tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 czerwca 2013

„Bywa, że mech śpiewa” - Agnieszka Hellwig - recenzja

„Bywa, że mech śpiewa” jest to debiutancka powieść Agnieszki Hellwig. By zająć się pisaniem, postanowiła zrezygnować z kariery wedding planerki.

Bywa, że mech śpiewa - Hellwig Agnieszka
Powieść, którą właśnie przeczytałam przedstawia losy studentki Laury, która dostała stypendium na Uniwersytet Amsterdamski. Po zaaklimatyzowaniu się w nowym miejscu, pokonaniu wszystkich przeciwności, które postawił jej los, jak znalezienie tańszego środka transportu, na jej drodze pojawił Natam, niezwykle przystojny Amerykanin. Jak się potem okazało był potomkiem wojownika z plemienia Menominee. Choć Laura się tego nie spodziewała, postanowiła poświęcić studia, zmienić swój styl życia, by nadal mogła być z Natamem.



Książka ta opowiada o „miłości od pierwszego wejrzenia”. Zawiera w sobie również elementy fantasy. Ukazuje kulturę rdzennych mieszkańców stanu Wisconsin, „rytuał przejścia”, zadziwiającą zmianę grupy krwi.

Chociaż na początku ciężko oraz bardzo wolno czytało mi się tę książkę, to po kilku rozdziałach akcja rozwija się.
Uważam, że ta powieść powinna spodobać się wszystkim, którzy ciekawi są jak wyglądają studia za granicą. 

Czy można odnaleźć się za granicą? 
Jak dostać się do Ameryki bez wizy?

Jeśli jesteś ciekawy to książka „Bywa, że mech śpiewa” odpowie na te pytania. Powinieneś również sięgnąć po tę pozycje jeśli zaintrygował Cię tytuł, a trzeba przyznać, że coś w sobie ma. :)

Polecam
Amie, 16 lat

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.

czwartek, 7 lutego 2013

"Celebrytka" - Katarzyna Lewcun - recenzja


Katarzyna Lewcun to utalentowana autorka serii książek p.t. "Smak dorosłości". Jedną z tej serii jest przeczytana właśnie przeze mnie "Celebrytka". Ukazały się również "Jest super", "Wirtualnik egoistki", "Wyznanie pizzonosza", "Singielka". Wszystkie zapowiadają się naprawdę obiecująco.


"Celebrytka czyli moje niezwykłe życie" opowiada o wyjątkowej przygodzie życia Marcysi. Osobiście poznała co to życie w świetle jupiterów. Choć żyje się w luksusie, to niestety jest tego również negatywna strona. A wszystko zaczęło się od wygłupu, gdy podczas castingu została wyróżniona, jej życie całkowicie się zmieniło. Porzuciła chłopaka dla sławnego piłkarza. Czy postąpiła słusznie? Choć Marcysia jest przeciętną licealistką, publicznie uważana jest za pyskatą i obraźliwą, niedojrzałą dziewczynę. Przekonała się na własnej skórze, że sława to nie tylko zabawa i pieniądze, ale również druga - gorsza - strona medalu.

Powieść została napisana prostym, przystępnym dla wszystkich językiem, czego na pewno nie można poczytać jej jako wadę. Choć nie powiedziałabym, że wszystkie wydarzenia były dla mnie wiarygodne. Niektóre sytuacje potoczyły się zbyt szybko. Ukazuje nam prawdziwe życie celebrytów, które jednak nie zawiera wielu sensownych pouczeń.

Podsumowując wszystkie plusy i minusy, uważam, że książka jest intrygująca. Wiele osób znajdzie w niej coś dla siebie. Raczej nie możemy spodziewać się głębszej refleksji, jednak podczas czytania można się zrelaksować.

Polecam!
Amie, 15 lat


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Skrzat.

wtorek, 22 stycznia 2013

"Gomer i Zuzanna" - Anna Krzysztofek - recenzja



Anna Krysztofek, to polska pisarka. Zadebiutowała książeczką  „Hagar”, a kolejną jest właśnie „Gomer i Zuzanna” oraz „Ewa i Judyta”.



Wszystkie książki opowiadają historię życia kobiet, ich miłości, zdrady, przebaczenia. Gomer i Zuzanna pomimo powierzchownego podobieństwa, obie mają być dobrymi żonami, których obowiązkiem jest opiekowanie się dziećmi oraz dbanie o dom, w rzeczywistości zupełnie się różnią. Gomer jest zmysłowa, zraniona przez jedynego mężczyznę, którego pokochała. W przeciwieństwie do niej Zuzanna jest odpowiedzialna, przezorna.

Książkę czyta się łatwo, przyjemnie. Historie w niej zawarte są inspirowane Starym Testamentem. Jednak autorka stworzyła świat przedstawiony, czerpiąc głównie z własnej wyobraźni. Pomimo tego, że Gomer i Zuzanna żyły kilka tysięcy lat wcześniej - ich postępowanie jest bardzo zbliżone, do tego jak zachowują się współczesne kobiety.

Polecam tę książkę nieco starszym czytelnikom. Uważam, że osoby z podstawówki niekoniecznie muszą zrozumieć intencje bohaterów. Jeśli jednak lubisz powieści, których akcja toczy się w starożytności, ta lektura z pewnością Ci się spodoba.


Polecam!
Amie, 15 lat


Za lekturę dziękuję Wydawnictwu POMOC  Misjonarzy Krwi Chrystusa.

piątek, 9 listopada 2012

"Stulecie chirurgów" - Jürgen Thorwald - recenzja


Autorem „Stulecia chirurgów” jest Jürgen Thorwald. Niemiecki pisarz, dziennikarz i historyk znany głównie z książek opisujących historię medycyny i II wojnę światową. Wyjątkowość i autentyczność recenzowanej przeze mnie lektury może potwierdzić to, że jest ona napisana według zapisków dziadka Thorwalda, chirurga H. St. Hartmanna. Zwiedził on niemal cały świat poszukując nowości ówczesnej chirurgii. Szczególną uwagę zwracał na narkozę, której odkrycie kilkaset lat temu było prawdziwym cudem…

Stulecie chirurgów - Jürgen ThorwaldKsiążka, jak można się domyślić, opowiada o początkach chirurgii. Mówi nam na jakim była poziomie w XIX wieku. Początkowymi narzędziami, z jakimi ma do czynienia narrator są piła, nóż rzeźnicki oraz rozgrzane do czerwoności żelazo. 

Pierwsza historia opisywała losy kobiety, którą podejrzewano o to, że jest w jedenastym miesiącu ciąży. Okazało się, iż guz bardzo długo ją męczył i dopiero, gdy przybrał takich ogromnych rozmiarów, poprosiła o pomoc doktora McDowella. Lekarzowi, jeśli kobieta by nie przeżyła, groziła śmierć przez powieszenie, jako mordercy… Kobieta podczas operacji wyła psalmy i na szczęście przeżyła (nie znano wówczas narkozy). Jednak lekarz McDowell wkrótce umiera, gdyż nie znalazł się podobnie odważny jak on człowiek, który wyciąłby mu wyrostek...

„Stulecie chirurgów” ma formę zbioru opowiadań, a każde z nich jest bardzo ciekawe. Niektóre momenty tej lektury są przerażające, smutne, ale pomimo wielu ofiar chirurgia się rozwija. Pokazuje nam, że prawda zawsze – prędzej lub później - wyjdzie na jaw. Wszystkie wydarzenia opisane w tej książce są autentyczne, co sprawia, że jest jeszcze bardziej szokująca.

Jest to na pewno intrygująca lektura, ale chyba nie każdy da radę ją przeczytać. Jeśli interesujesz się medycyną, historią to z pewnością Ci się spodoba. Gdy ją przeczytasz poznasz czym jest prawdziwe cierpienie, a jeśli do tej pory bałeś się prostych zabiegów, to zmienisz swoje nastawienie.

Bardzo polecam!
Amie,15 lat

Wydawnictwu Znak bardzo dziękuję za książkę.

czwartek, 18 października 2012

"Klub mało używanych dziewic" - Monika Szwaja - recenzja


„Klub mało używanych dziewic” trochę prowokująca nazwa, nieprawdaż? Uważa tak nawet sama autorka powieści Monika Szwaja. Pani Szwaja ma na swoim koncie wiele książek, a każda z nich jest naprawdę interesująca.

Powieść, którą ja wybrałam, opowiada o losach czterech kobiet. Jednak całą ideę klubu wymyślił ich kolega z liceum - Jaś, który pijany, nie do końca wiedział co robi. Następnego dnia przyszedł do koleżanek przeprosić za to, że nazwał je ‘mało używanymi dziewicami’. Jednak przyjaciółkom się to spodobało. Wszystkie cztery: Michalina, Alina, Agnieszka i Marcelina, nie miały szczęścia do mężczyzn. Postanowiły zrobić coś dobrego. Każda z nich wybrała swój rodzaj bezinteresownej pomocy.

Jest to lektura, która jak sądzę powinna nam poprawiać humor, ja sprawdziłam i rzeczywiście działa! Gdy usiądziesz z kubkiem herbaty i tą właśnie powieścią od razu poprawia Ci się nastrój. Zaczynasz zauważać, że nie tylko Ty masz problemy, a w każdej trudnej sytuacji, podobnie jak nasze bohaterki możesz liczyć na pomoc przyjaciół. Pomimo wszystkich niepowodzeń oni zawsze będą obok nas, będą nas wspierać. 

Książka ukazuje nam również, że naprawdę niewiele potrzeba, by komuś pomóc. Niewielki wysiłek potrafi naprawdę zdziałać cuda.
Uważam, że jest to bardzo ciekawa, wciągająca powieść. Jednak bardziej spodoba się trochę starszym osobom. Z pewnością warta jest naszej uwagi!
Polecam!
Amie, 14 lat

Za książkę dziękuję Wydawnictwu SOL.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

"Jak zjeść słonia" - Karolina Kubilus - recenzja





Karolina Kubilus jest autorką książki „Jak zjeść słonia”. Jest to już jej druga powieść, a pierwsza to „Serce nie słucha”, której recenzje również wyglądają bardzo interesująco. Karolina Kubilus przez wiele lat pracowała jako redaktor w trzcianeckiej Telewizji Lokalnej oraz „Gazecie Trzcianeckiej”.


„Jak zjeść słonia” opowiada o życiowych wzlotach i upadkach Alicji. Jest ona utalentowaną projektantką wnętrz. Niestety traci pracę, a narzeczony chcąc się rozwijać, pojechał do Anglii.  Alicja postanawia zostać w kraju, pomimo tego, że nie wyobrażała sobie życia bez Roberta. Walczy m. in. z takimi problemami, jak próba utraty jednego rozmiaru i wciśnięcie się do wymarzonych spodni. Pewnego dnia spotyka Piotra... 

Czy jednak coś z tego wyniknie?

Mają wspólne zainteresowania - przykładem są Beatlesi,  a sąsiedzi Alicji okazują się bliską rodziną Piotra. 

Czy to wszystko jednak wystarczy?

Pomimo trochę nieskomplikowanej fabuły, książka zdecydowanie wciąga. Tytuł również zachęca nas do głębszego przyjrzenia się powieści. 

Książka uczy nas , że warto dążyć do celów, być wytrwałym i przede wszystkim jak zjeść słonia? :)

Powieść czyta się naprawdę przyjemnie. Rozpoczyna się wieloma problemami, które następnie bohaterka próbuje rozwiązać. Choć opowiada typową historię, książka napisana jest lekko i zabawnie. Jeżeli nie czytaliście tego typu powieści, to warto zacząć od tej.


Polecam
Amie, 14 lat

Za sympatyczne chwile z książką dziękuję Wydawnictwu Replika. 

niedziela, 19 sierpnia 2012

"Uwierz Lucy" - Tamsyn Murray - recenzja


Tamsyn Murray to brytyjska pisarka. Jedną z książek, z jej literackiego dorobku, jest „Uwierz Lucy”.

Uwierz Lucy - Tamsyn MurrayLucy to szesnastoletnia dziewczyna, która została zamordowana w londyńskiej toalecie. Gdy wracała z niezbyt udanego sylwestra, (zamiast wracać taksówką poszła na piechotę) dopadł ją morderca. Okazuje się jednak, że to nie koniec jej przygód. 

Jako duch nie może się wydostać z miejsca morderstwa, a na dodatek nikt jej nie widzi, nie słyszy i nie może niczego dotknąć. Pewnego dnia natknęła się na Jeremiego, który okazał się medium. On ją widział i słyszał. Dziewczyna ma pecha, gdyż mężczyzna nie wygląda zachęcająco. Jest jednak użyteczny. Lucy po pewnym czasie poznaje inne duchy i godzi się ze swoim losem. Spotyka na swojej drodze również przystojnego Ryana. Jej celem staje się przejście na ‘tamten’ świat i zdobycie chłopaka. Czy jej się uda?

Na początku powieści akcja rozwijała się dość wolno, co zniechęciło mnie do tej książki. Postanowiłam jednak doczytać ją do końca i zdecydowanie nie żałuję! Język, w którym została napisana powieść jest całkiem prosty, nie ma wielu porównań, opisów, co mogłoby ją trochę uatrakcyjnić.

Polecam ją wszystkim nastolatkom, którzy lubią czytać fantasy, opowieści o duchach. Uważam, że to właśnie do nich została skierowana jest ta lektura. Dorosłym niekoniecznie musi się podobać, gdyż opowiada o przygodach nastolatków.
Polecam
Amie, 15 lat

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Akapit Press.

sobota, 7 lipca 2012

"Cafe plotka" - Marta Fox - recenzja


Cafe PlotkaMarta Fox to popularna autorka 30 książek. Wśród nich znajduje się przeczytana przeze mnie powieść. Pisze także opowiadania, wiersze, eseje.

„Cafe plotka” opowiada o prawie osiemnastoletniej Oli, której zwykła plotka niemal całkowicie zmieniła życie. 

Ola kocha teatr i bardzo zależy jej na studiach aktorskich. Postanawia mieć wyjątkową osiemnastkę, o której wszyscy będą rozmawiać i wspominać przez lata. Jedynym problemem jest brak towarzysza… Zaczyna przeszukiwać portale randkowe, by znaleźć chłopaka chociaż na jeden, ale wyjątkowy wieczór...

Książka wyróżnia się, tego jestem pewna, w porównaniu z innymi, które niczego nie przekazują. Ta, porusza poważne sprawy, jak na przykład siła plotki i cyberprzemocy. Książka jest bardzo pouczająca. Pisarka doskonale wczuwa się w postać nastoletniej dziewczyny. Dzięki temu książka jest bardzo oryginalna, z dobrym dialogiem. Można w niej znaleźć niespełnioną nastoletnią miłość, homoseksualizm, kryzys współczesnej rodziny. 

Marta Fox wydaje się rozumieć wszystkie problemy, dzięki czemu książka jest naprawdę wyjątkowa. Zdecydowanie spodoba się nastolatkom, chociaż dorośli fani Marty Fox również będą zadowoleni.

Polecam!
Amie, 15 lat

Za rewelacyjną pozycję dziękuję Wydawnictwu Akapit Press.

poniedziałek, 28 maja 2012

"Nigdziebądź" - Neil Gaiman - recenzja


Neil Gaiman, wybitny angielski pisarz, autor licznych powieści fantasy. Scenarzysta, napisał scenariusz do serialu recenzowanej przeze mnie książki, redaktor. Jednymi z najbardziej znanych książek są „Gwiezdny pył”, „Koralina”, które zostały również zekranizowane. Ciekawostką może również być to, że rodzina autora pochodzi z Polski.

"Nigdziebądź" to powieść fantasy. Opowiada ona o wyjątkowej historii Richarda. Prowadził on typowe życie, miał narzeczoną Jessicę, dobrze płatną pracę. Jednak pewnego wieczoru, podczas przyjazdu do bardzo wytwornej restauracji, w której miał omawiać jedną z najważniejszych kwestii w życiu, z szefem narzeczonej, spotkał na swojej drodze ranną dziewczynę. Sumienie nie dawało mu spokoju, musiał zaprowadzić ją do mieszkania. Nie spodziewał się, że za odrobinę dobroci spłynie na niego tyle zła, nieszczęścia. Czy nowe życie w innym wymiarze okaże się bardziej interesujące?

Ta powieść została napisana w bardzo przyjemny sposób, chociaż język nie jest prosty,  łatwo możemy się w nim odnaleźć. Książka nie porusza zagadnień związanych z codziennym życiem, opowiada ona o zupełnie innej rzeczywistości. Akcja rozwija się szybko, co zdecydowanie sprawia, że lekturę czyta się błyskawicznie i przyjemnie. 

Uważam, że ta książka jest naprawdę wciągająca. Zainteresuje sobą w szczególności osoby, które lubią czytać fantasy, powieści o innym świecie. Jednak osoby, które nie są wielbicielami tego gatunku powieści również znajdą coś dla siebie.

Naprawdę polecam!
Amie, 14 lat

Za możliwość poznania książki Gaimana dziękuję Wydawnictwu Mag 

 

środa, 16 maja 2012

"W cieniu Sheratona" - Ireneusz Gębski - recenzja


Zastanawiasz się jak wygląda życie Polaków w Wielkiej Brytanii?
„W cieniu Sheratona” z pewnością odpowie Wam przynajmniej na część pytań. Powieść została napisana przez Ireneusza Gębskiego i nie jest to jego jedyna książka. 

Nie należy oceniać książki po okładce, a jednak popełniałam ten  błąd. Na początku byłam przekonana, że jest to jakiś thriller, o jak się myliłam! 

Powieść opowiada o losach Jurka, Eweliny, Rafała i Ani w Anglii, gdzie przyjechali do pracy. Zatrudnili się w hotelu, tytułowym Sheratonie, na różnych, ale trudnych stanowiskach. Rafał i Ania są parą, czy jednak ich związek przetrwa wszystkie trudne chwile za granicą? Czy Jurek pokocha nową kobietę? Powieść pokazuje nam, że chociaż życie za granicą jest ciężkie, może być czasami również przyjemne i interesujące.

Jest to naprawdę realistyczna powieść, odnosi się wrażenie, że jest oparta na faktach, dzięki czemu staje się jeszcze bardziej interesująca. Rozbudowane historie bohaterów, których przeszłość zmusiła do zmiany pracy i miejsca zamieszkania, są naprawdę wciągające, a czasami wręcz intrygujące. Świetny jest również język, który został użyty podczas dialogów, co stanowi kolejny plus tej książki. Do wypowiedzi bohaterów zostały ‘wtrącone’ angielskie słówka, co również mi się spodobało.

Ta lektura trafi do gustu wszystkim, którym podoba się temat życia poza granicami Polski. Jest naprawdę warta przeczytania!
Polecam
Amie, 14 lat

Panu Ireneuszowi Gębskiemu dziękujemy za przesłanie swojej powieści!

Książka ukazała się w 2011 r. nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej