tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą annabeth. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą annabeth. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 maja 2014

"Namiestniczka. Księga 2" - Wiera Szkolnikowa - recenzja


Wiera Szkolnikowa – urodziła się w 1980 roku. W roku 2001 wyszła za mąż i wyjechała do Kanady. Tam skończyła studia, w wolnym czasie tworząc gry RPG. Cały czas chciała jednak przede wszystkim pisać. Tak powstała „Namiestniczka”, pierwsza książka o Imperium Anryjskim. Teraz wychowuje starszego syna i młodszych bliźniaków, i pracuje nad kolejną książką.

Dość trudno mi napisać recenzję tej książki, gdyż jest w niej cała masa ważniejszych i mniej ważnych wątków, i czasami nie mogłam się dopatrzeć związku z głównym tematem zawartym w tytule – rządami młodej namiestniczki Salome.
  
Moim zdaniem, najważniejszymi wątkami są problemy w państwie Salome oraz pojawienie się bliźniaków, dwóch niezależnych magów, którzy próbowali zabić syna grafa. Właściwie książka bardziej skupia się na nich i ich rodzinie. Namiestniczka odgrywa w tej powieści mało znaczącą rolę. Do wątków przewodnich można jeszcze dołączyć wojnę z elfami. Ludzie z okolicznych wiosek wycinali drzewa z ich zaczarowanego lasu, za co elfy w odwecie postanowiły spalić wioskę, w której podobno ukrywał się jeden z drwali. To rozpoczęło bitwy i wzmogło nienawiść ludzi do nieśmiertelnych istot. Jednocześnie lud czuł niechęć do władczyni, która zaślepiona miłością do króla elfów, jej męża, uniewinniała elfy i pozwalała im robić co chcą.

W powieści jest też trochę wątków religijnych (oczywiście wymyślona religia). Nie brakło również miłości i tragicznych wydarzeń. Teoretycznie książka zawiera wszystko czego można od niej oczekiwać, jednak akcja, tak na dobrą sprawę, zaczyna się rozwijać dopiero w połowie, a przez pierwszą część trudno się zorientować, jaką rolę odgrywają wszystkie postacie i jaki w ogóle ma to sens.

Mimo wszystko uważam książkę za godną polecenia. Uprzedzam tylko, że jest to książka dla cierpliwych czytelników, którzy (tak jak ja) nie oczekują, że akcja zacznie się rozwijać gdzieś w okolicy trzeciego bądź czwartego rozdziału. 

                                                                                                                                  Annabeth, 14 lat

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za możliwość przeczytania tej książki!



wtorek, 19 listopada 2013

"Alchemia miłości" - Eve Edwards - recenzja

Eve Edwards posiada doktorat Uniwersytetu Oxfordzkiego. Przygotowując się do napisania serii „Kroniki rodu Lancey”, której pierwszym, tomem jest „Alchemia miłości”, oglądała ówczesne wnętrza i rycerskie turnieje oraz uczestniczyła w ucztach w stylu elżbietańskim. Opanowała nawet sztukę eleganckiego jedzenia bez widelca, znaną w epoce Tudorów. Obecnie mieszka w Oxfordzie z mężem i trójką dzieci.

Alchemia miłości - Eve EdwardsAnglia, XVI wiek, czasy panowania Elżbiety I. On jest młodym hrabią z podupadającego rodu, który przyjechał na dwór królowej w poszukiwaniu zamożnej panny na wydaniu. Ona jest córką alchemika opętanego pragnieniem odkrycia sposobu przemiany ołowiu w złoto. Poza bezwartościowym hiszpańskim tytułem szlachcianki po matce i ogromnej wiedzy, nie posiada nic. Kiedy Will po raz pierwszy zobaczył Ellie od razu zauroczył go charakter i intelekt dziewczyny. 

Ellie kiedy spotkała Willa przeraziła się. Rozpoznała w nim hrabiego, który bezwzględnie wyrzucił ją wraz z ojcem ze swej posiadłości bez środków do życia i zmusił do tułaczki po obcych dworach. Jednocześnie młodzieniec oczarował ją swoją galanterią i urokiem. Will stara się wypełnić misję, z jaką tu przyjechał, jednak obecność Ellie utrudnia mu sprawę. Za to dziewczyna nie wie co myśleć o młodym hrabim – wciąż pamięta, do czego jest zdolny w gniewie.

Co zwycięży – rozum czy serce, obowiązki czy pragnienia?

Cóż mogę powiedzieć o tej książce. Bardzo dobra! Jak tylko nadarzy się okazja, przeczytam następną część! Podczas lektury naprawdę przeniosłam się do XVI wieku. Najbardziej podobał mi się fakt, że opisana historia nie jest jedną z setek tych „landrynkowych” romansów. Jest ona realistyczna, lecz na swój sposób magiczna – uczucia bohaterów wydają się być prawdziwe i nie przesłodzone, jednak umieszczenie akcji na XVI-wiecznym dworze królewskim oraz dodanie wątku alchemii nadają jej tej „magiczności”.

Polecam tę książkę wszystkim, w szczególności kobietom, bez względu na wiek!


Annabeth, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont.

wtorek, 24 września 2013

"Jutro 5. Gorączka" - Josh Marsden - recenzja


„Jutro 5 – Gorączka” to jeden z siedmiu tomów serii, napisanej przez Josha Marsdena, opowiadającej o tragicznych dziejach siódemki przyjaciół.

Wojna. Pewnie nikt nie zadawał sobie pytania, co by było gdyby w naszym mieście, kraju wybuchła wojna. Tak samo siódemka bohaterów tej serii. Nie martwili się takimi rzeczami, myśleli o szkole, o zwierzętach w gospodarstwie, o roślinach na polach. Pomagali rodzicom, kłócili się z nimi. Prowadzili normalne, proste życie.

Pewnego dnia postanowili wybrać się razem na biwak. Zebrali więc rzeczy, pożegnali się z rodzicami i od tamtej pory ich nie widzieli.
Dlaczego? Bo wybuchła wojna, zaczęła się inwazja i wszyscy mieszkańcy mieszkańcy miasta trafili do niewoli.
Zapewne myślicie, że nastolatki ukryły się i nie wystawiały nosa z lasu czekając na kolejny łut szczęścia? Błąd. Połączyli swoje siły i umiejętności zadając wrogowi potężne ciosy. Wysadzili główny most łączący Wirrawee z resztą świata. Zniszczyli główny port w Zatoce Szewca.

Przyjaciele postanawiają odnaleźć rodziców Ellie, głównej bohaterki i narratorki opowieści. W tym celu wyruszają w długą podróż. Pewnej nocy zatrzymują się na wysypisku śmieci. Nagle pojawiają się ciężarówki należące do wroga. Żołnierze wyrzucają z nich śmieci i jednocześnie sprawdzają cały teren. Przerażone nastolatki kryją się w jednej z ciężarówek i jadą wraz z nią... gdzieś. Kiedy ciężarówka się zatrzymuje i wszyscy uznają, że jest bezpiecznie ostrożnie sprawdzają gdzie są. Okazuje się, że trafili na sam środek lotniska. Tego samego lotniska, które miało być zniszczone przez Nowozelandczyków. Nie mają szans, żeby wydostać się niepostrzeżenie, więc podejmują się szalonego zadania. Zamierzają dokończyć to, co zaczęli Nowozelandczycy. Chcą wysadzić lotnisko.

Czy uda im się?
Czy przeżyją?

„Jutro 5 – Gorączka” to świetna książka, tak samo z resztą jak cała seria. Jest napisana w taki sposób, że czujemy wszystko, co się dzieje z bohaterami, razem z nimi usiłujemy wymyślić jak wydostać się z opresji. Książka jest dosyć brutalna w niektórych momentach, lecz to tylko dodaje jej realizmu. Polecam tę książkę (jak również całą serię) dorosłym i nastolatkom.


Polecam!
Annabeth, 14 lat

Dziękuję Wydawnictwu Znak  za wydawanie tej serii!





środa, 31 lipca 2013

"Sekret grobowca" - Jude Watson - recenzja

Jude Blundell, pisząca pod pseudonimem artystycznym Jude Watson, to amerykańska pisarka fantasy. Jest autorką wielu młodzieżowych książek osadzonych w uniwersum Gwiezdnych wojen, a także cykli zatytułowanych Brides of Wildcat County i Premonitions. Wspólnie z K. D. Burkettem pisze powieści, których akcja tocz się w uniwersum Star Treka. Jude wraz z mężem mieszka w Katonah w stanie Nowy Jork w USA.

6. czerwca ukaże się czwarty tom serii 39 wskazówek pt. „Sekret grobowca” to 4 z 10 tomów serii „39 wskazówek”, której poszczególne części są pisane przez różnych pisarzy, jednak to Rick Riordan był pomysłodawcą i naszkicował fabułę. „39 wskazówek” to również gra online, oparta na fabule tego cyklu.

Kiedy umarła Grace, babcia Amy i Dana, cała rodzina zebrała się, by wysłuchać ostatniej woli zmarłej. Z owego dokumentu wynikało, że każdy członek rodziny może odejść z milionem spadku w kieszeni lub wziąć udział w poszukiwaniu tytułowych 39-ciu wskazówek mających doprowadzić do największego skarbu rodu. Rodzeństwo bez namysłu podjęło wyzwanie, jednak przygoda, na którą liczyli, zamieniła się w niebezpieczny wyścig pomiędzy gałęziami rozłożystego drzewa genealogicznego.

Tym razem wskazówki doprowadziły naszych bohaterów do Egiptu. Jak na razie dzieci świetnie sobie radzą, ale na każdym kroku natykają się na chciwych i zepsutych członków rodziny. Zostali już zdradzeni przez wuja i kuzynów. Teraz, w Kairze, spotkali Irinę Spasky (kuzynkę), która jako była agentka KGB, nie cofnie się przed niczym, żeby dotrzeć do celu. Jednak szczęście uśmiechnęło się do rodzeństwa, bowiem przez przypadek napotkali przyjaciółkę Gracie, która ma dla nich wiadomość i przesyłkę od babci.

Czym jest wiadomość?
Czy uda im się ją rozszyfrować?

I najważniejsze:
Czy odnajdą następną wskazówkę zanim zrobi to ktoś inny?

Według mnie książka nie jest szczególnie porywająca, jednak to raczej wynika z tego, że średnio się orientuję w fabule. Nie czytałam poprzednich tomów, więc natura zawiłych rodzinnych niesnasek nie jest mi znana, a wydaje mi się, że to dość istotna część fabuły.
Jedna rzecz, która mnie autentycznie zaintrygowała to fakt, że każdy tom pisze ktoś inny. Jestem bardzo ciekawa, czy autorom uda się utrzymać ten sam styl, i czy wszystko będzie stanowiło spójną całość, jak to zaplanował Rick Riordan.
Sądzę, że jeszcze kiedyś sięgnę po inne tomy tej serii, którą polecam wszystkim, a w szczególności młodzieży ze szkół podstawowych.

 
                                                                                     Annabeth, 15 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Initium.




"Pretty Little Liars 6. Zabójcze" - Sara Shepard - recenzja

Sara Shepard – ma tytuł magistra sztuk pięknych, a w młodości chciała zostać genetykiem albo projektantką kloców Lego. Obecnie mieszka z mężem i psami niedaleko Filadelfii. Sławę zawdzięcza bestsellerowej „Pretty Little Liars”.
  
Pretty Little Liars. Zabójcze - Sara ShepardEmily – ma świetnego chłopaka, lubi pływać, ale ma dość kłopotliwą tajemnicę.

Aria – nieśmiała, zakochana w bracie zamordowanej przyjaciółki, Jasonie DiLaurentis, również ma swoją tajemnicę.
Spencer – ciekawska i odważna, adoptowana przez bogate małżeństwo, poszukuje swojej biologicznej matki.
Hanna – wieczna rywalka z Kate, swoją przyrodnią siostrą, nierozumiana przez ojca, który koniecznie chce z nich zrobić „przyjaciółki”.

Cztery dziewczyny – cztery różne światy. Nie wiedziały nic o sobie dopóki wszystkie nie poznały Ali DiLaurentis, najpopularniejszej i najbogatszej dziewczyny w okolicy. Dziewczyny zaczęły dostawać SMS-y z pogróżkami od niejakiego A., który później zamordował Ali. Na szczęście policja łapie mordercę. Przyjaciółki są wstrząśnięte śmiercią Ali, jednak cieszą się, że A. został złapany i mają nadzieję na spokojne życie. 

Jednak parę lat później w lesie znajdują ciało Iana Thomasa. Gdy sprowadzają policję okazuje się, że ciało... zniknęło. Policjanci uważają, że tylko się im zdawało, a Ian po prostu uciekł lub zaginął. Niedługo po tym wydarzeniu dziewczyny znów dostają SMS-y od A., jednak nie jest to ten sam A. co wcześniej. Nowy A. każe przyjaciółkom rozwiązać zagadkę zaginięcia chłopaka. Grozi im, że one będą następne. Muszą rozwiązać zagadkę jak najprędzej. Nie wiadomo przecież do czego może się posunąć nowy A.


„Pretty Little Liars - zabójcze” to świetna lektura. Żałuję, że nie przeczytałam innych części (od razu przepraszam wszystkich, którzy zaczęli czytać tę serię, a ja zdradziłam im co się stanie). Mimo to szybko zorientowałam się o co chodzi i książka wciągnęła mnie tak, że nic nie było w stanie mnie od niej oderwać (na szczęście był długi weekend i moje oceny na tym nie ucierpiały). Niesamowita akcja, mnóstwo niespodzianek, wiele ciekawie rozwiniętych wątków (w tym i oczywiście wątki miłosne), wszystko to znajdziecie w serii „Pretty Little Liars”, a na pewno w części „Zabójcze”. Nie polecę całej serii, bo czytałam tylko jedną część, ale jeżeli jakaś seria ma tak dobry ostatni tom to musi być świetna.

Annabeth, 14 lat

Za tę rewelacyjną pozycję dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

czwartek, 25 kwietnia 2013

"Dziewczyny z Hex Hall" - Rachel Hawkins - recenzja

Rachel Hawkins, zanim zaczęła pisać książki była nauczycielką języka angielskiego w liceum. Teraz jest pisarką i pracuje nad następnymi tomami serii Hex Hall, której druga część ukazała się w czerwcu ubiegłego roku.

Sophie jest czarownicą. Jej rodzice rozstali się przed jej narodzinami i teraz mieszka z mamą. Jest wyjątkowo kłopotliwą córką i nieumiejętną czarownicą. W ciągu szesnastu lat życia dziewiętnaście razy musiała się przeprowadzać z powodu źle rzuconych zaklęć. Ostatni wybryk przeważa szalę. Dziewczyna trafia do Hekate Hall, szkoły dla zmiennokształtnych, elfów, czarownic i czarnoksiężników. Nie jest zachwycona tym pomysłem. Na domiar złego na samym początku pakuje się w kłopoty, zakochuje w Archerze, najładniejszym chłopaku w szkole (który rzecz jasna jest już zajęty) i zostaje przydzielona do pokoju z wampirzycą, która jest podejrzana o zabójstwo poprzedniej lokatorki. Ataki na uczennice należące do sabatu powtarzają się. Pewnej nocy Sophie nawiedza duch prababki i proponuje pomoc w nauce magii.

Czy rozwikła tajemnice, którymi owiane są jej moce i rodzina?
Czy dziewczyna zdemaskuje tajemniczego zamachowca?
Czy Archer ją pokocha?

„Dziewczyny z Hex Hall” to świetna opowieść dla wszystkich nastolatek. Opowiada o trudnościach z przystosowaniem się w nowym środowisku, skutkach ukrywania niektórych faktów przed dziećmi i (obowiązkowo) o problemach miłosnych. Nie zniechęcajcie się widząc ten opis. Przeczytałam bardzo dużo książek w tym stylu, jednak ta zdołała mnie zaskoczyć. Niesamowite zwroty akcji, tajemnice, pierwsze miłości no i nieprzewidywalność przebiegu zdarzeń sprawiły, że z chęcią przeczytam tę książkę ponownie i gorąco polecam ją wszystkim.

                                                                                                                                     Annabeth, 13 lat
 

Dziękuję Wydawnictwu Otwarte za możliwość przeczytania tej książki.



środa, 10 kwietnia 2013

"Potęga Bestii. Kroniki Avantii" - Adam Blade - recenzja


Potęga Bestii - Adam Blade
Avantia jest krainą nękaną przez okrutną wojnę. Wojska Derthsina są bezlitosne. Trójka przyjaciół - Tanner, Castor i Gwen - wraz z ich Bestiami – Firepos, Nerą i Gulkienem - kontynuują wyprawę, której celem jest odnalezienie trzeciej części Maski Śmierci zanim zrobi to zły Derthsin, który zdobył już dwie.


Podczas podróży Tanner spada z grzbietu Firepos (jest ona ognistym ptakiem). Ten wypadek zmusza przyjaciół do zatrzymania się i poszukania pomocy. Udaje im się znaleźć wioskę, jednak mieszkają w niej ludzie o dosyć barbarzyńskich zwyczajach. Pomimo negatywnego nastawienia do przybyszów godzą się, aby ich szamanka Hilda pomogła rannemu chłopcu. Gdy Tanner odzyskuje przytomność, Hilda daje mu fiolkę z tajemniczą substancją i każe wypić. Chłopiec jednak zachowuje fiolkę. Nagle zachowanie Hildy zmienia się. To Vendrake, pomagier Lorda Derthsina opanował ciało staruszki. Grozi przyjaciołom, a także nastawia mieszkańców wioski przeciwko nim. Rozpoczyna się trudna dla nich bitwa. Na szczęście udaje im się wyrwać z opresji i czym prędzej zmierzają do Południowych Jaskiń. Spotykają tam chłopca o niezwykłych mocach.

Kim jest ten chłopiec?
Po czyjej stoi stronie?
Czy przyjaciele odzyskają Maskę?

„Potęga Bestii”, trzeci tom Kronik Avantii, Adama Blade'a to dość krótka książka. Mimo to jakoś nie mogłam przez nią przebrnąć – może dlatego, że nie czytałam poprzednich części i niezbyt orientowałam się w fabule. Jeżeli mam być szczera, to powiem, że średnio przypadła mi do gustu. Jednak muszę stwierdzić, że ilustracje – jest to, o dziwo, ilustrowana książka – bardzo mi się podobały. Kiedy pierwszy raz wzięłam ją do ręki byłam przekonana, że będzie to książka dla dzieci mniej więcej dziesięcioletnich. Sprawiła to gigantyczna, jak dla mnie, czcionka, no i ilustracje. Po jej przeczytaniu stwierdzam, że jest ona zdecydowanie dla nastolatków.

Annabeth, 15 lat

Dziękuję Wydawnictwu Hachette za możliwość przeczytania tej książki.


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

"Fałszywy książę" - Jennifer A. Nielsen - recenzja


Jennifer A. Nielsen – urodziła się w północnym Utah, gdzie mieszka do dziś z mężem, trójką dzieci i psem. Zaczęła pisać już w szkole podstawowej. Jej pierwsze duże dzieło powstało w szóstej klasie i opowiadało o dziewczynie, która została uwięziona w swoich marzeniach. Jej debiutem była książka pt. „Elliot and the goblin war”.

Fałszywy książę - Jennifer A. NielsenSage jest sierotą. Poza tym jest dumny, odważny i nienawidzi, gdy ktoś mu rozkazuje. Pewnego dnia zostaje przyłapany na kradzieży mięsa z targowiska. Gdy rozwścieczony właściciel rzuca się w pogoń za złodziejaszkiem, skórę ratuje mu tajemniczy jegomość odziany w elegancki strój typowy dla ludzi z wyższych klas. Płaci rzeźnikowi za skradzione mięso i każe się zaprowadzić do sierocińca, w którym Sage mieszka. 

Po ustaleniu formalności kupuje chłopaka i zabiera go do swojego powozu, w którym jest już troje innych chłopców, wykupionych przez Connera. Podczas podróży Conner wyjawia im dlaczego wykupił ich z sierocińców. Ktoś zamordował rodzinę królewską, jednak lud o niczym nie wie. Jedyną nadzieją jest zaginiony książę Jaron. Plan Connera polega na wyłonieniu z tej czwórki chłopca, który będzie najbardziej podobny do zaginionego księcia i obejmie tron. Oczywiście, Conner miałby nad nim pełną kontrolę. Jeden z chłopaków zostaje zabity, gdy – za pozwoleniem Connera – chce odejść. Po tym wydarzeniu chłopcy rozumieją powagę sytuacji i zaczyna się ostra rywalizacja. Sage pozostaje odważny, arogancki i buntowniczy. 

Czy te cechy ocalą mu życie, czy wręcz przeciwnie – przyczynią się do jego śmierci?
Który zostanie z nich nowym królem?
Jaką tajemnicę skrywa pochodzenie Sage'a?

„Fałszywy książę” bardzo mi się podobał. Postacie są wykreowane w taki sposób, że na pierwszy rzut oka wydają się nieskomplikowane i przewidywalne, jednak później zaskakują nas swoimi decyzjami i posunięciami. Fabuła również jest ciekawa i rozbudowana. Nie skupia się tylko na rywalizacji. Wraz z rozwojem akcji odkrywamy coraz to nowe fakty, które w ostatecznym rezultacie dają zaskakujące zakończenie.

Polecam książkę wszystkim nastolatkom i dorosłym!

Annabeth, 15 lat


Dziękuję Wydawnictwu Egmont za możliwość przeczytania fajnej książki.

wtorek, 12 lutego 2013

"Klatwa tygrysa. Wyprawa" - Collen Houck - recenzja


Collen Houck studiowała na Uniwersytecie w Arizonie. Przez siedemnaści lat pracowała jako tłumacz języka migowego. Książki czytała przez całe życie. Na pomysł, żeby napisać „Klątwę tygrysa” wpadła po tym, jak przeczytała sagę „Zmierzch”. Jej książka została odrzucona przez wydawców, ale autorka nie poddała się i wydała ją za własne pieniądze. Teraz pewnie wszyscy wydawcy, którzy odrzucili jej dzieło plują sobie w brodę, gdyż seria podbiła świat, zdobyła tysiące, jak nie setki tysięcy fanów.

Klątwa tygrysa. Wyprawa - Colleen HouckKishan i Ren. Dwaj wiecznie młodzi bracia, którzy potrafią zamieniać się w piękne tygrysy. No i oczywiście dziewczyna - Kelsey. Piękna, młoda, niezdecydowana, którego z nich pokochać, a wybór jest trudny, gdyż obaj ją kochają.

Ren, który został właśnie wyrwany z rąk złego czarownika Lokesha wrócił szczęśliwie do przyjaciół. Chociaż czy tak do końca szczęśliwie? Nie pamięta, kim jest Kelsey, mimo, że przed porwaniem był w niej szaleńczo zakochany, zresztą z wzajemnością. Nie może jej nawet dotykać, gdyż jej dotyk sprawia mu ból. Z sytuacji korzysta Kishan, próbując zbliżyć się do Kelsey.

Cała trójka, razem z panem Kadamem, przyjacielem i specjalistą w sprawach indyjskiej mitologii, zagadek oraz książek, wyruszają luksusowym (jakże by inaczej?) jachtem w podróż mającą na celu zdjęcie klątwy tygrysa z braci i odzyskanie pamięci Rena. Spotykają wiele przeszkód, mitologicznych postaci i potworów. 
Nie zapominajmy także o Lokeshie, który postawił sobie za cel zdobycie Kelsey.

Ostatni tom z serii „Klątwa tygrysa” zaskoczył mnie. Jest świetnym romansidłem – nieprzewidywalnym i wciągającym. Właściwie łączy w sobie romans, fantastykę i wartką akcję. Na szczęście nie jest ona związana tylko i wyłącznie z wielką miłością Rena i Kelsey. Toczy się w świecie indyjskich bogów i stworów – nie zabraknie więc walk i zagadek. Może to mnie tak zainteresowało, gdyż jestem oddaną fanką książek Ricka Riordana, gdzie mity greckie, rzymskie i egipskie są rzeczywistością.


 Polecam wszystkim dziewczynom!
Annabeth, 14 lat


Dziękuję Wydawnictwu Otwarte za możliwość przeczytania tej cudownej książki.


poniedziałek, 28 stycznia 2013

"Jutro 7. Po drugiej stronie świtu" - John Marsden - recenzja



Jutro 7. Po drugiej stronie świtu - John MarsdenRok temu było ich ośmioro. Teraz zostało jedynie pięcioro – plus parę uratowanych przed żołnierzami dzieci. „Dzikusy”, zgodnie z umową, zostają zabrane w bezpieczne miejsce, do Nowej Zelandii, a długo oczekiwana odsiecz w postaci doświadczonego żołnierza przybywa. Niestety, ów żołnierz nie może zostać długo. Ma zaledwie dobę na przekazanie przyjaciołom całej swojej wiedzy  bojowej, nauczenie posługiwania się dostarczoną bronią oraz przekazanie rozkazów od Nowozelandczyków.  

W sumie rozkazów nie otrzymali zbyt dużo, właściwie tylko tyle, żeby robili to, co robią do tej pory. Najważniejsze, żeby jako żołnierze Nowej Zelandii, w razie złapania podczas akcji, nic nie zdradzili wrogom. Gdy Ryan – bo tak właśnie miał na imię żołnierz- nauczyciel – odleciał z powrotem do Nowej Zelandii, przyjaciele postanawiają przeprowadzić następną akcję. Zamierzają zlikwidować wszystkie pojazdy, które zatrzymają się na postój na przydrożnym parkingu dla ciężarówek. Istnieje duże ryzyko, że ktoś zostanie złapany. Mimo to, nastolatkowie podejmują się wyzwania.

Czy wszyscy wyjdą z tego cało?
Czy to koniec okrutnej wojny?
Czy Ellie i jej przyjaciele w końcu będą mogli wrócić do normalnego życia, bez zabijania i ciągłego strachu o własne życie?

Seria „Jutro” zainteresowała mnie swoim klimatem i oryginalnością. Jej siódma część - „Po drugiej tronie świtu” jest trochę inna niż cała seria, co nie oznacza, że jest gorsza. Według mnie jest świetnym zakończeniem serii. Gdybym ja pisała coś takiego, nie wiedziałabym jak skończyć. Uważam, że autor, John Marsden, bardzo dobrze poradził sobie z tym problemem. 

Książkę – jak i całą serię – polecam nastolatkom i dorosłym.


Annabeth, 14 lat



Za fantastyczną serię dziękuję Wydawnictwu Znak.


piątek, 4 stycznia 2013

"Jutro 6. Cienie" - John Marsden - recenzja


John Marsden urodził się w Melbourne. Jest australijskim pisarzem, nauczycielem i jednocześnie dyrektorem Candlebark School. Oprócz tego pracował w wielu innych zawodach.
„Jutro 6. Cienie” to szósta część serii „Jutro” cieszącej się ogromną popularnością na świecie. Została przetłumaczona na wiele języków.

Jutro 6. Cienie - John Marsden
Nasi bohaterowie mieszkają teraz w Stratton. Znów natrafiają na grupę dzieci, które nie zostały schwytane przez żołnierzy. Teraz grozi im niebezpieczeństwo, a przyjaciele chcą pomóc. Ratując dzieci przed żołnierzami skazują się na niańczenie ich do odwołania. Dzieci niekoniecznie chcą słuchać starszych. W końcu przez bardzo długi czas radziły sobie same, bez niczyjej pomocy. Odwykły od wykonywania poleceń. 

Tak więc los spłatał figla naszym bohaterom – zamiast wysadzać następne budynki czy napadać na konwoje będą się martwić o bezpieczeństwo kilkorga dzieci, które ani myślą okazać jakąkolwiek wdzięczność za ocalenie życia. Dzieci cały czas uciekają – co dziwne, radzą sobie całkiem nieźle, jednak gdyby nie pomoc i troska starszych przyjaciół, miałyby małe szanse na przeżycie. W rozmowach z pułkownikiem Finleyem udaje im się załatwić pomoc – dzieci mają zostać zabrane do Nowej Zelandii, a do naszych bohaterów ma przylecieć doświadczony żołnierz z zapasami.


Czy dzieci przeżyją ?
Czy pomoc przybędzie?

„Jutro 6. Cienie” jest ciekawą, pełną akcji, miejscami brutalną książką. Jest ona bardzo dobra dla miłośników sensacji. Według mnie książka jest napisana głównie dla młodzieży, ale wydaje się, że zainteresuje także i dorosłych. Z powodzeniem zwalczy nudę podczas długiej jazdy pociągiem lub autobusem.


 Annabeth, 14 lat


Dziękuję Wydawnictwu Znak za możliwość przeczytania tej książki.

"Mapa Kolumba" - Gerry Bailey, Karen Foster - recenzja



Mapa Kolumba
„Mapa Kolumba” jest jedną z wielu książeczek dla dzieci z serii „Tajemnice słynnych ludzi”. Gerry Bailey i Karen Foster wraz z bohaterami przenoszą nas do XV wieku, kiedy to Krzysztof Kolumb dokonał słynnego odkrycia Ameryki.

Darek i Hesia, jak co tydzień, odwiedzają pana Bibelota z nadzieją, że uraczy ich kolejnymi niesamowitymi opowieściami o dokonaniach i odkryciach naszych przodków (Hesia) oraz ciekawymi znaleziskami (Darek). 

Tym razem na straganie, wśród tajemniczych przedmiotów okrytych kurzem i mgiełką tajemnicy, bohaterowie znajdują starą mapę. Mapę słynnego na cały świat żeglarza Krzysztofa Kolumba! Teraz pan Bibelot zaczyna swoją opowieść, a dzieci, puszczając wodze fantazji, przenoszą się do przeszłości.

„Mapa Kolumba” obfituje w ciekawe fakty i historie związane ze słynnym żeglarzem, o których nie dowiemy się ze szkoły. Są one przedstawione w taki sposób, że książeczkę czyta się szybko i nie odczuwa się, że właśnie przeczytaliśmy książkę historyczną (bo tak bym ją nazwała). Oczywiście jest ona skierowana do najmłodszych czytelników – przejrzysta i prosta w odbiorze treść oraz obrazki jeszcze bardziej ułatwiają czytanie.

Polecam!
Annabeth, 14 lat


 Za kolejną pouczającą pozycję dziękuję Wydawnictwu Jedność.






środa, 2 stycznia 2013

"Żelazna córka" - Julie Kagawa - recenzja



Julie Kagawa – urodziła się w Kalifornii, ale przeprowadziła się z rodziną na Hawaje, gdy miała dziewięć lat. Od zawsze uwielbiała elfy i wróżki, a nade wszystko książki. W końcu postanowiła napisać swoją. Książka „Żelazny król” jest pierwszym tomem serii zatytułowanej „Żelazny dwór”. Ukazała się w 2010 roku, a „Żelazna córka” jest jej kontynuacją.

Żelazna córka - Julie KagawaMeghan Chase trafiła na zimowy dwór, bo zawarła umowę z księciem Ashem. On pomoże jej uratować brata z rąk Żelaznego Króla, a ona dobrowolnie uda się na zimowy dwór. Oboje wywiązali się z tego, co obiecali, jednak ma to skutek uboczny. Podczas wspólnych przygód coś pomiędzy nimi zaiskrzyło – pomiędzy księciem zimy, elfem, a księżniczką lata, półelfem. Jest to uczucie, które w krainie Nigdynigdy jest z góry skazane na niepowodzenie.

Podczas pobytu Meghan na zamku królowej zimy Mad, ginie Sage, jeden z trzech jej synów. Sage bronił Berła Pór Roku przed żelaznymi stworami. Ash, chcąc ocalić Meghan przed gniewem Mad, pojedynkuje się za swoim bratem, Rowanem, i rani go. Meghan ucieka wraz z Ashem, który od tej pory jest poszukiwanym przestępcą. Niedługo po opuszczeniu zamku spotykają Robina Koleżkę, przyjaciela Meghan, który opiekował się nią, gdy żyła w świecie ludzi. Ash samotnie wyrusza na poszukiwanie skradzionego Berła. Robin z Megan mają wrócić do świata ludzi, jednak zostają wezwani przez Grima – magicznego kota, który ma dla nich zadanie.

Czy Berło wróci do Zimy?
Czy Meghan wróci do swojego świata?
Kogo wybierze Meghan – wiernego przyjaciela, Robina czy tajemniczego księcia Asha?

„Żelazna córka” jest drugim tomem serii Żelazny Dwór. Mimo, że nie znam pierwszej części od razu spodobała mi się ta książka i zamierzam przeczytać pozostałe części. Czyta się ją bardzo łatwo. Wartka i przemyślana akcja sprawia, że nie można się oderwać. Autorka stworzyła tu bardzo ciekawy świat, który kryje mnóstwo tajemnic. Jest to bardzo dobra lektura, szczególnie dla nastolatek.

Polecam,
Annabeth, 14 lat


Dziękuję Wydawnictwu Amber za możliwość przeczytania tej książki!


wtorek, 27 listopada 2012

"Sekretny język dziewczyn" - Frances O'Roark Dowell - recenzja



Frances O'Roark Dowell – urodziła się w Berlinie w 1964 roku. Jej rodzina mieszkała w Niemczech, bo ojciec Frances stacjonował tam jako prawnik Armii Stanów Zjednoczonych. Wychowywała się w rodzinie żołnierza zawodowego, więc musiała cały czas się przeprowadzać. Dziś mieszka w Durham w  Karolinie Północnej.
Zawsze uważała się za poetkę. Jej książki zostały nagrodzone wieloma nagrodami, np. Edgar,The Book Award Voya, Book Honor.


Sekretny język dziewczyn - Frances O'Roark DowellKate i Marylin – papużki nierozłączki, przyjaciółki na dobre i na złe. Znają się od przedszkola i nie mają przed sobą żadnych tajemnic.
Jednak nic nie trwa wiecznie. Problemy zaczęły się, gdy Marylin postanowiła zapisać się do drużyny czirliderek, a do sąsiedztwa wprowadziła się Flannery. Marylin przestała rozmawiać z Kate, wręcz obgadywała ją z Flannery i nowymi przyjaciółkami. Zaczęła się bardzo interesować modą i najświeższymi ploteczkami, słowem wszystkim, co potępiała Kate. Przyjaciółki bardzo oddaliły się od siebie. Ich przyjaźń zadawała się dobiec końca.

Po pewnym czasie Marylin zaczęła tęsknić za Kate i jej oryginalnymi pomysłami oraz stylem bycia. Dziewczyny z drużyny denerwowały ją i wykorzystywały. Marylin próbowała naprawić to, co zepsuła i odbudować przyjaźń z Kate. Lecz Kate pogodziła się już ze stratą przyjaciółki. Znalazła sobie nowe hobby, nowych znajomych.

Czy dziewczyny odbudują swoją przyjaźń?
A może do końca życia będą jedynie wspominać swoje przygody, które przeżyły, kiedy żyły jeszcze w zgodzie?

„Sekretny język dziewczyn” to ciekawa książka, idealna dla nastolatek. Jest tam wszystko, co powinno być w porządnej książce dla dziewczyn – przyjaźń i kłopoty z nią związane, problemy szkolne i sercowe (pierwsza miłość – nie chcę mówić nic więcej, bo zepsuję efekt). Jest napisana łatwym i zrozumiałym językiem, czyta się ją dosyć szybko. Doskonale nadaje się na nudne wieczory.

Annabeth, 14 lat


Dziękuję Wydawnictwu Jaguar za możliwość przeczytania tej książki!




poniedziałek, 26 listopada 2012

"Gone. Ciemność" - Michael Grant - recenzja



Gone: Ciemność jest piątym tomem serii Gone. Opowiada o losach mieszkańców Perdido Beach. Podczas niewyjaśnionej awarii w elektrowni wokół miasta i okolic powstaje bariera. Co gorsza, wszyscy, którzy skończyli piętnaście lat znikają. Zostały tylko dzieci.

Faza Piąta: Ciemność - Michael GrantJak dotąd Sam i jego przyjaciele poradzili sobie ze wszystkimi okropnymi pułapkami, które przygotował dla nich los. Zażegnali wojnę między mutantami, a normalnymi; stworzyli na nowo gospodarkę; nauczyli się żyć w nowym świecie, pełnym zmutowanych i niebezpiecznych zwierząt; zabili Gaiaphage, przynajmniej tak przypuszczają. 
Czy jednak będą w stanie znieść więcej?  




Los przyszykował dla nich kolejną, przerażającą niespodziankę. Po pierwsze, Gaiaphage wciąż żyje, obmyślając z Drakiem plan przejęcia ETAP-u. Po drugie, Mały Pete również żyje, chociaż w innej rzeczywistości. Jego moc jest coraz potężniejsza, a on sam nie jest świadomy tragicznych skutków swoich działań. Po trzecie, pewnego dnia Astrid zauważa ciemną plamę na barierze ETAP-u, która rośnie z dnia na dzień. Wkrótce rozprzestrzeni się na całą barierę, a wtedy... zapadnie całkowita ciemność. Wszystko, co z tak wielkim trudem stworzyli nasi bohaterowie, legnie w gruzach przez brak światła.



Czy będą w stanie ponownie zmierzyć się z potężnym Gaiaphage?
Jak sobie poradzą w nowej sytuacji?
I co się dzieje z ludźmi, którzy znikają?

„GONE 5” to świetna książka, jak zresztą cała seria. Według mnie jest idealna dla zbuntowanych nastolatków, którzy uważają, że bez dorosłych i tych całych ich zasad daliby sobie radę. Pokazuje, co by się stało, gdyby rzeczywiście dzieci dostały szansę rządzenia się, jak wielką rolę w życiu dziecka odgrywa osoba dorosła i zasady. Fabuła jest ciekawa. Ciągle coś się dzieje, czytelnik nie ma szans się nudzić, razem z bohaterami usiłuje wymyślić jak dalej przeżyć.


 Polecam!
Annabeth 14 lat


Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar za możliwość przeczytania tej książki!





poniedziałek, 29 października 2012

"Złudzenie" - Aprilynne Pike - recenzja


Aprilynne Pike - urodziła się w Salt Lake City, a dorastała w Phoenix. W wieku 20 lat ukończyła wydział pisania kreatywnego na Uniwersytecie Stanowym Lewisa i Clarka w Idaho. Obecnie mieszka z mężem Kennethem i trójką dzieci w Arizonie.

Złudzenie - Pike Aprilynne„Złudzenie” to trzecia część cyklu opisująca przygody nastoletniej Laurel, która dowiedziała się, że jest jedną z mitycznych stworzeń, które znamy z bajek – wróżką. Bohaterami opowieści jest trójka nastolatków: Laurel – mieszkająca w świecie ludzi z przybranymi rodzicami. Tammani – przyjaciel Laurel, zakochany w niej po uszy, strażnik bramy Avalonu – kraju wróżek. Trzecim bohaterem jest Dawid – chłopak Laurel, który pomógł jej pokonać szajkę trolli i rozwikłać wiele zagadek.

Do tej pory Laurel była jedyną znaną wróżką, która mieszka i żyje poza granicami Avalonu, jednak niespodziewanie pojawia się Yuki. Dziewczyna przyjechała z Japonii wraz z Kleą, kobietą, która już dwa razy uratowała Laurel przed trollami. Jednocześnie w jej życiu ponownie pojawia się Tammani, który chodzi za nią jak cień i usiłuje odbić ją Dawidowi. Mimo ciągłych spięć cała trójka musi współpracować, aby dowiedzieć się kim jest Yuki i jaki ma to związek z dziwnym zachowaniem trolli. Tammani przewiduje najgorsze – trolle mogły się na tyle rozwinąć, że same zaczęły korzystać z dobrodziejstw magii do swoich niecnych planów. Laurel nie jest pewna swoich uczuć. Z jednej strony kocha Dawida, wiele razem przeszli i to właśnie on pomagał jej oswoić się z myślą, iż jest wróżką. Z drugiej strony Tammani pociąga ją swoją aurą tajemniczości, no i jest wróżką.

„Złudzenie” to całkiem niezła książka, jednak nie dałabym jej miana rewelacyjnej, chociażby dlatego, że według mnie jest najsłabsza z tego cyklu. Mimo wszystko polecam ją, ze względu na całą świetną serię. Jest to książka z gatunku fantastycznych, jednak autorka skupia się bardziej na sercowych rozterkach głównej bohaterki. Nie mogę powiedzieć, że akcja trzyma w napięciu, bo w tej książce nie jest jej za wiele. Wydaje mi się, że jest to dobra książka dla nastolatek marzących o miłości, a dla tych, które wolą czytać kryminały albo sensacje może być ona jedynie dodatkiem.

Annabeth, 14 lat
Dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu za możliwość przeczytania tej książki!


poniedziałek, 24 września 2012

"Rodzina Pompadauz: purkajaca świnia z obwisłym brzuchem. Cz. 1" - Franziska Gehm - recenzja


Franziska Gehm jest niemiecką pisarką. Studiowała literaturę angielską, psychologię i międzykulturową komunikację biznesową. Pracowała w stacji radiowej w Wiedniu i liceum w Danii. Obecnie mieszka w Monachium. Z serii „Rodzina Pompadauz” ukazały się jeszcze trzy tomy.

Rodzina Pompadauz część 1. Purkająca świnia z obwisłym brzuchem - Franziska GehmNazwa hotelu „Piękne Chwile” wydaje się bardzo nie na miejscu. Dlaczego? Ponieważ goście owego hotelu nie spędzą tam ani jednej pięknej chwili. Podczas wielkiej burzy cały budynek wraz z  gośćmi przeskakuje w czasie o 99 lat do przodu. Dla dorosłych to prawdziwe nieszczęście, jednak dzieci (Kasmiranda, jej przyjaciel, Jonni „Piekielna Ręka” i urocza córeczka jednych z gości, Melusine) wydają się zafascynowane tym zjawiskiem i postanawiają przyjrzeć się sprawie. Poznają Milforda, syna właściciela wielkiej fabryki kiełbas, której zawdzięcza sławę miasteczko, w którym teraz się znajdują. Chłopak decyduje się pomóc przyjaciołom w powrocie do ich czasów.

Jaką tajemnicę ukrył w fabryce ojciec Milforda?
Co to za  tajemnicze dźwięki słychać na poddaszu?
Czy naszym małym bohaterom uda się wrócić do przeszłości?

Fabuła książki „Rodzina Pompadauz – purkająca świnia z obwisłym brzuchem” jest dosyć ciekawa, choć według mnie hobby głównej bohaterki (egzekucje lalek) nie nadaje się dla dzieci. Główni bohaterowie mają czarne charaktery – Kasmiranda z upodobaniem uśmierca lalki, Jonni jest zabijaką. Książka jest napisana w mrocznym i miejscami dosyć niesmacznym stylu. Sam tytuł może niestety zniechęcić do czytania.

Według mnie ta opowieść nie nadaje się dla dzieci, ale dla młodzieży jak najbardziej.



Annabeth, 14 lat


Dziękuję Wydawnictwu Dreams za możliwość przeczytania tej książki.