tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

wtorek, 18 czerwca 2013

“Bumerang kapitana Cooka" - Gerry Bailey, Karen Foster - recenzja

Bumerang Kapitana Cooka - 0
Bajki dla dzieci powinny dawać dziecku możliwość rozwoju, ale nie tylko. We współczesnym świecie wszystko, nawet bajki, są nastawione na naukę, która pomoże naszym pociechom i da im lepszy start, ale nie popadajmy w paranoję. Im też należy się chwila rozrywki. Bez zwątpienia da ją “Bumerang kapitana Cooka”. To książeczka, która nie tylko zachęci maluchy do czytania, ale również zaszczepi w nich chęć poznawania i odkrywania nowych rzeczy.


To historia legendarnego kapitana Cooka - XVIII - wiecznego angielskiego kapitana, żeglarza i odkrywcy, podana w przystępny i łatwy do przyswojenia dla dzieci sposób. Wiele ciekawostek, map, kolorowych rysunków i rycin sprawiają, że książeczka jest odpowiednia nie tylko do czytania, ale i również sprawdzi się jako “coś do pooglądania”, a wiele prostych definicji i objaśnień powinno zaspokoić ciekawość naszych pociech.

W serii “Tajemnice słynnych ludzi” są również historie m.in.: Aleksandra Wielkiego, Leonarda da Vinci, Napoleona Bonaparte czy Wolfganga Amadeusza Mozarta. To doskonała seria, która poprzez fikcyjną fabułę opowiada oparte na faktach historie sław tego świata. Moim zdaniem jest to idealny prezent dla dziecka, który nie tylko pozwoli mu się rozwinąć i dowiedzieć czegoś nowego o świecie, ale i wciągnie do świata bajek i rozrywki. 

Serdecznie polecam!


Mariola, 18 lat

Za  ciekawą historię dziękuję Wydawnictwu Jedność.

"Magiczne drzewo : pojedynek" - Andrzej Maleszka - recenzja

Andrzej Maleszka urodził się 3 marca 1955 w Poznaniu. Jest reżyserem i scenarzystą, specjalizuje się w twórczości dla dzieci i młodzieży. Nominowany i nagradzany wieloma nagrodami. Cykl "Magiczne drzewo" zdobył 19 listopada 2007 w Nowym Jorku międzynarodową Nagrodę Emmy w kategorii produkcji telewizyjnych dla dzieci i młodzieży.

Magiczne drzewo. Pojedynek - Andrzej MaleszkaKsiążkę, którą chcę Wam dziś opisać to dzieło Andrzeja Maleszki pt. „Magiczne drzewo – Pojedynek”. Jest to czwarta część serii. 

Kuki, Gabrysia i Blubek znów razem, co tym razem wymyślą?
Zbliżają się wakacje, rodzice chcą wysłać dzieci na obóz. Rodzice Kukiego wybierają specjalnie dla niego obóz szachowy, aby mógł poćwiczyć swoją koncentrację, z którą ma problem. Kuki załamany całą sytuacją, szuka pomysłu, żeby nie jechać na obóz, a co najgorsze jedzie tam sam, bez przyjaciół. Oprócz tego jego ukochany pies – Budyń został oddany do psiego hotelu, gdzie nie najlepiej mu się powodzi. Kukiemu bardzo to nie odpowiada. Na szczęście przed samym wyjazdem autokar czeka na dwóch spóźnionych uczestników. Spóźnialskimi okazują się Gabrysia i Blubek – najwięksi przyjaciele Kukiego. Uradowani przyjaciele nie mogą się doczekać, aby być na miejscu. Niestety zajęcia okazują się bardzo nudne, więc Kuki wpada na pomysł, by wyczarować swojego klona, aby zastępował go na zajęciach. Ale nic nie jest proste, bo sobowtór okazuje się złą istotą, która nie ma dobrych zamiarów. Aby się go pozbyć Kuki, Gabrysia oraz Blubek muszą stoczyć z nim wielki pojedynek. Przed nimi długie dni zaciętej walki z robotami - mutantami, wielka wyspa, wokół której pływają drapieżne ryby i wiele, wiele innych.

Czy przyjaciołom uda się wygrać walkę?


Jakie niespodzianki na nich czekają w trakcie obozu?
Czy im się spodoba?

Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi w czwartej części „Magicznego Drzewa”.

Książka bardzo mi się podobała, a zwłaszcza język jakim posługuje się pan Maleszka. Zawiera dużo humoru, ale też porusza poważne tematy. Powieść wzbogacona jest w liczne zdjęcia, co młodemu czytelnikowi bardzo się spodoba.

Ten bestseller chciałabym polecić wszystkim - dorosłym, młodzieży i dzieciom. Głównie dzieciom,  bo najlepszym przykładem jest mój młodszy brat, który jak dowiedział się, że mam zrecenzować tę książkę, nie pozwolił mi jej przeczytać, dopóki sam jej nie skończy:). Ponieważ zbliżają się wakacje, i będziecie mieć więcej wolnego czasu, radzę przeczytać nie tylko tę część, ale całą serię Magiczne drzewo. Rozrywka gwarantowana :)

TUTAJ można oglądnąć trailer do tej książki!

Życzę miłego czytania


Klaudii , 14 lat

Za kolejną część serii dziękuję Wydawnictwu Znak.

"Juniper Berry i tajemnicze drzewo" - M. P. Kozlovsky - recenzja

Juniper Berry i tajemnicze drzewo - M. P. Kozlowsky
„Juniper Berry i tajemnicze drzewo” to książka przygodowa, którą napisał M.P. Kozlowsky. Jest to debiutancka powieść tego autora, którego styl jest porównywany do twórczości Neila Gaimana oraz Hansa Christiana Andersena. Książka jest powieścią fantastyczną, skierowaną zarówno do młodych czytelników, jak i do dorosłych. Zawiera też elementy horroru. Została napisana prozą i wydana w 2011 roku.


Książka opowiada o przygodach pewnej dziewczynki imieniem Juniper Berry i jej przyjaciela Gilesa. Jest ona córką sławnej i uwielbianej pary aktorów. Mieszka w wielkim domu w lesie, do którego ciągle przyjeżdżają tłumy fanów państwa Berry. Nie ma żadnych przyjaciół i swój czas spędza na czytaniu książek, oglądaniu przez lornetkę niedostępnego dla niej świata i przyglądaniu się dziwnym zachowaniom rodziców. Pewnego dnia odkrywa mroczną tajemnicę związaną z jej rodzicami i ich zachowaniem. 

Okazuje się, że rodzice bohaterki odnaleźli tajemne przejście do podziemnego świata, ukryte w starym drzewie, które znajduje się w otaczającym jej dom ogrodzie. W tej przerażającej krainie, można kupić sobie spełnienie każdego marzenia, jednak cena za nie jest straszliwa. Juniper, razem ze swoim przyjacielem, Gilesem postanawia uratować swoich najbliższych…

Lektura ta zmusza nas do refleksji nad statusem dzisiejszej rodziny, współczesnymi pułapkami i pokusami, które jej zagrażają, na przykład praca ponad wszystko, kariera czy używki.
Styl autora jest lekki i przyjemny, dlatego książkę czyta się łatwo i przyjemnie. Jest napisana zrozumiałym dla każdego językiem.
Czytelnika może zainteresować w tej książce na przykład bardzo tajemnicza i ciekawa atmosfera, która wprowadza w ten interesujący nas świat fantastyki i marzeń. Uwagę zwraca również świetne połączenie elementów fantastycznych i świata realnego.

Powieść wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Podróż do pełnej marzeń i tajemnic krainy Juniper, uwiodła mnie barwnością narracji. Z pewnością jeszcze nieraz sięgnę po tę fascynującą książkę.
Zachęcam do przeczytania tej książki każdego, kto ma, choć trochę czasu.


Tomek, 13 lat

Za pasjonującą powieść dziękuję Wydawnictwu Esprit.

“Lummick” - Dariusz Muszer - recenzja

“Lummick” nie jest świeżynką na rynku wydawniczym. Powieść powstała w 1995 roku i została wydana w Niemczech. W Polsce opublikowano ją w 2008 roku, a później wypuszczono na rynek inne dzieła Muszera, m.in. “Wolność pachnącą wanilią”, która po części jest kontynuacją “Lummicka”. Skupmy się jednak na debiutanckim utworze tego poety i prozaika.


Lummick - Dariusz Muszer
Dariusz Muszer od ponad 20 lat mieszka za naszą zachodnią granicą. Wspominam o tym nieprzypadkowo, gdyż narratorem powieści jest imający się różnych zajęć, mieszkający w Hanowerze polski emigrant, a w samej fabule można odnaleźć nawiązania do sąsiedzkiej obyczajowości. 

Główny bohater dostaje od niemieckiego autora, propozycję towarzyszenia mu w zbieraniu materiałów do książki o znanym niemieckim pisarzu Stefanie Lummicku, który od kilku lat uważany jest za zaginionego. Ślady prowadzą do przygranicznego miasta Rzepin. Rozwiązywanie zagadki Lummicka okazuje się wciągające, a finał zaskakujący zarówno dla bohatera, jak i czytelników.

Poruszane w tej książce wątki: pisarstwa na emigracji, autobiograficzny, rozliczenia z ustrojem PRL- u, miłosny, czy główny - literackiej mistyfikacji tworzą interesującą historię, która sprawia dużą przyjemność odbiorcy. Łamanie schematu gatunku prozy detektywistycznej przez stworzenie osobliwego detektywa i niecodziennej przygody, czy nagromadzenie sprzecznych informacji, które komplikują akcję i zmuszają czytelnika do skupienia i samodzielnego odpowiedzenia na pytania i zagadki w powieści można zaliczyć do jej zalet. Jednym słowem intrygująca. Taka jest ta książka. Obala ona mit, że tylko nowości są ciekawe. Powieści takie jak ta, często nazywane “odgrzewanym kotletem” często pasjonują bardziej niż niejeden bestseller. Sama sprawdziłam i gorąco polecam!


Mariola, 18 lat

Za powieść dziękuję Wydawnictwu Borussia.

"Atak rozpaczy" - Artur Hajzer - recenzja

Atak rozpaczy - Artur HajzerArtur Hajzer, to znany polski taternik, alpinista i himalaista. Jest on nie tylko zdobywcą wielu szczytów, ale również autorem książek „Atak rozpaczy” i „Korona Ziemi: nie-poradnik zdobywcy”.

Ta książka to opowieść o zwykłych ludziach, którzy dokonali niezwykłych rzeczy. To historia ich pasji, marzeń i wytrwałości w dążeniu do obranego celu. To opowieść o ich wzlotach i upadkach, sukcesach i porażkach, a także o życiu i śmierci. To opowieść o pokonywaniu własnych słabości i o walce z przeciwnościami losu, kaprysami natury. Bo cel jest jeden: osiągnąć szczyt.

Książka Artura Hajzera to wciągająca opowieść o ludziach, którzy tworzyli historię polskiego himalaizmu. Język, jakim jest napisana, jest luźny i barwny, a cała historia pełna humoru. Książka jest bogato ilustrowana i obficie opatrzona zdjęciami, dzięki czemu czytelnik  może lepiej poznać i zagłębić się w opowiedzianą historię. 

Jeśli kochasz góry, wspinaczkę i interesuje Cię jak wyglądają "od kuchni" przygotowania do wypraw, to jest to obowiązkowa pozycja dla Ciebie.

Polecam!

Iza, 18 lat

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Annapurna.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

„Nowy przywódca” - Julianna Baggott - recenzja

Nowy Przywódca - Julianna BaggottPodobały ci się Igrzyska Śmierci?
Nie mogłeś się oderwać od GONE?
Twój ulubiony serial to The Walking Dead?
A może po prostu jesteś ciekawy jak wygląda Świat po Wybuchu?

Czy jesteś gotów wkroczyć w świat, gdzie prawie wszystko próbuje cię zabić? Gdzie występują zmutowane zwierzęta, zdeformowani ludzie oraz kreatury, które już zapomniały o swoim człowieczeństwie? Gdzie jedynym bezpiecznym miejscem jest sterylna Kopuła, w której rządzi bezlitosny Dyktator?

„Nowy przywódca” to druga część fenomenalnego cyklu „Świat po Wybuchu” autorstwa Julianny Baggott, popularnej i wielokrotnie nagradzanej amerykańskiej pisarki. „Nowa ziemia” została przetłumaczona na ponad 20 języków i w najbliższym czasie zostanie przeniesiona na duży ekran. Autorka pracuje obecnie nad trzecim tomem cyklu.

Pisanie recenzji kolejnych części książek nie należy od najłatwiejszych rzeczy. Problem polega na tym, że dla osób, które czytały poprzedni tom moja recenzja będzie w jakiś sposób wybrakowana, a z drugiej strony ci, którzy nie zapoznali się jeszcze z cyklem „Świat po Wybuchu”, mogą przez przypadek dowiedzieć się zbyt wielu rzeczy, które zepsują im późniejszą lekturę. Postaram się uniknąć tych błędów i jak najlepiej zachęcić was do przeczytania tej serii…

Bohaterami „Świata po Wybuchu” jest czwórka nastolatków: Pressia, Bradwell, Partridge i Lyda. Pressia i Bradwell to mieszkańcy niebezpiecznego świata za Kopułą, pełnego zabójczych stworzeń i zmutowanych ludzi-potworów, takich jak Bestie, czyli kreatury, których ludzkie geny połączyły się ze zwierzęcymi oraz Grupony – zbiorowiska stopionych ze sobą ludzi, na przykład matek z dziećmi. Brzmi zbyt drastycznie? Dodajmy do tego ludzi stopionych z przedmiotami. Pressia na przykład zamiast pięści ma głowę lalki, którą kurczowo ściskała w chwili Wybuchu…
Sterylna Kopuła jest pozbawiona brzydoty i brutalności. Świat wewnątrz jest czysty, uporządkowany, hermetycznie zapakowany. Jedynym faktem, który psuje ten sielankowy obraz jest Dyktator, egoistyczny, bezwzględny człowiek. Pech chciał, że jest on również ojcem Partridge’a…

Partridge ucieka z Kopuły, by na zewnątrz odnaleźć matkę, która zaginęła podczas Wybuchu. Dołącza do grupy wyrzutków, na których czele stoi El Capitan (który jest moim ulubionym bohaterem serii i na szczęście w drugim tomie występuje coraz częściej). Tam syn Dyktatora poznaje Lydę, Pressię i Bradwella.
Ojciec Partridge’a pragnie za wszelką cenę odzyskać syna. Nie ma żadnych skrupułów, by przekonać chłopaka do powrotu nie cofnie się przed niczym. Partridge jest zmuszony wrócić pod Kopułę, lecz nie zamierza z powrotem stać się maskotką ojca. Ma pewien plan…
Pressia i Bradwell są na tropie specjalnego lekarstwa, które jest w stanie uleczyć poparzonych i zmutowanych ludzi. Muszą tylko odkryć jego formułę. Jedynym, co mają jest skrzynia z niejasnymi wskazówkami, która porusza się i jest wyposażona niemal w ludzką inteligencję. 

Czy uda im się uratować mieszkańców świata poza Kopułą?

Zdecydowanym plusem tej części cyklu jest szybsze tempo akcji. Autorka zrozumiała, że wystarczająco dokładnie przedstawiła nam rzeczywistość świata po eksplozji nuklearnej i w drugim tomie skupia się bardziej na wydarzeniach i dynamicznie rozwijających się bohaterach. Bohaterowie nie są już tymi samymi osobami, dojrzeli, zmienili się. Za to należą się pani Baggott wielkie brawa.

Uważam, że „Świat po wybuchu” to genialna seria. Nie jest jedną z niezliczonych kopii bestsellerów, które różnią się od siebie tylko imionami bohaterów. Cykl Julianny Baggott zdecydowanie wyłamuje się spoza gatunkowych schematów i oklepanych motywów. „Nowy przywódca” jest świetną kontynuacją „Nowej ziemi” i co najmniej trzyma poziom poprzedniej części. Mam nadzieję, że „Nowe jutro” będzie równie wciągające i ukaże się jak najszybciej!

Mimbla, 16 lat

Wydawnictwu Egmont dziękuję za rewelacyjną powieść.

"Insygnia. Wojny światów" - S.J. Kincaid - recenzja

Insygnia. Wojny światów - S.J. KincaidKsiążkę S. J. Kincaid „Insygnia. Wojny światów” można porównać do japońskiego anime. Główny bohater książki Tom Raines żyje w świecie, gdzie technologia jest nad wyraz rozwinięta. Ponieważ jego ojciec jest zawodowym hazardzistą chłopak nigdy nie uczęszczał do szkoły. Ale ma jeden talent- jest rewelacyjny w grach komputerowych. Ponieważ najnowsza wojna odbywa się w kosmosie, właśnie takie zdolności wymagane są wśród nowych kadetów. Dzięki temu chłopak trafia do Wieży Pentagonu, gdzie może spełnić swoje marzenia. Tylko czy da się coś osiągnąć, kiedy każdy ciska ci pod nogi kłody?

Ta książka mimo, że ma sporo stron, jest przyjemną lekturą. Spokojnie można ją przeczytać w jeden weekend. Jest lekka i zabawna, traktuje o pokonywaniu przeciwności losu i zdobywaniu przyjaźni na całe życie. Spodoba się ona każdemu, kto lubi czytać o ludziach, którzy zostają bohaterami i ratują świat.

Nowoczesny świat, który stworzyła Kincaid też przypadnie wam do gustu. Nie jest to co prawda świat stworzony od podstaw, ale i tak jest zaskakujący. Zarówno tłumaczenie jak i okładka są na wysokim poziomie. Mroczna kolorystyka przyciągnie wielu czytelników. Szczególnie polecam książkę miłośnikom anime i mangi. Może nie będzie to to, do czego przywykliście, ale jest to powieść na bardzo wysokim poziomie.
                                                                                                                                                                   Polecam                                                                                                                                     


Sunny Girl, 19 lat


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Egmont.


“Kino Muza” - Artur Becker - recenzja

Kino Muza - Artur Becker“Kino Muza” to kolejna książka z serii wydawniczej RE-MIGRACJE, która prezentuje wybrane utwory literackie pisarzy niemieckiego obszaru językowego, wywodzących się z innych krajów i kultur. 

Artur Becker od prawie dwudziestu lat mieszka w Niemczech. Jest najbardziej znanym niemieckojęzycznym autorem polskiego pochodzenia. Wspominam o tym dlatego, że akcja powieści rozgrywa się w latach osiemdziesiątych XX wieku, a główny bohater, Antek Haack, to człowiek rozdarty pomiędzy Polską a RFN.

W rodzinnych Bartoszycach są Teresa i Beata, zaś w Bremie czeka Lucia i niespełnione marzenia o wielkim świecie i lepszym życiu. Pogmatwane relacje z kobietami nie ułatwiają bohaterowi decyzji. Ostatecznie Antek wyjeżdża, ale nie żegna się prawie z nikim. Robi to w pośpiechu, jakby bał się, że zmieni zdanie. Nie jest to wyjazd, który ma dać nadzieję na ucieczkę z przesyconego szarością i komunizmem kraju. Brak w tym optymizmu i radości.

“Kino Muza” to książka godna polecenia. Szczegółowy portret prowincjonalnej Polski w latach osiemdziesiątych ukazujący pierwszy powiew “wolności” dla Polaków i konsekwencje z nim związane. Interesująca, z niebanalną fabułą i wyrazistą kreacją bohaterów. Mimo, iż nie jest to mój ulubiony typ powieści, w księgarniach będę się rozglądać za innymi publikacjami Artura Beckera. Warto wspomnieć, że jest to debiut tego autora na polskiej scenie wydawniczej. Moim zdaniem całkiem udany :) 

Miłej lektury!


Mariola, 18 lat

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Borussia.

"Dolina Jednorożców" - Rosie Banks - recenzja

W skład serii pt. „Magiczne Królestwo” wchodzi sześć niewielkich książeczek, a jedną z nich jest „Dolina Jednorożców” napisana przez Rosie Banks.

Dolina Jednorożców Magiczne KrólestwoTak jak w poprzednich częściach głównymi bohaterkami są trzy dziewczynki: Ela, Zuza i Jaśmina. Przyjaciółki posiadają czarodziejską szkatułkę, dzięki której mogą się przenieść do Magicznego Królestwa. Tam rządzi dobry król Wesołek, który boryka się z problemami zsyłanymi przez zawistną i złą siostrę – Jej Złośliwość. 

Dziewczynki są przyjaciółkami króla i wróżki Belli i zawsze pomagają strapionemu władcy w walce z jego siostrą. Tym razem Jej Złośliwość zaatakowała Dolinę Jednorożców, czyli jedno z najpiękniejszych miejsc w królestwie. Dolinę zamieszkują wspaniałe zwierzęta, które są nie tylko piękne, ale i dobre. Dziewczynki poznają panią wszystkich Jednorożców – Srebrnogrzywę i jej córkę Jednoróżkę oraz innych mieszkańców. Jej Złośliwość stara się przeszkodzić w zorganizowaniu Złotych Gier i w Wielkim Wyścigu, dlatego zsyła piorun, który ma uniemożliwić odbycie się wielkiego święta. 

Czy dziewczynki zapobiegną katastrofie?
Czym różni się młody Jednorożec od dorosłego?
Jakie nowe imiona otrzymały dziewczynki do swoich nowych przyjaciół?

Serdecznie zapraszam kilkuletnie dzieci do zapoznania się z najnowszymi przygodami Eli, Zuzy i Jaśminy. Myślę, że książeczka im się spodoba, bo autorka wykreowała baśniowy świat, który przemawia do wyobraźni dzieci. Dodatkowo książeczka zawiera wiele, bo praktycznie na każdej stronie, czarno-białych ilustracji.




Tilia, 16 lat  

Za kolejne przygody Eli, Zuzy i Jaśminy dziękuję Wydawnictwu Hachette. 

piątek, 14 czerwca 2013

“Ponieważ byłam księżną. 14 lat walki o dzieci” - Jacqueline Pascarl - recenzja

Jacqeline Pascarl to pisarka i osobowość telewizyjna, wychowywana przez chorą psychicznie matkę i niezrównoważonego ojczyma.”Ponieważ byłam księżną” to kontynuacja jej wielkiego bestsellera “Kiedyś byłam księżną”, w którym młoda Australijka opisała historię swojego małżeństwa z malezyjskim księciem, który porwał i uciekł z ich dziećmi.

Ponieważ byłam księżną. 14 lat walki o dzieci. - Jacqueline Pascarl-Gillespie
Główna bohaterka wciąż próbuje odzyskać pociechy z rąk byłego męża, a życiowa tragedia staje się dla niej motorem do działania. Zaczyna pomagać rodzicom innych porwanych dzieci, prowadzi działalność humanitarną oraz zgłębia swą wiedzę na pokrewne tematy. Niewiele czasu trzeba, aby stała się ekspertem w tej dziedzinie i zaczęła doradzać w tym zakresie rządom na całym świecie. Wszystko to ma doprowadzić do odzyskania ukochanych Iddiniego i Shah. 

Czy tak się stanie? Aby się dowiedzieć musicie przeczytać tę książkę.


Ta autobiografia to rozliczenie się z przeszłością, a równocześnie szczegółowe, szczere i dobrze napisane zapiski z najgorszych momentów życia autorki. I tak jak to czasami z książkami bywa, że historie wydają nam się piękne, ale nie z tego świata, to tutaj fabułę napisało samo życie. Powieść przez to jest nie tylko wzruszająca, ale i zmuszająca do chwili refleksji. W tym przypadku życie napisało scenariusz nie na Złotą Malinę, ale na Oskara. Niestety przepełnionego bólem i udręką, ale jednak nie można tej historii zarzucić banalności czy patosu. 

Takich książek nie można polecać. Człowiek sam musi dorosnąć do tego, by je przeczytać. Ja jednak zachęcam Was do lektury. Zapraszam!


Mariola, 18 lat

Za autobiografię dziękuję  Wydawnictwu Świat Książki.

"Druga strona szczęścia" - Sere Prince Halverson - recenzja

Sere Prince Halverson  pracowała jako copywriter i dyrektor kreatywny. Żona i matka czwórki dzieci. Jej debiutancka powieść stała się bestsellerem i została przetłumaczona na piętnaście języków.

Druga strona szczęścia - Seré Prince HalversonElla Beene to trzydziestopięcioletnia kobieta, która po nieudanym małżeństwie postanowiła poszukać szczęścia gdzie indziej. Tak poznała Joe’a i jego dwójkę kochanych dzieciaków- Annie i kilkumiesięcznego Zacha. Teraz jest to szczęśliwa mężatka i kochająca macocha. Joe to właściciel małego sklepiku rodzinnego i zapalony fotograf. Ale pewnego dnia Joe ginie w tragicznym wypadku. Ella zostaje sama z dwójką nieswoich dzieci i opiekuńczą rodziną Joe’a. Lecz na jego pogrzebie zjawia się biologiczna matka Annie i Zacha. Wtedy to zaczyna się batalia o władze rodzicielskie.

Która wygra- biologiczna czy przybrana matka? 
Czyja miłość jest silniejsza?

Książka Druga strona szczęścia Sere Prince Halverson to poruszająca historia. Opowiada o niezwykłej miłości przybranej matki i jej walki o cudowne dzieciaki. Przy tej książce na pewno można się wzruszyć, więc radzę sobie przygotować chusteczki

Lektura porusza trudny temat, z którym nie spotkałam się jeszcze w książkach. Nie jest to zwykła opowiastka, ale powieść dzięki której możemy się zastanowić co tak naprawdę znaczy miłość.



                                                                                                                             Grazia, 17 lat

Za poruszającą historię dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

czwartek, 13 czerwca 2013

"Ballada o kuternogach" - Paweł Szlachetko - recenzja

Paweł Szlachetko jest autorem książki pt. „Ballada o kuternogach” wydanej w 2013 roku przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Ballada o kuternogach - Paweł SzlachetkoAkcja powieści w większości rozgrywa się w Warszawie na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Nastąpiły wówczas bardzo znamienne dla Polski zmiany ustrojowe. W tych czasach kiedy w kraju pojawiają się hipermarkety, reklamy i fastfoody, po piętnastu latach z więzienia wychodzą trzej podstarzali złodzieje – Tolo, Krzywy i Mateusz. Trudno im się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Chcą żyć uczciwie, pracować i zarabiać pieniądze, ale ciągle staje im coś na drodze. A to Mogiła, czyli policjant Mogielnicki szantażuje przyjaciół, a to Hrabia nie pozwala im uczciwie zarabiać..

Warszawa po transformacji ustrojowej jest miejscem walki o wpływy bossów mafijnych, nie tylko z Polski, ale i z Rosji, Ukrainy czy też Korei. Każdy stara się ugrać dla siebie jak najwięcej. Skorumpowana policja na wiele rzeczy przymyka oko. Na takim tle nasi bohaterowie wyglądają na uczciwych ludzi. Tak naprawdę to zagubieni, ale wzbudzający dużą sympatię czytelników, mężczyźni. Otaczający ich ludzie sprawili, że znowu zeszli z drogi praworządności.   

„Ballada o kuternogach” to bardzo dobrze napisana książka sensacyjna, z dużą ilością dialogów. Jest to lektura niezwykle wciągająca, świetna nie tylko dla młodzieży, ale i dla dorosłych, którzy mieli okazję na własnej skórze przeżyć przemiany, które rozpoczęły się po 1989 roku w Polsce.

Ja serdecznie ją polecam i wiem, że będę się rozglądać w księgarniach i bibliotekach za kolejnymi dziełami Pawła Szlachetki.



Tilia, 16 lat

    
Wydawnictwu Prószyński i S-ka dziękuję za interesującą pozycję.