczucia zostały ulokowane we właściwej osobie…

Prowadząc narrację, autorka nie skupia się na długich i skomplikowanych opisach miejsc, w których przebywaj bohaterowie, czy opisach wyglądu. Jej uwaga w największym stopniu skupiona jest na uczuciach i zachowaniu. Czytając ‘Zauroczenia’ miałam nieodparte wrażenie, że autorka tak wczuła się w swoją rolę, że czasami naprawdę zapominała, że nie jest już nastolatką.

Książka zadziwia swoją szczerością i obiektywizmem. Pamela Wells nie boi się pokazać w niej swojego zdania. Stworzone przez autorkę sytuacje powinny być w miarę możliwości traktowane dosłownie, a postacie mogą być źródłem inspiracji. 
Na koniec chciałabym ostrzec wszystkich sceptyków, że książki nie ocenia się po okładce, a pod banalny tytułem często kryje się głębsza treść.

Naprawdę szczerze polecam!
 Gryfka, 17 lat
  
Książkę przekazało nam wspaniałe Wydawnictwo Wilga, dziękujemy!



"Okno z widokiem" - Magdalena Kordel - recenzja

Akcja powieści "Okno z widokiem" Magdaleny Kordel rozgrywa się w miasteczku Malownicze.
Nie jest  to fikcyjne miejsce wymyślone przez Autorkę, Malownicze to niewielka miejscowość, w której od dziecka mieszka główna bohaterka Róża, na co dzień studiująca archeologię w Warszawie.
Niestety zmuszona jest przerwać studia po przykrym incydencie, który ma miejsce na uczelni. 

Postanawia wówczas odwiedzić swoje rodzinne strony i udaje się do swojej babci Matyldy. Babcia  jest zdziwiona przerwaniem studiów przez  wnuczkę, ale o nic jej nie pyta.
Starsza Pani opowiada Róży historię pewnej kapliczki, którą  zna z dzieciństwa, i  która  w najbliższym czasie ma zostać  zburzona, a na jej miejscu powstać ma wielkie  centrum handlowe. Mieszkańcy Malowniczego są wstrząśnięci tą wiadomością . Proszą więc wójta o pomoc, ale ten nic nie może zrobić. Babcia Matylda zwraca się z prośbą o pomoc do swojej wnuczki, która postanawia za wszelką cenę uratować kapliczkę.

Dziewczyna na swojej drodze spotyka wielu sprzymierzeńców. Dzięki pomocy swojego profesora z Warszawy udaje jej się sprowadzić do Malowniczego grupę archeologów…… która dokona wstrząsającego odkrycia.

Okno z widokiem to powieść pełna zagadek i nieoczekiwanych zwrotów akcji.  Polecam tę powieść wszystkim czytelnikom, którzy lubią poczuć dreszczyk emocji i lubią rozwiązywać zagadki.
Historia przedstawiona przez Magdalenę Kordel jest pełna humoru i wielu śmiesznych dialogów. Książka czyta się  szybko i  z wielkim zaciekawieniem.

Okno z widokiem polecić mogę zarówno młodzieży, jak i osobom starszym. Serdecznie zapraszam do przeczytania powieści, życząc wspaniałych wrażeń.

 Lily, 16 lat

Wydawnictwu SOL bardzo dziękuję za możliwość przeczytania tej wspaniałej książki!

 

poniedziałek, 6 lutego 2012

"Panna z dobrego domu" - Candace Camp - recenzja


Tym razem chcę polecić coś dla wszystkich miłośniczek romansów- mianowicie „Pannę z dobrego domu” Candace Camp. Książka została po raz pierwszy wydana w 1996r. W Polsce ukazała się jeszcze w tym samym roku, ale pt. „ Jak grom z jasnego nieba”. Oba te tytuły świetnie odzwierciedlają treść książki.

Z jednej strony mamy w powieści hrabiego Simona Westporta zwanego Diabłem Drue, który na zawsze postanawia odrzucić miłość i uczucia, a z drugiej strony Charity Emmerson - pannę z szanowanej rodziny, której wydaje się, że miłość jest nie dla niej. Hrabia Drue postanawia poszukać w tym sezonie odpowiedniej kandydatki na żonę, która da mu dziedzica, a panna Emmerson jest przekonana, że sprosta jego oczekiwaniom. Wdzięk, pogodna natura i ciepły uśmiech Charity sprawiają, że Simon jest nią oczarowany. Niestety są w najbliższym otoczeniu osoby, które zrobią wszystko, aby ta historia nie skończyła się happy endem.

Akcja książki rozgrywa się w dziewiętnastowiecznym Londynie i wciąga od samego, bądź co bądź zaskakującego początku. Jest napisana lekko i z humorem, nie zawierając przy tym sztywnej i nudnej formy językowej z tamtych czasów.

Książka zasługuje na pełne 10/10 punktów i polecam ją każdemu kto ma ochotę bujać w obłokach z uśmiechem na ustach.
Sunny Girl, 17 lat
Bardzo dziękujemy Wydawnictwu MIRA
za podesłanie nam kilku wspaniałych książek do przeczytania, między innymi tej!

"Zaplątani w miłość" - Rossella Rasulo - recenzja

Rossella Rasulo, urodzona w Rzymie w 1980 roku, Jej pierwszą powieścią jest "Zaplątani w miłość".

Jest to typowa książka dla nastolatek, w której opisana jest prawdziwa przyjaźń, skomplikowane zakochanie oraz chwile smutne i szczęśliwe towarzyszące pierwszemu związkowi. 
Poznajemy trójkę przyjaciół: Melinie, Simonie i Fabriziu. Pewnego dnia do szkoły przychodzi nowy chłopak. Skupia na sobie uwagę dwóch przyjaciółek. One jeszcze nie wiedzą, że on stanie się ich największym problemem i powodem do wielu kłamstw... 

Która z nich przeżyje z nim piękne chwile, a która będzie go wyklinała?

Mel: pod pseudonimem Queen Bee pisze bloga, gdzie opisuje wszystkie swoje uczuciowe porażki. "Zdarzyła jej się ta niemożliwa miłość", ale polało się przez nią bardzo dużo łez.
Simona: najlepsza przyjaciółka Meliny. Spokojna i odpowiedzialna, totalne przeciwieństwo Mel. Zakochana na zabój w nowym uczniu.
Fabrizio: szaleje na punkcie Mel, chciałby spróbować związku z nią, ale nie chce zepsuć przyjaźni. Czyta bloga Queen Bee, ale nie wie kto się pod nim kryje.

Niestety, muszę też trochę skrytykować tę książkę. Po pierwsze mało pociągająca okładka, myślę, że dla czytelników nastoletnich powinna być bardziej atrakcyjna. Po drugie książka jest dosyć przewidywalna, co jest znacznym minusem. Ostatnia uwaga dotyczy słownictwa. Według mnie jest tam za dużo wulgaryzmów, co nie pasuje do tego rodzaju opowieści.
Pomijając te trzy minusy, książkę czyta się dość szybko i łatwo można się wczuć w skomplikowane relacje między trójką przyjaciół ( a może rywali?).

 Lucinda, 15 lat

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Zielona Sowa !


"Pomiędzy" - Tara Hudson - recenzja

Powieść „Pomiędzy” została napisana przez Tarę Hudson. Autorka wspomina, że od zawsze fascynowały ją książki. Przyznała się nawet, że na lekcjach w szkole podstawowej (oczywiście po skończeniu zdanego ćwiczenia) czytała. Czasem przynosiło to za sobą kłopoty. Mimo, że literatura nie w każdym momencie jej życia była na pierwszym miejscu, zawsze poświęcała jej wiele czasu. Do pisania zainspirowała ją nauczycielka języka angielskiego. Tara zaczęła pisać „Pomiędzy” już podczas studiów prawniczych. Miała to być historia o duchach, napisana by zabawiać przyjaciół w deszczowe dni. Pisała i wysyłała przyjaciółkom kolejne rozdziały książki. Autorka powiedziała, że książka powstała dzięki zachęcie znajomych.

Tytuł oryginału to: „Hereafter”, co dosłownie oznacza życie pozagrobowe. To mówi dużo o fabule książki. Główna bohaterka - Amelia jest duchem. Widzi ludzi, ale nie może ich dotknąć, nikt jej nie widzi. Na próżno chce zwrócić na siebie ich uwagę. Wszystko zmienia się gdy ratuje Joshuę z odmętów rzeki, w której sama utonęła. Okazuje się, że on nie ma najmniejszych trudności z zobaczeniem jej. Rodzi się między nimi uczucie. Jednak nic nie może być aż tak sielankowe. Zarówno rodzina Joshui, jak i „mentor” Amelii są przeciwni ich związkowi.
Mimo, że motyw duchów może wydawać się naciągany, książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Fabułę  doskonale opisują słowa piosenki „Bixby Canyon Bridge”, którą autorka udostępniła na swojej stronie internetowej jako „uzupełnienie książki”.

Wheneveryoneyoumeet (Kiedy wszyscy, których spotykasz)
They all seem to be asleep (Sprawiają wrażenie, jakby spali)
And you wonder if you're missing your dream (I zastanawiasz się, czy tracisz swoje marzenie)
Youcan'tseeyourdream” (Nie możesz zobaczyć swojego snu)


TUTAJ możesz przeczytać fragment powieści.

Polecam wszystkim miłośnikom książek o niemożliwej miłości i oczywiście wszystkim innym!
Asia, 15 lat

Wydawnictwu Jaguar gorąco dziękuję za przekazanie tej ciekawej powieści!




"Biedny Tom już wystygł" - Maureen Jennings - recnzja


Maureen Jennings jest kanadyjską pisarką, psychologiem i terapeutką.

„Biedny Tom już wystygł" to już trzecia część  z serii siedmiu książek o kanadyjskim detektywie Williamie Murdochu., których akcja rozgrywa się w Toronto, pod koniec XIX  wieku. 
Co spowodowało, że sięgnęłam po tę książkę? Intrygujący tytuł! Choć muszę zdradzić, że w żaden sposób nie nawiązuje on do fabuły.

„Biedny Tom już wystygł” opowiada o historii niezwykle zawiłej zagadki kryminalnej, którą prowadzi William.
Tajemnica dotyczy jego przyjaciela, konstabla Wickena, który pewnej nocy zniknął.
Murdoch chcąc go odnaleźć, dociera do domu, gdzie znajduje swojego przyjaciela  martwego, a przy nim znajduje tajemniczą kartkę  z napisem „Życie bez twojej miłości jest nie do zniesienia . Wybacz mi".  Ten kawałek papieru staje się swoistym dowodem w sprawie morderstwa. Choć ślady sugerują samobójstwo, intuicja podpowiada Williamowi co innego. Musi wśród różnych mylących tropów odnaleźć te właściwe i nie pogubić się w tych wszystkich zawiłościach.


Muszę przyznać, że nie tylko intryga kryminalna przyciąga uwagę i nie pozwala oderwać się od powieści do samego końca. Naszą uwagę przykuwają też wspaniale ukazane realia tamtych czasów, mnie szczególnie przeraził zakład dla obłąkanych.


Książka bardzo mi się podobała , to wyjątkowa gratka dla wszystkich wielbicieli kryminałów  i powieści rozgrywających się w epoce wiktoriańskiej. Jej ciekawa okładka jest zapowiedzią prawdziwej uczty czytelniczej, polecam!
 

Adi, lat 17

Dziękuję Wydawnictwu Oficynka za przekazanie nam tej książki! 

 

"Pogrzeb we fiolecie" - Anne Perry - recenzja


Anne Perry to autorka wielu bestsellerów z listy New York Times. Chcę wam polecić jedną z książek jej autorstwa, a konkretnie „Pogrzeb we fiolecie”. Została ona napisana w 2001 roku i jest jedną z siedemnastu książek z serii o Williamie i Hester Monkach.

W tej części, w pracowni londyńskiego artysty znaleziono dwie martwe kobiety. Jedną z nich jest żoną Kristiana Becka- czeskiego chirurga, natomiast druga, modelką malarza. William Monk obecnie pracujący jako prywatny detektyw, zostaje poproszony, przez swojego byłego szefa z policji, o pomoc w śledztwie. Wszystkie dowody wskazują na męża ofiary. Tylko czy lekarz byłby zdolny do popełnienia morderstwa?

W tym samym czasie, żona William, Hester zgadza się pomóc swojemu bratu w ustaleniu czy zdradza go własna żona. Dziwnym zbiegiem okoliczności śledztwa Williama i Hester coraz bardziej się do siebie zbliżają.

"Pogrzeb we fiolecie" to rewelacyjnie napisany kryminał wiktoriański z akcją osadzoną w świetnie przedstawionym, dziewiętnastowiecznym Londynie. Język, którym posługuje się autorka jest śmiały i utrzymany na jednakowym poziomie przez całą historię. 

Bardzo podobało mi się w jaki sposób stopniowane było napięcie. Nie był to charakterystyczny dreszczowiec, ale jednak jest w tej historii coś niezwykłego. Książkę czyta się jednym tchem, nie mogąc doczekać się końca.

Polecam nie tylko miłośnikom kryminałów!
 Sunny Girl, 17 lat

Wydawnictwu Zysk i S-ka bardzo dziękuję za umożliwienie przeczytania tej książki!