tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mika. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 marca 2014

"Przez rozum do wiary" - Jacek Bacz - recenzja

Przez rozum do wiary
Jacek Bacz to inżynier powiązany z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie. Jego życiową pasją jest teologia dla każdego człowieka, czyli zachęcanie do refleksji nad wiarą i religią. W tym celu napisał książkę pod tytułem „Przez rozum do wiary, fascynująca wędrówka”.


Autor opisuje w niej swoje przeżycia związane z wiarą. Historia dotyczy nie tylko samej wiary, ale także odejścia i powrotu do niej. Ukazuje dążenia człowieka do poznania prawdy, przekonania się o jej mocy. W dziele pełno jest nawiązań do Biblii, cytatów znanych ludzi takich jak święty Tomasz z Akwinu czy John Henry Newman. Jacek Bacz dementuje założenie, że wiary nie da się objąć rozumem. Prezentuje swoje wątpliwości, jak i stawia wiele nurtujących pytań, nękających wielu ludzi. Pokazuje także swoje odpowiedzi na nie oraz proces ich poszukiwania.

Z jego przekonaniami można się zgadzać lub nie, jednak jedno jest pewne, trzeba mieć naprawdę dużo samozaparcia i chęci, aby poszukiwać sensu wiary. Wielu ludzi po prostu przyjmuje do siebie informację, że Bóg jest, lub że go nie ma, nie przejmując się zbytnio tym tematem. Autor jest bardzo odważny, gdyż nie każdy chrześcijanin jest w stanie dawać tak duże świadectwo wiary.

Jak wygląda droga do odnalezienia prawdziwej wiary?
Czy da się udowodnić, że Bóg istnieje?
Jakie są pytania nurtujące autora?
Jakie kwestie porusza w ramach poszukiwania wiary?

Chcesz wiedzieć?
Przeczytaj!

Książka jest dobrze napisana i przyjemnie się ją czyta. Polecam ją każdemu, pomimo faktu jakim jest jej tematyka, ponieważ nie jest to pozycja zachęcająca do fanatycznego podejścia do wiary, lecz wspierająca jej zrozumienie. Nie jest także nawoływaniem do chodzenia do kościoła, czy innych sygnałów jakie Czytelnik może wywnioskować z tytułu. 

„Przez rozum do wiary, fascynująca wędrówka” mnie miło zaskoczyła, biorąc ją do recenzji nie spodziewałam się, że zostaną poruszone tak ciekawe wątki. Jedyna trudność jaka może wystąpić dla Czytelnika to wiele trudnych, nie każdemu znanych pojęć. Pomimo wszystko zachęcam do zapoznania się z tą pozycją niezależnie od stosunku Czytelnika do wiary.

Serdecznie polecam!


Mika, 19 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa WAM.

poniedziałek, 24 lutego 2014

"Dom 2.0" - Jakub Gałązka - recenzja

Jakub Gałązka to młody, polski autor. Na swoim koncie ma dopiero jedną pozycję, która nosi tytuł „Dom 2.0”. Książka ukazuje futurystyczną wizję osiągnięć nauki, która jest oparta na istniejących już teoriach wielu naukowców.

Dom 2.0Dom 2.0” przedstawia służbowy wyjazd Kate Lee, dziennikarki „The New York Times'a”, do z pozoru zwykłego i niepozornego domu naukowca-wynalazcy, profesora Molina. Kate dostaje zadanie od swojego szefa, ma przeprowadzić wywiad z owym profesorem, dotyczący jego dokonań naukowych.

Wynalazca nie jest jednak chętny do udzielenia wywiadu. Ostatecznie godzi się, jeśli dziewczyna podpisze oświadczenie, że nie ujawni jego nazwiska w artykule. Panna Lee spędza cztery dni na zwiedzaniu i poznawaniu nowoczesnego domu, gdzie nie ma żywych ludzi. Profesorowi Molinowi towarzyszą na co dzień tylko dwa roboty Stan i Craig, którzy wykonują pracę kolejno lokaja i kucharza. Świetnie zaprojektowany dom zapewnia wszystkie konieczne do życia rzeczy, tak, aby człowiek nie musiał z niego wychodzić. W domu nie ma także, normalnych mebli, ani schodów, wszystko jest w pełni skomputeryzowane.

Jakie będą wrażenia dziennikarki po zwiedzaniu domu?
Co ciekawego tam znajdzie?
Czy jej się to spodoba?
Jak zareaguje profesor Molin na wizytę?
Dlaczego nie chce ujawnić światu swoich dokonań?

Jesteście ciekawi?
To koniecznie przeczytajcie „Dom 2.0”!

Książka utrzymana jest w narracji pierwszoosobowej. Dzięki wielu opisom, Czytelnik może sobie łatwo wyobrazić jak ten dom wyglądał. Nie ma w tej pozycji żadnych specjalistycznych słów, niezrozumiałych dla komputerowego laika, przez co może ją czytać każdy, kto tylko znajdzie chwilkę czasu. „Dom 2.0” jest napisany zwięźle i krótko, toteż można go przeczytać bardzo szybko i przyjemnie.

Serdecznie polecam!


Mika, 19 lat

Książka ukazała się nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej.

piątek, 6 grudnia 2013

"Drogie życie" - Alice Munro - recenzja

Alice Munro pochodzi z Kanady, jest jedną z najbardziej uznanych pisarek naszych czasów. Otrzymała wiele nagród w tym trzykrotnie GOVERNOR GENERAL'S AWARD, najważniejszą kanadyjską nagrodę literacką, oraz w 2013 roku nagrodę NOBLA. Specjalizuje się w pisaniu krótkich form prozatorskich takich jak opowiadania czy nowele. Napisała między innymi „Taniec szczęśliwych cieni”, „Przyjaciółka z młodości”, „Drogie życie” oraz „Zbyt wiele szczęścia”.

Drogie życie - Alice Munro„Drogie życie” to zbiór opowiadań o tematyce życiowej. Są to przede wszystkim historie związków, przepełnione namiętnością, ale także sekretami dzielącymi bliskich sobie ludzi. Opowiadania są zarazem bardzo osobistymi wspomnieniami autorki, która przywołuje swój dawny dom, dzieciństwo, rodzinę i życie jakie wiodła w młodym wieku. Dzieło zawiera piętnaście ciekawych historii takich jak „Dotrzeć do Japonii”, „Żwir” czy „Duma”.

„Drogie życie” to ostatnie z opowiadań w zbiorze. Przedstawia wspomnienia autorki z młodych lat, świadczy o tym narrator pierwszoosobowy i emocjonalne przedstawienie sytuacji. Autorka opisuje w nim swoje życie „na końcu długiej drogi”, którą to chodziła najpierw do szkoły podstawowej, a później średniej. Pochodziła z mało zamożnej rodziny, jednak jako jedna z niewielu młodych osób w tamtych czasach ukończyła szkołę średnią. Jak tylko mogła pomagała w domu. Jej matka bardzo ciężko chorowała, przez to kobiety spędzały ze sobą dużo czasu. Matka opowiadała córce przeróżne historie ze swojego życia, wśród nich była jedna dotycząca pani Netterfield, dziwnej staruchy z sąsiedztwa.

Czym wyróżniła się pani Netterfield?
Czy bohaterka pozna kiedyś jej prawdziwe oblicze?

Chcesz wiedzieć?
Koniecznie przeczytaj!

Alice Munro jest z pewnością dobrą pisarką, a jej książkę czyta się bardzo przyjemnie. Lektura nie narzuca tempa akcji, wszystko dzieje się spokojnie, często z użyciem retrospekcji. Lekki styl pisania sprawia, że ten zbiór opowiadań staje się idealną lekturą na długie jesienne wieczory. „Drogie życie” serdecznie polecam tym, którzy nie lubią długich i nudnych historii. Jest to też świetna książka dla miłośników opowiadań.

Serdecznie polecam!


Mika, 19 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. 

poniedziałek, 11 lutego 2013

"Jestem blisko" - Justyna Olejniczak - recenzja


Ostatnio miałam okazję zapoznać się z twórczością Lucyny Olejniczak. Autorka urodziła się i mieszka w Krakowie, a z zawodu jest laborantką medyczną. Zadebiutowała na emeryturze i napisała m.in. „Dagerotyp”, „Wypadek na ulicy Starowiślnej” oraz „Jestem blisko”. Ostatnią z wymienionych książek miałam przyjemność przeczytać.

Jestem blisko - Lucyna OlejniczakLucyna i Tadeusz odwiedzają swoją przyjaciółkę Martę w irlandzkim miasteczku New Ross. Mają zamiar wypocząć oraz zwiedzić piękne zabytki kraju. Jednak ich plany, co do spokojnego wypoczynku, zmieniają się, gdy poznają historię domu swojej gospodyni. Dziewczyna, która żyła w nim sto lat wcześniej, zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach, po tym jak odmówiła ręki synowi bogatego sąsiada. Młodzieniec został posądzony o morderstwo. Pomimo, że nie było dowodów, iż to on jest winny zbrodni, chłopak został skazany na karę śmierci. Ciała nigdy nie odnaleziono.

Lucyna i Tadeusz postanowili zająć się tą sprawą. Razem z Martą, jej córką Gosią oraz ich przyjacielem, zaczynają przegrzebywać stare dokumenty. Nagle znika, również Gosia.

Czy uda się wyjaśnić sprawę sprzed stu lat?
Co stało się z Gosią?

„Jestem blisko” to książka, która w sposób genialny łączy kryminał i powieść obyczajową. Lekturę czyta się z przyjemnością głównie dzięki ciekawej fabule, ale również dzięki fantastycznym opisom. Nawiedzone miejsca, mroczne ruiny, realistyczne i przerażające sny czy stare celtyckie cmentarze, to wszystko nadaje charakteru i tajemnicy utworowi.

Chciałabym bardzo serdecznie polecić tę książkę wszystkim, którzy lubią tajemnice i niewyjaśnione zagadki. Jest to idealna propozycja na długie mroźne wieczory, lekka ale trzymająca w napięciu. 

Tilia, 15 lat

Za miłe chwile z książką dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.


P.S. Kolejną recenzję książki "Jestem blisko", autorstwa naszej recenzentki Miki, możecie przeczytać na portalu Czytajmy Polskich Autorów, zapraszamy do lektury!



poniedziałek, 28 stycznia 2013

"Rozdroża" - William Paul Young - recenzja


William Paul Young to autor bestsellerowej książki pod tytułem „Chata”, która sprzedała się aż w 18 milionach egzemplarzy. Jego kolejnym dziełem są „Rozdroża”, pozycja ta ma charakter psychologiczny. Poznajemy w niej wewnętrzne przeżycia Anthony'ego Spencera.
Rozdroża - William P. Young 
Anthony Spencer, główny bohater książki to egoistyczny biznesmen, który odniósł w życiu wielki sukces. Zawdzięcza go wyłącznie sobie, chociaż koszt okazuje się wysoki. Przez swoją fortunę staje się nieufny w stosunku do ludzi. Ma obsesję na punkcie pieniędzy, nie chce ich stracić. Zaczyna izolować się od społeczeństwa, tworzyć sobie tajne kryjówki.

Pewnego dnia z nieznanych mu przyczyn traci przytomność. Trafia do szpitala na OIOM, zapada w śpiączkę. W końcu budzi się w surrealistycznym świecie, który jest odzwierciedleniem jego dotychczasowego życia. Anthony zdaje sobie sprawę, że to co właśnie go spotkało jest spowodowane lekami podawanymi mu przez lekarzy w szpitalu. Akceptuje nową sytuację i rozpoczyna swoją przygodę w nowym świecie, który uważa za wytwór swojej podświadomości. Tu spotyka osoby, które dają mu wskazówki. Początkowo bohater nie wie czy powinien ich słuchać i podążać drogą przez nich wyznaczoną, czy też wybrać własną. Ostatecznie decyduje się iść za głosami innych. Ma nadzieję, że przez to odkupi swoje winy i będzie mógł powrócić do swojego normalnego życia. Dzięki tej decyzji nawiązuje głębokie kontakty z innymi ludźmi, staje się znów istotą społeczną. Spencer patrzy oczami innych ludzi i doświadcza ich uczuć, jednocześnie jednak wciąż pozostaje przy swoich zasadach, co prowadzi do konfliktu w procesie uzdrawiania.

Czy Anthony zrozumie swoje złe postępowanie?
Czy wyciągnie wnioski z tego dziwnego splotu zdarzeń?
Czy będzie miał odwagę naprawić krzywdę jaką wyrządził?
Czy wróci do normalnego życia?

Chcesz wiedzieć? Przeczytaj!

„Rozdroża” to pasjonująca lektura dla ludzi cierpliwych, bowiem akcja toczy się w niej bardzo wolno, a większość miejsca zajmują bogate refleksje głównego bohatera nad własnym życiem. Jednak pomimo tego, iż jest to książka psychologiczna, to polecam ją wszystkim, bo każdy z nas potrzebuje chwili zatrzymania i refleksji!

Serdecznie polecam!

Mika, 18 lat

Wydawnictwu MAG dziękuję za pasjonującą książkę.

piątek, 30 listopada 2012

"Złodziejka mojej córki" - Rexanne Becnel - recenzja



Rexanne Becnel to znana amerykańska pisarka, która w swoim dorobku artystycznym ma już ponad dwadzieścia książek, a każda z nich okazała się bestsellerem! Na co dzień Rexanne mieszka w Nowym Orleanie, pisząc od 1990 roku swoje opowieści. „Złodziejka mojej córki” jest jej drugą publikacją.

Złodziejka mojej córki„Złodziejka mojej córki” opowiada historię dwóch matek walczących o ocalenie jednego dziecka. Młoda, szczęśliwa matka, Diane, wychowuje małą córeczkę Alyssy. Razem z Jimem, ojcem dziecka, tworzą kochającą się rodzinę. Niestety pewnego dnia zdarza się tragiczny wypadek. Nastolatka pod wpływem środków odurzających prowadzi samochód dostawczy, nie panuje nad pojazdem. Powoduje wypadek, w którym ginie Alyssy'a, a jej matka trafia do szpitala w stanie krytycznym. Diane nie potrafi pogodzić się ze stratą jedynego dziecka. Szczerze nienawidzi Bobbie, która zniszczyła jej życie nieodpowiedzialnym zachowaniem. 

Diane rozwodzi się z mężem. Nie umiejąc znaleźć sobie zajęcia, przystępuje do organizacji CAJA, która zajmuje się sprawami niechcianych dzieci z rozbitych rodzin. Natrafia tam na akta czteroletniej dziewczynki o imieniu Lissy. Okazuje się, że jest to córka narkomanki Bobbie. Kobieta postanawia  adoptować dziewczynkę. Ma nadzieję, że przez tę małą istotkę wróci do normalnego życia i zapomni o wypadku. Traktuje to także jako zapłatę za krzywdę, której doznała.

Diane udaje się adoptować dziecko. Razem stają się nierozłączną rodziną. Diane nie chce, by biologiczna matka Lissy ją znalazła, więc ukrywają się, zmieniając co jakiś czas miejsce zamieszkania. Ta zapobiegliwość przeradza się z biegiem czasu w obłęd. W tym czasie Bobbie odsiaduje dziesięcioletni wyrok, żałując swojego niedojrzałego postępowania.

Czy Bobbie spotka się z córką?
Czy Lissy będzie chciała wrócić do biologicznej matki?
Czy Diane odnajdzie szczęście i  wróci do normalnego życia?
Jak zakończy się ta historia?

Jesteście ciekawi? Jeśli tak, to gorąco zachęcam do przeczytania tej pozycji!

„Złodziejka mojej córki” to bardzo ciekawa i piękna historia, która potrafi wzruszyć do łez nawet najbardziej powściągliwych emocjonalnie ludzi. Książka napisana została w trzech częściach, które stanowią jedność i są zarazem wspomnieniami trzech bohaterek.


Mika,18 lat


Za wzruszającą  lekturę  dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.




środa, 28 listopada 2012

"Martyn Pig" - Kevin Brooks - recenzja



Kevin Brooks jest znanym angielskim pisarzem. Jego pierwsza książka to „Martyn Pig”, która zwyciężyła w Branford Boase Award w 2003 roku, po niemal dwuletniej dostępności na rynku. Autor ma w swoim dorobku 10 utworów, a każdy z nich to wspaniała historia poruszająca serca czytelników.

Martyn Pig - Kevin Brooks„Martyn Pig” opowiada historię tytułowego bohatera. Akcja rozpoczyna się tydzień przed Bożym Narodzeniem. Nastolatek boryka się z wieloma problemami, a głównym z nich staje się jego ojciec, William, który jest nałogowym alkoholikiem. Matka Martyna opuściła ich kiedy chłopiec był jeszcze mały. Mimo przeciwności losu, młody Pig godzi się ze swoim życiem i jak tylko może pomaga tacie. Od swoich dziesiątych urodzin znajduje wspaniałą pasję – kryminały. Czyta wiele książek z tego gatunku, a także ogląda z zapartym tchem seriale. Jednak dotychczasowe życie, jakie wiódł, zmieniło się przez nieszczęśliwy wypadek.

Feralnego wieczoru Martyn, oglądając z zapałem „Morse'a”, kłóci się z Williamem. Mężczyzna zamachuje się na syna. Chłopak popycha go lekko. Ojciec upada, rozbijając sobie czaszkę o kominek w salonie. Martyn nie wie co ma w tej sytuacji począć, jego ojciec nie żyje, a on sam jest niepełnoletni. Obawia się, że jeśli zgłosi zajście na policję, zostanie zamknięty w poprawczaku lub jego ciotka, Jean, go przygarnie. Jego rozmyślania przerywa wizyta uroczej sąsiadki imieniem Alex. Wyjawia jej sekret o śmierci ojca. Nastolatkowie układają plan jak pozbyć się ciała.

Jak potoczy się ta historia?
Kim jest Dean?
Czy uda się im ukryć ciało?
Czy coś stanie im na przeszkodzie?
Kto przejmie rolę opiekuna Martyna?

Jesteście ciekawi? Serdecznie zapraszam do czytania!

Książka jest niesamowicie wciągająca. Napisana lekką ręką, dzięki czemu łatwo się ją czyta. Szybka akcja nie pozawala oderwać się od lektury. To genialna historia, która porusza czytelnika. „Martyn Pig” to idealna lektura dla początkujących miłośników kryminałów, a także każdej osoby, lubiącej intrygujące opowieści.

Mika, 18 lat


Wydawnictwu Media Rodzina dziękuję za rewelacyjną książkę.


wtorek, 27 listopada 2012

"Piątek trzynastego" - Agata Bizuk - recenzja



Agata Bizuk jest początkującą pisarką. Jej pierwsza książka to „Piątek trzynastego”, który został wydany w tym roku. Autorka opisuje przygody Marty, trzydziestoletniej Polki, na emigracji.

Piątek trzynastego - Agata Bizuk
Marta mieszka w Wałbrzychu. Ma chłopaka o imieniu Dawid. Niestety czuje się samotna, gdyż jej druga połowa pracuje w Stanach. Młoda para widuje się bardzo rzadko. Dziewczyna nie chce dłużej siedzieć bezczynnie i utrzymywać się tylko i wyłącznie z pieniędzy Dawida. Intensywnie zaczyna poszukiwać pracy. W dobie kryzysu nie jest to jednak łatwe. Po mozolnych poszukiwaniach wpada na pomysł wyjazdu. Pyta swoją starszą siostrę Monikę, czy mogłaby się u niej zatrzymać. Monia niechętnie wyraża zgodę.



Tak więc postanowione! Marta wyjeżdża do Irlandii, gdzie chce podjąć jakąkolwiek pracę. Pomimo licznych przeciwności losu dziewczynie udaje się znaleźć zatrudnienie w restauracji. Doświadczeni pracownicy tej firmy okazują się być bardzo życzliwi dla nowej współpracowniczki. Marta jest zadowolona z wyjazdu do Dublinu. Jednak wciąż prześladuje ją pech. Po paru miesiącach pracy szef wyrzuca ją z dnia na dzień. Dziewczyna załamana, ponownie rozpoczyna szukanie pracy, w międzyczasie ubiega się o zapomogi. Na dodatek zła sytuacja Dawida i kłótnie między jej rodzicami, zmuszają ją do powrotu do ojczyzny.

Jak potoczą się jej losy?
Z kim zwiąże się na stałe?
Kim jest Bartek?
Czy jej rodzice się rozwiodą?
Czy Marta wróci do Irlandii?

Jesteście ciekawi? Zachęcam do czytania!

Książka bardzo ciekawa. Akcja toczy się dość szybko. Wciąż pojawiają się nowi bohaterowie, co sprawia, że ta historia niesamowicie wciąga! Myślę, że każdy zainteresowany wyjazdem za granicę i życiem na emigracji powinien ją przeczytać!

Mika, 18 lat





Wydawnictwu Skrzat dziękuję za pasjonującą książkę.

czwartek, 22 listopada 2012

"Nowy początek" - Jill Barnett - recenzja


Jill Barnett to znakomita kalifornijska pisarka. Swoje książki pisze od 1990 roku. Ma na swoim koncie kilka opowiadań oraz aż 13 powieści, które zostały przełożone na 20 języków, a także gościły na wielu listach bestsellerów.

Nowy początek - Barnett Jill„Nowy początek” to jedna z jej najnowszych książek, opowiadająca historię wielkiej miłości. Akcja toczy się w USA. March Rudolph przypadkowo, na zabawie, poznaje tajemniczego chłopaka, który z początku ją irytuje. Jednak po chwili rozmowy to odczucie przemija. Osobnik zaczyna ją intrygować. Dziewczyna postanawia zagrać w jego grę. Odważne decyduje się na rozwinięcie tej znajomości. Michael dopiero po kilku miesiącach od pierwszego spotkania wyjawia jej prawdę o sobie i o swoich uczuciach. Między bohaterami rozkwita piękna miłość. Wspólnie spędzają dużo czasu.

Mike jest pod wrażeniem siły charakteru swojej ukochanej. Ceni ją jako kobietę, ale także jako najbliższą przyjaciółkę. Postanawia się jej oświadczyć. March przyjmuje propozycje. Ślub odbywa się na świeżym powietrzu, zgodnie z życzeniem dziewczyny. Nowożeńcy idealnie się dopełniają. W końcu ich rodzina powiększa się. Razem z dziećmi  tworzą kochającą i wspierającą się wspólnotę. Niestety przychodzi straszny dzień dla March, bowiem jej mąż ginie w tragicznym wypadku. Musi stanąć na wysokości zadania i uporać się ze stratą ukochanego. Dodatkowo jej synowie kłócą się o kontrolę nad rodzinną firmą, a córka wplątuje się w toksyczny związek.

Czy poradzi sobie z tą sytuacją?
Jak potoczą się jej losy?
Czy jeszcze kiedyś zazna szczęścia?
Kim jest Rio?
Jak zakończy się ta historia?

Jeśli jesteś ciekawy, zachęcam do lektury!

„Nowy początek” to opowieść o wielkiej miłości i bolesnej stracie, pełna wzruszeń. Książka została napisana w sposób bardzo ciekawy i intrygujący. Szybko rozwijająca się akcja niesamowicie wciąga. Jeśli jesteś romantykiem, to lektura obowiązkowa dla Ciebie!

Mika, 18 lat

Wydawnictwu Świat Książki dziękuję za chwile z książką.

sobota, 17 listopada 2012

"Pomieszanie z poplątaniem" - Liliana Dorska - recenzja


Liliana Dorska jest początkującą pisarką. Jej pierwsza książka to „Pomieszanie z poplątaniem”, które zostało wydane w tym roku. Autorka przedstawia w niej perypetie młodego biznesmena.

Pomieszanie z poplątaniem
Głównego bohatera, Kamila, poznajemy, gdy odwozi swoją siostrę bliźniaczkę, Annę, na lotnisko. Rodzeństwo żegna się z trudem, bowiem po raz pierwszy rozstają się na tak długo. Dziewczyna zostawia bratu swój dowód osobisty, by nie miał problemów z odbiorem listów poleconych do niej adresowanych, a także klucze do swojego mieszkania. Następny dzień nie jest dla Kamila pomyślny. Od samego rana młody biznesmen ma pecha. Spóźnia się do pracy. Członkowie zarządu firmy dyskutują na temat jego zwolnienia, uważają, że spóźnienie na zebranie, jest przejawem braku szacunku dla współpracowników.

Pewnego dnia bohater zostaje zawieszony w pracy. W firmie wybucha afera, prezes jest przekonany, że jego zaufany pracownik jest niewinny, domyśla się, że dokumenty mogły być sfałszowane przez zazdrosnych podwładnych, którzy chcieli zaszkodzić Kamilowi. Mężczyzna nie mając perspektyw na odzyskanie stanowiska, załamuje się. Wygodne życie na jakie go było stać, staje się jego udręką. Nie jest w stanie opłacić czynszu za apartament, który wynajmował, ani wypłacić pensji Andrzejowi – swojemu służącemu. 

Kamil znalazł się w podbramkowej sytuacji. Wszyscy „przyjaciele” odwrócili się od niego. Pozostał mu tylko służący, który przez lata usługiwania mężczyźnie, zaprzyjaźnił się z nim. Obydwaj przeglądają ogłoszenia w gazecie. W końcu znajduje się oferta pracy. Stanowisko jest wysoko opłacane, lecz niestety jest ono dla dobrze zbudowanej kobiety. Kamil postanawia przebrać się za płeć przeciwną i spróbować swoich sił na castingu w roli kobiety. Przyjmuje imię swojej siostry, a pseudonim artystyczny tworzy ze swojego imienia w formie żeńskiej, czyli Kamila. Nieoczekiwanie dostaje pracę. Rozpoczyna się jego przygoda w świecie filmu. 

Teraz wszystko się zmienia,próbuje postrzegać świat oczami kobiety, jednak nie zawsze mu się to udaje. Zawiera nowe znajomości, wciąż ukrywając kim jest naprawdę. 

Jak potoczą się jego losy? 
Czy odzyska swoje stanowisko w firmie? 
Kim jest Erwina? 
Czy tylko Kamil wcieli się w inną osobę? 
Jak zakończy się ta historia? 
Jesteście ciekawi? Serdecznie zachęcam do przeczytania tej książki!

„Pomieszanie z poplątaniem”, jak sam tytuł wskazuje, jest dość nietypową książką, ale tym samym bardzo intrygującą. Historia jest krótka, pisana łatwym, współczesnym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko i z przyjemnością. Ta komedia pomyłek, bo tak można ją nazwać, niesamowicie wciąga!

Mika, 18 lat

Warszawskiej Firmie Wydawniczej dziękuję za porywającą lekturę.





piątek, 16 listopada 2012

"Przeklęte korki" - Anna Kekus - recenzja


„Przeklęte korki” to książka autorstwa Anny Kekus. Przeznaczona jest raczej dla starszych czytelników, gdyż zawiera bogate opisy wątków erotycznych.

Przeklęte korki - Anna KekusHistoria rozpoczyna się od tytułowego korka. Młoda dziewczyna imieniem Zuzanna stoi swoim samochodem w długim korku na drodze wlotowej do Chicago. Z nudów ogląda inne pojazdy wokół siebie. Nagle dostrzega piękne Audi, stojące zaraz przed nią. Kierowca tego auta bacznie obserwuje dziewczynę przez lusterko. Rozpoczyna się między nimi gra. Zuza zbacza z kursu, podążając za intrygującym mężczyzną. Rozstają się na skrzyżowaniu. Później jednak znów natrafiają na siebie podczas tankowania pojazdów. 

Okazuje się, że są z tej samej okolicy, umawiają się na spotkanie. Po jakimś czasie zatwardziała singielka, którą niegdyś była Zuza, zakochuje się. Niewiele wie o swoim amancie, zdaje sobie sprawę, że taka znajomość skazana jest z góry na niepowodzenie. Wciąż jednak próbuje wypytać Maksa o jego przeszłość. Chłopak z początku traktuje tę znajomość jako przelotną, nie jest szczery z Zuzanną. 

Jednak z biegiem czasu mała, rudowłosa osóbka zaczyna go interesować. Nigdy wcześniej nie był zakochany, nie zdawał sobie sprawy z tego, jakie jest to cudowne doświadczenie. Zależy mu na pogłębieniu więzi ze znajomą. Niestety jego była kochanka, Eliza, wyjawia, że jest w ciąży. 

Jak potoczą się losy tej dwójki? 
Czy będą razem? 
A może Maks powróci do Elizy? 
Czy ta historia może mieć happy end?      

 Jeśli chcesz wiedzieć, to zapraszam do lektury!

Opowieść napisana została bardzo łatwym językiem. Jest krótka i bardzo przejrzysta. Akcja toczy się dość powoli, niemniej jednak bardzo wciąga.  „Przeklęte korki” to dobra lektura dla zagorzałych romantyków na długie jesienne wieczory.

Mika, 18 lat

Warszawskiej Firmie Wydawniczej dziękuję za fajną książkę.