tytuł


Recenzje młodzieżowe - bo młodzież też lubi czytać!

czwartek, 3 stycznia 2013

"Okrutne oskarżenie" - Fern Michaels - recenzja


Fern Michaels to amerykańska autorka z długim doświadczeniem pisarskim. Ma na swoim koncie bardzo wiele książek, a „Okrutne oskarżenie” to jedna z nich.
Okrutne oskarżenie - Fern Michaels

Dwie zaprzyjaźnione rodziny. Bezdzietna i z dwoma córkami. Szczęśliwa, pełna miłości oraz rezygnująca z rozwodu tylko ze względu na dzieci. Siostry, Emily i Sara, spędzają wolny czas u wujostwa. Małżeństwo traktuje dziewczynki jak własne pociechy. Jednak nagle jedna z nich wysuwa okropne oskarżenie wobec Alexa. Mężczyznę czeka proces, całe dawne życie legnie w gruzach. Żona rozpoczyna walkę o jego wolność.

Książka od początku okazała się być bardzo ciekawa. Nie było momentu, aby nic się nie działo. Przez większość lektury utrzymywało się duże napięcie i po głowie chodziły mi tylko myśli, co się stanie, czy z tego wyjdą. Dlatego za ciągłą akcję wielki plus. Dodatkowo występuje wiele jej zwrotów, co jeszcze mocniej urozmaica całość.

Postacie są w powieści bardzo dobrze zarysowane. Poznajemy je na wielu płaszczyznach, przez co możemy dokładnie zdecydować kogo lubimy, a kogo nie. Jednak z drugiej strony jest nam to w pewien sposób narzucone. Praktycznie od pierwszego momentu wiemy już kto jest dobry, a kto zły. Zachowanie bohaterów (oprócz jednego pobocznego, który faktycznie stanowi zagadkę) nie budzi żadnych wątpliwości, szybko prześwietlamy ich na wylot i nie pozostawiają nam żadnych tajemnic. Tego właśnie powieści brakuje. Jest nieprzewidywalna w fabule, ale prosta i schematyczna w bohaterach.

To o czym warto wspomnieć to sam pomysł na fabułę. Jest on dość… przerażający. Widzimy rodziców, którzy nie powinni nigdy w życiu pełnić tej funkcji. Czytamy o tym, jak niszczą jedną ze swoich córek. Momentami, przy lekturze, myśli się tylko „dlaczego"? Jeszcze dochodzi rujnowanie życia innym ludziom. Co najgorsze, to uświadamiamy sobie, że takie rzeczy dzieją się czasami na naszych oczach. Na szczęście jest też druga strona medalu. Warto dążyć do szczęśliwych zakończeń, nawet jeśli życie nas znokautowało.

„Okrutne oskarżenie” to historia zgodnie z tytułem okrutna. Jednak polecam ją wszystkim jako bardzo ciekawą lekturę. Mam nadzieję, że po samym przeczytaniu każdy przemyśli tę opowieść i popatrzy wstecz, czy nie jest podobny do małej Sary lub jej matki Debbie.

Loremi, 15 lat

Za dobrą  pozycję dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.

"Gioconda z wachlarzem" - Ewa Barańska - recenzja


Ewa Barańska – znana autorka powieści, opowiadań, a także słuchowisk radiowych. Napisała wiele bestsellerowych książek dla młodzieży, w których podejmuje tematy aktualne i kontrowersyjne, dyskretnie eksponują one podstawowe życiowe wartości.

Gioconda z wachlarzem - Ewa Barańska
Hector Williams to kolekcjoner malarstwa dawnych mistrzów. Teraz poszukuje zaginionego obrazu, który wyszedł spod pędzla samego Leonarda da Vinci. By tego dokonać zatrudnił Charlesa Arendta, wybitnego  eksperta w dziedzinie malarstwa, który miał dla niego odnaleźć zaginione dzieło sztuki. Tropy prowadzą do rodziny Potockich i Frajbergów pochodzących z Polski. Arendt wraz ze swoją asystentką Klarą Welc, udają się do Rzeszowa, by zacząć tam poszukiwania. 

Zakładają tu firmę Art Professional Detectives, zatrudniają do pomocy również Arnolda Szulskiego, miejscowego  młodzieńca. Odszukanie obrazu staje się coraz trudniejsze, II wojna światowa wiele "namieszała" w świecie żyjących wówczas ludzi. Charles Arendt odkrywa, że obraz mógł znajdować się niegdyś w posiadłości, na której teraz stoi budynek Millenium Hall.


Czy uda się odnaleźć zaginione dzieło?
Czy Arnold Szulski okaże się być dobrym pracownikiem?
Czy Charles rozwikła zagadkę dotyczącą rodzin, które żyły na terenie Rzeszowa?


Książkę czyta się bardzo dobrze, jest pisana prostym językiem. Zawiera w sobie ciekawe tło historyczne, z którego możemy dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy. Książkę może przeczytać każdy, bez względu na to czy jest fanatykiem sztuki czy historii, czy też nie interesuje się tym wcale. Powieść ta jest dobrą lekturą dla każdego.

DeBestka, 15 lat

Wydawnictwu Telbit dziękuję za interesującą pozycję.

„El Clásico: FC Barcelona kontra Real Madryt” - Richard Fitzpatrick - recenzja


El Clasico. FC Barcelona kontra Real Madryt - Richard Fitzpatrick
Jak myślicie, ile stron może mieć książka o słynnych meczach El Clásico, pomiędzy Realem Madryt a Barceloną, jeżeli nie opiszemy w niej dokładnie żadnego z tych meczów? 
Mniej więcej trzysta jedenaście, a i tak nie są w niej poruszone wszystkie tematy. 
W takim razie o czym jest taka książka, zapytacie? O historii, polityce, kibicach, trenerach, piłkarzach, klubach.
Nazywa się „El Clásico FC Barcelona kontra Real Madryt” a jej autorem jest Richard Fitzpatrick, dziennikarz z Irlandii, działający obecnie w Barcelonie dla ‘New York Times'a’ czy ‘El País’.

Wszystko zaczęło się za czasów dyktatury Franco w Hiszpanii, od której uporczywie uciekała Katalonia. Wtedy właśnie dochodziło do pierwszych spięć między Klubami, a mecze pomiędzy tymi drużynami zaczęły nabierać ogromnego  znaczenia. Z czasem, dyktatura padła, ale zadra na katalońskim honorze pozostała, i doprowadziła do obecnych sytuacji dzielących Hiszpanie.

Każdy mecz El Clásico zaczyna się dużo wcześniej, i nie tylko na boisku. Pierwsze starcia zaczynają się pomiędzy mediami, prezesami, członkami klubów, trenerami i kibicami, a dopiero na końcu do akcji wchodzą piłkarze. Pan Fitzpatrick analizuje każdy z tych pojedynków, w najmniejszym stopniu skupiając się na tych piłkarskich, w końcu o tym jest już wiele książek. Autor analizuje jaki wpływ mają wydarzenia z przeszłości na obecny klimat słynnych meczów, jak przez lata zmieniały się wielkie Kluby, i co myślą o nich ich dawne gwiazdy. Pokazuje sylwetki Florentino Péreza, Mourinho, Guardioli, i wielu innych ikon dwóch największych Klubów świata. Zdradza nam sekrety grup kibicowskich Barcelony i Realu (Wszystkiego najlepszego AH, wywieszone przez Ultras Sur 20 kwietnia), tłumaczy jak Mou nakręca media przed meczami (Por qué?),  pokazuje jak piłkarze reagują na te starcia (mono, mono), pisze właściwie o wszystkim co niesie ze sobą piłka nożna, ale najmniej o samej grze.

Jest to bardzo ciekawa książka, która wzbudza jednak pewne kontrowersje. Autor skupia się głównie na złu które wyrządzał Franco, a nie pokazuje jak bestialsko protestowała Katalonia, tworząc tym samym obraz bezbronnego dziecka okradzionego z cukierka. Wystarczy trochę liznąć historii Hiszpanii żeby przekonać się co do stronniczych osądów pisarza.  Z drugiej strony o samym Franco i ówczesnej sytuacji nie jest aż tak dużo, a taki styl napisania pokazuje nam odczucia Katalończyków.

Poza tym książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Fitzpatrick  pisze o sprawach, które nie były do tej pory raczej poruszane, i pokazuje jakim kultem staje się piłka nożna, jak wiele symbolizuje jeden Klub. Jest idealną pozycją dla każdego Culé, jednak niejeden Madritista  może się poczuć urażony tą książką. Nie mogę powiedzieć że autor pogrąża Real, wysławiając Barcelonę, ale jednak to madryckiemu Klubowi więcej się dostało. Nawet patrząc na tytuł możemy mieć przeczucie że tu bardziej chodzi o Barçę, i właśnie dlatego to FC Barcelona kontra Real Madryt a nie na odwrót:) 


Ciri, 15 lat

Za tę ciekawą pozycję dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las.

"Wędrówka przez słońce" - Corban Addison - recenzja



Ahalya i Sita mają wszystko, czego zapragną. Do czasu kiedy przez ich miejscowość nie przetacza się tsunami, które niszczy ich dom i zabija ich rodzinę. Ich jedynym ratunkiem jest dotarcie do przyklasztornej szkoły do której uczęszczają, lecz w drodze spotykają człowieka, który na zawsze zmieni ich życie. Siostry zostają sprzedane do domu czerwonych latarni, gdzie Ahalya doświadcza przemocy seksualnej, natomiast Sita zostaje wywieziona do Francji.



Wędrówka przez słońce - Corban Addison
W tym samym czasie poznajemy Thomasa Clarke'a, który został opuszczony przez żonę, po tym jak zmarła ich córka. Decyzja podjęta przez żonę zaważyła na jego pracy. Thomas wyjeżdża do Indii, by pracować w organizacji pozarządowej, która ściga handlarzy kobiet. W Bombaju codziennością jest korupcja, dlatego też policja jest nieskuteczna, a sądy uniewinniają zbrodniarzy. Pierwszą sprawą Clarke'a jest właśnie los Ahalyi i Sity. Postanawia on ocalić dziewczyny.



"Wędrówka przez słońce" jest książką, która obdziera nas ze złudzeń. Temat handlu ludźmi wydaje się nas nie dotyczyć, pomimo, że każdy z nas może się z nim kiedyś zetknąć, nawet o tym nie wiedząc. Corban Addison nie ubarwia, ani nie cenzuruje, przedstawia wszystko bardzo realistycznie. Jest to książka, która krzyczy, by ludzie wreszcie ujrzeli ten problem, który przecież jest bardzo powszechny. "Wędrówka przez słońce" pokazuje nie tylko seksbiznes, ale i samo to, jak mężczyźni traktują kobiety.

Myślę, że powinien to przeczytać każdy, by być świadomym tego co przeżywają niektóre mieszkanki naszego wspólnego świata.

Rimma, 17 lat


Wydawnictwu  Świat Książki dziękuję za tę pozycję.

"Moi kumple milionerzy" - Cathy Hopkins - recenzja



Cathy Hopkins – brytyjska pisarka specjalizująca się w powieściach dla młodzieży. Napisała m.in. cykl książek zatytułowanych „Kumpelki, randki i …".

Moi kumple milionerzyW książce autorka opisuje życie czternastoletniej Jess, która po śmierci matki, razem ze swoim bratem i kotem Dave’em zamieszkała u babci. Jednak gdy jej tata dostał nową pracę w luksusowym apartamentowcu całe jej życie uległo zmianie. Bohaterka przeprowadza się. Na początku Jess zdaje się, że życie tu będzie bardzo luksusowe i ekstrawaganckie - może pływać w wielkim basenie, chodzić do spa. Ale sprawy mają się całkiem inaczej. Gdy wprowadzą się tu celebryci nie będzie mogła już korzystać z tych udogodnień. Poza tym cały czas zmaga się z tęsknotą za mamą i wyrzutami sumienia związanymi z jej pogrzebem.

Pozna też Alishe, córkę milionerów zamieszkujących jeden z kosztownych apartamentów w tym kompleksie, która będzie dla niej bardzo złośliwa, mimo, że ma wszystko czego zapragnie - przynajmniej tak zdaje się Jess. 

Gdy okazuje się, że jej najlepsza przyjaciółka, Pia, wprowadza się do tego apartamentowca, główna bohaterka nabiera chęci do życia,  lepiej poznaje Alishę i organizuje imprezę urodzinową, na której spełni się jej marzenie. 

Jakie? Przeczytajcie sami! 

Ta książka jest tego naprawdę warta. 

Hopkins przedstawia życie nastolatków i ich nastoletnie problemy - problem dorastania i dojrzewania, relacje między przyjaciółmi, pierwsze miłości, sercowe kłopoty. Bohaterowie są postaciami "z krwi i kości" - wiodą zwykłe życie w niezwykłej scenerii. Ponadto książka pisana jest fajnym, lekkim i zabawnym językiem, trafiającym do odbiorcy. To tylko zachęca do sięgnięcia po tę opowieść. 

Polecam
                                                                                                                                             Cela, 13 lat



Wydawnictwu Media Rodzina dziękuję za tę lekturę.

"Historia prawdziwa kapitana Haka" - Pierdomenico Baccalario - recenzja


Pierdomenico Baccalario urodził się w Acqui Terme, malowniczym miasteczku w Piemoncie. Dorastał w starym domu, gdzie teraz mieści się siedziba dobrze prosperującego przedsiębiorstwa produkcji wina. W wieku 22 lat otrzymał nagrodę Premio Batello a Vapore za powieśc La Strada del Guerriero. Jest autorem serii: Ulysses Moore, Agencja duchów, Century i wielu innych pojedynczych książek np. Kod Królów. Jego powieści zostały przetłumaczone na 20 języków.

Historia prawdziwa kapitana Haka - Pierdomenico Baccalario28 kwietnia 1829 roku w Windsorze rodzi się nieślubny syn króla Anglii, Jerzego IV. Jednak przez spisek zawiązany przez przeciwników władcy, doktor przyjmujący poród ma powiedzieć królowi, że dziecko i matka umarli. Lekarzowi nie podoba się to, więc wraz z dyrektorem szkoły w Eton, postanawiają ukryć niemowlę i jego rodzicielkę na statku płynącym do jednej z kolonii angielskich, Triwandrum, w Indiach.

Lata mijają, a chłopiec o imieniu James Fry coraz bardziej chce opuścić dom, i wyruszyć w morze, w którym jest zakochany. Jednak jego matka nie pozwala mu na tę podróż. James, w wieku 13 lat, sprzeciwia się mamie i ucieka z domu na statek. Na pokładzie poznaje ludzi, którzy staną się jego najlepszymi przyjaciółmi i z którymi będzie przeżywał niesamowite przygody.

    Czy James wróci jednak do domu?
    Czy pozna tajemnicę słonia z dzwoneczkiem u nogi?
    Czy dowie się, że jest następcą tronu Anglii?
    
Na te pytania, znajdziecie odpowiedzi czytając tę piękną i wzruszającą powieść. Książka jest napisana w taki sposób, że poczujecie się jakbyście uczestniczyli w przygodach Jamesa Fry, stojąc tuż obok niego. Lekki styl lektury spodoba się na pewno każdemu czytelnikowi gustującemu w książkach przygodowych.
    
Rzeczą która naprawdę urzekła mnie w tej książce, to poruszające momenty walki o przetrwanie na morzu. Są one opisane niesamowicie, więc … po prostu trzeba to przeczytać.

Czytałam już wiele książek, tego autora, lecz spokojnie, z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ta jest najlepsza z dotychczasowego dorobku pisarza.

Rzeczą, która również dodaje blasku tej książce to … okładka. Pod ,,okładką wierzchnią’’ czyli obwolutą jest granatowa oprawa z tłoczonymi, złotymi literami na grzbiecie. Jeśli, więc poszukujecie prezentu, to ta powieść będzie jak najbardziej trafiona.
    
Ruszajcie do bibliotek i księgarń, gdyż naprawdę warto poznać PRAWDZIWĄ HISTORIĘ KAPITANA HAKA!
            
                                                                                                                                Nikki, 14 lat

Firmie Księgarskiej Olesiejuk dziękuję za rewelacyjną pozycję.

środa, 2 stycznia 2013

"Tajemnica namokniętej gąbki" - Zofia Stanecka - recenzja


Tajemnica Namokniętej Gąbki - Zofia StaneckaZofia Stanecka w dzieciństwie marzyła o zostaniu aktorką, opiekunką dzikich zwierząt, lub… wilkiem. Choć z wiekiem niektóre marzenia okazały się być trudne do spełnienia, postanowiła wpływać na rzeczywistość w inny sposób. I tak oto została pisarką. Jeśli po lekturze tej pozycji będziesz miał ochotę sięgnąć po inne jej powieści, wydawnictwo Egmont poleca opowieści o przygodach Basi, a także inne krótkie opowiastki.

„Tajemnica namokniętej gąbki” rozpoczyna się bardzo tajemniczo - w szkole Bartka i Ziutka dzieje się coś złego. Wezwany do tablicy przez panią Walę Bartek zauważa, że kreda pozieleniała, a gąbka pachnie odrażająco - błotem, szlamem i brudem. Wkrótce w butach Ziutka chłopcy odnajdują najprawdziwsze wodorosty, co daje im do myślenia i skłania do zwołania narady.

Szybko okazuje się, że tajemnica jest niezwykła i ściśle łączy się z damską toaletą w ich szkole.

Czy chłopcy odnajdą sprawcę całego zamieszania?
Jak skończy się ta sprawa dla młodych detektywów?
Co można poświęcić w imię marzeń?

Opowieść jest napisana przystępnym dla młodszych czytelników językiem, a zamieszczone co kilka stron ilustracje pomagają w wyobrażeniu sobie niektórych scen. Spodobał mi się styl pisania autorki - dialogi między postaciami nie są sztuczne, brakuje długich i szczegółowych opisów, a przede wszystkim Zofia Stanecka zadbała o to, by cały czas „coś się działo”- po prostu nie ma czasu na nudę, i to jest największym plusem tej książeczki. 

Chociaż wydawnictwo Egmont reklamuje tę pozycję dla dzieci w wieku powyżej ośmiu lat, myślę, że młodsi, sześcioletni nawet czytelnicy nie będą mieli problemu ze zrozumieniem jej treści. Jeśli masz młodsze rodzeństwo zadbaj o wspólne czytanie - maluchy będą rewelacyjnie bawić się w towarzystwie sympatycznych kolegów: Bartka i Józka, oraz Klary, Gosi i, rzecz jasna, głównej postaci - Majki, a Ciebie skłoni do zastanowienia nad pytaniem, czy marzenia zawsze warto realizować za wszelką cenę?

Ania, 15 lat


Za fajną opowieść dziękuję Wydawnictwu Egmont.

"Klasyczne papierowe samoloty" - Dean Mackey - recenzja



"Klasyczne papierowe samoloty" to niesamowity zestaw do tworzenia niezliczonej ilości samolotów. Potrzebne są jedynie zwykłe kartki (które znajdują się już w zestawie). 

Znajdziecie tam proste instrukcje do składania samolotów od najprostszych  do bardziej zaawansowanych modeli. To idealny prezent dla każdego dziecka. 

Mój 8-letni brat jest tym zestawem zachwycony. Nie może oderwać się od zabawy (z niechęcią robi tylko krótkie przerwy na jedzenie) wciąż składa coraz to nowsze i bardziej ulepszone modele. Zamiast siedzieć przy komputerze rozwija swoją wyobraźnię i zdolności manualne. 

Jeśli zastanawiasz się nad prezentem dla swojego dziecka nie zwlekaj, wybierz "Klasyczne papierowe samoloty" to idealny podarunek zwłaszcza, że zbliża się czas ferii i każdy chciałby, aby dziecko miało jakieś ciekawe zajęcie. A z tym zestawem macie to zagwarantowane :)


Carmen, 14 lat


Za fajne modele samolotów dziękuję Wydawnictwu Olesiejuk.


"Berberyjscy piraci" - William Dietrich - recenzja

William Dietrich to amerykański dziennikarz, historyk i przyrodnik, laureat nagrody Pulitzera i autor cyklu przygodowego o Ethanie Gage’u.


Berberyjscy piraci / Fot. REBISGage, awanturnik i kobieciarz postanowił sobie, że zmieni swoje życie. Ale jak to zrobić, kiedy trzej właśnie poznani uczeni proszą go o zaprowadzenie do domu uciech? Jak to zwykle przy szczęściu Ethana, cała wycieczka kończy się wielkim zamieszaniem, pożarem, aresztowaniem i zaprowadzeniem przed oblicze samego Napoleona, który najwyraźniej ma dla naszego bohatera niecodzienne zadanie. Tym razem chodzi o odnalezienie zwierciadła Archimedesa – legendarnej starożytnej broni, zdolnej podpalać całe floty.
           
Problem w tym, że nie tylko Gage szuka zwierciadła. Podczas swojej podróży i poczynań w Grecji cały czas czuje na karku oddech przeciwników z rytu egipskiego, groźnej sekty. Nie wspominając o dawnej i niebezpiecznej kochance Aurorze, zgrai bezwzględnych piratów i postrachu katakumb Omarze. W międzyczasie Ethan odnajdzie swoją ukochaną Astizę, która ma dla niego pewną niespodziankę, pomoże zwodować prototyp łodzi podwodnej i wpakuje wszystkich w niemałe kłopoty.
           
Lekkość książki "Berberyjscy piraci" wydanej przez Rebis sprawia, że czyta się ją bardzo przyjemnie. Główna postać wzbudza sympatię, drugoplanowe też dotrzymują jej kroku. Akcja toczy się szybko i dynamicznie, jak w dobrym filmie przygodowym. Osadzenie wydarzeń w czasach napoleońskich też jest ciekawym zabiegiem. Moja opinia jest zdecydowanie pozytywna. Może i nie jest to powieść, która zmieni świat, ale przynajmniej zapewnia dobrą rozrywkę.

Dori, 17 lat


Księgarni Matras  dziękuję za miłe chwile z książką.

"Żelazna córka" - Julie Kagawa - recenzja



Julie Kagawa – urodziła się w Kalifornii, ale przeprowadziła się z rodziną na Hawaje, gdy miała dziewięć lat. Od zawsze uwielbiała elfy i wróżki, a nade wszystko książki. W końcu postanowiła napisać swoją. Książka „Żelazny król” jest pierwszym tomem serii zatytułowanej „Żelazny dwór”. Ukazała się w 2010 roku, a „Żelazna córka” jest jej kontynuacją.

Żelazna córka - Julie KagawaMeghan Chase trafiła na zimowy dwór, bo zawarła umowę z księciem Ashem. On pomoże jej uratować brata z rąk Żelaznego Króla, a ona dobrowolnie uda się na zimowy dwór. Oboje wywiązali się z tego, co obiecali, jednak ma to skutek uboczny. Podczas wspólnych przygód coś pomiędzy nimi zaiskrzyło – pomiędzy księciem zimy, elfem, a księżniczką lata, półelfem. Jest to uczucie, które w krainie Nigdynigdy jest z góry skazane na niepowodzenie.

Podczas pobytu Meghan na zamku królowej zimy Mad, ginie Sage, jeden z trzech jej synów. Sage bronił Berła Pór Roku przed żelaznymi stworami. Ash, chcąc ocalić Meghan przed gniewem Mad, pojedynkuje się za swoim bratem, Rowanem, i rani go. Meghan ucieka wraz z Ashem, który od tej pory jest poszukiwanym przestępcą. Niedługo po opuszczeniu zamku spotykają Robina Koleżkę, przyjaciela Meghan, który opiekował się nią, gdy żyła w świecie ludzi. Ash samotnie wyrusza na poszukiwanie skradzionego Berła. Robin z Megan mają wrócić do świata ludzi, jednak zostają wezwani przez Grima – magicznego kota, który ma dla nich zadanie.

Czy Berło wróci do Zimy?
Czy Meghan wróci do swojego świata?
Kogo wybierze Meghan – wiernego przyjaciela, Robina czy tajemniczego księcia Asha?

„Żelazna córka” jest drugim tomem serii Żelazny Dwór. Mimo, że nie znam pierwszej części od razu spodobała mi się ta książka i zamierzam przeczytać pozostałe części. Czyta się ją bardzo łatwo. Wartka i przemyślana akcja sprawia, że nie można się oderwać. Autorka stworzyła tu bardzo ciekawy świat, który kryje mnóstwo tajemnic. Jest to bardzo dobra lektura, szczególnie dla nastolatek.

Polecam,
Annabeth, 14 lat


Dziękuję Wydawnictwu Amber za możliwość przeczytania tej książki!


"Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" - Drew Magary - recenzja


Jak wyglądałby świat, w którym istnieje lekarstwo na starość? Pewnie wiele osób w tym momencie zacznie rozmyślać o tym, jak cudowny byłby świat, w którym wszyscy mają po dwadzieścia lat, są zdrowi i pełni życia. Co prawda nadal można by umrzeć wpadając pod auto lub chorując na raka, lecz śmierć z powodu starości byłaby już niemożliwa. Czyż nie byłoby cudownie?


Drew Magary, amerykański dziennikarz i bloger, w swojej debiutanckiej powieści "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” pokazuje, że życie w takim świecie wcale nie byłoby idealne.

Podajmy prosty przykład. Wziąłeś ślub i obiecałeś swojej żonie, że nie opuścisz jej aż do śmieci. Nagle okazuje się, że obydwoje będziecie żyć wiecznie. Razem przez następny tysiąc lat… Jeżeli nie jesteś zniewieściałym wampirem i jego głupiutką dziewczyną, ta wizja raczej nie wprawiła cię w zachwyt.

Po wynalezieniu lekarstwa „na starość” na świecie zapanował chaos. Chińczycy natychmiast wprowadzili nakaz tatuowania noworodkom ich dat urodzenia, aby zapobiec przyszłym nieporozumieniom. Młodzi gwiazdorzy są namawiani do przyjęcia lekarstwa, aby już zawsze mogli grać nastolatków w lubianych serialach. Pewna matka podała swojej ośmiomiesięcznej córce lekarstwo, ponieważ nie chciała, aby ta dorosła. Świat pilnie potrzebuje reform, które należy wprowadzić jak najszybciej. Inaczej ucierpi o wiele więcej osób.

John Farrell jest jednym z pierwszych ludzi, którzy przyjęli lekarstwo. Zaczyna prowadzić dziennik, w którym opisuje wszystkie zmiany, które zachodzą w jego otoczeniu, opowiada o swojej rodzinie i przyjaciołach oraz zamieszcza ciekawe artykuły prasowe, maile i ogłoszenia. Przez pryzmat jego doświadczeń obserwujemy świat, który zachłystuje się nieśmiertelnością.

Drew Magary ma talent narracyjny, potrafi zafascynować czytelnika i utrzymywać go w napięciu. Książka podzielona jest na cztery części, pierwsze dwie przeczytałam jednym tchem, zachwycając się ich błyskotliwością i oryginalnością. Niestety w połowie książki miałam wrażenie, że autor pogubił się w swoim świecie i stracił wątek. Akcja praktycznie stanęła w miejscu, a historia zaczęła być nużąca. Doszło do tego, że wolałam czytać lekturę szkolną („Krzyżaków”), zamiast „Nieśmiertelność…”. Kiedy dobrnęłam do końca, miałam wrażenie, że Magary nie wykorzystał całego potencjału swojej książki. Zwłaszcza banalne i skrótowe zakończenie pozostawia wiele do życzenia.

Mimo wad, „Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” naprawdę warto przeczytać. Porusza ważny problem i ukazuje oklepany temat w nowym świetle. Można przymknąć oko na niedoskonałości i wybrać się w podróż do świata, w którym Śmierć popełniła samobójstwo z nudów.

I co, nadal chcesz być nieśmiertelny?...

- Mimbla, 15 lat


Za fajną książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński S-ka.

„Listy starego anioła do młodego” - Janusz Pyda - recenzja


„Listy starego anioła do młodego”  to pozycja dominikanina Janusza Pydy.

Listy starego anioła do młodego - Janusz Pyda

Książka jest zbiorem lisów starszego i doświadczonego anioła Zezuela do swojego młodszego kolegi Kasjela. Kasjel ze względu na swoje małe doświadczenie pełni funkcje anioła stróża, czyli jak nazywa to autor, pracuje w Oddziale Bożej Opatrzności Indywidualnej.

Jednak głównym bohaterem utworu jest podopieczny Kasjela, którego nie poznajemy z imienia. Pomimo to, jest on nam bardzo bliski, gdyż tak jak każdy z nas staje przed trudnymi decyzjami i wyborami. Zezuel radzi swojemu koledze jak postępować w tych sytuacjach i jak ma wspierać swojego podopiecznego. 

W książce zostały poruszone różne problemy, m in. modlitwy czy grzechów głównych, ale również egoizmu, cierpienia, szczęście czy poszukiwania autorytetów.

Forma wypowiedzi jaką przyjął autor sprawia, że nie narzuca nam swoich poglądów, ale pozwala się im przyjrzeć i przemyśleć je. Utwór staje się tym ciekawszy, że twórca wzbogaca go w liczne porównania, metafory oraz odwołania do Pisma Świętego.

Chciałabym bardzo serdecznie polecić tę książkę wszystkim, którzy mają już dość nudnych i monotonnych poradników. To dzieło emanuje poczuciem humoru, chociaż porusza poważne  tematy.


Tilia, 15 lat



Wydawnictwu W drodze serdecznie dziękuję za książkę.