tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

czwartek, 18 kwietnia 2013

"Grzechy anioła" - Lidia Helena Zelman - recenzja

„Grzechy anioła” to zakończenie debiutanckiej trylogii pani Zelman (drugą część „Bezsenność anioła” również recenzowałam). Poznajemy w nim dalsze losy Azathry, serafina, ulubienicy Boga, zesłanej na Ziemię, by strzec ludzi przed działaniem zła.

Grzechy Anioła - Lidia Helena ZelmanUpadli zostali pokonani, a ich przywódca upokorzony padł do nóg swojego przeciwnika. Jednak pomimo rozstrzygniętej bitwy, zbuntowani nadal próbują zdobywać ludzkie dusze i oddalać je od Stwórcy, co dobrze im się udaje, ponieważ  człowiek coraz częściej wybiera zło. 

Narthangel powraca z otchłani, chcąc odzyskać serce Azathry. Dodatkowo musi się ona pogodzić ze straszliwą zdradą najbliższej osoby. Gdyby tego było mało, sama jest winna odejścia ukochanego. Losy tej wojny o dusze wydają się być przesądzone. Żyjąc wśród ludzi, ulubienica Stwórcy próbuje nie zawierać z nimi przyjaźni, ponieważ wie jaki los jest jej przeznaczony. Jednak jak zwykle nic nie wychodzi z tych postanowień. Poznaje wiele wspaniałych osób, które jeszcze bardziej utwierdzają ją w przekonaniu, że świat jest dobry i warto zabiegać o jego ocalenie.

Zwieńczenie trylogii to zdecydowanie najciekawsza z części. Znajdujemy w niej wiele zwrotów akcji oraz niespodziewanych rozwiązań wątków często rozpoczętych już w poprzednich tomach. Główna bohaterka wydaje się być coraz bardziej pewna swej misji, bez względu na to, jakie poświęcenia są z tym związane. Jest to wyjątkowo trudne, musi wybierać miedzy miłością, a powinnością. Na dodatek spotyka również pokusy, którym już raz uległa. Zaplątana w trójkąt miłosny, próbuje się z niego wyswobodzić, gdy okazuje się, że to grono chyba jednak się powiększy.

Co do minusów książki, są one podobne do tych z poprzednich tomów. Najważniejszym są liczne powtórzenia, które jednak w zestawieniu z interesującą fabułą okazują się być tylko niewielkim niedopatrzeniem.

„Grzechy anioła” rewelacyjnie kończą trylogię poświęconą bożym posłańcom. Zaskakują i wciągają całkowicie. Mimo, że jest to stosunkowo lekka, młodzieżowa powieść, można znaleźć w niej momenty skłaniające do refleksji. Serdecznie polecam sięgnięcie po ten tom.

Loremi, 15 lat

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia.

środa, 17 kwietnia 2013

"Miedzy nami" - Chris Cleave - recenzja

"Między nami" Chrisa Cleave wybrałam ze względu na… okładkę. Wydała mi się interesująca i skłoniła mnie do przeczytania kilku pierwszych stron. I… Przepadłam. Przez cały weekend nie oderwałam się od lektury…


Książkę niewątpliwie trudno zrecenzować, aby nie zdradzić tego, co podczas lektury jest najważniejsze i najbardziej tajemnicze. Główną bohaterką tej opowieści jest Pszczółka - uciekinierka z Nigerii. Jest zarazem postacią, którą w tej powieści polubiłam najbardziej. Jest odważna, inteligentna i ma poczucie humoru, mimo, że ostatnio jej życie nie układa się kolorowo.

Co wspólnego ma historia tej dziewczyny z historią pewnego białego małżeństwa, które parę lat temu spędziło wakacje w otoczeniu egzotycznych nigeryjskich krajobrazów?

Co wspólnego mają, jej historia i historia Andrew, który powiesił się, na parę dni przed jej przybyciem do Londynu?

Czy Pszczółka odnajdzie szczęście, a jej życie przestanie przypominać wielką ucieczkę?

Odpowiedzi na te wszystkie pytania należy szukać na kartach książki Chrisa Cleave'a „Między nami”. To smutna historia, zatem pogodna, kolorowa okładka może wprowadzić w błąd. Nie mogę polecić jej komuś, kto szuka lekkiej i odprężającej lektury na chwilkę. Nad tą książką trzeba się zastanowić, poświęcić jej trochę czasu i zrozumieć. Ostrzegam, że po przeczytaniu, długo będziecie jeszcze o niej myśleć.

Zgadzam się ze wszystkimi opiniami zawartymi na tylnej stronie okładki. Książka jest wspaniała, ale i wstrząsająca. POLECAM!!!

Ania, 15 lat

Za wartościową lekturę dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.





"Odnalezione marzenia" - Nora Roberts - recenzja


Nora Roberts dorastała w domu, w którym zawsze czytano książki. W końcu sama zaczęła pisać. Zadebiutowała w 1981 roku powieścią Irlandzka wróżka. Napisała ponad 200 książek, a łączny ich nakład na świecie wynosi aż 300 mln.

Kate Powell w wieku ośmiu lat straciła oboje rodziców w tragicznym wypadku samochodowym. Teraz gdy jest już dorosła zajmuje się księgowością i jest w tym bardzo dobra. Lecz pewnego dnia dowiaduje się, że jej ojciec był oskarżony o kradzież sporej sumy pieniędzy. Kate kilka dni później zostaje oskarżona o to, że ukradła pieniądze w firmie, w której pracuje. Od tego dnia życie Kate wywraca się do góry nogami, ale na swojej drodze spotyka Byrona, którego tak naprawdę na początku nie cierpi.


Czy to Kate ukradła pieniądze w firmie?
Jak potoczy się dalej jej znajomość z Byronem?

Książka Nory Roberts Odnalezione marzenia jest bardzo wciągającym romansem. Czyta się ją bardzo szybko i z przyjemnością. Bohaterowie i ich historie są bardzo realne. Ta książka pochłonęła mnie bez reszty, nawet nie zauważyłam kiedy ją skończyłam.
 
Polecam każdemu!!!

Grazia, 16 lat

Za ciekawą książkę dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat.


"Złuda" - Carmen Laforet - recenzja


Czy można napisać piękną książkę o biedzie, przemocy i patologii? Carmen Laforet, autorka ,,Złudy”, podjęła się tego trudnego tematu. Czy udało jej się stworzyć opowieść, w której, mimo brutalnej prawdy o nędzy naszego życia, odnajdziemy piękno, którego szukamy, czytając książki?

Złuda - Carmen Laforet
W 1940 roku do Barcelony, w poszukiwaniu lepszego życia, przyjeżdża młoda dziewczyna ze wsi, Andrea. Ma zamieszkać z rodziną swojej matki w kamienicy przy ulicy Aribau. Wkrótce okaże się, że Barcelona nie jest miastem z jej wyobrażeń, a jej bliscy wcale nie są wzorową rodziną.


Opiekę nad Andreą przejmuje surowa ciotka Angustias, zamieniająca życie dziewczyny w piekło. Oprócz ciotki pobyt w rodzinnym domu będzie zatruwać jej wuj Juan, bijący swoją żonę i wdający się z każdym w kłótnie. Najmilsza Andrei osoba, babcia, będzie bronić swojego syna przed surowymi osądami i próbować pogodzić go z drugim, Romanem, którego łączyła w przeszłości niejasna relacja z żoną Juana.

Największym wrogiem dziewczyny okaże się jednak, upokarzająca ją, bieda, a wybawieniem bogata przyjaciółka, Ena. Czy ich przyjaźń przetrwa, gdy dziewczyna pozna rodzinę Andrei?
     
,,Złuda” to książka o rozwianych nadziejach i iluzji jaką mogą nam przynieść. Oryginalny tytuł, ,,Nada”  (co znaczy nic), również oddaje istotę powieści. Bo życie Andrei, na pozór, wydaje się być puste. Nic nie warte. Powieść Carmen Laforet jest jednak historią pełną nadziei, mówiącą o tym, że między jednym rozczarowaniem a drugim można wieść pełne i piękne życie.

Karolina, 15 lat

Powieść ukazała się nakładem Wydawnictwa Świat Książki.

„Miasto upadłych aniołów” - Cassandra Clare – recenzja

Miasto Upadłych Aniołów - Cassandra Clare
Cassandra Clare pochodzi z amerykańskiej rodziny, ale mieszkała w wielu państwach. „Miasto upadłych aniołów” to już czwarta część planowanej na początku trylogii. 


Clary jest główną bohaterką książki. Ma tendencję do wpadania w tarapaty. W pierwszych trzech tomach dowiedziała się, że jest Nocną Łowczynią, a także, że istnieje odmienny świat, w którym żyją wilkołaki, wampiry, czarownicy i inni. Ona i Jace bardzo chcą być razem, jednak jest to trochę zakazana miłość. 

W czwartej części, po wielkiej bitwie z Valentinem, Clary szykuje się do ślubu swojej matki, jednak zauważa, że jej przyjaciel Simon ma problemy. Chłopak "gra na dwa fronty" z dwiema pięknymi dziewczynami, zawiera nowe znajomości i dostaje propozycje ze świata Podziemnych. Znajdują się też chętni, którzy próbują go zabić (co jest niemożliwe). Wtedy jednak pomaga mu Jace, który ma problemy z Clary i z samym sobą. Między Aleckiem i Magnusem również dochodzi do sporu, który ma związek z przeszłością. 
           
Książkę czyta się szybko i płynnie tak jak poprzednie części. Wciąż zaskakuje ciekawymi przygodami bohaterów, lecz muszę stwierdzić z przykrością, że jest trochę słabsza od poprzednich. Według mnie seria mogłaby się zakończyć na trzeciej części.
           
„Miasto upadłych aniołów” polecam osobom, które zaczęły już czytać tą serię, bo jednak warto poznać dalszą część zmagań nastoletnich przyjaciół. Jest to powieść fantastyczna, więc zachęcam do przeczytania jej wszystkich fanów tej literatury. 

Polecam.
Lampart, 16 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa MAG.

"Zaproszenie na morderstwo" - Carmen Posadas - recenzja


Carmen Posadas - pisarka latynoamerykańska, za jedną ze swoich powieści- Małe niegodziwości, w 1998 roku została uhonorowana prestiżową hiszpańską nagrodą Premio Planeta.


Zaproszenie na morderstwo - Carmen Posadas
Na pewno każdy z nas ma nie tylko przyjaciół, ale też i wrogów. Bez tych pierwszych nie wyobrażamy sobie życia, a tych drugich chcielibyśmy się najlepiej pozbyć. Lecz czy myśleliście kiedykolwiek o zaplanowaniu własnego morderstwa w taki sposób, by odpowiedział za to któryś z nich?

Wyobraźcie sobie jacht na morzu i grupę „dobrych” znajomych na nim. Zostali tam zaproszeni w określonym celu. Wbrew pozorom nie był to miły gest ze strony Olivii Urale, która wcale nie chciała świętować rozwodu z mężem. Nikt jednak nie przypuszczał, że była to podstępna intryga, mająca na celu pozbycie się nielubianych przyjaciół. Tak więc na jachcie zostaje popełnione rzekome morderstwo, a każda z osób przebywających na jachcie miała motyw i jest podejrzana. Lecz może to wcale nie była zbrodnia. Co jeśli Oliwia sama to wszystko zaplanowała, by pozbyć się swoich problemów i jednocześnie narobić ich innym? Śledztwa w tej sprawie podejmuje się jej siostra Agata, wielbicielka powieści detektywistycznych. Lecz co jeśli jest tylko kolejnym ogniwem w intrydze Olivii?

Na książkę zwróciłam uwagę przez jej intrygujący tytuł, oraz subtelną, przyciągającą wzrok okładkę. Po przeczytaniu opisu stwierdziłam, że książka ta może być naprawdę fascynującą lekturą. Zazwyczaj czytam fantastykę, ale tym razem postanowiłam spróbować dla odmiany czegoś innego. I tym sposobem zabrałam się za kryminał pani Posadas.

Niestety książka nie spełniła moich oczekiwań. Spodziewałam się napisanej ciekawym językiem powieści ze skomplikowaną fabułą, dobrze wysnutą intrygą i dużą ilością wątków. Tymczasem otrzymałam nudny, mdły język, jak w niektórych książkach dla młodzieży. Intryga była co najmniej banalna, a szanse na powodzenie czegoś takiego w świecie, naiwne. Wątki poboczne były, choć średnio rozwinięte i zazwyczaj sprawiały, że czytelnik modlił się, by się skończyły. Jedyną rzeczą, która powiodła się autorce to kreacja bohaterów. Prawie każdy miał jakąś charakterystyczną cechę, odpowiednią tylko dla siebie. Jedyną postacią, która w ogóle mi się nie spodobała była główna bohaterka książki – Oliwia. Mimo to, czasem dało się odczuć, że postacie są „płaskie”.


Ogólnie mówiąc książka zaczyna się niezbyt interesująco. Kilka pierwszych rozdziałów nie zachęca do dalszego czytania. Na szczęście później jest już nieco lepiej. Akcja zaczyna stopniowo narastać, aż w końcu osiąga szczyt i znów spada, wraz z rozpoczęciem prywatnego śledztwa Agaty. Jej rozmowy z podejrzanymi i świadkami są rozwlekłe i rzadko kiedy wnoszą coś do fabuły. Poza tym każde posunięcie bohaterki i każde zdarzenie jest do bólu przewidywalne. Od dobrego kryminału wymagam tego, by trzymał mnie cały czas w napięciu  i nie pozwalał na wytchnienie. Powinnam się siłą powstrzymywać od zerknięcia z ciekawości na następną stronę, a nie znudzona zmuszać się do jej czytania. Często czułam się, jakby pani Posadas traktowała mnie jak osobę niespełna rozumu. Powodowały to banał, przewidywalność i naiwność w fabule. Ostatecznie do jej twórczości zniechęciło mnie zakończenie, które było wysoko rozczarowujące. 

Moim zdaniem , jeśli chcesz przeczytać trzymający w napięciu, zaskakujący kryminał, to powinieneś sięgnąć po coś innego.



DarkSmile, 15 lat

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MUZA.


wtorek, 16 kwietnia 2013

"Cmętarz zwieżąt" - Stephen King - recenzja


Cmętarz zwieżąt - Stephen KingDotychczas w rodzinie Creedów wszystko było w należytym porządku. Kiedy przeprowadzają się do posiadłości w Ludlow, w stanie Maine, ich życie ulega gwałtownej zmianie. Louis wraz ze swoją żoną Rachel i dwójką dzieci opuszczają przytulne lokum w Chicago. Razem z nimi przybywa również kot Eileen, Winston Churchill, na co dzień zwany Church.

Za domem ciągnie się zadbana ścieżka, prowadząca na Cmętarz Zwieżąt (ach, te maluchy...). Niby nic niezwykłego – dzieci, zazwyczaj gorzko opłakujące śmierć ukochanych zwierzątek przynoszą zwłoki, zakopują, stawiają tabliczkę. „KOT SMUCKY. BYŁ POSŁÓSZNY”. „PAMIĘCI MARTY, NASZEJ KRULICZKI”. „RINGO, NASZ HOMIK”.

Jednak tajemnicza ścieżka urywa się tuż u stóp wiatrołomu, przez który nie sposób się przedostać bez złamanej nogi, czy skręconej kostki. Nikt nie wie, czy prowadzi dalej w las i czy została zatarasowana umyślnie?

Jud Crandall, sędziwy staruszek z naprzeciwka odkrywa przed Louisem sekrety tego miejsca. Bo to nie jest prawdziwy cmentarz...

Mistrz horroru Stephen King otwiera przed czytelnikami bramy piekieł. Jego mrożąca krew w żyłach powieść pt. „Cmętarz zwieżąt” w specyficzny sposób skupia się na temacie śmierci.

Długo zastanawiałam się nad oceną tej książki. W sumie w dalszym ciągu nie zdecydowałam czy mi się ona podobała, czy nie. Owszem – były wszystkie niezbędne elementy grozy, jak w każdym przyzwoitym horrorze – złowieszczy śmiech, czy inne podejrzane odgłosy. Książka wywarła na mnie duże wrażenie. Dodam, że nie polecam osobom o słabych nerwach.

Powieść została zekranizowana w 1989. King napisał ją podczas pobytu w wynajętym domku w stanie Maine. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że nieopodal znajdował się cmentarz zwierząt... W dodatku kot jego córki, Smuckey, zginął pod kołami samochodu na autostradzie nieopodal jego domu.

„-Tatusiu, a czy ona pójdzie do nieba?
-Ludzie wierzą w mnóstwo różnych rzeczy dotyczących tego, co dzieje się z nami po śmierci. Niektórzy uważają, że idziemy do nieba bądź piekła. Inni wierzą, że rodzimy się ponownie jak małe dziecko...
-A ty? W co wierzysz, tato?
- Wierzę, że istniejemy dalej. Nie mam jednak zdania, jak wygląda to istnienie. Możliwe, że dla różnych ludzi jest zupełnie różne. Może dostajemy to, w co wierzyliśmy za życia. Ale wierzę, że wciąż istniejemy i że ona trafiła w miejsce, w którym może być szczęśliwa...”

WeruSSia, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka.

"Powołanie" - P.C. Cast - recenzja

P.C. Cast mieszka w Tusla, gdzie pracowała jako nauczycielka języka angielskiego. Pierwsza powieść  autorki "Bogini przez pomyłkę" została opublikowana w 2001 roku. Jej książki zdobyły wiele nagród.

Powołanie - Phyllis Christine CastW Partholonie dzieją sie złe rzeczy. Po śmierci swojej narzeczonej Cuchulain znika. Zadanie odnalezienia go spada na barki Brighid.
Łowczyni wyrusza na poszukiwania swojego przyjaciela. Dzięki spokrewnieniu z królestwem zwierząt Brighid odnajduje brata Elephame. Nie jest z nim dobrze. Po śmierci ukochanej dusza dzielnego wojownika rozpada się. Aby ją odzyskać Brighid musi podjąć trudną decyzję: pozwolić Cuchulainowi pozostać cieniem jego dawnej osoby. 

Czy podąży ścieżką swojej matki -Wielkiej Szamanki stada Diahany i go uratuje?

Na to pytanie znajdziecie odpowiedź w drugiej części "Przepowiedni" - "Powołaniu". Książka jest niesamowita, ponieważ wspaniałe opisy sprawiają, że nie można się od niej oderwać.

Serdecznie polecam wszystkim, którzy lubią książki z dużą dozą emocji  oraz miłości.
                                                                                                                            
                                                                                                                                                                            Dydelf, 13 lat

Za książkę dziękuję Portalowi Nastek.pl oraz Wydawnictwu Harlequin.

"I zjawiłeś się ty..." - Nora Roberts - recenzja


Książka Nory Roberts  "I zjawiłeś się ty", zawiera dwa tytuły, dwie osobne historie. 

Między Paryżem a Hawajami
I zjawiłeś się ty - Nora Roberts

Po śmierci matki Laine leci na Hawaje, aby odwiedzić ojca. Jest pełna obaw przed tym spotkaniem, bo od wielu lat go nie widziała i nie wie jak zareaguje na jej przyjazd. Lecąc samolotem spotyka przystojnego Dillona, który ją podrywa, lecz gdy dowiaduje się że jest córką kapitana staje się dla niej oschły. Obawy Laine nie potwierdzają się - ojciec bardzo ucieszył się z jej przyjazdu, ale nie wie dlaczego Dillon jest dla niej zimny, kontroluje jej każdy ruch i wytyka dziwne rzeczy.


Nie bój się życia

Megan to utalentowana rzeźbiarka, która razem ze swoim dziadkiem prowadzi wesołe miasteczko. Pewnego dnia spotyka mężczyznę -Davida, który jak się później okazuje, chce kupić ten lunapark. Megan oczywiście nie chce do tego dopuścić,  gdyż to miejsce, tak naprawdę, jest jej całym życiem. David zaczyna ją podrywać ale ona go odtrąca, a potem już nic nie jest takie jak być powinno.

Obie historie są romansami i obie są równie świetne. Między Paryżem a Hawajami i Nie bój się życia  naprawdę czyta się bardzo szybko. Postacie wydają się realne, a nie "wyciągnięte z kapelusza". Opowiadają o rozterkach miłosnych i podejmowaniu trudnych decyzji przez obie bohaterki. 

Serdecznie polecam każdemu tę lekką książkę. Jest w sam raz na wiosnę.


Grazia, 16 lat

Za chwile relaksu  przy książce dziękuję Wydawnictwu Mira.

„Pamiętnik nastolatki“ - Beata Andrzejczuk - recenzja


Beata Andrzejczuk jest polską pisarką oraz laureatką wielu nagród literackich, m. in. Sosnowieckie Pióro, O Rubinową Hortensję, Polaków pamiętnikarski portret własny, Młodzież o sobie i o Polsce i wielu innych. Jej książka pt. „Pamiętnik nastolatki” otrzymała wiele nagród: „Najlepsza książka na jesienno-zimowe wieczory” (wybór jury), wybór jury wortalu literackiego Granice.pl, „Najlepsza książka na jesienno-zimowe wieczory” (wybór internautów), oraz „Najlepsza książka na gwiazdkę”.

Pamiętnik nastolatki - Beata AndrzejczukPamiętnik nastolatki jest pierwszą częścią z serii pięciu książek, natomiast szósta część ma zostać wydana jeszcze w tym roku.

Bohaterką książki, jak i narratorką jest Natka, uczennica szkoły gimnazjalnej. Natka jest normalną nastolatką, podobną do innych dziewczyn w jej wieku. Książka opisuje cały rok szkolny Natalii, jej obowiązki związane z uczęszczaniem do pierwszej klasy gimnazjum, (z którymi sobie bardzo dobrze radzi), jak i pierwsze miłości, problem - którego chłopaka ma wybrać – Jacka czy Bartka. 
Natka ma setki pomysłów na minutę, na szczęście nie każdy chce je realizować, Oczywiście pojawiają się także kłopoty, lecz bohaterka umie sobie z nimi szybko radzić.

Lektura jest napisana fajnym językiem dla czytelnika. Wciąga tak bardzo, że zapomina się o innych rzeczach, jak było w moim przypadku. 

Pamiętnik polecam głównie dziewczynom (bo to nie rodzaj książki dla Panów) ze starszych klas podstawówki, a także gimnazjalistkom. Jeśli chcesz poczytać o codziennym życiu nastolatki, jej radościach i smutkach, sukcesach i porażkach, to znalazłaś pozycję dla siebie:)

Klaudii, 14 lat

Za fajny pamiętnik dziękuje Wydawnictwu Rafael.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

"Szkodliwy pakiet cnót" - Mariola Zaczyńska - recenzja



Szkodliwy pakiet cnót - Mariola ZaczyńskaAkcja  powieści  „Szkodliwego pakietu cnót” toczy  się w Siedlcach, gdzie zorganizowano tygodniowy festiwal mody, na który nasza bohaterka, Kalina, została wysłana. Na festiwalu pojawiło się wiele znanych celebrytek, modelek oraz dziennikarzy. Kalina bardzo niechętnie podjęła się napisania artykułu o wydarzeniach panujących na festiwalu mody. Będąc na pokazach dziewczyna dowiedziała się paru ciekawostek i doszła do wniosku, że  wielki świat mody wcale nie jest taki idealny jak opisują go w gazetach.

Podczas budowy sceny fachowo nazwanej „wybiegiem”, po którym miały chodzić modelki i prezentować nowe ubrania, znaleziono szczątki ludzkie. Akcja nabiera tempa, a wydarzenia opisywane w książce są  coraz ciekawsze.  

Każda  bohaterka, bohater ukazani są w bardzo realny sposób.
W powieści bardzo wiele się dzieje, jest tam wiele niewyjaśnionych tajemnic i zagadek, a także wątków detektywistycznych 

„Szkodliwy pakiet cnót” to książka z wieloma wątkami, sekretami i tajemnicami. Historia, oprócz kulis wielkiego show-biznesu, pokazuje zwykłych ludzi i ich problemy. Powieść Marioli Zaczyńskiej to idealna książka na wieczory. Serdecznie polecam ją wszystkim, szczególnie kobietom :)



Lily, 17 lat

Za  relaks w trakcie czytania dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

„Uśpione morderstwo” - Agata Christie - recenzja


„Uśpione morderstwo” to ostatnia część przygód nieustraszonej panny Marple. Agata Christie, zmarła w 1976, to jedna z najbardziej znanych pisarek kryminałów. Jest autorką największych klasyków,  jak np.: ”Dwanaście prac Herkulesa”, czy „Nemezis”

Uśpione morderstwo - Agatha Christie
Hillside to mała, biała wiktoriańska willa, znajdująca się na obrzeżach Dillmouth, uroczego nadmorskiego kurortu. Dom zostaje kupiony przez Gwendę i Gilesa – młodą parę świeżo po ślubie. Gwendzie zaczyna wydawać się, że kiedyś już tu była. Jest pewna, że schodki na taras powinny być w innym miejscu, odkrywa, że w pokoju dziecinnym była kiedyś taka sama tapeta jaką sobie wyobrażała i ciągle jest pewna, że drzwi do kuchni powinny być gdzie indziej... 

Okazuje się, że tak właśnie było przed wieloma laty. Dziewczyna dowiaduje się bowiem, że mieszkała w Hillside z ojcem, prawie 18 lat temu, jako małe dziecko. Gwenda i Giles zaczynają rozgrzebywać przeszłość, aby dowiedzieć się, czy młodej dziewczynie słusznie wydaje się, że doszło w ich domu do... uduszenia. Rozpoczynają nieoficjalne śledztwo. Pomaga im w tym nie kto inny, jak panna Marple, która specjalnie przeprowadza się do Dillmouth. Uważa, że młode małżeństwo nie powinno rozdrapywać starych ran, jednak martwi się o nich i dzięki umiejętności dedukcji i wielu... znajomym plotkarkom, udaje jej się rozwiązać sprawę. Czuwa gdzieś niedaleko i zawsze wkracza w odpowiednim momencie.


Ale może niepotrzebnie patrzą w mroczną przeszłość...?
Może należałoby  skupić się na tym, co będzie?

To morderstwo nie jest martwe, tylko... uśpione. Wystarczy je obudzić, a nie wiadomo, jak się to skończy...

Agata Christie po raz kolejny (i ostatni) zachwyca niespodziewanym biegiem zdarzeń i nieprzewidywalnymi zachowaniami postaci. Pozwala czytelnikowi włączyć się w śledztwo, powoli odkrywając kolejne tajemnice skrywane przez bohaterów. Książka idealna dla każdego miłośnika kryminałów. Zaskakujące zakończenie, którego nigdy w życiu bym się nie spodziewała. 

Jeśli lubisz klasyczne powieści o zbrodniarz i przestępcach w klimacie XX-wiecznej Anglii, koniecznie sięgnij po ten tytuł.

WeruSSia, 15 lat

Za rewelacyjny kryminał dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat.