tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karolina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karolina. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 maja 2013

"Lolita" - Vladimir Nabokov - recenzja



,,Lolita” to najbardziej znana powieść Vladimira Nabokova; pisarza kosmopolity, piszącego po rosyjsku i angielsku. Jest również jednym z najbardziej kontrowersyjnych dzieł w historii literatury.

Lolita - Vladimir NabokovPowieść rozpoczyna się, gdy Humbert Humbert, narrator, przebywa w Paryżu, nękany obsesją zwróconą w kierunku młodych dziewczynek. Po wielu latach udręk i małżeństwie z niejaką Walerią, wyjeżdża do Ameryki.
Na miejscu jego zboczenie wcale nie znika, ale przybiera na sile, gdy w domu, w którym ma zostać lokatorem, spotyka dwunastoletnią Dolores Haze, zwaną Lolitą. Podczas swojego tam pobytu, Humbert stara się zbliżyć do Lolity i udawać, że odwzajemnia uczucie owdowiałej, zakochanej w nim matki dziewczynki.

Dolores, mimo, iż zdaje się zauważać obsesję Humberta, wcale się od niego nie oddala, lecz jeszcze bardziej się do niego zbliża, doprowadzając tym swoją matkę do szału.
Lolita jest bezczelnym dzieckiem, nie mającym szacunku dla dorosłych, które, po rozpoczęciu okresu dojrzewania, kiedy zaczynają jej się podobać chłopcy, zbacza na złą drogę. Nie ma w niej nic wyjątkowego...

Postacią najistotniejszą w tej powieści, której losy poznajemy jeszcze podczas jej dziecięcych lat, kiedy traci swoją pierwszą miłość, jest narrator. Pod maską spokojnego mężczyzny o nienagannych manierach, Humbert Humbert jest pełen pogardy dla otaczających go ludzi, albo chłodnej obojętności o ile ktoś nie jest pionem na jego szachownicy. Świat, który poznajemy jego oczami jest pełen symboli, a najważniejszą w nim rolę odgrywa przeznaczenie. Humbert zdaje się uciekać przed losem, który, wyczuwalny w każdym zdaniu powieści, i tak go dogoni. Gdy popatrzymy na świat stworzony przez Nabokova spoza umysłu narratora, jest on zwyczajnym światem, jednak w odczuciu Humberta jest śmiertelną pułapką, w której musi on wygrać walkę z fatum, albo umrzeć.

Wstęp do książki jest napisany przez fikcyjnego autora, a sama książka jest jakoby dziełem Humberta, stworzonym podczas jego pobytu w więzieniu. Jest w niej wiele apostrof, odnoszących się do czytelnika, panów sędziów i pań sędzin. Humbert zdaje się w nich prosić nas, abyśmy to my go osądzili, zrozumieli i ułaskawili.

Ta książka wydaje mi się być hołdem złożonym Lolicie przez Humberta Humberta, jej nieśmiertelnością. Jej przedziwna fabuła pełna jest inteligentnej ironii autora, a jej zakończenie jest według mnie tragiczne. Wciąż jednak nie wiem o czym właściwie ta powieść jest. Ale gdy pomyślę o ,,Lolicie”, widzę smutne, szare oczy Dolores Haze, błyszczące mimo wszystko nadzieją. Bo w tej książce jest jakaś nostalgia, beznadzieja, ale i nadzieja. I nie wiem w jaki sposób spod pogardy Humberta, krnąbrności Lolity, pedofilii i kazirodztwa wygląda tęsknota za nieśmiertelnością.

Karolina, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa MUZA .

piątek, 10 maja 2013

,,Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu” - Anne Rice - recenzja



Anne Rice jest autorką głównie powieści grozy. Wydała bestsellerowy cykl ,,Kroniki wampirów”. Przez większość swojego życia była ateistką. Trylogia ,,Chrystus Pan” jest jednym z owoców jej nawrócenia.

Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu - Anne Rice,,Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu” to pierwsza część trylogii, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Rebis. Rozpoczyna się, gdy siedmioletni Jezus mieszka w Egipcie, a za morzem umiera Herod. Cała rodzina Jezusa, wraz z wujkami, ciotkami i kuzynami, może teraz wyruszyć w drogę powrotną do swojego kraju. Powrót do domu jest jednak trudną drogą, podczas której Jezus odkryje na świecie niesprawiedliwość, będzie patrzeć na brutalne morderstwa i płonące miasta.

Droga z Egiptu jest również drogą zrozumienia dla Jezusa, który w pierwszych latach swojego życia nie był świadomy swojej boskiej natury. Po wyruszeniu, zaczął on przykładać większą wagę do słów i zachowania swoich bliskich i pytać ich o sprawy, które miały pozostać zatajone.

Podczas lektury poznajemy również rodzinę Jezusa. Przewodzącego rodzinie Józefa, otoczoną czcią Marię, schorowanego wujka, ponad swój wiek rozwinięte dzieci. Wszystkich ich Jezus kocha, boi się o ich życie i chce, aby wszyscy razem dotarli do domu.

,,Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu” jest powieścią, pokazującą Jezusa jako małego chłopca. Poznajemy dziecko, które jest czasem głodne, męczy się i boi; poznajemy człowieka, który nie urodził się po to, aby umrzeć, ale aby żyć.

Karolina, 15 lat

Za chwile z książką dziękuję Księgarni Matras. 

środa, 17 kwietnia 2013

"Złuda" - Carmen Laforet - recenzja


Czy można napisać piękną książkę o biedzie, przemocy i patologii? Carmen Laforet, autorka ,,Złudy”, podjęła się tego trudnego tematu. Czy udało jej się stworzyć opowieść, w której, mimo brutalnej prawdy o nędzy naszego życia, odnajdziemy piękno, którego szukamy, czytając książki?

Złuda - Carmen Laforet
W 1940 roku do Barcelony, w poszukiwaniu lepszego życia, przyjeżdża młoda dziewczyna ze wsi, Andrea. Ma zamieszkać z rodziną swojej matki w kamienicy przy ulicy Aribau. Wkrótce okaże się, że Barcelona nie jest miastem z jej wyobrażeń, a jej bliscy wcale nie są wzorową rodziną.


Opiekę nad Andreą przejmuje surowa ciotka Angustias, zamieniająca życie dziewczyny w piekło. Oprócz ciotki pobyt w rodzinnym domu będzie zatruwać jej wuj Juan, bijący swoją żonę i wdający się z każdym w kłótnie. Najmilsza Andrei osoba, babcia, będzie bronić swojego syna przed surowymi osądami i próbować pogodzić go z drugim, Romanem, którego łączyła w przeszłości niejasna relacja z żoną Juana.

Największym wrogiem dziewczyny okaże się jednak, upokarzająca ją, bieda, a wybawieniem bogata przyjaciółka, Ena. Czy ich przyjaźń przetrwa, gdy dziewczyna pozna rodzinę Andrei?
     
,,Złuda” to książka o rozwianych nadziejach i iluzji jaką mogą nam przynieść. Oryginalny tytuł, ,,Nada”  (co znaczy nic), również oddaje istotę powieści. Bo życie Andrei, na pozór, wydaje się być puste. Nic nie warte. Powieść Carmen Laforet jest jednak historią pełną nadziei, mówiącą o tym, że między jednym rozczarowaniem a drugim można wieść pełne i piękne życie.

Karolina, 15 lat

Powieść ukazała się nakładem Wydawnictwa Świat Książki.

czwartek, 7 marca 2013

"Martynka poznaje świat" - Gilbert Delahaye - recenzja


Martynka poznaje świat
Wszyscy chyba pamiętamy nasze pierwsze książki, których obraz, w postaci ulotnych zapachów ich kartek lub światła wydobywającego się z ich ilustracji, krąży nam w świadomości jeszcze długo po zakończeniu okresu dzieciństwa. Kiedy jako starzy, zgorzkniali, prawie martwi,  poczujemy lub zobaczymy coś, staniemy osłupiali i spróbujemy sobie przypomnieć. Co tak wyglądało? Co tak pachniało? Tak, to była TA  książka. Olśnienie spadnie na nas jak błogosławieństwo i długo jeszcze chodzić będziemy z uśmiechem na twarzy.

Dla mnie TYMI książkami są opowieści o Martynce, wciąż jeszcze na szczęście wydawane. Napisane w oryginale przez belgijskiego pisarza Gilberta Delahaye i przetłumaczone przez Wandę Chotomską, zawierają przepiękne ilustracje Marcela Marliera, bez których z pewnością nie byłyby tymi samymi opowieściami.

,,Martynka poznaje świat” jest wyjątkowa, bo zawiera w sobie osiem opowiadań o małej dziewczynce i jej przyjaciołach. Jest to zarazem osiem razy więcej ilustracji i osiem razy więcej ciepła, z nich płynącego.
Każde z opowiadań mówi o Martynce, dzieciach, z którymi ona się bawi, dorosłych, którym często stwarza niemało kłopotów, ale którzy i tak nigdy się na nią nie złoszczą i o ukochanym psie Martynki Pufku (z obrazków dowiadujemy się, że jest to jamnik długowłosy). O tak prosto skonstruowanym świecie można pisać bez ustanku, każdy dzień nigdy się nie kończącego dzieciństwa Martynki zapełnić przygodami, które dziewczynka przeżywa nawet we śnie.

Opowieści o Martynce często dają dzieciom naukę. Uczą na przykład, że należy pomagać zwierzętom, dbać o środowisko, zawsze mówić prawdę. Do tekstu ,,Martynki ...”  często wplatane są rymowanki i gry słowne, co skupia uwagę najmłodszych czytelników na treści książki i nie pozwala im się nudzić. Największą siłą tych opowieści są jednak, według mnie, wspomniane już wcześniej ilustracje, które łącząc w sobie spokojne, wiejskie piękno jak na obrazach Pissarra i tajemniczą magię jak u Friedricha, są małymi dziełami sztuki.

,,Martynka poznaje świat” to niezwykle nastrojowa książka dla dzieci. Dla mnie jest synonimem słodyczy dzieciństwa i zawsze będę ją polecać wszystkim rodzicom.

Karolina, 15 lat

Grupie Wydawniczej  Publicat dziękuję za przygody Martynki.

wtorek, 5 marca 2013

"Pedro Paramo" - Juan Rulfo - recenzja


Uwielbiam literaturę iberoamerykańską, więc gdy znalazłam książkę, którą zareklamowano, cytując na okładce zachwyconych nią Borgesa i Marqueza i która miała być podobno inspiracją do napisania ,,Stu lat samotności”, zapragnęłam ją przeczytać. Jej autora, Juana Rulfo, który oprócz tej krótkiej powieści jest autorem tomu opowiadań, ,,Równina w płomieniach”, aż wstyd przyznać, wcześniej nie znałam, toteż nie wiedziałam czego mam się po nim spodziewać.

Pedro Páramo - Juan Rulfo
,,Pedro Paramo” przekroczył moje najśmielsze oczekiwania. Matka na łożu śmierci prosi syna, Juana Preciado, aby pojechał do wioski, w której się wychowała i poznała jego ojca. Miejscowość okazuje się jednak wymarła. Jest jedynie cieniem dawnej siebie. Z zapadnięciem zmroku Juan dowiaduje się jednak, że mieszkańcy, choć martwi, żyją nadal jakąś formą życia, że nadal może ich zobaczyć i usłyszeć ich głos.


Autor snuje jednocześnie opowieść o ojcu Juana, Pedrze Paramo, który żył w wiosce, zanim jej mieszkańcy wymarli i zdawał się być miejscowym tyranem. Poznajemy go również od drugiej strony, gdy do końca próbuje odzyskać utraconą miłość.

Powieść jest zagmatwana i z początku trudno się w niej zorientować. Opisy teraźniejszości przeplatają się z przeszłą historią Pedra Paramo. Nie ma sposobu, aby odróżnić co zdarzyło się naprawdę, a co było jedynie złudzeniem, zanim zrozumie się, że w świecie stworzonym przez Juana Rulfo, wszystko może się zdarzyć.

Autor proponuje nam miasto widmo rodem z horroru, do którego nawet wiatr przylatuje z zaświatów, dawna historia miesza się z teraźniejszą, a wspomnienia żyją nadal, podtrzymywane przez niewidzialną siłę. Nie jest to książka na jeden raz, po przeczytaniu której, można pozostać obojętnym. ,,Pedro Paramo” to opowieść, do której się wraca i którą się żyje przez długi czas.

Karolina, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.

wtorek, 12 lutego 2013

"Grona gniewu" - John Steinbeck - recenzja



O tym, że John Steinbeck, autor słynnego ,,Na wschód od Edenu”, jest geniuszem, a jego książki to arcydzieła nie trzeba mówić jego czytelnikom. Moim celem będzie więc zachęcenie, do zapoznania się z jego ponadczasowymi powieściami osób, które nie miały jeszcze przyjemności zetknąć się z jego prozą.

Grona gniewu - John SteinbeckMamy lata 20, 30 XX-go wieku i kryzys gospodarczy w Ameryce. Całe rodziny masowo emigrują na zachód, do Kalifornii, w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. Żyją dniem, nie martwiąc się, co będzie jutro. Mają jednak nadzieję, że odnajdą to, czego szukają.

Jedną z tych rodzin są Joadowie. Trochę komiczni babcia i dziadek, zmagający się z przeszłością wuj alkoholik, tracący kontrolę nad swoją rodziną ojciec i matka, która tę kontrolę przejmuje, jej dziwny syn, którego nikt nie rozumie, drugi zwolniony warunkowo z więzienia, w którym był zamknięty za popełnienie morderstwa i trzeci, praktyczny nastolatek, którego interesują jedynie dziewczyny i samochody, ich siostra, młoda kobieta w ciąży, z mężem i dwoje rozrabiających dzieci. Wszyscy oni, wraz z byłym pastorem poszukującym sensu, podczas gdy utracił wiarę, wyruszają w ślad za rzeszą wysiedleńców w desperacką podróż, skazaną z góry na niepowodzenie.

Podczas wędrówki spotyka ich wiele tragedii, a rodzina powoli się rozpada. Dopadają ich w końcu wątpliwości, gdy na swojej trasie spotykają kolejny, wracających z zachodu, rozczarowanych ludzi.
Niedługo okaże się, że ich wątpliwości były słuszne. Dopadnie ich bieda większa niż kiedykolwiek, głód i wreszcie gniew niszczący ich od środka, sprowadzający nienawiść i złość na cały, niesprawiedliwy świat.

,,Grona gniewu” to proza najlepszego gatunku, opowiadająca o anatomii gniewu i sensie życia nawet na marginesie społeczeństwa.

Jest to również książka, łącząca w sobie najlepsze cechy powieści. Znajdziemy tu mistrzowskie dialogi i barwne opisy. Steinbeck prostotą swojego języka oddał prostotę ludzi, o których pisał. Jednocześnie potrafił sprawić, że nawet opis żółwia idącego po ulicy, długi na trzy strony, był ciekawy i piękny.

Wciąż nie mogę się nadziwić lekkości i naturalności z jaką Steinbeck pisał, a ,,Grona gniewu” zaliczam do tych książek, które warto czytać od nowa przez całe życie.

Karolina, 15 lat


Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka. 

poniedziałek, 4 lutego 2013

"Klara i półmrok" - Jose Carlos Somoza" - recenzja



Klara i półmrok"Klara i półmrok" była książką, którą odkryłam przypadkowo w bibliotece. Jej tylna okładka inteligentnie głosi, że jest to erotyczny thriller, toteż nie została mi od razu pożyczona. Zarys fabuły i fakt, że autor książki, Jose Carlos Somoza, jest psychiatrą zdeterminowały mnie jednak do przeczytania jej.

Z tym, że ,,Klara i półmrok” jest thrillerem można by się zgodzić. Z przymiotnikiem ,,erotyczny” nie zgodzę się za to w ogóle. Razić nas mogą jedynie nadzy ludzie stojący, niczym ozdoby, po kątach pomieszczeń, występujący prawie na każdej scenie. W świecie stworzonym przez Somozę nie jest to jednak niewłaściwe.

Mamy bowiem rok 2006 (książka została wydana po raz pierwszy w 2001), a światem sztuki rządzi kierunek zwany hiperdramatyzmem. Każdy człowiek może zostać płótnem, bądź artystą na takim płótnie malującym. W imię sztuki można zrobić z płótnem wszystko, a ustawianie go w nieludzkich pozycjach na parę godzin, jest powszechnie uznawane i naturalne.

W takim świecie żyje i dąży na szczyt kariery młodego płótna, Klara Reyes. Zafascynowana hiperdramatyzmem i największym mistrzem, Brunonem van Tyshem, marzy o zostaniu jednym z jego obrazów. Jednocześnie z losami Klary śledzimy poczynania ludzi z Fundacji van Tysha, próbujących odnaleźć i unieszkodliwić przestępcę zagrażającego dziełom artysty. Alarm podniesiono, gdy odnaleziono zniszczony obraz (bo nie martwą dziewczynkę) w lasku wiedeńskim.

Pokładałam wielkie nadzieje w pisarzu-psychiatrze i nie zawiodłam się. ,,Klara i półmrok” jest pełna analiz ludzkich zachowań w różnych sytuacjach, pokazuje jak bardzo absurdalnym człowiek może uczynić świat i że nasza rzeczywistość nie różni się tak bardzo od tej opisanej w dziele Somozy.

Autor raczy nas również wieloma filozoficznymi rozmowami, których uczestnicy zastanawiają się nad moralnością, dobrem i złem. Świat Klary (jak i nasz) nie jest bowiem jednoznaczny. Do nawet największej jasności skradnie się cień, a przez największą ciemność przebije się promień światła. Jedyną prawdą jest półmrok. Podczas gdy nic nie jest czarno-białe, bohater pozytywny może okazać się obłudnym tyranem, a największy zbrodniarz dążącym do piękna i dobra idealistą.

,,Klara i półmrok” to mądra książka pełna prawdy o strasznym świecie i nadziei, że mimo naszej okrutnej natury, piękno może zwyciężyć.
     
Karolina, 15 lat

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa MUZA

wtorek, 29 stycznia 2013

,,Miasto zagubionych dusz” - Cassandra Clare - recenzja


Swoją ,,przygodę” z, wtedy jeszcze, trylogią, Cassandry Clare rozpoczęłam kiedy byłam w podstawówce. W przypływie nagłego sentymentalizmu postanowiłam przeczytać, ostatnio wydaną, piątą część serii ,,Dary anioła”.

Na wstępie należy zaznaczyć, że jest to książka fantasy, kierowana głównie do młodzieży. Co odróżnia ją od reszty powieści tego, popularnego ostatnio wśród nastolatek, gatunku?

Miasto Zagubionych Dusz - Cassandra Clare Świat przedstawiony jest tu bardziej oryginalny. Na społeczeństwo składają się podziemni (wampiry, wilkołaki, wróżki i tym podobne), przyziemni (zwykli ludzie) i nocni łowcy. Stworzeni przez anioła i panujący nad resztą, są niesamowicie zręczni, walczą z demonami, mają stelle (rodzaj różdżek), którymi mogą rysować znaki, mające magiczne moce.

Główna bohaterka, Clary, z początku bardzo przyziemna, wdaje się, oczywiście, w romans z jednym z nocnych łowców, najprzystojniejszym i najzręczniejszym (wraz z rozwojem jego związku z Clary dowiadujemy się, że jest najlepszy również w innych dziedzinach). Clary okazuje się jedną z nocnych łowczyń, dodatkowo obdarowaną niezwykłymi umiejętnościami. Reszta fabuły to rozmaite perypetie bohaterów. Jedna sprawa goni drugą, a po rozwiązaniu jednego problemu pojawia się następny.
     
Następny akapit mojej recenzji będzie dla osób, które przeczytały pierwsze cztery części tej, zaplanowanej na trylogię, serii.
     
W piątej części Jace zaginął (lub zginął), Clary cierpi, Simon ma problemy sercowe z Isabel, Jordan z Maią, a Alec z Magnusem. Clary postanawia odnaleźć Jace`a, ryzykując swoim życiem, a Simon ją kryje przed jej matką. Dziewczyna odkrywa, że światu zagraża zagłada, a jej przyczyną może być jej zły brat Sebastian.
     
Jak widać, pozornie dzieje się tu dużo lecz tak naprawdę nic. O wielu wydarzeniach się zapomina, bo nie mają zbyt dużego znaczenia, a wiele wypowiedzi nie ma sensu i nie jest zbyt mądrych. Nie należy jednak zapominać, że nie jest to literatura wysokich lotów i wcale nie miała taką być. Najważniejsze, że mówi o, tak bardzo poszukiwanej przez wielu ludzi, miłości i przyjaźni, które przetrwają w najbardziej ekstremalnych warunkach. I co jeżeli takim warunkiem jest nielogiczna, śmieszna wojna, prowadzona głównie przez nastolatki? Ważne, że wszystko się wali, a miłość i przyjaźń nadal trwają.
     
,,Miasto zagubionych dusz” to, chociaż słabsza od reszty, część serii książek dla młodzieży, która jest ciekawszą i trochę lepszą literacko propozycją dla nastolatek czytających pranormal romance namiętnie, w każdej wolnej chwili.

Karolina, 15 lat

Wydawnictwu MAG dziękuję za możliwość przeczytania książki.

środa, 28 listopada 2012

"Agnes Grey" - Anne Brontë - recenzja



Anne Brontë to angielska pisarka, siostra Emily i Charlotte Brontë. Urodziła się w 1820 roku, a zmarła dwadzieścia dziewięć lat później na gruźlicę. Przez pewien okres czasu pracowała jako guwernantka. Napisała dwie powieści: ,,Lokatorkę Wildfell Hall” i ,,Agnes Grey”, zawierającą elementy autobiograficzne.

Agnes Grey - Anne BrontëAgnes Grey była córką ubogiego pastora, próbującego pogodzić ze sobą obowiązki wobec parafii i własnej rodziny. Z grubsza mu się  to udawało, do czasu, gdy ubóstwo nie dotknęło go tak bardzo, iż jedna z jego córek, Mary, postanowiła jako źródło dochodu wystawiać na sprzedaż swoje prace plastyczne, a druga, Agnes, zacząć pracować jako guwernantka, na co po wielu prośbach uzyskała zgodę rodziny. Od tej pory miała zmagać się z trudnościami, towarzyszącymi wychowaniu niesfornych dzieci i znosić pogardę, okazywaną wobec niej, przez wyżej postawionych ludzi.

Agnes Grey opuszczając swoją rodzinę zadecydowała o swoim losie. W następstwie tego śmiałego posunięcia poznała wielu, nierzadko nieprzyjemnych ludzi, smak życia innego niż to, które wiodła dotychczas i spotkała prawdziwą miłość.

Anne Brontë porusza w swojej książce ważną kwestię, jaką jest wychowywanie i kształcenie dzieci oraz ich trudna droga do dorosłości. W dużej mierze mówi również o pragnieniach niezamężnych kobiet, pochodzących z ubogich rodzin dziewiętnastowiecznej Anglii, by zdobyć wykształcenie i szacunek. Pokazuje również trudności i upokorzenia doświadczane podczas pracy przez guwernantki.

Lektura niezwykle nastrojowej powieści, jaką jest ,,Agnes Grey” to sama przyjemność. Opisana w niej prosta historia, prostej miłości i niezwykle wyboistej drogi do szczęścia, trafia do serc czytelników. Uczy nas jak pokonywać trudności losu i doceniać każdą próbę, przybliżającą nas do upragnionego celu.

                                                                                                                                   Polecam,
                                                                                                                          Karolina, 15 lat


Za ciekawą książkę dziękuję Wydawnictwu MG.



wtorek, 27 listopada 2012

"Walka kotów" - Eduardo Mendoza - recenzja


Eduardo Mendoza to hiszpański pisarz, autor między innymi trylogii: ,,Sekret hiszpańskiej pensjonarki”, ,,Oliwkowy labirynt” i ,,Przygoda fryzjera damskiego”.  W 2010 roku otrzymał literacką nagrodę Premio Planeta za powieść  ,,Walka kotów”

Walka kotów - Eduardo MendozaAnthony Whitelands jest znawcą historii sztuki. Na prośbę pewnego arystokraty przyjeżdża do Madrytu wiosną 1936 roku, aby wycenić jeden z obrazów znajdujących się w kolekcji szanowanego księcia. Zanim dowie się, że ów ukrywany w piwnicy obraz, to nieznany dotąd akt Velazqueza, Anthony zdąży poznać wielu podejrzanych ludzi i całkowicie zagubić się w, uważanym dotąd za dobrze mu znane, mieście.

Książka łączy w sobie wiele wątków i opisuje szereg charakterystycznych postaci, które w trakcie pobytu zrównoważonego i dobrze wychowanego Anglika w Madrycie, parokrotnie wytrącają go z równowagi i doprowadzają na skraj załamania nerwowego, co sprawia że powieść staje się zabawna i błyskotliwa.

W książce ważnym wątkiem jest tytułowa walka hiszpańskich sił porządkowych z komunistami, falangistami i wieloma innymi jednostkami potencjalnie zagrażającymi ustrojowi państwa, w którą upajający się odkryciem zapomnianego dzieła wielkiego mistrza, apolityczny Anthony zostaje wciągnięty całkowicie wbrew swojej woli. Nie wiedząc po której stronie stanąć, zagubiony Anglik trafia w miejsca, w których nie chcąc znaleźć się za kratkami nie powinien był się pojawić i wplątuje się w osobliwe stosunki z córkami księcia, swojego pracodawcy.

Eduardo Mendoza w ciekawy sposób opisuje panikę, jaka pojawiła się w świadomości narodu hiszpańskiego, kiedy zawisło nad nim widmo wojny domowej i pokazuje niektóre posunięcia, jakie do niej doprowadziły.

,,Walka kotów” jest mistrzowską powieścią, napisaną z lekkością i pomysłowością. Łączy w sobie poważne, polityczne wątki i zabawne perypetie zagubionego i nieco komicznego Anglika, ogarniętego rządzą objawienia ludzkości zagubionego obrazu Velazqueza i ambicją, by to właśnie jemu przypisano sławę za jego odnalezienie. 

Polecam tę książkę wszystkim, zwłaszcza osobom zainteresowanym historią Hiszpanii w pierwszej połowie ubiegłego stulecia.
                                                                                                           
Karolina, 15 lat

Za rewelacyjną powieść dziękuję Wydawnictwu Znak.


"Obce dziecko" - Alan Hollinghurst - recenzja


Alan Hollinghurst to angielski pisarz, przedstawiciel literatury gejowskiej. Studiował literaturę angielską w Magdalen College, w Oksfordzie. Pracował jako krytyk literacki w Times Literary Supplement. Wykłada na University College London. Zadebiutował w 1988 powieścią "Klub Koryncki". W 1989 otrzymał za nią nagrodę Somerset Maugham Award. W roku 2004 jego powieść ,,Linia piękna” została uhonorowana Nagrodą Bookera. W polskim tłumaczeniu dostępna jest też jego powieść ,,Spadająca gwiazda”. 

Obce dziecko - Alan HollinghurstW 1913 roku do posiadłości Dwa Akry przyjeżdża młody arystokrata i początkujący poeta Cecil Valance, zaproszony przez swojego przyjaciela George’a Sawle’a. Weekend spędzony przez niego w gościnie u Sawle’ów najbardziej przeżywa nastoletnia siostra Georg’a, Dafne. To właśnie dla niej Cecil napisał wiersz, który przez następne stulecie miał być interpretowany przez kolejnych biografów poety.

Ów brzemienny w skutki weekend miał połączyć nierozerwalnie losy Sawle’ów i Valance’ów. Monotonię ich życia co rusz zakłócali biografowie, próbujący odkryć rodzinne sekrety, skrzętnie ukrywane przez najznamienitszych jej członków. Powieść stała się sagą opisującą ich rodziny na przestrzeni stulecia.

,,Obce dziecko” to w gruncie rzeczy powieść gejowska opisująca relacje mężczyzn o różnym statusie społecznym, w różnym wieku i dziesięcioleciu. Przez książkę przewija się wiele osób odmiennej orientacji, które są gotowe stoczyć prawdziwą walkę, by ujawnić sławnego poetę, Cecila Valance’a, jako homoseksualistę.

Alan Hollinghurst nie zaprzestaje jednak na tym wątku. Opisuje obyczaje i gusta zmieniające się z upływem lat. Pokazuje jak podczas ubiegłego stulecia kształtowała się Anglia, jak zmieniały ją obie wojny.

Od początku książki do prawie samego końca towarzyszy nam również Dafne, która w późniejszych latach nie różni wiele od naiwnej nastolatki z początku powieści, żyje wspomnieniami i dojrzewa do śmierci. Nie jest ona jedyną osobą, której starczą kreację możemy porównać z tą pulsującą młodością i nadzieją na życie.

,,Obce dziecko” to napisana niezwykle plastycznym językiem powieść o Anglii w XX wieku, życiu jako o ogóle naszych dni i poecie, który istniał w świadomości swojego narodu jeszcze długo po okresie Pierwszej Wojny Światowej, kiedy był szczyt jego twórczości. Pokazuje również zmieniający się stosunek Anglików do homoseksualizmu.

Polecam, choć podczas lektury, cierpliwość osób nie przepadających za wątkami homoseksualnymi, będzie wystawiona na próbę.
                                                                                                                    
 Karolina, 15 lat

Wydawnictwu MUZA serdecznie dziękuję za możliwość przeczytania książki.

wtorek, 6 listopada 2012

"Kamyk" - Joanna Jodełka - recenzja


Joanna Jodełka jest młodą pisarką, pochodzącą z Siedlec. Na co dzień zarządza restauracją i hotelem. Na swojej stronie internetowej publikuje wiersze i piosenki. Za swoją debiutancką powieść ,,Polichromia”, otrzymała Nagrodę Wielkiego Kalibru dla najlepszego kryminału 2009 roku. ,,Kamyk” to jej kolejna książka.

Kamyk - Joanna Jodełka Daniel Koch nie podejrzewał, że dzięki opadom deszczu, które miały wtedy miejsce nad Poznaniem, będzie miał okazje odwieźć z firmowego przyjęcia swoją koleżankę z pracy, Ewę Kochanowską. Nie wiedział również, iż te same opady, mniej lub bardziej bezpośrednio, zadecydują że przyszłą noc, spędzi w jej ramionach. Konsekwencje, jakie będzie za sobą niósł ów przypadkowy incydent, przejdą oczekiwania wszystkich, związanych z nim osób.
     
W wyniku zbrodni, mającej miejsce następnego dnia, ginie prezes firmy, a Ewa Kochanowska zostaje ranna. Światkiem była jedynie niewidoma córka Ewy, Kamila zwana Kamykiem. Gdy jej matka będzie leżeć nieprzytomna w szpitalu, dziewczynką zajmie się Daniel Koch. Stres związany ze śledztwem i chorą matką, Kamila będzie wyładowywać w ordynarny i zabawny sposób na swoim nowym opiekunie.

,,Kamyk” to ciekawie i nowatorsko napisany kryminał, łączący ze sobą przypadkowe wydarzenia w logiczną i spójną całość. Na uwagę zasługują w nim świetnie zarysowane sylwetki bohaterów, którzy swoją postawą i zachowaniem pokazują charakterystyczne i często komiczne cechy naszego społeczeństwa. Joanna Jodełka pokazuje również, jak niezwiązane z nami zdarzenie, mające miejsce na drugim końcu miasta, może wpłynąć na nasze życie...
                                                                                                                                            
Polecam,
                                                                                                                                 Karolina, 15 lat

Za super kryminał dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.

piątek, 19 października 2012

"Więzień nieba" - Carlos Ruiz Zafón - recenzja


Carlos Ruiz Zafón urodził się 25 września 1965 roku w Barcelonie. Z wykształcenia jest dziennikarzem. W 1993 roku przeprowadził się do Los Angeles, gdzie zaczął pisać scenariusze filmowe i powieści. Pierwsze cztery książki jakie napisał są przeznaczone dla młodzieży, a kolejne trzy, których fabuła jest bardziej rozwinięta i połączona, dla starszych czytelników. Należą do nich ,,Cień wiatru”, ,,Gra anioła” i ,,Więzień nieba”.


Więzień Nieba - Carlos Ruiz ZafónJest grudzień 1957 roku. Do księgarni Sempere i synowie przychodzi coraz mniej klientów. Spokój Daniela Sempere, wiodącego monotonny żywot wraz ze swoją żoną i synkiem, burzy nieco nietypowe zachowanie jego tajemniczego przyjaciela i pomocnika w księgarni, Fermina. Do pewnego momentu udaje się to zrzucić na zbliżający się ślub Fermina z Bernardą, lecz gdy w drzwiach księgarni pojawi się dziwny staruch i Daniel zacznie podejrzewać, że zna on jego przyjaciela, ten nie będzie się już mógł wywinąć i opowie swoją skrywaną od dawna historię.

Młody Sempere nie był świadomy tego, jak ogromny ciężar wziął od teraz na swoje barki. Gdy na jaw wyjdą tajemnice, jakie Barcelona ukrywała od końca lat trzydziestych, i Daniel dowie się o ludziach, dla których kraty nie były najgorszym więzieniem, jego historia połączy się z tą zamierzchła, a gniew i chęć zemsty nie będą mogły go już opuścić.
     
Carlos Ruiz Zafón po raz kolejny, ciekawym i oryginalnym językiem, napisał opowieść łączącą starą i nową historię. Oprócz tego ,,Więzień nieba” rzuca światło na wydarzenia, które rozegrały się w ,,Grze anioła” i pokazuje, że nie wszystko musiało być tak, jak nam się wydawało.

Polecam,        
Karolina, 15 lat

Wydawnictwu Muza dziękuję za  ciekawą powieść.

poniedziałek, 8 października 2012

"Kino objazdowe" - Marta Kucharska - recenzja


Marta Kucharska urodziła się w 1984 roku. Jest lekarzem i prozaikiem. Publikowała w „Odrze”, „Akcencie”, „Studium”, „Pomostach”, „Latarni Morskiej”, almanachu "Ziemie uzyskane" i na łamach internetowej Przystani Biura Literackiego. Wygrała organizowany prze TVP2 konkurs Dolina Kreatywna. Mieszka i pisze pod Wrocławiem.

Kino objazdowe - Marta Kucharska,,Kino objazdowe” jest poetycko napisaną opowieścią o małym, zapomnianym, polskim miasteczku i jego wyjątkowych mieszkańcach. Ci ludzie, każdy zmagający się z codziennością na swój własny sposób, wykraczają poza model zwykłego, małomiasteczkowego obywatela i piszą swoje legendy  siłą wyobraźni. Ich tęsknota za pełnym, wzruszającym życiem objawia się w historiach o niespełnionych marzeniach, złamanych sercach i przeklętych duszach. One, pozornie nie mające ze sobą związku, łączą się w opowieść  o miłości, nadziei, pragnieniach i rozczarowaniach. 

Mieszkańcy zamknięci w swoich własnych światach, próbujący się z nich  wyrwać, lub pogodzić z losem,  szukają unikalnych, jedynych w swoim rodzaju dróg do szczęścia. Ich dziwactwa, postrzegane przez innych  jako nieodpowiednie i nie na miejscu, znajdują swoje wytłumaczenie w poruszających i wzruszających historiach właścicieli. Zapomniany przez nas świat, zagubiony między snami, odnajduje się na kartach powieści o tęsknocie i poszukiwaniach.

Marta Kucharska w ,,Kinie objazdowym” wzrusza i zaskakuje. Jej, napisana w prosty i piękny sposób, opowieść może zachwycić nie tylko miłośników historii, które jak ta, skrywają swoje znaczenie między słowami.
                                                                                                                             

Karolina, 15 lat


Wydawnictwu Papierowy Motyl dziękuję za ciekawą książkę.

"Boska trucizna" - Anton Cziż - recenzja



Anton Cziż jest rosyjskim pisarzem. Studiował literaturę i filmoznawstwo. Był archiwistą, dziennikarzem, operatorem filmowym. Jednak największą jego pasją, na którą zawsze znajdywał czas, było pisanie. ,,Boska trucizna” to pierwsza książka z kryminalnej serii o radcy kolegialnym, Riodonie Gieorgijewiczu Wanzarowie.
Boska Trucizna - Anton Cziż

Ostatniego dnia 1904 roku w zaspie śnieżnej w Petersburgu zostaje znalezione ciało młodej kobiety. Sprawą zabójstwa zajmuje się Wanzarow. Zbrodnia, która z początku wydaje się być pospolitą sprawą, taką jakie są dla śledczych na porządku dziennym, powoli okazuje się czymś więcej niż tylko morderstwem. Pierwsze dni nowego roku, gdy spotka na swojej drodze piękne, tajemnicze kobiety, zdesperowanych, zapomnianych naukowców, wyrzutków społeczeństwa i ludzi, będących jego chlubą,  Riodon Gieorgijewicz będzie miał zapamiętać do końca życia.

Mistrzowsko skonstruowana intryga i barwny wachlarz postaci przeplatających ze sobą swoje historie, sprawiają że ,,Boska trucizna” jest kryminałem do ostatnich chwil trzymającym w napięciu. Niezbadane sekrety, skrzętnie skrywane pod woalkami i niejasna pozycja, jaką we wszystkim odgrywa tajemniczy napój ariańskiego boga Somy, są zagadkami które Riodon Gieorgijewicz będzie musiał rozwiązać, by uratować nie tylko swoją rodzinę.


     Polecam,                     

Karolina, 15 lat

Wydawnictwu Otwarte dziękuję za trzymający w napięciu kryminał.


czwartek, 4 października 2012

"Noce nad jeziorem" - Penny Jordan - recenzja



Penny Jordan jest jedną z najlepiej sprzedających się, angielskich autorek powieści romantycznych, których napisała około dwieście. Umarła na raka w 2011 roku w wieku sześćdziesięciu pięciu lat.

Noce nad jeziorem ,,Noce nad jeziorem” to opowieść o Lily, która jako historyk sztuki przyjeżdża do Włoch, aby oglądnąć zabytkowe posiadłości elity tamtejszego społeczeństwa. Najpierw jednak, za namową brata, robi sesję zdjęciową do znanego magazynu. 

Na skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, dochodzi do nieprzyjemnej sytuacji między nią, a pewnym Włochem. Kiedy później okaże się, że to właśnie on będzie jej przewodnikiem po zabytkowych budynkach, oboje będą musieli się zmierzyć z serią nieporozumień i przeszłością, o której woleliby zapomnieć. Niestety właśnie przebywając w swoim towarzystwie, nawzajem sobie te wspomnienia przywołują ...
     
W ,,Nocach nad jeziorem”, gdzie akcja rozwija się bardzo szybko, a bohaterowie spełniają nasze oczekiwania nim zdążymy o nich pomyśleć, możemy znaleźć wspaniałą rozrywkę na jeden wieczór. Miłośnicy lekkich i oczywistych romansów się nie zawiodą.

Karolina, 15 lat 


Wydawnictwu Harlequin dziękuję za  chwile relaksu przy książce.


środa, 3 października 2012

"Myśli w słowach zapisane" - recenzja



,,Myśli w słowach zapisane” to zbiór wierszy opublikowany przez Małe Wydawnictwo, zawierający utwory dwudziestu polskich poetów. M. in. Małgorzaty Angel, Agaty Cichy, Hani Goszyc, Marty Gracz, Jerzego Granowskiego, Arkadiusza Irka i wielu innych.
     
Już na samym początku lektury patrzymy na uchylone wrota, zapraszające nas do świata, w którym uczucia ożywają i wychodzą do nas z głębi metafory. Po dalszym przyglądaniu się książce dostrzegamy  tytuł, który bardzo trafnie ją opisuje. Wielu poetów przelało swoje smutki, żale, radości i nadzieje w piękne słowa i powołało je do życia, by mogły trwać między ludźmi, do których trafia ich poezja.

A co kryje się za celnym tytułem i tajemniczymi wrotami?
     
Miłość, cierpienie, przemijanie i poszukiwanie. Tyle i jeszcze więcej mogą kryć w sobie wiersze. Ten ich zbiór jest wyjątkowy ze względu na ilość, różnorodnych, kłębiących się w nim uczuć. Każde jest inne, wyjątkowe, należy do kogoś innego, a jednak wszystkie oddane nam pod dozór, by nie zgubiły się poszukując jednej, tej samej odpowiedzi.

Zachęcam do zapoznania się ze zbiorem poezji ,,Myśli w słowach zapisane” nie tylko ze względu na powyższe, ale również z uwagi na niezwykłe fotografie, które wplecione między wiersze, są im mostem, prowadzącym do świata.
                                                                                                                                           Karolina, 15 lat

Pani Marcie Gracz dziękuję za książkę przekazaną do recenzji.

"Skrzydła nad Delft" - Aubrey Flegg - recenzja



Skrzydła nad Delft - Aubrey FleggAubrey Flegg urodził się w Dublinie, a wczesne dzieciństwo spędził na farmie w hrabstwie Sligo, później przeniósł się na jakiś czas do Anglii, by kontynuować naukę. Przez kilka lat przebywał też w Kenii, prowadząc badania naukowe. Obecnie razem z żoną mieszka w swoim rodzinnym mieście, wcześniejszą emeryturę wykorzystując na realizację pisarskich pasji. Jest autorem książek: ,,Wojna Katie” i ,,Drzewo cynamonowe”. Zdobył liczne nagrody. ,,Skrzydła nad Delft” to pierwsza część trylogii o Louise i jej portrecie.

W XVII wieku, w Holandii dziewczęta mają różne obowiązki wobec swoich rodzin. Louise Eeden dobrze sobie z nich wszystkich zdaje sprawę. Dlatego też, gdy pojawiają się pogłoski o rzekomym połączeniu  interesów jej ojca, znanego projektanta porcelany, i  producenta ceramiki, DeVriesa, ona nie odmawia spadkobiercy ceramicznego majątku, gdy ten prosi ją o rękę.
     
Wszystko jednak się zmienia, kiedy ojciec dziewczyny zleca słynnemu malarzowi, Jacobowi Haitinkowi, namalowanie jej portretu. Co się stanie, gdy dziewczyna zgłębi świat wybitnego, holenderskiego malarstwa i pozna młodego czeladnika mistrza, z którym połączą ją poglądy i umiłowanie wolności?
    
,,Skrzydła nad Delft” to piękna powieść, mówiąca nie tylko o życiu codziennym i problemach XVII wiecznej Holandii. Opowiada ona o dziewczynie, która razem z mistrzem ,,namalowała” swój portret, a potem zrobiła wszystko, by był odzwierciedleniem jej życia.

Polecam, 
                                                                                                                                 Karolina, 15 lat

Wydawnictwu Esprit dziękuję za rewelacyjną powieść.



wtorek, 2 października 2012

"Prawdziwe życie" - Ferenc Mate - recenzja


Ferenc Mate to autor takich bestsellerów jak ,,Winnica w Toskanii”, ,,Wzgórza Toskanii” i ,,Mądrość Toskanii”. Mieszka z rodziną we własnoręcznie odnowionym, trzynastowiecznym klasztorze we Włoszech. Prowadzi tam winnice i gaje oliwne.

Prawdziwe życie - Ferenc Máté ,,Prawdziwe życie” to wzruszający, pełen humoru i do bólu szczery apel, skierowany do nas wszystkich. Mówi on o spornych kwestiach współczesnego świata, takich jak postęp technologiczny lub pojęcie ,,sukcesu”, takiego, jakim wielu z nas go widzi. Każe zastanowić się nad tym, czy pędząc przez życie w zawrotnym tempie i licząc każdą sekundę, by żadnej nie ,,stracić”, nie zapomnieliśmy, co naprawdę jest ważne i nie dążymy do złudy. 

W często zabawnych anegdotach autor przywołuje wspomnienia z dzieciństwa, kiedy ciesząc się każdą, najmniejszą chwilą szczęścia, czuł, że żyje. W swojej książce przytacza naukowe badania, potwierdzające prawdziwość jego przemyśleń, dotyczących roli w życiu człowieka takich wartości jak szczęście, miłość, przyjaźń. Jednocześnie, w przekonujący sposób, pisze o smutnej i nerwowej egzystencji ludzi zdominowanych myślą o spełnieniu ,,marzenia”, przez autora nazywanego ,,amerykańskim snem”, który jest niczym więcej, jak właśnie niczym. 

Autor podaje nam gotowy ,,przepis” na zdrowe, szczęśliwe środowisko. Opisy zdarzeń, miejsc i ludzi, w których możemy poczuć tak dawno zapomniany przez nas świat, budzą w nas wspomnienia o czasach, kiedy jako dzieci śmiejąc się z głupot i płacząc o nie, wiedliśmy prawdziwe życie.

Ferenc Mate, w bardzo prosty sposób, pisze o fundamentalnych prawdach ludzkości. W jego książce czuć szczerość i miłość do świata, dlatego polecam ją wszystkim.
                                                                                                                         
Karolina, 15 lat

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

czwartek, 27 września 2012

"Poszukiwacze szczęścia" - Tishani Doshi - recenzja



Tishani Doshi jest urodzoną w 1975 roku, hinduską poetką, dziennikarką i tancerką. Mieszka w Madrasie, w Indiach. W 2006 roku jej pierwszy tomik poezji zdobył nagrodę za najlepszy debiut poetycki. ,,Poszukiwacze szczęścia” to jej pierwsza powieść.

Poszukiwacze szczęścia - Tishani Doshi 20 sierpnia 1968 roku, Babo Patel wyjeżdża z Madrasu do Londynu. Zamierza tam studiować, pracować i przede wszystkim, wyrwać się spod jarzma surowego, hinduskiego wychowania. Na miejscu łamie wszystkie zasady, jakie narzucili mu w Indiach rodzice. Niezgodnie z naukami swojej religii pije, pali i je mięso. Najgorszym występkiem, jakiego dokona młody chłopak, okazuje się jednak wdanie w związek z walijską dziewczyną  Sian Jones. Ma on zaważyć na całym  przyszłym życiu Babo.

,,Poszukiwacze szczęścia” jest opowieścią o trudzie dokonywanych przez nas wyborów, przemijaniu i tęsknocie. Pokazuje jak w zwyczajny, naturalny sposób możemy zapomnieć o  tym, co przynosi nam radość. Przypomina jak wspaniałym darem jest życie i obiecuje nam lepszą przyszłość, jeżeli tylko będziemy w stanie spojrzeć ponad codziennością i dostrzec szczęście tam , gdzie wcale go nie poszukiwaliśmy.

Tishani Doshi świetnie napisała wzruszającą i zaskakującą historię zwyczajnych ludzi, którzy potrafili dostrzec niezwykłość otaczającego ich świata.

     Polecam,                                                                                      
                                                                                                                                                         Karolina, 15 lat

Za możliwość przeczytania tej pozycji dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.